KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Plaża wśród drzew

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 12:54 pm

Patrzyłam uważnie na Ładysza. Machnęłam kilka razy gęstym ogonem. Libre zaczęła się wiercić tak, że omal nie spadła. Spojrzałam na nią karcąco. Nagle... zauważyłam, że moja orlica jest już... prawie dorosła. Wiedziałam, że czas tu płynie nieco inaczej, ale że aż tak? Libre znów zachwiała się, zaczęła spadać, gdy nagle rozłożyła skrzydła, wzleciała w górę i usiadła na gałęzi. Uśmiechnęłam się do niej lekko i zauważyłam, że Ładysz jest bliżej. Moje serce zabiło jak skrzydła kolibra. Odchyliłam głowę do tyłu, ganaszując.
Co ty... Co ty robisz? Spytałam niespokojnie. Widząc jego uśmiech poczułam motyle w brzuchu.
Nie myśl o tym!
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 1:13 pm

Spojrzał na orlice. Była taka mała, a teraz u mnie latać. Zaraz się przekonasz. powiedział z uśmiechem. Przycisinął wargi do jej warg. Kiedy już się odsunął spojrzał w jej piękne oczy. Przez chwilę tak patrzył, ale po chwili spojrzał na małą orlice. Dobra już nie taka małą. Uśmiechnął się do Princessy.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 1:44 pm

Szok. Poczułam szok i huczenie w głowie. Nagle Ładysz mnie pocałował. Przez chwilę miałam oczy otwarte i miałam zamiar się odsunąć i dać mu w pysk, ale... ale zamiast tego zamknęłam oczy i dałam się ponieść uczuciom. Rozpłynęłam się. Koniec. Przepadłam na amen. Ładysz mnie rozbroił, a ja... wcale nie próbowałam walczyć. Jedna moja strona krzyczała panicznie i mówiła, że on także mnie zostawi, a druga nie chciała już nigdy go zostawiać. Kiedy się odsunął, odwzajemniłam jego spojrzenie. Tyle, że w moich oczach były strach i niepewność. Ale jedno mogłam mu dać. Właśnie miałam ruję. Po chwili go przytuliłam i zaczęłam masować jego szyję. Miałam nadzieję, że ogier nic ne będzie więcej mówił. Po chwili podeszłam do jego boku i zaczęłam go tam masować, unosząc wysoko ogon, dając w ten sposób jasne przesłanie.
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 5:15 pm

Ładysz uśmiechnął się do Princessy. Nagle poczuł mocny zapach rui. Spojrzał w jej oczy. Podszedł jeszcze do niej bliżej. Lekko skubnął jej szyję. Zaczął masować chrapami łopatkę klaczy. Powoli przesuwał chrapami w stronę zadu. Przez chwilę wodził chrapami po jej grzbiecie. Zawrócił w stronę jej szyji. Zaczął robić powolne kręgi na jej szyji. Kątem oka spojrzał na orlicę. Po chwili znowu wrócił do pieszczot. Nie sądziłem, że tak szybko się zakocham.... pomyślał nadal wodząc chrapami po jej szyji.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 7:17 pm

Serce waliło mi jak młotem. Czułam żar, gdy Ładysz wodził chrapami po moim smukłym ciele. Nie wiedziałam na samym początku, gdy go poznałam, jakim cudem samo jego spojrzenie działało na mnie jak porażenie prądem, lecz dopiero teraz się przekonałam, co to znaczy prawdziwy wstrząs. Mój wewnętrzny głos pytał mnie szyderczym tonem, skąd mam pewność, że ten tutaj nie zabawi się moim kosztem, ale ja... jakoś to wiedziałam. Wiedziałam, że mnie już nie opuści. I sama nie wiem do końca, czy przerażało mnie bardziej to, czy świadomość, że znamy się zaledwie od niedawna. Ale to sprawiało również, że jeszcze bardziej mnie do niego przyciągało. Gdy Ładysz mnie głaskał, czułam instynktowne drżenie na całym ciele, lecz było to przyjemne. Zaczęłam gładzić szyję Ładysza miękkimi jak aksamit chrapami. Moje serce zmiękło. Nie wiedziałam jak i kiedy to się stało. Może gdy Ładysz mnie pocałował? A może wcześniej...? Podniosłam wyżej ogon.
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 9:13 pm

Ładysz spojrzał w oczy klaczy. Zpach rui był mocny. Spojrzał jeszcze raz na klacz. Wzrokiem zapytał czy może. Jeszcze chwilę stał, ale po chwili znowu wrócił do pieszczot. Ładysz powoli kierował się w stronę zadu klaczy. Powoli, nadal masując klacz. Stanął za nią. Obejrzał się, żeby zobaczyć czy nikt nie zamierza I'm przeszkodzić. Zaczął wycierać pysk o jej zad.Po chwili naskoczył na klacz i zaczął ją pokrywać. Ruszał się szybko. Wszytsko w porządku? zapytał dla pewności. I trochę zwolnił.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 10:22 pm

Czułam, że Ładysz się powstrzymuje jak tylko może, być może dając mi czas na zastanowienie i ewentualny odwrót. Ale czy ja jeszcze miałam wyjście? No cóż, chyba nie bardzo. Moje własne serce mnie złapało w pułapkę. Śmieszne, bo jeszcze niedawno sądziłam, że go nie mam. Widać nie doceniłam go. Byłam gotowa do skonsumowania nowego etapu znajomości, w który wchodziłam właśnie z Ładyszem. Czułam głupie szczęście z powodu tego, że teraz Ładysz mnie dotyka, jest przy mnie. Kątem oka spostrzegłam, że Libre wzbija się w powietrze i młuci skrzydłami powietrze, by po chwili zniknąć jako biała plamka na niebie. Zamrugałam. Poczułam promienie zachodzącego słońca, które niczym ciepłe jęzory lizały moje ciało. Po jakimś czasie Ładysz nieśmiało przeniósł masaż na mój zad. Przesunęłam na bok ogon. Ładysz znów powędrował do mojej szyi a następnie zadu. Stanął za mną, by chwili naskoczyć na mnie z gracją i wylądować na moim grzbiecie. Zauważyłam, że ogier pewnie instynktownie przenosi ciężar ciała na tylne nogi, po czym lekko we mnie wszedł, znacząco zmieniając moją budowę wewnętrzną, gdyż to był mój pierwszy raz. Od razu zaczął przyśpieszać. Uśmiechnęłam się i poczułam drżenie na całym ciele. To było całkiem przyjemne, choć z początku trochę bolesne. Nieśmiało cofnęłam się do tyłu, jeśli Ładysz robił już to wcześniej, z doświadczenia mógł zobaczyć, że jeszcze nie jestem pewna co robić, lecz jeśli to również był jego pierwszy raz, mógł się tego domyślić i tak, przez to, że przebił moje dziewictwo. Poczułam, że to naprawdę bardzo przyjemne, więc cofnęłam się jeszcze i zaczęłam masować jego podbrzusze zadem.
Tak, jest wspaniale. Odparłam drżącym z emocji głosem. Gdy ten zwolnił, odsunęłam się znów do tyłu, sugerując, by zwiększył tempo. Nie miałam nic przeciwko temu.
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 10:44 pm

Ładysz poczuł, że Princessa robi to pierwszy raz. Uśmiechnął się na myśl o tym, że był tym pierwszym. Klacz zaczęła się cofać i to dało mu pewności, że jej się podoba. Zaczął szybciej się ruszać. Już wyobrażał sobie jaki będzie słodki ich źrebak. Ciekawe czy będzie to chłopiec czy dziewczynka? zapytał się w myślach. Zaczął się ruszać jeszcze szybciej. Wiedział jak robić to, żeby nie zadawać bólu klaczy (przynjamiej tak myślał). Żeby zrobić klaczy jeszcze większą przyjemność, zaczął maskować jej grzbiet (Chyba to możliwe xD). Ładysz nie tracił tępa. Czuł, że wysłał już jej życio dajny płyn, ale chciał się jeszcze upewnić i nie przestwał. Wiedział, że w ten sposób zrobi jeszcze więcej przyjemności sobie i Princessie, która i tak była już zadowolona.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Sie 22, 2016 11:05 pm

Jęknęłam cicho, gdy ten jeszcze przyspieszył, ale znów się cofnęłam, niemal z desperacją chcąc znaleźć się bliżej niego. Czułam, że zaciska mocno przednie nogi na moich szczupłych bokach i masuje mnie. Nie ukrywałam, że sprawiło mi to dużą przyjemność. Z zadowoloną miną odwróciłam do niego głowę i pomasowałam niemal z czułością jego pysk. Popatrzyłam jeszcze w jego oczy, po czym rozstawiłam szerzej nogi, dając mu lepsze pole do popisu. Ogier wykonywał bardzo szybkie i głębokie ruchy, docierając do mojego końca i masując go. Zarżałam z zadowoleniem. Nagle poczułam, że nieruchomieje na moim grzbiecie i wlewa we mnie dużą falę swoich genów. Lecz on nie tracił werwy i podjął się tego znów, od nowa. Czułam, jak pulsuje we mnie. Z uśmiechem zaczęłam masować jego podbrzusze szybciej, intensywniej. Mój pierwszy raz był naprawdę wyjątkowy. Zaczęłam robić zadem okrężne ruchy, coś nowego.
EDIT: Wypiłam eliksir mnogości. A nóż coś z tego będzie.
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Sie 23, 2016 10:26 am

Ładysz uśmiechnął się do klaczy. Także pomasował jej pysk. Po chiwli zsunął się z klaczy. Był nieco zmęczony. Uśmiechnął się do klaczy. Był szczęśliwy, że będą mieli źrebaka. Pomasował szyję klaczy chrapami. Zataczał powoli kręgi. Po chwili rozjerzał się. W końcu nie był na swoich terenach. Nie wiedział czego się spodziewać. Nie było nikogo. Nawet żywej duszy. Uśmiechnął się do klaczy.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Wto Sie 23, 2016 10:38 am

Po chwili poczułam, że Ładysz znów nieruchomieje, posyła kolejne geny i zsuwa się ze mnie. Uśmiechnęłam się do niego lekko. Poczułam, że masuje mi szyję, a więc i ja zaczęłam go masować, wodząc pyskiem po jego łopatce. Po chwili poczułam lekkie kopnięcie. Spojrzałam na Ładysza dużymi, fiołkowymi oczami. Potem następne, z drugiej strony. Nagle na mój spocony grzbiet opadła Libre. Spojrzałam na nią z lekkim uśmiechem. Zobaczyłam, że ma zakrwawiony dziób. Pewnie coś upolowała i już zjadła. Odwzajemniłam uśmiech Ładysza.
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Czw Sie 25, 2016 10:50 am

Ładysz uśmiechnął się widząc kopnięcie. Spojrzał na orilce. Czemu wszyscy mają jakieś zwierzęta?! Ja też muszę jakiegoś przekupić.. pomyślał. Spojrzał na wode. Zapatrzył się. Po chiwli potrząsnął łbem. Był szczęśliwy, że będzie tatą. Już wiedzę te źrebaka.... Zaraz... Zaraz... Przecież były dwa kopniecia?! Czy.. to... Bliźniaki? Czy jeden źrebak, który w przyszłości będzie bokserem? Tego dowiem się później.... pomyślał. Uśmiechnął się do klaczy.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Sob Sie 27, 2016 9:21 pm

Nie byłam pewna, czy będę miała bliźniaki, ale szczerze mówiąc, to nawet nie wiedziałam, czy tego chcę. Teraz właśnie zaczęłam się zastanawiać "a co jeśli...?". Moja ulubiona zabawa. Gdybanie było moją domeną, tak samo jak trupia czacha i dwa skrzyżowane piszczele. Zawsze na myśl o tym, że jak ktoś mnie widzi robi minę jakby zobaczył conajmniej okręt piratów, uśmiechałam się złośliwie pod nosem, lecz teraz bynajmniej nie było mi do śmiechu. Nagle się speszyłam.
Nie powinnam była. Przepraszam. Powiedziałam, kręcąc głową. To nie powinno się było zdarzyć. Myślałam... Nawet nie wiem, czy nie masz jakiejś rodziny. Powiedziałam smutno i zwiesiłam głowę. Co jest, czemu nagle stałam się taka... taka?!
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Czw Wrz 01, 2016 2:12 pm

Ogier spojrzał na klacz. To też moja wina... Powiedział ze smutkiem w głosie. Nie mam rodziny....Ale bardzo bym chciał ja mieć Powiedział z lekkim uśmiechem. Dobra. Fajnie będzie mieć rodzinę.... pomyślał. Tak nagle, nie wiadomo skąd przypomniała mu się klacz z dzieciństwa. Princessa trochę ja przypomina... pomyślał. Spojrzał na klacz. Przypomniał sobie, że po kilku dniach znajomości z tą klaczką, właściciel zaczął się nad nim znęcać. Posmutniał. Spojrzał w jej oczy. Przypomniał sobie oczy tamtej klaczy. To ona!... pomyślał.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Czw Wrz 01, 2016 7:25 pm

Spojrzałam na Ładysza ze zdziwieniem, gdy powiedział, że to jego wina. Dobra, nie będę się wykłócać, skoro on mówi że też jest winny, to nie ma sprawy, mi to pasi. Na jego następne słowa zarumieniła się, choć spod warstwy jabłkowitej sierści nie było tego widać. Teraz właśnie cieszyłam się, że nie jestem albinoską, bo cieniutka, niemal przezroczysta sierść za bardzo by mnie zdradzała. A w tych czasach rzeczy tj. sierść i grzywa znacznie ułatwiają życie, choć w lecie nie zawsze są takie dobre. Ale wracając do tematu: kiedy Ładysz powiedział, że chciałby mieć rodzinę, od razu pomyślałam "Ma na myśli mnie". Choć ostatnimi czasy myślałam znacznie rzadziej o sobie, teraz pozwoliłam sobie na to. Nie wiedziałam, ile to potrwa. Na pewno nie na zawsze. Nie pozwolę, aby ktoś mnie skrzywdził. Znów. Nagle zauważyłam u Ładysza coś jakby... Błysk rozpoznania? Odrzuciłam grzywkę z oczu. Niespodziewanie przytuliłam go.
Kocham Cię! Krzyczało moje serce, choć nie chciało mi to przejść przez gardło. A ile to by ułatwiło? A może... Ładysz sam się domyśli, co mówi moje serce, tak jak ten ogierek z dzieciństwa to umiał?
Powrót do góry Go down
Ładysz
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Nie Wrz 18, 2016 11:40 am

Ładysz spojrzał na klacz. Ta nagle go przytuliła. Zdziwił się, ale po chwili odwzajemnił uścisk. Widział o co jej chodzi. Spojrzał w jej oczy. Jego wzrok mówił Ja ciebie też. Rozejrzał się. Nie było nikogo. Uśmiechnął się do niej. Nagle poczuł poczucie winy. Przypomniało mu się to jak jego właściciele go zamknęli i nie mógł spotkać się z klaczą z dzieciństwa. Posmutniał. Czuł się winny, że ją zostawił bez słowa. Po chwili smutek zniknął. Już wiedział, że to nie jego wina. Ludzie znęcali się nad nimi. Spojrzał jeszcze raz w jej oczy.  Po chwili odwrócił wzrok.
Powrót do góry Go down
James
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Nie Paź 16, 2016 3:31 pm

//Nie ma was?
James biegał sobie kłusem tu i tam, aż dotarł na plażę. Zdziwiło go to, ponieważ rosły tam drzewa. Był kiedyś na plaży i nie było tam drzew. Nawet jedno rosło w morzu. To normalne?! James podbiegł do brzegu. Tam zatrzymał się, cofnął kilka kroków i i wskoczył do morza. Zaczął się pluskać i skakać. Na chwilę zanurkował, ale słona woda wlała mu się do wody, więc zaraz się wynurzył i pomyślał: Fe! Moze jest ohyda! I wyszedł na brzeg. Tam położył się pod drzewem i położył głowę na nóżkach. Mogło się wydawać, że śpi, ale nie spał.
Powrót do góry Go down
Glaceon
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Nie Paź 16, 2016 4:41 pm

Ceon przyszła tu toltem coraz lepiej jej to wychodziło. W pewnym momencie zobaczyła ogiera który leżał pod drzewem. Dziwne drzewa na plaży? Spytała siebie w myślach po czym spojrzała na malutką wilczyce która spała na jej grzbiecie. Podrzuciła swoją grzywką, a potem zaczęła się rozglądać. Jednak za chwilę wzrok wrócił do ogiera. Westchnęła ciężko po czym usiadła na ziemi pełna ciekawości nie wiadomo czemu.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 7:24 pm

// przypuszczam, że nikogo nie ma Smile
Aven przyszła tu wolnym kłusem. Rozejrzała się i zamyśliła...
Nie... to nie jest ta plaża na której byłam ostatnio. zastanowiła się i zastrzygła uchem.
No ale piach to piach. Było morze? Było. Było słońce? Tak. Tylko tych drzew troszkę za dużo, lecz jej to nie przeszkadzało. W sumie... one nawet nadawały urokowi temu miejscu.
Podeszła bliżej wody. Było jeszcze popołudnie. Słońce było jeszcze wysoko na niebie, a ciepły wietrzyk miło ocieplał ciało Aven. Po prostu było cudownie...
Usiadła i oglądała niekończące się morze. Wyglądało tak magicznie...
Przymknęła oczy, ciesząc się wspaniałą pogodą...
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 7:32 pm

Ogier galopował podczas tego, gdy wchodził na plażę. Wiał wietrzyk a dość masywne drzewa otaczały teren, usypany złocistym piaskiem. Arab zwolnił do kłusa i rozglądał się po plaży. Morska woda, drzewa, złoty piasek, drzewa, koń, woda. Zaraz... Koń. Siwek jeszcze bardziej zwolnił, tym samym chodząc stępem. Powoli zbliżał się do karego konia siedzącego na piasku. Przyglądał mu się. Był to fryz. Val wywnioskował to po wyglądzie. Ale nie, to raczej nie był ogier. Bliżej było temu koniu do klaczy. Valiant szedł powolnym stępem. Był dość blisko klaczy, ale się zatrzymał.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 7:51 pm

Usłyszała ciche kroki po piasku. Na początku się nimi nie przejęła, lecz po chwili, wolno otworzyła oczy, odwróciła się i ujrzała siwego araba. Jego chrapy, ogon przy nasadzie i grzywa były czarno-szare. Wyglądał całkiem ładnie. Uśmiechnęła się i wstała. Podeszła do niego i przedstawiła się
Cześć, jak Cię zwą? Ja jestem Aven. powiedziała machając ogonem by odstraszyć muchy.
Gdy odpowiedział zadała mu kolejne pytanie...
A z jakiego jesteś stada? spytała posyłając życzliwy uśmiech. Wyglądał na przyjaznego, i bardzo miłego. Nie miała powodu się go bać. Sprawiał bardzo dobre pierwsze wrażenie.
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 7:58 pm

Ogier stanął niedaleko obok klaczy, ta musiała usłyszeć jego kroki ponieważ, wstała i podeszła do niego. - Miło mi. Ja jestem Valiant. - przywitał się arab. Klacz nie wyglądała jakby miało się jej bać. Tak samo, nie stwierdzał, że jest ze Stada Krwawej Zemsty. - Jestem ze Stada Zamglonych Szczytów, a ty? - oznajmił klaczy, jednocześnie pytając się o jej stado. Oczekując na odpowiedź, zaczął leciutko kopać kopytem w piasku.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 8:08 pm

Uśmiechnęła się do niego i odpowiedziała
Ja jestem ze Stada Magicznego Szeptu i zastrzygła uchem. Po chwili usiadła i zapytała
Od kiedy jesteś na Karsin? spoglądając na niego. Ja od bardzo dawna... wyznała Już nawet nie pamiętam początków na tej wyspie oznajmiła śmiejąc się do siebie, i kręcąc głową.
A co tutaj robisz? spytała. Jejku jak ja gadam... powinnam się chyba trochę uspokoić ostrzegła siebie w myślach.
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 8:19 pm

Słysząc odpowiedź klaczy, ogier oznajmił. - Tak coś przeczuwałem, że nie ze Stada Krwawej Zemsty. Jesteś zbyt miła na nich. - powiedział ogier. Tak to jest z początkami rozmowy, nie wie się co gadać. Val pierw wysłuchał do końca klaczy, nie odpowiedział od razu po zadaniu pytania. To by było nie grzeczne. - Naprawdę? Tak dawno, że nie pamiętasz początków? - trochę się zdziwił, ale po chwili dodał. - W sumie ja też zbytnio nie pamiętam. Jestem tu od dość dawna, ale nie rozmawiałem z zbyt wieloma końmi. - arab również się zaśmiał. - Wiesz, poznaję wyspę. Pomimo czasu spędzonego na Karsin, nie odwiedziłem wszystkich krain. A by się przydało. A ty, odwiedziłaś już wszystkie miejsca?
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    Pon Cze 19, 2017 8:27 pm

Ona? Z Krwawej Zemsty? Klacz trochę się zdziwiła, że Valiant mógł tak pomyśleć, lecz to było ich pierwsze spotkanie. Mógł uważać co chce.
No, trochę już czasu minęło. Prawie rok. Tylko rok. zamyśliła się na chwilę. To tak jak ja. odparła entuzjastycznie Nie wiem... rozmawiałam może z dziesiątką... maksymalnie dwudziestką koni. powiedziała i zaśmiała się pod nosem. Czuła, że atmosfera powoli się rozluźnia... Było bardzo miło.
Byłam w pięciu z siedmiu krain tutaj. Nie odwiedzałam jeszcze... hmm. Na pewno SZS i SLS. oznajmiła. Tak szczerze to klacz chyba bardzo chętnie zwiedziłaby te miejsca. Może kiedyś... w niedalekiej przyszłości...
A ty? Tak długo tu jesteś i nie zwiedziłeś większości terenów? zapytała nieco zaskoczona.


Ostatnio zmieniony przez Aven dnia Wto Cze 20, 2017 3:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plaża wśród drzew    

Powrót do góry Go down
 
Plaża wśród drzew
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Budka na plaży.
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: