KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zakątek zakochanych

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Cze 19, 2016 11:39 am

//panie, ile tych oczów! xD

Stella cały czas się rumieniła, słysząc komplementy od Zeusa. Uśmiechnęła się na chwilkę.
Ty też jesteś niczego sobie. Powiedziała. Clover nigdy nie walił jej takich tekstów. On tylko wyczuł jej ruję i... no. Oni nawet nie byli razem. Stella przez chwilę myślała, że go kocha... Ale teraz była inna. Teraz wiedziała, że powinna zachowywać z nim przyjazne relacje, dla Mii. Z Shadow'em też będzie musiała od czasu do czasu się spotkać, żeby ich przyszły źrebak także nie cierpiał. Na myśl o tym, jak jej życie się zmieniło, aż robiło jej się niedobrze.
Nie sądzę, abyś mógł mi pomóc. Odparła na pytanie Zeusa. Potem on wyciągnął różę. Stell zamrugała zdziwiona, po czym ją przyjęła. Poczuła ciepło na sercu. Nagle poczuła leciutkie kopnięcie. Uśmiechnęła się, wstała i cmoknęła Zeusa w prawą część pyska. Znów się zarumieniła na jego komplement. Spojrzała na piasek, po czym przeniosła spojrzenie swoich "pięknych oczów" znów na Zeusa.
Dziękuję. - Powiedziała. Potem obrzuciła go dokładniejszym spojrzeniem. Zobaczyła tatuaże na jego zadzie. Przekrzywiła lekko głowę. Skąd je masz?
Powrót do góry Go down
Zeus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Cze 19, 2016 12:03 pm

//Tyle ile trzeba xD
A dziękuję. powiedział z uśmiechem. Zeus zauważył, że klacz gorzej się poczuła. Spojrzał na nią troskliwym wzrokiem. Co się dzieje? zapytał. No dobrze. Mi możesz powiedzieć. odparł z uśmiechem. Kiedy klacz dała mu całusa ( :3 ) uśmiechnął się. Te tatuaże? zapytał. A więc jak byłem w niewoli to ludzie zrobili mi te tatuaże. Potem uciekłem, ale ból i wspomnienia zostały..... powiedział. Zasmucił się, ale gdy spojrzał na klacz uśmiech znowu namalował się na jego pysku. Czy masz może tutaj rodzinę? zapytał Stellę. Na pewno ma rodzinę. Tak piękna klacz bez partnera, albo rodziny...... pomyślał.
Powrót do góry Go down
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Cze 19, 2016 7:26 pm

Nic, nic. Odparła na pytanie Zeusa. Troska w jego głosie sprawiła, że poczuła się... jakoś tak inaczej. W dobrym tego słowa znaczeniu.
Naprawdę, i tak już mi bardzo poprawiłeś nastrój. Powiedziała z uśmiechem kojarzącym się z lekkim kwiatem wiosennym. Potem Zeus odpowiedział na jej pytanie. Stell spojrzała na niego z nową ciekawością.
Opowiesz mi swoją historię? Zapytała zaciekawiona. Jej szczere, orzechowe oczy patrzyły w ciemne oczy Zeusa. Na moment Stella zatraciła się w ich głębokim odcieniu i przeszło pomiędzy nimi coś jakby... wyładowanie elektryczne? Klacz spojrzała na Zeusa, niepewna czy on także to poczuł.
Tak, mam tu rodzinę. Mam córkę i... niedługo będę miała kolejne źrebię. Spojrzała na swój brzuch. Wyraźnie było widać, że rozwiązanie już niedługo. A ona miała wychować kolejnego źrebaka samotnie. Ale oprócz tego mam też dwie inne córki, które zaginęły. Dodała po chwili.
Powrót do góry Go down
Zeus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Cze 19, 2016 8:42 pm

Zeus spojrzał na Stell z uśmiechem. Dla mnie to sama przyjemność. powiedział. No dobrze powiem, ale jak ty mi powiesz swoją historię. odparł z uśmiechem. No, a więc: Urodziłem się na wolności. Moja matka mieszkała w niewoli i tam została pokryta, lecz powiedziała sobie basta! i uciekła. Urodziłem się wśród dzikich koni i takie przyjął zwyczaje. Byłem silny i sprytny, choć zawsze wolałem trzymać się na uboczu. Lubiłem chodzić w góry, patrzeć w gwiazdy i myśleć, choć inni z jego stada tego nie rozumieli.
Kiedy miałem trzy lata zbliżył się za bardzo do terenów osiedlonych przez ludzi i przez nieuwagę zostałem złapany. Tam w niewoli spotkałem piękną, dziką i wojowniczą klacz imieniem Rosalie. Zakochaliśmy się w sobie i postanowili wszcząć bunt. Rebelia miała polegać na tym, że wszystkie konie się zjednoczą i uciekną. Potem wcieliliśmy plan w życie, nawet się nie spodziewali że innym koniom tak się ten pomysł spodoba i tak się zaangażują. Nikt się jednak nie spodziewał, że ludzie będą mieli broń. Gdy tylko bramka do zbiorowej stajni została otwarta, wszystkie konie rzuciły się do wyjścia. Gdy ludzie stawali im na drodze, konie gryzły, kopały i wierzgały. Lecz ludzie po jakimś czasie szoku wyciągnęli broń i zaczęli strzelać. Mimo wszystko na miejscu umarły tylko trzy konie. Kiedy ja i Rosalie uciekliśmy i znaleźliśmy się w lesie, zacząłem rżeć tryumfalnie, ale po chwili głos uwiązł mi w gardle, gdy zobaczyłem, że Rosalie cieknie krew z boku. Natychmiast rzuciłem się jej na pomoc i uchroniłem przed upadkiem. Byłem z nią przez kilka dni, kilkadziesiąt długich godzin, spędzonych na długich, mówiących wszystko spojrzeniach i na modlitwach do niebios, aby Ros przeżyła. Niestety klacz w końcu umarła. Długo ubolewałem nad stratą ukochanej, a potem zamknąłem się na uczucia innych. Wędrując bez celu trafiłem na Karsin.
powiedział. Nagle ogier poczuł jakby prąd między nim, a klaczą. Spojrzał na klacz z szerokim uśmiechem. Wybacz, że pytam, ale masz partnera? zapytał. To smutne... dodał. Spojrzał w orzechowe oczy klaczy. Były takie piękne i lśniące.
Powrót do góry Go down
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Cze 19, 2016 9:07 pm

//skróciłam ile mogłam Razz

Stell odwróciła wzrok. Nie lubiła powracać do swojej przeszłości. Uważała, że nie ma co rozgrzebywać tego, co już się pochowało. Dlatego więc wysłuchała historii Zeusa. Patrzyła mu w oczy, gdy mówił o tym wszystkim tak beznamiętnie. Kiedy skończył, Stell posłała mu współczujące spojrzenie i lekko trąciła jego chrapy swoimi. Potem zaczęła mówić cicho swoją historię:
Wiesz... Moja matka porzuciła mnie po urodzeniu. Przygarnęła mnie jakaś klacz, która sama straciła źrebaka. Kiedy byłam już dość samodzielna, pod osłoną nocy odeszłam od tej klaczy, Persefony. Zaczęłam szukać prawdziwej matki, lecz pewnego dnia zrozumiałam, że to tamta która mnie wychowała, a nie ta co urodziła nią jest. Chciałam wrócić, ale gdy ją znalazłam, miała już nowego źrebaka. Tak więc znów zaczęłam się błąkać. I trafiłam na Risum. Tam miałam partnera, córkę, najlepszą przyjaciółkę, z którą byłyśmy jak siostry, oraz wielu znajomych. Działy się tam dziwne rzeczy. Raz nawet musiałam stoczyć walkę z trupem mojej dawnej, przybranej matki. Pewnego dnia wyspa została zaatakowana, a my uprowadzeni na inną, Sorriso. Wielu zginęło, w tym mój partner. Na szczęście udało nam się zbuntować przeciwko porywaczom. Przejęliśmy kontrolę nad Sorriso, lecz już nie było stad. Pewnego dnia spotkałam Aquę, byłą władczynię jednego z trzech stad na Risum. Okazało się, że jest moją bliźniaczką i że urodziła się wcześniej i poszła za naszą matką. I potem mnie szukały. Potem zakochałam się we Vhagharze i mieliśmy córkę, Joliesse. Rhaena, moja pierwsza córka na początku jej nie akceptowała, lecz potem coś się zmieniło. Kiedy miałam już na powrót szczęście, chciałam go więcej, chciałam znaleźć jeszcze jedną znajomą. Lecz wpadłam do wody. Prąd mnie gdzieś uniósł. Tam też były konie. Potem chciałam ze sobą skończyć, lecz jakimś cudem udało mi się dostać tu. Powiedziała klacz, kręcąc głową.
Nie, nie mam partnera... To znaczy, jest ojciec mojej córki, Clover, ale niestety, okazało się że myliłam się co do niego. No i jest Shadow, którego poznałam w lochach. Razem ze mną był więziony przez takiego jednego Espilce'a. I Espilce zmusił go do pokrycia mnie. No ale pomiędzy nami nic nie ma, z wyjątkiem tego, że uratował mi życie, zanosząc mnie do medyka. Powiedziała, wywracając nieco oczami.
Tak, ale nadal mam nadzieję na odzyskanie Rhaeny i Joliesse. A Mia, córka moja i Clovera mnie wspiera. Powiedziała. Przypomniała sobie dziwny sen z uczestnictwem jej córek.
Powrót do góry Go down
Zeus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pon Cze 20, 2016 9:28 pm

Zeus wysłuchał klacz. Także trącił klacz chrapami. Spojrzał w jej piękne, orzechowe oczy. Aha. Ale nic ci się nie stało? zapytał. Aha. Na pewno się znajdą. powiedział. Ogier uśmiechnął się do klaczy. Spojrzał na wodę. Podszedł do niej i zamoczył sobie kopyta. Napił się wody i znowu wrócił do klaczy. Uśmiechnął się do niej. Wtedy zaczął się zastanawiać nad swoją przyszłością. Przy klaczy czuł się inny. Był szczęśliwy. Był.... taki jak nigdy.
Powrót do góry Go down
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Wto Cze 21, 2016 9:07 pm

Stella pokręciła ze smutnym uśmiechem głową.
Nie... Już się czuję dobrze, tylko... Spojrzała na swój duży brzuch wymownie. Westchnęła. Zresztą, nie ważne. W każdym razie bywało gorzej. Przypomniała sobie pobyt w lochach Szlachty. Jej ciało przeszedł dreszcz. Stell patrzyła, jak Zeus moczy kopyta. Kiedy znów do niej podszedł, ona nadal patrzyła w tamto miejsce, z wyrazem pyska, jakby się nad czymś zastanawiała. Po chwili przeniosła wzrok na ogiera. Wiesz... Muszę już iść. Mam nadzieję, że niedługo znów się zobaczymy. Uśmiechnęła się do niego po raz ostatni, po czym odeszła powolnym krokiem. Lecz gdy tylko klacz zdała sobie sprawę z odległości między nią a karym fryzyjczykiem, w środku poczuła pustkę.
Nie patrz w tył. Nie... patrz... w tył...
Mimo to klacz nie wytrzymała. Stanęła i spojrzała za siebie. Ujrzała postać ogiera. Jej serce zabiło jak młotem, wyrywając się w jego stronę, lecz Stell się powstrzymała. Ty nie jesteś niego godna. Nie zasługujesz na niego. - Cichy głosik drwił z tyłu jej głowy. - Przy kimś takim jak Ty... On nigdy nie znalazłby szczęścia.
Klacz powoli znów odwróciła głowę w stronę, w którą zmierzała. Po krótkiej chwili znów ruszyła przed siebie.
z/t
Powrót do góry Go down
Zeus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Cze 23, 2016 5:42 pm

Zeus spojrzał na klacz z uśmiechem. Aha. powiedział. Spojrzał w jej orzechowe oczy. Żegnaj..... powiedział. Spojrzał na odchodzącą klacz. Jego serce wyrywało się do Stelli. Ogier odszedł z puszczonym łbem. Stanął i obejrzał się za siebie. Idź, Zeus idź. mówił sobie w myślach. Pomimo tego nie chciał iść. Walczył sam ze sobą. Po chwili odszedł i już się nie zatrzymywał. Poszedł na swoje tereny.
z/t
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Lip 01, 2016 7:38 pm

Reckall przyszedł tutaj wolnym kłusem. Powłóczył nogami i miał zwieszoną głowę. Pomyślał o Florze i zrobiło mu się głupio. Nie chciał, aby tak to wyszło. Chciał zobaczyć jej reakcję, ale nie sądził że to odwzajemni. Pokręcił głową i podszedł do wody. Zamoczył w niej chrapy i parsknął, wywołując bąbelki. Pomyślał o Serafinie. Uśmiechnął się. Bardzo dobrze był mu przy niej. Nagle w jego myślach pojawił się obraz klaczy uśmiechniętej od ucha do ucha, a wokół niej słońce tworzyło złotą aureolę, sprawiając że jej kasztankowa sierść błyszczała jak ognisty zachód słońca. Jego serce zabiło szybko, lecz zaraz pokręcił głową. Nie chciał, aby wyszło że ją też zrani. Choć nawet nie miał takiego zamiaru. Przyłapał się na tym, że myśli o niej więcej niż powinien.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Lip 01, 2016 10:28 pm

Raffinée szła powoli z nisko spuszczoną głową. Żałowała każdego wypowiedzianego słowa, każdego gestu... Żałowała każdego spojrzenia, każdego uśmiechu... Żałowała że w ogóle go spotkała.
Teraz miała tyle wątpliwości, tyle pytań do zadania... Wciąż miała przed oczami jego uśmiech, jego błyszczące oczy, czarne pasmo w jego jasnym ogonie... Zapamiętała każdy szczegół. Tak bardzo chciałaby nic nie pamiętać, cofnąć czas i nie przychodzić w to miejsce... Nic nie mówić, nie pozwalać sercu tak szybko bić... Gdyby chociaż była pewna że to jest to... Ale nie była. Przecież on tylko się uśmiechał, tylko odpowiadał na jej pytania, zachowywał się jak każdy inny ogier. Więc czemu teraz miała ściśnięte gardło, czemu chciało jej się płakać? Nie wiedziała, nic nie rozumiała.
Wolny stęp zmienił się w szaleńczy galop. Biegła przed siebie, na oślep. Teraz już mogła go dodać do przeszłości, do wspomnień, do... marzeń.
Nagle się zatrzymała, wbijając kopyta w złoty piasek. Jej serce mocniej zabiło. Stał tam. Reckall.
Raffinée wpadła w panikę, nie wiedziała co zrobić. Przecież odeszła w przeciwnym kierunku niż on, przecież wcale go nie szukała... A tak przynajmniej sobie wmawiała. Chciała uciec, ale nie mogła. Podejść też nie mogła. Stała więc z nadzieją że jej nie zauważył. Serce coraz mocniej jej biło. Wiedziała że musi podjąć jakąś decyzję. W końcu ruszyła galopem i zatrzymała się niedaleko Reckalla. Gdyby podeszła stępem, w połowie drogi by zrezygnowała. A tak nie było drogi odwrotu.
- H-hej... - wydukała. Jej ciemne oczy przepełnione były niepewnością i strachem, ale też nadzieją. Cieszyła się z tego że znów go widzi, że znów ma go przy sobie, ale z drugiej strony tak bardzo się bała... Sama nie wiedziała czego.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Sob Lip 02, 2016 10:15 pm

Reksio myślał o Serafinie. Nagle przyszła. Ogier uśmiechnął się lekko. Wybacz, że uciekłem, ale miałem mieszane uczucia. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić. powiedział cichym głosem. Jego serce biło szybko. Myślał tylko o Serafinie. Spojrzał na nią zawstydzony. Wstydził się tego co zrobił. Po chwili spuścił łeb i nie chciał go podnieść. Był taki jak nigdy. Nigdy nie był wstydliwy, a teraz? Teraz to myślał tylko o Serafinie.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lip 03, 2016 2:58 pm

- Nic się nie stało. - skłamała Raffinée i zdobyła się na uśmiech. - Ja też miałam mieszane uczucia... Właściwie to nadal mam. - wyznała szczerze. Jejku jak jej się podobały te jego czarne oczy! Nie mogła od nich wzroku oderwać... Została zmuszona to zrobić tylko gdy spuścił głowę. Serafina zaś walczyła ze samą sobą by też tego nie zrobić. Przezwyciężyła niepewność i przytuliła Reckalla. Tylko na chwilę, ale była to jedna z piękniejszych chwil w jej życiu. Ogier wydawał jej się taki zagubiony... Zupełnie jak ona.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lip 03, 2016 3:12 pm

Ja też mam nadal... powiedział. Podniósł głowę. Uśmiechnął się do Serafiny. Nagle klacz go przytuliła. Reksio na początku się trochę zdziwił, ale po chwili odwzajemnił przytulasa. Spojrzał jej prosto w oczy. Dasz radę! Nic się nie stanie! mówił sobie w myślach. Nagle chrapy ogiera dotknęły chrapów Serafiny. Uśmiechnął się do niej. Serafino, czy uczynisz mnie najszczęśliwszym ogierem i zgodzisz się zostać moją partnerką? zapytał. Spojrzał w jej piękne oczy, bez których nie mógł żyć.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lip 03, 2016 5:12 pm

Reckall spojrzał prosto w oczy Serafiny. Klacz nie spuściła głowy, nie uciekła wzrokiem, tylko lekko się uśmiechnęła. Była szczęśliwa, sama z Reckallem. Nagle ogier musnął chrapami jej chrapy i Raffinée poczuła się taka lekka, wolna, niczym jedna z mew latających nad morzem. Jej serce biło teraz jeszcze mocniej, jednak nie czuła już strachu: Reckall był przy niej. I wtedy wypowiedział te słowa, najpiękniejsze jakie Serafina kiedykolwiek usłyszała. Spojrzała mu prosto w oczy.
- Tak, o niczym innym nie marzę! - odpowiedziała. Nie, to jej serce to powiedziało.
Raffinée przybliżyła się do ogiera i złożyła na jego pysku delikatny pocałunek - pierwszy w swoim życiu.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pon Lip 04, 2016 7:45 pm

Reksio patrzył w piękne oczy klaczy. Nagle Serafina się zgodziła. Podskoczył z radości i przytulił swoją ukochaną. Na jego pysku rozkwitł ogromny, promienisty uśmiech. Odwzajemnił jej pocałunek, z zamkniętymi oczyma. Kiedy je otworzył, znów zobaczył cudowne tęczówki Raffinée. Pomyślał, jakie teraz będzie jego życie. Już sobie wyobrażał jego i Serafinę w jakimś małym domku w jego albo jej stadzie i może, w przyszłości, gdy będzie gotowa, w tym domku pojawi się również mały, słodki, piękny jak ona źrebak? Kto wie.
Chyba tylko sami bogowie, ci którzy dali mi moje szczęście, Serafinę.
Reckall dopiero zdał sobie sprawę, że jej imię jest takie niebiańskie, kojarzyło się z wyższymi od Aniołów Serafinami. Okręcił sobie wokół kopyta kosmyk jej grzywy i wymruczał jej do ucha:
Wiesz, jesteś moim prezentem od Niebios, Aniele. Otarł się chrapami o jej szyję.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Wto Lip 05, 2016 5:00 pm

Reckall przytulił Raffinée i szeroko się uśmiechnął. Kochała ten uśmiech... I te jego oczy... Kochała jego zapach, jego przytulasy, jego ciepły głos, jego pocałunki... A więc kochała jego. Kochała Reckalla. Teraz była tego pewna. Nareszcie. Poczuła smak miłości i była teraz najszczęśliwszą osobą na świecie. Wszystkie wątpliwości rozmyły się w morskim wietrze, który rozwiał też smutki Serafiny. Teraz nic nie mogło zniszczyć jej szczęścia. Miała Reckalla. Był tam, kilka centymetrów przed nią, czuła bicie jego serca, jego oddech... Jego szczęście...
- A ty moim... - odpowiedziała. Dotyk jego miękkich chrap był taki przyjemny, jego męski głos dawał poczucie bezpieczeństwa. - Kocham... Ciebie. - wyznała cichym szeptem. - Kocham cię. - powtórzyła pewniejszym głosem.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Sro Lip 13, 2016 9:11 pm

Reksio spojrzał na swoją ukochaną. Szczęście dalej mu dopisywało. Uśmiechnął się do niej. Zakochałem się w tobie, a nie wiem, z którego stada jesteś. No to, z którego stada jesteś? zapytał. Już sobie wyobrażał ich pociechy, które może kiedyś będą biegały po tym świecie. Będą takie piękne, oczywiście po mamie ( Very Happy ). Spojrzał na Serafinę i uśmiechnął się do niej.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Sro Lip 27, 2016 12:05 am

Raffinée momentalnie się zarumieniła. Nie odpowiedział jej tym samym. "zakochałem się w tobie." "Kocham cię." Przecież to coś zupełnie innego! Może nie powinnam była... Nie tak od razu... Miłość, zakochanie. Zauroczenie. Co ja zrobiłam? zaczęła panikować. Może Reckall miał na myśli co innego... Może on jeszcze nie jest gotowy, może... ja jeszcze nie jestem gotowa? zastanawiała się przestraszona. Bicie jej serca znacznie przyspieszyło. Przełknęła jednak ślinę by móc odpowiedzieć na pytanie ogiera. - Nie wybrałam jeszcze stada. Bo... No... Nie wybrałam. Jestem bez stada. No tak. Dokładnie. - język jej się plątał ze stresu. - A ty? - zapytała wreszcie. Jakby się zastanowić to wypowiedź Reckalla tylko potwierdzała problem: prawie się nie znali a ona mu wyznaje miłość!

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lip 31, 2016 6:11 pm

Reckall spojrzał na Serafinę. Co się dzieje ukochana? zapytał z troską w oczach. Potarł chrapami jej ganasze. Kocham cię. powiedział z uśmiechem. Ja jestem z SSP. odpowiedział. Spojrzał w jej oczy. Nie mógł oderwać od nich oczu. Po chwili spojrzał na wodę. Tutaj było tak pięknie, a jeszcze jest z nim piękna klacz. Jego ukochana. Ta jedyna. Uśmiechnął się do niej szeroko.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pon Sie 01, 2016 12:27 pm

- Nic, po prostu nie chciałam żebyś pomyślał że... - Raffinée nie mogła znaleźć właściwego słowa. - Zastanawiałam się czy dla ciebie bycie partnerami znaczy to samo co dla mnie. - wyznała cicho. Postanowiła być z Reckallem szczera. Zawsze. Cokolwiek miałoby się stać. Wystarczyło jej spojrzeć w piękne, lśniące oczy ukochanego i wszystkie wątpliwości się rozmywały: kochał ją tak jak ona jego, to nie przelotny romans, tylko miłość na zawsze. Na zawsze.
Pokiwała głową gdy powiedział że jest z SSP. Lily jest z SZS, Reckall z SSP. Serafina nie byłaby w stanie wybierać między partnerem a przyjaciółką. Dlatego postanowiła jeszcze nie wybierać stada, mimo iż Reck pewnie oczekiwał że bez wahania dołączy do SSP.
- Może wejdziemy na chwilę do wody? - zaproponowała i, jeśli ogier się zgodził, weszła do morza, tak by woda sięgała jej do kolan.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Wto Sie 23, 2016 11:24 am

Reckall uśmiechnął się do Serafiny. Nie chciał naciskać na ukochaną z wyborem stada. Może miała jakąś rodzinę tutaj? Jakąś siostrę? Czy kogoś jeszcze. Wiedział, że wybór stada jest trudny. Może poczekać. Na pewno. Dla mnie znaczy to, że nie opuszczę cię do końca moich dni. szepnął. No pewnie. powiedział z uśmiechem. Ruszył za ukochaną. U jej boku wszystko było piękniejsze. Reckall lekko ochlapał klacz. Spojrzał przed siebie. Po chwili spojrzał na klacz. Objął ją delikatnie i pocałował.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Sie 25, 2016 8:42 pm

Oczy Raffinée zalśniły gdy Reckall powiedział że nigdy jej nie opuści. Uśmiechnęła się do niego i lekko go pocałowała w chrapy. Gdy weszli do wody, klacz podniosła przednią kończynę i uderzyła kilka razy wodę, ochlapując ukochanego, tak by był cały mokry. - Mój mokry przystojniak. - uśmiechnęła się figlarnie i uszczypnęła lekko ogiera w kłąb. On wtedy niespodziewanie ją objął i delikatnie pocałował. Raffinée poczuła jak wszystko dookoła miej okrywa jakaś mgła, nic już oprócz nich nie zostało, a w brzuchu poczuła tysiące motylków, aż jej się zakręciło w głowie. O takim właśnie związki marzyła.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Sob Wrz 10, 2016 7:02 pm

Twój. powiedział z uśmiechem. Przy niej świat był piękniejszy. Miał żywe barwy. Zło zginęło, a pozostało tylko dobro. Zauważył, że klaczy zakręciło się w głowie. Odruchowo objął ją, żeby nie wywaliła się. Wszystko dobrze? zapytał z troską w głosie i lekkim uśmiechem. Jak ja mogłem bez niej żyć? Pewnie dlatego, że jej wcześniej nie spotkałem... Dobra co było to było. Teraz już ją mam... pomyślał i uśmiechnął się w duszy. Otrzepał łeb z wody. Spojrzał w oczy Serafiny. Boże, jak ja się cieszę, że mi zesłałeś z nieba tego anioła! powiedział w myślach.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Wto Wrz 13, 2016 11:21 pm

Raffinée uśmiechnęła się lekko do Reckalla. Spojrzała prosto w jego zatroskane oczy. - Tak, tylko... Pierwszy raz na prawdę kocham. - przyznała. - I od razu tak mocno. - jej oczy zalśniły złotym blaskiem.
- Miałeś już kiedyś... Partnerkę? - zapytała poważniejąc. Spojrzała na niego. Nie miałaby mu tego za złe, to oczywiste! Chciała tylko wiedzieć. Tak po prostu. Jak to jest z ogierami? Mają partnerkę już w dzieciństwie, czy, tak jak Serafina, czekają na miłość swojego życia? Ach, co ja w ogóle gadam! Przecież nie będę oceniać wszystkich ogierów jedną miarką. stwierdziła. Zresztą... Żaden by nie dorównał Reckallowi. w jej oczach mignął tajemniczy, złoty przebłysk.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Wrz 18, 2016 11:48 am

Reckall pocałował ją. Hm... Nie pamiętam... powiedział. Była Alexa...ale z nią nic mnie nie łączyło. Uratowała mnie... A może? Wydaje mi się, że nie... Dość dawno to było... Mogę już nie pamiętać. pomyślał. Uśmiechnął się. Był szczęśliwy i zakochany po uszy. Jeżeli coś było między nim, a Alexą to nie było tak prawdziwe jak między nim, a Serafiną. Spojrzał na wodę. Po chwili na plażę. A zaraz znów na ukochaną. A ty miałaś kogoś? zapytał. Nawet jeżeli miała... To ten ktoś na pewno nie był jej wart. pomyślał i uśmiechnął się w duszy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    

Powrót do góry Go down
 
Zakątek zakochanych
Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Rody Chorążych
» Cienisty zakątek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: