KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej

Go down 
AutorWiadomość
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Pią Maj 06, 2016 10:40 pm

Jest to średniej wielkości jaskinia, jednak wystarczająco duża, aby mogło się tu swobodnie zmieścić kilka, może nawet kilkanaści koni o przeciętnym wzroście. Kamienne ściany są nierówne i chropowate, wyrzeźbione przed laty przez naturę. Podłoga zaś jest wyszlifowana i połyskuje ponuro w bladym świetle księżyca. Wiecznie płonące pochodnie są przytwierdzone solidnie do ścian. W rogu jaskini znajduje się maleńkie, gorące źródełko, ogrzane panującą tu temperaturą. Na ogół w pomieszczeniu jest bardzo ciepło i sucho, w cieplejsze pory roku wręcz gorąco. Jest to bardzo dobre miejsce, aby schronić się w nim w zimę.
Wejście jest starannie przysłonięte przez wyschniętą roślinność, co przy okazji oczyszcza powietrze wewnątrz pomieszczenia. W jednej ze ścian utworzyło się coś na podobieństwo skalnej półki. Jest ona jednak starannie zakryta przez kamienną płytę. Właścicielka daje tam upust swojej artystycznej części duszy, opisując tam wszystko za pomocą rysunków. W tejże płycie tkwi sztylet, wepchnięty w szczelinę. Jest to coś w rodzaju amuletu, którego nikomu nie wolno tknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sob Maj 07, 2016 3:22 pm

Przybiegłam tu żwawym kłusem, szukając odpowiedniego miejsca. Większa część terenów SKZ była odsłonięta i przeważnie niebezpieczna, a ja potrzebowałam zupełnego przeciwieństwa. Chciałam urodzić na terenach mojego własnego stada, toteż zdecydowałam się na swoją własną jaskinię. Podczas biegu sokół na moim grzbiecie chybotał się, starając się jakoś utrzymać.
Zajrzałam ostrożnie do środka, ale już po chwili weszłam tam razem z ptakiem na grzbiecie. Położyłam się na ziemi i od razu rozpoczęłam trudny proces.
Kolejny skurcz, a za nim jeszcze następne. Zaczęłam ciężko oddychać i z całych sił wypierać z siebie potomka. Na moim pysku wymalowany był grymas bólu, w pewnym momencie zastąpił go wyraz ulgi. Na świat przyszła śliczna klaczka.
- Witaj na świecie Astro- powiedziałam zmęczonym, ale szczęśliwym głosem. Ciekawski sokół podszedł powoli i ostrożnie do źrebaka, przypatrując mu się intensywnie złocistymi tęczówkami, zabawnie przechylając główkę. Zaczęłam czyścić swoją córeczkę, a później okryłam ją jednym ze swoich futer. Podarowałam jej miękkie, szakale futro z ciemną pręgą pośrodku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Pią Maj 27, 2016 7:45 pm

Klaczka siedziała sobie w brzuszku mamy, grając sobie w karty... Ale że sama? Chwilka, przecież karty nie mogły się znaleźć w brzuchu Tormenty... No więc zacznijmy od początku: Ponieważ Astra nie miała kart (ani towarzysza do gry), strasznie się nudziła. No więc z nudów zaczęła kopać matkę i się wiercić, a skutkiem wiercenia się było to, że przekręciła się w brzuszku o sto osiemdziesiąt stopni. I ujrzała małe światełko. W pozie Supermana zaczęła pchać się w stronę światełka niczym ćma do lampki i w końcu... Wypadła. Znalazła się nagle na jasnym, dość ciepłym miejscu. Zmrużyła czarne oczka, gdy mama zaczęła ją czyścić. Uśmiechnęła się bardzo leciutko do klaczy. Mama? Powiedziała instynktownie, nie bardzo wiedząc, czemu to powiedziała. Nagle zaburczało jej w brzuszku. Instynktownie poczuła, że będzie musiała ustać na tych patykowatych, niepewnych niczym rosyjska ruletka nogach. Po chwili uwierzyła we własne siły i wyciągnęła jedną nóżkę przed siebie, następnie drugą, potem, bardzo powolutku postawiła na ziemi tylne kopytko, a potem, jeszcze wolniej, drugie tylne kopytko. Zachwiała się, ale nie upadła; mama patrzyła, trzeba było pokazać, na co ją stać. Po chwili stała już pewniej, lecz nóżki nadal jej nieco drżały. Uśmiechnęła się znów bardzo delikatnie do mamy. Tak oto klaczka stanęła za pierwszym razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Pią Maj 27, 2016 10:10 pm

Kiedy blisko mnie pojawiła się drobna istotka o kruczoczarnej sierści, uśmiechnęłam się łagodnie.
- Tak, mama. Świetnie, Astro - pochwaliłam małą, gdy wypowiedziała swoje pierwsze słowo. Widząc jej starania, aby stanąć na patykowatych nóżkach, uśmiechnęłam się szerzej. Z pełną szczerością mogłam przyznać przed samą sobą, że byłam z niej dumna. Widać już było na pierwszy rzut oka, że młoda będzie kimś więcej niż zwykłą klaczą, niewyróżniającą się zbytnio z tłumu. Wiedziałam, że będzie kimś ważnym, nie tylko dla mnie. Dla mnie już od początku była najprawdziwszym skarbem. Biały sokół jeszcze przez chwilę przyglądał się nowemu zjawisku, po czym z trzepotem skrzydeł pofrunął gdzieś w głąb jaskini, siadając na kamieniu, po czym zaczął czyścić sobie piórka. Mnie jednak zbytnio nie obchodziło, co on robił - moje oczy wpatrzone były w klaczkę. Moje spojrzenie przepełnione było dumą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sob Maj 28, 2016 2:19 pm

Astra uśmiechała się pięknie do swojej mamusi. Wyprostowała się jeszcze bardziej, gdy mama ją pochwaliła. Machnęła kręconym, puszystym ogonkiem radośnie, po czym zastrzygła czarnym uszkiem. Spojrzała na białego, pierzastego stwora ze zdziwieniem; wcześniej go nie zauważyła. Wyciągnęła kopytko w jego stronę, jednak już po chwili on się oddalił i zaczął czyścić dziobem pióra. Astra spojrzała na niego obrażona, pokazała język i znów podeszła do mamy. Zaburczało jej głośno w brzuszku, a ona czując, że jest głodna, spojrzała na mamę. Mama, papu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sob Maj 28, 2016 3:44 pm

W końcu podniosłam swój fryzyjski zadek z ziemi, stając obok klaczki. Patrząc na reakcję Astry, kiedy Fuerte postanowił zmienić położenie, uśmiechnęłam się pod nosem.
- Volar! - powiedziałam, kierując te słowa do drapieżnego ptaka. Ten wykonał moje polecenie, wylatując z jaskini na zewnątrz. Uśmiechnęłam się łagodnie do karej klaczki. Usłyszałam burczenie w brzuszku i jej prośbę, a raczej upomnienie. Przysunęłam się nieco bliżej, stając do niej bokiem. Wskazałam pyskiem na swoje wymiona.
- Śmiało As, napij się - zachęciłam ją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sob Maj 28, 2016 8:53 pm

Astra spojrzała na mamę z podziwem, gdy powiedziała coś do tego dużego ptaka, a on wyleciał. Patrzyła, jak macha skrzydłami, wzbijając się w powietrzem. Spojrzała na swoje boki, jakby nagle magicznie miały tam urosnąć skrzydła, po czym wyraźnie oburzona spojrzała na mamę. Mama! My nie volar! Powiedziała, gdyż myślała, że tak mówi się na latanie i skrzydła jednocześnie. Podeszła do mamy bliżej, gdy ta ustawiła się bokiem i zaczęła pić jej pyszne mleko. Gdy była syta, ziewnęła cichutko i mlasnęła językiem. Mama, zmęcziona! Powiedziała, przytulając główkę do klatki piersiowej Tormenty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Nie Maj 29, 2016 4:09 pm

Uśmiechnęłam się łagodnie do małej.
- Nie, my nie volar. Za to to właśnie my, konie, mamy władzę nad innymi stworzeniami. Nawet tymi latającymi. Jesteśmy jednymi z najlepszych - odpowiedziałam spokojnie, delikatnie tarmosząc czarną grzywkę swojej córci.
Kiedy Astra była już najedzona, uroczo ziewnęła.
- W takim razie odpocznij sobie, musisz być bardzo zmęczona. Kiedy się obudzisz, pokażę ci resztę świata - powiedziałam z uśmiechem, kładąc się znów na ziemi, aby klaczka mogła położyć się obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Pon Maj 30, 2016 8:38 pm

Astra na słowa mamusi wyobraziła sobie, jak siedzi na tronie w koronie, a wokół niej jest więcej tych stworzeń.
Podobało jej się to.
Po chwili mama potarmosiła jej i tak zwichrzoną grzywkę, na co Astra oburzyła się uroczo. Mama! Nie tykać gzyfki! Pcectwień osowista! Powiedziała sepleniąc lekko, gdyż język nadal nie działał tak, jak trzeba. No, ale gdy mama powiedziała, żeby klaczka odpoczęła, Astra łagodnie opadła na ziemię i ziewnęła jeszcze raz, po czym pokazała mamie, aby położyła się koło niej. Uśmiechnęła się na następne słowa mamy, po czym zadała pytanie:
Mama, a ty mnie nigdy psenigdy nie zośtawis? - Po usłyszeniu odpowiedzi usnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Pią Cze 17, 2016 11:22 pm

// Tormenta: Wielki powrót, dam dam dam... Wybacz tak długą nieobecność i niemożność odpisania, ale nie był to mój wybór :/

Klaczka była urocza... A jednocześnie zadziorna i charakterna. Lepszej córki wymarzyć sobie teraz nie mogłam. Uśmiechnęłam się pobłażliwie pod nosem na jej słowa, odsuwając pysk. Już mogłam śmiało stwierdzić, że współczuję każdemu, kto wejdzie jej w drogę - to zdecydowanie nie skończy się najlepiej.
Zdziwiło mnie pytanie małej, w myślach szukałam już źródła zaczęcia tego tematu. Zrobiłam coś nie tak? Sprawiałam wrażenie kogoś, kto nagle, tak bez słowa odchodzi?
- Nigdy, przenigdy. Jesteś moim największym skarbem, pamiętaj o tym - powiedziałam z łagodnym uśmiechem, choć w moim głosie dobrze wyczuwalna była powaga. Kiedy As w końcu zasnęła, patrzyłam na nią w zamyśleniu. To już druga córka, tym razem nie mam zamiaru popełniać tych samych błędów. Ta delikatna, krucha istotka, zależna niemal całkowicie ode mnie na to nie zasługiwała. Tym razem na nowo ustaliłam swoje priorytety, nic nie mogło tym razem pójść nie tak. Byłam bardzo zmęczona tym wszystkim, ale całe szczęście byłam już przyzwyczajona do takiego stanu. Sokół wleciał cicho do jaskini, lądując przed moją głową.
- Witaj mój amigo. Uczyłam cię obserwować, kraść i strzec najróżniejszych przedmiotów. To mój skarb. Guardar - wyszeptałam do stworzenia. To był mój przyjaciel, mogłam liczyć na jego pomoc. Nie mógł mnie zawieść. Położyłam łeb na ziemi, pozwalając sobie na lekki, regenerujący siły sen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Nie Cze 19, 2016 8:03 pm

Astra spała spokojnie. Śniło jej się, że lata. Jej skrzydła były czarne, opierzone i potężne. Ona sama była dorosła i przypominała swoją matkę. Klaczka śniła tak, aż nagle sen urwał się.
Zamrugała oczkami. W jednej chwili była w ruchu, jej kopyta nie dotykały powierzchni... A teraz czuła się tak, jakby z całej siły wylądowała. Sen był tak realistyczny, że czuła powiewy chłodnego, rześkiego wiaterku, a tu powietrze było ciężkie, ciepłe i stojące. Klaczka aż się wzdrygnęła od tego szoku termicznego. Kara źrebica spojrzała na mamę i zobaczyła, że ten opierzony dziwoląg wrócił. Klaczka uśmiechnęła się lekko do siebie. Zobaczyła, że mama śpi. Astra cichutko wstała i zaczęła kierować się do wyjścia z jaskini. Wyjrzała na dwór i zobaczyła, że księżyc w pełni akurat wisi prawie nad ich domkiem. Łaaaa... Wyrwało jej się cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Nie Cze 19, 2016 9:57 pm

Przez ten krótki czas, jaki przeznaczyłam sobie na sen non stop nękały mnie koszmary. Nie był to jednak jeden, bez przerwy trwający sen, a cała horda urywków z mojej przeszłości. Widziałam znajome twarze, choć wielu z nich nie chciałam już nigdy widzieć. Po raz kolejny widziałam uciekającą przede mną Yennefer. Po raz kolejny pędziła w stronę urwiska. Słyszałam uderzenia morskich fal o kamienie. Kiedy krzyknęłam, aby się zatrzymała, ona tylko obrzuciła mnie pogardliwym, nienawistnym spojrzeniem. Nie, to nie była Yenn. Błyszczące oczka Astry wpatrywały się w mnie, a potem ich właścicielka odwróciła głowę ode mnie. Dobiegła do krawędzi skalnego podłoża...
Obudziło mnie silne, agresywne szarpnięcie za grzywę, a do tego ten wrzask... Ptak wydarł się na całe gardło, prosto do mojego ucha, zapewniając mi gwałtowną i skuteczną pobudkę. Poderwałam się z ziemi, żywo rozglądając się wokół. Uspokoiłam się dopiero w chwili, gdy ujrzałam w wejścia jaskini ciemną sylwetkę klaczki.
Ruszyłam spokojnym krokiem w jej stronę, stając obok. Sokół zajął miejsce na moim grzbiecie, chowając głowę pod skrzydło.
Spojrzałam w górę, kierując swój wzrok na księżyc. Uśmiechnęłam się nieznacznie.
- Pięknie, prawda? - wyszeptałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Wto Cze 21, 2016 8:20 pm

Astra przypatrywała się ze zdumieniem (i opadniętą koparą) księżycowi. Był ogromny, lecz klaczka wiedziała intuicyjnie, że jeszcze wiele rzeczy ją wprawi w zadumę. Lecz była na to przygotowana. Wiedziała też, że pewnego dnia czegoś dokona. Nie była pewna czego. Ale wiedziała, że kiedyś się przekona. Nagle do głowy przyszła jej pewna myśl: Ona się urodziła. A więc musiała mieć również tatę. I jej rodzice też pewnie musieli mieć rodziców. I tak dalej, i tak dalej w tył. A więc było też duże prawdopodobieństwo, że mieli też inne potomstwo. Więc koni oraz innych istot takich jak ten opierzony dziwoląg musiało być więcej. Rozmyślanie przerwało jej pojawienie się obok niej mamy.
Tak. Fantastycne. Potwierdziła. Skierowała wzrok na Tormentę. Mama, a jak się nazywa to, gdzie my jesteśmy? Zapytała. Tu chodziło jej o Układ Słoneczny i Kosmos oraz takie tam sprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sro Cze 29, 2016 11:36 am

// Wybacz za długi czas... nieodpisywania, ale byłam święcie przekonana, że post już wstawiłam :')
Patrzyłam na klaczkę z dumą. Była moją córeczką... Ukochaną córeczką. Wciąż miałam sobie za złe, że tak szybko zaprzestałam poszukiwań Yenn... Minął w końcu nieco ponad rok odkąd ją straciłam. W duchu jednak myślałam, że z jej ojcem będzie jej o wiele lepiej. Wiedziałam, jak bardzo ją kochał. Ale dość tego, nie mogłam dać odczuć Astrze, że za kimś tak mocno tęsknię i przez to dopada mnie smutek. Nie mogłam również dopuścić do tego, aby to się w jakikolwiek sposób na niej odbiło.
- Jesteśmy na Ziemi. Jednak nie mam tu na myśli podłoża, na którym rośnie trawa. Bo widzisz, we wszechświecie istnieje wiele planet, czyli takich jakby bardzo odległych od nas lądów. Ziemia jest planetą. Najwspanialszą ze wszystkich planet. Mamy tu wodę, powietrze, którym możemy oddychać, a przede wszystkim życie. Inne planety tego nie mają - wytłumaczyłam, unosząc lekko kąciki ust. Po raz kolejny miałam ochotę zmierzwić jej czarną grzywkę, ale powstrzymałam się od tego. Nie chciała, abym tak robiła, wobec tego uszanowałam jej prośbę. Jak łatwo jest zawładnąć moim sercem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sro Cze 29, 2016 11:48 am

Astra uważnie słuchała mamy, jednak nadal patrząc na księżyc.
A więc my żyjemy na jedynej planecie, która jest zamieszkiwana w całym wszechświecie. W całym wszechświecie nie ma więcej życia. Astra lekko posmutniała. Trochę to przytłaczające i frustrujące, że nigdzie nie ma więcej żyć, tylko na naszej planecie. A co jak planeta przeminie? Co będzie tak piękne i żywe wtedy?
Jej oczka lśniły jak dwa małe, szlachetne kamyczki, kiedy tak patrzyła na księżyc. Przez jej głowę przewijały się miliony myśli, pytań bez odpowiedzi. Wiedziała, że mama pewnie to wszystko by wiedziała, ale ona sama nie potrafiła uchwycić z natłoku obrazów przewijających się z prędkością światła w jej umyśle jednego konkretnego, które byłoby dobrze uformowane i w miarę niegłupie. W końcu jakoś udało jej się czepić jednego:
Mamo, a to błyszczące, takie małe wokół księżyca, to nie są planety, prawda? Zapytała patrząc na gwiazdy, które chmury odsłoniły całkiem niedawno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sro Cze 29, 2016 12:58 pm

- Moja droga, nikt jeszcze nie odwiedził wszystkich planet. Ja wierzę, że jest jeszcze wiele innych planet, których nikt nie odkrył. Myślę też, że jest szansa na to, że nie jesteśmy jedyni... Może gdzieś bardzo, bardzo daleko istnieją inne, żywe istoty? Jednak nikt jeszcze ich nie widział, więc to tylko moje wymysły - westchnęłam cicho, przyglądając się nocnemu niebu. Chciałabym kiedyś dowiedzieć się, jak to naprawdę jest. Czy my, konie, jesteśmy jedynymi myślącymi istotami w całym wszechświecie? Chociaż czasem jednak lepiej żyć w niewiedzy. Ech, parę lat życia miałam już za sobą, a jednak tak wiele rzeczy wciąż mnie zdumiewało...
- Nie, to gwiazdy - odparłam spokojnie, podtrzymując naturalny, delikatny uśmiech - Symbol nadziei - dodałam, postanawiając nie zamęczać As naukowym teoriami. Nie chodziło mi o to, że mogłaby tego nie zrozumieć; to odbierało magię dzieciństwa. Gdzieś wśród drzew spostrzegłam cichutko pohukującą sowę. A przynajmniej jej złociste oczy, wyraźnie odznaczające się na tle ciemności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Czw Cze 30, 2016 1:45 pm

Klaczka zdziwiła się, że mama wiedziała dokładnie co ją dręczy i to wyjaśniła. To sprawiło, że odetchnęła z ulgą. Nie chciała mieć poczucia że są jedyni w tym ogromnym, bezkształtnym i bezgranicznym wszechświecie.
Astra z uwagą słuchała mamy. Miała nadzieję, że to co mówi jest prawdą.
Kara klaczka z kolei w przeciwieństwie do mamy żyła dopiero krótko, więc ją naturalnie zdumiewało niemal wszystko, lecz intuicyjnie czuła, że mamy to nic nie zdumiewa, bo ona przecież jest taka wspaniała, piękna i mądra i w ogóle. Klaczka potrząsnęła łebkiem, gdy nagle na jej chrapkach usiadła duża ćma. Zezowała na nią przez chwilę, po czym kichnęła, a ta siła odrzucenia sprawiła, że ćma wylądowała kilka dobrych metrów dalej, natomiast Astra usiadła i spojrzała na ćmę, która przez zamoczone skrzydełka - wpadła w kałużę - nie mogła odfrunąć. To była naprawdę ogromna ćma. Oczywiście, Astra nie wiedziała jak to się nazywa, więc powiedziała:
Mama, a ten volar to inny niż tamten. Powiedziała, wskazując w głąb jaskini, na Fuerte Vano. Mamo, a ja jestem Astra, to jak nazywa się tamten volar? Spytała dość nieskładnie patrząc podejrzliwie na sokoła. I czy to jest to samo co tamto? Wskazała pyszczkiem kolejno na ćmę i Fuerte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Pią Lip 01, 2016 1:17 pm

Patrzyłam jeszcze przez pewien czas gdzieś wgłąb drzew, gdzie wpatrywały się we mnie ogromne, żółte oczy. Zastanawiałam się, dlaczego tutaj właśnie postanowiło się zatrzymać to oto ptasie stworzonko. W końcu nie było to najbardziej urodzajne i bogate w roślinność miejsce. Zamyśliłam się na nieco inny temat, ale fakt faktem, że na moment odrobinkę odpłynęłam.
Dźwiękiem, który mnie wybudził było kichnięcie. Spojrzałam na Astrę, powracając do rzeczywistości. Uśmiechnęłam się łagodnie.
- To jest ćma, motyl nocny - odparłam. Srebrzyste skrzydełka owada odbijały blask księżyca i gwiazd, połyskując blado. - Tamten stwór to ptak. Nazywa się Fuerte, Fuerte Vano. To jest mój przyjaciel i pomocnik - odpowiedziałam, spoglądając wgłąb jaskini. Najprawdopodobniej mój towarzysz teraz spał. W końcu był stworzeniem dziennym - Nie, moja droga. To maleństwo, które tapla się w kałuży to owad "insecto", taki szczególny rodzaj zwierzęcia. Natomiast Fuerte to ptak, " un pájaro". Choć obydwa potrafią latać, czyli volar, to dużo rzeczy je od siebie wyróżnia - wytłumaczyłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Pon Sie 08, 2016 3:01 pm

//Ojeju, myślałam że już tu odpisałam i czekam na ciebie Laughing

Astra słuchała z uwagą nauk mamy, patrząc na nią z zachwytem. Astra widziała, że mama jest taka mądra, ładna i do tego ma Fuerte. Klaczka chciała być w przyszłości taka jak mama. Astra znów zapatrzyła się na ogromny księżyc.
Mamo... A kiedy zobaczymy kogoś jeszcze? Spytała, przenosząc wzrok na Tormentę. Pomyślała o jeszcze jednej rzeczy. Mamo, a ja mam... tatę? Zadała kolejne pytanie, intuicyjnie wiedząc jak mówi się na rodzica płci męskiej.
Astra podziwiała mamę też z powodu, że ona była zawsze taka... opanowana! Ciekawe, czy kiedyś dowiodła, że trafnie nadano jej imię... Choć w sumie, gdyby była dzika jak burza, to raczej poszłaby do SSP. Lecz Astrze teraz co innego chodziło po głowie. Usłyszała burczenie w swoim brzuszku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sro Sie 10, 2016 6:50 pm

// Nie ma sprawy, mnie się to non stop zdarza, bo komputer mi wariuje Razz

Uśmiechałam się delikatnie, rozkoszując się tą chwilą. Dawno tak się nie czułam. Brakowałoby jeszcze tylko Shreddera i moja rodzina byłaby w komplecie. Yennefer jednak nigdy nie wymazywałam z pamięci. I jeszcze Flora! Chciałabym, aby poznała Astrę. Z pewnością by ją polubiła, a As miałaby do niej taki sam stosunek. Tak... To by było piękne. Jak z obrazka.
- Kiedy tylko zechcesz - odparłam spoglądając na córkę - Świat stoi dla ciebie otworem. Gdy tylko wzejdzie słońce, możemy udać się do miejsca, w którym chciałabyś się znaleźć.
Następne pytanie nie było dla mnie zaskoczeniem. Wiedziałam, że w końcu mnie o to zapyta.
- Tak, masz tatę. Niestety nie mógł się tutaj zjawić na czas, z pewnością miał do załatwienia coś bardzo ważnego. Niedługo go poznasz, kocha cię tak wielką miłością jak ja. Będzie z ciebie dumny - powiedziałam, starannie tuszując wątpliwości. Wątpiłam, aby moja miłość do niej mogła się równać z cudzą, nawet jeśli byłby to Shredder. Ale nie o to chodziło. Nie wiedziałam, gdzie się podziewa mój ukochany, a z całych sił wypierałam z siebie myśl, że mógłby mnie opuścić. Znów ktoś mógłby mnie opuścić. Nie, to nie możliwe.
Słysząc burczenie w brzuchu, uśmiechnęłam się zachęcająco do klaczki - Napij się, musisz mieć dużo siły - powiedziałam serdecznym tonem.

/// Tak w sumie to można kogoś ściągnąć do fabuły, żeby As kogoś poznała [zawsze mogę ściągnąć Rose, ale to typowy "sztywniak" i nie wiem czy jej towarzystwo odpowiadałoby Astrze xD Sav też w sumie wchodzi w grę, choć Tori jej nie zna]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Sro Sie 17, 2016 4:46 pm

Astra postawiła uszka na sztorc.
Słońcie? Zapytała z błyskiem ciekawości w ciemnych oczkach. A czy Słońcie to gwiazda? Czy to partner księżyca? Pytała coraz bardziej zaintrygowana. Ucieszyła się, gdy mama powiedziała, że tata też ją kocha. Była jednak nieco oburzona.
Jak to? Jak ktoś może mnie kochać balrdziej od ciebie? Jej duże, lśniące oczka wpatrywały się w mamę, jakby powiedziała najbardziej niedorzeczną rzecz na świecie. Kiedy mama powiedziała, że Astra musi być silna, kara klaczka podeszła do jej brzucha i napiła się do syta. Po chwili uśmiechnęła się i zauważyła, że niebo jaśnieje. Z początku z zaskoczenia schowała się za mamą, lecz już po chwili z samą ciekawością patrzyła na niebo.
Ooooo... Zamrugała oczkami.

//w sumie to mi to obojętne, mogą wyjść i spotkać kogoś Wink
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Nie Sie 28, 2016 2:29 pm

// Wybacz za [ekhem... kolejne] opóźnienia z odpisywaniem :/

Nie mogłam przestać się uśmiechać, kiedy patrzyłam na córkę. Mój największy spośród wszystkich skarb, którego za nic nigdy nikomu bym nie oddała. To było tak, jakby nagle wszelkie problemy zniknęły zastąpione przez czystą radość z życia.
- Słońce to największa z gwiazd. Największa, najgorętsza i najjaśniejsza - powiedziałam, po czym przystąpiłam z nogi na nogę. Nie był to jednak ruch wyrażający zdenerwowanie, a chęć rozruszania kończyn. Machnęłam ogonem, odpędzając niewidzialną, niewykrywalną muchę - Towarzyszy nam każdego dnia.
Zaśmiałam się perliście - Masz rację, nikt nie mógłby cię bardziej ode mnie - odparłam całując ją w czoło. Oczywiście, jeśli mi pozwoliła. Przestrzeń osobista przestrzenią osobistą, ale nie po prostu nie mogłam tego nie zrobić.
- Jakie miejsce chciałabyś zobaczyć? - zapytałam. Gdy słońce wzejdzie będzie okazja, aby Astra zobaczyła resztę świata, która przecież nie ograniczała się jedynie do mojej jaskini.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   Nie Sie 28, 2016 4:52 pm

Astra zaczęła się zastanawiać, jak to by było stanąć na Słońcu, tej największej i najgorętszej gwieździe. Pomyślała, że kiedyś to zrobi... Po chwili jednak jej zapał ostudziła myśl, że skoro już jej jest gorąco, to tam pewnie by się spaliła... Ale co tam ze spłonięciem, gorzej, jakby na dodatek oślepła! Nie mogłaby już nigdy zobaczyć żadnej gwiazdy...
Towarzyszy? To czemu nie było go wc...wcześniej? Zapytała, starając się mówić jak najlepiej. Nagle Astra zobaczyła, że mama chce dać jej buziaka, co po chwili zresztą zrobiła. Klaczka udawała obruszenie, lecz tak naprawdę starała się powściągnąć uśmiech.
Mama! Powiedziała, uśmiechając się szeroko. Na jej pytanie zastanowiła się chwilę. "KOSMOS!!!" - Chciała wypalić, lecz pomyślała, że wtedy byli jeszcze zanadto przybliżyła się do Słońca...
Chciałabym zobaczyć wodę. Powiedziała po chwili namysłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej   

Powrót do góry Go down
 
Wulkaniczna jaskinia ~ Twierdza Burzowej
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stara i opuszczona zimowa twierdza.
» Legion Aion
» Więzienie o zaostrzonym rygorze - Twierdza goblinów
» Jaskinia Urszuli
» Twierdza Caer Bronach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów :: Siedziby-
Skocz do: