KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Polanka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Maj 26, 2016 9:30 pm

//Ok, skończmy ten spam - Kal mi pasi, w końcu chciałam być porwana - uzgodniłyśmy to wcześniej. Dla Talki jest [z/t], Kalipso napisz w lochach. ^^
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Cze 12, 2016 7:27 pm

Trochę pokaleczony i z brudną od krwi prawą przednią kończyną, Misterioso dokuśtykał do tej niewielkiej polanki. Trawa była tak pięknie zielona że przez chwilę zachciało mu się jej spróbować. Powstrzymał się jednak - wiedział że mu nie zasmakuje, a nie chciał mieć gorzkiego smaku w buzi. Położył się więc tylko i zmrużył oczy by wygrzać się w słońcu. Zaraz jednak na niebie pojawiły się chmury i zaczął padać śnieg. Znowu?! oburzył się Mist i wstał. Nie chciał leżeć na zimnym śniegu. Co to za wstrętna rzecz, biały piasek nie powinien spadać z nieba! pomyślał pamiętając tłumaczenie Estia.
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Cze 12, 2016 7:38 pm

Przygalopowała bez pośpiechu.Chciała się na chwilkę oderwać od życia codziennego,a tu...taki klops.Zobaczyła poranionego,myszatego ogierka przypominającego Estentiora tylko bez tej skarpetki na przednim kopytku.Zaniepokoiła się lekko lecz podeszła do nieznajomego źrebaka.Witaj,czy mogę ci w czymś pomóc?Zapytała grzecznie i właśnie zauważyła,że pada śnieg.Brrr...Co za dzień.Pomyślała po czym stwierdziła ,że musi się spotkać z matką.Przecież dawno jej nie widziała i też trochę tęskniła.
Uśmiechnęła się i spojrzała swoimi dużymi oczkami na młodego ogierka o wiele młodszego od niej.Chociaż nie aż tak.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Polanka    Pon Cze 13, 2016 7:53 pm

- Hej! - zawołał Misterioso radośnie gdy ujrzał nadbiegającą klaczkę. Była dwa razy starsza od niego, ale nie był to dla niego jakiś wielki problem. Zresztą miał wysokich rodziców i już teraz przewyższał źrebaki w jego wieku, więc Atena nie była od niego o wiele wyższa. - Pomóc? - zastanowił się. - A... możesz coś zobić zeby to - i tu wskazał na spadający śnieg - przestało się sypać z nieba? - poprosił. - A ja mogę ci w czymś pomóc? - zapytał, myśląc że to jakieś pytanie grzecznościowe, które należy zadawać przy poznawaniu nowych osób.
- A tak w ogóle to jestem Misteioso. - przedstawił się. - A ty? - zapytał.
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Cze 14, 2016 7:41 am

Ja niestety nie mogę.Poproś o to bogów i to jest.....Zamyśliła się by po chwili odpowiedzieć.Śnieg.
Zaśmiała się cicho.Nie nie musisz.Ja nie potrzebuję pomocy.A czemu ty masz tyle ran na sobie?
Zapytała lekko zdziwiona.Ja jestem Atena miło mi.Zastrzygła uchem,a po chwili położyła się na trawie.Mogły być tu węże ale nie natrafiła na żadnego.Uśmiechnęła się do ogierka by po chwili rozejrzeć się dookoła.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Cze 16, 2016 12:26 pm

- Kto to są bodzy? I gdzie oni mieszkają? Zaplowadzisz mnie do nich, to lazem ich poplosimy? - zapytał Misterioso. Śnieg. Ojej. Estio się mylił, będę musiał mu powiedzieć że to śnieg a nie piasek. - Do czego on właściwie służy? - zadał kolejne pytanie. 
Ach, a więc chciała mi pomóc z ranami! zrozumiał. - No bo... Dzewo na mnie wpadło. - wytłumaczył. - Ale nic mi nie jest. - dodał szybko. Atenka się położyła, ale Mistuś, jak prawdziwy silny ogier, zotsał na nogach i z góry przyglądał się klaczce. Uśmiechnął się do niej. Ładna była, taka puchata i w takie śmieszne łatki... Tak jak mama... Mama też była w takie łaty, tyle że szare... pomyślał smutno. Ciekawe gdzie ona jest? Tak bardzo tęsknił za Dasmarą, ale nigdzie nie mógł jej znaleźć. Jeszcze się łudził że go kocha...


Ostatnio zmieniony przez Misterioso dnia Wto Cze 21, 2016 7:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Cze 21, 2016 6:51 pm

Zachichotała cicho po czym zaczęła tłumaczyć.Bogowie to takie konie,które jak mi tłumaczyła mama prawdziwa są w niebie i pilnują nas byśmy nie zrobili czegoś głupiego.Nie mogę cię do nich zaprowadzić.Musisz się pomodlić w myślach.Rozejrzała się i znów spojrzała na Misteriosa.
Śnieg?Właściwie to nie wiem.Może kiedyś zapytamy się jakiejś klaczy albo dorosłego ogiera po co to komu?Drzewo?Uuuu...Musiało boleć.Powiedziała i przyczołgała się do nóg ogiera.
Podniosła jedną tą okaleczoną i obejrzała ją dokładnie.Ciebie to nie boli?Zapytała zdziwiona.
Odwzajemniła uśmiech i wróciła na miejsce w którym wcześniej leżała.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Cze 21, 2016 7:17 pm

Konie w niebie? Jakto? zdziwił się Misterioso. Pilnują mnie?! oburzył się i spojrzał do góry. Oprócz chmur nic dziwnego nie zauważył. Pomodlić... wrócił wzrokiem do Atenki. Nic nie odpowiedział po jej słowach, zastanawiał się, jak się modli. Nigdy tego nie robił, więc nie wiedział jak. - A... jak właściwie się modli? - zapytał i spojrzał gdzieś w bok, lekko zakłopotany. Co za wstyd, pytać o coś klaczkę! No ale co poradzić? Mogłem udawać że wiem i zapytać potem Estia... pomyślał niezbyt przekonany, w końcu od przyjaciela też nie chciał być gorszy. Zresztą jeśli Atena mu powie, to będzie mógł się pochwalić swoją wiedzą przed Estiem, przed Buką, przed Mią, przed Chackiem...
Albo mógłbym zapytać mamę! wpadł na ten genialny pomysł, ale zaraz sobie przypomniał... Mama mnie zostawiła. westchnął. Zesmutniał i spuścił wzrok. Wbił go w śnieg u swoich stóp (kopyt). Pokiwał głową gdy klaczka zaproponowała by zapytać kogoś dorosłego. Uśmiechnął się smutno, przełykając ślinę. Nie znosił tych momentów gdy tak mu się ściskało gardło. Potrząsnął głową żeby odgonić myśli o mamie. Nawet całkiem skutecznie. - Możemy zlobić wyścigi... Kto pielwszy się dowie do czego służy śnieg - ten wygla! - zaproponował. Był wręcz przekonany że Atena pierwsza się dowie, Mist jakoś nie znał zbyt wielu dorosłych koni... Reta, Wera, Wanilia i Lily. wyliczył, starannie omijając myśl o Dasmarze. No i wszyscy z zebrań. dodał. W sumie nie tak aż mało, może dam radę. pomyślał z nadzieją.
Tymczasem Atena obserwowała skaleczone nogi Myszatka. Fajnie było, jak tak się o niego troszczyła, bardzo przyjemne uczucie. - Boli. - potwierdził i szeroko się uśmiechnął, co mogło wyglądać trochę dziwnie, w końcu ból nie powinien chyba wywoływać uśmiechu. Ale klaczka tak fajnie się tej nodze przyglądała, tak jakby na prawdę jej na Mistusiu zależało, że on po prostu nie mógł się do niej nie uśmiechnąć. Zaraz jednak Atena wróciła na swoje wcześniejsze miejsce, a Misterioso nadal stał.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Cze 21, 2016 7:47 pm

Patrzy się w góre i mówi się do bogów ,żeby pomogli,żeby coś tam innego zrobili no do słownie o wszystko można poprosić.Wytłumaczyła.Wiedziała,że ogierek jest mniejszy od niej.
Dobrze.Zrobimy taki wyścig jak tylko porozmawiamy.Mrugnęła oczkiem.
Znów spojrzała na nogę ogierka.Na prawdę boli?Zapytała i popatrzyła na jego minę.
Nie wyglądał jakby go co kolwiek bolało.A co zrobiłeś ,że te drzewo na ciebie spadło?
Zadała pytanie.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Polanka    Pią Cze 24, 2016 12:44 am

Misterioso spojrzał z zainteresowaniem na Atenkę. Była taka mądra! Prawie jak... mama... Myszatek westchnął, ale zaraz szybko potrząsnął łbem, starając się wyrzucić z siebie wspomnienia.
Spojrzała w niebo. - Hej bodzy. Jestem Mistelioso, ale możecie mi mówić Mist. Zlesztą jak chcecie. - przedstawił się. - A wy jak się nazywacie? - zapytał. - Mam taką splawę... Moglibyście coś zlobić żeby śnieg przestał już padać? Ploszę... - poprosił i radosnym wzrokiem znów spojrzał na klaczkę. - Myślisz że przestanie? - zapytał, chociaż tak naprawdę śnieg już mu aż tak bardzo nie przeszkadzał.
Przytaknął na propozycję Atenki. Jemu taki układ pasował, szczególnie że fajnie mu się z nią rozmawiało... Mimo iż robił z siebie głupka, zadając te wszystkie pytania. Ale cóż poradzić, że ona tyle wiedziała, a on był wszystkiego ciekaw?
- Tak, boli, nawet dosyć baldzo, ale jak do mnie podchodzisz, to boli dużo mniej. - wytłumaczył ogierek z uśmiechem.
Potem postarał się przypomnieć sobie jak to było że drzewo na niego wpadło. - Biegłem, a na ziemi było ślisko i kiedy zawiało mocno, dzewo się poślizgnęło. Ja byłem blisko, a ono nie chciało spaść, więc żuciło się na mnie. No a ja jestem mniejszy od dzewa, więc spadłem, a ono nie. - wyjaśnił. - Tak powiedział Estio, bo ja niewiele pamiętam. - dodał, żeby nie było nieporozumień. - Potem zemdlałem, a jak się obudziłem to i tak długo nie mogłem wstać, Estio mówił że może dzewo rzuciło na mnie klątwę, ale plawdopodobnie po plostu mocno mi psywaliło. - zakończył. - Ale ja genelalnie mam pecha do dzew. - stwierdził. - I do nóg. - przypomniał sobie że już kiedyś miał na nóżkach strupy, po tym jak skakał przez... Drzewo! To by się zgadzało. pomyślał logicznie.
Powrót do góry Go down
Savashia
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Lip 24, 2016 8:46 pm

// Minął już dokładnie miesiąc [30 dni] od ostatniego posta tutaj, więc pozwolę sobie uznać, że was tu nie ma...
Każdy może tu wpaść, porwania również dozwolone ^^


Przybiegłam tu kłusem, wysoko unosząc nogi. Wciągałam w płuca rześkie, chłodne powietrze. Obok mnie, raz po raz z wysokiej trawy wynurzało się zwierzątko o orzechowej barwie sierści. Zatrzymałam się w końcu, aby coś przegryźć. Trawa była nadzwyczaj soczysta i smaczna, więc zajęłam się skubaniem zielonych źdźbeł. Tym czasem wydra hasała wśród roślinności, bawiąc się w najlepsze.
Powrót do góry Go down
Rebel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Sro Lip 27, 2016 7:59 pm

Przybiegłam tu bardzo szybkim galopem ścigając się z Andreą. Lecz nie zauważyłam pnia i się wywaliłam, a potem zaczęłam się turlać zatrzymując się obok klaczy. No nie natychmiast się podniosłam z podskokiem dosyć wielkim i wycofałam się parę kroków. Zaś lis biegł dalej i wpadł w mały stok kamyczków. Położyłam się na chwilę i zaczęłam walić głową o ziemię. Na co ja musiałam wyjść. Natychmiast się podniosłam i pokręciłam łbem. Lis z piskiem wskoczył mi na szyję i się owinął.
Powrót do góry Go down
Savashia
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Polanka    Pią Lip 29, 2016 8:31 am

Ciszę przerwał stukot kopyt, który stawał się coraz głośniejszy. Podniosłam głowę, szukając źródła dźwięku. Zobaczyłam klacz pędzącą galopem. Myślałam, że pokona przeszkodę jaką był pień, ale niestety się przeliczyłam. Nieznajoma potknęła się i przeturlała, zatrzymując obok mnie.
- Nic ci nie jest? - zapytałam, chcąc jej pomóc wstać. Ta jednak zdążyła już wyskoczyć w górę, oddalając się ode mnie. Lumeo pobiegł w stronę rudego stworzenia bardziej z zainteresowaniem niż chęcią pomocy, węsząc w jego pobliżu.Kiedy lis wyskoczył, pomykając w stronę klaczy, wydra umknęła w bok, ze zdziwieniem patrząc na mnie.
Powrót do góry Go down
Rebel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Pią Lip 29, 2016 9:59 am

Myślałam, że klacz mnie nie zauważy, ale jak można nie zauważyć tak wielkiego konia? Nie nic mi nie jest-odpowiedziałam na pytaniem klaczy. Po chwili jednak do niej podeszłam. Jestem Rebel, a ty jak się nazywasz?-zapytałam i podałam jej kopyto na powitanie. Zwykle tak nie robiłam. Zazwyczaj było tak, że dla innych koni byłam wredna, ale dobra. Andrea zaś widząc wydrę zeskoczyła z szyi. Podreptała w stronę stworzenia i przechyliła główkę.
Powrót do góry Go down
Savashia
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Lip 31, 2016 8:49 pm

Uśmiechnęłam się pogodnie, choć delikatnie.
- To dobrze - odparłam, gdy klacz powiedziała, że nic sobie nie zrobiła. W końcu nikomu nie życzyłam źle. Również podałam nowo przybyłej kopyto, uśmiechając się. W sumie... rzadko kiedy przestawałam się uśmiechać.
- Savashia - przedstawiłam się - Od dawna tu jesteś? - zagaiłam, żeby jakoś rozpocząć rozmowę. Ukradkiem spojrzałam na Lumeo. Wydra przyglądała się lisicy z nieukrywanym zainteresowaniem. Przez chwilę stała w bezruchu, po czym jak gdyby nigdy nic przeturlała się. Jak nic, brakowało mu instynktów samozachowawczych.
Powrót do góry Go down
Snow
Namiestnik
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Sie 23, 2016 9:38 am

//Nie ma was
Wstąpiła tu spokojnym kłusem. Rozejrzała się i prychnęła-Świetnie nie ma śniegu i jestem na terenach niczyich-mruknęła do siebie. Za chwilę coś poruszyło się w trawie klacz tupnęła nogą-Nie rób sobie ze mnie żartów-mruknęła, a zza trawy ukazał się tygrys. Snow chciała pobyć chwilę bez jej towarzysza, więc zwierze poszło po pożywienie dla siebie tym razem ponieważ pełna krew mogła zjeść sobie trawę. Po chwili skubnęła kilka źdźbeł trawy, a później stanęła na baczność, uszy nastawiła i zaczęła się rozglądać.
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Sie 23, 2016 10:03 am

Przybiegł tutaj. Super.. Znowu na terenach niczyich mruknął.  Zobaczył jakąś biała kropkę. Podszedł bliżej. Jego oczom ukazała się biała klacz, dość wysoka. Witaj powiedział z lekkim uśmiechem. Skubnął sobie trochę trawy. Rozejrzał się. Nic.. Pustka... Ani żywej duszy.  Ale nie wiadomo czy w cieniu drzew nie chowa się jakiś drapieżnik. Patrzył na drzewa jeszcze długą chwilę. Spojrzał na klacz.
/Wybacz, że tak krótko....
Powrót do góry Go down
Snow
Namiestnik
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Sie 23, 2016 4:58 pm

Nagle oczom klaczy ukazał się o 10 cm od niej wyższy ogier. Witaj-powiedziała bez żadnego nastroju (póki co Razz) nagle poczuła obcy zapach i wiedziała, że ten ogier nie był z SLS. Oho i tu się pokazuje we własnej osobie panna małomówna Snow. Klacz zmusiła siebie na baaaardzo delikatny uśmiech. Nie znała tego ogiera i wolała się nie pakować w tarapaty. Miała z siebie wydusić słowo, ale odmówiła sobie tego. Nie wiadomo czemu.
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Sie 25, 2016 10:32 am

Spojrzał na klacz. Ładysz. A ciebie jak zwą? zapytał. Skubnął sobie trochę trawy. Znowu sie rozejrzał. Miał wrażenie, że coś ich obserwuje. Po chwili z cienia drzew wyskoczył królik ( tak wiem xD). Był przestraszony. Zobaczył na i szybko pognał w drugą stronę. Chyba zwierzęta mnie nie lubią.... pomyślał.  Lekko uśmiechnął się do klaczy. Jeszcze raz się rozejrzał. Tym razem nie było jakiegoś stworzenia. Ładysz westchnął. Tereny niczyje nie są takie złe.... pomyślał. Uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Snow
Namiestnik
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Sie 25, 2016 12:48 pm

Miło mi. Snow-powiedziała krótko z delikatnym niepewnym uśmiechem. Nagle coś poruszyło się w trawie był to królik. Klacz zachichotała w duszy, a na zewnątrz było widać u niej powagę i łagodny spokój. Westchnęła i popatrzyła na jakiś przypadkowy kwiat, ale za chwilę znowu powróciła wzrokiem do ogiera. Snow zastrzygła uszami ponieważ coś znowu poruszyło się w trawie był to mianowicie jej tygrys, który usiadł koło pełnej krwi. Klacz również usiadła-No, więc co cię tu sprowadza?-zapytała i spojrzała na tygrysa, który trzymał jabłko. Snow pokręciła głową, a tygrys spojrzał na Ładysza tak jak klacz, która zrobiła to samo czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Wrz 15, 2016 7:12 pm

//Załóżmy że nie ma nikogo

Reta przykłusowała tu bardzo głodna. Nareszcie moje życie zaczyna się układać! Z Fastwindem wszystko w porządku, ze stadem też... tylko Victoria... gdzie ona jest? zastanowiła się Reta. Oczekiwała najgorszego. Córeczka, pozostawiona na długo samotnie, pewnie już dawno umarła zjedzona na śniadanie przez jakąś mściwą bestię, albo leżała na jakieś polanie chora, jak tylko zamknie oczy to odeszjdzie, a może zataczała się gdzieś z głodu? Reta czuła jak łza spływa jej po ganaszu. I po co mi był źrebak? klacz zatrzymała się na tej polance. A może... a może znalazła lepszą zastępczą matkę? Albo... a co jeśli ona mnie szuka? po długiej naradzie z myślami, Reta zdecydowała że naje się, odpocznie, a potem pójdzie szukać córki. Zabrała się więc za jedzenie świerzej, soczystej trawy.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Lily
Władca
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Pią Wrz 16, 2016 8:21 am

Nagle dało się usłyszeć głośny odgłos stąpania. Ogromny, kurczakopodobny gigant zmierzał w stronę polanki. Potwór w przebiegał z cienia do cienia, łypając od czasu do czasu na ciebie z irytującą ciekawością, taką, z jaką patrzą ludzie w supermarketach, jeśli latasz z koleżanką w zielonych perukach i wdziankach skrzatów między półkami. Jednak potwór bynajmniej nie zamierzał zrobić zdjęcia, bo zaczęło mu burczeć w brzuchu. W cieniu zaczął przestępować z nogi na nogę, strosząc/jeżąc pióra/sierść. Oderwał dużą połać kory, która o milimetry przefrunęła nad twoją głową. Skrzeknął wyzywająco.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Lis 08, 2016 3:50 pm

//Bardzo bardzo przepraszam, nie zauważyłam

Reta, zauważając wielkiego potwora i słysząc dziwne piszczenie, podeszła do cienia w którym teraz znajdował się ptak. Co to takiego? Skąd to się tu wzięło? Przecież nie istnieją ptaki o takich rozmiarach. pomyślała, przyglądając się stworzeniu. Dziwne… Mimo wszystko, zebrała się u niej nadmierna agresja. Odwróciła się na przodzie i strzeliła w niego kopytami. Potem cwałem oddaliła się od niego o parę metrów, na tyle, żeby potwór musiał wyjść z cienia żeby z Retą walczyć.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Gru 11, 2016 2:50 pm

Przyszła wolnym krokiem na polanę.Nie miała co robić,a do tego nie chciało jej się zwiedzać tych zimnych terenów ,które znała już od długiego czasu.Rozejrzała się szybko omiatając wzrokiem każdy kącik polanki.Jedno wiedziała....Ona chcę mieć spokój,ciszę i nikt niech nie śmie jej przeszkadzać.Ale nie pogardziła by jakim normalnym towarzyszem do rozmów....Ale na prawdę NORMALNEGO.Stanęła i nie myśląc zbyt nad tym położyła się.
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Gru 11, 2016 4:37 pm

Bardzo powolnym krokiem szła przez tereny niczyje chodź powinna być na swoich. Rozglądała się uważnie wypatrując zagrożeń gdy nagle ujrzała karą klacz. Podeszła do niej zachowując jednak dystans bo każdy by chciał jednak mieć trochę przestrzeni. Usiadła na ziemi patrząc na nią uważnie. Skądś ją kojarzyła (To takie oczywiste skoro się poznały trochę tu xD). Chwila ja ją skądś znam ona chyba nazywała się Luizjana? Luiza? Jakoś tak? Pytała siebie po czym po chwili namysłu stwierdziła, że pora się odezwać. Witaj Luizjano cóż cię tu sprowadza? Zapytała dość cichym głosem, lecz nie za cichym by tamta mogła ją zrozumieć i usłyszeć. Taka już była Night kiedy miała dużo myśli zawsze mówiła dość cicho.

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polanka    

Powrót do góry Go down
 
Polanka
Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Polanka
» Niewielka polanka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: