KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Plaża wśród drzew

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 8:36 pm

To nie tak, że myślał, że klacz jest z Krwawej Zemsty. On się tego obawiał. Miał już spotkanie z jednym typem, a to nie skończyło się szczęśliwie. - Heh, dla mnie to aż rok. - poinformował ją Val. W końcu 12 miesięcy, 365 dni, rok, to w końcu nie jest mała ilość czasu. - Też nie byłem w Stadzie Lodowatych Serc. Chętnie bym to miejsce odwiedził. Pomimo panującego tam chłodu może być fajnie. O ile nikt nie porwie cię przy pierwszej, lepszej okazji jak w SKZ. - Atmosfera się chyba rozluźniała. Valiant mówił coraz to bardziej luźno. Aven nie była negatywną postacią, to było pewne. - No tak... Powiedzmy, że nie dużo podróżuję. Wiesz, samemu łazić po obcych terenach nie jest bezpiecznie. Dużo koni się o tym przekonało. - mówił spokojnie, lecz jakby z zamartwieniem w głosie.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 9:37 pm

Wiesz... są niektóre stada które nie mają w zwyczaju porywania innych koni. No nie wiem... pomyślała na przykład SMS, albo SWT. powiedziała uśmiechając się.
Ja myślę, chociaż taka prawda przerwała i zaśmiała się pod nosem , że to właśnie konie z SKZ najczęściej porywają. Miałam okazję się o tym przekonać... oznajmiła przyglądając mu się.
Masz może jakieś źrebaki lub partnerkę? zapytała ni z tąd ni z owąd. (jakoś tak chyba xD), nie był to dla niej krępujący temat. Oj, żeby sobie tylko nie pomyślał, że jest jej to do czegoś potrzebne. Nie chciała, żeby ogier poczuł się nieswojo...
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 9:48 pm

Ja należę do Zamglonych Szczytów i jakoś nigdy nikogo nie porwałem... No i nie mam zamiaru. Jaki jest w tym sens? - Opowiedział i jakby zapytał się. - Wręcz na pewno to prawda. Członkowie Krwawej Zemsty są zepsuci do szpiku kości. Ja też miałem okazję się o tym przekonać. Kara klacz była bardzo miła. Wypowiadała się tak swobodnie, ze spokojem. Jakby z Valiantem znała się od dawna. A tak naprawdę znali się dosłownie chwilę. - Y.. Nie. Nie mam źrebaków. A partnerka... Teraz nie mam. Wcześniej miałem. Była piękna. Ale ją straciłem... Wybacz, nie powinienem mówić o tym, co było wcześniej. - Po chwili ciszy (jeżeli taka była), ogier zapytał. - Jak się czujesz na Karsin? Jaka była twoja wcześniejsza historia?
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 10:10 pm

Hmm... słyszałam kiedyś o kilku małych porwaniach w SZS, ale nie dowiedziałam się nigdy szczegółów. Może na prawdę u Was też nikt nie robi takich rzeczy, tylko to były jakieś plotki... oznajmiła i na chwilę się zamyśliła. Wyrwał ją głos Valianta.
Przykro mi... powiedziała. Poczuła się jakby to przez nią teraz był smutny. (O ile był...) Nie powinnam o to pytać. i zastrzygła uchem.
Ja... urodziłam się w prestiżowej stadninie jakiejś bogatej kobiety. Nie pamiętam jej za bardzo i przymknęła oczy Była to hodowla fryzów, o ile pamiętam. Mam na czole białą plamkę widzisz? spytała odsłaniając plamkę spod grzywy. Gdy ta Pani to zobaczyła, pozbyła się mnie najszybciej jak to było możliwe. Wziął mnie mężczyzna w średnim wieku... zatrzymała się na chwilę, głośno przełykając ślinę, i spoglądając w kopyta On później umarł. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Staram się zapamiętać te chwile z nim, jako coś co było na prawdę cudowne. On był inny niż Ci wszyscy źli ludzie. Później przybłąkałam się właśnie tutaj opowiedziała z uśmiechem, który ledwo utrzymywał się na jej pysku. Starała się ukryć to, że naprawdę za nim tęskni, i nie wiedziała czy jej do końca wyszło...
A jaka była twoja historia? zapytała przybliżając się do niego by słyszeć każde słowo. Uwielbiała opowiadać. A zwłaszcza gdy robił to ktoś inny.
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 10:58 pm

// KP Valianta, a dokładniej historia, została zmieniona, więc nie dziw się jak historia którą on opowie będzie inna niż czytałaś. Jak coś możesz sobie jeszcze raz przeczytać, teraz prawidłową wersję historii xd

Wiesz, może i ktoś porywał, ale wątpię, że jakoś często. - Oznajmił arab. - Ah, nic się nie stało. Wiesz, nie wiedziałaś więc to nie twoja wina. - Powiedział siwek. Wysłuchał opowieści Aven i wypowiedział się. - Słyszałem, że podobno fryzy z jakąkolwiek odmianą nie będą jakieś tam dobre czy coś. Ale ty, pewnie jesteś dobra, a tamta kobieta była zwykłą idiotką. Wybacz, że tak powiedziałem, ale nie lubię takich ludzi. Rozumiem, że nie chcesz o tym rozmawiać. - Powiedział do klaczy. - Moja historia? Nie jest jakaś ciekawa. Urodziłem się w stadninie koni wyścigowych. Tamci ludzie zachwycali się moją wielkością, podobno jestem jakimś innym gatunkiem araba niż ten, którego zazwyczaj spotykamy. Bla, bla bla. Kilka pierwszych wyścigów wygrałem, ale nie chciałem już więcej, oni stawali się natrętni, chcieli tylko więcej i więcej. Więc postanowiłem przegrać. Przegrałem, ale nie tak jak to zaplanowałem. Mianowicie, niedaleko mety, potknąłem się i upadłem. Dzięki upadkowi znalazłem się na drugim miejscu. Ale były tego straty, moja prawa przednia noga została złamana. Praktycznie całkowicie się zagoiła, ale zawsze warto uważać. Postanowiłem uciec stamtąd. Jak uciekłem ludzie nawet myśleli, że nie żyję. - Arab opowiedział swoją historię klaczy. - Mam nadzieję, że Cię nie zanudziłem.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 11:09 pm

Dzięki powiedziała, i uśmiechnęła się do Valianta. Może nawet i racja. To ta kobieta się nie znała...
Wysłuchała całej historii ogiera z zainteresowaniem. Nie wiedziała, że dwunożni są tacy głupi i pomyśleli, że koń arabski, nie jest arabem... zaśmiała się pod nosem i zastrzygła uchem.
Wow, dużo przeszedłeś odpowiedziała przyglądając mu się. Dobrze zrobiłeś. Niech tamte konie co zostały biegają za sobą... Jak to ma w ogóle sens? Który koń jest szybszy? nie pojmowała tego. Ci ludzie coraz bardziej ją zaskakiwali.
Czemu miałbyś mnie tym zanudzić? spytała, dłubiąc kopytem w piasku. Jego historia była nawet ciekawa. Obydwoje dużo przeszli. To wiedziała.
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 11:17 pm

Czy faktycznie postąpił dobrze, uciekając od tamtej stadniny? Raczej tak, co by było teraz, gdyby jednak tam został? - W sumie, sam tego nie rozumiem. Pierwszy koń wygra, drugi przegra o sekundę i już jest wart miliony mniej? Przecież to nienormalne. - Można powiedzieć, że ogier się zaśmiał. - No wiesz, nie każdy interesuje się historią konia, który uciekł ze stadniny, a na dodatek był koniem wyścigowym. Wiesz, niektóre konie przestałyby słuchać w połowie. - Po chwili zorientował się, co powiedział. - Ale, wiesz oczywiście, że ja Ciebie słuchałem. I mam takie samo zdanie co ty, ludzie są dziwni. - Powiedział arab.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 11:26 pm

To jest według mnie chore. zaśmiała się pod nosem Widać, że w wielu rzeczach się ze sobą zgadzamy powiedziała, i spojrzała na niebo.
Tak? No nie wiem. Twoja historia była na prawdę ciekawa oznajmiła i uśmiechnęła się szczerze. Jej się podobała. To znaczy... była ciekawa.
Hmm... a może byśmy poszli na tereny SLS? zapytała radośnie klacz. Valiant powinien się chyba zgodzić. Też mówił, że ma ochotę się tam wybrać, w niedalekiej przyszłości, która... zapewne niedługo nastąpi...
//sorry, że takie krótkie Embarassed
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 11:40 pm

Tak, zgadzamy się w wielu rzeczach, a chyba w każdych jeżeli dotyczą ludzi. Ale przybyliśmy na Karsin nie po to, żeby rozmawiać o ludziach. - Tak, w sumie to prawda. Pewnie większość koni przybyłych na tą krainę nie chce już widzieć ludzi. To niby po co mieli by o nich teraz rozmawiać? - To cud. Twoja też była ciekawa. Szkoda tylko tego pana... Ale nie mówmy o tym. - Poinformował klacz, po czym słuchał tego, co następnie powiedziała. - Tak, bardzo chętnie. Chciałbym się tam wybrać, pewnie tak samo jak ty. Tylko, gdzie dokładnie? Lepiej w jakieś bezpieczniejsze miejsce, a nie wchodzimy a po chwili już jesteśmy w lochach. - Zaśmiał się ogier.

// To nic, ja często jak nie mam weny piszę jeszcze krótsze, nawet po cztery linijki xD
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Cze 20, 2017 7:32 am

Masz rację. Nie tracimy czasu na rozmowy o nich powiedziała i kiwnęła głową.
Mi się wydaje, że na tamtych terenach jest całkiem bezpiecznie. wyznała i zastrzygła uchem. Na odpowiedź ogiera również cicho się zaśmiała.
To jak? Idziemy? zapytała radośnie
//zaczniesz gdzieś czy ja mam zacząć?
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Cze 20, 2017 9:08 am

Klacz miała takie samo zdanie co arab. Z jednej strony było to oczywiste, przecież kto chce rozmawiać o takich istotach jakimi są ludzie? - Skoro bezpiecznie to jeszcze lepiej. - Arab uśmiechnął się.
- Oczywiście, że idziemy. Może poznam całą krainę. Po SLS możemy się wybrać SSP, skoro nigdy tam nie byłaś. - Odpowiedział. No i ruszyli. Stępem lub kłusem, to już zależy od Aven.

[z/t]

// Możesz ty zacząć, mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci to, że już [z/t] Razz
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Cze 20, 2017 1:06 pm

Bardzo chętnie odpowiedziała szczęśliwa.
Nie mogła doczekać się aż tam dotrą. Słyszała, że jest tam naprawdę piękne...
Uśmiechnęła się do niego i ruszyli wolnym kłusem w stronę SLS.
//Spoko. Czemu miałoby mi przeszkadzać? Wink
z/t
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Nie Lis 05, 2017 11:08 pm

Z głową uniesioną do góry, Night Angel szła sobie po plaży. Nie zdawała sobie z tego sprawy, ale tak naprawdę Słońce nie było jej jedynym punktem odniesienia: bardzo istotna była dla niej też obecność Morza. Tak więc miała dwóch nieodłącznych przyjaciół. Chociaż Słońce, jak już się przyzwyczaiła, regularnie znikało i zostawiało ją samą na wiele godzin. W tych godzinach zawsze spała, żeby tak bardzo nie odczuwać tej samotności. No i oczywiście we śnie mogła sobie Słońce wyobrażać. Bardzo często jej się ono śniło. Jej sny były wszystkie bardzo podobne, a zarazem bardzo dziwne. Nie potrafiła by ich opisać. We snach często słyszała zapachy i czuła dzwięki. Czuła też różne dziwne smaki: czuła smak Słońca, smak mamy, smak swoich sióstr, smak morza... Nie potrafiła by tego opisać.

Teraz jednak był dzień, a więc Słońce świeciło wysoko na niebie i przyjemnie grzało kare ciałko klaczki. Szła sobie wzdłuż Morza, uśmiechając się wciąż do Słońca, gdy nagle poczuła zapach lasu. Niewielkiego lasu, ale jednak lasu.
Zaskoczona potruchtała w kierunku owego zapachu i tak oto kłusem wbiegła na tą plażę. Stanęła, kierując chrapy w stronę drzew. Dziwne. Drzewa i Morze na ogół się chyba nie lubią...
Miejsce to wydało jej się na tyle nietypowe, że postanowiła się tu na chwilę zatrzymać. Właściwie i tak jej wędrówka nie miała celu. Znaczy się, nie błądziła tak całkiem byle jak: podświadomie szukała matki. Nie można powiedzieć że za nią tęskniła, bo to zbyt głębokie pojęcie dla jej młodej główki, ale czuła że mamy nie ma, a mama powinna zawsze być. Szukała jej wzdłuż brzegu Morza, bo przy Morzu ją matka urodziła, więc było oczywiste że mama i Morze są jakoś ze sobą powiązani. Może Morze jest moim tatą? pomyślała. W ogóle nie pamiętała spotkania z Asturiem, kojarzyła tylko że istnieje ktoś taki jak tata, taki mama-samiec.
Tak czy inaczej położyła się na miękkim piasku nieopodal drzew i podniosła głowę do Słońca. Uśmiechnęła się ciepło. I czekała aż jej się znudzi.
Powrót do góry Go down
Yuko
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Lis 06, 2017 6:58 pm

Spokojna jak stojąca woda. Cicha jak sarna, która przekracza granicę między lasem, a łąką, gdy pierwsze promienie słońca nieśmiało wychylają się zza horyzontu. Podstępna, jak jeżozwierz, który szykuje swą kolczastą broń dla każdego, kto odważy się podejść.

W samotności podążała plażą, pozostawiając po sobie jedynie ślady kopyt na chłodnawym piasku. Tęskniła za ciepłym wiatrem, który owiewał jej delikatną bujną grzywę, za promieniami słońca prażące jej chude ciało, za letnią wodą w morzu, która przy galopie opryskiwała jej zgrzaną, spoconą skórę. Znikło lato, nadeszła jesień tak właśnie jest i musi być. Całe życie spędziła w samotności, pozwoliła się wedrzeć smutkowi w swe serce, przez co niemalże nie zauważyła karego źrebaka. Zauważywszy, że persona jednak leży - nie rusza się jej ciało przeszedł dreszcz niepokoju. Gdzie jest jego mama? w końcu wyglądał źrebak wyglądał na młodego, takie pozostawianie potomstwa na pastwę losu nie jest odpowiedzialne. Ruszyła szybszym kłusem podążając w kierunku młodej klaczki. W jednej chwili znalazła się obok niej, jednak wszystko było z nią w porządku. Widok małej karuski zmiękczył jej chłodnawe serce.
- Witaj...-przywitała się, nie wiedząc jak zacząć temat.-Gdzie jest twoja mamusia?
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Lis 07, 2017 7:32 pm

Oddychała głęboko. Jakie to dziwne że oddycham... myślała. I nie mogę tak całkiem przestać oddychać... Bo gdybym przestała, to... nie, nie potrafiłabym przestać oddychać...
Z zamyślenia wyrwał ją nieznany jej zapach. Zapach konia, dla dokładności klaczy. Była morską klaczą, bo jej zapach nie był zbyt odmienny od zapachu mamy. Na myśl o mamie straciła zainteresowanie morską klaczą, bo przypomniało jej się że jest głodna i chętnie by coś zjadła. Na przykład napiła by się mleka.
Wtedy jednak klacz się odezwała. Na jej słowa Angie wstała, uznając że to brak szacunku tak beztrosko leżeć na plaży. Otrzepała się z piasku. - Witaj... - odpowiedziała. Jakie dziwne powitanie! Takie... ponure. I stare. Tak, to powitanie dla starych... stwierdziła. W końcu z kolegami witała się mówiąc "hej", "ceść" albo "cesiostlo". - Nie wiem dzie jeś moja mamusia. - odpowiedziała na pytanie klaczy. - A znaś ją? - zapytała. - Pani... - dodała szybko. - Zna ją pani? - poprawiła czym prędzej, lekko się rumieniąc. Nie umiała rozmawiać z dorosłymi. Po co na kogoś mówić "pani"? Było to dla niej niepojęte.

//Wybacz że taki okropny post, następne hopefully będą lepsze :')
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Lis 07, 2017 7:45 pm

Łubudubududbududuududu
Niebo przecieła olbrzymia błyskawica, grzmot i huk jaki powstał był niewyobrażalnie głośny.
Usłyszałyście jedynie trzask a pobliskie drzewo uderzyło o ziemię.
Suche drewno zaczynało się powoli palić.
Co zrobicie?

Kc, tak musiałam :*
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Lis 07, 2017 9:30 pm

//wybacz Yuko że nie zaczekałam na odpis, ale za bardzo mnie ten post MG kusił :')

Niespodziewanie Słońce wybuchło. Na krótką chwilę biel rozlała się wszędzie dookoła. W tej samej chwili rozległ się też okropny, strasznie głośny trzask, zalewając niebo i Morze i cały świat i mózg małej Angie. Klaczka pisnęła przerażona, lecz jej cienki głosik został kompletnie zagłuszony przez grzmot. Słońce wybuchło, Słońce wybuchło! W jej głowie teraz wszystko pulsowało, było ciemno, po czym w myślach znowu widziała ten straszny blask i znowu ciemno i blask i ciemno i blask... Słońce wybuchło, Słońce wybuchło. I jej serce też wybuchło. Biło jak młot, strasznie szybko, coraz szybciej, wciąż przyspieszało. Słońce wybuchło. cały czas powtarzała w myślach. Zrobiło jej się niedobrze. Jej najlepszy przyjaciel już nie istniał, Słońce wybuchło.
Do jej chrap dotarł nieprzyjemny zapach spalenizny, jednak było to teraz zupełnie nieistotne: przecież Słońce właśnie wybuchło!! W jej głowie nadal powtarzały się na zmianę blask błyskawicy i huk grzmotu, przez co nie mogła na niczym się skupić i nic zrobić. Nie mogła uwierzyć że jej najlepszy przyjaciel właśnie wybuchnął. Tak bardzo jej się zaczęło kręcić w głowie, że nie była już w stanie utrzymać się na nogach i padła na ziemię. Zapach spalenizny był coraz wyraźniejszy, a Angel zaczęła głośno płakać. SŁOŃCE WYBUCHŁO!
Powrót do góry Go down
Yuko
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Czw Lis 09, 2017 9:45 pm

// przepraszam, że dopiero teraz :/

Spojrzała na nią, a pod powiekami miała już łzy, jednak próbowała je ukryć. Było to smutne, że ta śliczna klaczka najwyraźniej nie miała kontaktu z mamą, z tatą. W końcu w takim wieku rodzina jest bardzo potrzebna. W obecnej sytuacji nie wiedziała co powiedzieć, w końcu nie chciała małej klaczki bardziej zdołować, a jednocześnie nie chciała zaczynać od kłamstwa – nawet dla jej dobra.
– Nie... Nie znam– odpowiedziała łamiącym się głosem.

Jednak nie była w stanie nic więcej odpowiedzieć, gdy ku jej zaskoczeniu niebo "przerwał" wielki,
jaskrawy piorun, który uderzył centralnie w drzewo niedaleko ich samych. Spojrzała nerwowo na źrebię, a dostrzegła w jej oczach strach i ból. Podeszła bliżej karuski obejmując ją odruchowo łbem.
– co się stało, kochanie? – zapytała drżącym głosem.

// tak trochę nie wyszło :c
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pią Lis 10, 2017 8:20 pm

Yuko jeszcze nie wiedziała że ukrywanie łez przed Angie było tylko zbędnym wysiłkiem. Ale pewnie jeszcze się dowie. Gdy cisza otulała ich dwie postacie, klaczka nie miała szansy wyczuć jak się czuje gniadoszka albo o czym myśli. Jednak gdy tylko ta się odezwała, zauważyła że jej głos jest chwiejny i trochę się załamywał. Domyśliła się że pewnie albo powiedziała coś czego nie powinna była mówić albo Yuko była po prostu smutna z jakiegoś nieznanego młodej powodu. Tak czy inaczej zrobiło jej się smutno (chociaż i najpierw nie tryskała radością): zawsze było jej przykro gdy ktoś się smucił.
-------------------------------
Yuko objęła Night Angel, jednak ta się nie uspokoiła. Jej drobne ciałko całe się trzęsło i nie mogła powstrzymać łkania. Była przekonana że ten okropny blask, hałas, i zapach spalenizny oznaczały wybuchnięcie Słońca. Czyli jego śmierć. A Angie była zdecydowanie zbyt młoda na przeżycie śmierci najlepszego przyjaciela.
Słowa Yuko dotarły do niej niewyraźne i zlewające się z hukiem który wciąż odbijał się echem w jej karej główce. Nie była nawet pewna czy klacz naprawdę się odezwała, czy tylko jej się wydawało. - B-bo ja... Słońcie... - spróbowała odpowiedzieć, ale przez łzy nie zdołała wydusić z siebie nic więcej. ...wybuchło. dokończyła, niestety tylko w myślach.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    

Powrót do góry Go down
 
Plaża wśród drzew
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Budka na plaży.
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: