KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka klatka

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Wielka klatka   Nie Sie 07, 2016 6:57 pm

Na tej równinie pomiędzy trawą widać z sawanny oraz z Terenów SLS coś z drewna.Tym czymś jest ogromna klatka,którą można wykorzystać dosłownie do wszystkiego.Jest mocna i dobrze wykonana.Nikt nie umiałby wyjść.Widać na niej lekkie zadrapania jakby od pazurów niedźwiedzia.
Jest lekko obrośnięta mchem i wilgotna.Zamyka się na specjalny łańcuch i kłódkę.Klucz jest zaraz przy klatce ,a przy nim widać karteczkę z napisem"Weź ale potem odłóż" Dzięki temu nikt nie może przywłaszczyć sobie klatki tylko jest ona wspólna.
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Sie 07, 2016 7:04 pm

Miłość to coś niezwykłego jednak trzeba tego poszukać.Nikt bowiem nie umie dobrze korzystać z innych.Ja miałem taki problem z końmi które napotykałem.Były miłe,a ja głupi i chamski.Teraz się zmieniłem i oczekuję tego od innych.Szedł tak oto myśląc po równinie zupełnie mu nie znanej.Mimo iż nie znał jej wiedział gdzie się kierować....To znaczy....Emm...Nie ważne.
Uśmiechnął się i popatrzył w niebo.Tak się zagapił,że wpadł na klatkę.A to co?Zamyślił się i obszedł klatkę dookoła.Nie była nad zywczajna ale jakąś ofiarę zawsze da się złapać co nie?
No i teraz poczekam.Powiedział i skrył się za jakimś krzakiem
Powrót do góry Go down
Amber

avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Czw Sie 18, 2016 6:31 pm

Amber przygalopowała tu galopem (Laughing). Zatrzymała się i rozejrzała. Co ujrzała? Wielką, ogromną klatkę. Klacz uśmiechnęła się sama do siebie. Spojrzała na kluczyk i weszła do klatki. Obróciła się dookoła osi i parsknęła. Wyobrażam sobie, że ktoś teraz tu przyjdzie i mnie zamknie. - pomyślała i się zaśmiała. Wokół jednak nie było nikogo. Wyszła z klatki i stanęła obok stanęła obok wejścia do niej (ale tyłem do Bariego, choć z resztą nie wiedziała, że on jest tam).
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 1:45 pm

//Nie ma was.
Przyszła nie do końca wiedząc gdzie w ogóle idzie.Nie była tutaj jeszcze.Z oddali zobaczyła klatkę.
Hmmm....Dziwne...Pomyślała i podbiegła do niej.
Obejrzała ją obchodząc to dookoła i po chwili stanęła przy wejściu.Spojrzała na dół i zobaczyła klucz.Otworzyła klatkę i weszła do niej rozglądając się.
Wyszła szybko zostawiając ją otwartą i odkładając klucz.Przecież konie nie mogłyby stworzyć takiego czegoś.Pomyślała i zaczęła się zastanawiać kto to zrobił.
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 5:25 pm

Szła sobie z głową uniesioną dumnie do góry aż w końcu dostrzegła klacz przy klatce? Doskonale! krzyknęła uradowana, ale za razem cicho. Kolejnym szczegółem ukazało się jej, że kara stoi przy drzwiach klatki. Uśmiechnęła się złośliwie i podbiegła do klaczy No witam powiedziała i wepchnęła klacz do klatki, a jak się jej udało chwyciła klucz i zamknęła klatkę, a jak się jej nie udawało dalej próbowała. Wiesz taka damulka nie powinna być tu sama zaśmiała się ironicznie. No cóż lubiła się naśmiewać z innych. Oj gdzie moje maniery Yandere jestem mruknęła i zaczęła szukać czegoś co może się jej przydać. Niech to nie wzięłam noża chociaż... Wiem! myślała i spojrzała na klacz.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 5:30 pm

Usłyszała stukot kopyt.Jako,że myślała,że to będzie miły qń to nie martwiła się klatką.
Gdy ta jednak podeszłą bliżej poczuła zapach SkZ.O nie,nie,nie.Jednak zanim zdołała się odsunąć ta wepchnęła ją do klatki.Ta.....Witaj.Przywitała się ponuro po czym gdy ta ZAMKNĘŁA klatkę kopnęła w drzwi.Hmm...Z tego co wiem ty też nie powinnaś być tu sama.Mogę stwierdzić,że też jesteś typową "DAMULKĄ".Stwierdziła i spojrzała ma białą od góry do dołu.Położyła się w kącie klatki po czym obserwowała ruchy klaczy.Nie umiała już policzyć porwań które przeżyła....
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 5:41 pm

Zaśmiała się tylko kiedy ta się odezwała ponuro i kopnęła drzwi Oo ktoś się zezłościł prychnęła z uśmieszkiem. Ja nie powinnam być tu sama? Ja mogę chodzić gdzie chce i z kim chce moja droga warknęła i zbliżyła się do klatki. Ta, a może i by się księżniczka przedstawiła czy może jest strachliwą myszką, która się wszystkiego boi zaśmiała się i zaczęła się rozglądać gdy jej oczom ukazał się lis, a obok niego jej przedmioty. A no i bądź grzeczna bo jak nie to porozmawiamy sobie o wiele inaczej ostrzegła i zaczęła czegoś szukać spoglądając na klacz.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 6:04 pm

Spojrzała na nią z wyższością.Luiza.Syknęła i spiorunowała klacz wzrokiem.
Hmm...Na pewno?Zapytała z złowieszczym uśmieszkiem na swym pyszczku.
Przecież to oczywiste,że ona też miała zagrożenie przechodząc przez inne stada.
Patrzyła na każdy jej ruch.Każdy szczegół,żeby czasem nie pominąć ważnego elementu.
Leżała ciągle w kącie jak zwykle.Rozciągnęła się jak to było w jej zwyczaju i rozejrzała sie dookoła.
Lis nie wydawał się groźny ale co do narzędzi to nie bała się.Na innych porwaniach były takie same...
Położyła uszy po sobie po czym złowierzczo się spojrzała.
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 6:31 pm

Położyła uszy po sobie kiedy tamta spojrzała na nią z wyższością. Kiedy Luiza powiedziała swoje imię Yan spojrzała na nią jakby zobaczyła ducha. C-czy ja dobrze usłyszałam, że nazywasz się Luiza? zapytała i wpatrywała się w nią. Potrząsnęła łbem i schowała przedmioty do jakiejś torby? Chwilę jeszcze z tobą będę musiała porozmawiać, a i jeszcze mam jedno pytanie widziałaś może klacz o imieniu Sunny? zapytała i wywróciła oczami wypatrując wszystkiego. Yandere co ty wyrabiasz! warknęła do siebie w duchu, a za chwilę skierowała wzrok na Luizę.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 7:05 pm

Taa...Zdziwiła się jej reakcją.Przecież zamknęła ją w klatce a teraz chcę rozmawiać?
Dziwne....Sunny?Nie.Stwierdziła z iskierką niepewności w oczach.
Spojrzała na nią dziwnym wzrokiem po czym przekrzywiła łebek.
Co tu się wyrabia?!Czyżbym była taka sławna?Zaśmiała się w duszy po czym tylko spoglądała co jakiś czas na dziwnie zachowującą się klacz
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 7:56 pm

Dobra nieee ważne mruknęła i zaczęła znowu szperać w torbie. Potrząsnęła głową i spojrzała na Luizę To nie możliwe Yan już od dawna jej nie ma na tym świecie, ale ta klacz ją bardzo przypomina. Dobra skup się na zadaniu! warknęła do siebie i wyciągnęła z torby jakiś nóż chodź nie miała potrzeby go jeszcze używać. W ogóle co cię sprowadziło w to miejsce i w ogóle mogę wiedzieć gdzie my jesteśmy? spytała i spojrzała na nią niepewnym wzrokiem. Yandere była dosyć zakłopotana, więc ciężko było jej się skupić. W ogóle ona wiedziała o tym, że w tej krainie na pewno są jakieś lochy i tam by było jej o wiele łatwiej działać. Taa masz tu jakąś rodzinę? zapytała z ciekawością czy ma ona jakieś źrebaki. Właśnie te małe duszyczki lubiła męczyć, ale dorosłymi końmi też nie pogardzi.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 8:07 pm

Aha....Położyła spokojnie łeb na podłodze.Kątem oka obserwowała klaczkę....
Kiedy ta wyciągnęła nóż położyła uszy po sobie.Już pamięta taką akcję jak jakiś ogier chciał jej uciąć język.To było bardzo bolesne gdy ten lekko go podcinał.Przeszły po niej dreszcze.
Jesteśmy na karsin,a co do tego miejsca to....z mojego....domu to widać...więc zaciekawiłam się tym i przyszłam tu i okazało się ,że to klatka,a potem przyszłaś tu ty i....Wiadomo....Powiedziała z lekkimi zacięciami.Nie chciała ujawnić niektórych rzeczy.Ta....Stwierdziła.
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 8:17 pm

Yan widziała, że klacz się wystraszyła noża, a przynajmniej tak się jej wydawało. Okay, a z których terenów jesteś? Nazwy terenów znam, ale nie znam tej krainy, więc masz mniej do opowiadania. I jeszcze powiedz jaką masz rangę w stadzie mruknęła spoglądając na nią z złośliwym uśmiechem. Lis podszedł do klatki i przypatrywał się Luizie tak jak i Yandere. Teraz mi wszystko wyśpiewa, a jak nie to ją do tego zmuszę obiecała sobie w duszy. Najbardziej dziwiło ją to, że ta se leży spokojnie, a jak zrobi coś źle to będzie praktyce we krwi. Oto jest wyobraźnia tej klaczy zawsze myśli o tym co się jej podoba czyli krew i cierpienie.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 8:21 pm

Spojrzała na nią z niepewnością.Odsunęła z oka grzywkę odsłaniając także swą jakże białą plamkę na oczku.Z takich na których jeszcze cię nie było.Stwierdziła.
Pominęła ostatnie pytanie.Nie chciała zdradzać kim jest.
Jednemu powiedziała,a ten to wykorzystał.Nie chciała już więcej tego przeżywać.
Podniosła łeb i spojrzała na klacz i lisa piorunującym wzokiem.
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 8:36 pm

Yandere ciężko westchnęła nie mogę teraz działać, a może ją tu zostawić albo w-wypuścić myślała i przełknęła głęboko ślinę. Pewnie pożałuje tego co zrobię, ale cóż mruknęła i otworzyła drzwi klatki, a klucz zostawiła tam gdzie był. Torbę dała lisowi, a ten ją zabrał. Hunter stała nie ruchomo wpatrując się w stronę którą poszedł lis. Ciężko westchnęła i spojrzała na Luizę przypominała jej pewną osobę z dzieciństwa i nie łatwo było o niej zapomnieć. Eh teraz pewnie mi się oberwie prawda? W ogóle powinnam to wykorzystać, że ją tam wepchnęłam, a ja co nic! Wypuściłam ją. W sumie nawet nic mi nie zrobiła i nie weszła na tereny SKZ no trudno się mówi rozmyślała rozglądając się.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 11, 2016 8:41 pm

Spojrzała z nie do wierzeniam na klacz otwierającą klatkę.Wyszła powoli i gdy już wszystkie kopyta miała na trawie westchnęła.Dobry wybór....Skinęła głową na dół i do góry na znak szacunku po czym odeszła pare metrów od klaczy by położyć się gdzieś w cieniu.
To było dziwne,że w ogóle klacz z SKZ ją wypuszcza.Przecież członkowie tego stada są bezlitośni.
Spojrzała na klacz jeszcze raz.Myślała w sumie,że odejdzie bez słowa jak to zawsze one robiły....
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 18, 2016 10:41 am

Yandere zamilkła miała już odejść, ale zmieniła zdanie spojrzała na karą klacz, która się położyła w cieniu i do niej podeszła. Długo tu jesteś? zapytała z niepewnym wyrazem pyska. Wiedziała, że robi coś nie tak, ale dlaczego by nie spróbować porozmawiać? Podniosła brwi kiedy na jej nosie usiadł biały motyl. Yan zaś kichnęła, a ten usiadł jej na grzbiecie prychnęła i spojrzała na Luizę.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Nie Wrz 18, 2016 5:12 pm

Nastała cisza.Cóż.Przynajmniej nie było chałasu.Klaczka ciekawie spojrzała z oddali na klacz.
Była jakaś nie taka.W jej sercu nie było w sumie tyle zła ile przeciętny członek SKZ w sobie ma co oznaczałoby,że nie pasuje do SKZ....Lui zrobiła kamienną twarz gdy ta podeszła.Wyglądała na znudzoną ,a jednak była ciekawa co ta zamierza zrobić.Hm....Tak.Sama nie wiem jak długo ale na pewno długo...
Spojrzała na nią z niebieską iskierką w oczku.W sumie zaprzyjaźnić się z członkiem SKZ to coś co może ich uratować przed wojną.
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pon Wrz 19, 2016 9:42 pm

Aha, a mogę to uznać za to, że byłam tutaj jednym z pierwszych koni? Bo wiesz przyda mi się dowiedzieć o tym miejscu, a u mnie w stadzie nawet nie mam kogo o to spytać... poprosiła i popatrzyła na Luizę błagalnym wzrokiem była na prawdę zainteresowana tą krainą i musiała wiedzieć gdzie żyje. Za chwilę coś wskoczyło jej na grzbiet był to mianowicie lis, który owinął się wokół jej szyi. Yan uśmiechnęła się do klaczy jakby miała zamiar się zaprzyjaźnić.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Wto Wrz 20, 2016 7:03 am

Raczej nie....Jest tu już za wiele koni byś uznała się za pierwszą na wyspie.Stwierdziła...
Spojrzała na klacz podejrzliwym wzrokiem.Sama nie wiedziała dlaczego ale zaczęła ją podejrzewać.
Może coś knuła.....Cóż...Jeśli chcesz to mogę ci opowiedzieć o wyspie Hostorię.Stwierdziła gdy ta spojrzała na nią błagalnym wzrokiem.I zaczęła.Na środku nieznanego morza które nie ma nazwy znajduje się ogromna wyspa zwana Karsin. Nazwa ta nic nie oznacza, by nikt nie miał skojarzeń. Z tej wyspy nie widać żadnych innych lądów, co najwyżej gdzieniegdzie jest mała wysepka nieopodal brzegu, lecz takie wyspy też należą do Karsin. W tej pięknej, różnorodnej krainie nie ma ludzi i nigdy ich nie było. Od zawsze zamieszkiwały ją konie. Na początku, bardzo dawno temu przybyła tu para koni. Spodobała im się ta wyspa, więc na niej zamieszkali. Mieli dużo potomstwa i bardzo się kochali. Widząc jak różne konie i kuce schodzą się na Karsin, uciekając od ludzi lub trafiając tu przypadkowo, założyli swoje stado, którym wspólnie władali. Nazwali swoje stado Karsin i stąd właśnie pochodzi nazwa tej pięknej wyspy. Członkowie stada byli szczęśliwi i żyli w zgodzie, a ich ilość ciągle rosła. Pewnego zwyczajnego dnia, jeden z koni, myszaty ogier nieznanej rasy, opuścił stado i się od niego oddalił. Wszyscy się dziwili, przecież było mu w tym stadzie dobrze i wszystkich tam lubił. Po tygodniu na wyspę przybyła ogromna wataha dużych, silnych wilków. Konie się zaciekle broniły, lecz wszystkie zginęły. Przeżył tylko myszaty ogier, który wcześniej odszedł od stada i zamieszkał samotnie w niewielkiej jaskini. Najwidoczniej już wcześniej wiedział co się stanie, więc się ukrył. Nie powiadomił jednak stada o niebezpieczeństwie, przez co można powiedzieć że skazał je na śmierć. Myszaty ogier wiedział że prędzej czy później wilki wyczują jego zapach i będą chciały go zjeść. Oddał się alchemii, którą, jak twierdzi, wziął za żonę, chociaż nikt nie ma pojęcia jak. Stworzył truciznę, w stanie zabić każde stworzenie i rozlał ją przed jaskinią. Wilki go wytropiły, lecz podchodziły do jego siedziby z nosem przy ziemi, śledząc zapach konia i czubkiem nosa dotykały trutki. Wystarczyło że oblizały wtedy pysk i po minucie umierały. Ogier zabił tak wszystkie wilki, bez walki fizycznej. Gdy znowu poczuł się bezpieczny, wyszedł z jaskini i ogłosił się władcą Karsin. Kolejne konie przybyły do krainy i myszaty ogier był ich królem. Kazał pobudować pałace, pomniki, świątynie... Aż na Karsin przybyła okropna zaraza. Ponownie wszystkie konie umarły, oprócz jednego. Tym razem myszaty ogier nie ukrył się nigdzie, w ogóle nie objawił strachu. Zachorował tak jak inni, lecz szybko się wyleczył, sam tworząc dla siebie wyjątkowe lekarstwo. Nikogo innego nie uratował, w ten sposób ponownie skazując wiele koni na śmierć. Gdy został sam, zaraz zniknęła. Zbudował sobie dwupiętrowy domek na szczycie jakiejś góry i ogłosił się władcą tylko niewielkiej części Karsin. Z wiekiem stał się milszy i bardziej otwarty i pomocny, lecz został sam. Przez długi czas, może sto lat, a może dłużej, nikt nie przybył na wyspę. Dopiero potem zaczęły się na nowo schodzić konie. Myszaty ogier nadal żył, nie wiadomo jakim cudem, może stworzył eliksir nieśmiertelności... Tak długo był sam, że zapomniał swojego imienia. Wszyscy więc mówią na niego "Czarodziej". Czarodziej podzielił tereny na siedem stad, Lodowate Serca, Krwawa Zemsta, Szalejące Pioruny, Ukryte Łzy, Magiczny Szept, Wielka Tajemnica oraz Zamglone Szczyty. Postanowił że da władzę pierwszym siedmiu koniom które go odwiedzą.
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pią Wrz 23, 2016 8:43 pm

Wybacz pomyliłam się miałam na myśli, że ty jesteś powiedziała szybko nim klacz zaczęła opowiadać. Zaczęła słuchać historii, ale słuchając zaczęła robić co innego grzebać kopytem w ziemi, odganiała muchy ogonem, poganiała motyla, poganiała lisa i tak dalej jednak w pewnym momencie W KOŃCU (xD) skupiła się na klaczy. Kiedy skończyła mówić skinęła tylko głową bez żadnego słowa nie miała ochoty nic mówić teraz powtarzała sobie słowa klaczy.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pią Wrz 23, 2016 9:04 pm

Że ja jestem jednym z pierwszych?Zapytała.Już się poplątała w tych jej zdaniach.
Klaczka widziała,że w pewnym sensie jej słuchaczka nie interesuje się historią.Trudno.
Jej sprawa.W końcu zaczęła się skupiać na Słowach Lui.
Kiedy Luizjana skończyła mówić i ta skinęła głową ta tylko uśmiechnęła się i Zrobiła
zdziwioną minę.Położyła łeb na ziemi i spojrzała kątem oka na klacz.Kiedyś w końcu musiała się odezwać.
Lui jednak też milczała.Nastała długa cisza.
Powrót do góry Go down
Yandere
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pon Paź 03, 2016 8:52 pm

Yan nie wydusiła z siebie słowa kiwnęła tylko głową miała taką ochotę powiedzieć coś wrednego, ale nie! Powstrzymała się chciała się czegoś dowiedzieć Luiza mogłaby robić jej za przewodnika. Przyjaźń między nimi dla klaczy była jeszcze nie możliwa wcale się nie znały, ale kara wyglądała małemu zbójowi znajomo i to baaardzo znajomo chociaż w ogóle jej nie znała to było coś nowego! Nikt by się tego nie spodziewał nawet sama Yan.
Powrót do góry Go down
Arya
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pią Lis 25, 2016 8:40 pm

Przyszła kłusikiem pełnym gracji po czym kilka metrów od niej ujrzała klatkę.
Podeszła do niej zaciekawiona ,ale nie odważyła się wejść do środka.
Jeszcze ktoś by ją tam zamknął....Dobrze,że miała na tyle dużo rozumu i była rozsądna.
Rozejrzała się po czym położyła się na trawię skulając się jak najmocniej...
Było jej trochę zimno.Wiatr wiał z jej terenów,a ona mimo,że na nich mieszkała odczówała pewien chłód.
Nawet duży chłód...
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka klatka   Pią Lis 25, 2016 8:51 pm

Przyszedł pełen nadziei ,że spotka kolejną ofiarę uwiedzenia.Tak bardzo znów miał ochotę na zbliżenie.Był niemal od tego uzależniony.Cały czas jego pysk przysłaniała chmura cienia,która znikła gdy podszedł do leżącej klaczy.-Witaj...Czyżby ci było zimno?-Zapytał podnosząc łeb dumnie do góry.Rysy jego twarzy wydawały się być takie równomiernie rozłożone...Takie....Idealne i proporcjonalne.
Był przystojny i młody...A przynajmniej on tak twierdził.Oczekując jej odpowiedzi stał nad nią wpatrując się w nią swymi oczami twardo.Zobaczymy czy pójdzie tak łatwo jak zawsze...Zamyślił się lecz zachował swą powagę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielka klatka   

Powrót do góry Go down
 
Wielka klatka
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Uczta.
» Wielka Biblioteka
» Wielka Wojna wzywa [bitwa pod Passchendaele]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: