Karsin

Go down
Karsin
Karsin
Admin
http://karsin.ativiforum.com

Kwiecisty Raj  Empty Kwiecisty Raj

on Nie Gru 27, 2015 3:00 pm
Duża polana, gęsto porośnięta kolorowymi kwiatami. Trawy praktycznie nie widać gdyż jest zasłonięta przez pachnące kolory.
Wszędzie słychać bzyczenie pszczół i os, nie trudno tez dostać tutaj oczopląsu od wszędobylskich, wielobarwnych motyli. Latają one swobodnie i są nieustraszone, to znaczy, że bez krępacji, a nawet z przyjemnością usiądą na odwiedzającym łąkę koniu.
W tym miejscu można się całkowicie zrelaksować, gdyż drapieżniki przychodzą tutaj tylko zimą gdy na polanie nic nie rośnie i jest ona cała pokryta śniegiem.
Sinyelle
Sinyelle

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sro Lut 03, 2016 4:51 pm
Ellie przybiegła na łąkę eleganckim, zebranym kłusem. Tak się cieszyła z powodu córki, że o niczym innym nie myślała. Jestem matką najśliczniejszej klaczki w krainie! powtarzała w myślach. Różowe kwiatki tak apetycznie wyglądały że achał tekinka nie zdołała się powstrzymać i zatrzymała się żeby trochę je poskubać. Nieopodal jakaś sarna też sobie po cichu jadła. A więc nie ja jedna zostałam tymi kolorami zachęcona... uśmiechnęła się w myślach. Słońce przyjemnie grzało jej izabelowatą sierść i było jak w raju, mimo iż Ellie nigdy w raju nie była i, jej zdaniem, nigdy nie będzie. Zresztą i tak nie wierzyła w istnienie jakiegoś tam końskiego raju. Owszem, wierzyła we wszystkich bogów i w bóstwa, jednak nawet nie rozwarzała opcji aby mogło cokolwiek być po śmierci.
Szkoda że nie przyprowadziłam ze mną Atenki, pewnie by się cieszyła, tyle tu jest miejsca do biegania... pomyślała. Niemalże w tej samej chwili poczuła jak coś wbija się w jej udo. Błyskawicznie się odwróciła i ujrzała dużego, szarego wilka, który właśnie ją puścił. A jednak to dobrze, że nie przyprowadziłam Ateny. Niewiele myśląc rzuciła się na wilka, jednak on z łatwością uniknął ciosu odskakując w bok. Niespodziewanie znalazł się za nią i chciał ją złapać za nogę, jednak Ellie wystrzeliła z całej siły tylne nogi do tyłu i kopnęła zwierzę w bok. - Ciesz się że jesteś taki zwinny, bo oberwałbyś w szczękę. - powiedziała i ponownie spróbowała kopnąć wilka, jednak tym razem zupełnie nie trafiła, on był zbyt szybki. Już stał przed nią, gotowy do ataku, więc stanęła dęba, aby nie mógł dosięgnąć jej gardła ani pyska. W tej pozycji jednak nie mogła się poruszać i zwierzę oczywiście od razu to wykorzystało, wskakując na jej grzbiet. Próbowała je z siebie zrzucić wierzgając na wszyskie strony, ale ono ewidentnie nie miało zamiaru się puścić i szalone rodeo dalej trwało, przez co wilk wgryzł się wystarczająco głeboko w grzbiet klaczy żeby z jej ran trysnęła krew. Bryknęła po raz ostatni niczym nieujarzmiony mustang i postanowiła zmienić taktykę. Niespodziewanie położyła się na ziemi i zaczęła się tarzać, z całej siły przygniatając swoim ciałem zwierzę do ziemi. Wreszcie usłyszała trzask łamanych kości. Wstała pospiesznie i zauważyła że wilk nadal żyje. Z pewnością niedługo i tak by umarł, gdyż miał połamane dwie kończyny i całą tylną część ciała, ale achał tekinka postanowiła oszczędzić mu męk i z całej siły przygniotła kopytem jego czaszkę, łamiąc ją i pozbawiając szare zwierzę życia. Bez słowa wykopała kopytem niewielki dołek i ułożyła w nim wilka. Przysypała go ziemią żeby zarazki ciała w dekompozycji się nie rozległy po krainie. Machnęła ogonem i odeszła.

[z/t]

_________________
Je sais que l'amour n'existe pas,
la seule chose qu'existe c'est moi.
Celui qui aime est déjà perdu,
il vivra dans une prison pour toujours.

Je suis si forte, si intelligent, si belle...
Je suis ideale, mon nom est Sinyelle
Luizjana
Luizjana
Władca

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 6:00 pm
Luiza przyszła tu z nie jakim Sekitamalą(Nie wiem czy nie źle napisałam).Rozejrzała się dookoła i po chwili spojrzała na Ogiera.Ładnie tu co nie?Zapytała uśmiechając się szczerze.
Nie wiedziała czego może oczekiwać od ogiera.Nigdy ich nie rozumiała.
Jeden mówił to inny zaś mówił to.Ona tego w ogóle nie pojmowała no ale cóż
życie w cale nie jest takie łatwe na jakie wygląda.Trzeba nauczyć się jeść,chodzić,siedzieć a nawet żyć.

_________________
Kwiecisty Raj  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Sekitamala
Sekitamala
Marzyciel

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 6:56 pm
Przyszłem tutaj z Luizjaną, moją nową dziewczyną. Zrobiłem ten sam ruch co ona, czyli rozejrzałem się dookoła i spojrzałem na klacz. Po czym odpowiedziałem. Ładnie...nie tu nie jest ładnie tylko pięknie. Ale i tak ty jesteś piękniejsza. Spróbowałem trawy, ale niezbyt mi zasmakowała. Nie wiedziałem co powiedzieć, położyłem się na ziemi.
Luizjana
Luizjana
Władca

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 7:07 pm
Dziękuję.Podziękowała klaczka i uśmiechnęła się do ogiera.Nie była głodna więc nie próbowała trawy.
Popatrzyła tylko że ogier się kładzie.Ona na to miast mocno się rozciągnęła.
Ziewnęła cicho i znów się rozejrzała.Spojrzała na chmury.Sama nie wiem co zrobić.
Pomyślała i niepewnie się uśmiechnęła.Nie łatwe było jej życie.Ciągle miała jakieś sprawy na głowie,a tu to a tu tamto.Chciała w końcu od tego odpocząć więc także położyła się i w mgnieniu oka zasnęła cicho.

_________________
Kwiecisty Raj  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Sekitamala
Sekitamala
Marzyciel

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 7:20 pm
Proszę. Odwzajemniłem uśmiech. Miałem plan, aby sprawić klaczy przyjemność. Chciałem pójść z tąd kiedy Luizjana zasnęła. Patrzyłem na klacz i uśmiechałem się lekko i tajemniczo. Kiedy klacz zasnęła to zadałem pytanie, aby się upewnić czy ona na pewno śpi. Śpisz? Klacz spała jak zabita. Wstałem i poszedłem po coś dla swej klaczy. 
[z/t] zaraz wracam
Luizjana
Luizjana
Władca

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 7:25 pm
Klaczka dalej spała.Cichutko coś mówiła pod noskiem.Ale nikt by tego nie zrozumiał.
Nic jej się nie śniło.Po prostu spała.Nawet nie odpowiedziała na pytannie.Przecież spała.
Przez sen czasami poruszała kopytami .Wyglądało to jak bieg ale kto wie co to było?
W końcu skuliła się i dalej spała niczym suseł.

_________________
Kwiecisty Raj  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Sekitamala
Sekitamala
Marzyciel

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 7:37 pm
Przebiegłem tutaj z powrotem, ale kiedy byłem już blisko klacz zwolniłem by nie obudzić Luizjany. Położyłem się koło niej i powiedziałem. Hej. Kochanie obudź się. Mam coś dla ciebie. Jeśli klacz się obudziła to wyciągnąłem czerwoną różę i dałem ją klaczy mówiąc. Proszę, nie wiem czy ci się podoba, ale mam taką nadzieję.
Luizjana
Luizjana
Władca

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 7:45 pm
Klacz usłyszała głos ogiera.Zastrzygła uszkami jeszcze z zamkniętymi oczami.
Po chwili otwarła oczka.Zobaczyła ogiera który wręcza jej różę.
Dziękuję.Bardzo mi się podoba.Powiedziała zaspana.Rozejrzała się dookoła
i spojrzała na ogiera po chwili jednak wstała i rozciągnęła się.

_________________
Kwiecisty Raj  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Sekitamala
Sekitamala
Marzyciel

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Mar 13, 2016 7:51 pm
Proszę. Kiedy spałaś to poszedłem po tą różę. Wstałem, rozciągnąłem się i spojrzałem na klacz. Była cudowna. Było mi przykro, alemmusiałem iść.
Pożegnałem się i cofnąłem się o krok. Przykro mi, ale muszę iść. Adijos.
Zrobiłem kolejne kroki i już mnie nie było.
[z/t]
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Czw Kwi 14, 2016 10:53 pm
//Luiza, ciebie nie ma, cn?
Veyirey przykłusowała tu, unosząc głowę dumnie do góry. Zatrzymała się na środku, i zaczęła skubać trawę, w końcu od czasu do czasu trzeba zjeść. Skubnęła parę mleczy, gdzie niegdzie było trochę kłosów zboża, które znikały z prędkością światła, kiedy tylko zostały zauważone przez Veyirey. Machnęła ogonem odganiając się od much i zaczęła zajadać kwiatki, zostawiając trawę, która była dla klaczy średnia w smaku, no to co kwiatki i zboże, którego już zabrakło.

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Nie Kwi 17, 2016 2:39 pm
Dostojnym kłusem przybyła w to miejsce.Zobaczyła klacz lecz wolała ją ominąć i położyć się na krótkiej trawie niedaleko.Spróbowała trawy lecz nie była za bardzo dobra.Kątem oka Lawenda spoglądała na innego konia ,by tak czasami nie przegapiła ataku.Rozejrzała się dookoła i spojrzała na klacz.
Hmm...Ciekawe czyje to tereny.Pomyślała i niepewnie popatrzyła w niebo.
Uśmiechnęła się lekko i spojrzała znów na klacz.Położyła w końcu łeb na ziemi już nie zwracając uwagi na klacz ,która sobie jadła.Wolała ją zostawić w spokoju.
Jak dla niej Veyirey była strasznie duża,i mogła przyznać ,że strasznie się bała dużych koni.
Niepewnie leżała nawet nie patrząc na klaczkę.

_________________
Kwiecisty Raj  Nnnp0w
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pon Kwi 18, 2016 9:03 pm
//Nie możesz pisać o mnie "Veyirey", bo ci się nie przedstawiłam w fabule Wink
Veyirey ujrzała zbliżającą się klacz maści Cremello. Była od Veyirey o ponad pół metra niższa. Klacz uśmiechnęła się przebiegle i podeszłą powoli dostojnym krokiem do niej. Witaj. Jak cię zwą i z jakiego jesteś stada? - zapytała z najmilszą miną na jaką ją było stać. Ja nazywam się... Val. - powiedziała krótko, żeby klacz pomyślała sobie że Veyirey jest miła. Bo w końcu Vey czuła że ta nie jest z jej stada, więc po co miałaby jej wyjawiać pełne i poprawne imię?

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pon Kwi 18, 2016 9:14 pm
//Ale ja tam nie mogę wymawiać twego imienia...
Klacz podeszła do Lawendy.Ta tylko wstała i się odsunęła.
Nie udała obcym, a przez Talię to jeszcze bardziej.Przecież Talia na nią krzyczała,a to nie było miłe.Tylko spojrzała na ogromną kaczkę i zostawiła jej słowa bez komentarza.Po co odpowiadać.I tak Law nie mówiła innym z jakiego stada jest.

_________________
Kwiecisty Raj  Nnnp0w
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pon Kwi 18, 2016 9:20 pm
Klacz nic nie odpowiedziała. Świetnie, po prostu wspaniale.
Z tego co widzę, nie jesteś dobrze wychowana. - powiedziała i prychnęła z pogardą. Gdyby była człowiekiem, uniosła by brwi, jednak nim nie była, i zrobić tak nie mogła, w końcu konie nie mają brwi. Co nie?
Ja ci się przedstawiłam, więc czemu ty też tego nie zrobisz? Nie umiesz mówić, czy co? - zapytała i przestąpiła z nogi na nogę. Znów prychnęła.

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pon Kwi 18, 2016 9:52 pm
jestem LawPowiedziała i spojrzała na wysoką klacz.Znowu poznała taką samą jak Talia.Uważało ją takie zachowanie ale raz kozie śmierć.Umiem mówić a co ci do tego?Zapytała pomimo tego że zazwyczaj była nieśmiała.
Sklapnęlła nieco uszy i skupiła ogon

_________________
Kwiecisty Raj  Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Wto Kwi 19, 2016 9:14 pm
//Moge z wami pisać?
Talia przyszła tutaj, mając wyrzuty sumienia że tak nakrzyczała na Law podczas ich ostatniego spotkania, dlatego była rada ze sytuacji jaką tu napodkała - były tu Law i jakaś klacz którą znała z widzenia, prawdopodobnie była ona ze stada Krawawej Zemsty.
Witajcie. - skinęła głową w ich stronę i podeszła w stronę Law. Popatrzyła na nią przepraszającym wzrokiem i zwruciła się  w stronę klaczy z SKZ.
Twoje stado to pewnie SKZ? Mam rację? Jeśli tak to jesteś równie miła jak oni wszyscy. A wierz mi to nie był komplement. - rzekła sceptycznie i popatrzyła na Law wzrokiem w stylu " nic się nie bój ja się tym zajmę ".

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Wto Kwi 19, 2016 9:21 pm
Nagle przyszła tutaj Talia.Lawenda najpierw myślała że przyszła by jej jeszcze dogadać,a jednak tak nie było.Uśmiechnęła się szeroko wtedy kiedy już wiedziała że Tal jest po jej stronę.
Podbiegła do Talii i nie zwracając uwagi  na klacz z SKZ przytuliła ją.Potem się odsunęła
i patrzyła na rozmowę  talii z nieznaną klaczą.Nie chciała się wtrącać.Chciałabym być taka otwarta jak ona.

_________________
Kwiecisty Raj  Nnnp0w
Veyirey
Veyirey
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sro Kwi 20, 2016 9:00 pm
//Boże, jak mnie denerwuje jak ktoś się wpycha.
Wtedy przyszła tu tarantowata klacz. Dziękuję. Dla mnie był. - oznajmiła. A ty też jesteś jak inni z twojego stada. Tępa i naiwna. - prychnęła i machnęła ogonem. Odeszła spokojnym krokiem, co jakiś czas machając ogonem i potrząsając głową, nie zwracając absolutnie uwagi na Law i tamtą tarantowatą klacz, zapewne apaloosę.

[z/t]

_________________
Piękna, mądra, niebezpieczna,
Pewna siebie i stateczna.

Nie traci czasu na pogaduszki,
Tylko te wszystkie dobre duszki,
Porywa, zamyka,
torturuje
,
Całkiem im już życie psuje.
Niby taka
romantyczna,
Ale czasem jest
psychiczna.
Walczy, upomina się o swoje,
Zabiera dla siebie wszystko co twoje.
Życie jest zbyt krótkie dla niej,
By innymi się przejmować.
Każdy dzień przynosi coś nowego jej,
I wie, że
nie musi przyhamować.
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Czw Kwi 21, 2016 8:49 am
//No wiesz mogłaś od razu napisać że nie chcesz abym tu była no ale to już twój problem... :/ . Law, ale my dalej tu piszemy co nie?
Ahh... już idziesz? A tak miło się rozmawiało... - rzekłam z ironią w głosie, podniosłam głowę dumnie w geście pogardzania nią i mój wzrok " ciskał w jej stronę piorunami ".
Oj... nie a co ona to po prostu nic nie warty śmieć*, nie przejmuj się nią Law. - powiedziałam ze złością, jednak złość prawie mi minęła.
A tak z innej beczki... To co tam u ciebie? Jakieś nowości? Hmm... a jakie jest twoje prawdziwe imię? Oczywiście jeśli mogę wiedzieć. - miałam wielką nadzieję że Law powie mi coś o sobie.

* i tu przepraszam Veyirey, to poprostu wyrażenie do fabuły. Nie uważam że userka Veyirey to śmieć Smile

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Czw Kwi 21, 2016 9:29 pm
Ja....Tak na prawdę....jestem...LawendaWydusiła.Jednak nie chciała by czasem klacz tego nie wyglądała więc dodałaProszę nie mów tego nikomuPowiedziała z nieśmiały uśmiechem.Wzięła głęboki wdech i wydech.Świeże powietrze nie zaszkodzi.Uśmiechnęła się znow

_________________
Kwiecisty Raj  Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Czw Kwi 21, 2016 10:53 pm
Uśmiechnęłam się lekko w stronę Lawendy, moje wszystkie wnętrzności skrecały się z radości miałam ochotę krzyczeć " Juhu! Na reszcie tak długo czekałam! ". Nie zrobiłam jednak tego bo wiedziałam że byłoby to najgłupsze zachowanie w tej sytuacji. Po prostu zamiast wybuchu radości obiełam ją po przyjacielsku kopytem i uśmiechnęłam się promiennie.
Ależ naturalnie, nikomu tego nie wyjawie. Przyrzekam. - obiecałam z powagą i uniosłam kopyto na znak uroczystej przysięgi. Postanowiłam położyć się na świeżej trawie i gestem zachęciłam Lawendę aby zrobiła to samo.
Hmm... opowiadałam ci swoją historię? - zapytałam rezolutnie, poszukując tematu do rozmowy, minęła chwila druga, trzecia, aż wreszcie... Eureka! Już wiem!
Dlaczego ukrywasz swoje imię ? Pytam z czystej ciekawości nie musisz odpowiadać na to pytanie jeśli nie chcesz. - dopowiedziałam lojalnie, i popatrzyłam na nią z nie ukrywaną ciekawością.
Wiesz, jeśli nie chcesz rozmawiać to sobie poleżymy i pomyślimy o niebieskich migdałach. I opcja rozmowy i opcja milczenia wydaje się dość przyjemna. - paplałam jak zwykle od rzeczy ale nie żeby, nie sprawiało mi to dzikiej frajdy. Tym razem moje paplanie było sensowne, ale do czasu... jak mi przyjdzie do głowy coś głupiego to zaraz tą głupią myśl wypowiem na głos. Taka jest dziwaczna uroda mego charakteru, ale cuż poradzić?! Ma się tą bujną wyobraźnię. Czyż nie?!
Osobiście wole pomilczeć, lecz jest to po prostu moja subiektywna opinia, wybór należy do ciebie - rzekłam i zapatrzyłam się w dal. Poza linią horyzontu jaśniało niebieskie jak ocean - niebo, i złote jak dukaty - słońce. Przy tym wszystkim ja i moja najlepsza przyjaciółka, a przynajmniej jedna z najlepszych przyjaciółek. Życie jest jednak cudowne, nie zawsze ale przeważnie tak.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Pią Kwi 22, 2016 8:42 pm
Także położyła się.Delikatnie spuszczając najpierw przednie nogi a potem kładąc tylnie.
Bo...Nie chcę by ktoś użył tej informacji przeciwko mnie.
Odparła z powagą.Wiedziała że każda informacja o niej wyjawiona jakiemukolwiek koniowi ponosiła konsekfencje,No ale cóż życie takie jest.

_________________
Kwiecisty Raj  Nnnp0w
Talia
Talia
Amator

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sob Kwi 23, 2016 11:27 am
Lawenda położyła się jakieś metr - pół metra od miejsca w którym leżałam ja, więc mogłyśmy spokojnie rozmawiać bez strachu że ktoś nas podsłucha. Nie byłam skryta ale swoją historię opowiedałam tylko bardzo nie licznym koniom. Dokładniej tylko tym którym zaufałam. Yyy... czyli na razie tylko Mochito i Stella, tylko im opowiedziałam jak było na prawdę. Teraz opowiem Lawendzie - zaufałam jej, po tym co przeszłyśmy razem trudno się nie zaprzyjaźnić...
No więc... raczej mojej historii ci nie opowiedałam... - rzekłam cichutko żeby czasem ktoś podejrzany na, przykład członek Stada Krwawej Zemsty nie podsłuchał mnie ( lub też raczej mojej historii Smile ).
Tak więc, to było tak:
Urodziłam się nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kto mnie urodził - wiem tylko że miało to miejsce w Hiszpanii. Moi prawdziwi rodzice zostali zamordowani przez wilki, a ja trafiłam do pary koni, tylko że oni mnie bili i wyzywali - nie ma co to nie był dobry czas w moim życiu. Przed tem byłam bardzo ufna i wiele koni wykorzystywało mnie do swoich celów. Robiłam więc to co mi kazali, a potem od moich przybranych rodziców dostawałam nie złą chłostę. Potem kiedy ukończyłam rok kazano mi znaleźć sobie partnera, a było ze mnie jeszcze źrebię! Wyruszyłam w podróż ale nawet nie starałam się znaleźć sobie partnera, po prostu podróżowałam. Po jakimś miesiącu wpadłam do wielkiej nory a tam był pewien stary koń, opiekował się mną i był dla mnie jak dobry przyjaciel, jednakże umarł po roku. Ja wydostałam się z nory i podróżowałam dalej. Nie przedstawiałam się swoim prawdziwym imieniem a napotkane konie nazywały mnie klacz natury - z powodu... no tak szczerze mówiąc to nie wiem dlaczego. W dniu mych trzecich urodzin zasnęłam a obudziłam się na Karsin
- zakończyłam swoją opowieść westchnieniem ulgi - nie lubiłam o tym rozmawiać. Zaczęłam zatem szukać innego tematu do rozmowy, i znów minęła chwila, druga, trzecia... O już wiem.
A ty... opowiesz mi swoją historię?... - powiedziałam to jeszcze dość cicho i uroczyście, lecz już po chwili wstałam i zapytałam zdawkowym tonem:
No to jak, coś nowego u ciebie? Poznałaś już inne konie na Karsin? Hmm... teraz ty zadaj pytania mi lub powiedz coś o sobie, mi się już wyczerpały pomysły. - no nareszcie, byłam w swoim żywiole pod tytułem - Ożywiona pogawędka z przyjaciółką.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lawenda
Lawenda
Rekrut

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

on Sob Kwi 23, 2016 11:55 am
Miło się słuchało Lawendzie historii Talii lecz ona nawet nie pamiętała dokładnie swojej.Kto by pamiętał co się działo wcześniej.
Ja....Cóż.Ja nie pamiętam prawie nic z dzieciństwa.Pamiętam tylko to ,że się urodziłam w lesie i wędrowałam.Tyle.Potem trafiłam do ludzi noi potem uciekłam.Cała filozofia.Całego życia niestety nie pamiętam.Nawet człowiek nie pamięta swojego całego życia.Pamięta tylko najważniejsze sytuację.
Na przykład śmierdź swojego taty.(Luiza jeśli cię uraziłam to przepraszam)
Jednak takich rzeczy jak uczenie się chodzić prawie nikt nie pamięta.

_________________
Kwiecisty Raj  Nnnp0w
Sponsored content

Kwiecisty Raj  Empty Re: Kwiecisty Raj

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach