KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Płycizna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Sie 14, 2016 11:42 am

Jack zaśmiał się na słowa Wani. Spostrzegł, że źrebak mocno kopie.
Oj, chyba będzie wojownikiem. Powiedział ze uśmiechem. Bryza... Zamyślił się. Ładne. A jak og... Nie skończył, bo spostrzegł co się dzieje. Rozszerzył szeroko oczy.
Już?! Jack przestraszył się, że Wania poroni, lecz po chwili... obok pojawił się mały ogierek. Ogier poczuł szok oraz radość, że ma z Wanilią źrebaka. Podszedł do niej gdy nazwała ich syna i przytulił ją mocno. Po chwili spojrzał na małego, słodkiego James'a. Usłyszał burczenie w jego brzuszku i z zafascynowaniem patrzył, jak pije mleko. Patrzył na jego pierwsze kroki i jak upada na zadek.
To jest Słońce, James. Oznajmił łagodnym tonem. Przyglądał się z dumnym uśmiechem synkowi, by po chwili, kiedy podszedł do morza, znów przytulić Wanilię. Widząc wzrok James'a, podszedł do niego, wzrokiem zachęcając również Wanię. Kiedy był koło syna, lekko ochlapał go wodą i zaśmiał się cicho.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Sie 14, 2016 12:48 pm

Wanilia spojrzała z miłością na źrebaka. Nieomal uroniła łzę, kiedy wymówił te pierwsze słowa. Po chwili ogierek wstał i upadł. Nie zniechęcił się jednak i za trzecim razem postawił swoje pierwsze kroki. Wanilia uśmiechnęła się i wstała. Jack odpowiedział na jego pierwsze pytanie, a Wania dodała: To taka wielka kula do robienia nam ciepła. Tak chyba było najprościej. Po chwili James uznał, że Jack jest duży. Niedługo to ty też będziesz taki duży - rzekła i poczochrała jego grzywę. Następnie uwagę Jamesa przykuło morze. Podszedł do niego i wzrokiem zaprosił tam rodziców. Jack podszedł do wody, a za nim Wanilia. Ogier ochlapał swojego syna wodą. Wania uśmiechnęła się i również lekko go chlapnęła. To jest morze.
Powrót do góry Go down
James
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 15, 2016 12:35 pm

James zdziwił się. Słoń...ce... Dziwnie. - stwierdził i zrobił słodką minkę. Lobi ciepło? Jak to! Pseciez to jest tak daleeeko! - dodał po chwili. Kiedy Wanilia powiedziała, że niedługo i on urośnie tak jak tata, ucieszył się. Fajnie! Ja tes będę duzy! I jak będę taki duzy, to podskoczę wysoooko i zobaczę z bliska to Słońce! - pomyślał ogierek. Potem podszedł do wody i rodzice też tam podeszli. Moze. Cemu e słowa są taki tludne?! - zdenerwował się. Po chwili coś go ochlapało. I drugi raz. Ogierek zauważył, że to rodzice pryskają tym morzem. James też chciał ich ochlapać. Tak się w to wprawił, że upadł do wody i na chwilę w ogóle nie było go widać. Kiedy się wynurzył, zakaszlał i spojrzał na swoją sierść. Była taka dziwna... Taka ciemna... I spojrzał na sierść Jack 'a i Wanilii. Tam, gdzie ich dotknęło morze, też byli ciemniejsi. To moze lobi ciemniejsą sielść! I jk tu zlobić, zeby znowu była taka jak wceśniej? - zastanowił się. Miał nadzieję, że mama lub tata mają jakiś pomysł... Bo ta ciemniejsza sierść mu się wcale nie podobała! Szczególnie, że grzywa i ogon stały się takie ciężkie!
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 15, 2016 12:47 pm

Jack zaśmiał się. James był inteligentny, mimo że dopiero się urodził.
Bo ono ma ogromną moc tego ciepła, James. Gdyby ktoś się do niego za bardzo zbliżył, to pewnie by się spalił. Powiedział nieświadom, że właśnie prawdopodobnie on teraz spalił pierwsze marzenie syna. Uśmiechnął się.
Z czasem przestaną być trudne i przez to, że zrobią się zbyt łatwe może nawet zaczniesz uczyć się drugiego języka. Odparł, mrugając do synka. Zaniepokoił się, że James'a nie było przez chwilę w ogóle widać i potruchtał w tamto miejsce. Na szczęście po chwili się wynurzył, cały mokry. Jack zaśmiał się i spojrzał na Wanilię. Mrugnął do ukochanej.
Kiedy wyjdziesz na brzeg z morza i wyschniesz, sierść znów będzie jaśniejsza.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Wto Sie 16, 2016 8:07 pm

Wania zaśmiała się cicho. Tak, słowa są dziwne. - rzekła i spojrzała wymownie na Jack'a, który tłumaczył, dlaczego słońce grzeje Ziemię. Klacz cieszyła się, że jej syn jest tak ciekawy świata. To mogło mu przynieść same korzyści. No - prawie same. Ale raczej w większości korzyści, mimo iż zbyt duża ciekawskość też nie popłaca. Kiedy Wanilia powiedziała, że niedługo urośnie, James widocznie się rozchmurzył. Pewnie uciszył się, że ni zawsze będzie mały. To... zrozumiałe - pomyślała. Kiedy podeszli do wody i zaczęli chlapać Jamesa on chcąc się odpłacić upadł i przez chwilę nie było go widać. Wanilia już myślała, by nie zanurzyć się i go nie wyłowić, ale w tej chwili ogierek się wynurzył i wyraźnie oburzony patrzył na ciemniejszą sierść. To rozbawiło klacz. Niedługo znów będzie jaśniejsza, kiedy tylko Słońce ją osuszy. Czyli za kilka minut. - orzekła i radośnie się uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
James
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płycizna    Sro Sie 17, 2016 4:03 pm

James ze zrozumieniem pokiwał głową. Wanilia też pewnie miała kłopot ze słowami, ale się nie przyznawała. Kiedy ojciec zaczął mu tłumaczyć coś o Słońcu, ogierek starał się wszystko zapamiętać i zrozumieć. Kiedy uświadomił sobie, ze nie może zobaczyć Słońca z bliska, aż podskoczył i schował się za Jackiem. A licho wie, jeszcze Słońce zrobi mu kawał i nawet z tak daleka go spali?! Kidy wreszcie zaufał, że Słońce nie ma w zamiarze go spopielić, odpowiedział: Eh... jakoś tego nie widzię... I opuścił lekko głowę. Moze jest fajne - pomyślał po chwili na pocieszenie. Powtarzał sobie to chlapiąc się w wodzie. Słońce wysusy... Słońce jest zdone - powiedział i wybiegł na brzeg. Otrzepał się i stanął na kilka sekund w bezruchu. Zamknął oczy. Jednak kiedy je otworzył, sierąć dalej był niemalże czarna. Osustwo - powiedział wrogo patrząc na Słońce.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sro Sie 17, 2016 6:27 pm

Jack uśmiechnął się do Wanilii i uniósł lekko brew na jej spojrzenie. Patrzył to na Wanię to na James'a, ciesząc się, że ma taką cudowną rodzinę. Nie mógł jeszcze tylko się doczekać, kiedy znów zobaczy się z Szafirem oraz pozna córkę Wani, Bellę.
Zaśmiał się, gdy James schował się za nim.
Nie bój się, młody, ono cię nie spali z takiej odległości. Wydaje się, że jest niedaleko, ale tak naprawdę jest kilkaset tysięcy kilometrów dalej. Powiedział ogier, nie będąc pewnym, czy mówi dobrze, ale pomyślał, że im bardziej zwiększy ten odstęp, jego syn tym mniej będzie się bał. Podszedł na skraj wody i położył się, by mieć na oku i Wanilię i James'a. Zaśmiał się widząc, jak ich syn się bulwersuje.
Słońce musi chwilę podziałać, żeby cię wysuszyć, musisz chwilę poczekać. Powiedział, a następnie podszedł do Wanilii i jeśli jeszcze była w morzu, ochlapał ją, zaśmiał się i ją przytulił, a następnie pocałował.
Kocham Cię. Wyszeptał w jej szyję.
Powrót do góry Go down
Szafir
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 22, 2016 12:34 pm

//Wtrące się za pozwoleniem Jamesa.

Przybiegł cichutko lekko zaniepokojony.Tak dawno nie widział matki,że aż się o nią martwił.
Gdy zobaczył Wanilię podbiegł do niej i przytulił z całej siły.Po kilku sekundach podbiegł i do Jacka i także go przytulił mówiąc.Tatuś!Był tak szczęśliwy.
W końcu znalazł matkę.Mamo?Cio to?Podniósł piasek ze zdziwieniem.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 22, 2016 1:12 pm

James pokiwał głową, a Wanilia uśmiechnęła się radośnie. Jack zaczął opowiadać ich synkowi o Słońcu, a mały najwidoczniej się wystraszył bo schował się za ojcem. Nie bój się, tu Słońce tylko grzeje, a nie pali. - powiedziała i przytuliła go. Nie widzisz? Zobaczysz, zobaczysz. Jeszcze kiedyś na pewno zobacz, że słowa nie są takie trudne. - dodała i przekrzywiła lekko głowę. Kiedy James stwierdził, że Słońce jest zdolne, klacz nie wytrzymała i się roześmiała. Jednak, kiedy ogierek posądził Słońce o oszustwo, Wania westchnęła i powiedziała mu: Poczekaj chwilkę. To nie trwa kilka sekund, tylko kilka minut. Jeszcze chwilę. Tymczasem Jack położył się na piasku, ale po chwili wstał i ochlapał ją wodą. Następnie przytulił ją i pocałował. Ja też cię kocham. - wyznała. Po chwili, kiedy ogier nie patrzył również go ochlapała. i zaśmiała się pogodnie. Po chwili Wania wyszła z wody. Usłyszała tętent kopytek. Odwróciła się. Biegł w jej kierunku... Szafir! - krzyknęła, a mały ogierek rzucił się jej na szyję. Klacz również go przytuliła. Potem podszedł do Jack 'a. Przytulił go i nazwał tatą. Jaka była szczęśliwa... Eh... To jest piasek. Z niego są zrobione plaże. Jest nad każdym morzem. - wyjaśniła i zdała sobie sprawę, że Szafir chyba nie zauważył nawet Jamesa. Więc powiedziała do niego: Szafirku, to James, twój młodszy braciszek. James, to twój brat - Szafir.
Powrót do góry Go down
James
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płycizna    Pią Wrz 16, 2016 7:21 pm

James spojrzał dociekliwie na ojca. Tiltanaście tisięcy kijometlów? Cyli tak? - zapytał i zaznaczył nogą kreskę w miejscu, gdzie stał, a potem odbiegł o około trzydzieści metrów i tam też zaznaczył nogą kreskę. Tak? - zapytał i przekrzywił swoją ciemną główkę. Kiedy rodzice stwierdzili, że Słońce potrzebuje kilku minut na wysuszenie zaczął czekać i czekać, i czekać. Aż w końcu jego sierść znów się pojaśniła. Słońce działa! Hulla! - zawołał i podskoczył z radości. Wtedy przyszedł jakiś ogierek, troszkę starszy od niego samego. Wtedy nazwał Wanię swoją mamą i Jack 'a ojcem. A James przy okazji dowiedział się co to jest piasek. Blat? Fajnie! - stwierdził James. Jeśtem Dzejms.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Wrz 17, 2016 10:28 am

Jack zaśmiał się na słowa Jamesa.
Nie, o wieeeeeeele więcej, młody. Parsknął krótkim śmiechem. Uśmiechnął się, gdy James w końcu się wysuszył i oddał sprawiedliwość Słońcu.
Wanilia jeszcze przekazała swoją wiedzę Jamesowi, po czym ochlapała go, gdy na moment spojrzał w bok. Uśmiechnął się "złowieszczo" i już miał posłać ku Wani istną falę morskiej wody, gdy spostrzegł, że nagle przybiegł Szafir. Źrebak najpierw przytulił się do Wanilii, a potem do niego. Ogier uśmiechnął się do syna miło.
Szafir! Cześć, synu! Przywitał go, mierzwiąc mu grzywkę. Potem Szafir zapytał "Co to?", a Jack nie bardzo się domyślał co "to" miało oznaczać. Wanilia chyba jednak była bardziej spostrzegawcza od niego w tym momencie i wyjaśniła, że "to", to piasek. I przedstawiła Jamesa Szafirowi, a ten pierwszy wyraźnie się ucieszył z brata. Jack uśmiechnął się i przysunął do Wanilii, by po chwili złożyć na jej ganaszu całusa.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Wrz 18, 2016 10:10 am

Wanilia cicho się zaśmiała. Słysząc jednak, że Jack wyjaśnia najmłodszemu w ich rodzinie, jak daleko jest Słońce, siedziała cicho. Pomyślała tylko: Kilkaset tysięcy kilometrów? Ciekawe czy Jack na prawdę to mówi czy tylko tak wymyśla. Sama bowiem nie wiedziała, jaka odległość dzieli ich od tej życiodajnej gwiazdy. Kiedy Słońce wysuszyło sierść małego ogierka, ten bardzo się ucieszył. Klacz pomyślała chwilę i rzekła: Kiedy wejdziesz do jakiejkolwiek wody: czy to do morza, oceanu, rzeki, jeziorka czy będziesz chodził po deszczu, zawsze sierść będzie ciemna i mokra, ale po kilku minutach się wysuszy. Rozumiesz? Wtedy Jack podszedł do niej do wody, ochlapał ją, przytulił i powiedział, że ją kocha. No i pocałował. Ja też cie kocham. - rzekła klacz. Kidy wytłumaczyła źrebakom czym jest piasek, Jack pocałował ją jeszcze w ganasze. Wanilia przytuliła go i zapytała: Jak myślisz, posyłać Jamesa do szkoły? Szafirek i Bella są zapisani. Następnie spojrzała na Szafira i James 'a z miłością.
Powrót do góry Go down
Bella
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sro Paź 05, 2016 6:58 pm

Bella czuła się bardzo zaniepokojona. Dawno nie widziała mamusi i tatusia. Przyszła tu prędkim stępem odgarniając co chwilę grzywkę wpadającą do oczu. Kiedy zobaczyła dwoje dorosłych koni i dwa źrebaki, poczuła woń mamy. Przyspieszyła kroku i potykając się co chwilę podbiegła do niej. MAMA! - krzyknęła i wtuliła się w jej puszystą, izabelowatą sierść. Dzie byłaś ty? Malataltwiłam się o ciebie. A cio to za ogiely? - wyrzuciła z siebie i wlepiła zielone oczy w jej oczy. Czuła jednak, że dwa małe ogierki to jej bracia. Fajnie. Wiedziała o Szafirku, ale James, w końcu był całkiem nowy w rodzinie.
Powrót do góry Go down
James
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płycizna    Pią Paź 21, 2016 5:42 pm

James spojrzał na ojca z niemałym zdziwieniem. Z czego on się śmiał!? Ogierek udał, że się fochnął, ale na prawdę już po chwili spojrzał na niego ze zainteresowaniem, by dowiedzieć się kolejnych superowych faktów. James zobaczył złowieszczy uśmiech ojca, ale ten powstrzymał się, bo przybył jego brat. Ale bardziej zainteresowany był w tej chwili tym... jak to? Tym, no... piaskiem. Tak, piaskiem. Położył się na nim i zaczął wierzgać, dzięki czemu złote grudki podskakiwały prawie tak samo jak on. Po kilku chwilach ogierek podszedł bliżej do brata. Mamy jesce jakichś blatów? - zapytał. Szafik był w końcu starszy i powinien wiedzieć. Ogierek Spojrzał z zainteresowaniem na rodziców, któzy coś szeptali, przytulali i całowali się. Fe, to nie dla źlabaków! - pomyślał i odwrócił głowę. Wtedy zobaczył pędzącą bułankę. To nie był brat. Więc co? To... eee... to będzie... BLATA! - pomyślał. Brata miała na imię Bella i była bardzo ładna. James pomachał jej radośnie i powiedział: Hej! Ja to Dzejms! Uśmiechnął się. Cała rodzina. Jego rodzina. Jego - na własność i na zawsze.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Kwi 16, 2017 8:18 pm

//Mam nadzieję że można uznać tą fabułę za zakończoną...

Angie szła sobie po brzegu spokojnym stępem, unosząc co chwilę głowę do góry, do Słońca. Uśmiechała się czując na sobie ciepłe promienie i widząc wielką białą plamę na niebie. Jedyny punkt odniesienia. Wciągnęła powietrze głęboko do płuc i spróbowała rozróżnić zapachy. To było takie trudne! Czuła słony zapach morskiej wody, zapach piasku w którym zatapiały się jej małe kopytka i, jedyne co przerywało tą monotonię, zapachy niesione przez lekki wiaterek. Zadarła górną wargę by poczuć te zapachy wyraźniej... I poczuła zapach świeżej trawy i młodych listków na jakichś odległych drzewach... Nie udało jej się wyczuć obecności żadnego konia ani żadnej innej żywej istoty, ale węch czasami ją mylił. Dlatego nastawiła słuch: nie usłyszała nic, oprócz cichego szumu fal. - Hej. - powiedziała do Słońca. Już się nauczyła że Słońce jej nie będzie odpowiadać, ale była przekonana że chętnie jej słucha. Ponownie uniosła głowę, promiennie się przy tym uśmiechając.
W pewnej chwili znudziło jej się chodzenie i postanowiła się zatrzymać. Położyła się na złotym piasku. Lubiła taką samotność: tylko ona i Słońce. Nie było zbyt gorąco, więc piasek był chłodny. Położyła na nim główkę i błogo westchnęła: wolność, wolność... Zostawiła gdzieś mamę i cesiostly, ale niezbyt się przejmowała tym gdzie one teraz są: ważne że był z nią jej najlepszy przyjaciel. On nigdy jej nie opuszczał. Wyciągnęła się na piasku i nastawiła uszka, starając się wyłapać jakiś jeszcze dźwięk, oprócz łagodnego szumu morza. Ale nic nie usłyszała: wszędzie było cicho.
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Kwi 17, 2017 11:16 pm

Estio chodził po obcych terenach, jak zwykle rządny przygód. Możliwę że podświadomie szukał właśnie Kabuchy albo Mii, albo prowadził go instynkt. Po chwili stępu z nogami do połowy zamoczonymi w wodzie, preszedł do zebranego kłusa. Najpierw się zganaszował, potem spojrzał do wody na swoje odbicie. Przystojniak. próbował sobie wmówić. Potem wyciągnął szyję i przeszedł do wyciągniętego kłusa. Po paru minutach biegu, zatrzymał się, już na suchym lądzie, i stanął w dumnej pozie, wyprostowany, z wysoko uniesioną głową i lekko podniesionym ogonem. Nagle zawiał lekki wiaterek, który przyniósł ze sobą zapach jakiegoś konia. Ktoś tu gdzieś jest. Lecę do niego. pomyślał. Przeszedł do galopu, nie jakiegoś nadzwyczajnie eleganckiego, nie był to jednak jego normalny chód, bo biegł z wysoko podniesioną głową i uniesionym ogonem, jak na pseudo - araba przystało. Do tego, jego kopyta zapadały się w piasku, przez co galopował trochę wolniej niż normalnie. Niewiele potem, ogierek zauważył kare ciałko leżące na ziemi. Kabucha. pierwsza myśl. Nie... Kabucha jest większa. stwierdził, kiedy zaczął się przybliżać. Przeszedł do kłusa, po czym stanął, blisko klaczki. Była kara, chuda, miała niebieskie oczy. Hej!przywitał się Estio. Jestem Estentior, dla przyjaciół Estio. powiedział z uśmiechem, dobrze zakrywając zasapanie.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Wto Kwi 18, 2017 12:52 am

Nawet jeśli wiaterek wiał w przeciwną stronę, Night niespodziewanie poczuła jakiś ciekawy zapach. Ktoś tu idzie. stwierdziła i podniosła głowę z piasku, kierując ją w stronę z której przybywał Estio. Skoncentrowała się tylko na tym jednym zapachu, ale nie odkryła nic ciekawego jeśli nie to że był to źrebak którego jeszcze nie znała. Nastawiła w kierunku przybysza uszy, ale nic nie usłyszała. Szkoda że słuch nie działa tak dobrze jak węch. pomyślała lekko zawiedziona. Nie wiedziała jeszcze że z czasem jej słuch się wyostrzy i będzie słyszeć dźwięki o których istnieniu teraz nawet nie miała pojęcia.
Gdy ogierek (zrozumiała to od razu po pierwszym jego słowie) się przywitał, Angie uroczo się do niego uśmiechnęła. - Ja jeśtem Night Angel. Ale mozes na mnie mówić jak ci sie podoba. - powiedziała. - Ładny maś głos, Eśtio. - stwierdziła z rozbrajającym uśmiechem, automatycznie dołączając do grupy "przyjaciele". Przynajmniej on mówi jak dorosły... pomyślała wyobrażając sobie siebie tak pięknie układającą litery w słowa. Ale i tak od razu wiedziałam że to źrebak! pomyślała zadowolona z siebie.
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Płycizna    Wto Maj 30, 2017 8:26 pm

//sorki że dopiero teraz

Estio uśmiechnął się do klaczki. Miała ładne oczy, reszta się nie liczyła. Była malutka, w porównaniu do innych jego przyjaciół. Misterioso, Mia, Kabucha. Mieli około/ponad pół roku. Ale Estio lubił, albo nawet uwielbiał źrebaki, więc cieszył się że właśnie takiego spotkał. Ciekawe co ona tu robi... ja w tym wieku... pomyślał. Nie pamiętał dokładnie, wiedział tylko że może to lepiej że nie pamiętał. Najt Endżel. Najt Andżel. Andżel. Mogę więc mówić na Ciebie Andżel? zapytał. Nie czekał jednak na żadną odpowiedź. Chuda. pomyslał, powoli przybliżył do niej nos i trącił ją chrapami w bok.
Potem usłyszał komplement... taki, jakiego jeszcze nigdy wcześniej nikt mu nie powiedział. No... fajnie być oryginalnym... pomyślał i uśmiechnął się trochę zmieszany, trochę zdziwiony. No... ehmm.. dziękuję.... zaśmiał się cicho. A ty masz ładne oczy. mrugnął do niej, próbując się odwdzięczyć jakimś koplementem. Tyle że jemu wyszedł JAKIŚ komplement, a nie coś a la "Ładny masz głos, Estio". Co tu robisz? zapytał ją, próbując zacząć jakąś rozmowę. Albo właśnie tu przypłynęła, ale chyba nie jest mokra, albo jest z tego stada. pomyślał i cicho parsknął.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sro Maj 31, 2017 11:34 pm

//Angèle! XD

- Jasne! - odpowiedziała Night Angel, gdy Estio zapytał czy może na nią mówić "Andżel". Lubiła swoje imię. Było takie zwyczajne, a jednak było na tyle długie że każdy mówił na nią w inny sposób. A to jej się podobało. Lubiła mieć wiele imion.
Gdy niespodziewanie poczuła na sobie szturchnięcie chrap ogierka, odskoczyła zaskoczona w bok i radośnie się zaśmiała. Oczywiście zaraz znowu przybliżyła się do myszatka i też delikatnie go szturchnęła chrapami, nadal lekko się śmiejąc.
Zauważyła że Estio chyba nie wiedział co odpowiedzieć na jej słowa, bo jakoś takim dziwnym głosem dziwnie podziękował. Anielka tylko lekko przekrzywiła główkę i delikatnie się uśmiechnęła. - Nie lubiś swojego głosiu? - zapytała niewinnie. Błękitne oczy były skupione, zaintrygowane.
Zaraz ogierek powiedział karusce że ma ładne oczy. Zaczynała powoli się przyzwyczajać do tego że wielu rzeczy nie rozumie i musi po prostu się z tym pogodzić. No na przykład co to są oczy? Wiedziała tylko że jej były niebieskie (cokolwiek by to miało znaczyć), bo kiedyś jej tak Emia powiedziała, gdy się pokłóciły o napatykowańca... Wolała w każdym razie nie zagłębiać się w temat oczu i niebieskiego, więc tylko cicho wyszeptała "dziękuję" i uniosła głowę do Słońca. Na tej plaży było tak cudownie! W ogóle cały świat był cudowny! Piękne zapachy, ciekawe dźwięki, ciepłe Słońce, spokojne morze, radosne ptaki... Uwielbiała poznawać nowe źrebaki. Uwielbiała odkrywać tajemnice i cuda świata.
Zastanowiła się chwilę nad pytaniem Estia. Hmm - Właściwie to sama nie wiem... Psysłam tu chyba beź powodu, chocias... Moze tu cekałam na ciebie? - odpowiedziała dosyć enigmatycznie, a jej oczy znowu były skupione. Zaraz jednak niebieskie oczka się roześmiały, a Angie słodko się uśmiechnęła. - A ty? Ciemu tu jesteś? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Płycizna    Czw Cze 08, 2017 7:08 pm

Angèle (cieszysz się? XD) odskoczyła kiedy Estio jej dotknął. Ogierek pomyślał że coś jej zrobił, ale na szczęście klaczka się zaśmiała, a potem sama go dotknęła, więc Myszatek też się zaśmiał i znów ją szturchnął. No... zamyślił się, patrząc w jej piękne błękitne oczy. Wydaje mi się że mam przeciętny głos... taki jak inni. powiedział, po czym powiedział jej komplement i nastawił uszy. Dopiero po chwili Angie cicho podziękowała. Jaka skromna. pomyślał (nie ironicznie). Potem klaczka podniosła głowę, a Estio patrzył na nią czekając na odpowiedź. A ja… tak na prawdę to ja też nie wiem, po prostu lubię morze, a do tego na tych terenach mam parę przyjaciółek. A może właśnie cię szukałem? zapytał równie enihmatycznie i puścił jej oczko. To co porobimy? zapytał i przekrzywił głowę. Możemy się w coś pobawić… Albo możemy wejść do wody. zaproponował. Albo poszukać sojuszu. uśmiechnął się do siebie. Umiesz pływać? zapytał, podnosząc na kopycie piasek. Potem wziął trochę piasku pyskiem, posypał go na plecy Angie i cicho się zaśmiał.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Czw Cze 22, 2017 6:05 pm

//tak, cieszę się xD

- A mi się wydaje zie maś ładny głoś. - Angie uśmiechnęła się rozbrajająco, gdy Estio oszacował swój głos jako przeciętny.
- A znaś moje cesiostly? - zapytała, gdy ogierek powiedział że ma kilka przyjaciółek. - Kabuka i Emia. - wyjaśniła. Nie miała jeszcze przyjaciółek, ale po co komu jakieś przyjaciółki gdy się ma takie fajne cesiostry? Pewnie Estio nie ma żadnej cesiostry... pomyślała współczująco.
Słysząc enigmatyczną wypowiedź ogierka, Night lekko się uśmiechnęła. Powtórzył po mnie, hihi. pomyślała. To chyba oznaczało że jest mądra, skoro starszy źrebak powtarzał po niej, co nie? Jak to Emia mawia: "Angel będzie myśleć, a ja siekać miecem!" A żeby myśleć trzeba chyba być mądrym... Zresztą, nie było to teraz ważne.
Gdy Estio zaproponował kąpiel, Angie podniosła zaciekawiona głowę. - Mozemy wejść do wody. - potwierdziła podekscytowana. - Chyba nie... Ale i tak ce iść do wody! - oznajmiła. Nie wiedziała co to jest pływanie, co oznaczało że prawdopodbnie jest to coś czego nie umie. Chociaż z drugiej strony... Nie wiedziała co to są oczy, a wszyscy jej mówili że ona je ma. Wszystko jest dziwne. stwierdziła. W tej chwili poczuła że Estio posypuje ją piaskiem, co trochę ją załaskotało. Radośnie się zaśmiała. Uwielbiała się śmiać.
Stępem podeszła do wody. Kilka kolejnych fal zmoczyło jej pęciny. Przekręciła głowę w kierunku Estia. Wchodzimy?


Ostatnio zmieniony przez Night Angel dnia Wto Gru 12, 2017 11:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Płycizna    Czw Lis 16, 2017 5:24 pm

//Tadam! Very Happy

No to dziekuję! również się uśmiechnął. Dopiero wtedy skapnął się że nigdy nie wsłuchiwał się w głosy innych. Zawsze patrzył tylko na wygląd; oczy, wzrost, maść, grzywa... to były komplementy które prawił i które mu prawili. Może powinienem też zacząć wsłuchiwać się bardziej w słowa? pomyślał. Zamknął oczy i nabrał powietrza. Stał tak, słuchając głosu klaczki. Kiedy Angie skończyła mówić, ogierek otworzył oczy i wypuścił powietrze. Nie był w stanie dużo stwierdzić po jej głosie. Muszę poćwiczyć. Ile można się nauczyć od młodszych źrebaków! zauważył. Jednak nie miał teraz czasu na rozmyślanie. Kabucha i Emma? I Misterioso!? zapytał ucieszony. Tak! Są moimi przyjaciółkami! ... Ale dlaczego mówisz że to są jakieś "cesiostly"? spytał z trochę skwaszoną miną. Nie mógł jej przecież zapytać "Ej ty, a co to są te całe cesiostly?", bo nie wypadało... nie mógł pokazać że jest aż taki głupi. Poczuł się dziwnie, jakby go coś ominęło. Dlaczego jakaś mała klaczka ma jakieś cesiostly, a ja, który żyję tyle czasu, nigdy wcześniej nie słyszałem tego słowa..? zastanawiał się, patrząc klaczce w oczy z przekrzywioną głową. Na szczęscie z rozmyślania wyrwał go głos klaczki. Świetnie, to chodźmy! powiedział. Ja chyba umiem, choć nie za dobrze, więc mogę cię nauczyć! zaproponował rodośnie. Usłyszał jak klaczka się zaśmiała. Estio również się uśmiechnął. Chodź! powiedział. Poszedł równo z Angel w stronę wody. Klaczka zatrzymała się jak fale zamoczyły jej pęciny i spojrzała na ogierka. Esten nie zatrzymał się, tylko zrobił ruch głową, żeby klaczka za nim poszła. Zatrzymał się jednak parę kroków później. Brr... trochę zimna ta woda... nie sądzisz? zapytał, patrząc na nią, choć tak naprawdę widział już zimniejsze plaże. Ale i tak będzie świetna zabawa. powiedział sam do siebie i spojrzał przez przejrzystą wodę na dno.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Wto Gru 12, 2017 11:50 pm

Oddychał. Czuła że Estio zaczął oddychać. Nie żeby najpierw nie oddychał, ale teraz wziął taki inny oddech, taki prawdziwy. Uśmiechnęła się. Bardzo lubiła słuchać jak ktoś oddycha. W swój własny oddech też lubiła się wsłuchiwać. Albo w bicie serca. Zawsze jej się od tych dwóch dźwięków robiło cieplej.
- Nie, Misteioso nie, tylko Emia i Kabuka. - sprostowała. - I nie są to jakieś cesiostly, tylko to są moje cesiostly! - powiedziała pogodnie. - Sią moimi cesiostlami bo po plostu nimi sią. Nie wiem cemu. - przyznała. Lekko przekrzywiła główkę. No właśnie, czemu one są moimi cesistrami? A na przykład Estio nie? kiedyś będzie musiała to na spokojnie przemyśleć. Teraz jednak nie było na to czasu: ogierek miał ją nauczyć pływać! Ufnie, lecz zarazem delikatnie, lekko oparła się chrapami o prawy bok Estia i podążyła za nim kilka kroków, aż stanął. Woda była faktycznie zimna, a ona była chudsza niż być powinna - nieobecność matki nie pomagała w utrzymaniu prawidłowej wagi. Do tego powietrze też nagle wydało jej się chłodne. - Zimna... - przyznała i niewielki dreszczyk przeszedł jej kare ciałko. Jednak była gotowa na radosną zabawę w wodzie: zapwne gdy tylko zaczną coś robić, zrobi im się cieplej. Przyłożyła chrapy do łopatki Estia, gotowa by tuż za nim wejść na głębszą wodę.
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sro Gru 13, 2017 11:01 pm

Estio przekrzywił głowę. Dalej nie rozumiał. Na szczęście Night Angel też się przyznała że nie wie czemu. Więc to pewnie ktoś jej naopowiadał jakiś głupot. pomyślał. Nic jednak nie powiedział, tylko kiwnął, zamyslony, głową. kiedy tylko zrobił parę kroków w stronę morza, poczuł jak klaczka się o niego opiera. Boisz się wody? zapytał, kiedy stanął. Tak próbował sobie wytłumaczyć dziwne zachowanie Angie. Jesli bardzo się boi, to nie powinienem jej do niczego zmuszać. powiedział sam do siebie. Kiedy/Jeśli dostał odpowiedź, poszedł jeszcze trochę do przodu, z klaczką tuż przy jego boku. Jak woda zaczęła mu sięgać do połowy klatki piersowej, więc Angie pewnie sięgała prawie do kłębu, zatrzymał się. Myślę że powinnaś najpierw się osfoić z "płytką" wodą. Potem możemy przejść do głębszej wody. Patrz! powiedział, wziął dużo powietrza i zanurzył głowę pod wodą. Wypuścił tam przez chrapy trochę powietrza. Wynurzając się, ochlapał trochę nowo poznaną przyjaciółkę. Zaśmiał się cicho, po czym zmierzwił jej grzywkę.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Sty 14, 2018 7:19 pm

- Nie. - odpowiedziała na pytanie Estia, troszkę zdziwiona. Czemu miałaby się bać wody? Woda przecież była dobra, tak miło szumiała... I nigdy nie znikała, w przeciwieństwie do Słońca. Może on się boi wody? Zastanowiła się. Nonsens. Skoro zaproponował jej że nauczy ją pływać, to jak mógłby się bać wody?
W każdym razie ogierek zrobił jeszcze parę kroków i zatrzymał się gdy Anielce woda sięgała prawie do kłębu. Klaczka zanurzyła chrapy w zimnym morzu, lecz szybko je wyjęła, kierując głowę do Słońca. Wtedy niespodziewanie poczuła jak Ktoś ochlapuje ją wodą. Nie ciężko było się domyślić że tym kimś był Estio. W pierwszej chwili przeszedł ją szybki dreszczyk, jednak zaraz potem dziecięco się zaśmiała i, dalej radośnie się śmiejąc, też spróbowała ochlapać nowego przyjaciela. Potem podniosła prawą przednią nóżkę jak najwyżej potrafiła, z zamiarem uderzenia mocno wody by bardziej ochlapać siebie i Estia, jednak woda była za głęboka i jej się nie udało.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Płycizna    

Powrót do góry Go down
 
Płycizna
Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: