KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Polanka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Sob Cze 16, 2018 1:08 pm

Uff, nie było niezręcznej ciszy, jaka się czasem zdarza. Najgorzej jest kiedy jedna strona chce kontynuować a druga wyraźnie nie ma na to ochoty lub nie potrafi podłapać tematu. Jeszcze chwila i zaczniemy się sobie wzajemnie zwierzać z problemów.
Kiedy on odpowiadał ja miałam pysk w trawie, byłam na niej skupiona i w nią wpatrzona, dlatego gdy Poldark powiedział "...i nie tylko." zastrzygłam uważnie uszami, aby żadna jego wypowiedź mi nie umknęła. Już miałam coś odpowiedzieć, uniosłam nieco łeb aby spojrzeć na towarzysza i wtedy dopiero zdałam sobie sprawę ze swojej głupoty. "I nie tylko trawa jest dobra" Chodziło mu o krzak, nie o mnie. Takie to się właśnie rzeczy dzieją kiedy umysł klaczy jest zaślepiony urodą ogiera, każde słowo tłumaczy jako komplement.
Zachichotałam krótko i cicho. Dobrze, że zanim odpowiedziałam zorientowałam się o co chodzi.
Więcej opanowania, nie takich samców spotykałaś na swojej drodze.
-Nie chcę być irytująco dociekliwa, ale mogę wiedzieć skąd jesteś?-zapytałam miło.
Znam takich co po tego typu pytaniu rzucają każdemu liny na szyję.
-Jakoś nie mogę przypomnieć sobie twojego zapachu, chyba rzadko spotykam konie z twojego stada.-wyjaśniłam dla ścisłości, lekko przekręcając łeb i patrząc na jasnego konia.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Cze 17, 2018 11:40 pm

Poldark miał spuszczoną głowę, kiedy usłyszał śmiech Kion. Spojrzał na nią pytająco, podnosząc głowę. Automatycznie się rozejrzał: nie mógł zrozumieć co się stało. Chciał o to zapytać klacz, kiedy przełknie już trawę, ale ta zmieniła temat. Interesuje ją z jakiego pochodzę stada? spojrzał na nią podejrzliwie.
Ze Stada Ukrytych Łez. odpowiedział bez owijania w bawełnę. Dlaczego miałby ukrywać tą informację? Klacz nie wyglądała na wrogo nastawioną. A ty… wciągnął powietrze. Nie należysz do mojego stada. Skąd więc pochodzisz? spytał. Nie interesowało go to bardzo, zapytał tylko z grzeczności. Choć może powinno, bo prawdopodobnie lepiej by się dogadywał z członkami swojego stada. Mógłby rozmawiać o sojuszu, o terenach, o władczyni… choć tak naprawdę lubił spędzać czas też z końmi należącymi do innych stad.
Widząc że rozmowa nabiera sensu, Poldark zdecydował wstrzymać się od jedzenia i skupić się na dopiero co poznanej klaczy. Spojrzał na nią neutralnym wzrokiem, czekając na dalszy tok wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Wto Cze 19, 2018 12:39 am

Nie zapytał dlaczego się zaśmiałam? Bardzo dobrze. Nie powiedziałabym mu prawdy, było by to zbyt żenujące, musiałabym kłamać, a w tym nie jestem dobra, choć kiedyś myślałam inaczej.
Spojrzenie jakim mnie obdarzył wywołało u mnie niepokój. Skąd taki brak zaufania? Znaczy nie to, że się dziwię, sama mam powody by się nie zbliżać do żadnego ogiera, gdyż mam ich dosyć już po uszy, ale jakoś tak przez chwilę nieswojo mi się zrobiło. Z drugiej strony to znaczy, że wyglądam groźnie. Taka sobie niepozorna, ładna klacz porywaczka, zabójczyni.
Odpowiedź uzyskałam. SUŁ. To pewnie przez to specyficzne suche powietrze na pustyniach zapachy ciężej przywierają do sierści.
-Nie nie należę do twojego stada.-potwierdziłam oficjalnie.-Krwawa Zemsta się kłania.-w tym samym momencie wykonałam lekki ukłon w stronę białego. Może trochę prześmiewczo to wyglądało, zupełnie jakbym ignorowała potęgę swojego stada. Sądzę jednak, że tak naprawdę chciałam załagodzić ewentualny szok i złość jaką mogło to wywołać w ogierze. Wiem, że niemalże każdy, kto spotkał kogoś z SKZ ma z tego spotkania złe wspomnienia.
-Ale nie martw się nie zaatakuję cię, no chyba, że o to poprosisz.-elegancko uprzedziłam, mrugając figlarnie oczkiem do Achała.
Mogłabym go zaciągnąć do lochów i robić z nim cokolwiek bym chciała. Rozmarzyłam się.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Cze 28, 2018 12:42 am

Rozmowa toczyła się powoli i spokojnie, właśnie tak jak lubił Poldark. Zastrzygł uchem słysząc odpowiedź. Sojusz. przeleciało mu przez głowę. Wredni i bezlitośni. przypomniał sobie słowa Forest. Okrutni, aroganccy, silni, wytrzymali. powtórzył sobie w myślach to co powiedziała Rose. SKZ, sojusz. wziął głęboki wdech i wydech, utrzymując kamienny wyraz pyska. Skupił się na klaczy. Kion ukłoniła się w jego stronę. Powinna mnie już dawno porwać. pomyślał. W tej właśnie chwili, klacz zażartowała właśnie na ten temat. Nie, dziękuję. uśmiechnął się słysząc jej propozycję i spuścił głowę. Dotknął chrapami do lewej przedniej pęciny, ale szybko podniósł na nowo łeb. Jeśli mnie poprosisz, mógłbym zrobić to samo. dodał i definitywnie, zdecydowanym ruchem podrapał się po pęcinie. Spokojnie podniósł głowę, machnął ogonem, żeby cisza nie była taka niezręczna.
Wiem że wasze stado ma sporo wrogów… jakie są wasze relacje z naszymi członkami? zapytał. Próbował brzmieć jak najbardziej ciekawsko, choć tak naprawdę chciał mieć tylko jak najwięcej informacji do przekazania władczyni.
Powrót do góry Go down
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Czw Cze 28, 2018 1:07 am

Jego odpowiedź mnie nie zdziwiła, ale ja postanowiłam się pobawić.
Cóż to za propozycja. Uśmiechnęłam się zawadiacko w myślach.
-Dziękuję za tak kuszącą ofertę, zastanowię się.-odpowiedziałam przymilnie.
Och taki ogier to by mnie mógł porywać ile razy by chciał. Ksz spokój kochana. Ukróciłam swoje haniebne myśli, które pochodziły z coraz bardziej niebezpiecznych rejonów mózgu, sterowanych przez instynkty.
Zapadła krótka cisza. Szczęśliwie biały szybko ją przerwał.
Popatrzyłam na niego nieśmiałym wzrokiem ukrywającym nutkę pożądania.
-My ogólnie nikogo nie lubimy.-odpowiedziałam krótko.-Zazwyczaj trzymamy się swoich terenów, na których robimy co tylko chcemy.-dodałam poniekąd usprawiedliwiając swoje stado. Nasze tereny, nasze zasady.-Przekroczycie naszą granicę to oberwiecie, jeśli będziecie poza nią nie będziecie nas obchodzić.-wyjaśniłam ogólne działanie Krwawej Zemsty zrobiłam to z totalną obojętnością. Zupełnie jakby tortury, przymusowe krycia, zniewalanie, okaleczanie nie były niczym specjalnym. Wiem, że w innych stadach też się takie cuda dzieją.
Zrobiło mi się niezręcznie. Zwykłe spotkanie zmieniło się niemalże w debatę polityczną, tajne wymiany informacji.
-Ale nie martw się, nie mamy wojny, więc jesteście bezpieczni.-leniwie wyciągnęłam jedną tylną nogę w tył rozciągając kończynę i kręgosłup.-Gdyby była nie mielibyście szans.-lekko się napuszyłam, jednak posłałam zalotny uśmiech jasnemu.-Jak wielu macie wojowników?-zapytałam bez ogródek, oczywiście całkowicie z ciekawości. Niepostrzeżenie przysunęłam się o krok do Achała. W końcu kto wie czy ktoś nas nie podsłuchuje. Nie mam pojęcia, jak by miał nas ktokolwiek podsłuchiwać, ale warto się przecież zabezpieczyć.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Pon Lip 02, 2018 11:41 pm

//Sorki że teraz Embarassed

Poldark nie zareagował na słowa klaczy. Spojrzał na nią jedynie zdziwiony. Czy miała coś do ukrycia? Kto normalny lubi być porwany? Ja bym się nawet nie zastanawiał. pomyślał, ale spróbował niczego nie okazywać.
Kiedy Kion gadała o sprawach politycznych, Poldark udawał znudzenie i nie zainteresowanie. Przerzucił ciężar z jednej tylnej nogi na drugą i podrapał się zębami w bok. Czyli teraz mnie nie porwiesz. powiedział jakby żartował, ale jego miną została kamienną.
Przestał udawać znudzenie, kiedy klacz wspomniała o wojnach. Uśmiechnęła się potem do niego, ale ogier nie zrozumiał powodu jej uśmiechu. Mimo wszystko odwzajemnił uśmiech, uśmiechając się pod nosem (wybacz :') ).
Jej pytanie trochę go zdziwiło, ale rozumiał że jak on o coś zapytał, to logicznie teraz była kolej klaczy. No… zamyślił się. Na pewno nie znam wszystkich… mamy ich… może dwóch… nie, raczej ze trzech, czterech,
moze więcej, bo nie znam wszystkich.
wyminął się w ten sposób z odpowiedzi. Był jeszcze chwilę zamyślony, po czym kiwnął głową, żeby dodać sobie pewności siebie. Wystarczyło mu rozmów o polityce.
Powrót do góry Go down
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Sro Lip 04, 2018 12:31 am

Na jego stwierdzenie o porwaniu uśmiechnęłam się tajemniczo i sięgnęłam po trawę.
Przyjrzałam mu się maślanymi oczyma. Ten uśmiech jest tylko dla mnie.
Słysząc jego odpowiedź popatrzyłam na niego wyraźnie zdziwiona. Wojowników nie przybywa wielu z dnia na dzień, jeśli opuścił swoje tereny mając dwóch wojowników to znaczy, że dalej ilość wojaków nie przekracza liczby 2.
Zdziwienie ustąpiła miejscu rozbawieniu i uczuciu triumfu. Zwyczajnie zaczęłam się śmiać.
-Naprawdę?-dopytałam uspakajając się trochę.-To pewnie macie dużo Artystów lub Medyków.-dodałam wypowiadając oczywisty wniosek.
Nie wyczułam żeby biały kłamał.
Byłam w szoku. Moje stado składa się w 75% z wojowników, a SKZ małą grupą nie jest.
Spojrzałam dyskretnie na Poldarka. Może zaproponuję memu władcy wszczęcie wojny? Mogłabym wtedy ogiera bez przeszkód porwać i zająć się nim odpowiednio.
Stałam tak chwilę, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że przyglądam się Achałowi zdecydowanie dłużej niż dopuszcza etykieta.
Myślami odpłynęłam do ciemnej krainy fantazji.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Lip 15, 2018 12:13 am

Klacz znowu uśmiechnęła się bez powodu. Poldark tego nie rozumiał, ale akceptował to. Zobaczył na jej pysku zdziwienie, które szybko zmieniło się w rozbawienie. Kion zaczęła się po prostu śmiać. Teraz to ogier stał trochę zdziwiony. Czy powiedział coś na tyle głupiego, żeby dopiero co poznana klacz miała się z niego śmiać?
Pewnie więcej od was. stwierdził tajemniczo, na jej wniosek. Wy pewnie jesteście prawie wszyscy wojownikami, nie? zapytał, choć brzmiało to bardziej jak stwierdzenie.
Są trochę przereklamowani. Wcale nie są tacy źli. Może i dałoby się związać z nimi w sojuszu… pomyślał, choć próbował nie dawać po sobie niczego do zrozumienia.
Spuścił na chwilę głowę, żeby podrapać się w pęcinę, a kiedy ją podniósł poczuł na sobie wzrok klaczy. Było to normalne, w końcu pewnie tak jak on, chciała zapamiętać jak najwięcej detali, żeby opowiedzieć swojemu władcy. Nie mając niczego do powiedzenia, zerwał sobie parę źdźbeł trawy, żeby je zjeść, nie z głodu, tylko z nudów. Kiedy jednak klacz przyglądała mu się dłużej, ogier zwątpił i odwrócił na chwilę głowę. Może zagapiła się na coś co jest za mną? rozejrzał się, ale nie zauważył niczego ciekawego. Parsknął więc tylko i wrócił spokojnie do jedzenia trawy.
Powrót do góry Go down
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Nie Lip 15, 2018 12:34 am

By się uśmiechać i wyrażać w ten sposób swoją radość nie trzeba mieć powodu? Nie brzmi to składnie, ale tak już jest, niestety nic tego nie zmieni.
Zdziwienie towarzysza nieco mnie speszyło, lecz nie powstrzymywałam przez to rozbawienia.
-Tak, nie dosyć, że moje stado samo w sobie składa się z wielu osobników, to faktycznie większość z nas wybrała walkę zamiast sztuki i leczenia.-powiedziałam szczerze i potrząsnęłam łbem i szyją aby poprawić niesforna grzywę.
Tak, on zauważył, że się na niego patrzę, ale chyba jeszcze nie dopuszczał do siebie takiej myśli.
On jadł, ja się patrzyłam na niego. Przerwałam, rozejrzałam się dookoła i jeszcze raz potrząsnęłam głową, strzeliłam ogonem odganiając niewidzialną muchę.
-Każdy miał inny powód dlaczego wybrał to stado, część chciała czuć dyscyplinę, inni szukają zemsty, jeszcze inni za pomocą siły chcą dość do szczytu władzy, ponieważ nie mają nic innego do zaoferowania, ale większość ma zwyczajnie nierówno pod sufitem i nigdzie indziej by ich nie przyjęto.-wytłumaczyłam nie wiedząc dlaczego i po co.
Swoją drogą zaczęłam się zastanawiać jaką ścieżkę wybrał biały. Na medyka mi nie pasował, może artysta, ciała wojownika nie ma, ale sposób bycia pasuje.
Zniżyłam łeb i zerwałam nieco źdźbeł. Ogier nie wykazywał szczególnej chęci do rozmowy, czy to znak? Zwraca bardziej uwagę na czyny. To takie nietypowe.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Pią Lip 20, 2018 9:08 pm

Poldark uśmiechnął się, kiedy zdobył od klaczy kolejną informację. Wiedziałem. powiedział do siebie w myślach.
Ogier zaczął jeść trawę, czuł się swobodnie, w końcu w czym mu przeszkadzał wzrok klaczy? Niech sobie patrzy, jak chce. Na szczęście, a może niestety, Kion przerwała (nie)zręczną ciszę. Poldark natychmiast podniósł łeb, zaciekawiony słowami klaczy. Postawił uszy i wbił w nią oczy. Zemsty? zapytał ze zdziwieniem i skończył żuć trawę, którą miał w pysku. Przełknął, nie spuszczając wzroku z gniadej. Czyli teraz macie władcę, który doszedł do władzy za pomocą siły? Nie wolelibyście jako władcę kogoś, kto naprawdę o was zadba? zapytał, z nutką zdziwienia w jego głosie. Nie chodziło mu o krytykę, chciał sobie po prostu wyobrazić jak może wyglądać ich społeczeństwo. Ciągła rywalizacja, ktoś chce się zawsze zemścić, nie ma chwili spokoju. To raczej nie możliwe. pomyślał.
Ale ty nie masz nie równo pod sufitem. Nie wyglądasz na żądną zemsty. Czemu należysz właśnie do tego stada? zapytał, już bez przesadniego zdziwienia. O takie niewinne pytanie.
Teraz role się zamieniły: Kion zaczęła jeść trawę, a Poldark stał, czekając na odpowiedź klaczy. Poczuł gza na swojej łopatce i odgonił go chrapami, po czym się podrapał. Lato było fajne, półki gzy nie atakowały. Ogier westchnął, spojrzał na chwilę na klacz, po czym się rozciągnął tylnymi nogami i leniwie ziewnął.
Powrót do góry Go down
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Pią Lip 20, 2018 11:52 pm

Po moim krótkim monologu usłyszałam zdziwienie w głosie Pięknego. Skinęłam głową, nie miałam pojęcia czy rozwinąć tą "wypowiedź", w sumie, każdy miał swoje powody dlaczego dołączył do SKZ i nie wszyscy są na tyle otwarci by dzielić się swoimi pobudkami.
-Potrzebujemy silnego wodza, słaby i troskliwy nie dałby rady rządzić tak porywczym stadem.-wyjaśniłam krótko i wyczerpująco. Uniosłam kopyto na kilka centymetrów po czym opuściłam je i zaczęłam ryć nim w ziemi dołek.
Jego pytanie wewnętrznie wywołało u mnie niepokój. Nikt ze mną nigdy o tym nie rozmawiał. To urocze, że chce wiedzieć o mnie więcej, dba o mnie. Serducho zaczęło mi się powoli roztapiać.
-A wyglądam, jakbym miała.-zaśmiałam się lekko, w tym samym czasie jednym krokiem zbliżając się do ogiera, machnęłam długim ogonem w jego stronę żeby przejechać nim po zadzie Białego. Mrugnęłam przy tym zalotnie okiem.
-Stado w większości przypadków się dziedziczy po rodzicach.-powiedziałam gładko kłamiąc.-Moja matka była w SKZ, to i ja jestem. Nie zmieniam, go, ponieważ nasze tereny przypadły mi do gustu. Gdybym była w innej grupie nie mogłabym się po nich swobodnie poruszać. Cały czas groziłoby mi porwanie i tortury.-dodałam spokojnym głosem, przyglądając się ogierowi.
-Jesteś taki spokojny.-zaczęłam otwarcie, pewnym acz flirciarskim głosem.-Przydałoby ci się trochę szaleństwa Zemsty.-posłałam mu tajemniczy uśmiech a w oczach tliły się iskierki zapowiadające dobrą zabawę.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Sob Lip 21, 2018 1:41 pm

Czyli macie silnego, choć egoistycznego władcę. podsumował Poldark i kiwnął głową. Kion zaczęła kopać w ziemi. Ogier spojrzał w bok, zdawał sobie sprawę z tego że tylko wykorzystywał klacz, żeby mieć więcej informacji. Ale on tylko zadawał pytania, a ona na nie odpowiadała. Jeszcze się nie skapowała. pomyślał. Chciał tylko jeszcze dowiedzieć się czegoś o władcy, tylko nie wiedział jak.
Na słowa klaczy i jej śmiech, Poldark tylko uśmiechnął się sztucznie, na krótką chwilę. Zbliżyła się do ogiera, który nie mało się zdziwił. Przecież było przed nią jeszcze dużo trawy, więc dlaczego musiała się przesunąć? Potem dostał w zad ogonem. Przykucnął na tylnych nogach, trochę wystraszony, chociaż zrozumiał że to pewnie przez przypadek. Zrobił więc krok tylnymi nogami, ale w drugą stronę, żeby oddalić swój zad od zadu, a więc i ogonu, klaczy.
Przymrużył oczy, kiedy klacz powiedziała że odziedziczyła stado. Nie wydawało mu się, żeby wyspa była taka stara. Ale może źle mu się wydawało. Nie podejrzewał klaczy o kłamstwo.
Kolejne jej słowa jeszcze bardziej go zdziwiły. To komplement? zapytał. Chyba tego nie potrzebuję. powiedział. Oczywiście nie rozumiał o co chodzi klaczy, ale zaczął podejrzewać ją o to że chciała go porwać.
Powrót do góry Go down
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polanka    Sob Lip 21, 2018 3:03 pm

Może w końcu ogier zobaczy, jak wiele możliwości daje bycie w moim stadzie, przekona się do niego i dołączy. Wtedy nic nie stałoby naszej miłości na przeszkodzie. Moglibyśmy razem obalić obecnego władcę. Rządziłabym twarda ręką a biały byłby moim wiernym pomocnikiem i partnerem. Wszystko byłoby idealnie. Po jakimś czasie zostalibyśmy zabici, przez następnych kandydatów na liderów walczących o miejsce przy korycie.
Jego uśmiech jest taki piękny. Jest w nim coś, co przyciąga wzrok tak, mocno, że nie można przestać patrzeć.
Oh, jaki nieśmiały, ucieka ode mnie. Może powinnam zwolnić? Nie, jak poderwę go szybko, będzie w takim szoku, że nawet nie zdąży zaprotestować.
-Nah, nie przesadzaj, każdy lubi komplementy.-skwitowałam przewracając oczyma. Chociaż może w innych stadach nie lubią pochwał? Dziwne.
-Znudziło mi się stanie i jedzenie, chodźmy się przejść, tylko tutaj, po polanie.-zaproponowałam spacer, w końcu trzeba jakoś nieco rozkojarzyć mózg ukochanego. Oj, jakie nasze młode byłyby piękne, miałyby moją budowę i jego maść, ale ciemny kolor oczu byłby po mnie, dobrze by taki kontrast między sierścią a tęczówkami wyglądał.
Jeśli ogier się zgodził ruszyłam sprężystym lecz spokojnym stępem, szłam równo z Poldarkiem machając radośnie ogonem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polanka    

Powrót do góry Go down
 
Polanka
Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Similar topics
-
» Polanka
» Niewielka polanka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: