KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zakątek zakochanych

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Zakątek zakochanych    Pią Gru 25, 2015 7:31 pm

Bardzo romantyczne miejsce, gdzie miękki piasek jest złoty, a wśród niego jest kilka dużych, płaskich kamieni. Na jednym z nich są dwie literki, połączone plusem: L+S. Na innym kamieniu są inne dwie litery: A oraz L, otoczone dużym sercem. Na każdym innym kamieniu też można z łatwością coś wyryć, by zostawić po sobie ślad. Gdy zakochana para chce się ochłodzić może wejść do wody, która jest czysta i przyjemnie chłodna. Dno jest piaszczyste i czasem można znaleźć małe bursztynki.
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Randay
Rekrut



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lut 14, 2016 9:42 pm

Przykłusowałem tu, prowadząc za sobą Luizjanę. A teraz otwórz oczy. - powiedziałem jej i uśmiechnąłem się do niej. Dzień był piękny - słońce świeciło pozostawiając wodę chłodną. A spod wody, widać było jak błyszczały bursztyny, odbijając blask słońca. Tu jest wspaniale, nieprawdaż? - spytałem jej.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lut 14, 2016 9:47 pm

Liza otworzyła oczy i zobaczyła piękne jeziorko.Jednak jej spojrzenie przykuł jeden kamień.
Moży wyryjemy tam nasze litery?Wskazała na kamień.
Tak tu jest tak romantycznie.Odpowiedziała.
To idziemy?Zapytała zachęcając Ogierka do wyrycia czegoś na kamieniu.
Powrót do góry Go down
Randay
Rekrut



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lut 14, 2016 9:53 pm

Dobrze - odpowiedziałem. Podszedłem do dosyć dużego kamienia w kształcie serca, i wziąłem kamyk z ostrym końcem. Wyryłem tam: R +. Po tym, przekazałem kamień Luizjanie. Gdy ta wyryła, podniosłem kamień, i położyłem go w widocznym miejscu. Może nazbieramy bursztynów i ozdobimy nasz kamień? - spytałem. Wtedy będzie lepiej widoczny. - dodałem w myślach i popatrzyłem na Lizę wyczekującym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lut 14, 2016 9:56 pm

Liza wzięła kamień i wyryła L potem napisała jeszcze = ♥.No dobrze.
Zgodziła się i spojrzała na bursztyny.Ale one są pięknę.
Pomyślała i wzieła kilka.Ty też weź.Powiedziała do Randaya i ułożyła
kilka bursztynów na kamieniu.Teraz ty.
Powrót do góry Go down
Randay
Rekrut



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lut 14, 2016 10:02 pm

Podszedłem za Luizą, i wziąłem 5 bursztynów. Były jeszcze trochę z żywicy, więc trzymały się na kamieniu. Teraz blask słońca odbijał się w bursztynach, i nasz kamień był bardziej widoczny niż przedtem. Teraz jest wspaniale. - powiedziałem i przytuliłem klacz. Ale się cieszę, że jesteśmy razem. Nawet nie marzyłem o takiej wspaniałej partnerce! - pomyślałem radośnie. Jestem szczęściarzem. Inni mogą tylko pomarzyć o tak pięknej i wspaniałej partnenerce jak ty.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lut 14, 2016 10:12 pm

A ja nie marzyłam o takim partnerzePowiedziała ze szczerym uśmiechem na twarzy.Wtuliła się w sierść ogierka i powiedziała.A ja jestem szczesciarą.Pocałoała go lekko i dała tak wtulona.
Kocham Cię.Powiedziała jeszczę.
Powrót do góry Go down
Randay
Rekrut



PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Lut 14, 2016 10:19 pm

Ja ciebie bardziej, niż możesz sobie wyobrazić. - szepnąłem jej do ucha. Gdy Luiza się do mnie przytuliła, ja odwzajemniłem  uścisk. Ona jest najwspanialsza na świecie, nie... We wszechświecie! - pomyślałem radośnie. Przytuliłem ją mocnej, i razem w uścisku odeszliśmy.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pon Lut 15, 2016 9:59 am

//Sorry że wtedy nie poprawiłam tych liter ale musiałam to szybko pisać.
Wyślij mi w prywatnych gdzie teraz a tu już nie piszę bo to jest bez sensu.
[z/t]-Dla Lizy i Randaya
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Mar 24, 2016 7:41 pm

//wybór miejsca przypadkowy xD

Lily biegła eleganckim kłusem i nagle dotarła na plażę, przypuszczalnie nie jej tereny. Nie, to co powiedziała Qaritisowi było nieprawdą, lecz wtedy sama sobie z tego nie zdawała sprawy. Ona KOCHAŁA morze. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, majacząc jeszcze pomarańczowym światłem na horyzoncie. Lily stała na jakimś kamieniu, na którym było wyryte L+S. Morska bryza psotnie rozwiewała jej rudą grzywę, a ona pod wpływem chwili przymknęła oczy, ciesząc się samotnością. Na ustach klaczy wykwitł leciutki uśmiech, jej długie, ciemne rzęsy rzucała wyraźne cienie na jej skórę. Kasztanka zaczęła się odprężać i myśleć o tych wszystkich wydarzeniach, które ją ostatnio spotkały. Pod jej zamkniętymi powiekami pojawiały się twarzy wszystkich nowo poznanych, a Lil próbowała przypomnieć sobie ich imiona.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Mar 24, 2016 7:50 pm

Winter przybiegł kłusem w te miejsce.Chciał zobaczyć co to za miejsce jednak nie wiedział ,że tu kogoś spotka.Dziwnym trafem zobaczył Lily stojącą na kamieniu z wyrytymi literami.
Czy to był przypadek?Nie sądzę...(XD)Winter podszedł z tajemniczym umiechem na pysku do Lily i przywitał się cichym głosem.Witaj Lily.Spojrzał na klacz.Miał nadzieję ,że się na niego nie zezłości.Przecierz spotykała Wintera na każdym kroku.No może nie na każdym ale ostatnio często się widywali.
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Mar 24, 2016 7:57 pm

Nagle pod powiekami kasztanki zaczęły przewijać się inne twarze: jej mama, tata, bracia, i... Winter??? Lily w zaskoczeniu otworzyła oczy i ujrzała Wintera w całym swoim jestestwie. Winter! Uśmiechnęła się do niego. Śledzisz mnie? Zapytała z rozbawieniem w głosie. Nie była na niego zła, wręcz przeciwnie, lubiła jego towarzystwo, Wint okazał się wyśmienitym kompanem z dobrym poczuciem humoru. Takich klacz ceniła najbardziej, a wręcz uważała za skarb, którego by ze świecą trzeba szukać. Młode serce klaczy jeszcze nie potrafiło się odnaleźć w tym chaosie, ale przy Winterze nawet nie starała się niczego udawać ani udowadniać, była sobą, i wydawało się, że wreszcie znalazła najlepszego przyjaciela. Uśmiechnęła się do niego. Coś ciekawego działo się po moim odejściu? No wiesz, tam, w górach. Zielone oczy Lily patrzyły na niego z ciekawością.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Mar 24, 2016 8:08 pm

Nie.Zaśmiał się.Wint też bardzo lubił Lily.Uważał ,że tylko ona go tak naprawdę rozumie.Uśmiechnął się do niej i podał kopytko by zeszła z kamienia.Zejdź ,bo jeszcze się wywalisz i co ja w tedy zrobię?
Zapytał.W zasadzie to tylko gadaliśmy i nic więcej.Było trochę nudno bez twoich żartów.Powiedział i spojrzał na napis wyryty na kamieniu.Dziwne prawda?Zapytał.Czy ktoś tu przed nami był?
Pobawmy się w detektywów!Uśmiechnął się.Mówi się ,że faceci to jak dzieci,przecież.
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Mar 24, 2016 8:17 pm

Lily się zaśmiała i przyjąwszy kopyto Wintera, delikatnie zeszła na ziemię. A co zrobiłbyś? Wykopałbyś dziurę i byś mnie do niej wrzucił, a potem zakopał. Uśmiechnęła się do niego z rozbawieniem. W pewnym sensie to co Winter potem jej powiedział, odebrała jako komplement. Westchnęła teatralnie i zrobiła dramatyczny gest. Takiej persony jak ja łatwo nie da się zastąpić... Zaśmiała się, po czym spojrzała na myszatego ogiera promiennym spojrzeniem zielonych oczu. Potem kasztanka również spojrzała na napis. Tak, myślę że to samo się nie wyryło. Ale możliwe, że ten kto to napisał, nie żyje już od wieków. Lily przewróciła z uśmiechem oczami. Pomysł z zabawą w detektywów jej się spodobał, więc kiwnęła energicznie głową. Jasne! Hmm... Więc tu jest napisane L+S... Spojrzała na Wintera enigmatycznie, jak często to przy nim robiła. Znasz może kogoś kto ma imię zaczynające się na L??? Albo S??? W jej głosie dało się słyszeć bardzo delikatny, amerykański akcent, który wydawał się jeszcze bardziej rozświetlać jej spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Czw Mar 24, 2016 8:22 pm

No w zasadzie to nie wiem co bym zrobił ale na pewno bym cię nie wrzucił do dziury.Dał bym cię na pożarcie do wilków.Zaśmiał się.Nie miał nic złego na myśli.Po prostu zażartował.Każdy ma do tego prawo.Heh.W sumie masz rację.Możliwe że ten ktoś już nie żyję ale znam imię na L.Chyba Luizjana.
Uśmiechnął się .Spojrzał w oczka klaczy i wesoło się uśmiechnął.Myślał ,że klacze się raczej nie bawią w taki rzeczy,a tu taka niespodzianka.
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 2:59 pm

Lily obrzuciła Wintera udawanym, obrażonym spojrzeniem, po czym na jej pysk wpełzł żartoblliwy uśmiech. Hmm... Przynajmniej dowody zbrodni by zniknęły, a wilki miałyby co jeść. Oceniła bez wahania. Poza tym nawet gdyby Winter nie żartował, i tak by się zaśmiała i mu wybaczyła. Przyjaciołom się wybacza. Lily nie wiedziała, kto to Luizjana, ale mogła tylko się domyślać, że Winter ją zna. Hmm... A na S??? Wydęła śmiesznie wargi. Nagle przypływ zmoczył jej pęciny. Woda była dość ciepła, Lily spojrzała na nią tęsknie. Ile by dała, żeby choć chwilę popływać... Spojrzała na jabłkowitego ogiera z ukosa. Może chwilę popływamy? Wiesz, może jak się trochę orzeźwimy, to będzie nam się jaśniej myślało... Powiedziała, zaciekawiona czy Winter przyjmie propozycję. Po chwili ona eleganckim kłusem weszła do wody i zaczęła pływać. Woda była akurat, nie za ciepła ani nie za zimna. Kasztanka położyła się na wodzie, całkowicie ufając, że nie zatonie. Spojrzała w kierunku brzegu, na Wintera i zaśmiała się. Chodź! Woda jest idealna!
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 3:33 pm

Zaśmiał się z udawanego focha Lily i zamyślił się.Na s?Nikogo chyba na S nie znam.Powiedział.
Kiedy Lily zadała pytanie czy mogą popływać Winter spojrzał na nią z politowaniem.
Nie lubił wody,a w zasadzie bał się jej.Uśmiechnął się smutno(XD)i tylko odpowiedział cicho.
Eee....Ja niestety...Nie..nie lubię wody.Powiedział zasmucony.Wykąpał bym się gdybym umiał pływać i gdybym nie bał się wody.Spojrzał na fale.Były one dla ogiera przerażające.
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 3:45 pm

Lily znów wydęła wargi na słowa Wintera. No cóż... Ej, moje imię przecież też jest na L! Lily zaśmiała się z powodu, że o tym zapomniała. Ale ja tego nie napisałam. Chyba bym pamiętała! Zaśmiała się znów. Następne słowa Wintera sprawiły, że pływająca beztrosko Lily machnęła kilka razy kopytami i omal się nie utopiła. Po chwili wyszła na mieliznę i odkaszlnęła słoną wodę. Serio? Boisz się wody? Spojrzała na niego ze zdziwieniem. Jednak ani się nie śmiała, ani nie oceniała go. Każdy miał prawo do jakiejś słabości. Och... W takim razie ja też nie będę pływać. Uśmiechnęła się do niego łagodnie. Jej ciemne rzęsy kilka razy zatrzepotały, strzepując resztę wody, która na nich osiadła gdy Lily mało co się nie utopiła. Hmm... A co do osoby na S... Wydaje mi się że też nikogo takiego nie znam. Lily w myślach prześledziła listę imion poznanych koni. Reta, Wera, Misterioso, Dasmara, Wanilia, Winter, Shredder... Lily nagle olśniona spojrzała na Wintera z szerokim uśmiechem. Shredder! Krzyknęła niemal tak głośno, że przysypiające w pobliżu mewy się obudziły i wszczęły alarm.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 8:18 pm

Nie znam Shreddera.Chyba.Zaznaczył słowo CHYBA.No boję się.Taka moja natura.Powiedział i trochę się zawstydził.Chłopaką raczej nie wypada się czegoś bać.Chociaż nikt nie jest idealny.
Uśmiechnął się tylko i odwrócił się by sprawdzić czy nikt nie idzie.
Nikogo nie było w sumie tak jak zawszę
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 8:28 pm

Lily spojrzała na Wintera dużymi oczami. Ja znam, poznałam całkiem niedawno... Nie wydał mi się miły, ale wiem, że raczej nie ma złego serca. Ani z kamienia. Lily w każdym potrafiła zobaczyć dobro, co nieraz miało zgubne efekty. Lily patrzyła na Wintera z lekkim smutkiem. Było w nim coś, co przypominało jej dom, ciepły azyl w jej byłym stadzie, spojrzenia rodziny i znajomych. Jego zapach znała już dobrze, kojarzył jej się z domowym ogniskiem i miłością... Choć sama nie potrafiła tego wytłumaczyć. Strach nie jest niczym złym. Każdy go w sobie ma, nie zaprzeczysz, że nawet najwięksi twardziele mają swoje lęki. Lily uśmiechnęła się smutno, patrząc na rzucane przez nich cienie. Czasem to jest woda, czasem koszmary z przeszłości, a czasem nawet miłość... Spojrzała w stronę Wintera, ale nie wprost na niego, tylko ponad jego uszami. Lily zauważyła jego spojrzenie i pomyślała, że może znudziło mu się jej towarzystwo i szuka pretekstu, aby pójść. Spojrzała na morze z lekkim smutkiem i zadumą, jej zwykły entuzjazm i żartobliwość gdzieś na razie znikły.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 8:42 pm

Winter wyczół smutek i jakieś inne tym podobne uczucia u Lily.Przymrurzył lekko oczy i spojrzał na Lily.
Podszedł do niej spokojnie i dość wolno po czym ją przytulił.Nie chciał by sobie źle o nim pomyślała ale chciał ją pocieszyć.Czemu jakoś teraz taka jesteś zasmucona?Zapytał i też się zasmucił.
Czy coś się stało złego czy po prostu mam wrażenie ,że coś się stało?Zadał kolejne pytanie.
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 8:50 pm

Lily lekko się zdziwiła, gdy Winter ją przytulił, ale po krótkiej chwili się rozluźniła. Tak krótko się znamy, a on tak dobrze mnie zna... Wspaniały przyjaciel. Lily westchnęła i spojrzała na niego spode łba. Myślę o rodzinie. O mojej matce, tacie, a nawet baaardzo licznym rodzeństwie składającym się jedynie z kilkunastu-kilkudziesięciu braci. Lily spojrzała smutno na morze. Jest coś, o czym nigdy ci nie powiedziałam i oprócz ciebie powiedziałam jeszcze jednej osobie. Lily wzięła głęboki oddech, lecz w jej żołądku zawiązał się supeł, a w gardle pojawiła wielka gula. Jej kolana zadrżały i niemal się pod nią ugięły, w głowie zaczęło się kręcić. Ja... Na moment przygryzła wargę tak mocno, że aż poczuła w pysku metaliczny smak krwi. Ja... No dalejże, wykrztuś to! To twój przyjaciel, zasługuje na prawdę, nawet jeśli się od ciebie odwróci. Ja zabiłam konia. Ogiera. To dlatego uciekłam z mojego poprzedniego stada i jakimś cudem dotarłam tu, na Karsin. Och, Winter, tak bardzo cię przepraszam że nie powiedziałam ci tego wcześniej... Nie chciałam, abyś mnie znienawidził... W jej oczach pojawiły się słone łzy.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 8:57 pm

To że zabiłaś konia nic nie znaczy.To zależy w jakiej byłaś sytuacji i czy zrobiłaś to celowo.
Powiedział zrównoważonym głosem i oddalił się od Lily.
Uśmiechnął się do niej szczerze.Pewnie ty nie chciałaś tego konia wcale zabić prawda?
Zapytał trochę zaniepokojony ale nie było tego po nim widać.
Powrót do góry Go down
Lily
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Pią Mar 25, 2016 9:02 pm

Lily westchnęła niepewna, czy może powiedzieć przyjacielowi jak było naprawdę. Mimo że Winter był spokojny, Lili POCZUŁA, że w jakimś kawałku jest zaniepokojony jej wyznaniem. Och, Winter, to było tak, że on chciał... ekhem... odebrać mi... mmm... czystość. Lily spojrzała na horyzont i wzdrygnęła się. Był bardzo namolny, a dla mnie jego zaloty były zupełnie czymś nowym, zwłaszcza że jeszcze tydzień wcześniej bawiliśmy się w wyścigi... Klacz westchnęła. Mogła wyglądać jak chodzące nieszczęście, ruda grzywa splątana, oczy załzawione, a wyraz twarzy taki, jaki był najstosownieszy do tej sytuacji. Kiedy zorientowałam się, w przypływie furii zaczęłam go kopać i gryźć, zapominając, co uczyniły ze mnie lata na wolności, gdzie musiałam bronić się przed drapieżnikami i byłam klaczą-przewodniczką w moim stadzie... Lily zamilkła, w oczekiwaniu na odpowiedź przyjaciela.
Powrót do góry Go down
Ignis
Szeregowy
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    Nie Kwi 10, 2016 7:06 pm

Ignis przyszła w to piękne miejsce razem ze swoim partnerem, Ogniem. Bardzo się cieszyła, gdy się okazało, że ogier chce z nią być. Ona też chciała z nim być, już w sumie to była miłość od pierwszego wejrzenia, ale nigdy nie była pewna, czy on odwzajemnia jej uczucie.
Aż do teraz.
Ignis czuła się szczęśliwa i zakochana, odnalazła siostrę i znalazła partnera, to nic, że już nigdy nie zobaczy swojej matki, ani ojca, ale teraz miała Ognia oraz Lily i jej rodzinę. Ignis spojrzała na Ognia z miłością i potarła chrapami jego chrapy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zakątek zakochanych    

Powrót do góry Go down
 
Zakątek zakochanych
Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Rody Chorążych
» Cienisty zakątek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: