Karsin

Go down
avatar
Survivol

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Wrz 24, 2016 12:40 pm
Rozglądał się chwilę po czym zauważył klacz.Jak się nie mylił była rasy Shire.Jej wielkość coś mówiła.
Spojrzał na nią gdy do niego podeszła.Miło mi.Odpowiedział tylko ignorując drugie zdanie.
Objechał ją tylko wzrokiem po czym tylko oblizał wargi.Przerzucił swą niebieską i gęstą grzywę na drugą stronę szyi by po chwili wstać i okrążyć klacz przejerzdżając ją znów wzrokiem.Imponowało go to,że była dość umięśniona.Nawet go to pociągało.Stanął przednią i spojrzał na jej nogi.
Widać było,że były silne.Rozejrzał się dookoła po czym bez wahania zadał pytanie.Co tu robisz?Nie wolałabyś być teraz na swoich terenach?
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Wrz 24, 2016 1:07 pm
Veyirey patrzyła na ogiera. Nie chce ujawnić swojego imienia? Taki koń... pomyślała.  Dziwnie się poczuła, kiedy pan tajemniczy ( masz ksywkę Razz ) ją okrążył. Był może niższy, ale i tak ją trochę przerażał. Co to robię? Nie widać? westchnęła. Nie. Wolę zwiedzać tą wyspę. A może ty mi powiesz co ty tu robisz? zapytała. Muszę przyznać, że on mnie trochę przeraża... pomyślała. Rozejrzała się. Pusto... Szczerze. Czego ja się spodziewam po terenach niczyich? Jednak ten tajemniczy i trochę podejrzany ogier tu był. spojrzała na niego.

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
avatar
Survivol

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Wrz 24, 2016 1:15 pm
Spojrzał znów na nią dziwnym wzrokiem po czym wysłuchał jej zdań.Hmmm....No nie.
Przyszłem odpocząć ale widać los mi nie sprzyja.Powiedział.Nie chciał jej uradzić.Chodziło mu tylko i wyłącznie o to,że na każdym kroku spotyka jakiegoś konia.Taa....W zasadzie nie konia tylko klacz.Nie znał tu żadnego ogiera....Znów ją okrążył patrząc na nią kątem czerwonego oka.Gdy tak obok niej przechodził lekko zachaczył bokiem o jej udo.Znów stanął naprzeciw jej i spojrzał na nią niebieskim i czerwonym okiem.Nie dziwił się dlaczego większość klaczy się go boi w pewnym sensie.Wyglądał bardzo dziwnie.Przecież miał niebieską grzywę i ogon oraz jedno oko czerwone a drugie niebieskie.Jak się tu nie bać.Ogierowi coraz bardziej klacz się podobała.Machnął ogonem po czym rozejrzał się dookoła.
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Wrz 24, 2016 6:15 pm
Spojrzała za siebie.  Jak chcesz to ja mogę sobie pójść. Nie przeszkadza mi samotność... Jestem już do niej przyzwyczajona powiedziała i spuściła łeb. Kiedy znowu ją okrążył i zahaczył o nią, cofnęła się o krok. Wiedziała, że ma jeszcze ruję. Może ja wrócę do zamku? Chyba tam mnie nie znajdą... pomyślała. Może ujawnisz swoje imię? Czy jest zakazane czy coś takiego? zapytała i spojrzała na niego. Wyrwała kilka źdźbeł trawy. Nadal na niego patrzyła.

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
avatar
Survivol

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Wrz 24, 2016 8:44 pm
-Hmmm....Nie powiedziałem,że mi przeszkadzasz.Wręcz przeciwnie-.Mruknął słodkim głosem po czym spojrzał na nią podejrzliwie.-Nie jest zakazane ale wolę żeby nikt nie znał mnie po imieniu bo gdybym porwał klacz i potem chciałaby mnie o coś oskarżyć to nie zna mojego imienia,a na karsin jest dużo Karych koni i wtedy nie mam się czego obawiać-.Odparł po czym podniósł łeb do góry patrząc na niebo.Jego oczy po przez światło stały się ciemniejsze.Kiedy ta schyliła się po trawę ten szybkim krokiem znów ją okrążył tym razem celowo przejeżdżając chrapami po jej boku.Znów stanął przed nią.
Tu chodziło o taktykę.Mało słów więcej ruchu....Okrążył ją pare razy ale przy okrążaniu robił inne rzeczy.To czyniło ,że posuwał się coraz dalej i gdyby jakoś zareagowała źle mógłby skończyć.
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Wrz 24, 2016 8:57 pm
Veyirey spojrzała na niego. On cały czas ją okrążał i zaczepiał. Ale ty zaczynasz mi przeszkadzać... Czy naprawdę wszystkie ogiery  myślą tylko o jednym?! pomyślała. Mam go dość. Jeszcze raz mnie dotknie, a nie ręczę za siebie! Sądzę, że klacze tutaj są mądre i mogą cię znaleźć... W końcu wyróżniasz się od innych. warknęła. Chyba już na mnie czas... Nie, poczekam i zobaczę co on wymyśli. Nie dam mu się nawet za milion dolarów!

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
avatar
Survivol

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Wrz 24, 2016 9:08 pm
Spojrzał na nią.Widział,że gotuje się cała od środka.Nie myślał o tym....Przecież nawet mu to na myśl nie przyszło.Uśmiechnął się tylko na jej słowa.Niby się wyróżniam ale....cóż mam swoje sposoby.Wyjaśnił.Wiedział,że wyróżnia się z niebieską grzywą i dwukolorowymi oczami....Ale co to tam dla niego?Obkrążył ją znów by zobaczyć czy się zdenerwuję.Tym razem jej nie dotknął.
Tylko objechał ją wzrokiem.Znów stanął na przeciw niej i zaczął myśleć.Hmm....Jeżeli się w kurzy to będę musiał to odkręcić....Ale w sumie chyba nie powinna skoro jej nie dotknąłem....Stwierdził
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Wrz 25, 2016 1:35 pm
Veyirey nadal była zła. Wdech... Wydech... pomyślała. Swoje sposoby... Pewnie nakłada jakąś pelerynę na głowę ( czy coś takiego Razz) i lata jak assassin. uśmiechnęła się w duszy. Rozejrzała się. Nie było nikogo. Fajnie by było gdyby nagle z krzaków wyleciał jakiś ninja. pomyślała. Spojrzała na ogiera. Może i tym razem jej nie dotknął, ale ona i tak była zła. Uśmiechnęła się sama do siebie ( Razz ). Sięgnęła po trawę.

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
avatar
Survivol

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Wrz 25, 2016 2:06 pm
Nastała cisza.Była piękna.Przynajmniej klacz mu nie dogadała.To dobrze.Jej złość bawiła go troszkę ale nie miał zamiaru tego ujawniać.Spojrzał tylko na klacz niewinnie po czym uśmiechnął się.
Gdy schyliła się po trawę ten tylko spojrzał na nią tajemniczym wzrokiem bez żadnego wyrazu twarzy.
Cóż....A gdybym trochę załagodził sytuację?Zapytał się w myślach....
Spojrzał na jej wzrok skierowany na niego.Przysunął się lekko do klaczy po czym spokojnie zaczął ją masować.Chciał tylko ją uspokoić ,a jeśli to ją bardziej zezłościło to przestał i położył się bez słowa z zamiarem kilku minutowym odpoczynkiem i odejściem.
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Wrz 26, 2016 3:18 pm
Veyirey spojrzała na ogiera. Pewnie zaraz mi powie, że mu przeszkadzam... pomyślała. Rozejrzała się. Ruszyła w stronę terenów SKZ. Żegnaj! krzyknęła. Nie miała ochoty jeszcze raz go spotkać.
z/t
//Sorry, że tak krótko...

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
avatar
Survivol

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Wrz 26, 2016 6:15 pm
//Cóż tu powiedzieć.Odszedł zaraz po niej
Lando
Lando
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Lis 26, 2016 10:30 pm
Lando sprężystym kłusem wkroczył na łąkę. Trawa sięgała mu do mniej więcej stawu skokowego. Gdzie nie gdzie rosły stokrotki, w innych miejscach żółta koniczyna, w pewnych miejscach dało się zauważyć fioletowe chabry. Aurę tego miejsca zaburzył syk pośród trawy. Po jego nodze wspinała się spora samica zaskrońca. Ostro syczała, i boleśnie ukąsiła ogiera w łopatkę. Syknął z bólu i potrząsnął panicznie nogą, jakby to coś miało dać. Wąż szybko wił i wspinał się na grzbiet Lando, przeraźliwie sycząc i mocno kąsając co jakiś czas. Ogier miał szczęście, że wąż nie był jadowity, jednak ugryzienia bolały. Ogier momentalnie wywrócił się na grzbiet, następnie przeturlał parę razy i wstał. Zaskrońcowi co prawda nic się nie stało, ale zasyczał jeszcze raz i zniknął w trawie.

_________________
Urok osobisty?
Tego mu nie brakuje.
Kolor plamisty?
Zaliczone.
Wielka inteligencja?
A jakże.
Wysoka frekwencja?
Potwierdzam.
Uroda, jakiej mało?
O, zaprzeczyć by się nie dało.

Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy: "Jak ten czas szybko mija." A to my mijamy.
Everything you want, is on the other side of fear.
Noteviddia
Noteviddia
Źrebak

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Gru 04, 2016 6:28 pm
Notka, mała nieszczęsna Nocia. Zawsze tam gdzie nie powinna być. Głupia, słaba... Beznadziejna !
Kroczyła powoli, każdy krok sprawiał że sucha trawa cicho trzeszczała pod jej małymi kopytkami. Wzrok był smętny i nieobecny. Oddech jakiś cięższy niż zwykle. Delikatna stróżka pary co jakiś czas wydobywała się z jej chrap. Głowę miała nisko, "włóczyła" nią po ziemi. Była oszołomiona nie wiedziała co się stało, nie chciała wiedzieć.
Postawiła kolejny krok i... Zobaczyła siwego ogiera z bardzo brudną grzywą. Nie wyglądał normalnie, jakby coś mu się działo ! Pomimo uczucia pustki, w Noci zapaliło się czerwone światełko. Rzuciła się galopem w stronę siwka.
Pośród trawy zauważyła wijącego się węża.
Jasna cholera ! Raz, dwa razy spróbowała nadepnąć na atakującego gada, który w pewnym momęcie ugryzł Notteviddię w pęcinę i zniknął sycząc wrednie. Mała pisknęła z bólu i padła na zimną ziemię. Ból nie dawał klaczynce spokoju, bolało ją tak mocno ze nie mogła wstać. Starała się jednak nie krzyczeć, mocno zacisnęła zęby i patrzyła przestraszonym wzrokiem na siwka. Głupia...
N...note, Noteviddia... wydusiła i zastanawiala się co zrobi ogier.

_________________
Wielka łąka  - Page 2 Note_110
Lando
Lando
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Czw Gru 08, 2016 7:57 pm
Kątem oka zauważył zbliżającą się młodą fryzyjką, zupełnie nieświadomą zbliżającego się i czyhającego na każdy ruch niebezpieczeństwa. Ukąszona przez nieźle zmaltretowaną przez Lando samicę zaskrońca, upadła na trawę w wielkim bólu. Nieco zmartwiony młodym wiekiem klaczy, położył się lekko obok niej, uważając na kilka ran po zębiskach węża.
- Nic ci się nie stało? - zapytał, a kiedy ta mu się przedstawiła, nie pozostał dłużny. - Lando. - czujnym okiem spoglądał na Noteviddię, ukazując w tym momencie swą opiekuńczość i odpowiedzialność. - Nie byłą jadowita, nic ci nie będzie. - odrzekł, starając się ją nieco pocieszyć i ośmielić, ponieważ wydawała się bardzo nieśmiała i zagubiona.

_________________
Urok osobisty?
Tego mu nie brakuje.
Kolor plamisty?
Zaliczone.
Wielka inteligencja?
A jakże.
Wysoka frekwencja?
Potwierdzam.
Uroda, jakiej mało?
O, zaprzeczyć by się nie dało.

Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy: "Jak ten czas szybko mija." A to my mijamy.
Everything you want, is on the other side of fear.
Luizjana
Luizjana
Władca

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Kwi 09, 2017 11:01 pm
Przyszła szybkim stępem.Spacerowała dość chwilę by w końcu siąść na dupie i siedzieć.Rozejrzała się i postawiła uszy.Czychała tu na Night.W końcu ostatnio nie dokończyły rozmowy,ale tetraz już muszą.
Po chwili położyła się i w ciszy czekała.Powieki zaczęły opadać po czym zasnęła.
Cicho i spokojnie spała ,a już po godzinie wstała.Znów się rozejrzała czy czasem jakiegoś konia nie ma po czym wstała i zrobiła krok w przód.Czekała już tu od półtora godziny

_________________
Wielka łąka  - Page 2 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Night
Night
Władca

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Kwi 10, 2017 5:27 pm
Night całkowicie znudzona nie mając co robić postanowiła poszukać Luizjany. Wtedy przecież nie skończyły rozmowy... Tak sobie zmierzała przez tą krainę powoli z zwieszoną głową gdy w końcu coś poczuła, a był to mianowicie zapach konia. Spojrzała w tę stronę i ujrzała tą postać, którą chciała zobaczyć. Podeszła nieco do niej by się delikatnie niepewnie uśmiechnąć. Witaj ponownie. Wyprostowała się po czym westchnęła. Przerzuciła grzywkę na drugie oko. No, więc nie skończyłyśmy poprzednio rozmowy, więc teraz mamy okazję ją dokończyć too.. Miałaś jakieś do mnie pytania? Bo zbytnio nie pamiętam... Rzuciła nie wiedząc co może powiedzieć. Czekała teraz na odpowiedź Luizjany.

_________________
Wielka łąka  - Page 2 Cool-t10
Luizjana
Luizjana
Władca

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Kwi 10, 2017 5:57 pm
Po chwili obok Lui zjawiła się Night.Lujka wstała i lekko się skłoniła.-Hej-Wysłuchała jej do końca po czym zastrzygła uchem i podniosła ogon.
-Ugh....Już nie pamiętam.-Zaśmiała się po czym spojrzała niewinnie z zabawnym uśmiechem na klacz.
Sama nie pamiętała ich rozmowy.To było dla niej zbyt dawno by w ogóle mogła zapamiętać jedno słowo.
W sumie ona żadnej rozmowy nie pamiętała.Co za skleroza ją dopadła.-A....co tam u ciebie?-Zapytała by wypełnić tą "Pustą" ciszę.Chodziło jej tylko o to by się nie nudzić.Przez chwilkę zapragnęła znów stać się źrebakiem,ale zaraz za chwile się otrząsnęła.Znów spojrzała na klacz po czym zaczęła kopytem coś skrobać po ziemi.Sama nie wiedziała co powiedzieć.

_________________
Wielka łąka  - Page 2 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sro Gru 12, 2018 12:09 am
Choć trawa jest już martwa a łąka prawie zawsze pusta, przez niebo przelatują czasami różne ptaki. Jeden z nich miał coś przyczepionego do nogi: odczepiło się i spadło. Trudno jest znaleźć mały przedmiot w trawie, ale kto wie, może kogoś właśnie tutaj przyniosą kopyta?  

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Mėnulis
Mėnulis
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sro Gru 12, 2018 7:48 pm
Spokojnym krokiem wbiegłam na polanę. Nie zwracałam zbytnio uwagi na otoczenie, ale po chwili przystanęłam przy kępce trawy wyglądającej jeszcze na w miarę apetyczną. Zaczęłam skubać ją i dopiero wtedy przeleciałam wzrokiem w poszukiwaniu jakichś innych istot żywych. Niczego ciekawego nie zauważyłam i już miałam ruszyć w stronę innego pożywienia, kiedy przed oczami mignęło mi coś zdecydowanie nie wyglądającego na trawę. Ostrożnie podeszłam w tamtym kierunku, i najpierw obwąchałam przedmiot, by później trącić go delikatnie chrapami. Kompletnie nie miałam pojęcia, co to może być - nigdy nie zwracałam uwagi na jakieś zabawki ludzi, a to sprawiało wrażenie pochodzącej od nich. Nie wiedziałam co mam z tym zrobić - zostawić na pastwę innego stworzenia, czy też wziąć i zbadać? Pomińmy to, że nie wiedziałam co jeszcze mogłabym z tym dziwnym czymś zrobić. Nie chciałam też tego zostawiać, bo kto wie, może ten przedmiot jest cenny? Trudny orzech do zgryzienia.

_________________
Wielka łąka  - Page 2 E595ebdf1dd076c245cfe403a1917b01

My past has tasted bitter for years now,
So I wield an iron fist, grace is just weakness
Or so I've been told.
I've been cold, I've been merciless
But the blood on my hands scares me to death
Maybe I'm waking up today
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Gru 16, 2018 1:10 am
Nie minęło dużo czasu, kiedy przyszłaś, Mėnulis, na łąkę. Zapewne nie miałaś tego w planach, ale znalazłaś niewielką czerwoną zawieszkę na choinkę, w kształcie kokardki.

Dodaj ją do rzeczy posiadanych i zaczekaj aż się przyda do nastepnego ewentu.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Mėnulis
Mėnulis
Rekrut

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Gru 17, 2018 5:16 pm
Stwierdziłam, że ten przedmiot wygląda w sumie całkiem nieźle. Może i średnio pasował mi czerwony, ale to coś było ładnie ozdobione. W sumie... Co mi szkodziło go wziąć? Po krótkiej analizie rzecz okazała się niegroźna, a kto wie, może mogła mi się przydać w przyszłości? Niestety nie miałam gdzie jej schować, więc po chwilowym namyśle westchnęłam głęboko, rozejrzałam się dookoła, by upewnić się, że nie widać nikogo na horyzoncie, po czym chwyciłam małe, błyszczące coś w zęby i spokojnym stępem oddaliłam się z polany. Oby tylko nikt mnie nie zobaczył z tym dziwnym czymś w pysku... Jeszcze uznaliby mnie za jakiś plebs!

z/t

_________________
Wielka łąka  - Page 2 E595ebdf1dd076c245cfe403a1917b01

My past has tasted bitter for years now,
So I wield an iron fist, grace is just weakness
Or so I've been told.
I've been cold, I've been merciless
But the blood on my hands scares me to death
Maybe I'm waking up today
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Sob Cze 15, 2019 10:33 pm
Poldark chodził sobie spokojnie po tych mało znanych mu terenach, poznając nowe lasy i rzeki. Trafił na tą łąkę całkowicie przypadkiem, ale spodobała mu się, zwłaszcza ze względu na ilość trawy i słońca. Był przyzwyczajony do gorącej temperatury, uwielbiał gdy słońce przygrzewało mu zmęczony chodzeniem grzbiet. Lubił też suszę, szukanie wody, było mu to wszystko dobrze znane, chociaż w tym przypadku jedyne co mu przypominało dawne życie to była temperatura.
Stanął na środku pola, czuł się nieswojo kiedy nie widział wszystkiego naokoło. Było mu też nowe trzymanie nóg w wysokiej trawy, aż podniósł parę razy którąś kończynę, jakby chciał sprawdzić czy ona tam faktycznie była. Pogodził się jednak z tym, że tereny były dla niego nowością i że trudno będzie się do nich przyzwyczaić i zaczął jeść trawę. Robił to, bo wiedział z doświadczenia że później mogło już jej nie być, więc zdecydował korzystać, póki mógł.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 2 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Nie Cze 16, 2019 2:28 am
No nie powiem nieco się zgubiłem, znaczy bardziej niż mniej. Szedłem przez jakieś tereny, nie wiedząc w sumie jakie i rozglądałem się za koniem podobnym do mnie. 
Nagle trafiłem na duży, prawie pusty teren. Wielka polana rozciągała się przede mną jak śliczna kotka, lub Rosja na mapie. Jednak na tle zieleni wyróżniała się jasna, ruszająca się plama. Bez zastanowienia ruszyłem galopem w jej stronę, bo w końcu ile może być koni wyglądających jak większa wersja mnie? Pędziłem do matki, a przedzierając się przez wysoką trawę przymykałem oczy gdyż różnego rodzaju pyłki wzbijały się w powietrze. Gdy już byłem bliżej postaci zwolniłem, ponieważ dostrzegałem więcej szczegółów. Hmm to nie wygląda jak matka.
Zatrzymałem się może 30 metrów od nieznajomego i cicho zarżałem na przywitanie. Przyznam, że jestem nieco nieobyty, niewiele miałem okazji by poćwiczyć umiejętności rozmawiania z innymi wchodzenia z nimi w interakcje, cokolwiek. 
Machnąłem ogonem, dość krótkim, no ale co poradzić jak jeszcze ze mnie jest źrebak. Zadarłem łeb do góry, uderzyłem przednią prawą w ziemię i strzygąc uszami znów zarżałem, tym razem ciszej. Wykonałem niepewny krok w stronę ogiera.
Mam podejść bliżej? Odejść? Taka odległość jest dobra chyba, jakbym podchodził bliżej to bym go mógł złapać na liny gdybym miał liny.
-Dzień dobry!-krzyknąłem w końcu do achała. No przywitanie pierwsza klasa normalnie, oj cicho, uczę się dopiero.
Postanowiłem się nie ruszać i poczekać na reakcję obcego, w razie czego byłem gotowy do ucieczki lub dobiegnięcie do najbliższego drzewa i chowania się za nim.
Poldark
Poldark
Generał

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Pon Cze 17, 2019 8:09 pm
Poldark stał w wysokiej trawie skubiąc ją powoli już nie głodny. Dźwięki wydawane przez otaczające go zwierzęta były mu całkowicie nowe. Nie był też przyzwyczajony do latających dookoła niego ptaków ani do owadów, chociaż miło było czasami popróbować czegoś nowego. Nie usłyszał przez to galopującego źrebaka, zauważył go tylko kątem oka, przyzwyczajony do rozglądania się. Podniósł głowę i wlepił w niego ślepia, przeżuwając resztki trawy. Kiedy młody się zatrzymał, Poldark odpowiedział spokojnym, choć głośnym rżeniem, po czym wrócił do przeżuwania.
Witaj. odparł z nieznacznym uśmiechem, obserwując dalej źrebaka. Dziwne było, że stanął tak daleko, był przyzwyczajony do poznawania innych z odległości, ale też do zaczynania relacji, a więc też rozmów z bliska. Zauważył jednak jego niepewność, może go krępował dialog z kimś starszym od niego?
Jestem Poldark. przedstawił się. Spuścił na chwilę głowę, żeby zerwać kępkę trawy, ale szybko ją podniósł, żeby trzymać na oku młodego.

_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wielka łąka  - Page 2 1o1ykx
Jass
Jass
Źrebak

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

on Czw Cze 20, 2019 1:20 pm
Przywitałem się rżąc krótko a w końcu krzyknąłem ,,Dzień dobry!". Może jasny koń nie był moją matką, ale skoro miał taki kolor to musi być z nami spokrewniony. Może to mój niepoznany jeszcze brat czy coś. Tak czy inaczej uznałem, że podejdę do niego. Dziarskim na pozór krokiem, skrywającym niepewność ruszyłem ku Panu Poldarkowi. 
Gdy byłem już dość blisko, może metr, półtora od niego zmierzyłem go uważnie wzrokiem. 
-Jesteś moim bratem?-zapytałem szczerze, chociaż mamy inną budowę nieco.-Bardziej w sumie na mojego kuzyna pasujesz.-powiedziałem już bardziej do siebie, ale słyszalnie. Zastanawiałem się co on odpowie. Machnąłem ogonem i przekręciłem głowę, przestępując z nogi na nogę. 
Spojrzałem na trawę, którą się zajadał ogier. Hmm nie ma przy mnie matki, więc muszę ją jeść, ale ona ma dziwny smak i wydaje mi się, że przez nią jestem chudszy niż powinienem być.
Sponsored content

Wielka łąka  - Page 2 Empty Re: Wielka łąka

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach