Karsin

Go down
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Nie Paź 30, 2016 7:44 pm
Miło mi to słyszeć, ja w sumie też lubię z tobą rozmawiać.Odparł uśmiechając się lekko.To dobrze.W sumie wydajesz się odpowiedzialna więc mogłem się spodziewać, że sobie radzisz.Powiedział bez zastanowienia z nadzieją, że te słowa jej nie urażą.Oparł łeb na ziemi i na moment zamknął oczy cicho wzdychając.Gdy znów otworzył ślepia lekko podniósł głowę i uważnie spojrzał na Luizę.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Nie Paź 30, 2016 7:51 pm
Mi także.Lekko schyliła się.Rzadko widuję takich samców jak ty.Zawsze jest to porywać albo niedorozwinięty mózgowo ,który chcę tylko jednego.Lekko zastrzygła uszkiem.
Hmmm...Komplementy raczej nie mógłby jej urazić...No nie?Uśmiechnęła się leciutko po czym tylko spojrzała na ogiera gdy ten położył łeb.Po chwili jednak go podniósł.
Uśmiechnęła się tylko i rozejrzała się.Hmm...Znasz te miejsce?Zapytała wypełniając tę nudną ciszę czymś sensowniejszym...

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Nie Paź 30, 2016 7:59 pm
Można powiedzieć, że jestem wyjątkiem wśród większości tutejszych ogierów.Zerknął na nią kątem oka.Westchnął cicho i zaczął wpatrywać się w pustą przestrzeń przed sobą.Gdy klacz przerwała ciszę przeniósł na nią wzrok.Nie, nie znam.Nigdy tu nie byłem i w sumie wolę trzymać się na stadnych terenach.Przez to, że przyzwyczaiłem się do chłodnych klimatów to gdy chodzę do miejsc, w których raczej jest ciepło zazwyczaj jest mi gorąco.Przez tą wypowiedź klacz mogła uznać go za nieco dziwnego jednak nie zwrócił na to zbytniej uwagi.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Nie Paź 30, 2016 8:24 pm
Ta...Możliwe.Zachichotała znów.Po chwili wstała i zaczeła nieco przebierać nogami.
Zdrętwiały jej nieco od tego leżenia...Cóż.Skoro takie masz odczucie to wieżę ci i wszystko rozumiem.Kiwnęła lekko głową.Nie dziwiła się.Sama niekiedy tak miała ale to jej aż tak nie szkodziło czy też nie przeszkadzało.W sumie to ciepło nie było aż takie złe chodź zimno i tak uznawała za lepsze.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Pon Paź 31, 2016 12:02 pm
Obserwował ją dalej leżąc na trawie.Gdy klacz wstała zaczął się zastanawiać czy też nie wstać.Ciągłe leżenie nie było zbyt wygodne, a rozprostowanie nóg by mu nie zaszkodziło.Gdy klacz kiwnęła łbem ten także wykonał ten gest po czym wstał.Stał przez moment po czym przeszedł się w koło, wokół własnej osi i znów się zatrzymał.Spojrzał w jej kierunku i zlustrował ją wzrokiem.Nie należał do bardzo rozmownych osób przez co nie miał pomysłów na temat do rozmowy.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Wto Lis 01, 2016 11:45 am
Kiedy ten skinął głową i wstał tylko uśmiech przeszedł na chwile po jej twarzy.Spojrzała na niego podejrzliwie po czym tylko rozejrzała się dookoła.Nie zwróciła swej większej uwagi na to,że ogier kręci się wokół swej własnej osi...Kiedy spojrzał w jej kierunku ona także skierowała wzrok na niego.
Od dawna wiedziała,że Astek nie należał do rozmownych ogierów.Był bardzo specyficzny...
Każdy ogier w sumie jest jego przeciwieństwem,a bynajmniej ona tylko takich znała.
Zbieg okoliczności?Nie sądzę....Rozejrzała się jeszcze raz po czym spojrzała na ogiera.
Poznałeś może kogoś nowego ostatnio?Przerwała dramatycznie ciszę...

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sro Lis 02, 2016 3:17 pm
Spojrzał na ziemię i zaczął grzebać w niej kopytem.Gdy klacz zadała pytanie przerwał swoje "zajęcie" i przeniósł na nią wzrok.Hmm...W sumie tak.Przerwał i zamyślił się na moment chcąc przypomnieć sobie imię klaczy, którą spotkał jakiś czas temu.Jak się nie mylę to nazywała się Wanilia jednak nie rozmawiałem z nią zbyt długo.Dodał i zastrzygł uchem.Dobrze, że chociaż klacz wiedziała o czym można rozmawiać.A ty?Posłał jej pytające spojrzenie.Poznałaś kogoś ciekawego?W sumie to pytanie było dość oczywiste ponieważ klacz była władcą stada i raczej znała sporo koni jednak nie chciał aby znów nastała ta niezbyt przyjemna cisza.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sro Lis 02, 2016 3:23 pm
Na jego odpowiedź tylko się uśmiechnęła.Też znam Wanilię.Jest całkiem...Normalna.Powiedziała z chwilą zastanowienia.Na jego pytanie położyła uszy po sobie.Ta...Nie wiem czy ciekawego.
Wiem ,że poznałam kolejnego porywacza,ale jeszcze kilka innych w sumie fajnych koni.
Nie wiem dlaczego ciągle natrafiam na pecha.Spuściła łeb na dół po czym po chwili go uniosła.
Na jej twarzy pojawił się uśmiech.Był sztuczny ale jednak przekonujący.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sro Lis 02, 2016 3:54 pm
Gdy ta stwierdziła, że Wanilia jest dość normalna w sumie nie zareagował jednak gdy ta zaczęła mówić o swoim nieszczęściu posłał jej lekki, smutny uśmiech.Ehh...Nie martw się, twój los pewnie wkrótce się odwróci.Powiedział spokojnym tonem.Raz z górki, raz pod górkę.Machnął lekko ogonem.Nie miał problemu z odczytaniem tego, że jej uśmiech był sztuczny jednak nie zamierzał o tym mówić ani jej tego wypominać.Także się do niej uśmiechnął jednak jego uśmiech był nieco wymuszony.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sob Lis 05, 2016 5:48 pm
//Czemu on taki stary się zrobił??xD
Zmieńmy temat.Stwierdziła lekko się rozchmurzając,niemalże od razu.Miałeś kiedyś rodzeństwo?Zapytała bez zbędnych innych pytań.W sumie była ciekawa tego...Nie było to jej potrzebne ,ale ciekawości nigdy za wiele...Uśmiechnęła się lekko po czym tylko spojrzała na Astka.W sumie cieszyła się ,że w końcu mogła go zobaczyć.Czasami zastanawiała się nad tym co on robi gdy go tak długo nie ma na zebraniach lub gdziekolwiek...Ciekawe.Rozejrzała się pusto po czym przerzuciła wzrok na ogiera.A i jeśli miałeś to jak się nazywało?Dodała po dłuższej chwili.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Wto Lis 22, 2016 3:07 pm
//Nie wiem, magia xD
Zastygł na moment w bez ruchu, ale po chwili lekko potrząsnął łbem i spojrzał na klacz.Wydaję mi się, że kogoś miałem, w końcu pochodzę z hodowli.Odparł i na moment przeniósł wzrok w jakiś przypadkowy punkt, aby po chwili znów wrócić spojrzeniem do Luizy.Nie mam pewności czy miałem rodzeństwo, ale jak je miałem to nie wiem jak się nazywało.Powiedział lustrując klacz uważnym spojrzeniem.Machnął lekko ogonem i rozejrzał się na boki.A ty?Miałaś jakieś rodzeństwo?Zapytał.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Nie Lis 27, 2016 2:18 pm
//xD

Wiesz...nie wiedziałam,że pochodzisz z hodowli.Nigdy nie mówiłeś mi o swoim pochodzeniu.Stwierdziła i zrobiła krok w tył.Rozumiem.Przeniosła wzrok na ziemię by chodź przez chwilę opuścił ją wstyd uderzający w jej umysł.Co to było za głupie pytanie!?Nie....Chyba nie.Tupnęła nogą lekko o ziemię.
Na niebie zagościły czarne chmury...No...Zapowiada się deszcz...Pomyślała patrząc niewinnie na ogiera.Zastanawiała się nad tym gdzie jest Winter i Maciejka.Przecież tak dawno ich nie widziała.
Może się coś złego stało?Albo po prostu nie chcieli się razem już zbyt pokazywać?
Ale w sumie to nie była odpowiednia na to rozmyślanie chwila.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sob Gru 31, 2016 9:08 pm
Zaśmiał się cicho. Opowiadałem Ci przy naszym pierwszym spotkaniu, jednak nie dziwie się, że nie pamiętasz. Masz dużo ważniejsze rzeczy na głowie, a zwłaszcza przez to, że jesteś Władcą stada. Powiedział z delikatnym uśmiechem na pysku. Jedyne co łączyło go z Luizą to stado i przyjaźń więc klacz nie miała potrzeby by zapamiętywać takie drobnostki z jego życia. A tak właściwie jak trzyma się stado? Raczej nie interesowałem się za bardzo tym co się dzieje oraz nie pojawiałem się na spotkaniach, więc chyba mogę Cię trochę popytać na ten temat. Odparł z nieco dziwną miną ponieważ nie potrafił jakoś normalnie poskładać zdań. To co powiedział brzmiało dość dziwnie i nie trzymało się kupy, a co najmniej jego zdaniem.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Pon Sty 02, 2017 8:07 pm
Spojrzała na niego pustym wzrokiem.W sumie nie pamiętała tego....Kiedy w ogóle było nasze pierwsze spotkanie.Hohoho....Tyle dni temu!
Uśmiechnęła się przyjaźnie by nie wypaść na jakąś chamską osobę chociaż czasem nie żałowała swojego egoizmu i chamstwa,ale to nie w przypadku Asturia.Przecież był jej przyjacielem....CHYBA?
Stado?Cóż nie jest źle tylko muszę na najbliższym spotkaniu pozmieniać trochę....Na przykład namiestnika....Rzadko widuje teraźniejszego i potrzebuję nieco aktywniejszego.Odpowiedziała pewnym głosem.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Asturio
Asturio
Rekrut

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Nie Sty 08, 2017 11:20 am
Taa, przyznam, że trochę czasu minęło.Uśmiechnął się lekko. Jak dla Astka Luiza miała taki charakter, że czasem ciężko było odróżnić czy to co powiedziała było kpiną czy nie chciała tym nikogo urazić. Teraz akurat uśmiech klaczy widocznie nie był wymuszony więc to co powiedziała było w "dobrym znaczeniu".
Postaram się pojawiać na następnych spotkaniach żeby się trochę wtajemniczyć. Nie znam Cię nie wiadomo jak dobrze, ale uważam, że dobrze radzisz sobie jako Władca i potrafisz odpowiednio podejmować decyzję. Odparł. Astek sam sobie przyznawał, że czasem zachowuje się jak jakiś filozof, ale chyba nie było w tym niczego złego.
Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Czw Maj 04, 2017 12:04 pm
//Nie ma nas Wink

Przyszła dość szybkim kłusem bez większego zainteresowania gdzie właśnie przyszła.Chodź dobrze wiedziała co to za miejsce i pamiętała ostatnie dwa wydarzenia jakie tu się odtworzyły.Rozejrzała się dość obojętnym wzrokiem po czym położyła się na ziemi.Nie miała nic do roboty poza tym nie planowała się stąd ruszyć.Chciała odpocząć,zasnąć i potem wrócić na tereny SLS.Takie miała plany ,a co z tego wyjdzie to już inna bajka,a zapewne jej plany zostaną zniszczone.Ona sama wiedziała,że nie ma szczęścia do planowania i wolała wcześniej nie planować,ale dzisiaj postanowiła kolejny raz spróbować.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Tantzano
Tantzano
Szeregowy
Tytuły : Admin Pomocnik

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Czw Maj 04, 2017 12:34 pm
/Przepraszam za marność tego posta, nie umiem pisać kilku pod rząd :I Poprawię się ~

Kłusował. Rzadko używał tego chodu, przeważnie poruszał się po równinach spokojnym stępem, albo uciekał przed czymś w galopie. Typowe dla dzikich koni, a Tant niewątpliwie takim był. Urodził się na wolności, a jego ciało nigdy nie zostało dotknięte przez człowieka. Może to dobrze; żył tak jak chciał, robił co chciał, mieszkał gdzie chciał. Mógł cieszyć się każdym dniem na swój własny, oryginalny sposób.
Jego tempo nie było szybkie, ot, miarowo oraz powoli stawiał kopyta na ziemi, wywołując przy tym charakterystyczne dudnienie. Uszy i wzrok skierowany miał na nieznajomą klacz. Wolał zwyczajnie mieć się na baczności, niż potem żałować.
Przystanął niedaleko drzewa, schylił się, po czym zaczął skubać trawę.

_________________
Sasageyo Sasageyo
Shinzou wo Sasageyo!
Subete no gisei wa ima kono toki no tame ni
Sasageyo Sasageyo
Shinzou wo Sasageyo!
Susumu beki mirai wo sono te de kizuke



Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Czw Maj 04, 2017 12:43 pm
//Spoko.
Skierowała uszy w stronę stukotu kopyt ,który przerwał jej ciszę i spokój chodź raczej nie obchodziło ją to...Spojrzała w stronę ogiera,który nie pachniał ani jej stadem ,ani SKZ.Można powiedzieć ,że o dziwo ,bo ostatnio tylko takich spotykała.Podniosła się i stępem podeszła do ogiera nie mając jakichkolwiek zastrzeżeń by tego nie robić.-Witaj.Luiza.-Rzuciła obojętnym ,lecz ożywionym tonem po czym stanęła nieopodal ogiera ,uniosła łeb wysoko po czym zaczęła intensywnie wpatrywać się w dal.W końcu wciągając powietrze mogła wywnioskować jakim stadem ogier pachnie.Znała je,nie było złe i lubiła większość koni stamtąd więc i tego tu stojącego też mogła poznać i taki miała zamiar.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Tantzano
Tantzano
Szeregowy
Tytuły : Admin Pomocnik

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sob Maj 06, 2017 9:29 am
Odruchowo cofnął uszy do tyłu i machnął ostrzegawczo ogonem, cichym szmerem przeszywając powietrze. Podniósł głowę, a nieufne spojrzenie czekoladowych oczu skierował na oblicze karej klaczy. Przez moment lustrował wzrokiem jej sylwetkę, jakby oceniając ją i skalę zagrożenia; cóż, to pierwsze było prawdziwe. Bardzo łatwo jest ocenić w jakimś stopniu konia po samym jego wyglądzie i zachowaniu. Nieznajoma prezentowała się całkiem nieźle. Co prawda, Tant wyczuł bijący od niej chłód, ale specjalnie się tym nie przejął. Ot, dużo jest takich na świecie.
Ciężko jest zasłużyć sobie na uznanie tarantowatego i sprawić, by nie zaliczył cię do jednej z kilku grup dzielących czterokopytne. Konie tam toną w całym morzu takich samych jak one i, niestety, niczym szczególnym się nie wyróżniają. Tantzano spotkał w swoim życiu dwa, może trzy osobniki, które czymś mu zaimponowały i które zapamiętał, ale to doprawdy malutki procent istot, jakie spotkał w całym swoim życiu.
Ostatecznie wrócił wejrzeniem w oczy klaczy.
- Tantzano - mruknął, skinąwszy wcześniej swoim nakrapianym łbem.
Nie oczekiwał, że Luiza pociągnie dłużej tę rozmowę, toteż parsknął cicho i z nieco opuszczoną szyją, ruszył w stronę cienia, które dawało drzewo.
Właściwie, miał ochotę zadać jej kilka pytań, ale nie uznał tego za stosowne. Kara nie należała do Szalonych, a Tant nie wiedział jakie są stosunki między stadami. Zwyczajnie wolał zachować ostrożność, niż potem żałować, że musiał komuś skopać tyłek - bo innej opcji nie przewidywał. Poza tym, nie zamierzał zaczynać swojej działalności w Karsin jakoś burzliwie; wolał działać w cieniu.

_________________
Sasageyo Sasageyo
Shinzou wo Sasageyo!
Subete no gisei wa ima kono toki no tame ni
Sasageyo Sasageyo
Shinzou wo Sasageyo!
Susumu beki mirai wo sono te de kizuke



Luizjana
Luizjana
Władca

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sob Maj 06, 2017 5:31 pm
Położyła uszy po sobie po czym spuściła wzrok na dół omijając jego spojrzenie.Nie miała zamiaru mu na siłę imponować,a przynajmniej nie należała do grupy osobników,które miały takie zapotrzebowania.lekko skinęła głową na jego słowa po czym legła na ziemi patrząc na taranta.W sumie sama miała zapotrzebowanie ciszy więc nawet nie spróbowała znów się odezwać.Położyła łeb na ziemi.Jeden ogier ,który nie jest z Stada Krwawej Zemsty na dziesięciu.Pomyślała wpatrując się w kępkę trawy falującą na wietrze.Przynajmniej ten.Przerzuciła na niego wzrok po czym postanowiła,że czas przerwać tę ciszę,która dawała wrażenie samotności.-Długo przed moim przyjściem tu byłeś?-Poruszyła jakikolwiek temat nawet nie oczekując na odpowiedź chodź chętnie takowej by posłuchała.

_________________
Grab       - Page 3 Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Kabucha
Kabucha
Źrebak

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Czw Gru 27, 2018 11:29 pm
Kabucha chodziła sobie po terenach Czarodzieja, zachwycona śniegiem. Doszła do lasu, gdzie mogła podziwiać zimowe drzewa, z niewielkimi soplami lodu, zwisającymi z gałęzi. Niby świeciło słońce, ale tak naprawdę w ogóle nie grzało. Śnieg chrzęszczał pod jej małymi, trochę zmarzniętymi kopytkami, jednak na pysku wciąż widniał uśmiech, a oczka rozglądały się ciekawskie, szukając jakiegoś zwierzątka z którym się pobawić, albo jakiegoś źrebaka z którym porozmawiać.
Szła tak już długo, ale nie była zmęczona, co najwyżej trochę przestraszona, bo nie kojarzyła miejsca w którym się znajdowała. Zobaczyła jednak jakiegoś przelatującego ptaszka, co ją rozweseliło na tyle, że zapomniała o zimnie i o samotności.
W końcu dotarła do placyku, na środku którego rosło wielkie drzewo. Nigdy takiej wielkiej rośliny nie widziała, więc dosyć się zdziwiła, ale postanowiła tu zostać i odpocząc, bo na ziemi, pod gałęziami drzewa, zwłaszcza przy pniu nie było śniegu.

_________________
I may be crazy, but I feel free,
I'm always
happy - just look at me!
I'm never alone: forever with
friends!
Yes, as you know, I have lots of them!

You can say I'm
crazy,
but I'll
never be lazy:
there's
always something exciting to do,
I love
running and jumping, and laughing too!


*****

Yesterday is gone and you will be okay, place your past into a book, burn the pages let em cook…
You're never fully dressed without a smile Very Happy
Mika
Mika
Źrebak

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Pią Gru 28, 2018 12:02 am
Nareszcie po tak dłuuugim czasie ukrywania się postanowiłam wyjść ze swojego ukrycia i sprawdzić czy w tym miejscu jeszcze ktokolwiek istnieje... Sheo? Nie mam bladego pojęcia gdzie jest, ale ma zająć się jakimś pożywieniem. Spacerowałam spokojnie po terenach.. Czyich? Niczyich? W pewnym sensie można to tak uznać, bo tak zwanego ''Czarodzieja'' nigdy nie widziałam na oczy, ale pewnie gdzieś sie skrywa... Szczerze? Mam to gdzieś... Za długo jestem zamknięta w sobie i zdecydowanie za długo patrze swoją pesymistyczną stroną na świat.. Przez większość drogi nie działo się nic ciekawego, a zmęczenia nie odczuwałam tylko dlatego, że miałam baardzo długi odpoczynek w jakimś miejscu o którym nikt nie miał pewnie żadnego pojęcia prócz mnie i Sheo. Idąc tak już przez dłuższy czas myślałam o pewnej klaczce, której nie widziałam od bardzo dawna, a utkwiła do tej pory w mojej pamięci i nie.. To nie jest tak zwana miłość i tak dalej jak to niektóre konie kochają tą samą płeć (NIE PYTAJCIE MNIE OKEJ?) tylko to, że ta młoda.. Jak jej tam było na imię? Kabucha! Utkwiła w mojej pamięci dlatego, że nieco zmieniła mój pogląd na niektóre rzeczy.. Tak trochę za nią tę.. Cholercia jak to brzmiało? O już mam! Tęsknie za nią? Tak chyba to właśnie to. Śnieg pod moimi kopytami nieco się zapadał, ale nie zwracałam na to uwagi i rozglądałam się uważnie dookoła. Nagle moim oczom ukazała się dość ciemna sylwetka... Chwila moment ja ją chyba kojarzę... Czy to jest.. Na moim pysku momentalnie zagościł mały uśmiech. W miarę powolnym krokiem podeszłam bliżej. Wzięłam głęboki oddech i uśmiechnęłam się szerzej. Kabusia! Heej! Przywitałam się radosnym głosem i stanęłam w miarę blisko młodej zachowując trochę dystansu. Już miałam wywalić falą pytań, ale.. Nie mogę muszę zaczekać i czy ona właściwie mnie dalej pamięta? Szczerze w to wątpiłam. Dlaczego? Hah źrebaki nie mają zbyt dobrej pamięci, a przynajmniej niektóre no, ale cóż... To nie tak, że uważam Kabuchę za głupią czy zapominalską po prostu wyrażam swoją opinię... Dobra za dużo się tych myśli zebrało! Skup się Mika i nie walnij niczego głupiego.. Po prostu czekaj. Hmm... Zrobiłam się trochę zbyt pesymistyczna, ale to raczej się zmieni prawda? W sumie towarzystwo Kabuchy powinno na mnie dobrze wpłynąć, ale to się zobaczy... Teraz po prostu pozostaje mi czekać na jej odpowiedź...

_________________
Grab       - Page 3 Cool-t10
Kabucha
Kabucha
Źrebak

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Pią Gru 28, 2018 2:05 am
Kabucha sobie stała, przebierając co chwila nogami, nie wiedząc za bardzo co ze sobą zrobić. Wrócić na swoje tereny? Raczej odpadało, nie umiała tam raczej trafić. Z resztą były daleko, a nie chciało jej się tyle łazić samej. Najchętniej to by się z kimś pobawiła, z jakimś źrebakiem, chociaż jakimś zwierzątkiem w sumie też by nie pogardziła.
Stała więc tak, z opuszczoną głową, oparta o pień wiekiego drzewa, odpoczywając i zarazem zastanawiając się nad tym, co zrobić, kiedy nagle usłyszała jakiś głos. Ktoś kto zna moje imię; źrebak; klaczka. wywnioskowała po jego brzmieniu. Jak najszybciej podniosła głowę i się rozejrzała, ale dopiero potem się skapowała że klaczka stała za nią. Odwróciła się czym prędzej i ujrzała... Mika! krzyknęła szczęśliwa i zaczęła biec w jej stronę. Zatrzymała się jednak po dwóch krokach na sekundę, kiedy zauważyła że jej entuzjazm chyba nie był odwzajemniony. Nie obchodzi mnie to! uśmiech wrócił na pysk karej, która dobiegła do Miki i ją przytuliła.
Jak tam, jak żyjesz? zapytała z iskierkami w oczach. Czuła się, jakby właśnie spotkała klacz, na którą czekała. Gdzie jest Sheo? zapytała zdziwiona, że nie było go przy klaczce. Pewnie poszedł się bawic gdzieś w śniegu. pomyślała i automatycznie się rozejrzała. Ucieszyła się na myśl, że ona z klaczką też pewnie pójdą się bawić i będzie jak za starych czasów.

_________________
I may be crazy, but I feel free,
I'm always
happy - just look at me!
I'm never alone: forever with
friends!
Yes, as you know, I have lots of them!

You can say I'm
crazy,
but I'll
never be lazy:
there's
always something exciting to do,
I love
running and jumping, and laughing too!


*****

Yesterday is gone and you will be okay, place your past into a book, burn the pages let em cook…
You're never fully dressed without a smile Very Happy
Mika
Mika
Źrebak

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Pią Gru 28, 2018 2:28 pm
//Em.. A Sheo przypadkiem nie była samicą? Bo jak tak patrze na stare posty pisane z Tormi too no xD
Iii cisza... Wpatrywałam się z lekkim uśmiechem w Kabuchę, która przez jakiś czas miała spuszczoną głowę do dołu aż do momentu w którym się odezwałam. Rozbawiło mnie trochę to, że na początku rozglądała się wszędzie wokół zamiast odwrócić się do tyłu. Gdy nareszcie mnie zauważyła od razu do mnie podbiegła. Widziałam jej iskierki w oczach i ten entuzjazm... Skrzywiłam się lekko gdy jednak ta się zatrzymała chociaż jednak po chwili mnie przytuliła, a ja odwzajemniłam uścisk. Mam wrażenie, że potrzebowałam spotkania właśnie z nią. A dlaczego? Cóż jest pełna optymizmu nie to co ja... W sumie pewna różnica wieku ma chyba znaczenie na poglądy prawda? Na pytanie młodej zamyśliłam się na chwilę. Hmm.. Jakoś żyje i w sumie nic u mnie ciekawego się nie zdarzyło od naszego ostatniego spotkania, a co tam u ciebie? Na moim pysku powoli malował się w miarę duży uśmiech. Przecież nie chciałam zasmucić jej swoim zachowaniem prawda? No nie... Kolejne pytanie mnie lekko zamurowało. Sheo... Musze ją znaleźć chociaż sama się znajdzie. Przekrzywiłam nieco główkę i uśmiechnęłam się szerzej do karej. Sheo miała znaleźć jakieś pożywienie chociaż jestem niemalże pewna, że zatrzymały ją zabawy w śniegu. Zaśmiałam się delikatnie i popadłam w chwilowe zamyślenie. Powiedz mi Kabusiu... Udało ci się może znaleźć jakiegoś towarzysza? Takiego jak na przykład... Hm.. Lis lub inne zwierzątko? Zapytałam ją o to bo tak szczerze.. Byłam ciekawa czy tylko ja i moja ''matka'' mamy towarzyszy do wspólnej podróży po tym miejscu. Na zabawę i jakieś lekcje dla małej przyjdzie jeszcze czas, ale nie teraz... Na tą chwile chce się od niej dowiedzieć paru rzeczy, bo nie było mnie przez długi czas i.. Chce wiedzieć czy doszedł tu ktoś nowy i tak dalej, ale też nie mogę być zbyt ciekawska... A w sumie walić to w końcu też jestem źrebakiem tak? A źrebaki są ciekawskie! A nie chwila... Ja jestem innym źrebakiem kryjącym w sobie ponurą historię... Westchnęłam zniesmaczona swoją historią i spojrzałam szybko na Kabuchę z uśmiechem oczekując jej odpowiedzi na pytania. Mam wrażenie, że po tej rozmowie mi będzie trochę lepiej na duchu.

_________________
Grab       - Page 3 Cool-t10
Kabucha
Kabucha
Źrebak

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

on Sob Gru 29, 2018 5:06 am
//Ups XD moja skleroza..

Spotkanie Miki było jak dobra niespodzianka: Kabusi zaczynało się już nudzić i nie za bardzo wiedziała co robić, niby chciała wrócić, ale miała jeszcze nadzieję że zdarzy się coś ciekawego. I się zdarzyło! Kara klaczka trochę się zdziwiła, ale ucieszyła się też bardzo i po chwili przytuliła starą koleżankę. Mika odwzajemniła uścisk no i niby wydawała się szczęśliwa, ale była jakaś przygaszona, nie wybuchała energią, tak jak to dawniej było, dlatego Kabucha zapytała ją jak szło jej życie.
W sumie to poznałam paru nowych kolegów, ale nic więcej ciekawego. odpowiedziała, gotowa już zapoznać Mikę z jej nowymi przyjaciółmi. Była przekonana że na przykład Asołe bardzo się ucieszy, chociaż może Amorek albo Night Angel też mogli by się z nią bawić. I razem powiększymy naszą grupkę przyjaciół! ucieszyła się a samą myśl, spędzania czasu ze wszystkimi źrebakami które znała.
Zauważyła że nie było przy Haflingerce Sheo, jej towarzyszki, więc o nią zapytała prosto z mostu, nie zastanawiając się nawet nad tym, czy może to ona nie była powodem jej smutku. Na szczęście jednak okazało się że szukała ona właśnie pożywienia, albo się bawiła. Zgadałam. pomyślała i uśmichnęła się szeroko, widząc uśmiech na pysku Miki. Nie, chociaż bardzo bym chciała. Chociaż jestem pewna, że jak przyjdzie swój czas, znajdę jakiegoś małego przyjaciela, z którym dzielić każdą podróż. powiedziała optymistycznie. W sumie chciałaby mieś liska, albo wiewiórkę, albo jakieś inne zwierze, i była przekonana że kiedyś jak będzie gdzieś na spacerze spotka takie właśnie zwierzę i od razu poczują feeling, dogadają się i staną się nierozłączni.
czy wszystko jest w porządku? zapytała po chwili Kabucha, bo nie mogła już ukrywać, że zauważyła smutek Miki. Może i klaczka próbowała to ukryć, ale było widać że nie tryskała energią i była nieco przygaszona. Może jest po prostu zmęczona... pomyślała, ale od razu skasowała tą opcję. Kabusi, która zazwyczaj była szczęśliwa i entuzjastyczna, łatwo było rospoznać u innych smutek.

_________________
I may be crazy, but I feel free,
I'm always
happy - just look at me!
I'm never alone: forever with
friends!
Yes, as you know, I have lots of them!

You can say I'm
crazy,
but I'll
never be lazy:
there's
always something exciting to do,
I love
running and jumping, and laughing too!


*****

Yesterday is gone and you will be okay, place your past into a book, burn the pages let em cook…
You're never fully dressed without a smile Very Happy
Sponsored content

Grab       - Page 3 Empty Re: Grab

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach