KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Małe wzgórze

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Nie Lip 30, 2017 2:40 pm

Nieznajomy zbliżał się. X każdym krokiem ciężkich kopyt był bliżej. A ja wciąż się wahałem, co powinienem zrobić, jak powinienem postąpić. Zadałem pytanie… ale odpowiedz była przecząca, co mnie nie zdziwiło, jak sobie uzmysłowiłem, że Cad raczej nie mogła zdążyć go wezwać spoza naszych terenów.
- Miły? – powtórzyłem zaskoczony jego słowo… bo czemu miałbym być dla niej miły. To klacz. Spoza stada. Nie musiałem być miły dla klaczy spoza stada… i dla ogierów również. Dla mnie liczyłem się tylko ja sam. Chociaż starałem się być uprzejmy dla członków Krwawej Zemsty, skoro takie były nasze zasady. Zresztą nie pora teraz na zastanawianie się. Zarzuciłem na niego liny, spodziewając się, że ten zacznie się wyrywać, wierzgać, atakować czy mi grozić. A ten… się roześmiał! Położyłem uszy po sobie. Czy on sobie ze mnie kpił? Co za bezczelny Zimniok!
- Tak, każdego! Jestem gościnny! – parsknąłem oburzony jego słowami – A co? Nie chcesz spacerku? Chodź, pokażę Ci nasze tereny. Nie pożałujesz? – dodałem… bo skoro nie atakował, nie uciekał, to może nie był do końca normalny? A przynajmniej nie wiedział, jakie są zasady panujące w krainie i czym grozi przyjęcie takiego „zaproszenia”? Tak, to mógł być jakiś sposób. Uśmiechnąłem się do niego, próbując w ten sposób zamaskować wściekłość i strach.
- No takie mamy zasady, że gości zapraszamy na wycieczkę krajoznawczą. Wiesz… taki zwyczaj – tłumaczyłem mu – To nie dasz się zaprosić… na spacerek i zwiedzanie? – spytałem – Mamy tutaj nawet zamek. Widziałeś kiedyś zamek? – próbowałem go zachęcić i skusić. Lekko pociągnąłem za sznur, próbując go skłonić do pójścia w jego stronę. Ale czy się zdecydował?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Juet
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Nie Lip 30, 2017 3:25 pm

Nieznajomy wydawał mi się jak źrebak, wiecznie zdziwiony, zadający ciągle pytania, obrażający się bez powodu i mówiący, że ma być tak jak ono chce, bo jak nie to zacznie płakać. Uśmiechnąłem się z pobłażaniem i przewróciłem oczyma. Tak jesteś gościnny. Ja również napadam na każdego kto wkroczy na mój teren, a nie ja nie mam swoich terenów. Czyli praktycznie rzecz biorąc skoro nic nie jest moje to tak naprawdę wszystko jest moje. Duży ze mnie chłop poradzę sobie sam, zwłaszcza, że teraz mam przy boku panią przewodniczę. Popatrzyłem na niego dziwnym wzrokiem.
Z dalszego ciągu historyjki nie wiedziałem czy ma się śmiać, czy płakać. Mam nadzieję, że fryz zdaje sobie sprawę z tego jak słabym kłamcą i aktorem jest, ale załóżmy, że mu uwierzę.
Na spacerek z tobą zawsze. Mój romantyku. Pomyślałem rozbawiony.
-Nie, nie widziałem.-przyznałem. Jak całe dotychczasowe życie mieszkasz samotnie w lesie, to nieczęsto widujesz tego typu budowle. Westchnąłem i już miałem ruszyć za nim gdy ten pociągną za sznur. Zatrzymałem się szybko i zgromiłem go wzrokiem, niech sobie nie pozwala na zbyt wiele. Już po kilku sekundach posłusznie podążałem za towarzyszem. Wodziłem wzrokiem po okolicy, faktycznie mieli zamek, nie aż tak daleko stąd. Od czasu do czasu zatrzymywałem wzrok na przewodniku sprawdzić czy czegoś nie kombinuje, ale najwidoczniej chyba już miał jakieś plany wobec mnie.

z/t
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pią Sie 04, 2017 6:41 pm

Anabell to twoja siostra. Wytłumaczyła mając nadzieję że małą domyśli się znaczenia słowa 'siostra'. Spojrzała na małą. Księżniczka to córka królowej, wszyscy będą musieli ci służyć, będą robić co im rozkażesz. Powiedziała widząc jej zmieszaną minę.
Powoli uniosła głowę, wiatr rozwiał jej grzywę na drugą stronę. Świeże powietrze wypełniło jej płuca niczym balon.
Wiatr przyniósł ze sobą mnóstwo zapachów. Krwawy, krwawy, krwawy, obcy i krwawy, krwawy... coś... nieisttnego. Wypuściła powietrze i znów spojrzała na Night.
Wiem, wiem że chcesz. Powiedziała łagodnym głosem. Ale musisz być starsza, i musisz kiedyś wyprzedzić mnie w wyścigach. Powiedziała posyłając jej zadziorny uśmiech. A póki co możesz łapać wiewiórki i inne gryzonie. Dokończyła lekko rozbawionym głosem.
Teraz userka ignoruje część o Feniksie bo nie wiem czy fabuła będzie kontynuowana XD
Sechmet przypilnowała by Night się odsunęła. Wiedziała że to z czym przyjdzie jej się zmierzyć nie jest zwykłym koniem.
Nie oddzywaj się. Syknęła do córki. Pomimo tego że cień poruszał się cicho, nie dało się nie wyczuć drgań powietrza i ziemi (wut XD?). Zatrzymał się. mogli tak stać wieczność. Póki któreś z nich nie zaatakuje. On był większy, zapewne silniejszy i ją widzi. Ona jest słabsza, mniejsza i stoi do niego tyłem.
Czyli jest od niego szybsza.
Wypuściła powietrze z płuc i w tej samej chwili ruszyła galopem. Czyżby uciekała?
Najszybciej jak potrafiła skierowała kurs na cień. Gdy go ujrzała poczuła dreszcz w każdym członku jej ciała. On... on budził w niej lęk.
Zacisnęła zęby starając się nie zwalniać. Tuż przed nim skręciła w prawo i... zniknęła?
Po chwili pojawiła się się od lewej i nie zatrzymywała się. Naparła na olbrzyma piersią licząc że ten zmieni energię kinetyczną Sechmet w potencjalną tym samym przewracając się na bok. Jeśli był zbyt wysoki by dostała piersią normalnie wspięła się na tylne nogi.
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Wto Sie 22, 2017 4:00 pm

Olbrzym jak stał tak stał. Przez chwilę nic się nie działo.
Jednak nagle, Sechmet, zaatakowałaś. Z każdą kolejną fulą galopu zbliżałaś się do cienia, który przestawał powoli być cieniem: widziałaś go coraz dokładniej, aż byłaś w stanie stwierdzić że to koń. Olbrzymi kary ogier. Nie mógł być normalnym koniem, był ponad dwa razy większy od ciebie. Miał sylwetkę ciężkiego konia pociągowego, do tego był olbrzymi, a ty byłaś drobna i szczupła... Naprawdę myślisz że dasz sobie radę?
Gdy biegłaś na niego, on tylko pochylił lekko głowę by ci się przyjrzeć. Gdy skręciłaś w prawo nie zareagował. Gdy natomiast pojawiłaś się po jego lewej stronie, gwałtownie odwrócił głowę w twoją stronę, jednak nie ruszył się z miejsca. Stanęłaś dęba i mocno uderzyłaś Olbrzyma. Zachwiał się, lecz nie upadł. Zarżał głośno, ewidentnie zdenerwowany, po czym szybkim ruchem pochylił łeb i mocno uderzył cię głową, celując w twój bok. Zauważyłaś że miał coś na głowie. Coś żółtego, złotawego... Wielki, żółty kask. Szybko podniósł głowę, by uchronić przed twoim ewentualnym kolejnym atakiem chrapy i oczy.



//Taka dramatyczna sytuacja, a mi się tak chce śmiać jak czytam te ostatnie zdania XDD

_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Nightmare
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Sro Sie 23, 2017 2:05 pm

Nightmare nastawiła uszy patrząc prosto w oczy Sesi. O, czyli mam "siostra". Fajnie! Ciekawe cze też lubi zabijać... To ty jestes klulową a ja śnięzniską. pochwaliła się swoją wiedzą. Nareszcie zaczęła coś rozumieć. Secha zaczęła węszyć, a Night próbowała ją naśladować. Podniosła nos... i nic. Spojrzała na matkę słusząc jej głos. Kiedy ta powiedziała o wyścigach, oczy klaczki zaświeciły się a na jej pysku pojawił się uśmiech. Taaaaak! Ja cę! Nastawiła jeszcze uszy, bo rozmowa zaczęła się robić ciekawa. Ooo, wiefiólki powiedziała z rozmarząną miną.
Kiedy matka kazała jej się odsunąć, Night posłusznie zrobiła krok w bok, ale kiedy kazała jej się nie odzywać, klaczka zrobiła obrażoną minę. Ale cio to...? zapytała, ale wtedy Sesia gdzieś pobiegła. Nightmare westchnęła i już chciała za nią polecieć, kiedy mama pojawiła się tuż przy tym czymś. Ooo, walka! ucieszyła się, widząc atak Sechy, ale nie powiedziała tego za głośno, żeby jej nie dekoncentrować. A wtedy.... Night usłyszała coś takiego jakby.... rżenie? Tylko że kto zarżał? Secha? To nie był jej głos. Night nastawiła zaciekawiona uszy i patrzyła jak oczy się zniżają. Aż przykucnęła z wrażenia. Przybliżyły się do Sesi i... wróciły do góry? O co chodzi? zastanawiała się zdezorientowana klaczka.
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Wto Wrz 05, 2017 8:14 pm

//tak bardzo mi się nie chce xD
Na słowa córki posłała jej serdeczny usmiech. Powolo zaczynała pojmować czynność zwaną 'mową'. Potem działo się coś na co mloda nastawiała uszy Sechmet oewnie też to zrobiła, nie wiem nie przygladałam się.
Kiedyś, dobrze. Powiedziała czujnie obserwując otoczenie. Zignorowała córkę i już po chwili była pochlonięta w wir walki. Atak teoretycznie się nie udał, jednak gdy ogier posiadający prześliczny kask odwrócił głowę w jej stronę natychmiast wyszczerzyla do niego zeby łapiąc za szyję z całej siły. Pewnie nie dosięgała więc zadębowała by sie tam dostać,. Uderzenie odepchneło lekko Sechmet w bok jednak udawało jej się utrzymac na nogach.
Oczy zapłonęły i te sprawy. Sechmet wykorzystała fakt bycia niższą... Dużo nizszą i przebiegła pod cielskiem ogiera *tak, doslownie pod* i będac z drugiej strony wyrzuciła tylnie nogi w stronę 'beczki'.
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Sro Lis 01, 2017 5:01 pm

Ugryzłaś Olbrzyma w szyję, jednak nie spowodowało mu to jakiegoś wielkiego bólu. Po prostu podniósł szybko głowę. Jego skóra była bardzo gruba i rana nawet nie zaczęła krwawić (zakładając że on w ogóle posiadał krew). Natomiast tobie pozostał w ustach nieprzyjemny gorzkawy posmak.
Za to twój kolejny atak okazał się dużo skuteczniejszy: zniknęłaś mu z pola widzenia, po czym nagle z całej siły kopnęłaś go w bok. Takiego zwrotu akcji to się Olbrzym nie spodziewał: jego nogi lekko się ugięły, ale zaraz podniósł się do góry, stanął dęba i głośno zarżał. Jego oczy zabłysły krwiście. Był wściekły. Odwrócił się w twoją stronę i rzucił się na ciebie z nadzieją że zderzysz się z jedną z jego wielkich nóg. Niezależnie od tego czy mu się to udało, zatrzymał się kilka metrów za tobą, ponownie odwracając się w twoją stronę, gotowy na kolejny atak.


_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Nightmare
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Nie Lis 12, 2017 11:50 am

Nightmare tak stała i patrzyła się co się dzieje z tym światem. Secha najpierw wyszczerzyła zęby, wtedy oczy i kask się podniosły, potem wyrzuciła nogi do tyłu, a potem oczy zabłysły na… czerwono? i podniosły się jeszcze wyżej. Po czym wróciły na swoje stanowisko i… zaczęły się przemieszczać. WTH??? Nightmare już nic nie rozumiała. Westchnęła cicho i spojrzała na ziemię, rysując coś niezdarnie kopytkiem. W końcu podniosła wzrok i odchrząknęła. Wolnym kłusem zaczęła się przybliżać do tego czegoś, ale po paru metrach stanęła. Zobaczyła niewyraźny kształt konia. Był taki duży że… aż przerażający. Nightmare się bała? Nie, raczej nie. Po prostu stwierdziła że może lepiej posłuchać mamy i się nie przybliżać…
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Nie Lis 12, 2017 5:05 pm

W pysku pojawił się obrzydliwy smak spalenizny, czekaj. Co. Izabelowata prychnęła wypluwając ślinę.
Czas przestał istnieć, gdy Sechmet biegła zdawały się trwać godziny które z każdym tępem skracały się do sekund. Wraz z zderzeniem do tylnich nóg przestał jakkolwiek oddziaływać na czyny tej dwójki. To już nie były sekundy. Jedynie ich drobne odłamki jakby układane przez dziecko. Nie równo, nie po kolei.
W ostatniej chwili ułożenie ciała z prostopadłego zmieniło się na równoległe. Bezwładne ciało Sechmet wpadło z ogromną siłą na tylne nogi olbrzyma. Teraz tylko czekać czy ogier opadnie na ziemię z hukiem czy nadal będzie stał jak słup.
Kątem oka ujrzała Nightmare. Zanim ta jeszcze się zatrzymała Sechmet uskoczyła w bok tak by stanąć między Spalonymi Mięśniami a córką.
Same problemy z tymi dziećmi.
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Sro Lis 15, 2017 5:23 pm

Olbrzym stał i rozglądał się dookoła, szukał cię, Sechmet. Nigdzie cię nie widział i już chciał się rzucić na twoją córkę, Nightmare, która z własnej woli podeszła tak kusząco blisko, jednak niespodziewanie coś mocno uderzyło go w tylne nogi. Stracił równowagę i upadł na przednie kolana, klękając na ułamek sekundy. Od razu jednak się podniósł i mocno wyrzucił do tyłu obie tylne nogi, starając się ciebie nimi trafić.
Wykazywałaś się w tej walce ogromną siłą, mocno atakując Olbrzyma, nadzwyczajną zwinnością, precyzyjnie unikając jego niebezpiecznych ciosów, oraz niespotykaną prędkością, szybko przemieszczając się z jednego jego boku na drugi. Twoje ataki były dobrze obmyślone, precyzyjne i niespodziewane; atakowałaś ze wszystkich stron, z bardzo dobrą taktyką, dając z siebie wszystko. Jednak czy to mogło wystarczyć? Olbrzym nie wydawał się być jakoś wyjątkowo poruszony twoimi kolejnymi atakami. Owszem, za każdym razem twoje ciosy były dla niego zaskoczeniem, ale na tym się wszystko kończyło. Nie miał głebokich ran, połamanych kości, oderwanych kończyn, nie krzyczał z bólu i nie błagał cię o litość, a jego głowa nie leżała bezwładnie na ziemi w kałuży jego własnej krwi, obok jego martwego ciała.
Może więc nadszedł czas by uczynić kolejny krok? Może powinnaś zaatakować jakiś jego słaby punkt... Bo jakiś słaby punkt chyba każdy ma, czyż nie?


_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Nightmare
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Lis 16, 2017 7:02 pm

Nightmare stała z przekrzywoną główką, patrząc na przedstawienie jakby była w kinie. Paczała jak zaczarowana na akcję [nie rozumiem co się działo ale ok xD]. "Coś" prawie upadło, potem wierzgnęło... Nie mogę tak dalej stać. stwierdziła. Zaczęła kłusować w stronę mamy, najpierw wolno, ale ciągle przyspieszała. Kiedy dzieliło je już tylko parę metrów, Night szybko skręciła, przechodząc do niezdarnego galopu, i ominęła ją szerokim łukiem. Galopowała. Po raz pierwszy w życiu. Czuła się taka silna. Niezniszczalna. Ta chwila trwała jednak tylko chwilę (?), bo Night prawie od razu przeszła do stępa, po czym stanęła. Jaka ja jestem silna! Nawet się nie zmęczyłam! pomyślała, ale wiedziała że nie miała teraz czasu na rozmyślanie. Była już bardzo blisko "Czegoś", więc teraz wypadało dookładnie mu się przyjrzeć. Klaczka podniosła na niego wzrok. Był wysooooki. Kaaaary. I w ogóle. Skójcybyk. warknęła do niego. Nawet nie pomyślała że będąc takim wysokim, mógł tego nawet nie usłyszeć. Stała tak, patrząc na niego wrogo, gotowa w każdej chwili zaatakować. Albo uciec. Przecież umiała już galopować!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   

Powrót do góry Go down
 
Małe wzgórze
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Wzgórze startowe przy Gibraltar Road
» Wilcze Wzgórze rodu O'Connor, Irlandia
» Wzgórza rezerwatu
» Czarcie wzgórza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów-
Skocz do: