KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Małe wzgórze

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Lando
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Gru 08, 2016 7:49 pm

Lando spokojnie i z czułością wpatrywał się w orzechowe oczy kasztanki, nadal napawając się cudownym zapachem Jej grzywy.
Czy znał ją długo? Zależy. Czy wiedział o niej dużo? Zależy. Od czego zależy, zapytasz? Od Nich. Czy będą znać się dłużej, czy będą wiedzieć o sobie więcej, to wszystko zależy od Nich. Lando żywił do Niej coś w rodzaju wrodzonej sympatii, ale nie takiej, jaką obdarza się najlepszych przyjaciół, czuł i pragnął całym sercem i całą duszą czegoś większego, lepszego, dającego ukojenie jego rozbrykanej naturze i otwierającego większe horyzonty, pozwalającego na doskonalsze wygody i przyjemności. Czy tego doświadczy? To wszystko zależy już od Sunny.
Powrót do góry Go down
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Gru 08, 2016 8:20 pm

Sunny westchnęła namyślając się nad czymś jej kasztanowe oczy błyszczały się jak dwa brylanty tak było zawsze gdy kasztanka podejmowała jakieś dla niej ważne decyzje. Hunter namyślała się czy spróbować czegoś czego jeszcze nigdy nie doświadczyła, lecz czy to na pewno dobry pomysł... Znała już takie akcje kiedy ktoś tego próbował i nie kończyło się to dobrze... Tak samo mogłoby być w jej przypadku, ale nie musiałoby. Patrzyła chwilę w niebo próbując dostrzec jakiś znak, ale nic. Szybko dosyć wróciła spojrzeniem do Lando. Może by tak jednak spróbować? Ale może jeszcze nie teraz... Zastanawiała się. Sama nie wiedziała czy umie tego doświadczyć. Będzie jakoś próbowała. Zastanawiało ją czy tylko ona nad tym myśli czy też nie. Jednak tego się teraz chyba nie dowie.
Powrót do góry Go down
Lando
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Gru 08, 2016 8:38 pm

Czasami warto jest spróbować czegoś nowego, w końcu jeśli tego nie wypróbujemy, skąd będziemy wiedzieli czy jest dobre czy złe? Może byłaby to najszczęśliwsza chwila w życiu, zawsze wspominana z uśmiechem na ustach? Uczymy się na własnych błędach, więc warto próbować. Należy walczyć o marzenia, nawet jeśli wydają się nieosiągalne. Trzeba walczyć wytrwale do końca, walczyć dla siebie, nie zwracać uwagi na słowa innych, bo to nieistotne. W końcu to nasze życie!
Taka chwila nie zdarza się w życiu wiele razy - trzeba wykorzystać daną szansę, prędzej czy później i tak to by się stało. Nie potrzeba być do tego przygotowanym, wystarczy mocno wierzyć w wygraną.
Posłał klaczy delikatny i łagodny uśmiech, przytulając ją lekko i wodząc chrapami po jej łopatkach i grzbiecie.
Powrót do góry Go down
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Gru 08, 2016 9:01 pm

Klacz również posłała delikatny uśmiech ogierowi jednak kiedy ten ją lekko przytulił ona się również w niego delikatnie wtuliła czy tam też go delikatnie przytuliła bo dlaczego nie. Lando wodził jej chrapami po łopatkach i grzbiecie, a ona nic w tym złego nie widziała. Ciężko było dalej jej stwierdzić czy robi dobrze, ale czemu by tak nie próbować w końcu raz się żyje! No cóż nie zmieni tego nikt, a jeśli chodzi o Sunny to ona wolała próbować by dzięki temu co uczyni coś uzyskać. Tak klacz chciała coś osiągnąć, a przynajmniej próbował, ale czy na pewno ona da radę jakoś okazać czułość?
Powrót do góry Go down
Lando
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Gru 08, 2016 10:26 pm

Ogiera napełniła jakaś niespotykana dotąd dziwna radość, wypełniająca go po brzegi, rozdzierająca od środka i pragnąca wydostać się na wierzch, a Lando się nie bronił. Lekko i radośnie westchnął czując jak odwzajemnia uścisk. Miłość rośnie wokół nas...
Każdy ma w środku czułość. Niektórzy wiedząc o jej istnieniu, chowają ją głęboko w środku, nie chcąc mieć z nią na co dzień doczynienia. Inni zaś w ogóle nie wiedzą, że takowa w nich istnieje, i dopiero ktoś musi ich w tym uświadomić.
Lando wtulił nos w jej grzywę, napawając się zapachem grzywy, i lekko smyrając oraz z czułością podgryzając klacz po szyi, łopatkach i grzbiecie. Drażnił się z nią, samemu okazując cierpliwość i bawiąc się jej sierścią.
Powrót do góry Go down
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Gru 12, 2016 5:38 pm

Sunny patrzyła przed siebie myśląc o tym co może się jeszcze wydarzyć. Lepiej być chyba już nie może... Pomyślała. Kiedy ogier zaczął się z nią drażnić ona zaczęła go jakoś zaczepiać, a to ogonem, a to chrapami. Po jakimś czasie przestała i zaczęła obserwować każdy ruch ogiera. Czasem już tak miała jak ktoś jej dokucza to ona mu też trochę w inny sposób. Czasami warto próbować czegoś, czego się jeszcze nie próbowało... Westchnęła obserwując Lando. Miała nadzieję, że nic nie popsuje tej chwili, a jak tak? No to nie będzie zbyt miło.
Powrót do góry Go down
Lando
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Gru 12, 2016 11:07 pm

Uszczęśliwiała go myśl, iż klacz odwzajemnia jego uczucia. Ba, to uczucie rozsadzało go od środka, nie dawało spokoju i rozrywało na malutkie strzępki. Jego dusza tańczyła i skakała w środku, śpiewając jak aniołek drąc się na cały głos.
Prychnął rozbawiony zaczepkami i podgryzaniem, ocierając pysk o szyję Sunny, niczym kot o nogę właściciela. Uśmiechnął się do niej promiennie, ukazując rząd bielutkich jak śnie zębów po czym zachichotał lekko. Jedna z wielu rzeczy, które są dziwne w Lando, to to, iż gdyż ponieważ chichota on lepiej od niejednej klaczy i nie brzmi to jak dusząca się hiena czy tam orka. Ogier muskał lekko wargami jej ganasze, podszczypując także gdzieniegdzie Sunny po szyi i okolicach.

//Chcesz źrebaczka, czy jeszcze nie? Laughing
Powrót do góry Go down
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Wto Gru 13, 2016 6:23 pm

Ogier wycierał się pyskiem o jej szyję, a ona śmiała się w duszy. Widząc uśmiech i słysząc chichot ogiera również zachichotała tym razem na głos. Po chwili Sunny poczuła również, że ogier podszczypuje okolice jej szyi i tak dalej, ale czy widziała coś w tym złego? Właśnie nie! W sumie jakby to nie był Lando to by pewnie ten koń, który by tak robił bez jej zgody to by pewnie oberwał, ale siwek sobie czymś zasłużył na jej zaufanie i tak dalej, ale pytanie brzmi jedno czym? Cóż, a czy to teraz ważne? Sunny delikatnie trąciła chrapami ogiera w... Gdzieś gdzie sięgnęła (Razz). Hunter dalej obserwowała ruchy ogiera by czasem odwzajemnić jakiś gest.
//Czemu by nie? Laughing
Powrót do góry Go down
Lando
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Wto Gru 13, 2016 11:43 pm

Lekko się uśmiechał, może nieco z nutką złośliwości ale nie robił tego specjalnie. Przysunął się do Sunny krok, wyraźnie się nad czymś zastanawiając. Po chwili przejechał pyskiem delikatnie po jej grzbiecie - od kłębu aż po zad, gdzie lekko ją uszczypnął. Następnie delikatnie uniósł się w górę i opadł delikatnie na klacz, starając się utrzymać większość ciężaru na tylnych nogach. Wsunął się w nią delikatnie, poruszając się najpierw powoli - by klacz mogła się przyzwyczaić do nowego zapewne odczucia, kolejno robiąc to coraz szybciej. Gładził ją pyskiem po grzbiecie, gdzieniegdzie podgryzając Sunny po zadzie, by wzmocnić odczucia i podniecenie. Przysunął się nieco bliżej i oddychał głęboko.
Powrót do góry Go down
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Gru 15, 2016 9:27 pm

Widziała, że ogier nad czymś myśli. Za chwilę jednak ten się lekko uniósł, a potem opadł na klacz. Sunny wiedziała co jest grane, ale nie musiała, a raczej nie chciała tego zatrzymywać. Słyszała jego oddech i wiedziała, że się męczy, więc postanowiła mu ułatwić zadanie. Delikatnie się cofnęła w jego stronę by ten nieco szybciej skończył zadanie chyba nie widział nic w tym złego czyż nie? Widać było sama tego chciała i sama się do tego teraz jakby przyznała, lecz czy to było teraz ważne? Była ciekawa tego czy wyjdzie z tego źrebak, ale w sumie raczej tak.
Powrót do góry Go down
Lando
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Czw Gru 15, 2016 9:55 pm

Lando szybko się poruszał, a Sunny starała się mu ułatwić zadanie, co bardzo doceniał. W końcu chęci się liczą, czyż nie?
Tuż po chwili z jego ciała wydobył się życiodajny płyn, który zalał wnętrze klaczy zapładniając ją. Ogier odetchnął głęboko, starając się unormować oddech. Delikatnie zsunął się z Sunny na ziemię, muskając przy tym chrapami jej zad. Położył łeb na jej łopatce, tym samym nieco się w nią wtulając. Dmuchnął w nią ciepłym powietrzem z chrap, uśmiechając się delikatnie i radośnie pod nosem i patrząc jej prosto w orzechowe oczy.
Powrót do góry Go down
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pią Gru 16, 2016 3:58 pm

Po pewnym czasie doszło do tego co chciała Sunny jak i zapewne Lando ogier wysłał w jej ciało życiodajny płyn. Siwy bułanek położył łeb na jej łopatce, a ona patrząc mu w oczy delikatnie się uśmiechała. Po chwili poczuła delikatne kopnięcie w jej brzuchu. Udało się... Będę miała źrebaka! A nie przepraszam my będziemy mieć źrebaka... Pomyślała dalej patrząc prosto ogierowi w oczy. Sunny próbowała teraz myśleć jak będzie ten źrebak wyglądał i jaką będzie miał maść i tak dalej. Zobaczę jak się urodzi. Stwierdziła wracając myślami do Lando.
Powrót do góry Go down
Lando
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pią Gru 16, 2016 11:39 pm

Ogier z radością wpatrywał się w swoją wybrankę. Piękniejszej i wspanialszej klaczy na matkę swojego pierwszego dziecka nie mógł wybrać. Widział, że klacz zatopiła się w myślach, więc i on tak zrobił.
Rozmyślał o tym co się tu przed chwilą stało - przeszedł go przyjemny dreszczyk. O swojej przeszłości. O matce, Kierze. O Jully. Jego pierwsza, i zarazem ukryta miłość. Ona nawet nie miała szansy się o tym dowiedzieć. Był to anioł z wielkim sercem, który zginął z rąk bezwzględnego mordercy i okrutnika. Jego ojca.
Potrząsnął niespokojnie głową i przytulił mocniej Sunny, jakby bał się, że ojciec zabierze mu kolejną ukochaną.
Powrót do góry Go down
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Sob Gru 17, 2016 11:07 am

Sunny zauważyła, że ogier też zatopił się w myślach, ale za jakiś czas ogier potrząsnął łbem i przytulił mocniej kasztankę. Coś mu się stało? Może coś sobie przypomniał z przeszłości...? Próbowała coś wymyślić. W sumie zaniepokoiło ją tylko to, że on niespokojnie potrząsnął głową. Hunter również go przytuliła, ale trochę delikatnie. Od zawsze miała pecha i traciła ukochane konie, a miała wrażenie, że Lando właśnie należał do tego grona i bała się, że jakoś go straci. Co prawda nie wiedziała czemu i jak się dostał do tej grupy właśnie on. Może jakoś udało mu się charakterem? A może po prostu sama była w nim zakochana.
Powrót do góry Go down
Nightmare
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pią Kwi 07, 2017 6:08 pm

//nie ma was? XD

Nightmare chodziła po swoich ulubionych terenach, po terenach SKZ. Już z daleka zauważyła nie wysokie wzgórze. Spróbowała podbiec kłusem, ale szybko się podknęła. Nie upadła jednak, tylko zwolniła do stępa. Weszła na wzgórze, stanęła i się rozejrzała. Zobaczyła dwa wulkany i zamek. Przyjarzała się tym trzem cudom (natury), próbując zrozumieć czym one były. Wulkany to ona już kilkakrotnie widziała, ale zamek... co on tam właściwie robił? Ale jeśli był na terenach jej ukochanego stada, to musiał być czymś "dobrym", logiczne, nie? Nightmare westchnęła cicho i zdecydowała pójść poszukać matki w jego okolicach. Zaczęła więc schodzić ze wzgórza.
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Kwi 10, 2017 7:04 pm

KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL KREW WOJNA ŚMIERĆ BÓL
Jedno kopytki- stuk. Drugie kopytko- stuk. Trzecie kopytko- stuk. Czwarte kopytko- stuk. I OD NOWA !
Ciche westchnienie izabelowatej klaczy rozniosło się cicho wokół. Rozejrzała się wokół.
Nawet, nawet. szepnęła wdychając głęboko powietrze. Chwila refleksji nad śmiercią gdy nagle ni z tąd ni z owąd w rogu mojego pokoju... usłyszała jakieś chałasy. Skądś je kojaży...
Ruszyła galopem chcąc obraniac swoje terytorum. Na wzgórzu ujrzała mała ciemną postać. Na początku jej nie poznawała.
WTFNIGHT !? Co ty tu robisz córeczko ? Jak w szkole ? Pobiłaś już kogoś ? Albo zabiłaś jakąś wiewiórkę ? Oj słonko opowiadaj !
Aha, ok.
Powrót do góry Go down
Nightmare
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Sro Kwi 12, 2017 7:25 pm

Oj Sechmet, Sechmet, jak ty wychowujesz biedną Night? XD

Nightmare stała sobie spokojnie, rozmyślająć o życiu, świecie i wszechświecie (!?), kiedy usłyszała za sobą kroki… stała na wzgórzu, więc od razu rozpoznała konia który zmierzał w jej stronę. Mama! krzyknęła, bardziej dumna z siebie że ją rozpoznała, niż szczęśliwa że ją spotkała. Potem, jednak, kiedy poczuła jej zapach, uświadomiła sobie że jednak tęskniła. Co dziwne, nie poleciała od razu się napić. Zaczekała aż Sechmet nie podejdzie. Napiła się pół łyka, żeby nie wyglądać na jakąś żarłoczną byle jaką klaczkę.
Mama kjujową, a Najtmaj silna i mondja! Od razu pochwaliła się swoim pięknym słownictwem. Potem Sechmet zadała serię pytań. Zaśmiała się, a w jej oku było widać przebłysk zła, prawdopodobnie odziedziczony po obu rodzicach. Ja nie… ale ja cę walki! powiedziała i stanęła dumnie. A ty? Ty juz tak? powiedziała i nastawiła uszy, czekając na jej opowieść… może opowie jej jak to jest zabić kogoś… musi to być… niezmiernie ekscytujące…
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pią Maj 05, 2017 5:35 pm

Najt będzie super cruellą :')

K R Ó L O W Ą, przeliterowała do córki. Czego jej w tej szkole niby uczą ?
KRRRÓLOWĄ. Powiedziała jeszcze raz przeciągają "r" by młoda zapamietała.
Poza tym na jej słowa uśmiechnęła się dumnie. Kiedyś będzie jeszcze silniejsza ode mnie. Jednak to ja zapiszę się na kartach jako pierwsza władczyni naszego stada! W tym momencie nastąpiłby niespodziewany wybuch smiechu (buahahahhahahahahahahahahha etc) jednak jej córka odpowiedziała.
Chcesz żebym cię wzięła na polowanie ? Pójdziemy na teren caałkiem innego stada. Zaoroponowała młodej. Ale tak czy siak, musimy wstąpić do Tartaru. ruszyła powoli.
U mnie Nightmare ? Ahh, duzo się działo. Pierwsze wpadłam do starego znajomego. Starego znajomego wroga to znaczy. A co ? Niech się ze mną użera. Powiem szczerze że nie wszystko poszło po mojej myśli. Ale nawet bez możliwości ruchu tak działałam temu skurczybykowi (//userka prosi o to by Night zapamiętała to słowo)ze postanowił się mnie pozbyć. Wyruszyliśmy w podróż po pustyni. Wiesz pustynia to takie duuuże miejsce gdzie są takie maluutkie kamyczki. Ale tak bardzo małe że ciężko je dostrzec ! I one są wszędzie ! Do tego w takim samym kolorze jak ja ! W każdym razie trafiłam do takiego jednego typa. Niby nawet normalny ale nie do końca. Jeszcze próbuję go rozgryźć. Pewnie wkrótcę znów do niego wyruszę.
I jego starałam się wkurzyć. Jednak nie było za ciekawie. Już na początku pobytu o Bhadramurtiego rzuciłam się na jakiegoś kotka który próbował mnie zaatakował, krew poleciała. Jednak nie tak dużo na ile liczyłam. Koniec końców zarżnęłam tego demona.
powiedziała zrzucając skórę kota, tym samym ukazując blizny na których sierść jeszcze nie odrosła.Chcesz sobie ją wziąść ? W nocy będzie ci cieplej. powiedziała podając jej złotą skórę.
Gdy wróciłam z pustyni spotkałam pewnego, całkiem fajnego ogiera. Taki chuderlaczek. Nawet nie z naszego stada. Ale uznałam ze się przyda. Mógłby się tobą czasami zajmować gdy mnie nie będzie. Co ty na to ?
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Nie Maj 21, 2017 7:33 pm

Byłyście tak zajęte rozmową i sobą nawzajem, że nie zauważyłyście czyjegoś przybycia. Zresztą osobnik ten przybył tu bezszelestnie. Stał teraz w trawie jakieś 100 metrów od was, centralnie za tobą, Sechmet. Jeżeli wytężycie wzrok, zdołacie dostrzec tylko jego sylwetkę: wielki, ciemny cień... Zbyt wielki by być zwyczajnym koniem. Wysoko, trzy metry nad ziemią możecie ujrzeć niewielkie, żółte świecące punkty - prawdopodobnie oczy tej istoty. Coś nad jego głową dziwnie błyszczało...
Mimo iż stał tak blisko, nie mogłyście zobaczyć go wyraźnie: jego ciało jakby się rozmywało w powietrzu, tak że nie mogłyście dokładnie określić kto, lub co, to jest. Widziałyście na pewno że jest bardzo wysoki.


_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Primavera
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Maj 22, 2017 4:06 pm

// dawno nikt nie pisał więc zaczynam nową fabułkę

Primavera przyszła tutaj bo... bo tak. Nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Nie należała do żadnego stada więc chyba mogła chodzić gdzie jej się chciało. Weszła na dużą i zieloną polanę. Trawa była zdatna do jedzenia. Jak dobrze już zaczynałam robić się glodna pomyślała I głośno parsknęła. Zabrała się do jedzenia. Co jakiś czas podnosiła głowę by popatrzeć na piękny krajobraz który ją otaczał. Widziała przed sobą dwie wielkie i potężnie wyglądające szare wulkany i mnóstwo drzew z, jak i bez liści. Nie mogła zaprzeczyć. Było tu pięknie. Świeże powietrze, ciepły wiatr po prostu czuła się wspaniale. Na jej nieszczęście zapomniała że ktoś może tutaj być...
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Maj 22, 2017 4:22 pm

No tu akurat piszemy...
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Maj 22, 2017 6:14 pm

// Ej no, co to jest za spam?

Hvem skal synge meg
i daudsvevna slynge meg?

Dawno już nie był na tych ziemiach, chociaż trudno byłoby powiedzieć, że za nimi tęsknił. Nie czuł do nich ni cienia sentymentu, acz wiedział, że będzie musiał je odwiedzić, by zrealizować swoje plany, a nawet i ich część, jeśli całość nie będzie możliwa. Z drugiej jednak strony nie zamierzał nawet dopuścić do wiadomości faktu, że nie uda mu się zaprowadzić Nowego Porządku, który to upodobał sobie na własny cel. Uśmiechnął się, acz wyraz ten nie był widoczny pod czaszką, jaka znajdowała się na jego łbie, zaś zionące spod kościanej ozdoby oczy nie zdradzały żadnych emocji.
W oddali dostrzegł trzy klacze. Jedną znał, chociaż nie mogła go ona rozpoznać - Sechmet. Druga, będąca źrebięciem zdradzała drobne podobieństwo do Shreddera, aczkolwiek sam Sammael nie przynawał się już do niej zbytnio, w końcu powstała przed jego śmiercią. Tak, to było źrebię Shreda, czas by się zgadzał.
A trzecia... Trzecia pachniała bezstadnością, w dodatku wałęsała się tu, na jego terenie. Pokręcił lekko głową, co zostało zaakcentowane dość obszernym ruchem poroża, po czym ruszył w jej stronę niespiesznie. Mimo, że w zasadzie zachowywał się niemalże flegmatycznie, to jednak liny spoczęły na niej zapewne zanim jeszcze zdołała zauważyć, że Sammael planuje ją porwać.
Zacieśnił pęta, po czym bez słowa opuścił Małe Wzgórze, nie zwracając na opinię samicy w tej sprawie.

[z/t] Sammael & Primavera
Powrót do góry Go down
Primavera
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Maj 22, 2017 9:05 pm

Primavera zauważyła w oddali klacz ze źrebakiem. Na pewno nic mi nie zrobi... przecież są zajęte. Opuściła głowę i jeszcze chwilę poskubała soczystą trawkę po czym poczuła na swojej szyi coś dziwnego... jakby sznur. Poczuła mocne szarpnięcie i omal się nie przewróciła na ziemię. Nie wiedziała co się dzieje. Była bardzo przestraszona. Odwróciła się i zobaczyła ogiera. Na jego widok się wzdrygnęła. Był baaardzo wysoki. Nigdy nie widziała tak wielkiego konia. Miał duże poroże na głowie, ciemną sierść gęstą grzywę oraz ogon którego koloru nie była w stanie określić. Ogier pociągnął ją za sobą bez słowa. Próbowała się wyrywać lecz był on zbyt silny. Po jakimś czasie dała sobie spokój i poszła grzecznie za nim w nieznane jej miejsce...
[z/t] podasz link na Pv?
Powrót do góry Go down
Nightmare
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Pon Maj 22, 2017 11:53 pm

//... OK.

Khulową. powiedziała. Kllhhhulowąpowtórzyła parę razy, aż kiedy... Krrrólową! po wypowiedzeniu tego, wpadła na chwile w stan samozachwytu, który na szczęście nie trwał długo, bo jej kochana mamusia zaproponowała coś cudownego. Tak! Chcę! ... Co to "Taltal"? zapytała. Bardziej interesujące od odpowiedzi matki, jednak było jej opowiadanie. Wjoga? Mas wloga? powiedziała, najpierw okazując zdziwienie, a potem można było ujrzeć w jej oczach złośliwy blask. Skulczybyk. zaśmiała się demonicznie, nawet nie zastaniawiając się nad wymową. Potem Night (na reszcie) na chwilę zamilkła, próbując sobie wyobrazić tą całą pustynię. Wiele kamieni... małych kamieni... w kolorze jej matki... czy to byo normalne? Nasze tereny ładniejsze. stwierdziła. Normalny, ale nie do końca? Wtf? Robiło się ciągle coraz dziwniej ciekawiej. Night nastawiła uszy, słuchając dokładnie każdego słowa matki. Kotka, haha. zaśmiała się, a w jej oczach było widać demoniczny przebłysk. Kjew... powtórzyła po matce (jejku, sama się siebie boję... xD). Taaak! powąchała ją. Klew. Dzięki. uśmiechnęła się i przytuliła matkę - nieczego nie okazywała, to był tylko gest. Fajnego? zapytała Night podejrzliwym tonem głosu. A moze zabijać? Jak tak, to... tak! powiedziała i skrzywiła się, słysząc swoje własne słowa.
Night odwróciła się i zobaczyła za sobą jedzącą klacz. Dziwne, najpierw jej nie zauważyła. Już chciała odwrócić on niej wzrok, kiedy zauważyła dużego ogiera, ale baardzo dużeeego. Miał on coś dziwnego na głowie, wyglądał jak wziety z jakiegoś horroru. Mama! krzyknęła cała podekscytowana, kiedy ogier zarzucił liny na klacz, która przy nim wydawała się mała i bezbronna. Nightmare odwróciła na chwile wzrok, żeby spojrzeć na mamę, ale wtedy zauważyła jakąś niewyrażną postać za jej plecami. ...Co to? zapytała, patrząc na to "coś". Pomyślała jednak, że to była tylko jej wyobraźnia, więc odwróciła się do tyłu, ale, ups, tamtych już nie było. Night znów spojrzała na Sesię.
"Dziwny jest ten świat"
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   Wto Maj 23, 2017 6:17 pm

//... Ok XDDD

Sechmet uśmiechnęła się dumnie słysząc gdy jej córka poprawnie wypowiedziała to wspaniałe słowo.
Wspaniake Nightmare. powiedziała trącając ją chrapami. A ty i Anabell będziecie księżniczkami. CORAZ WIĘCEJ TRUDNYCH SŁÓW. UWAGA.
Hm... Tartar to nasz dom, póki na zamieszkamy w pałacu. Powiedziała zastanawiając się przez chwilę.
Oh, i to nie jednego. Będąc wredną morderczynią tak już bywa. Nie martw się ty też wkrótce zdobędziesz wroga. Jeśli uda ci się go pojmać możesz z nim zrobić co chcesz ! Możesz nacinać jego skórę, łamać kości... Podpalać. Ohhh... Możesz go więzić, podtruwać... Co tylko ci się zamarzy. Powiedziała zachęcającym głosem.
Potem sechmet opowiadała o tym co się ostatnim czasem działo. Cieszyło ją to że Night się tym zainteresowała.Niech się młoda uczy. Szkoda tylko że ją przytuliła. Wyobrażacie sobie mordercę który tuli się do swojej matki ?
Sechmet zaśmiała się na słowa córki. On.. On jest od nas inny. Raczej nie będzie wiele zabijać. On jest inny.
Tak była zajęta swoją córką, że nie zauważyła klaczy która pasła się w oddali. Kto wie co mogła chcieć zrobić Sechmet ? Wszędzie czają się wrogowie. Na szczęście zdążyła na najlepszą część. Pojawił się olbrzymi ogier, najwyraźniej z tych terenów.
Sechmet trąciła Night. Patrz teraz. Bez zbędnego gadania porwał klacz. Aż się Sesi miło patrzyło. ZA MIŁO. CZYŻBY TO BYŁA ZASADZKA ? Za Sechmet pojawił się cień.
ADRENALINA WZYWAM CIĘ!
Nightmare, odsuń się ALE PATRZ! Sechmet stała niewzruszona. Czekała aż "cień" podejdzie. Nie patrzyła na niego. Jedynie czekała aż podejdzie. A niech ino się zbliży do jego córki.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Małe wzgórze   

Powrót do góry Go down
 
Małe wzgórze
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Wzgórze startowe przy Gibraltar Road
» Wilcze Wzgórze rodu O'Connor, Irlandia
» Wzgórza rezerwatu
» Czarcie wzgórza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów-
Skocz do: