KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka klatka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Arya
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Lis 26, 2016 1:52 pm

Usłyszała kroki.Nie pasowały one do klaczy...Nie były zgrabne i delikatne.Odwróciła łeb i ujarzała tuż nad nią ogiera....Zrobiło jej się gorąco w środku widząc jego proporcjonalne rysy twarzy.Nigdy nie widziałam go tutaj...Pomyślała i wstała szybko na jego słowa.-Tak....Zimno...mi-Powiedziała nieco się zatrzymując po każdym słowie.-Jestem Arya,a ty?-Zapytała pełna nadziei ,że powie jak ma na imię.
Nie chciała go zapomnieć od początku zaczął jej się podobać.Liczyła na to ,że on też czuje to co ona.
Spojrzała na niego zalotnie.Była trudna jeżeli nie chciała,ale kiedy chciała tego to....Sama się przystawiała.
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Lis 26, 2016 2:02 pm

Spojrzał na nią.Wyglądała zachęcająco....Była duża ,silna,zwinna i pewnie szybka.Ale najbardziej cieszyło go to,że od razu się nim zainteresowała i nie trzeba było robić większych podchodów...
Uśmiechnął się na jej słowa...-Podejdź...-Powiedział stanowczym,twardym tonem.
-Bhad-Przedstawił się.Widząc jej wzrok spojrzał jak podchodzi....(jeżeli podeszła)
Przejechał chrapami po jej boku i uśmiechnął się.-Jestem pewien,że nie masz nic przeciwko....Prawda?-Zapytał.Chodziło mu tu o pokrycie....Zapytał więc tylko dla pewności chodź widział,że nic nie ma przeciw.Chciał wykorzystać te pożądanie widoczne na twarzy klaczy.Cieszył się,że jest aż tak godna na przyjęcie jego nasienia i urodzenie jego źrebięcia.
Powrót do góry Go down
Arya
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Lis 26, 2016 2:14 pm

Na jego słowo lekko się zdziwiła,ale podeszła  bo nie mogła odmówić.Po prostu za bardzo ją pociągał.
Gdy się przedstawił uśmiechnęła się szeroko.Przejechał chrapami po jej boku.ucieszyła się,że ten Chyba się nią zainteresował.-Chyba....Nie-Powiedziała i uśmiechnęła się z widocznym szczęściem w jej oczach.
Miała ruję i wiedziała,że może wyjść z tego źrebak,ale ogier za bardzo ją pociągał.
Chciała mu dać to szczęście i rozkosz,której tak potrzebował.Podniosła ogon z dumą.Chciała mu ułatwić dostęp,a poza tym stanęła w dziurze dzięki czemu mógł spokojnie na nią naskoczyć.
Nie miała nic przeciw...
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Lis 26, 2016 2:35 pm

Spojrzał na nią twardo i zachował powagę.Widząc jak ta się przystawia sama tylko podniusł kąciki ust.
Zaszedł ją od tyłu bez większego namysłu i szybkim ruchem naskoczył na nią.Wiedział,że jest godna by urodzić jego potomka.Jednym ruchem znalazł się w niej ,a na jego twarzy zagościła rozkosz...Piękna i cudowna.Przycisnął ją przednimi kopytami i przysunął do siebie by nie mogła już uciec i zmienić zdania.
Zaczął wykonywać delikatne lecz szybkie ruchy biodrami.Cieszył się,że klacz sama go pożądała i sama tego chciała.Nie musiał jej przekonywać....
Powrót do góry Go down
Arya
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Lis 26, 2016 3:54 pm

Naskoczył na nią.Poczuła falę gorąca...W następnej sekundzie doznała wrażenia że kona Z bólu.Zacisnęła zemby by zdławić krzyk ciągnący się na usta.W chwili przerażenia chciała się cofnąć ale było już za późno.Mogła tylko zacisnąć mocno powieki i pozwolić mu brać a także dawać tak jak pragnęli oboje gdy się spotkali.Natura sprawiła że na szczęście ból nie trwał długo a ta stała w miejscu pozwalając by nasiennie wniknęło w nią jak najgłębiej
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Lis 26, 2016 4:03 pm

Zaczął się coraz szybciej ruszać.Poczuł,że ta chcę się cofnąć,ale przytrzymał ją mocno.
Uśmiechnął się czując ,że nasienie wnika w nią głęboko...Opadł na ziemię lekko spocony i zmęczony.
-Mam nadzieję,że wyjdzie z tego jakiś źrebaczek-Powiedział tylko z poważną miną.Wiedział,że na początku ją to bolało ,ale klacz przecież jest od tego by cierpieć dla życia innego konia.
Przejechał chrapami po jej brzuchu i uśmiechnął się.-Jestem wręcz pewny,że będzie źrebak chyba,że jeszcze chcesz to potwierdzić?-Zapytał spoglądając na nią surowym lecz zatroskanym wzrokiem.
Chodziło o to by był potomek....
Powrót do góry Go down
Arya
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Lis 26, 2016 10:16 pm

Zszedł z niej,a ta uśmiechnęła się stojąc nieruchomo.-Tak...ja też-Powiedziała i uśmiechnęła się do niego.Kiedy przejechał po jej brzuchu chrapami po jej ciele przeszedł dreszcz...
-Nie,nie mogę sobie już na to pozwolić....Poza tym niedługo muszę iść...-Powiedział smutna.-Mam nadzieję,że się jeszcze spotkamy prawda?-Zapytała robiąc już krok w tył chcąc uciec z tąd jak najszybciej.Była zszokowana tym,że będzie źreba,Coś zrobiła!!Ty niewdzięcznico!Krzyczała na nią cała Dusza.
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Lis 27, 2016 12:53 pm

Spojrzał na nią.-Dobrze...Zatem ja także już odchodzę.Tak...Spotkamy się-Odpowiedział patrząc na nią twardo po czym odbiegł gdzieś daleko.W stronę ,w którą ona by nie poszła.
Daleko,w ciemność,w mgłę,w niebezpieczeństwo.Jaka ta klacz jest naiwna...Pomyślał jeszcze gdy odchodził,ale nie powiedział tego na głos jeszcze by został kopnięty,a ona była Shire.Największym koniem na świecie.Nie mógł na to więc pozwolić.
Jednak był ciekawy jak będzie wyglądał jego potomek.Czy będzie bardziej podobny do niego,czy do ,matki.

{Z/t}
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Cze 10, 2017 10:11 pm

Szczęście byłoby zbędne gdyby nie to,że żyjący potrzebują go by żyć,ale przejdźmy do normalnego opisywania co robi postać,bo jeszcze się rozpiszę na ten temat.
Przyszła drżąca z zimna.Po chwili  jednak otrząsnęła się i wszystko wróciło do normy.
Nie miała pojęcia gdzie się znajduję i do czego służy ta wielka klatka ,która leżała tuż obok klaczy.
Westchnęła tylko będąc samotna na tej wielkiej polanie i położyła się bo cóż by innego zrobić.
Powrót do góry Go down
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sob Cze 10, 2017 10:42 pm

Tocho poszedł się przejść. Nie wiedział po co. Szukał przygód. Był bardzo ciekawski.
Zobaczył leżącą klacz. Źrebak! Źrebak! krzyknął w myślach i strasznie się ucieszył. Potrzebował jakiegoś towarzystwa.
Wyglądała na o wiele starszą i wyższą. Podszedł do niej, i zastrzygł uszami.
Cesc. Co tutaj lobis?* spytał śmiesznie obracając główką
Jestem Tocio* przedstawił się malec, wesoło się uśmiechając w stronę klaczki.
Psysetłem sie psejsc. A ty?* zasypywał ją pytaniami, wpierw czekając na odpowiedzi. Chciał wiedzieć wszystko. Miał nadzieję, że miło spędzi czas z nowo poznaną. Tyle miał jej do opowiedzenia!
*Cześć. Co tutaj robisz?
*Jestem Tocho
*Przyszedłem się przejść. A ty?
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 11:04 am

Przesunęła chrapami po ziemi odsłaniając kamień wcześniej przykryty ziemią.
Szybko obróciła łeb do dźwięku ,który usłyszała za sobą.Ujrzała ogierka.Dużo młodszego i mniejszego.
No i jak widać prawie nie umiejącego mówić,ale Atenka to rozumiała.Przecież jeszcze niedawno i ona nie władała takimi umiejętnościami jak mowa lub chodzenie.Uśmiechnęła się szeroko gdy zaczął mówić.-Leżę.-Odparła zgodnie z prawdą i wstała.-Ja Atena i przyszłam tu odpocząć.-Uśmiech znikł z jej twarzy na chwilę po czym znów się pojawił.Podniosła ogon i machnęła nim niczym różdżką.
Ogierek zrobił na niej duże wrażenie,ale i tak,i tak do nikogo nie miała ona dystansu.Szczególnie,że była jeszcze młoda i głupiutka.
Powrót do góry Go down
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 11:12 am

Spojrzała na niego i się uśmiechnęła. Odwzajemnił uśmiech. Atena była całkiem ładna. Miała fajną sierść! Taką kręconą... Wyobraził siebie z podobną... Eee, nie. To u niego niezbyt dobrze wygląda.
Mose sie popafimy?* spytał radośnie źrebak, po czym zaczął skakać i się śmiać.
Ale fajnie byłoby się z nią pobawić! To była pierwsza klacz (nie licząc ukochanej mamuśki) którą spotkał po urodzeniu.
A s jakieko jestes stataaa? spytał przeciągając ''a'' w ostatnim wyrazie. Brzmiało to na prawdę słodko.
Ja jestem z SMS i uśmiechnął się szeroko
*Może się pobawimy?
*A z jakiego jesteś stada?
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 11:24 am

Przekrzywiła jedynie głowę ,nie tracąc przy tym uśmiechu.Nie musiała wiele mówić by w ogierku prysnęła adrenalina.-Jasne!-Uśmiechnęła się szerzej.Zabawy nigdy nie za wiele.Trzeba korzystać zanim będzie się dorosłym!Słysząc jego pytanie mrugnęła oczkami.-SUŁ-Odpowiedziała nawet nie patrząc na to,że jeszcze nie wie kim on tak na prawdę jest,ale chyba był dobry?
Spojrzała na niego przyglądając się uważnie jego wyglądowi.
Musiała przecież potem jeszcze go poznać.Musiała jeszcze się z nim spotkać zanim dorośnie,a dorosłość była już blisko.Sama nie wiedziała jak to będzie,ale jak na razie nie martwiła się tym.Dotknęła go kopytem.-Berek.-I uciekła pare kroczków od niego.
Powrót do góry Go down
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 11:37 am

Atena przyglądała mu się przez chwilę po czym dotknęła go kopytkiem w bok i zaczęła uciekać. Zaczął ją gonić.
Wreszcie mógł się wybiegać. Czuł jak rozpiera go energia. Był bardzo szczęśliwy.
Klacz zaczęła biegać wokół drewnianej rzeczy. Nie wiedział co to może być. Może jakaś rzeźba? Nie miał teraz czasu o tym myśleć. Teraz chciał zaszaleć. Biegał tak wokół rzeczy aż zwolnił. Klacz pewnie pomyślała, że on dalej biegnie i wyszła z drugiej strony, po czym Tocho szybko ją dotknął kopytkiem w bok i pobiegł przed siebie głośno się śmiejąc.
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 11:47 am

Zaczęła uciekać,ale mimo to,że była starsza i szybsza to ten przeważył ją swoim sprytem i wykiwał ją tak,że była berkiem.Zaczęła go więc gonić wierzgając przy tym i rzucając głową wyładowując przy tym swoją energie.
Wkrótce złapała go zmęczona.-Chwila...Zmęczyłam się.Muszę odetchnąć.-Stwierdziła i usiadła.
Była starsza i przy tym szybciej się męczyła,ale to nie był powód do smutku.
Miała tylko nadzieje,że ogierek nie weźmie tego za zniewage,czy jakąś hańbę.
Rozciągnęła się mocno by rozprostować kości.
-A ty się zmęczyłeś?-Zadała szybko pytanie by zapełnić ten czas kiedy ona siedzi bezczynnie zmęczona obok czegoś drewnianego.
Powrót do góry Go down
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 1:46 pm

Po długiej zabawie Atena usiadła zmeczona. On w sumie też by trochę odpoczął. Usiadł obok niej.
Ja tylko tloche* powiedział uśmiechając się do niej
Moze pojciemy kcjes nad wode sie napic?* spytał Tocho. Był spragniony. Chociaż pił jeszcze od mamy raz spróbował wody i nie była aż tak zła. A, że gdzieś mama poszła to było to właśnie jedyne rozwiązanie.
*Ja tylko trochę
*Może pójdziemy gdzieś nad wodę się napić?
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 6:25 pm

Uśmiechnęła się szerzej na jego słowa.Myślała,że takie maluchy nigdy się nie męczą,ale widocznie jednak myślała inaczej niż było.-Hmmm....Dobry pomysł!-Wykrzyknęła zbawiona jego propozycją.
-Chodź znajdziemy ją gdzieś na terenach SSP,albo SMS.-Kiwnęła głową by za nią poszedł i ruszyła kłusem,powoli przyśpieszając do galopu.Chciała jak najszybciej trafić nad jeziorko.
Była bardzo spragniona,a poza tym wolała już trochę ochłonąć po tej całej gonitwie.
W między czasie uśmiech znikł w biegu z jej twarzy i skupiła się na tym by się nie potknąć.
z/t dla nas obojga.
//Zacznij już gdzieś przy morzu na SSP lub gdzieś na terenach SMS.
Powrót do góry Go down
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Cze 11, 2017 7:30 pm

Ucieszył się gdy klaczka poparła jego (jakże genialny) pomysł. Pogalopował za Ateną w stronę jakiegoś jeziorka lub pobliskiej rzeki.
//sory że takie krótkie xD
Z/T
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pią Cze 16, 2017 7:58 pm

Raffinée ze wszystkich sił starała się nie wchodzić na tereny stada Szalejących Piorunów. Jeśli mu na mnie zależy, sam zacznie mnie szukać. Nie mogę zawsze ja ustępować. myślała zdeterminowana, chociaż było to dla niej bardzo trudne. Coraz bardziej miała wrażenie że popełniła jeden wielki błąd oświadczając mu się. Co prawda Reckall zrobił to pierwszy, ale... co jeśli po prostu widział że ona tylko na to czeka i chciał się trochę pobawić jej uczuciami?
Westchnęła cicho. Omijała tereny SSP, ale mimo wszystko krążyła dosyć blisko nich. Szła akurat przez równinę Kesirami, gdy zobaczyła w trawie duża drewnianą klatkę. Był to dosyć nietypowy widok, jednak kasztanowata klacz nie zwróciła na klatkę większej uwagi i poszła dalej. Szła wciąż, stępem, powoli, czekając tylko aż Reckall ją odnajdzie.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pon Cze 19, 2017 10:09 am

Wanilia wybrała się na spacer po swoich terenach. Zamyślona jednak, nawet nie zauważyła, kiedy wyszła poza obszar SSP. Teraz chyba szła po Równinie Kefirami... Nie, jakoś nie tak. Kesiwami? Nie. Ke-si-ra-mi. O, teraz okej! Jakoś nigdy nie miała głowy do zapamiętywania mniej ważnych rzeczy. Ale powracając do tematu - klacz przyspieszyła do szybkiego kłusa, a po kilkuset metrach do galopu. Po kilku minutach zatrzymała się, ponieważ w trawie zobaczyła... klatkę. No, niecodzienny widok na Karsin, chyba że gdzieś w lochach. Wania rozejrzała się na potencjalnym niebezpieczeństwem, ale za to kilkadziesiąt metró przed sobą ujrzała dość wysoką kasztankę. Znała ją skądś. Chwila, czy to czasem nie Raffinée? Ta, z któą poskromiły lisa? Tak, to ona! Wania ruszyła kłusem, po czym dogoniła klacz i rzekła: Witaj, Raffinée.
Co u ciebie?
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pon Cze 19, 2017 11:17 pm

Raffinée szła sobie spokojnie rozmyślając wciąż o Reckallu, gdy nagle ujrzała znajomą izabelowatą klacz. Pomimo tego że była na Karsin od dosyć dawna, znała tu niewiele koni, więc bez problemu rozpoznała Wanilię. - Wania! Hej! - zawołała uradowana i od razu na jej pysku pojawił się uśmiech. - U mnie wydarzyło się całkiem sporo jak na mnie - powiedziała. - Poznałam ogiera, zakochałam się - mówiąc to lekko się zarumieniła. - No i teraz jesteśmy parą. - dokończyła. - Możliwe że go znasz, on też jest z SSP. Reckall z SSP... - powiedziała. Jeśli Wania go zna, będę mogła trochę ją wypytać... Czy kogoś ma, co się z nim ostatnio dzieje, czy... czy mówił coś o mnie... pomyślała.
- Udało ci się spotkać Werę? - zapytała, przypominając sobie że, gdy się ostatnio spotkały, Wanilia powiedizła że dawno się nie widziała z władczynią stada do którego należy. Raffinée nie miała pojęcia że teraz sama Wania jest władczynią.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Wto Cze 27, 2017 10:04 am

Wanilia również się uśmiechnęła. Kiedy C'est Raffinée powiedziała że się zakochała i ma ogiera zastrzygła uszami. Reckall? - powtórzyła. Wiedziała który to osobnik, spotkała go na spotkaniu u Wery. Tak, tak! Kojarzę go. On jest Generałem w SSP, ale dość dawno go nie widziałam. Nie pojawił się na moim spotkaniu... Moźe ty wiesz co się z nim dzieje? - powiedziała na jednym oddechu. Kiedy klacz zapytała o Werę, Wańce przypomniała się treść ich poprzedniego spotkania. Taaak, wtedy szukała Wery, trochę pożartowały, były jakieś lisy etc. Taaak, znalazłam - powiedziała izabelowata klacz powoli. Wiedziała, że Raff nie wie, że ona jest władczynią, ale to by było trochę zarozumiałe i dziwne, gdyby wyjechała teraz z okrzykiem "jestem władczynią".
Powrót do góry Go down
Inej
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sro Paź 11, 2017 5:28 pm

//Uznaję, że nikogo już tu nie ma
Inej przyszła tu nie za szybkim, nie za wolnym stępem. Przechadzała się po różnych terenach, a w trakcie "spaceru" coś przyciągnęło jej uwagę. Gdy była jakieś kilkanaście metrów od klatki, dokłusowała do niej, by znów zwolnić do stępa i zrobić kilka okrążeń wokół. Drewno porośnięte mchem. Klatka wyglądała na dość porządna, jednak nie była już w najlepszym stanie, a raczej tak wyglądała - jakby ktoś lub jakiś porządny podmuch wiatry miałby rozwalić ja na kawałki. Raczej trochę tu stała, więc musiała mieć nie raz spotkanie z deszczem lub innymi wyładowaniami pogodny. Klacz podeszła do niej, by oprzeć się o nią bokiem i nieco mocniej na nią naprzeć, gdy nie zareagowała na dość delikatny dotyk. Klatka wciąż stała, więc Inej cofnęła się o jakieś dwa kroki i z westchnieniem jej się przyglądała. Może tylko zdawało się, że zniszczenie jej raczej nie będzie ciężkie?
Powrót do góry Go down
Nina
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sro Paź 11, 2017 5:38 pm

Nina szła już zmęczona. Myślała o Helvarze i o tym co właściwie zrobiła opuszczając Katterdam w poszukiwaniach Kaza i Inej. Dalej próbowała znaleźć ich obojga, ale nie znała tej okolicy i nie wiedziała jak tak na prawdę może ich odnaleźć. W końcu ujrzała Inej. Tak dawno jej nie widziała. Podbiegła kłusem i dotknęła ją lekko chrapami w bok na powitanie.
- Inej! Myślałam, że nie żyjecie!- Wykrzyczała uradowana. Miała nadzieje, że Kaz również przeżył, bo nie wiedząc czemu była pewna, że żyję. Pewnie gdyby nie żył Inej także.
- Co z Kazem?- Zapytała nieco zaciekawiona. Miała nadzieje, że znajdzie tu sposób na kolejne rozplanowywanie lekarstw i innych rzeczy w jej typie.
Powrót do góry Go down
Inej
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Sro Paź 11, 2017 6:05 pm

Klacz wciąż uważnie przyglądała się klatce, aż nagle wiatr niosący zbyt znajomy zapach wraz z uderzeniem kopyt o ziemię, zadziała na nią jak wiadro naprawdę lodowatej wody.
-Nina!- zawołała odwracając się do niej przodem, a gdy ta dotknęła ją chrapami, Inej podeszła bliżej i "przytuliła ją"( nie wiem jak to dokładniej wytłumaczyć, ale jakby "objęła" ją szyją), by po chwili cofnąć się o krok.
-Cieszę się, że Cię widzę! Jak nas znalazłaś? Jak się trzymasz?- powiedziała, uważnie jej się przyglądając, by upewnić się, że przyjaciółce nic nie jest. Klacz na szczęście wyglądała zdrowo i dobrze, tak jak zwykle. Humoru widocznie też nie miała najgorszego.
-Również jest na wyspie i nie ma się najgorzej. Nie wiem gdzie jest dokładnie, ale jak chcesz z nim porozmawiać to potem możemy go poszukać- skinęła lekko głową i rozejrzała się na boki.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielka klatka   

Powrót do góry Go down
 
Wielka klatka
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Uczta.
» Wielka Biblioteka
» Wielka Wojna wzywa [bitwa pod Passchendaele]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: