KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Płycizna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pią Lip 22, 2016 5:01 pm

Wanilia wetknęła różę w jej jasną, miękką grzywę. Jack miał ochotę jej dotknąć, by się przekonać czy jest w dotyku tak jak wyglądała - jedwabista, niczym utkana z chmur.
Ja ciebie też. Odparł nieco zachrypniętym głosem. Na jej następne słowa odparł:
Tak, cud na ziemi. Lecz nie patrzył na ten teren, tylko na Wanilię. Czuł, że to ta jedyna, ona zawładnęła jego sercem i bez niej byłoby puste. Poczuł szczęście, że ma ją przy sobie. Krew jakby zamieniła się w lawę, która pulsowała za każdym mocnym, szybkim uderzeniem serca. Słońce kiwało się już niebezpiecznie nisko nad morzem, co świadczyło o tym, że niedługo zapadnie zmierzch. Patrzył Wanilii w oczy, po czym potarł chrapami jej miękką skórę na szyi, wciągając przy okazji jej cudowny, oszałamiający zapach. Przymknął oczy, muskając ją długimi rzęsami tuż przy uchu.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Lip 23, 2016 2:33 pm

Wanilia nagle zauważyła, że jej grzywa nie jest tak potargana jak do niedawna. Może to wiatr, a może jakieś czary... Nie, raczej to pierwsze. Albo po prostu sama ułożyła. Tylko kiedy? Hm... To chyba pozostanie zagadką. Wanilia dotknęła chrapami szyi ukochanego. Wanilia westchnęła i znów spojrzała w morze. A no cud... - powiedziała nieprzytomnym głosem. Po chwili jednak otrząsnęła się i spojrzała w ogniki mieniące się w oczach Jack 'a. Ogier dotknął ją chrapami w szyję, a potem w okolicach ucha. Wanilia zamknęła oczy i pocałowała go w policzek. Cudownie byłoby mieć źrebaka z kimś takim jak Jack. Jeśli odziedziczyłby po nim takie cechy, jak on ma, to byłoby... Ach... - pomyślała.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Lip 24, 2016 2:58 pm

Jack poczuł szybsze bicie serca, gdy Wanilia pocałowała go w policzek. Niby taki drobny i niewinny gest, a sprawił że krew w żyłach pulsowała mu szybko, jakby dostał zastrzyku adrenaliny. Cofnął nieco głowę i tym samym przeniósł pocałunek ukochanej z jego policzka na wargi. Zastygł tak z zamkniętymi powiekami, po czym spojrzał na Wanilię z miłością i oddaniem. Jego oczy pociemniały z pożądania, które jednak w pełni kontrolował. Lekko podgryzł jej ucho, po czym smyrnął chrapami jej ganasze, a następnie szyję, muskając ją delikatnie ciepłym oddechem. Było tak romantycznie, tylko dla nich dwojga. Żadne słowa nie musiały podsycać jeszcze magii chwili, bo te gesty chyba wystarczająco mówiły za siebie. Jack poczuł po raz kolejny przy Wanii uczucie, jakiego jeszcze nigdy nie czuł przy nikim innym. Ciepło, rozlewające się na jego sercu. Miłość.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Wto Lip 26, 2016 9:53 pm

//Teraz nie będzie mnie kawałek, ale jak wrócę - odpiszę Wink
Wanilia poczuła jakby grom. Jack przesunął głowę i pocałował ją w usta. Ogier podgryzł jej ucho i smyrnął jej ganasze, a potem szyję. Wanilia zastygła bez ruchu pozwalając Jack 'owi przejąć inicjatywę. To wszystko było tak niesamowicie romantyczne, że Wanię przeszył dreszcz. Klacz opuściła lekko głowę powodując tym samym opad miękkiej grzywy. Klacz spojrzała na Jack 'a i uśmiechnęła się delikatnym acz radosnym uśmiechem. Jaką ona była szczęściarą!!!
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Lip 30, 2016 8:34 am

Kiedy Wanilia opuściła głowę, jej grzywa połaskotała nieco Jack'a w nos. Parsknął cicho, po czym zaczął chrapami robić kręgi na łopatce ukochanej, ot, taki masaż. Po chwili zastrzygł uchem, bo usłyszał od strony wody jakiś dźwięk, ale, jak się okazało gdy zerknął kątem oka, był to tylko delfin, wyskakujący z głębszej wody w znacznym oddaleniu od płycizny. Po chwili wrócił do pieszczot i tym razem skubnął leciutko szyję partnerki, tak trochę na zaczepkę. Następnie znów zaczął robić powolne kręgi na jej łopatce, a po chwili przeniósł je na grzbiet, a następnie na słabiznę. Po chwili się cofnął i od nowa rozpoczął od łopatki, wędrując tak chrapami po jej ciele.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Lip 31, 2016 11:59 am

//Bezwenie
Wanilia uśmiechnęła się kiedy Jack parsknął. Cofnęła nieco głowę, by nie łaskotać ogiera. Wtedy ten zaczął kreślić okręgi na jej łopatce. Było to bardzo przyjemne. Nagle klacz usłyszała jakiś dźwięk. Gwałtownie uniosła głowę, ale był to tylko delfin. Wania westchnęła. Jack tymczasem nie zaprzestawał masażu. Skubnął ją w szyję, na co klacz parsknęła i uśmiechnęła się lekko.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Lip 31, 2016 12:12 pm

//me too...
Jack spojrzał z czułością i miłością na Wanilię.
Kocham Cię. Mruknął cicho w jej grzywę. Potem kontynuował masaż, myśląc o ich przyszłości. Pomyślał nagle o czymś...
Wanilio... Zaczął, nadal ją masując. Co ty na to, aby w niedalekiej przyszłości pomyśleć o rodzeństwie dla Szafira i Belli? Delikatnie skubnął zębami miejsce koło jej kości ogonowej.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Lip 31, 2016 12:25 pm

Wanilia spojrzała z uczuciem na ogiera. Ja ciebie też. - szepnęła. Wani zdawało się, że Jack mocno o czymś rozmyśla. Nie przeszkadzała mu więc. Słucham? - odparła i spojrzała na niego. Pomyślała o propozycji Jack 'a. No, może i byłabym za. - rzekła tajemniczo. A ty? - zapytała i pocałowała ciemno gniadego ogiera w czoło.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Lip 31, 2016 12:50 pm

Kiedy Wania powiedziała, że jest za, Jack pocałował jej ganasze. Potem zapytała co on o tym sądzi i pocałowała go w czoło, więc musiał nieco się schylić.
Ja jestem za, ukochana. Tylko co ty o tym sądzisz? Odparł z lekkim uśmiechem, po czym znów zaczął masować ją chrapami, tym razem po słabiźnie. Po chwili spojrzał na Wanilię z miłością.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Sie 06, 2016 4:46 pm

Wanilia uśmiechnęła się i również pocałowała ogiera. Tylko co ja o tym sądzę, tak? - zapytała klacz (robiąc gest jakby unosiła jedną brew). Ja również jestem za. - rzekła i przytuliła ogiera. Nawet mam coś takiego, co może się na tę chwilę nadać. - pomyślała Wania i spojrzał w swój ekwipunek. Wyjęła eliksir płodności. Wiesz co to jest? - zapytała wyjmując korek.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Sie 06, 2016 5:59 pm

Jack znów pomiział szyję Wanilii. Gdy ta go przytuliła, Jack przeczesał aksamitnymi chrapami jej miękką grzywę. Potem klacz wyjęła jakąś fiolkę. Jack spojrzał na jej zawartość podejrzliwie.
To chyba nie jest trucizna, skarbie? Spytał półżartem. Domyślał się co to, ale nie był pewien na 100%
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Sie 07, 2016 11:35 am

Jack przeczesał chrapami grzywę Wani. Wanilia spojrzała na fiolkę i przymknęła oczy. Cóż... nie jestem na sto procent pewna, ale to chyba nie jest nic do zabijania. Strzelaj dalej. Mała podpowiedź - to jest eliksir pło... - powiedziała z uśmiechem klacz. Myślę, że teraz się domyślisz. - dodała patrząc na ogiera zalotnie.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Nie Sie 07, 2016 12:13 pm

Jack zmrużył oczy. Już miał żartem spytać "eliksir płomieni?", gdy zaświtało mu.
Aaah. Uśmiechnął się do klaczy i znów przeczesał pyskiem jej grzywę, po czym połaskotał oddechem jej szyję. Ale jesteś tego na sto procent pewna? Zapytał z powagą. Nie będzie odwrotu. Dodał patrząc ukochanej w oczy.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 08, 2016 12:31 pm

Wanilia również zmrużyła oczy. Tak, to jest TO. - rzekła klacz. Jack znów przeczesał pyskiem grzywę klaczy. Wanilia uśmiechnęła się i spojrzała na partnera. Chwyciła korek i wyciągnęła go z buteleczki. Następnie zdrowo pociągnęła i uśmiechnęła się zalotnie. Miało to mówić samo za się: "Tak, wiem co robię. A ty?"
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 08, 2016 12:58 pm

Jack uśmiechnął się do Wanilii, kiedy ta wypiła eliksir i posłała mu spojrzenie. Znów zaczął masować jej szyję, a następnie grzbiet, lekko podgryzając ją w kłębie. Wyczuł słodki zapach rui. Niesamowicie go kusił, lecz ogier starał się jeszcze póki co powstrzymywać... Potem skierował się dalej i podgryzł delikatnie jej kość ogonową, sugerując przy tym, aby nieco go uniosła. Upewniwszy się jeszcze raz, że jego ukochana nie ma nic przeciwko i znów podgryzając lekko nasadę jej ogona, Jack potarł pyskiem o jej zad. Nie mogąc już dłużej znieść tego czekania - zwłaszcza, że wszystkie narządy do skonsumowania ich związku miał już na wierzchu - lekko uniósł przednie nogi, lecz zaraz je opuścił, by po chwili naskoczyć na Wanilię delikatnie. Przednimi nogami objął jej smukłe boki, większość ciężaru swego ciała przyjmując na tylne nogi. Po chwili delikatnie przysunął się do niej, aby się w niej znaleźć. Zaczął wykonywać powolne, głębokie ruchy biodrami, chcąc sprawić przyjemność głównie jej i przyzwyczaić ją do tego. Emocje sprawiły, że boki Wani objął nieco mocniej, wyciągając do przodu głowę i ocierając się nią o jej łopatkę, a następnie szyję.
Wszystko dobrze? Zapytał ukochanej klaczy.
Po chwili nieco zwiększył tempo, a jego ruchy stały się jeszcze głębsze. Nie chcąc jednak sprawić Wanilii bólu, po chwili znów nieco zwolnił.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 08, 2016 1:12 pm

Wanilia uśmiechnęła się delikatnie. Ogier zaczął masować jej szyję i grzbiet, co było bardzo przyjemne. Potem zaczął podgryzać ją w kłębie. Wanilia uniosła ogon, kiedy Jack podgryzł jej kość ogonową. Następnie zaczął pocierać pyskiem o jej zad. Wania czułą, że to nastąpi za moment. Jack naskoczył na nią i przysuną się do niej. Po chwili już znalazł się w niej i zaczął wykonywać wolne i głębokie ruchy. Klacz westchnęła, gdyż było to bardzo przyjemne. Po chwili objął ją mocniej i począł ocierać się o jej szyję oraz łopatkę. Oczywiście, dobrze. - odrzekła na jego pytanie, a kiedy zaczął poruszać się szybciej i jego ruchy stały się głębsze, Wanię trochę to zabolało. Jack widocznie to zauważył, gdyż znów zwolnił tępo.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 08, 2016 1:27 pm

Jack dalej nie poruszał się szybciej, nie chcąc nic zrobić Wanilii, mimo że ledwo trzymał emocje na wodzy. Słysząc jej zapewnienie uśmiechnął się pod nosem. Po chwili zaczął stopniowo, powoli przyśpieszać, nie chcąc niepotrzebnie zrobić jej krzywdy. Ponieważ poczuł, że jego przednie nogi zsunęły się nieco do tyłu na ciele klaczy, poprawił je, przesuwając do przodu i znów objął ją delikatnie, lecz stanowczo. Wyciągnął ile mógł szyję, chcąc znów zacząć gładzić ją po szyi, a na chwilę dosięgnął nawet jej ucha, które lekko połaskotał chrapami. Poczuł, że już niedługo koniec, więc na moment znów stopniowo zaczął przyspieszać, mimo że to było już dość szybkie. Po chwili raptownie zastygł na grzbiecie Wanilii i zarżał nisko, posyłając jej swoje geny. Kiedy skończył, opadł lekko na klacz, robiąc jeszcze kilka wyraźnych ruchów, potarł pyskiem jej grzbiet i delikatnie się z niej zsunął. Ogier był nieco zmęczony, jego partnerka pewnie też, ale mimo to szczęśliwy, że może wkrótce będą mieli źrebaka. Po chwili podszedł do pyska Wanilii i posłał jej pytający uśmiech.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 08, 2016 1:36 pm

Wanilia czuła, że wolne ruchy dużo kosztują Jacka. Ogier powoli i stopniowo przyspieszał i Wanilia powoli zaczęła odczuwać przyjemność. Nogi Jacka zsunęły się w klaczy, a ten szybko je poprawił. Ogier wyciągnął szyję i połaskotał ucho klaczy chrapami. Ta parsknęła cicho i zastrzygła uchem. Jack znowu zaczął przyspieszać i Wania poczuła, że to już za chwilę będzie koniec. Ogier zatrzymał się i zarżał, a potem zszedł z Wanilii. Klacz poczuła, że w jej brzuchu powstało nowe życie. Była trochę zmęczona, ale bardzo szczęśliwa. Jack podszedł do niej i się uśmiechnął, a Wania szepnęła: Tak.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 08, 2016 2:16 pm

Jack patrzył na Wanię z pełnym wyczekiwania wyrazem pyska. Myślał teraz, czy klacz zaszła w ciążę, czy nie. Czy jej się podobało, czy wręcz przeciwnie? Jednak widząc wzrok Wani domyślił się już. Ogier uśmiechnął się szeroko, entuzjastycznie i przytulił Wanilię. Miał ochotę ją podnieść i nią zakręcić, lecz bał się, aby jej i ich źrebakowi nic się nie stało. Dlatego też tylko przytulał ją najdelikatniej i zarazem jak najmocniej, jak tylko potrafił. Przez Wanilię był taki szczęśliwy! Wiedział, że gdyby ona nie uratowała go z tej otchłani melancholii, to zostałby w niej już na zawsze. Po chwili skubnął jej grzywę pieszczotliwie zębami.
Jak myślisz, będzie ogierek czy klaczka? Zapytał. Jemu to w sumie było obojętne, bo to miało być w końcu jego pierwsze źrebię z ukochaną... Lecz ona przecież miała już dwójkę dzieci, więc mogła mieć jakieś życzenia co do tego. I jeszcze jak ich źrebię będzie się nazywać? O to zapyta później.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Pon Sie 08, 2016 5:50 pm

Jack wyczekiwał na to, co oznajmi mu Wanilia. Będziemy mięli źrebaka. Jack, jak ja się cieszę! - powiedziała klacz i przytuliła ogiera. Ogierek czy klaczka? Nie mam pojęcia. Ale to chyba nie robi różnicy, prawda? - zapytała i spojrzała mu w oczy. Dla Wani było to bez znaczenia, bo i tak kochałaby swego źrebaczka bardzo, bardzo, bardzo mocno. Po chwili klacz coś sobie uświadomiła. Wiesz, będziemy musieli zrobić nowe posłanie w mojej siedzibie, prawda? - zapytała z uśmiechem. Przecież źrebak musi mieć jakieś miejsce do snu...
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sro Sie 10, 2016 10:40 am

Jack odwzajemnił uśmiech, gdy Wanilia uśmiechnęła się do niego tak pięknie, że miał ochotę ją pocałować.
Ja również. Odparł Jack umiarkowanie szczęśliwym tonem, lecz miał ochotę to wykrzyczeć, pobiec i oznajmić całemu światu, wszystkim, każdemu, kogo spotka na swojej drodze, wypisać to sprayem na każdym drzewie, murku, płotku, koniu - oprócz Wanilii, żeby jej to nie zaszkodziło, ale na sobie owszem, najlepiej jakimś neonem - przelecieć samolotem po niebie z bilbordem: "Jack i Wanilia będą mieli źrebaka!!!".
Nie, mi płeć nie robi żadnej różnicy, byle źrebak urodził się zdrowy. Powiedział, muskając chrapami miejsce między jej szyją i ganaszem. Na jej słowa Jack odparł:
Pewnie, trzeba, ale pozwól, że ja to zrobię. Powiedział i spojrzał jej w oczy. Wszystko dobrze? Już coś czujesz? Spytał.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sro Sie 10, 2016 7:16 pm

//Ej, Amber nie może się zdecydować które stado. To my musimy wybrać.
Wanilia uśmiechnęła się jeszcze szerzej. Cieszyła się ogromnie, w końcu im większa rodzina, tym lepiej i tym weselej!!! Żeby teraz tylko wszystko dobrze się potoczyło... Żeby nie skończyło się tak, jak z Winterem... To wspomnienie zaczęło dręczyć klacz. Westchnęła i opuściła lekko łeb. Weź się w garść, Wanilia! Nie możesz podchodzić do życia tylko na podstawie wspomnień! - zbeształa się w myślach i znów się wyprostowała. Poczuła lekkie kopnięcie. Na słowa ogiera milcząco pokiwała głową. Jack powiedział, że wyręczy ją w pracy. Nie, nie trzeba. Nie zamierzam przenosić gór, tylko trochę słomy. - rzekła i potrząsnęła grzywą. I wtedy poczuła kopnięcie. Po chwili jeszcze jedno i kolejne, tym razem słabsze. Wania uśmiechnęła się szeroko i stwierdziła: Tak, kopie jak najęty! Albo jak najęta. Ale jednak czuła, że to raczej będzie ogierek.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Sie 13, 2016 2:17 pm

Jack spojrzał na Wanilię niepewnie, gdy ta opuściła głowę.
Czy na pewno wszystko w porządku? Spytał, pocierając chrapami jej chrapy. Co się stało? Dodał, bojąc się o jej zdrowie. Słysząc jej słowa uśmiechnął się.
Ale i tak pozwól, że ja to zrobię. Powiedział, przytulając ją znów. W końcu, to ogier powinien zajmować się takimi sprawami. Uśmiechnął się, muskając pyskiem jej ucho, by po chwili potrzeć aksamitnymi chrapami jej szyję.
Spojrzał przy okazji na jej brzuch i... czy to możliwe? Spostrzegł, jak unosi się delikatnie, a potem znów, jeszcze lżej. Na słowa ukochanej uśmiechnął się szeroko.
To wspaniale! Jak go albo ją nazwiemy? W jego oczach był entuzjazm i radość, a przede wszystkim także miłość do Wanilii.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Sie 13, 2016 5:19 pm

Wanilia nie chcąc niepokoić Jacka uśmiechnęła się. Tak, wspaniale. Dobrze. - powiedziała i puściła oczko partnerowi. Tymczasem źrebak zaczynał ją zdrowo boksować. Klacz spojrzała na swój brzuch. Spokojnie, spokojnie. - szepnęła. Skoro nalegasz... Ale nie jestem chora, tylko w ciąży - powiedziała pogodnie i zastrzygła uszami. Ogier musnął chrapami uszy Wani, a potem potarł jej grzywę. Klacz przytuliła się do niego. Nagle Jack spojrzał na jej brzuch. Ten ewidentnie lekko się unosił. Małe zdawało się nudzić. Imię? Hm... Jak dla klaczki podoba mi się na przykład Bryza. A dla ogierka... Nie dokończyła, bo poczuła gwałtowny skurcz. I kolejny. Jej boki zapadły się. O Boże, zaczyna się... - pomyślała i zaczęła głęboko oddychać. Posłała Jackowi porozumiewawcze spojrzenie, położyła się i zaczęła rodzić. Wanilia zaczęła przeć i po kilku minutach obok niej pojawił się mały ogierek. Był skarogniady, na czole miał krótką strzałkę, a na przednich nóżkach skarpetkę i koronkę. Wania rozczuliła się. Zaczęła zlizywać błonę płodową i po chwili, kiedy maluch był już czysty, dokończyła: A dla ogierka James. Witaj na Karsin, James.
Powrót do góry Go down
James
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płycizna    Sob Sie 13, 2016 6:49 pm

James siedział sobie w swoim domku. Co prawda był ciasny, ale i własny. Jednak domek zaczął się robić coraz mniejszy. Jamesowi przestało być wygodnie, więc postanowił, że musi się wydostać. Zobaczył mały otwór na końcu długiej drogi. Zaczął się tam przeciskać. Jako iż był duży, to naciskał na ściany swojego domku. Nie był świadom, że naciska na brzuch swojej mamusi. Kiedy w końcu wyszedł przez dziurkę, to zmrużył oczy, gdyż coś wielkiego wysoko, wysoko go oślepiło. Nagle poczuł na sobie coś ciepłego, ale śliskiego (język Wani). Po kilku sekundach udało mu się otworzyć oczy, Zobaczył leżącą obok siebie jasną osóbkę i ciemnego osobnika. Wytrzeszczył oczy i instynktownie powiedział: Ma-ma! Ta-ta! Potem Mama powiedziała coś dziwnego. Słowo James powiedziała jakby do niego, więc zapytał zdziwiony: Dzejms? Ja! Ja Dzejms! I po kilku chwilach mały James poczuł coś w brzuchu. Takie jakby ,,buuuurk!'' James spojrzał na matkę i znó instynktownie zbliżył pyszczek do jej brzucha. Poczuł, że coś ciepłego napełnia jego brzuszek. Mniam! - powiedział i spojrzał na swoje nóżki. Były takie chudziutkie, ale mogły się na coś zdać. postawił jedną na piasku, a potem drugą, trzecią i ostatnią - czwartą. Zaparł się nimi o grunt i wstał. Zachwiał się i upadł. Wstał jeszcze raz. I znów upadł. Wstał trzeci raz, do trzech razy sztuka się mówi i... udało się. Ogierek ustał minutkę lub dwie i poszedł kilka kroków. Zachwiał się znów, ale zdołał utrzymać się na tych chudych przyrządach. I znów spojrzał na to wielkie błyszczące coś. Tak go to oślepiło, że upadł na zadek. To co jet? - zapytał i wskazał na Słońce. Wstał znów. Spojrzał to na ojca, to na matkę i podszedł do Jacka. Ty dudzy, Tata! Dzejms mały. - powiedział i spojrzał na niego. Gdy tak stał zwrócił uwagę na coś jeszcze. To było takie niebieskie coś, to się ruszało i wydawało miłe dźwięki. James pokłusował do tego czegoś zachwycając się, że się nie wywraca. Podszedł ostrożnie do wody i wsadził do niej pyszczek. Moment później spojrzał na rodziców, jakby chciał powiedzieć "Co tak stoicie! Tu tule ciekawych rzeczy, a wy co!"
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Płycizna    

Powrót do góry Go down
 
Płycizna
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: