KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Polanka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Sie 30, 2018 5:05 pm

/idę, bo mam za dużo fabuł. Jeśli chcesz to możesz mnie przytrzymać na jeszcze jednego posta.
//Zamieszczamy to jako walka? Czy jako próba porwania?

Poldarkowi udało się wycelować w Kion, która nie zareagowała na jego kopnięcie. Dlatego więc odwrócił się, żeby nie stać do klaczy tyłem. W ten sposób byłoby jej go łatwiej zaatakować. Przylgnął do niej bokiem i zaczął ją pchać. Klacz się zapierała, Poldark zrozumiał że nie będzie to takie łatwe, więc szybko zrezygnował i zaczął pchać Kion klatką piersiową. Tak było mu łatwiej, jego tylne nogi były silniejsze. Wyczuł przy żebrach jakąś linę, więc wyciągnął ją spod siebie i zaczął ją ciągnąć, z nadzieją utrudnienia klaczy ruchów. I już po chwili Gniada leżała, Poldark, któremu nie udało się utrzymć równowagi spadł na nią, ale jak najszybciej wstał.
Wyjął jeszczec jedną linę i związał nią przednie nogi klaczy i nadepnął na jej końcówkę, żeby nie mogła się sama rozplątać. Uspokoiłaś się? zapytał, ugryzł ją w nogę, po czym puścił linę i, nie czekając na odpowiedź, czym prędzej uciekł.

[z/t], chyba że Kion go dogoni
Powrót do góry Go down
Kion
Zielarz
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Sie 30, 2018 5:35 pm

//Dobra, puszczam cię. Umawiałyśmy się na porwanie więc chyba jako porwanie to zgłosimy.

Już popadłam w ekstazę czując ciepło ciała partnera, naprawdę liczyłam na to, że zabierze mnie do siebie od lochów i zajmie tak, jak się powinno zajmować damami, a on co zrobił?
Wstał ze mnie, nim zdążyłam się wyplątać z lin i wstać miałam już przednie nogi ciasno obwiązane kolejną porcją nici. Patrzyłam na niego z miłością i nadzieją na wspólną przyszłość.
-Przy tobie nie umiem być spokojna.-powiedziałam kuszącym głosem i machnęłam ogonem zamiatając ziemię.
Spięłam ciało gdy mnie ugryzł i zaśmiałam się. Już miałam dać mu jakiś sprośny komentarz, ale on zwyczajnie się odwrócił i zaczął uciekać.
Sekundę zajęło mi nim zorientowałam się, że ten nie żartuje.
-Ej! Czekaj! Gdzie idziesz!?!-krzyknęłam szarpiąc się w linach, które tak bardzo utrudniały mi ruchy.-Wracaj!!-warknęłam na oddalającego się ogiera.-Kocham cię, nie odchodź!!-darłam się do niego a mój krzyk roznosił się echem po polanie.
Kiedy w końcu udało mi się wstać poderwałam się i ruszyłam cwałem goniąc mojego ukochanego. Obwiązana linami wokół szyi i grzbietu pędziłam przed siebie, śladem Poldarka.
Nie mam pojęcia jak długo biegłam, lecz w końcu świadomość zdrady do mnie dotarła.
Zatrzymałam się głośno sapiąc. On musiał skręcić w inną drogę, albo w ogóle nie poruszał się ścieżkami. Muszę go znaleźć. Mówiłam do siebie szalejąc po Terenach Niczyich w desperackiej próbie odnalezienia mojego Białego Boga.

Z/T
Powrót do góry Go down
 
Polanka
Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: