Karsin

Go down
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Cze 22, 2019 2:25 pm
Po przywitaniu, źrebak zaczął iść w jego stronę. Poldark pozostał na swoim miejscu, wierzył, że ogierek lepiej wie na ile się przybliżyć. I miał rację, gdyż młody sam zdecydował kiedy się zatrzymać, aby czuć się bezpiecznie. Wtedy padło pytanie, które zdecydowanie zdziwiło Achał-Tekina. Ogier przestał jeść i zmarszczył czoło, patrząc zdziwiony na źrebaka. Izabelowaty musiał też zostać oddalony od rodziny w młodym wieku, jeśli nie znał swojego rodzeństwa.
Uhh... skomentował tylko cicho. Moja matka nie żyła gdy się urodziłeś. powiedział. Jego druga hipoteza brzmiała już bardziej prawdopodobnie, chociaż Poldark pochodził ze stada samych Achał-Tekinów, a ogierek na takiego nie wyglądał. Skinął tylko głową, jakby chciał powiedzieć "może", po czym znów zanurkował pyskiem w trawie, podczas gdy źrebak na niego patrzył.
Co Cię tu sprowadza, Młody? zapytał uśmiechając się. Zazwyczaj mówił na znajomych po imieniu, ale tym razem nie znając prawdziwej nazwy źrebaka powiedział na niego w całkowicie dla niego nowy i nie złośliwy sposób.
Zastrzygł uchem i zaczął mu się przyglądać. Izabelowaty był bardzo eleganckiej budowy, z lekko falowaną grzywą, wklęsłym pyskiem, znaczeniami, alby było też wydać jego lekkie wychudzenie. Jak już Poldark stwierdził, musiał być dosyć samotny, a w tym wieku potrzebował rodziny, chociaż nie był już taki mały. Ja w tym wieku też nie miałem matki. pomyślał, jakby chciał to przypomnieć samemu sobie, chociaż nie było to u niego związane z negatywnymi emocjami.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 3 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Cze 23, 2019 9:27 pm
Oboje doszliśmy do wniosku, że w sumie to nie wiemy czy jesteśmy rodziną, jesteśmy mniej niż bardziej, ale grunt, że ziarnko niepewności zostało zasiane. 
Zbliżyłem się do niego o krok. Widziałem, jak przez sekundę na mnie spojrzał. Może i mam rok, ale to nie znaczy, że wiem wszystko. Nikt mnie niczego nie uczył, wiem tylko jak przewrócić uciekającego przede mną konia. Wszystkiego musiałem uczyć się sam, a wielu rzeczy wolałem nie próbować, bo wyglądały zwyczajnie na zbyt niebezpieczne.
Głupio mi się teraz w sumie zrobiło, choć ogier nie wyglądał na przybitego wspomnieniem o matce, a ja nie miałem pojęcia, że takie wspomnienia mu wrócą to jednak jakoś tak dziwnie. 
Zaniepokojony rozejrzałem się dookoła. Słońce mocno grzało. Uhh. Westchnąłem w myślach. Jeszcze trochę będzie taki upał, dobrze, że mam sierść jasną. Czułem na sobie wzrok ogiera, postawiłem ucho w jego stronę, a później spojrzałem na zainteresowanego mną Achała.
-Ładny jestem, co nie?-zapytałem w chytrym uśmieszkiem i uniosłem lewą przednią w górę a następnie zataczając nią duże koło skrobnąłem o ziemię. Jestem synem najpiękniejszej klaczy i najbardziej majestatycznego ogiera na świecie, jestem cudowny, to potwierdzone genetycznie!
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Cze 24, 2019 1:54 pm
Źrebak nie powiedział niczego na słowa Poldarka. Może nie miał niczego do powiedzenia, może sam nie znał swojej matki, albo był po prostu za młody na rozmawianie o śmierci. Czyli jego matka żyje, ale go porzuciła. doszedł do wniosku. Młody wydawał się tylko przez chwilę trochę zaniepokojony, rozejrzał się, chyba był z jakiegoś powodu nerwowy, a przynajmniej tak się Poldarkowi wydawało. Potem sytuacja jakoś się opanowała, izabelowaty nie odpowiadając na pytanie starszego znajomego, sam zadał kolejne. Ogier zaśmiał się więc krótko i cicho, ale szczerze, też nie odpowiedział na pytanie. 
Masz jakieś imię? zapytał i mówiąc te słowa pomyślał sobie, że może źrebak nie miał rodziców od urodzenia i dlatego mógł nie mieć imienia, więc spoważniał na chwilę i się wyprostował.
Jemu słońce nie przeszkadzało, był do niego przyzwyczajony, uwielbiał je, na tyle, że w ogóle nie pomyślał że ktoś mógł go nie lubić.
Podszedł powoli do Młodego, na tyle, żeby móc go trącić pyskiem w łopatkę. Nie umiał rozmawiać ze źrebakami, nigdy wcześniej tego nie robił, tylko kiedy były jego rówieśnikami. Co ja lubiłem robić jako źrebak? zastanowił się. Chcesz się pościgać? zaproponował jedyne co mu przyszło do głowy. Dalej to uwielbiał, kochał biegać, chociaż nie robił tego już z innymi, za ostatnim razem skończyło się to tragicznie.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 3 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Wto Cze 25, 2019 11:32 am
Tak, rozmowa kręciła się jak szalona, ja ignorowałem jego pytania, a on moje. Nieźle. Jednak jego brak odpowiedzi uznałem za potwierdzenie tego co myślę, więc jestem piękny. 
Zastrzygłem uszami.
-Jass.-powiedziałem dumnie i zaśmiałem się. Imię moje jest ciekawe. Imię zgoda jakby.-A ty?-zapytałem skoro nie trzymam się jakoś mocno form grzecznościowych, to i teraz nic się nie stanie jak nie powiem do niego na ,,Pan".
Przekręciłem lekko łeb gdy ogier do mnie podszedł i trącił, bryknąłem lekko z zadowolenia.
-Chcę.-powiedziałem z podekscytowaniem.-Nie pamiętam kiedy ostatnio się z kimś bawiłem.-zastanowiłem się chwilkę. Ostatni raz byłem z matką na plaży, tam też biegaliśmy. Bryknąłem jeszcze raz i tuptając ustawiłem się obok Achała.
-Gotowy.-oznajmiłem.-Dokąd się ścigamy?-zapytałem całkowicie podjarany wyzwaniem.
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Wto Cze 25, 2019 12:54 pm
Nikt by się chyba nie zdziwił, gdyby źrebak znowu zignorował pytanie Poldarka. Dlatego ogier przygotował się na dalsze wzajemne nie odpowiadanie na pytania. A jednak surprajs: Młody wreszcie się przedstawił. Miło mi, Jass. uśmiechnął się, słysząc radość izabelowatego. Poldark. powtórzył swoje imię. 
Ogier podszedł do źrebaka i trącił go chrapami, próbując go w ten sposób zaczepić i zachęcić do zabawy. 
Jass wydawał się być bardzo podekscytowany pomysłem Poldarka, co go ucieszyło. Ja też nie. wyznał szczerze i znowu się uśmiechnął. Zazwyczaj nie lubił rozmawiać o swojej przeszłości, ale przy źrebaku było to jakoś łatwiejsze. Hmm... do tamtego drzewa. zaproponował, wskazując pyskiem roślinę znajdującą się niecałe pół kilometra dalej i spojrzał na źrebaka, chcąc się upewnić czy wszystko mu pasowało.
Gotowy? upewnił się że kopyta są w linii z tymi Jassa. Do startu... spojrzał na konkurenta. Start! krzyknął i zaczął galopować przed siebie. Jego instynkt nakazywał, żeby biec prosto przed siebie, żeby dać z siebie wszystko, ale rozum podpowiadał że podczas wyścigu ze źrebakiem wypadało trochę zwolnić. Tak więc biegł przed siebie próbując powstrzymać galop i patrząc wciąż kątem oka na Jassa. Z drugiej strony sam bieg po trawie był dla niego znacznym utrudnieniem. Nigdy w życiu się nie ścigał w takich warunkach.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 3 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Sro Cze 26, 2019 11:54 pm
Zmrużyłem oczy by wyostrzyć wzrok na drzewie, następnie czując na sobie spojrzenie Poldarka skinąłem mocno łbem pokazując, że czaję gdzie mamy biec. 
Stanęliśmy obok siebie, idealna linia startu i ruszyliśmy!
Biegliśmy przed siebie, kto pierwszy ten wygrywa. Ciekawe co wygrywa. Może tylko brak bólu godności.
Hmm Popatrzyłem oburzony i zaskoczony na jasnego. 
-Nie..dawaj...mi...forów..-wysapałem w czasie biegu te cztery słowa i popatrzyłem wyzywająco na Achała. Byłem całkowicie zdecydowany, że on ma dawać z siebie wszystko. Nie chodzi o to żeby pochwalać moje sztuczne wygrane, tylko o to by porażkami motywować mnie do walki.
Pędziłem jak tylko mogłem, noga za nogą, szybko, ale jednak uważnie. Upadek nie pomoże mi w wygranej.
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Cze 30, 2019 6:57 pm
Dwie jasne grzywy powiewały na wietrze, cztery pary kopyt ryły przed ogierami drogę, strasząc wszelkie motyle i robaczki znajdujące się w trawie.
Poldark puścił wodze swojemu instynktowi i pozwolił nogom się rozpędzić. Jego mięśnie były już nagrzane, chrapy pracowały, aby zapewnić ogierowi potrzebny tlen. Wysokie zielska muskały brzuch Achał-Tekina, nie było to dla niego przyjemne uczucie, ale nie mógł się nad tym teraz zastanawiać. Drzewo się przybliżało, nie było już zerkania na Jassa.
Dobiegł, wyścig był skończony. Zatrzymał się prawie że w miejscu, nie miał z tym problemu, gdyż za młody często miał biegi z zawracaniem. Różnica między ogierami nie była wielka (chyba że userka Jassa chce inaczej), więc Poldark skinął w jego stronę głową. Gratulacje. uśmiechnął się. Wrócił do niego duch z młodości, ale zabawa się skończyła. Ogier podrapał się w szyję, o pień drzewa, po czym schował się w jego cieniu. 

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 3 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Wto Lip 02, 2019 2:29 pm
Uśmiechnąłem się szeroko gdy ogier przestał udawać, że wolno biegnie. Nie obraziłem się gdy to zrobił, wręcz przeciwnie poczułem do niego szacunek. Kiedyś będę tak szybki jak on, albo jeszcze szybszy! Pomyślałem gdy minęliśmy drzewo. Zatrzymanie się zajęło mi nieco dłużej niż Poldarkowi, przebiegłem jeszcze kilka metrów wytracając prędkość. Sapiąc rytmicznie, odwróciłem się ku przeciwnikowi. Skinąłem mu głową i zaśmiałem się krótko.
-Wygrałeś.-stwierdziłem.-Brawo.-pochwaliłem go. Może i nie przegonił mnie jakoś mocno, może o dwa, trzy metry. Ja młody mam siłę, a i dużo ćwiczyłem, a on mimo wieku możliwe, że skupiał się na czymś innym niż na prędkości. Wytrzepałem się i podszedłem do niego. Rozejrzałem się dookoła, jakoś tak odruchowo. 
-Jak odrosnę to to powtórzymy i może wtedy dam radę cię pokonać.-wyraziłem chęć ponownego spotkania strzelając ogonem. 
Przyjrzałem się ogierowi od kopyt po uszy i uśmiechnąłem się przyjaźnie. Na razie fajnie się z nim spędza czas, nie jest nudno i samotnie. Moglibyśmy razem pochodzić i pozwiedzać, ciekawe skąd jest, może byśmy znaleźli jakieś smaczne owoce czy coś.
-Znasz jakieś fajne miejsca do odwiedzenia?-zapytałem się nie kryjąc, że liczę na wspólną wycieczkę.
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Pią Lip 05, 2019 12:21 am
Bieg się skończył, Poldark schował swojego młodego ducha z przeszłości, który zaczął nad nim panować i uśmiechnął się spokojnie do Jassa. Skinął tylko głową na jego stwierdzenie, chociaż pogratulował też Młodemu, po czym przesunął się do cienia. Ucieszył się, podświadomie, kiedy izabelowaty się do niego przysunął.
Pewnie tak. Będę wtedy już stary. odpowiedział na jego słowa. Spuścił głowę, jedząc spokojnie trawę, podczas gdy Jass mu się przyglądał. Nie przejmował się nim, chociaż cały czas na niego patrzył kątem oka. Podniósł łeb, słysząc pytanie ogiera. Dobrze wiedział co odpowiedzieć, chciał zabrać źrebaka na tereny które, chociaż były już nie zamieszkałe, zostaną na zawsze jego domem. 
Ja uwielbiam pustynię. Możemy tam na chwilę pójść, ale nie na długo, bo jest tam jeszcze ciepłej. zaproponował i się uśmiechnął na wspomnienie ukochanych i właściwie jedynych dobrze mu znanych terenów. Ciekawe skąd on pochodzi. pomyślał chociaż zdecydował go o to jeszcze nie pytać. Ciekawe gdzie się podziała Sinyelle. westchnął na wspomnienie władczyni i wszystkich planów dotyczących Stada. …czy poszła w końcu z Tokumingą i Mirabelle na tereny SWT i SKZ. Ciekawe co z nimi. Z Ghaną, Zeusem, Ateną… po raz pierwszy poczuł się taki samotny. Odgonił od siebie jednak wszystkie myśli i skupił się na Jassie. W tej chwili byli jednymi członkami nieistniejącego stada, nienależącego do żadnych terenów. Uśmiechnął się na tą myśl i zarzucił grzywą. Poczuł się przez chwilę z nowu jak źrebak. Nie wiedział że spędzanie czasu z młodszymi od niego końmi, go odmłodzi.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 3 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Czw Lip 11, 2019 11:34 am
Patrzyłem jak ogier schyla się by zacząć znowu jeść trawę. Nie rozumiem go. Przecież to nie jest smaczne, jak on to może jeść i to w takich ilościach? Może kiedyś na starość też mi tak odbije i będę szamał to zielone paskudztwo. Kto wie? Może to genetyczne, moja matka tez chyba lubiła trawę, więc ja tez pewnie będę. 


Zastrzygłem uszami słysząc jak Poldark zaczyna opowiadać o pustyni, tajemniczym miejscu w które mógłby mnie zabrać. Zamyśliłem się. Jeszcze cieplej.
-Ok, możemy tam iść. Nie mamy ciemnej sierści, więc nie będzie nam aż tak ciepło jak karym koniom.-powiedziałem głupotę, może oczywistą, a może wręcz przeciwnie, całkowicie nielogiczną i bezsensowną. Sam nie wiem. Zauważyłem, że ostatnio coraz bardziej zastanawiam się nad tym czy to co mówię ma sens i jest przydatne do czegoś. Problem jest taki, że mówię szybciej niż się zastanowię lub powiem coś, bo wydawało mi się fajne i dopiero później, gdy zauważam oburzone lub krzywe spojrzenia innych i niemiłe komentarze rozumiem, że powinienem był się nie odezwać wcale. Niestety nie można cofnąć czasu w rzeczywistości. 
-Wszędzie jest ciepło, czy są jakieś miejsca gdzie jest cień i można się schłodzić?-kolejna głupia rzecz, jednak chciałem jakoś zakryć poprzednie głupie gadanie. Ehh, kiedyś będę myśleć logicznie i ładnie.
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Lip 22, 2019 1:41 am
Poldark zaproponował przechadzkę na Tereny ukochanego Stada, Jass, ku jego szczęściu się zgodził. Ogier uśmiechnął się, słysząc jaki źrebak jest rozgarnięty. Dobrze, Młody! pochwalił go. Mądry jest, idealny członek... przyszłego stada..? zastanowił się na chwilę, nie zaliczał się już do SUŁ, był teraz wolny, a że nie zdradzi swojej Władczyni z kimś, kogo ona być może nie lubiła, jedyne co mu pozostało to myśl o stworzeniu nowego Stada.
Po pytaniu Jassa, Poldark wziął sobie chwilę, może parę sekund, pół minuty na myślenie. Widziałeś co się stało tej wiosny? zapytał i westchnął ciężko, choć cicho. Erupcja wulkanu z terenów Krwawej Zemsty spowodowała zagładę Terenów mojego Stada. powiedział mało precyzyjnie, ale szybko się ugryzł w język. Jaka erupcja, to była tylko chmura dymu! Więc nie ma na nich już żadnych drzew, jedyne co pozostało to opuszczony zamek. kontynuował, niby obojętnym głosem. Jest on dobrym miejscem na schronienie jakby nam było za gorąco. powiedział i przypomniał sobie o swojej siedzibie. Jeszcze TO istnieje... przymrużył oczy, próbując sobie przypomnieć jak do niej trafić. Po chwili podniósł głowę i spojrzał zadowolony z siebie na Jassa. Idziemy? zapytał, i wreszcie się uśmiechnął, zachęcająco.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 3 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Wto Lip 23, 2019 10:43 pm
Czekałem aż Poldark się zastanowi, choć nie powiem, bardzo mnie kusiło żeby go popędzić, bo myślałem, że się zawiesił i zapomniał, że ma coś powiedzieć.
Pokręciłem przecząco głową. Nie miałem pojęcia co się stało wiosną, ogólnie mało wiedziałem. Byłem zbyt skupiony na ogarnianiu życia.
Zastrzygłem uszami i wbiłem wzrok w ogiera pokazując, że jestem całkowicie skupiony i gotowy do przyswajania wiedzy.
Opuszczony zamek brzmi ciekawie, ale dość niebezpiecznie. Jednak lepiej zaryzykować niż się poddać i umrzeć od słońca.
Teraz skinąłem głową. Nie wiedziałem co powiedzieć. Że współczuję, że super? Lepiej żebym teraz milczał.
-Tak.-powiedziałem stanowczo i zdecydowanie, aż uniosłem przednią nogę stając w dumnej pozie posągu. 
Machnąłem ogonem i posłałem ogierowi szeroki uśmiech. Wyprawa może być dla niego trudna ze względu na różne wspomnienia powracające w czasie spaceru, ale nie będzie sam. Może wylewać na mnie swoje smutki. Nie wiem czy dorośli wylewają smutki na źrebaki, ale liczy się to, że może, ma możliwość i nie musi się krępować. 
Jeśli jasny ruszył, ja ruszyłem za nim. Maszerując obok niego zagadywałem go o różne rzeczy, dokładniejszy wygląd jego krainy, jak było kiedyś, dlaczego się zepsuło czy kiedyś będzie znowu fajnie, czy jego przyjaciele przetrwali.

Z/T
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

on Sro Lip 24, 2019 12:21 am
Tak; Jass się zgodził. Świetnie. ucieszył się Poldark, chociaż tego nie okazał. Tylko musisz być silny i się nie wygłupiać. powiedział, twierdził że Tereny jego Stada nie były dla źrebaków. Ale jeśli ogierek wykaże się silny, kto wie, może będzie mógł dołączyć do Stada, jeśli to wróci do istnienia.
Bez słowa więcej, nie odwracając się już ani razu, Poldark machnął ogonem i zaczął iść. Odpowiadał na wszystkie pytania krótko i zwięźle, szczerze, ale szczerość zależała w wielu przypadkach od jego zdania. Kiedy znaleźli się w cieniu lasu, przeszedł do kłusa, a przybliżając się do gorących terenów znów zwolnił.

Z/T

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 3 1o1ykx
Sponsored content

Wielka łąka  - Page 3 Empty Re: Wielka łąka

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach