Karsin

Go down
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Źródło       Empty Źródło

on Czw Wrz 08, 2016 12:29 am
Na szczycie góry, spod ziemi wypływa chłodna woda. Ma zupełnie inny smak niż woda z rzeki, która zdążyła już zabrać wiele zanieczyszczeń.
Wokół źródełka trudno jest znaleźć trawę, która nadawałaby się do jedzenia, a nawet jeśli już się taką znajdzie to na pewno nie jest ona smaczna.
Nie spotka się tutaj drapieżników w postaci wilków czy lisów, jednak ptaki drapieżne jak najbardziej mogą tutaj przylecieć. Mają one długie szpony i bez problemy przegonią stąd dorosłego konia.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Pon Wrz 26, 2016 6:52 pm
Zmierzała spokojnym krokiem poprzez te tereny nogi nosiły ją gdzie była potrzeba aż przyniosły ją tu. Flora rozejrzała się i schyliła się po trawę niczego się nie spodziewała. Klaczy zrobiło się trochę zimno narzuciła na siebie futro, a potem podeszła do źródełka wody by się go napić. Nigdzie jej wilka nie było no cóż się mówi trudno. Nie chciało jej się czuwać miała wszystko gdzieś, ale wiedziała jedno ma ruje czyli przyjdzie jakiś ogier i będą kłopoty.
avatar
Survivol

Źródło       Empty Re: Źródło

on Pon Wrz 26, 2016 6:58 pm
Przyszedł bez namysłu.W sumie sam nie wiedział dla czego.Pewnie dlatego,żeby zobaczyć kto kręci się niedaleko jego stada.Gdy zobaczył klacz tylko położył się przy jednym drzewie w zasadzie nic sobie z niej nie robiąc.Zaczął machać bezustannie ogonem odganiając muchy kąszące go w łopatkę,szyję i brzuch.Surviemu podobała się klacz...Hmmm każda mu się podobała w sumie.Spoglądał na nią co jakiś czas by po chwili podejść i przywitać się patrząc na nią swymi błędnymi oczami.Witaj.
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Pon Wrz 26, 2016 7:03 pm
Klacz była zajęta piciem i jedzeniem, a przez to nie poczuła ogiera ani go nie zobaczyła dopiero kiedy on się odezwał podniosła głowę i popatrzyła na niego. Witaj. Rzekła z uśmiechem po czym machnęła ogonem by odgonić chmury. Co cię sprowadza w te okolice? Zapytała z uśmiechem pod którym skrywała wiele rzeczy, ale w sumie wygląd ogiera trochę ją zdziwił. Niebieska grzywa i ogon oraz dwukolorowe oczy? Spytała w duszy samą siebie i zaczęła mu się przyglądać. Nie wyglądał na groźnego, ale pozory mogą czasem mylić.
avatar
Survivol

Źródło       Empty Re: Źródło

on Pon Wrz 26, 2016 7:18 pm
Mnie?Hmmm....Sam nie wiem.Tak sobie.Przywędrowałem.Powiedział z lekkom chrypom po tym jak darł się na swoje zdobycze w lochach.Spoglądał na nią gdy ta wpatrywała się na niego.
Coś nie tak?Zapytał dziwnym głosem.Chyba nie widziała jeszcze takiego ogiera na wyspie.To dobrze...Nawet bardzo dobrze.Spojrzał na nią mylnym wzrokiem po czym rozejrzał się dookoła.
W sumie jeszcze tu nie był.Chyba już wiedział po co tu przyszedł....Pewnie pozwiedzać chodź tak na prawdę to chyba się zgubił.
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Pon Wrz 26, 2016 7:24 pm
Cóż, a mnie ciekawość. Oj zapomniałam się przedstawić jestem Flora, a ty jak się zwiesz? Zapytała i patrzyła dalej na ogiera nie wiedziała czy on zdradzi coś o sobie. Nie, nie spokojnie wszystko w porządku. Oznajmiła z uśmiechem i postawiła uszy na baczność cóż nie wiedziała co robić, więc schyliła się po trawę i po łyk wody.
//Sorry, że krótko
avatar
Survivol

Źródło       Empty Re: Źródło

on Wto Wrz 27, 2016 3:04 pm
Spojrzał na nią bez wyrazu twarzy.Flora...Powtórzył i rozejrzał się dookoła.Na jej zdanie tylko skierował na nią wzrok i postawił jedno ucho ,a drugie klapując.Mogło to śmiesznie wyglądać.
Klacz schyliła się do trawy,a później do wody.A więc z jakiego stada jesteś?Zapytał bez namysłu.
Ugiął przednie nogi po czym legnął swym ciałem na trawie.Spojrzał na nią obłędnie po czym podgryzł ją lekko nad kopytem.Było to takie zaczepianie....Małe zaloty....
Przeturlał się dalej od klaczy po czym zerwał zębami dawno upatrzoną kępę trawy.
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Wto Wrz 27, 2016 3:43 pm
Stała nieruchomo patrząc na gest ogiera z uszami zaśmiała się po cichutku. SKZ odpowiedziała po czym przechyliła głowę. Kiedy ogier podgryzł ją w okolicach kopyta ona przechyliła głowę w drugą stronę wyglądało to jakby jakiś źrebak czegoś nie zrozumiał. Po chwili położyła się na ziemi i wzięła kolejną kępkę trawy. W pewnej chwili zawiał trochę mocny wiatr i grzywka klaczy była cała potargana, a Flora zaczęła się śmiać. Ułożyła sobie grzywę i popatrzyła na ogiera z uśmieszkiem.
avatar
Survivol

Źródło       Empty Re: Źródło

on Wto Wrz 27, 2016 4:22 pm
Flora wyglądała na silną i zadbaną klacz...Bardzo zwracało to jego uwagę ,a jednak nie zbyt to pokazywał.Wolał być uważany jako gbur lub ktoś inny.
Ale w sumie czemu by jej nie uwieść....Miałby wtedy dużo korzyści.A chyba był ładny i z urodą mu nie było źle.Gdy ta się zaśmiała gdyż grzywa zaczęła jej furgać na wszystkie strony.
On tylko się uśmiechnął patrząc na to jak ją poprawia....Zastanawiał się czy czasem ma u niej duże szansę czy może małe...Sam nie wiedział.
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sro Wrz 28, 2016 6:38 pm
Leżała nie ruchomo, ale za chwilę się podniosła czyli usiadła i popatrzyła na niebo zastanawiała się czy ma szanse u ogiera, ale w sumie chyba nie... Z resztą nie wie. Popatrzyła na niego z zaciekawieniem uśmiechu na pysku nie było. Dlaczego niby by miała u niego szanse ona nie była jego godna przecież ona jest z SKZ i powinna walczyć by być najlepsza, a co robi? Zastanawia się nad miłostkami i co nie jest w jej stylu ciekawiło ją to co nie powinno ją nawet ruszać.
avatar
Survivol

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sro Wrz 28, 2016 6:51 pm
Spojrzał na klacz niewinnie.Widział,że się nad czymś zastanawia lecz nie ciekawił się czym.
To były jej sprawy prywatne.Wstał i podszedł do siedzącej klaczy.Pociągnął ją za grzywkę po czym odszedł pare kroków od niej by czasem nie oberwać czy coś.Położył uszy po sobie myśląc ,że tej się to nie spodoba w końcu ostatniej klaczy to nie podobało się to,że w okół niej chodzi.
Dość dziwne.Spojrzał na nią wzrokiem przepraszającym....
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sro Wrz 28, 2016 7:47 pm
Siedziała spokojnie gdy ten ją pociągnął za grzywkę ona się uśmiechnęła podeszła do niego i go przytuliła tak po przyjacielsku jakby to uznać. Po chwili jednak odeszła od niego i usiadła przy źródełku patrząc na swoje odbicie pierwszy raz kogoś przytuliła najchętniej to by się teraz zapadła głęboko pod ziemie nie powinna się w ogóle ruszyć.
avatar
Survivol

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sro Wrz 28, 2016 7:55 pm
Nagle ta zaczęła kierować się w jego stronę.Zaczął odczuwać tak jakby Strach?Gdy ta go przytuliła dziwnie się poczuł ale w pewnym sensie był szczęśliwy.Kamień spadł mu z serca.Dobrze,że nie oberwał albo coś w tym stylu.Było by źle gdyby dostał od klaczy i później wszyscy by się dowiedzieli....
Bardzo źle.Klacz oddaliła się ogier momentalnie wstał.Podszedł do siedzącej klaczy i dał na jej "ramię"
kopyto.Patrzył na nią tak jakby....z czułością?Hmmm,a może po prostu ją udawał.
A może jednak?
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sro Wrz 28, 2016 8:05 pm
Siedziała w spokoju patrząc na swoje odbicie na ''ramieniu'' poczuła kopyto, a w odbiciu ujrzała jeszcze ogiera, który patrzył na nią z czułością? Czuła to spojrzenie i również na niego popatrzyła z niepewnym uśmiechem. Ona nawet nie znała jego stada ani imienia i go przytuliła i może coś do niego czuła no i zastanawiała się czy ma u niego szanse czy to ma sens? Popatrzyła znowu na odbicie myślała, że coś z tego wyciągnie, ale nic.
avatar
Survivol

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sro Wrz 28, 2016 9:05 pm
Spojrzał na nią gdy spojrzała na niego w odbiciu.Nagle w wodę w padł kamyk.Obraz w wodzie rozmył się i ogier zniknął z niego odchodząc dalej klaczy.Położył się niedaleko by przewrócić się na plecy i zacząć oglądać chmury.Spójrz jaka piękna i duża chmura.Wskazał na nią i uśmiechnął się do klaczy.
Zaciągnął się powietrza by po chwili gdy klacz w końcu wstała bo kiedyś musiała to zrobić podstawił jej nogę i złapał ją kładąc ją obok siebie.Masz tu jakąś rodzinę?Szepnął i dziwnie się uśmiechnął.
Flora
Flora
Rekrut

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sro Wrz 28, 2016 9:27 pm
Siedziała patrząc w odbicie gdy kamyk wpadł do wody i obraz się rozmazał, a ogier z niego zniknął wstała i przeciągnęła się miała do niego podejść, ale on podstawił jej kopyto i położył ją obok siebie, a kiedy padło pytanie Flora zamilkła na parę chwil. Tak mam tu jedynie siostrę i nikogo więcej. Odpowiedziała na jego pytanie, a jego uśmiech według niej wyglądał trochę jakby coś knuł, ale co? Tego klacz nie mogła sobie wyobrazić to nie jej bajka wyobrażanie sobie jakiś rzeczy.
Forest
Forest
Artysta

Źródło       Empty Re: Źródło

on Wto Sty 31, 2017 9:54 pm
Forest szła spokojnym krokiem przez nieznane jej miejsce na terenach niczyich, bo jednak warto pozwiedzać nawet jak można wpakować się w kłopoty. Jak zwykle szła z głową uniesioną do góry gdy nagle na jednym kopycie poczuła wodę wtedy zatrzymała się i trochę cofnęła by nie stać w wodzie. Powoli schyliła się by zaspokoić swoje pragnienie, a następnie głód. Zaczęła się zastanawiać gdzie są konie, które pierwsze poznała. Chwila kto to tam był? Ignis.. Lily... Wanilia? Eh.. Jak dawno to wszystko było już nie pamiętam co i jak fajnie by było spotkać kogoś ze starych znajomych. Wspominała w głębi duszy lekko się uśmiechając. Pozostało jej czekać na dalsze wydarzenia.

_________________
Źródło       Cool-t10
Ignis
Ignis
Szeregowy

Źródło       Empty Re: Źródło

on Wto Sty 31, 2017 10:14 pm
Ignis postanowiła odwiedzić stare kąty. Przez jej nieobecności mogły ominąć ją różne wydarzenia. Stąpała kopytami po trawie. Zobaczyła sylwetkę konia. Chyba go znam... pomyślała. Przyśpieszyła tempo i z każdym krokiem postać była coraz bliżej. To była Forest!
Witaj. Uśmiechnęła się lekko Mam nadzieję, że nie przeszkadzam?
Dobra, spotkałam już Forest. Teraz tylko spotkać się z moją rodziną... westchnęła w duszy.
/Wybacz, że krótki, ale dawno nie pisałam Razz

_________________
Choć wysoka i potężna,
Jestem bardzo
miłosierna.
Wejdziesz w drogę - to uważaj,
Nie
oszczędzę ci obrażeń.
Czy psychicznych, czy
fizycznych
- dla mnie mniejsza, byle
licznych.
Mogę
być dla ciebie miła,
Albo ciąć
słowami niczym piła.
Lecz mimo wszystko kochana jestem
- Dla swej rodzinki oddałabym
serce!
Forest
Forest
Artysta

Źródło       Empty Re: Źródło

on Wto Sty 31, 2017 10:23 pm
Spokojnie stała nie spodziewając się niczego gdy nagle usłyszała kroki trudno było ich nie usłyszeć... Momentalnie obróciła głowę i natychmiast się uśmiechnęła. O Ignis! Witaj. Przywitała się obserwując ją uważnie. W ogóle się nie zmieniła, a tak dawno ją widziała! Na jej pytania klacz zmrużyła oczy. Ależ oczywiście, że nie przeszkadzasz! Właśnie tak się zastanawiałam gdzie wszyscy starzy znajomi się podziali! Odpowiedziała pełna radości w duszy. W sumie trochę ją poniosło... Była w dobrym humorze, a nawet... Za dobrym. Opowiadaj co tam u ciebie.

_________________
Źródło       Cool-t10
Real Stone
Real Stone
Namiestnik

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sob Wrz 02, 2017 5:16 pm
Pozostawił za sobą ślady w błocie, kłusując swobodnie przez okoliczne czarodzieja. Chód jednak nie miał w sobie gracji, głowa nie była uniesiona podobnie jak ogon. Kroki były ciężkie, ale długie. Nie należał do ras arabskich, ani arabsko podobnych. Nie musiał wyglądać w chodzie jak typowy dżentelmen, ponieważ i tak zwracano na niego sprorą uwagę. Był raczej karusem, który nie starał się wyglądać ładnie, on bez wszelkich poświęceń był ładny.
Przybiegł do samego strumyczka, który odebrał jako idealne miejsce na postój. Zamoczył wargi w chłodnawej wodzie, rozglądając się wokół.
Czysty teren, to nudny teren.

_________________
Neral
Neral
Zwykły koń

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sob Wrz 02, 2017 10:14 pm
Żwawy kłus... raz, dwa, trzy, cztery. Jak to kucyk, wyglądał z daleka jak biegnący pulpet...
Ehm... Tak właśnie, pulpet, albo ewentualnie klops, a to jak kto woli.
Miał nie małą ochotę na samotność i spokój, ale chwilę później uderzył o coś twardego i dość cienkiego.
Na serio. Neral przeoczył tylko jedną rzecz, która mu stanęła na drodze: nogę karego i olbrzymiego ogiera. Westchnął jakby nieco zawiedziony swoim poczynaniem. Tak... Niestety jego głupota nie ma końca. Odsunął się na tyle by widzieć z góry twarz karego, a też żeby on mógł sobie uświadomić, że to małe coś co właśnie raczyło się przerwać mu spokój to wcale nie jest królik, ani wiewiórka.
-Przepraszam, nie zdarza mi się to często.- Jakby tylko z przymusu przeprosił, ale nadal stał oczekując reakcji tego niby Shire'a
Real Stone
Real Stone
Namiestnik

Źródło       Empty Re: Źródło

on Sob Wrz 02, 2017 10:39 pm
Chciał znaleźć jakąś persone, lecz patrzył zupełnie w innym kierunku, ponieważ to persona znalazła go. Poczuł zupełnie lekkie szturchnięcie w jego nogę. Automatycznie spojrzał w tamtym kierunku, jednak ze zdziwioną miną przyglądał się temu dziwnymi stworzeniu. Pierwszy raz na oczy widzi KUCYKA. Przez chwile stał oszołomiony, jednocześnie zaintrygowany. Pierwszy raz stwierdza, że ten wałach jest wręcz słodki. No bo spójrzmy w prawdzie w oczy - bezlitosny porywacz, który nie lituje się nad żadną klaczą, rzecz krótko ujmując Real to taki "twardziel" jednakże jest jakieś stworzenie na tym świecie, którego nie mógłby skrzywdzić. Nie dał po sobie tego poznać, raczej z punktu widzenia kucyka, nadal patrzył na niego miną dość zdziwnioną, trudno jednak w tej sytuacji zeby było inaczej.
-Nie... Nic się nie stało- zaczął, nie wiedząc o czym ma z nim rozmawiać, a zawsze posiadał tyle ciekawych tematów do dyspozycji...- jestem Real, miło mi poznać
Co za odmiana w niego wstąpiła. Zamiast zacząć gadkę twardziela, po prostu się ot tak przywitał. A swoje imię podaje raczej w środku rozmowy. Ale zazwyczaj nigdy nie podaje pełnego.

_________________
Neral
Neral
Zwykły koń

Źródło       Empty Re: Źródło

on Nie Wrz 03, 2017 10:59 am
Uśmiechnął się blado. - A co by się ci miało stać? Jestem tak lekki, że gdybyś mnie nadepnął to ja bym ucierpiał...- Westchnął i lekko się uśmiechnął. Nie chciało już mu się wyprężać szyi by zobaczyć oczy swojego rozmówcy. - Mógłbyś się schylić, albo ewentualnie położyć?- Zapytał z nadzieją, że Real będzie na tyle uprzejmy, by to zrobić... Dotąd Neral nie miał styczności z aż tak dużymi obywatelami.
Raczej spotykał konie do 155 cm. - Neral. Mi również.- Przedstawił się należycie.
Trudno uwierzyć, ale ten mały pulpet, który przed nim stał NIE CIERPIAŁ być mniejszy od innych.
Wyglądał słodko no i może czasem było mu na rękę z tymi rozmiarami, ale czy ktoś wie ile on się musiał męczyć z przeskoczeniem jednej kłody?! -Ehm...- Zająkał się przez chwilę. - Opowiesz mi gdzie aktualnie jestem?- Zapytał nieco nieśmiało, bo w sumie ten ogier mógłby się wkurzyć i wtedy... wtedy już pozostałaby Neralowi tylko ucieczka nawet nie wiadomo czy udana.
Real Stone
Real Stone
Namiestnik

Źródło       Empty Re: Źródło

on Nie Wrz 03, 2017 2:12 pm
-Racja, nawet nie mówię, że specjalnie... Trudno Cię po prostu zauważyć-uśmiechnął się-A, no tak oczywiście.
Powoli położył się obok kucyka, przyglądając mu się tym razem z bliska. Nie pomyślał o tym, iż wałach mógł go dobrze nie widzieć, gdy dzieliła ich dość spora różnica wzrostu.

Pytanie trochę go zdziwiło... Generalnie sam wybierał się na tereny, których w zasadzie nie znał. Ale powiedzmy sobie szczerze - owy kucyk raczej jest łatwym łowem, dla ich stadnych morderców nie jest problemem schwytać takiego malca. A nawet byłoby to dla nich nowością, zazwyczaj łapali klacze ewentualnie dla wyzwania - mocne ogiery.
- Znajdujemy się na terenach niczyich, a dokładnie na Górze Niftar. - odpowiedział- Zgubiłeś się? Czy po prostu przyszedłeś się tak powałęsać?

_________________
Neral
Neral
Zwykły koń

Źródło       Empty Re: Źródło

on Nie Wrz 03, 2017 4:26 pm
-Tak, wiem, ale czasami to mi się przydaje.- Uśmiechnął się chociaż... Może bardziej wyglądało to jakby się wyszczerzył. Neral chyba nie umiał się tak szczerze uśmiechać.
Kiedy już Kary się położył Neral kłusem obiegł wkoło niego lustrując go wzrokiem. Czuł się dziwnie widząc przed sobą aż tak długie nogi i ogólnie takie duże coś! Co prawda Neral nie dorastał do jego brzucha, więc można powiedzieć, że był na niższym poziomie...
To prawda. Był mały i nie za bardzo potrafił walczyć z wyższymi, bo przecież to nie możliwe w jego przypadku, ale... ale przy jego wzroście mógłby się gdzieś ukryć.
- Sam nie wiem... Można powiedzieć, że i to, i to...- Powiedział niezdecydowany.
Usiadł przed Realem podobnie do psa, ale w końcu to kucyk więc nie mógł usiąść identycznie.
Skubnął trochę trawy. - Mhm... W sumie to jestem tu nowy.- Wydukał w końcu. Nie bał się ogiera, tylko po prostu tak miał kiedy czuł przed sobą pół tonową istotę, a sam ważył 25 kg.
Sponsored content

Źródło       Empty Re: Źródło

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach