Karsin

Go down
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sob Kwi 23, 2016 12:27 pm
R-rozumiem. - rzekłam nie pewnie do Lewendy i... ( nagle mnie wena opuściła, nie wiem co napisać Sad ). I... zapytałam ją po raz drugi czy trzeci... a nie wiem któryś na pewno.
Czyli, stało się coś nowego od czasu w którym widziałyśmy się po raz ostatni...? - wzdrygnęłam się lekko na samo wspomnienie - nie było to miłe spotkanie, a przy najmniej nie z mojej strony. Ja byłam tą okropną, niestety... no ale takie życie! Jak to sie mówi " życie to same wzloty i upadki ".
Yyy... nie gniewsz się już za tamto? Ja cie na prawdę bardzo przepraszam. - rzekłam tonem pełnym skruchy i znów popatrzyłam na nią przepraszająco.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sob Kwi 23, 2016 12:48 pm
Nie...Prawie nic.Odpowiedziała.
To przeszłość a ja się nie obrażam na nikogo.Jestem niezależna od nikogo i niczego.
Dam się oswoić komuś kto ma dobre ręcę.Komuś kto będzie tym jedynym.
Powiedziała poważnie.Ona da się oswoić tylko temu kto ją pokocha i z nią zostanie.
Tylko...

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sob Kwi 23, 2016 6:23 pm
Nic? No u mnie w sumie też nie działo się dużo, właściwie nic sie nie działo. - przyznałam, patrząc nie obecnym wzrokiem w przestrzeń ponad głową Lawendy i nagle coś mi się przypomniało, coś niezbyt ważnego aczkolwiek dość ciekawego.
A jak tam z tobą i Zeusem? Maciejka mi opowiadała o nim. Czekaj... Jak to ona się wyraziła? - zamyśliłam się, próbując przypomnieć sobie jak to Maciejka o nich powiedziała, przywoływałam do moich myśli tamto spotkanie i nagle w głowie zawitał mi głos Maci:
" Są ze sobą bardzo blisko ".
No tak, trzeba o to spytać bo eksploduje ( A ja nie chcę uśmiercać postaci ).
A tak... powiedziała że jesteście ze sobą... Ekhem.. - niby wiedziałam że to metafora ale dość dziwnie brzmiąca, mogła być przez Law źle odebrana.
Że jesteście ze sobą bardzo blisko. To były jej słowa. - wyjaśniłam aby nie było wątpliwości. Teraz pozostało mi tylko czekać na reakcję Lawendy, postanowiłam wykorzystać ten czas na myślenie o tym i o owym - jednym słowem o wszystkim. Jak pomyślałam, tak zrobiłam.
Hmm... Lawenda to najbardziej tajemnicza i trochę dziwna ( oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu ) postać jaką miałam okazję poznać, a przecież podróżowałam i poznawałam wiele koni... Wcale bym się nie zdziwiła gdybym miała okazję zobaczyć że Lawendzie wyrośnie róg i skrzydła oraz że powie że jest księżniczką z zaczarowanej krainy i prosi mnie abym złożyła jej wizytę w jej królestwie. Lawenda przywołałaby swoją mocą chmurę mieniącą się różnymi kolorami tęczy, weszłabym na tą chmurke a ona zawiozła by mnie do zaczarowanej krainy - gdzie zaczęło i zakończy się kiedyś wszystko co jest znane nam - konią tu na ziemi, na Karsin. Potem ja i Law wybrałybyśmy się na wycieczkę po zamku całego zbudowanego z delikatnych małych kryształków lodu i przejrzystej bryzy morskiej. Jej poddani oprowadzili by mnie po mieście i pokazali najpiękniejsze miejsca jakie było by mi dane zobaczyć. Po zakończeniu wycieczki ja i Law wróciłybyśmy na Karsin w miejsce z którego wyruszyliśmy a mnie wydawało by się że był to tylko sen. - tak, mam bardzo bujną wyobraźnię, uśmiechnęłam się w stronę przyjaciółki i potrząsnełam grzywą aby wybić sobie z głowy te wszystkie nie dorzeczności, ale te marzenia i myśli były bardzo ciekawe. Powróciłam do rzeczywistości i czekałam cierpliwie na odpowiedź Law.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sob Kwi 23, 2016 6:39 pm
A...Zastanowiła się co odpowiedzieć.Hmmm...Zeus?To taki bliski mój.....przyjaciel.
Ale taki....Przyjaciel naj,naj lepszy.
Powiedziała tłumacząc się.Uśmiechnęła się niepewnie i popatrzyła na rozmyślającą klacz.
Ja to tajemnica.Ja to dobro i zło w jednym.Ja to życie.Ja to wdzięczność.
Pomyślała.Była zadowolona z siebie.

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Kwi 24, 2016 12:03 pm
Gdybym miała brwi to z pewnością bym je w tej chwili uniosła ( no... wiesz wtedy kiedy powiedziałaś że Zeus to tylko przyjaciel ). Ale nie miałam brwi więc zrobiłam tylko minę pełną uprzejmego zdumienia a źrenice rozszerzyły się tak jak zawsze kiedy przeczuwam, że coś co ktoś przed chwilą powiedział jest nie do końca prawdą - ale w tym przypadku Lawenda najwidoczniej oszukiwała samą siebie. Postanowiłam zmienić temat, jaj pomyślałam tak zrobiłam.
Znasz historię Karsin? Opowiadał ci ją ktoś? Jeśli nie to ja mogę ci ją opowiedzieć, ale to za chwilę. - dodałam nie winnie lecz przez cały czas myślałam o Zeusie i Lawendzie.
Ładna była by z nich para, zaiste bardzo ładna. Z tego co Maciejka mi opowiadała to Zeus idealnie pasuje do Lawendy. On jest podobno dość śmiały, a Law delikatnie mówiąc ( albo w zaistniałej sytuacji - myśląc Wink ), była nie śmiała. Byliby na prawdę uroczą parka, tak jak ja i Mochoto.
No! Ale dość tego Talia! Nie jesteś swatką no i alleluja! Bo to okropny zawód...
- powiedziałam do siebie stanowczo i uśmiechnęłam się. Mimo że tak długo nad tym myślałam to miałam minę wyrażającą coś typu: " Czekam cierpliwie na odpowiedź na zadane pytanie ". Więc Law nie widziała że jestem myślami " za górami i morzami oraz za lasami " a dokładniej w swoim świecie przemyśleń. No i obecnie nie zostało mi nic innego jak czekać z niecierpliwością na odpowiedź Lawendy. Przeszłam się parę kroków, nachyliłam się i zaczęłam jeść trawę, po paru krótkich chwilach przestałam bo nie była ona zbyt dobra.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Wto Kwi 26, 2016 9:06 pm
Achhh...Gdybym wiedziała coś o karsin....Chętnie posłucham.
Powiedziała i widząc ,że klacz coś przeczuwa po prostu kopnęłam kamyk,który wydał z siebie dźwięk.
Dźwięk był dość głośny więc raczej zwrócił uwagę Talii.
Lawenda miała swoje sposoby na odwrócenie czyjejś uwagi.To był tylko jeden.
Położyła się na trawę i czekała na opowieść Talii.

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Wto Kwi 26, 2016 9:41 pm
Z zamyślenia wyrwał mnie głuchy łoskot jaki wydał kamyk kopnięty przez Lawende. Położyłam się znowu tym razem tak aby było mi wygodniej, i zaczęłam swoją opowieść:
Na środku nieznanego morza które nie ma nazwy znajduje się duża wyspa zwana Karsin. Nazwa ta nic nie oznacza, by nikt nie miał skojarzeń. Z tej wyspy nie widać żadnych innych lądów, co najwyżej gdzieniegdzie jest mała wysepka nieopodal brzegu, lecz takie wyspy też należą do Karsin. W tej pięknej, różnorodnej krainie nie ma ludzi i nigdy ich nie było. Od zawsze zamieszkiwały ją konie. Na początku, bardzo dawno temu przybyła tu para koni. Spodobała im się ta wyspa, więc na niej zamieszkali. Mieli dużo potomstwa i bardzo się kochali. Widząc jak różne konie i kuce schodzą się na Karsin, uciekając od ludzi lub trafiając tu przypadkowo, założyli swoje stado, którym wspólnie władali. Nazwali swoje stado Karsin i stąd właśnie pochodzi nazwa tej pięknej wyspy. Członkowie stada byli szczęśliwi i żyli w zgodzie, a ich ilość ciągle rosła. Pewnego zwyczajnego dnia, jeden z koni, myszaty ogier nieznanej rasy, opuścił stado i się od niego oddalił. Wszyscy się dziwili, przecież było mu w tym stadzie dobrze i wszystkich tam lubił. Po tygodniu na wyspę przybyła ogromna wataha dużych, silnych wilków. Konie się zaciekle broniły, lecz wszystkie zginęły. Przeżył tylko myszaty ogier, który wcześniej odszedł od stada i zamieszkał samotnie w niewielkiej jaskini. Najwidoczniej już wcześniej wiedział co się stanie, więc się ukrył. Nie powiadomił jednak stada o niebezpieczeństwie, przez co można powiedzieć że skazał je na śmierć. Myszaty ogier wiedział że prędzej czy później wilki wyczują jego zapach i będą chciały go zjeść. Oddał się alchemii, którą, jak twierdzi, wziął za żonę, chociaż nikt nie ma pojęcia jak. Stworzył truciznę, w stanie zabić każde stworzenie i rozlał ją przed jaskinią. Wilki go wytropiły, lecz podchodziły do jego siedziby z nosem przy ziemi, śledząc zapach konia i czubkiem nosa dotykały trutki. Wystarczyło że oblizały wtedy pysk i po minucie umierały. Ogier zabudowy tak wszystkie wilki, bez walki fizycznej. Gdy znowu poczuł się bezpieczny, wyszedł z jaskini i ogłosił się władcą Karsin. Kolejne konie przybyły do krainy i myszaty ogier był ich królem. Kazał pobudować pałace, pomniki, świątynie... Aż na Karsin przybyła okropna zaraza. Ponownie wszystkie konie umarły, oprócz jednego. Tym razem myszaty ogier nie ukrył się nigdzie, w ogóle nie objawił strachu. Zachorował tak jak inni, lecz szybko się wyleczył, sam tworząc dla siebie wyjątkowe lekarstwo. Nikogo innego nie uratował, w ten sposób ponownie skazując wiele koni na śmierć. Gdy został sam, zaraz zniknęła. Zbudował sobie dwupiętrowy domek na szczycie jakiejś góry i ogłosił się władcą tylko niewielkiej części Karsin. Z wiekiem stał się milszy i bardziej otwarty i pomocny, lecz został sam. Przez długi czas, może sto lat, a może dłużej, nikt nie przybył na wyspę. Dopiero potem zaczęły się na nowo schodzić konie. Myszaty ogier nadal żył, nie wiadomo jakim cudem, może stworzył eliksir nieśmiertelności... Tak długo był sam, że zapomniał swojego imienia. Wszyscy więc mówią na niego "Czarodziej". Czarodziej podzielił tereny na siedem stad, Lodowate Serca, Krwawa Zemsta, Szalejące Pioruny, Ukryte Łzy, Magiczny Szept, Wielka Tajemnica oraz Zamglone Szczyty. Postanowił że da władzę pierwszym siedmiu koniom które go odwiedzą. Oto cała historia Karsin. - zakończyłam swą historię i czekałam na reakcję Law.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sro Kwi 27, 2016 9:29 pm
Lawenda słuchała spokojnie.Ale piękna historia.Odparła nieśmiało i cichutko.
Uśmiechnęła się nieśmiało.Bardzo ciekawe.Muszę poznać tego Czarodzieja.
Powiedziała i zatrzepotała rzęsami.Talia chyba była najlepszą koleżanką Law.
Pomimo że trochę się czasem podroczą.

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sro Kwi 27, 2016 9:47 pm
Popatrzyłam na Lawendę - to była prawdo podobnie moja najlepsza koleżanka, nie ukrywajmy na początku nic na to nie wskazywało. Raczej byłyśmy wrogami...
Oczywiście to naprawdę piękna historia, mi również bardzo sie podoba. - powiedziałam z uśmiechem na pysku.
Hmm... poznałaś już jakieś inne konie? Prawda? No... Na przykład Maciejkę? - zapytałam i czekałam na jej odpowiedź.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Czw Kwi 28, 2016 6:52 am
Tak...Poznałam...Odpowiedziała jednak po chwili nastała cisza.
Drzewa i trawa szeleściły od wiatru,a wszystkie niegroźne zwierzęta pouciekały.
Nie było tu nikogo prócz Talii i Lawendy.Law nie lubiła zadawać pytań ale te było ważne.
Dzięki niemu mogła wiedzieć na kogo uważać ,a na kogo nie.
Masz może jakiś wrogów?

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pon Maj 09, 2016 3:07 pm
Rozkoszowałam się ciszą jaka nastała po mojej wypowiedzi. Jednak kiedy Law zaczęła mówić, to ja słuchałam uważnie i nie uroniłam ani jednego słowa. Pokiwałam głową na znak że nie myślę o niebieskich migdałach tylko słucham jej z uwagą. Po pytaniu zadanym przez Law zamyśliłam się trochę.
- No to tak: będzie to na pewno Meshrum - on mnie porwał i pokrył, Coraggioso - ten tutaj z kolei porwał mnie, tak po prostu. Hmm... pewnie jeszcze jacyś się znajdą ale obecnie... Nie umiem sobie o innych przypomnieć. - podałam "winowajców" razem z ich przewinieniami. I zamyśliłam się... Może się znajdą jeszcze jacyś wrogowie?

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Maciejka
Maciejka
Strażnik

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pon Cze 20, 2016 9:30 pm
Przyszłam tutaj tym razem po to by nie odpocząć, ale pospacerować. Mimo iż nie lubiłam być sama to teraz, właśnie teraz chciałam być sama. Było tu piękne. Pełno kwiatów, roślin i pełno zwierzątek żyjących tu. Co chwila schylałam się i wąchałam zapachy tych różnych roślin. Jedne pachniały ładnie inne nieco gorzej, ale jak kto woli. Do wyboru do koloru. Wyobrażałam sobie tu mnie i moje dzieci i tego jedynego. Po chwili jednak otrząsnęłam łbem i schylałam się nieco. W myślach policzyłam od dziesięciu do zera. Na zero wystartowałam. Biegłam cały czas omijając kwiaty, rośliny, króliczki, lisy i inne zwierzęta zamieszkujące te cudne tereny. Zatrzymałam się gwałtownie tuż przed małym i rannym króliczkiem. Nie mogłam go tak zostawić i wzięłam go an plecy. Pobiegłam tą samą drogą, gdyż po drodze widziałam babkę lekarską. Znalazłam ją. Szybko owinęłam babką ranę króliczka i powiedziała. Gotowe. Teraz nii będzie boleć. Łapka króliśa nie bolała, ale moje serce tak na myśl, że muszę zostawić tego pięknego króliśa. Przecież on miał rodzine. Na pożegnanie pomachał mi łapką i odkicał do rodzinki. Znów zostałam sama, a wokół mnie piękna flora i fauna. Wszystko wydawało się takie piękne. Do czasu.
Nagle od tyłu zaatakowała mnei czarna pantera. Wskoczyłam mi na grzbiet, ke ja zaczęłam wierzgać, by zrzucić panterę na ziemię. Miałam jeden pomysł który zawsze działał. Skoczyłam do góry i padłam na ziemię grzbietem ściskając przy tym panterę, która złamała sobei parę kości. Ta jednak nie poddawała się i walczyła dalej. Walka była zacięta. Ale dość szybkim i energisznym ruchem odepchnąłam panterę w stronę kamienia, który oczywiście musiał się tu znaleźć. Podeszłam ostrożnie bliżej, by sprawdzić czy ta neegodna istota jeszcze żyje. Nie żył. Wzięłam pozostałą skórę po czarnej panterze i odeszłam od krwawego miejsca zdarzenia.
Po dosyć wicięczającej walce z czarną panterą zrobiło mi się słabo. Kręciło mi się w głowie, gdy nagle ujrzałam ranę na brzuchu. To właśnie ona mogła powodować u mnie kręcenie się w głowie i słabości. Miałam również odruchy wymiotne. Kręciłam się w lewo i w prawo i w lewo...Aż padłam. Już nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Teraz byłam nieprzytomna. Po kilku godzinach obudziłam się całkiem słaba. Musiało mi dużo krwi wypłynąć gdyż przy brzuchu była co prawda mała kałuża. Wstałam i wciąż kiwałam się. Ruszyłam wolnym stępem w przód, aż do miejsca, gdzie znalazłam babkę lekarską. Zerwałam ich kilka i opatrzyła ranę. Usiadłam pod owym drzewkiem i nazbierałam sił. Po kilku godzinach czułam się już lepiej.
Wstałam i poszłam z tąd dumnym krokiem.
[z/t]

_________________

Kwiecisty Raj  - Page 2 29eafeae9966c0616fd61824f60528ac
Flora
Flora
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sro Cze 22, 2016 12:38 am
Przyszłam tu spokojnym kłusem zaciągając się zapachem kwiatów, ale moment w SKZ nie było kwiatów już mam przechlapane.No, więc jestem na terenach?Niczyich wyglądają na opuszczone-powiedziałam do siebie.Osobiście wole tereny mojego stada, ale te tereny też mogą być-zapewniłam siebie rozglądając się czujnie na każdy szczegół zwracałam uwagę, nawet na najmniejszą mrówkę.
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Czw Cze 23, 2016 7:49 pm
Reta przybiegła tu galopem, chcąc pobyć sama. Była wściekła, dlaczego nikt na nią nie zwracał uwagi? Czy nie mają szacunku do władczyni? Szybkie oddychanie i szybki bieg pomagał jej zapominać o problemach. Reta biegła na oślep, dokładnie poczuła kidy wyszła ze swoich terenów. Poza jej terenami zapach drzew by inny, rośliny były inne, wszystko było inne. Władczyni znała napamięć swoje tereny. Nie chcą mieć wyższej rangi - bardzo proszę. westchnęła. I jeszcze Victoria. Po jaką... Po co tak bardzo chciała zostać matką? Władczyni - mama? To wszystko nie ma sensu! pomyślała ze złością. Co prawda zdołała pokochać córeczkę, ale czuła się nie odpowiedzialna. Nawet nie wiedziała gdzie ona jest. No tak, planowała mieć kiedyś adoptowanego źrebaka, przyszłego władcę, ale nie planowała jeszcze umierać, a na dodatek nie chciała się z nikim związywać. Fastwind w ogóle o mnie nie walczy! Tak jakby myślał że nie umiem go rzucić. Ale jeśli myślał że może mnie tylko pokryć lub się podlizać, to się grubo mylił! Ja jestem Władczynią i zasługuję na szacunek. Biegła tak dłuższy czas, kiedy nagle poczuła ostry ból w nodze. Od razu się zatrzymała. Spuściła głowę żeby sprawdzić co jej się stało. Nic nie było widać, jednak Reta dokładnie czuła że coś było nie tak. Pewnie krzywo stanęłam. pomyślała. W tej chwili klacz się jednak nie przejmowała nogą, przecież zlość była u niej mocniejsza od bólu. Kiedy podniosła głowę ujrzała karą klacz. Podeszła do niej, choć prawdę mówiąc chciała pobyć sama. Po prostu nie wypadało stać i nawet się nie przywitać. Podeszła do niej, próbując w ogóle nie kuleć. Witaj. powiedziała, wciąż dysząc z wysiłku. Mam nauczkę. Już nigdy więcej nie będę biegła myśląc o czyms innym. westchnęła.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Flora
Flora
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Czw Cze 23, 2016 7:55 pm
Gdy sobie rozmyślałam ujrzałam klacz-Witaj jestem Flora, a ty jak się nazywasz?-przedstawiłam się z delikatnym ukłonem. Więc co cię tu sprowadza?-zadałam kolejne pytanie czuwając po mimo, że te tereny były niczyje. Wygląda na zdenerwowaną może coś się stało?-zapytałam siebie w duszy i spojrzałam na klacz. Coś się stało? wyglądasz na zdenerwowaną-spytałam, a za chwilę sobie zdałam sprawę, że moja wada się włączyła.
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pią Cze 24, 2016 1:03 am
Reta podniosła wzrok na fryzkę i uśmiechnęła się sztucznie. Jestem Reta. przedstawiła się krótko. Zdziwiło ją to że karuska się ukłoniła. Czyżby była z SWT? A nawet jeśli, to skąd by wiedziała że jetem jej władczynią? zdziwiła się. Mimo wszystko zaimponowało jej to, że klacz prawdopodobnie z innego stada czuje do niej więcej szacunku, niż ile mają do niej szacunku jej poddani. Ona jednak, jako władczyni, nie czuła potrzeby ukłaniania się itp. Nie Reta. Co mnie tu sprowadza? ... Reta zamyśliła sie, nie wiedząc tak naprawdę co ją tu sprowadzało. ... ból nogi. dodała krótko, spuszczając lekko głowę. Potem jednak ją podniosła. A Ciebie? Czyżby było po mnie widać, że jestem wściekła? nie zdziwiło jej to jednak. Już mi przeszło. odparła wymównie (nie wiem jak się piszę xD) Wiesz, problemy z rodziną i... ... z poddanymi. nie powiedziała tego jednak, przecież musiała być wciąż czujna. Nikomu obcemu nie chciała zdradzać tego że jest władczynią. Wyprostowała się, podniosła uszy, i z nieziemską czujnością, spojrzała w niebo, szukając inspiracji. ...i z zyciem. dodała. Znów przeniosła wzrok na Florę i, nie tracąc czujności, uśmiechnęła się trochę nieśmiało (co w przypadku Rety zdarza się baaardzo rzadko) ale szczerze. Nie wiedząc co dodać, Reta spuściła głowę i powąchała kwiatki. Było jej tak miło, aż nagle wszystko runęło: zimny, mocny wiatr potargał grzywę Rety i przeszył jej kości. Reta zatrzęsła się z zimna i spojrzała pytająco na Florę. Próbowała coś powiedzieć, ale kiedy tylko otwiereła pysk, wiatr przynosił jej jakieś liście na twarz. Kiedy wreszcie przestał wiać - zaczął padać śnieg. Reta w wielkiej złości tupnęła nogą w ziemię i "warknęła". Czuła jak zła energia do niej wpływała, mroziła jej krew w żyłach, trzęsła nią, w kilku słowach, Reta czuła się tragicznie, łzy napływały  jej do oczu i byłaby w stanie kogoś zabić. W kogo, a racyej w co, ja si zamieniam! Czyżbym była żywym demonem?! Reta nie umiała  czuś spokoju, ale z perspektywy kogoś kto na nią patrzał, mogło być widać tylko wielkie załamanie. Reta przechodziła kryzys zyciowy. Żeby nadeszła tęcza musi najpierw popadać. (Wielka myśl - Rety na dziś XD) Zimno... szepnęła. Nieprzyjemnie tu dzisiaj. powiedziała. Wyglądała na spokojną, oprócz tego że trochę się trzęsła, no i łzy spadały jej z oczu ale od razu zamarzały. Są takie chwile że choć czuje się śmierć, wystarczy jeden koń, który powie "wszstko będzie dobrze", przytuli i chociażby pomilczy. To byłby prawdziwy przyjaciel.
Flora
Flora
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pią Cze 24, 2016 1:24 am
No tak droga reto troszkę tu zimno jakbym tylko mogła ogrzałabym cię-oznajmiłam i zobaczyłam to zdenerwowanie u klaczy. Spokojnie nie denerwuj się wszystko będzie dobrze wszystko się ułoży tylko spokojnie -powiedziałam i uśmiechnęłam się. Po chwili zamilkłam i spojrzałam z troską na Retę.Ja nie odczuwałam zimna przynajmniej takiego wielkiego.
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sob Cze 25, 2016 12:05 am
Flora nie odpowiedziała na pierwsze pytanie Rety, ale trochę ją zdziwiła jej dalsza reakcja. Reta nie chciała być w centrum uwagi - to znaczy, może była trochę egoistyczna i pewna siebie, nie chciała jednak udawać totalnej bezradności. Dzięki. uśmiechnęła się trochę stucznie. Przepraszam, powinnam być silniejsza. powiedziałła i spuściła głowę. Co prawda nie lubiła przepraszać, dziękować itp, ale próbowała się przełamywać. Z niewiadomych powodów, gdy tylko przeprosi, lekko się czerwieni, no i ogólnie. Jestem egoistką. wmawiała sobie. Jestem egocentryczką. Jestem przewrażliwioną śmiertelniczką. wkurzała się sama na siebie. Z jakiego jesteś stada? zmieniła temat i spojrzała na Fłorę z zaciekawieniem.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Flora
Flora
Rekrut

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Cze 26, 2016 8:20 pm
Nie przepraszaj, każdy może i się denerwować i bać i tak dalej-Odpowiedziała i uśmiechnęła się pocieszająco. Jaa jestem z SKZ-powiedziała i zarzuciła grzywką. Już jestem martwa...-pomyślała i rozejrzała się. Nagle silny powiew wiatru zarzucił jej grzywkę na oczy, a Flora zgarnęła ją na lewy bok.
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pią Lip 01, 2016 12:17 am
Na słowa Flory, Reta podniosła głowę i spojrzała na nią ze zdziwieniem. SKZ? zdziwiła się Reta. Któż by pomyślał że klacz z krwawego stada może być taka miła. Przez chwilę Reta wahała się czy powiedzieć z jakiego jest stada. No ale w końcu Flora była dla mnie zawsze miła… W końcu wreszcie zdecydowała. Jestem z SWT. powiedziała więc, bez zbędnych szczegółów. Jestem władczynią, i chodź nikt mnie nie szanuje, kocham swoje stado. pomyślała. Przede wszystkim Victorię. na samą myśl o córeczce, Recie zrobiło się smutno. Nawet własną córka jej nie kochała! Ja… powiedziała. Wiesz, ja już muszę iść. powiedziała i uśmiechnęła się ze wdzięcznością. Dziękuję Ci, Flora. Żegnaj. powiedziała. Z uśmiechem odwróciła się i pobiegła kłusem w stronę swoich terenów. Noga przestała ją boleć. Z resztą Reta nie myślała o niej prawie w ogóle. Pobiegła galopem na swoje tereny, ale nie takim szalonym galopem, jakim tu przybiegła. 

[z/t]

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Night
Night
Władca

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Lip 03, 2016 4:32 pm
//Uznajmy, że was tu nie ma, albo, że to jest w innej części
Przyszłam tu powolnym kłusem rozglądając się i machając radośnie ogonem zaciągnęłam się zapachem najróżniejszych kwiatów i był ten zapach cudowny. Za chwilę jednak usiadłam i wyciągnęłam pudełeczko z, którego wyjęłam kwiat przypomniało mi się spotkanie z sprzedawcą był miły no, ale cóż. Po chwili schowałam kwiat do pudełka, a za chwilę schowałam pudełeczko. Rozejrzałam się i czekałam co się wydarzy.

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Cool-t10
Clover
Clover
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Lip 03, 2016 7:34 pm
Clover przyszedł tutaj z nudów. Po zerwaniu z Maciejaką i po odrzuceniu Stelli myślał, że już nigdy nie znajdzie tej jedynej. Szedł prosto z głową opuszczoną w dół, a dopiero gdy był już koło Night podniósł głowę. Witaj piękna. Rzekłem do pięknej klaczy mimo iż ta była tylko znajomą i wątpiłem, że kiedyś może coś za iskrzyć, bo wydawało mi się, że żadna mnei nie zechce. Uśmiechnąłem się jednak do klaczy.
Night
Night
Władca

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Lip 03, 2016 7:40 pm
No tak siedziałam sobie i czekałam na rozwój wydarzeń wtedy przyszedł całkiem znajomy mi ogier nie pamiętałam zbyt jego imienia w ogóle jak się on nazywał? No dobra trudno nie ważne-Witaj-odpowiedziałam i przypomniało mi się jak on się nazywał no i tak jego imię to Clover dobrze myślę uznajmy, że tak miał na imię. Zarzuciłam grzywką i westchnęłam robiąc delikatny uśmiech.

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Cool-t10
Clover
Clover
Amator

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Lip 03, 2016 7:54 pm
Co cię tu sprowadza? Zapytałem cicho. Klacz zaczynała mi się podobać, ale nie miałem u niej szans. Było mi smutno, a smutek było łatwo u mnei zauważyć. Ostatnio nie zdążyłem odpowiedzieć, czy mam partnerkę. Dodałem. Nie mam. Jednak mnei zostawiła, a druga mnie odrzuciła. Od rzekłem zgodnie z prawdą. Teraz już miłość to tylko głupie uczucei, które jednak czułem.
Night
Night
Władca

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Lip 03, 2016 8:00 pm
Mnie? A no wiesz ciekawość-odparłam, bo to była prawdziwa prawdziwa odpowiedź byłam ciekawa wszystkiego miałam zamiar zwiedzić wszystkie miejsca. Współczuje ci-powiedziałam i uśmiechnęłam się troszkę pewniej. Miłość to uczucie, które samo przychodzi tak nagle-Westchnęłam i zobaczyłam, że ogier był smutny-Heej nie bądź smutny wszystko będzie dobrze-Uśmiechnęłam się szerzej, by go pocieszyć chociaż co to da?

_________________
Kwiecisty Raj  - Page 2 Cool-t10
Sponsored content

Kwiecisty Raj  - Page 2 Empty Re: Kwiecisty Raj

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach