Karsin

Go down
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Czw Paź 19, 2017 12:27 am
Zbyt zapatrzony w siebie uśmiechnąłem się na zgodę klaczy. W sumie nie potrzebowałem pozwolenia, ale niech myśli, że ma jakikolwiek wpływ na to co się będzie dziać. Bez obaw, pewnie zbliżyłem się z liną do jej przednich nóg i obwiązałem je liną tuż pod nadgarstkami. Sznur ciasno przylegał do skóry, ale nie odcinał dopływu krwi. Obwiązane nogi były ze sobą połączone liną, którą lekko zakręciłem z drugą warstwą, aby była wytrzymalsza. Klacz mogła spokojnie stać, kończyny może i były bliżej niż powinny być, ale nie utrudniało to w żaden sposób stabilnego stania. Ubezpieczałem się na wypadek gdyby klacz postanowiła uciec.
Zawróciłem i ocierając się o nią bokiem ustawiłem przodem przy jej zadzie. Przystawiłem pysk do zadu i powoli odchodząc ciałem od Princesski zbliżałem chrapy do newralgicznego miejsca, zakradając się pod ogon mojej ofiary. Zacząłem podgryzać czułą skórę otaczającą to czego chciałem.

_________________
I am failure and perfection.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Czw Paź 19, 2017 7:11 pm
Stałam spokojnie i nieruchomo oczekując tego, że to będzie inaczej wyglądać. Obwiązał mi tylko przednie kopyta... Nie jest aż tak tragicznie jak myślałam. Obserwowałam go jak zawracał ocierając się o mnie swoim bokiem. Kiedy ten wsadził znowu pysk pod mój ogon myślałam, że go nim strzelę, ale cierpliwość popłaca... Zacisnęłam zęby i zastanowiłam się chwilę. Chcesz jeszcze czegoś? Spytałam patrząc przed siebie. Teraz po prostu nie myślałam nad tym co robię, ale dobrze było, że myślałam jak mogę szybko się wydostać z tej sytuacji.

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Czw Paź 19, 2017 11:24 pm
Skupiałem się na oczekiwaniu na najlepsze, cieszeniu się oczekiwaniu. Przez myśl mi przebiegło, że zachowanie klaczy jest jednak nietypowe, ale skoro chce wychowywać samotnie źrebaka, jej sprawa. Otumaniający zapach rui, tak blisko moich nozdrzy zadziałał tak nagle. Stanąłem za nią gryząc ją teraz coraz mocniej po tyle. Już zaczynałem nieco dębować przy jej zadzie, unosiłem przednie nogi nieco nad ziemię, gotowy do naskoczenia.
-Stój grzecznie..-rozkazałem w odpowiedzi i natychmiast na nią naskoczyłem w pełni gotowy do czynienie obowiązku.-...i odsuń bardziej ogonek.I bez jej zgody się do niej dobiorę. Czekałem aż wykona polecenie ułatwiając mi do siebie dostęp, jeśli tego nie zrobi, cóż, użyję siły.

_________________
I am failure and perfection.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 5:15 pm
Skończyło się to co dobre... Słysząc rozkaz ogiera wiedziałam już co zamierza. Szybkim ruchem pozbyłam się lin i gdy ten chciał na mnie naskoczyć ja odbiegłam nieco do przodu by ten wylądował na ziemi. Hm... Na prawdę sądziłeś, że klacz taka jak ja nie przejrzy twoich planów? Najpierw uwieść,
a potem pokryć i zostawić... Już to przerabiałam.
Prychnęłam nieco rozbawiona jego zachowaniem. Po chwili znowu spojrzałam w jego stronę. A i zapomniałam ci powiedzieć, że masz tylko jedno życzenie... Zapamiętaj na przyszłość. Poleciłam mu, ale to było oczywiste, że drugiej szansy nie będzie, no chyba, że uratuje mi życie co jest mało możliwe. Tak, więc co teraz? Poddenerwować go jeszcze czy uciekać? Lepiej sobie iść. Szybkim krokiem natychmiast zaczęłam iść w inną stronę niż był ogier, ale czy ten zareagował czy po prostu postanowił odpuścić?

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 7:51 pm
/Trochę zbyt szybko uwolniłaś się z solidnie zawiązanych lin, musisz dać atakującemu szansę na reakcję.

Byłem już gotowy by wejść w klacz rozpocząć zabawę, ale ona, nie wiadomo kiedy uwolniła się. Przecieżbym zobaczył gdyby się szarpała albo gryzła czy rozplątywała linę, zareagowałbym. Wyrwała spode mnie jak gdyby nigdy nic.
Na początku zdezorientowany, w ułamku sekundy rozwścieczony. Jak ona może podchodzić do tego w ten sposób to poważna sprawa, przedłużenie gatunku. Jestem idealnym kandydatem.
Do tego jej kpiące słowa!! Oburzające!! Żadna klacz nie będzie mi mówić co mogę, a czego nie mogę robić.
Natychmiast skoczyłem w jej kierunku, nie zdołała odejść daleko, zwłaszcza, że nawet się nie starała uciekać. Zarzuciłem liną w jej łeb. Złapałem ją? Świetnie, wtedy zatrzymałem się i mocno ją szarpnąłem kilkukrotnie tak by nie miała szans zachować równowagi. W przypadku gdy nie udało mi się jej złapać wgryzłem się jej w grzebień szyjny, mniej więcej po środku. W tym samym czasie zarzuciłem prawą przednią nogą nad jej łopatką i kłębem tak jakby ją objąć wspomnianą nogą. Oparłem się na niej całym swoim ciężarem, a lekki to ja nie jestem.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 8:02 pm
/Sorki :/

Widziałam, że ogier był zszokowany tym co zrobiłam, co mnie nieco bawiło. Nie zwracałam na niego uwagi i szłam szybko w stronę swoich terenów. Niczego nie świadoma zobaczyłam na swojej szyi linę. Gdy ten zaczął mnie szarpać to wtedy ja też zaczęłam. W pewnym momencie wywróciłam się, a wtedy ten wgryzł się w mój grzebień szyjny, syknęłam zirytowana. Puść mnie! Syknęłam starając się jakoś go odgonić ode mnie. Co miałam robić? No chyba nic... Znieruchomiałam patrząc wkurzona na ogiera. Oj jeszcze uda mi się uciec z tej sytuacji. Nie wiadomo kiedy, ale uda mi się.

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 8:41 pm
Uśmiechnąłbym się gdybym mógł, ale trzymałem w zębach przyszłą matkę moich źrebiąt. Taką mam przynajmniej nadzieję. Słyszałem jak mi rozkazuje. Jaką ona ma teraz władzę, co? I kto tu rządzi...
Szarpała się pode mną a ja z każdym jej ruchem zaciskałem coraz mocniej szczęki i coraz bardziej na nią wchodziłem, kładłem się na niej. Może jak ją trochę podduszę to się wystraszy, albo podda. Nie ucieknie mi teraz, nie mam możliwości, że mnie zrzuci, bo grubas ze mnie.
W każdym razie postanowiłem spróbować obwiązać jej pysk, ciasno liną, tak by nie mogła go otworzyć. Uniemożliwiam jej przegryzienie sznura, zadawanie mi ran dodatkowo utrudniając mówienie i narzekanie, no i oczywiście bezsensowne grożenie mi. Jak klacz zachowa się wobec zbliżającej się porażki?

_________________
I am failure and perfection.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 8:59 pm
Nie mogłam uwierzyć w to, że ten miał przewagę, a ja nawet nie mogłam się poruszyć, bo ten bardziej zaciskał szczęki co sprawiało u mnie ból, a ten jeszcze na mnie wchodził. Gdy związał mi pysk wywróciłam oczami. Dobra... Dam ci co chcesz tylko puść mnie! Spróbowałam wymówić przez związany pysk co było trudne. Co miałam zrobić w tej sytuacji? Chyba musiałam się się poddać, bo nie miałam innego wyjścia. Czy on naprawdę nie mógł sobie odpuścić? Chyba jednak nie sądząc po tym co teraz się dzieje. Chciałam by ten mnie puścił i tyle, ale wątpię by odpuścił bez związania mnie. Właśnie co on teraz zrobi? Wysłucha mnie czy będzie działał po swojemu?

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 9:51 pm
Klacz to klacz, zawsze znajdzie sposób by gadać. Leżałem sobie na niej i słuchałem jej.
-Już kiedyś to słyszałem wiesz.-odpowiedziałem spokojnym głosem, zupełnie swobodnym.-Wtedy mnie okłamałaś, ale teraz dopilnuję byś dotrzymała słowa.-jechałem pyskiem po jej szyi co chwila mocno ją gryząc w końcu dotarłem do ucha, które złapałem w wargi i zacząłem ssać, lizać i podgryzać. Podobała mi się jej bezsilność.
-Puszczę cię, ale najpierw dostaniesz karę za takie traktowanie mnie.-zagroziłem.
Najpierw kusi i flirtuje, później obiecuje cuda niewidy, prawie do siebie dopuszcza a następnie ucieka licząc, że się jej uda.
Zacząłem zawiązywać jej linę mocno tuż za uszami. Nie będzie taka odważna i pyskata gdy ją przywiążę do drzewa i nam jej nauczkę. Jeśli dałem radę obwiązać ją sznurem ostatni raz mocno ją ugryzłem i wstałem. Ponownie szarpnąłem ją by wstała i zacząłem ciągnąć do najbliższego, solidnego drzewa aby ją do niego przywiązać.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 10:17 pm
On chyba naprawdę tego chciał, a ja nie miałam wyjścia i musiałam się poddać. Dobra! Dobra! Tym razem dotrzymać słowa! Zrobię co będziesz kazał! Ale nie rób mi krzywdy! Przyrzekłam mu i to już całkowicie szczerze. Gdy szarpnął mnie bym szła od razu za nim ruszyłam nie okazując sprzeciwu. A gdy przywiązał mnie do drzewa ciężko westchnęłam. Mów co mam robić... To był jakby rozkaz, ale to nie moja wina, że chce mieć to za sobą. A jednak nie doceniłam go... A teraz co mam zrobić? Wybaczysz mi moje wcześniejsze zachowanie? Błagam! Tu w moim głosie było słychać prawdziwe błaganie. Co we mnie wstąpiło? Sama nie wiem, ale czekałam na słowa ogiera.

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Nie Paź 22, 2017 11:59 pm
W duszy wręcz skakałem z radości dominując tą krnąbrną klacz. Teraz zdałem sobie sprawę z tego, że jej imię naprawdę pasuje do jej charakteru. Jest jak typowa księżniczka, myśli, iż wszystko może, iż jest najlepsza i każdy musi się jej słuchać.
Przywiązana do drzewa dalej była niebezpieczna, choć udawała pokorną i przerażoną. Kto wie, może ona nie udaje. Pies co najgłośniej szczeka jest największym tchórzem. No nic, to się jeszcze okaże.
-Oj oj oj..cichutko-szepnąłem jej do ucha, które przed chwilą z takim zapałem śliniłem.-Przecież nie mam złych zamiarów.-zapewniłem z uroczym uśmiechem, przeszywając ją zimnym wzrokiem.
Przeszedłem za nią, trochę martwiły mnie niezwiązane nogi, ale oplącze je sznurem jeśli będzie taka potrzeba. Użarłem ją mocno w zad.
-Ale pokuta musi być.-dodałem wkładając pysk pod jej ogon skąd wydzielał się cudowny zapach rui. Wypuściłem w tamte okolice ciepłe powietrze z nozdrzy i delikatnie uszczypnąłem skórę otaczającą mój cel. Zastrzygłem uszami.
-Nie uciekaj to kara minie szybciej. Rozumiesz?-zapytałem.
Czekałem cierpliwie na odpowiedź klaczy w końcu chcę usłyszeć tę cudowna deklarację posłuszeństwa.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pon Paź 23, 2017 4:56 pm
Miałam dość, a on... W sumie miał racje jak nie będę się buntować to szybciej minie, a teraz zauważyłam, że ten tak łatwo mi nie odpuści. Słysząc jego zapewnienia westchnęłam głęboko i powróciłam do grania posłusznej no, bo czy był jakiś sens buntowania się? Niby tak, ale... Jednak tym razem nie. A potem co zamierzasz ze mną zrobić? Zapytałam tak po prostu, bo chciałam wiedzieć co ten knuje. Widząc jak ten wkłada mi pysk pod ogon stanęłam bardziej nieruchomo. Mogłam go kopnąć, ale wolałabym nie. Rozumiem... Ale zwiąż mi lepiej kopyta, bo nie wiadomo co może we mnie wstąpić. Oznajmiłam z ''przygnębieniem'' w głosie. Zastanowiłam się nad tym co robię, ale chyba to przez ruje tylko pytanie brzmi, czy ona ma na to wpływ? A teraz powiedz... Mam coś zrobić jeszcze?

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pon Paź 23, 2017 8:50 pm
Widzę, że ktoś tu gra na czas, dam jej ostatnią szansę. Nie zamierzałem jednak ignorować tak cennej porady a zarazem ostrzeżenia od ofiary.
-Czyli lubisz być związana.-mruknąłem bardziej do siebie niż do niej i zabrałem się za zawiązywanie lin na jej nogach , najpierw związałem ze sobą dwie tylne, jednak zostawiłem jej sporo swobody, tak by w razie czego mogła je spokojnie nieco rozstawić, a następnie prawą tylną przywiązałem mocno do prawej przedniej.
Teraz zadem wierzgać nie będzie bo szarpnie wtedy przednią nogę, ale kto ją tam wie, może znajdzie sposób.
W każdym razie teraz ignorowałem całe jej unikanie nieuniknionego i przeciąganie w nieskończoność.
-Zrób to co już dawno powinnaś...-stanąłem blisko, za nią, prawie się o nią ocierałem klatką piersiową.-...odsuń ogon.-nie żebym nie mógł kontynuować gdyby nie posłuchała. Już uniosłem przednią nogę.

_________________
I am failure and perfection.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pon Paź 23, 2017 8:59 pm
Nie miałam już wyjścia i musiałam się poddać, a to przez to, że nie wiem co mówię. Słysząc jego słowa ciężko westchnęłam i wywróciłam oczami. On chyba mówił to do siebie, a nie do mnie, ale to nie na to pora. Nie ma wyjścia... Nie będę tego przedłużać i to co najgorsze chce mieć już za sobą. Oczywiście,
ale nie odpowiedziałeś mi na pytanie co zrobisz gdy już skończysz.
Rzuciłam odsuwając posłusznie ogon aby ten mógł robić swoje, a tymczasem ja szukałam sposobu na uwolnienie się pomimo, że to nie ma sensu. Nieco rozstawiłam nogi nie zamierzając czekać zbyt długo. Może nie będzie aż tak źle? Pff... Może. Teraz tylko czekałam aż ten zacznie robić swoje.

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pon Paź 23, 2017 9:32 pm
-Nie muszę ci odpowiadać.-odszczeknąłem.
Ona jest moja, jej jedynym zadaniem jest grzeczne stanie w miejscu. Jak się tak zastanawiam to po zaźrebieniu będzie mi ona już niepotrzebna. Możliwe, że ją wypuszczę, albo będę przetrzymywać do kolejnej rui, jeśli tym razem się nie uda. Jest również opcja, że ją zabiję, ale musiałbym się nad tym porządnie zastanowić.
Gdy tylko odsunęła ogon ukazując lśniące od rui strefy intymne. Jak rażone piorunem, nozdrza rozszerzyły mi się niewyobrażalnie, uszy dumnie zwracały się w stronę chwilowej partnerki. Gwałtownie naskoczyłem na Princkę przednimi nogami, zapominając o tym, że klacz jest słabszej budowy i może mieć problemy z utrzymaniem mnie. To już nie jest moja sprawa jak sobie poradzi. Bez ostrzeżenia wszedłem w nią cały, mocnym, głębokim ruchem, w tym samym momencie mocno wgryzając się jej w kłąb. Szybko wysunąłem się z niej i natychmiast ponowiłem ruch, mocne pchnięcie biodrami i kolejne ugryzienie tym razem w łopatkę. Oddychałem głęboko ciesząc się nagrodą, która prawie mi uciekła.

_________________
I am failure and perfection.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pon Paź 23, 2017 9:44 pm
Ciężko westchnęłam nie wiedząc co powiedzieć, więc po prostu zamilkłam. Gdy ten na mnie naskoczył miałam chwilowy problem z zachowaniem równowagi, ale nie przejmowałam się tym, bo szybko ją odzyskałam. Gdy wgryzł się w mój kłąb wywróciłam oczami. Przecież obiecałam posłuszeństwo... Możesz być delikatniejszy? Przecież i tak nic nie zrobię, więc zrelaksuj się i ciesz się chwilą. Zapewniłam przy okazji prosząc go o niewiele, próbując też nieco się cofnąć by ten to skończył bez gryzienia. Dziwne... Nie broniłam się? Na to nic nie zamierzałam poradzić. Przy ponownym mocnym pchnięciu nie udało mi się powstrzymać jęknięcia co nieco mnie zdenerwowało, ale szybko o tym zapomniałam. Aktualnie starałam się cieszyć obecną sytuacją, ale zbyt łatwe to nie było. Właściwie to powiedz mi... Powtórzymy to kiedyś? Kolejne pytanie nad którym sama myślałam chociaż w sama w duszy wyśmiewałam samą siebie za to o co zapytałam. No to teraz czekać na to co on odpowie.

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pon Paź 23, 2017 10:02 pm
Czyżby była zirytowana moim zachowaniem. Jakoś to przeżyję.
-Mogę być delikatniejszy, ale nie chcę.-odpowiedziałem sapiąc.-Przecież właśnie to robię.-skomentowałem cieszenie się chwilą. Przymknąłem oczy, otarłem się łbem o jej łopatkę i grzbiet, podgryzając nieco.
Do moich uszu doleciało jej jęknięcie. Bólu czy rozkoszy? Chyba tego drugiego, inaczej klacz nie byłaby taka speszona. Cofnąłem się nieco.
-Widzę, że ci się to podoba.-zaśmiałem się.-Skoro tak to z chęcią zajmę się tobą jeszcze raz.-zapewniłem.
Patrzcie jaka chętna, na początku się stawiała, ale teraz wyszły na wierzch jej pragnienia. Złapałem zębami za jej grzywę i ciągnąc za nią do tyłu, wsunąłem się w Księżniczkę ponownie. Cudowne uczucie, zupełnie inne niż zabawianie się z klaczą bez rui. Sapałem coraz głośniej, powoli zaczynałem się pocić. Przy każdym ruchu spinałem ciało coraz bardziej, chcąc wejść mocniej, głębiej. Sam przy tym unosiłem ogon i strzelałem nim co niemiara.
-Chcę to od ciebie usłyszeć śliczna.-wyciągnąłem się i szepnąłem jej przy uchu.-Powiedz, że to lubisz.-rozkazałem czy poprosiłem.
Jej stosunek do tej sytuacji było widać, ale chciałem, żeby wypowiedziała te kilka cudownych słówek.
Jeśli nie posłuchała ugryzłem ją a lewą łopatkę a następnie polizałem to miejsce.

_________________
I am failure and perfection.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pon Paź 23, 2017 10:33 pm
Słysząc odpowiedź westchnęłam już nie wiadomo, który raz i spojrzałam przed siebie. Po tym jęknięciu zamilkłam nie wiedząc zbytnio co robić. Już myślałam, że ten odpowie mi, że nie, ale jednak odpowiedź brzmiała inaczej. Dobra pora go nieco... Ucieszyć? W pewnym sensie to jest to... To dobrze... Słowa te nie były zbyt prawdziwe, a raczej rozbawiały mnie nieco w duszy. Dlaczego ja nigdy nie podchodziłam do niczego tak poważnie jak powinnam? Gdy ten złapał zębami mnie za grzywę ciągnąć mnie nieco do tyłu i znowu się we mnie wsunął zupeeeełnie przez przypadek znowu jęknęłam. Na jego rozkaz czy tam prośbę, sama nie wiedziałam co to było nic nie odpowiedziałam, ale gdy mnie ugryzł w łopatkę i ją polizał wtedy postanowiłam odpuścić. No dobra... Lubię to, ale tylko z tobą... Te słowa brzmiały jak prawdziwe aczkolwiek ja nie podchodziłam w głębi siebie do tego poważnie tylko mnie to bawiło i skoro i tak nie miałam jak się bronić to chciałam też jemu czasem przyznawać rację. Ciekawa jestem jak ten zareaguje na moją odpowiedź.

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Wto Paź 24, 2017 9:01 pm
Ona nie wydawała się być w pełni przekonana co do tego, że jej się podoba. Najwidoczniej nasz związek nie ma sensu, bo nie dogadamy się w pewnych istotnych sprawach. Może ona podchodzi do tego w bardziej naturalny sposób i kieruje się instynktami. Nie będę się tym przejmował.
Byłem pod wrażeniem wytrzymałości klaczy i jej siły. Taka drobna sylwetka a ma tyle mocy w sobie.
Zaśmiałem się cicho biorąc głęboki wdech. Podgryzałem klacz to mocniej to słabiej po grzbiecie, powoli zwalniając ruchy, ale nie przestając.
-Kłamiesz.-powiedziałem spokojnym, rozmarzonym głosem.
Starałem się podejść jeszcze bliżej klaczy. Jeszcze kilka mocniejszych ruchów.
Cieszyło mnie to, że klacz nie ucieka, możliwość zaspokojenia swoich potrzeb w spokoju jest bardzo ważne.

_________________
I am failure and perfection.
Princessa
Princessa
Amator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Wto Paź 24, 2017 9:39 pm
Dobra... Spróbuję do tego podejść najpoważniej jak umiem pomimo, że to i tak mi nie robi różnicy. Usłyszałam jego cichy śmiech na co westchnęłam po czym uśmiechnęłam się. Jakbym kłamała to by mnie tu nie było... Oznajmiłam również spokojnym tonem. Czy ten długo jeszcze będzie to robił? W duszy chciałam by to się już skończyło, ale z drugiej strony nie było aż tak tragicznie. Tak właściwie to zostaniesz tu gdy skończysz? Zapytałam się, bo to pytanie było dla mnie w miarę ważne. Nie specjalnie mu się spieszyło, ale co z tego? Sama kazałam mu się cieszyć chwilą. To co... Teraz miałam po prostu stać i się nie odzywać?

_________________
Polanka    - Page 5 Lutruf10
Juet
Juet
Zielarz
Tytuły : Admin Negocjator

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Wto Paź 24, 2017 11:25 pm
Bierność klaczy była intrygująca. Jeszcze tak niedawno bawiła się, a teraz całkowita bierność.
-Mnie nie oszukasz tak łatwo.-powiedziałem. Nieco przyspieszając by, tak jak obiecałem klaczy wszystko szybko się skończyło.
-Spieszy ci się gdzieś?-zapytałem urywanym głosem.
Skoro ona do tego podchodzi jak do zwykłej czynności to ja też tak zrobię. Cały się spinałem, moje ruchy ponownie stały się brutalne, zamaszyste. Jeszcze raz, jeszcze chwila. Pot lekko zrosił moje ciało, kiedy uderzyło mnie nagłe ciepło. Szybko wysunąłem się z niej i jeszcze solidniej ściskając ją przednimi nogami ponowiłem mocne pchnięcie do przodu. Przytrzymałem ją zębami za kłąb, chciałem się na nią wspiąć, przygnieść nieco jej zad do ziemi by móc się wsunąć jeszcze dalej, gdy ciepły płyn zaczął ją wypełniać, zalewać. Kilka szarpanych, gwałtownych ruchów i głośny jęk, który wydobył się ze mnie oświadczył o zakończeniu kary za złe zachowanie. Poleżałem na niej jeszcze trochę czułem jej przyjemne grzanie. Ciekawe czy efektem tego będzie źrebak, w sumie ma ona ruję, więc powinien. Dopiero teraz leniwie, ociągając się niemiłosiernie wysunąłem się z niej i powoli zszedłem. Trochę zmęczony, ale zadowolony i odprężony.
Otarłem się łbem o jej zad i ogon.
-Jak będę miał ochotę na więcej to się do ciebie zgłoszę, bo widzę, że nie masz nic przeciwko.-skwitowałem. Ja w przeciwieństwie do mojego Pana nie potrzebuję adrenaliny i nie pragnę by ofiara walczyła.
Skierowałem się do jej pyska i kilkoma ugryzieniami oraz szarpnięciami przerwałem liny.

_________________
I am failure and perfection.
Kion
Kion
Uzdrowiciel

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Czw Cze 14, 2018 12:44 pm
Zmęczonym krokiem szłam przed siebie. Dużo słyszałam o tym miejscu. Dobra trawa, przyjemny cień w upalne dni. Nic tylko przychodzić i rozkoszować się darami natury.
Od razu gdy tylko wyszłam spomiędzy drzew mój łeb automatycznie zjechał w dół. Rozszalałe, od rozkosznych zapachów, chrapy delektowały się jedwabistymi źdźbłami. Nie trwało to długo, w końcu ile można się cieszyć samą wonią. Intensywnie zielone rośliny spotkały się w końcu z moimi zębami.
Powoli skubałam te cuda idąc w głąb polanki.
Kilka razy rozejrzałam się dookoła aby upewnić się, że nikogo nie ma, po czym bez namysłu zaległam na ziemi. Głośno parskając i wzdychając wytarzałam się w zieleni. Jedyne czego tutaj brakowało to jakiś strumyk czy jezioro w którym mogłabym się zamoczyć i dokładnie opłukać z całego syfu, który mógł na mnie gdzieś zostać. Poleżałam chwilę całkowicie się rozluźniając. W pewnym momencie usłyszałam dźwięk dochodzący z lasu. Uniosłam łeb i zastrzygłam uszami namiętnie wpatrując się w przestrzeń.
Bezszelestnie i sprawnie wstałam. Na razie nic z tamtej strony nie ujawniało się. Może to była wiewiórka, może inny koń, którego moja obecność tutaj spłoszyła. Nie wiem.
Wróciłam do posiłku zachowując czujność.

_________________
KP
Poldark
Poldark
Generał

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Czw Cze 14, 2018 3:56 pm
Poldark, po raz pierwszy od dawna, opuścił tereny swojego stada. Przyszedł tu energicznym, choć nie za szybkim marszem, z wysoko podniesioną głową, elegancko się poruszając. Szukał przede wszystkim trawy i wody, bo na pustyni rzadko kiedy znajduje się coś do jedzenia.
Głodny ogier zobaczył gniadą klacz, która właśnie jadła soczystą zieleń. Wlepił w nią swoje oczy i zatrzymał się na chwilę, chowając się pomiędzy drzewami otaczającym polankę, po czym ruszył ponownie, w jej kierunku.
Witaj. powiedział,kiedy podszedł już bliżej. Jestem Poldark. przedstawił się uśmiechając się i spuścił głowę. Dotknął chrapami trawy, powęszył, po czym wypuścił w nią powietrze. Skubnął zieleni i podniósł łeb żeby znów spojrzeć na klacz, przeżuł i znów spuścił głowę.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Polanka    - Page 5 1o1ykx
Kion
Kion
Uzdrowiciel

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Czw Cze 14, 2018 8:31 pm
Zachowując ostrożność z łatwością zobaczyłam nadchodzącego nieznajomego. Był jasny, delikatnie mówiąc. Wpatrywałam się w niego z lekkim zdumieniem, w końcu ostatnio miałam do czynienia tylko z karymi ogierami. Mała odmiana jest mile widziana.
Uśmiechnęłam się do niego przyjaźnie i szczerze.
-Witaj, miło cię poznać.-odpowiedziałam spokojnie widząc, że towarzysz również przyszedł tutaj aby się posilić.-Kion.-przedstawiłam się kiedy biały uniósł łeb z pyskiem pełnym trawy.
Schyliłam się po kolejny kęs. Zanim jednak go wzięłam postanowiłam nawiązać jako tako rozmowę.
-Widzę, że i ciebie zmógł głód.-skwitowałam, może nieco rozbawiona. Jakiż to zbieg okoliczności, że dwa głodne konie trafiły w to miejsce w tym samym czasie mimo, iż tereny krainy są ogromne.
Krótką chwilę przyglądałam się trawie, wybierałam najładniejsze źdźbła. Skubnęłam je. Smakowały tak samo świetnie, jak wyglądały.
Przeżuwając zaciągnęłam się świeżym powietrzem. Poldark pachniał sucho, jałowo, ciężko było wyłapać jakiś konkretny zapach. Zaintrygowało mnie to.

_________________
KP
Poldark
Poldark
Generał

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

on Pią Cze 15, 2018 9:30 pm
Poldark od razu zauważył że nieznana mu klacz wpatrywała się w niego, przyjaźnie się uśmiechając. Nie zauważył jednak jej zdumienia, w końcu nie wpatrywał się w nią aż tak uważnie. Mimo tego ogier automatycznie się wyluzował i odwzajemnił uśmiech klaczy.
Mi również, miło Cię poznać, Kion. powiedział spokojnym głosem, kiedy gniada klacz się przedstawiła. Kiedy Poldark podniósł pysk, Kion zdecydowała zacząć rozmowę. Odezwał się jednak dopiero kiedy skończył przeżuwać, żeby nie wyjść na jakiegoś nie wychowanego byle jakiego ogiera. Tak. Wyjątkowo dobra trawa tu rośnie… stwierdził i spojrzał na rosnącą obok niego nie za wysoką roślinkę. …i nie tylko. dodał, chociaż nie odważył się spróbować nigdy wcześniej nie widzianych liści. Świstnął ogonem żeby dogonić jakąś muchę i cicho parsknął. Potem zabrał się znowu za jedzenie trawy, z wciąż nastawionymi uszami, żeby śledzić rozmowę.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Polanka    - Page 5 1o1ykx
Sponsored content

Polanka    - Page 5 Empty Re: Polanka

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach