KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biały piasek

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Maj 21, 2016 9:37 am

Jack patrzył na swoje kopyta, rumieniąc się. Na szczęście Wanilia nie nakrzyczała na niego, tylko podziękowała, za komplement. Spojrzał na nią nieśmiało, gdy powiedziała, że częściej powinien mówić to, co myśli. Szastnął swoje nogi prostym ogonem i popatrzył na Wanilię z uwielbieniem sympatią swymi szarymi jak lód, spokojnymi oczami. Mówić co myślę? To może być nieco trudniejsze, niż przypuszczasz. Powiedział tonem, w którym kryło się coś jakby... żal?
Opowiem ci pewną historię. Postanowił ciemnogniady ogier. Pewnego, zwyczajnego dnia, na farmie urodził się cichy, nieśmiały ogier. Miał brata bliźniaka, który był jak z alternatywnego świata. Zawsze był w towarzystwie innych źrebaków, śmiał się i... był strasznie złośliwy. Od zawsze razem ze starszymi źrebakami terroryzował słabszych oraz mniejsze zwierzęta w gospodarstwie. Drugi, cichy ogierek zawsze patrzył na to z boku, lecz pewnego dnia to się zmieniło.
Kiedy miał 2 lata, na farmę przywieziono nową klacz, była maści cremello i nazywała się Minnow. Nigdy nie wstydziła się swego imienia, mimo że inne konie z niej szydziły z tego powodu. Od razu podeszła do cichego ogierka i nawet nie zrażał jej jego charakter. Wkrótce się zaprzyjaźnili, to znaczy ona chodziła wszędzie za ogierem, a jej nie odganiał i nawet od czasu do czasu prowadzili miłe rozmowy. Pewnego dnia bliźniak Cichego, Spark, zobaczył jak bardzo jego brat przywiązał się do Minnow. Cichy i jego przyjaciółka mieli wtedy powyżej 3 lat. Spark próbował na różne sposoby uwieść Min, ale ona nie była zainteresowana i poszła do Cichego. Tego samego dnia pocałowała ogiera i powiedziała, że chce z nim spędzić resztę życia. Ich związek rozwijał się, a przy następnej rui Minnow zdecydowali się na źrebaka. Po jakimś czasie, kiedy brzuch klaczy był już całkiem spory, Spark zauważył to i zapałała w nim zazdrość, mimo że sam miał już spory haremik. Razem ze swoim 'gangiem' złapali Minnow, gdy nie było przy niej Cichego, bo był wtedy na zawodach i trzymali kiedy Spark ją pokrywał, a trwało to bardzo długo. Spark bardzo mocno ściskał jej boki, a kiedy odeszli wszyscy po paru godzinach, zostawiając ją na pastwę losu, ona poroniła. I umarła. Kiedy Cichy się o tym dowiedział, poczuł rozpacz. Po kolei zabił wszystkich z gangu z osobna, swego brata zostawiając na koniec, gdy już wiedział co się stanie. Bardzo długo go ranił, a kiedy umarł, on nadal mścił się za swoją partnerkę, masakrując jego ciało. Potem opuścił farmę, przeskakując płot jednym, długim susem i popędził przed siebie w rozpaczy. Po dwóch miesiącach miał już cztery lata, przez ten czas do nikogo się nie odzywał. Słuch o nim zaginął.
Powiedział Jack, mając nadzieję, że Wanilia zrozumie i raczej się nie przestraszy. Choć teraz był na 60% pewny, że tak właśnie zrobi. On na jej miejscu by tak zrobił i na jej miejscu już nigdy nie chciałby spotkać więcej tego typa. A jeśli chodzi o mówienie tego co myślę, to jest jeszcze jedna rzecz... Dodał, o ile Wanilia jeszcze nie uciekła.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Maj 21, 2016 12:39 pm

Wanilia parzyła na na ogiera, a potem wysłuchała go ze zrozumieniem. Ja też opowiem ci pewną historię. Klaczka urodziła się w stajni w małej, Polskiej miejscowości. Matka była zwykłym koniem pod siodło, a ojciec pokrywał w tej właśnie stajni klacze. Klacz bardzo wcześnie straciła obojga rodziców: mama zmarła przy porodzie, a ojciec "złapał kontuzję" i nie mógł pokrywać klaczy, więc został oddany do ubojni. Miała też brata, który został sprzedany zaraz po narodzinach. Matką zastępczą dla młodej klaczki została klacz rasy mustang o imieniu Renata - przechwycona przez handlarzy końmi, która również miała córkę, z którą przybrana córka się nie zaprzyjaźniła. Renia pokochała sierotkę jak własną córkę. Renata uczyła obie córki, aby nigdy do końca nie ufały ludziom, gdyż ci traktują konie jak zwykłe automaty. Przybrana słuchała matki uważnie, ale jej siostra, gdy miała pół roku wyrzekła się rodziny. Klacz dorastała w spokoju, ale już wcześnie wyrażała swoją dzikość: nie pozwalała się odprowadzać do stajni, wiele razy próbowała uciekać do lasu, raz zadziała się na kawał drutu, stąd znamię. Ciągle podburzała inne konie, by razem z nią uciekły i były wolne, niezależne, te zaś tylko ją wyśmiewały. W wieku roku i sześciu miesięcy zakochał się w niej pewien koń andaluzyjski, ale nic z tego nie wyszło. Po jakimś czasie klacz razem z matką postanowiły uciec. Pewnego dnia, kiedy pastuch elektryczny był zepsuty, przeskoczyły przez ogrodzenie (przy okazji trochę je dewastując) i wbiegły do pobliskiego lasu. Tam zaś zaczęła je gonić wataha wilków. Klacz mustang zahaczyła nogą o korzeń i przewróciła się. Na oczach córki wilki rozszarpały jej przybraną mamusię. Gdy klacz otrząsnęła się (po jakichś trzech sekundach) pogalopowała przez las i wbiegła do ciemnej jaskini. Padnięta ze zmęczenia położyła się i zasnęła. Obudziły ją promienie słońca na plaży wyspy Karsin... - zaczęła opowiadać i łza zakręciła się w oku. Jaka to rzecz? - zapytała klacz karcąc się w duchu.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Maj 21, 2016 12:59 pm

Jack posłuchał historii Wanilii. Była smutna a ogier poczuł złość, że to akurat ją to spotkało. Hej, ale teraz już będzie wszystko dobrze. Powiedział, niepewnie i delikatnie, jakby była najcenniejszym skarbem świata starł jej łzę. Wiesz, może i to nie jest dobry moment na takie słowa, ale... Naprawdę bardzo mi na tobie zależy i myślę... że... Westchnął. Zakochałem się w Tobie, Waniu. Przyznał nieśmiało i tym razem spojrzał głęboko w jej oczy, szukając jakichkolwiek oznak odrazy bądź zażenowania.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Maj 22, 2016 8:29 pm

Wanilia szukała jakiegoś odczucia w oczach Jack 'a i chyba dojrzała złość. Czemu on się złości? - myślała klacz. Wierzyła, że teraz będzie dobrze. Kiedy ogier otarł jej łzę, lekko się uśmiechnęła. Wania wysłuchała słów ogiera i czuła, jak jej serce zaczyna walić. Czy Jack to usłyszał? Chyba raczej nie, da się w ogóle usłyszeć bicie cudzego serducha? Jack... Ja... Ja... Ja też się w tobie chyba zakochałam. - rzekła i się uśmiechnęła. Spojrzała mu prosto w oczy, musiała więc zadrzeć głowę, między nimi było jakieś niecałe 20 cm wzrostu różnicy. Czekała.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pon Maj 23, 2016 5:45 pm

Jack spojrzał na Wanilię. Nie odpowiedział jej, tylko zapatrzył się w jej cudne oczy. Po chwili je przymknął i delikatnie pocałował, obejmując ją delikatnie, jakby lada chwila miała pęknąć na wzór porcelanowej laleczki. Po chwili odsunął się i na powrót spojrzał jej w jej piękne jak dwie gwiazdy, rozmarzone oczy, w których odcieniu najchętniej by utonął.
Czy zostaniesz moją partnerką? Zapytał cichutko, jakby bał się odmowy. Patrzył na Wanię jak nigdy nie patrzył na nikogo... Nawet na Minnow. Uczucie, które było pomiędzy nim a tamtą klaczą było cienkie i nieco wymuszone z jego strony. Teraz było tak, jakby odczuwał uczucia całego wszechświata, i tylko ta Jedyna, Wanilia, miała do niego klucz. Klucz do jego serca, receptę na nowe, szczęśliwe, pełne miłości życie. Czuł się naprawdę szczęśliwy. Już był pewny, że chce zostać z Wanią na zawsze. Tylko... Czy ona chce zostać na zawsze z nim? I tego Jack się bał. Spojrzał na klacz z mieszaniną lęku i mocnej, świeżo narodzonej miłości. Czekał na jej reakcję.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Wto Maj 24, 2016 3:42 pm

Wanilia spojrzała jeszcze głębiej w oczy Jack 'a. Wania odwzajemniła pocałunek ogiera, który objął ją i pocałował. Jack... - powiedziała niepewnie klacz. Nie wiedziała, czy ten ogier tylko pozornie nie zgrywa takiego cichutkiego i nieśmiałego. Czy nie zdradzi jej, nie zrani lub nie zostawi. Jednak po chwili w głowie klaczy zajaśniało światełko. Tak. - skończyła. Ciekawe, ja zareaguje Jack...
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sro Maj 25, 2016 3:07 pm

Jack patrzył Wanilii w oczy, przerażony, że będzie na niego krzyczeć i zostawi go ze złamanym sercem. Ogier widział w oczach ukochanej niepewność. Widział w nich strach, oraz ból, mówiące, że wiele przeszła. W jego uszach jego imię wypowiedziane przez Wanilię były najsłodszą muzyką świata. A kiedy powiedziała "Tak", w jego głowie rozbrzmiał chór aniołów. Jack uśmiechnął się uśmiechem pełnym miłości i uniósł klacz, po czym zakręcił nią w powietrzu, a następnie delikatnie postawił i znów pocałował ją, ostrożnie, niepewnie i słodko. Był teraz najszczęśliwszą istotą na tej ziemi i wiedział że nigdy nie zrani, ani tym bardziej nie zostawi jego słodkiej lubej. Kochał ją mocno i do szaleństwa, mimo że poznał ją tak niedawno... Wiedział, że nigdy nie opuści jej, no chyba że ona będzie chciała go zostawić, to wtedy... Będzie na nią patrzył z bezpiecznej odległości, chcąc zawsze być przy niej i nią chronić. Spojrzał swoimi szarymi oczami w jej cudowne oczęta, po czym wyznał:
Kocham cię, zawsze będę cię kochał. Nigdy cię nie zranię, ani nie zostawię. Przysięgam ci wierność, każdy twój wróg będzie moim przeciwnikiem, a każdy przyjaciel moim przyjacielem. Rzekł pełnym emocji, uroczystym tonem.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sro Maj 25, 2016 6:11 pm

Wanilia delikatnie się uśmiechnęła. Jack również się uśmiechnął i zakręcił nią. Wanilia się zaśmiała. Była ogromnie szczęśliwa, choć Jack 'a znała od niedługiego czasu. Pocałowała ogiera i opuściła lekko głowę. Ja też cię kocham. I będę. I nie przestanę. - rzekła klacz równie poważnym tonem i przytuliła swojego partnera. Swojego UKOCHANEGO.
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Maj 28, 2016 10:55 am

Jack odwzajemnił kolejny pocałunek Wanilii i uśmiechnął się na jej słowa. Postanowił, że przed tą klaczą całkowicie otworzy serce. Odwzajemnił jej przytulenie, tuląc ją delikatnie, lecz stanowczo. Jego serce biło w rytmie jej serca, mówić w kółko "Kocham Cię. Kocham cię." Nie chciał nigdy, ale to przenigdy jej opuścić. Po chwili zbliżył głowę do jej ucha i powiedział: Czy jest coś, co powinienem o tobie wiedzieć jeszcze? Zapytał, mając na myśli czy klacz ma jeszcze jakąś rodzinę na Karsin.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Maj 28, 2016 8:27 pm

Wanilia odpłynęła myślami. Postanowiła być całkowicie i zawsze szczera i uczciwa wobec Jack 'a. Serce klaczy biło chyba w identycznym rytmie, jak serce ogiera. Kiedy Jack szepnął jej do ucha, Wania struchlała. Co gniadosz zrobi, kiedy dowie się o Wincie? I o okolicznościach poczęcia Szafira? Ale postanowiła, że będzie szczera wobec niego, więc wzięła głęboki oddech i powiedziała cicho: Ja... Wiesz, ja... miałam... partnera. Następnie opuściła łeb. Ale to już przeszłość. - dodała Wanilia szybko. Bella to źrebaczek mój i Winta. A Szafir... No cóż, zostałam porwana na terenach SKZ i ten ogier... Jest ojcem Szafira. Ale on o tym nie wie. A czy ja powinnam coś o tobie wiedzieć?
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Wto Maj 31, 2016 10:09 am

Jack widział, że mówienie o przeszłości sprawiało Wanilii trudność. Posłuchał klaczy, na jego pysku był wyraz zrozumienia. Po chwili przytulił ukochaną lekko i pogłaskał jej grzywę chrapami. To nic. To już przeszłość. A ja... czy mógłbym poznać Bellę i Szafira? Bardzo chciałbym pomóc ci się nimi zaopiekować. Przyznał mając nadzieję, że klacz się zgodzi. Poza tym, chyba skoro byli razem, to powinien poznać jej dzieci, czyż nie? A tak nawiasem mówiąc, w zasadzie to nawet pragnął je poznać, bo jak już mówił - każdy, kto jest przyjacielem Wanilii, jest jego przyjacielem, jej wróg - jego wróg. Jej rodzina - jego rodzina. Ogier przytulił Wanię na chwilę jeszcze mocniej, po czym ją puścił i spojrzał w jej oczy. Były piękne. Tak jak ich posiadaczka. Jej uroda z kolei była równa z jej mądrością - dla niego klacz była istnym cudem i jego boginią. Nagle za ukochaną dostrzegł ruch...
Szybko wyskoczył za nią, tym samym zbijając z nóg biegnącego wprost na izabelowatą młodą panterę. Miała ona jeszcze puchatą sierść, pewnie nie miała jeszcze nawet dwóch lat. Pantera wydała syczący dźwięk, i zamachnęła się pazurami na Jack'a. Ogier odskoczył, aby uniknąć ciosu, lecz końce pazurów i tak go dosięgły. Rana była płytka, ale ogier nawet na nią nie spojrzał. Doskoczył znów do zwierzęcia i zamachnął się na nią przednim kopytem. Pantera odskoczyła, lecz zaraz migiem go okrążyła, chcąc pójść w stronę Wanii. Jack przewrócił się na nią, kiedy była koło niego, przygniatając ją do połowy. Pantera wydała dziwny odgłos, a Jack skorzystał z tego, że przez chwilę była zajęta dochodzeniem do siebie i wstał szybko, znów zamierzając się na dzikiego kota. Przez ten czas pantera doszła do siebie i wstała, otrząsając się. Niespodziewanie okrążyła znów Jack'a i wskoczyła mu sprawnie na grzbiet, czepiając się go pazurami. Ogier w naturalnym odruchu zaczął wierzgać, a pantera, uczepiona tylko przednimi łapami, zaczęła obijać się bezwładnie tułowiem o jego bok. W pewnym momencie ciemnogniady ogier poczuł, że kopnął ją, prawdopodobnie w udo, a na potwierdzenie jego myśli pantera zaryczała i puściła go. Jack odwrócił się do niej tyłem i wierzgnął. Usłyszał głośny odgłos łamania karku. Odwrócił się i zobaczył że pantera leży na piasku sztywna i bezwładna. Podszedł do niej i ściągnął z niej skórę; była bardzo ładna, niemal już całkiem czarna, lecz były na niej jeszcze pojedyncze, białe cętki z młodości. Spojrzał na Wanilię, po czym wręczył jej z lekkim uśmiechem skórę. Dla ciebie. Powiedział. Był spocony i nieco zakrwawiony, lecz nadal szczęśliwy.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Czw Cze 02, 2016 6:30 pm

Wanilia uśmiechnęła się ciepło. Cieszyła się, że Jack ją rozumie. Tak, oczywiście! Na pewno cię pokochają jak ojca... Cieszę się, że ich akceptujesz. - rzekła klacz, ale usłyszała za sobą szelest i obróciła się. Zobaczyła panterę. Wtedy Jack stanął w jej obronie. Jack, uważaj! - zdążyła krzyknąć Wania, ale już zaczęła się bitwa. Ogier walczył niczym lew. Po kilku minutach pantera padła. Jack zdjął z niej skórę i dał ją Wani. Dziękuję. - rzekła klacz i rzuciła się Jack 'owi na szyję. Byla szczęśliwa, że temu nic się nie stało. Wiesz, a może pójdziemy do mojej siedziby? To niedaleko... - zaproponowała klacz i patrząc na partnera poszła w kierunku swojego domku.
(z/t)
Powrót do góry Go down
Jack
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Czw Cze 02, 2016 8:59 pm

Jack spojrzał kątem oka na krwawiącą w kolanie nogę, lecz zaraz przeniósł wzrok na Wanilię. Jego oczy pojaśniały. Mam taką nadzieję. Pewnie, że ich akceptuję. A skoro są twoimi dziećmi, na pewno są najcudowniejsi na świecie. Ogier potarł chrapami o pysk Wanilii. Przytulił partnerkę, głaszcząc ją po plecach pyskiem, gdy ta rzuciła mu się na szyję. Na jej propozycję Jack pokiwał z uśmiechem głową. Dobrze, a więc prowadź. I poszedł za Wanilią.
z/t
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Czw Lip 07, 2016 11:47 pm

//Stel, raz, raz, raz, chodziaj tu do mnie Razz Chyba że mam po Ciebie przyjść z siekierą czy czymś Laughing
Wera spokojnym krokiem przemierzała swoje tereny, w końcu nic nigdy nie wiadomo, może ktoś czyni coś niewyobrażalnie złego, więc gdyby tak nie daj Boże było, klacz pomogłaby zaprzestać w tym. Było ciche popołudnie, a Wera oczywiście nikogo nie spotkała. A może to i dobrze? Każdy potrzebował chwili samotności, chodź znając szczęście hucułki, skończy się ona za jakieś 5 minut. Ech, lepsze 5 minut niż nic. Ułożyła się lekko na piasku, po czym poczuła delikatne kopnięcie, a zaraz za nim serię kolejnych. Czy one zawsze kiedy chcę mieć spokój, muszą się tak bić? - pomyślała, po czym westchnęła. Na żonę Czarodzieja! Przy Kabusi było tak samo, seria kopnięć, a niedługo po tym poród. Oj, czyli za chwilę na tym świecie, czasem pełnym bólu, cierpienia i goryczy, a czasem pełnym radości i szczęścia, pojawią się dwie małe istotki. Dwie klaczki, dwa ogierki, albo klaczka i ogierek. Chociaż Wera bardziej obstawiała pierwszą i trzecią opcję. Tylko czy Kabucha zaakceptuje rodzeństwo? - to jedynie nieco martwiło klacz.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Lip 08, 2016 12:27 pm

Stella biegała sobie bez celu po terenach SSP. Akurat przebiegała przez plażę usypaną białym piachem, gdy zobaczyła karą hucułkę leżącą na piasku. Wera? Uznała, że niemiło byłoby się nie przywitać, więc podeszła do niej z uśmiechem.
Witaj Wero! Powiedziała, lecz uśmiech zamarł jej na ustach, gdy zobaczyła nienaturalnie duży brzuch klaczy. Pewnie była w bliźniaczej ciąży, ale, jak widać, długo już jej się opóźniała. Dziwne, że nie zauważyła tego na zebraniu. Nagle Stell zauważyła, że boki i zad Wery się zapadają, czyli że zaczęła rodzić. Stella wyrwała się z odrętwienia i natychmiast dopadła do leżącej.
Oddychaj. Powiedziała głupkowato, jakby Wera sama nie wiedziała co robić. Poród mógł być dla klaczy bolesny, bo jej źrebaki na pewno były już duże. Jak długo opóźniał ci się poród? Zapytała.
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Lip 08, 2016 8:07 pm

Wera westchnęła cicho, przymykając powieki. Po chwili zauważyła zbliżającą się arabkę.
- Witaj. - powiedziała cicho, zdobywając się na uśmiech. Jednak nie było jej do śmiechu. Rozpoczął się poród. Stella to zauważyła, bo natychmiast podbiegła do Wery. Oddychała szybko, biorąc jak najwięcej powietrza, jakby bała się że normalna ilość jej nie wystarczy. Zaczęła przeć, miał ochotę przeklinać z bólu, lecz jedynie zacisnęła mocno zęby.
- J-już dosyć d-długo. -odpowiedziała, przerywając na chwilę, po czym zaczęła przeć spowrotem, jeszcze mocniej, chcąc by poród skończył się jak najszybciej. Zbyt długi mógłby być szkodliwy i dla klaczy, i dla źrebaków.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Lip 09, 2016 4:45 pm

Stella pokazała Werze, jak powinna oddychać, choć ona sama chyba już wiedziała, w końcu Stell zauważyła, że miała podczas tej ciąży skórę nie napiętą, tak, jakby była w ciąży już wcześniej. Arabka sama się dziwiła, że jej skóra i ciało już po kilku miesiącach od każdego rozwiązania się 'regenerowało'. Ale teraz myślała tylko o Werze. Spojrzała do swojego inwentarza, w którym trzymała zbierane podczas przypadkowych przechadzek zioła. Klacz przetrząsnęła wszystko w poszukiwaniu kilku ziół. Jednego, jiaogulanu, nie mogła znaleźć, co oznaczało że powinna znów pójść i je gdzieś pozbierać.
Dlatego wzięła sprawdzone: mniszka lekarskiego, rumianek, imbir, pokrzywę zwyczajną, nagietka, melisę i liście poziomki. Rozejrzała się i zobaczyła kamień w kształcie misy, napełniony w połowie wodą, która okazała się słodka. Stell wrzuciła tam zioła i zaczęła rozgniatać innym kamieniem, tak że po chwili powstała ciepła mieszanka. Stella szybko przypadła do Wery i spróbowała wlać jej zawartość do ust.
Wypij. - Powiedziała. - To ułatwi rodzenie. Dodała. Zioła które jej dała, wspomagały w witaminy i dodawały siły oraz stabilizacji organizmowi, zarówno teraz, jak i przez następny tydzień. Poza tym, nagietek zmniejszał ryzyko poronienia. I potem właściwości te zmieszają się z mlekiem Wery, dodając jej źrebakom siły.
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Lip 09, 2016 7:04 pm

Wera starała się brać mniej łapczywe oddechy, by nie zachłysnąć się. Posłusznie wypiła podany przez Stellę napój. Zaledwie po kilku minutach nabrała siły, i dalej parła. I po około dziesięciu minutach, na ciepłym piasku pojawiła mała kara postać, a zaraz za nią druga, izabelowata. Wera położyła głowę na piasku biorąc głębokie wdechy, i zaczęła dalej przeć, by wyszło jeszcze łożysko. A gdy to się stało, przymknęła lekko powieki, jej boki miarowo się podnosiły i opadały. Wiedziała że za chwilę będzie musiała wstać, ale nadal leżała i odpoczywała.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Lip 10, 2016 11:57 am

Stella teraz mogła tylko patrzeć na Werę, ewentualnie jeszcze dopingować ją, co zresztą robiła. Po chwili pojawiła się kara klaczka, a następnie izabelowata, lekko podchodząca pod cremello, co od razu skojarzyło jej się z Celestią, lecz zarazem wygnała tę myśl z głowy. Spojrzała na obie klaczki, i zauważyła, że są dość chude, zwłaszcza ta kara. Stella zmarszczyła brwi. Coś tu jej nie grało w tej starszej... Lecz na razie musiała przejąć się też władczynią. Podeszła do głowy Wery i powiedziała:
Dałaś sobie świetnie radę, teraz nazwij swoje córki. Powiedziała, nie wspominając o swoich podejrzeniach.
Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Lip 10, 2016 12:46 pm

// Night Angel nie będzie na razie przez tydzień, więc będzie nią trzeba trochę pokierować XP

Emma siedziała sobie u Wery w brzuszku, było jej ciepło i wygodnie. No, dobra, może nie tak wygodnie, bo razem z siostrą były tu "przeterminowane", bo siedziały o wieeele dłużej, niż zwyczajne bliźniaki, więc się tu nie mieściły. Nagle jej siostra zaczęła się przesuwać i odwracać do niej zadem, co sprawiło, że zaczęła wychodzić. Emma wywróciła oczkami - umiała to robić już jako płód xD - po czym poszła w ślady siostry. Nagle jednak jej bliźniaczka zaplątała sobie tylne kopytko w pępowinę.
Całe życie w kolejce.
Emma pomyślała sfrustrowana, po czym zaczęła wypychać siostrę, opierając głowę o jej zad. Po chwili jej bliźniaczka się odplątała i wypadła, a, co za tym szło, po chwili Emma również. Wcześniej zamknęła jednak oczy. Gdy znalazła się na piasku, otworzyła je i zaczęła kaszleć. Były z siostrą pokryte jakąś błoną, niczym prezent 2w1. Zobaczyła czarną klacz, czyli pewnie mamę, i jakąś białą, która patrzyła na nie podejrzliwie. Skrzywiła się i podpełzła do mamy.
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Lip 10, 2016 10:46 pm

//No właśnie szkoda, ale jakoś sobie damy radę Razz
Stella powiedziała "córki", a więc miała dwie malutkie córeczki. Wera cicho westchnęła, gwałtownie stając i przedzierając pępowinę. Niepewnie popatrzyła na córki, nie wiedząc czy są gotowe na samodzielne oddychanie. Wylizała obie, i uśmiechnęła się słabo. Witajcie na świecie, Emmo i Night Angel. - zwróciła się do nich, na każde imię odwracając się w stronę odpowiedniej klaczki. Jeśli starały wstawać, pomagała im w tym, jeśli nie trąciła je pyskiem, zachęcając do wstania i napicia się siary, w końcu ta pierwsza była najważniejsza.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pon Lip 11, 2016 4:45 pm

Do Emmy niewiele jeszcze docierało, ale zastrzygła uchem, gdy mama ją nazwała. Zamrugała słodko oczkami, po czym, kiedy mama je wylizała, zaczęła wstawać powoli. Nóżki jej się petłały i raz upadła, ale za drugim razem jej się udało, nie tracąc nawet bardziej równowagi. Spojrzała z dumą na mamę, po czym zaczęła również pomagać Night Angel. Po chwili się otrzepała, co na chwilę pozbawiło ją równowagi, lecz po chwili znów ją złapała. Gdy obydwie wstały, Em pozwoliła siostrze napić się pierwszej, po czym sama się napiła. Klaczka już miała podświadome wrażenie, że będzie chyba siostrze musiała pomagać się przystosowywać do otoczenia. Choć najpierw sama musiała to zrobić. Kiedy się w końcu napiła do syta, spojrzała na mamę.
Maaa-aaa! Powiedziała słodko.
Powrót do góry Go down
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Wto Lip 12, 2016 9:43 pm

Stella patrzyła jeszcze chwilę na klaczki, ale nieco się uspokoiła, gdy wstały. Spojrzała jeszcze raz na Werę, upewniwszy się że wszystko z nią w porządku, po czym uśmiechnęła się do niej lekko.
Widzę, że wszystko jest dobrze, więc już pójdę, lecz w razie czego wiedz, że znajdziesz mnie gdzieś na terenach stadnych. Na niczyje ani na inne nie chodzę już odkąd... A zresztą, nieważne, do zobaczenia. Powiedziała spokojnie po czym odeszła.
z/t
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Lip 17, 2016 7:34 pm

Night Angel czekała niecierpliwie w brzuchu Wery, wraz ze swoją siostrą. Na co czekały? Na wyjście na świat, oczywiście!
Z bliźniaczką było karej klaczce ciasno, ale i tak kochała siostrę, była taka ciepła i dzięki niej nie była sama.
W końcu nadszedł ten upragniony dzień: ciało matki zaczęło wypychać źrebaki na zewnątrz. Night wyszła jako pierwsza. Cośtam zaplątało się wokół jej kopytka, ale siostra pomogła jej się wydostać.
Gdy było po wszystkim, Angel leżała na miękkim piasku, tuż obok Emmy. Otworzyła szeroko błękitne oczy i... i nic. Nadal wszystko było czarne. Podniosła główkę i nagle... coś białego! Tam była przyjazna biała plama! Postanowiła jednak odłożyć zwiedzanie świata na kiedy indziej i zrozumieć czemu jest jej tak pusto w brzuchu. Coś zaczęło ją głaskać po całym ciele, język Wery był taki ciepły, miękki i delikatny... Gdy już obie klaczki były wylizane, Night spróbowała wstać. Nóżki jej się trzęsły, ale udało się już za pierwszym razem. Głęboko oddychała stojąc na szeroko rozstawionych nóżkach. Była taka szczęśliwa! Dookoła było tyle zapachów, tyle dźwięków! Już nie mogła się doczekać kiedy pozna całą krainę. Na razie jednak postawiła kilka chwiejnych kroków i podeszła do mamy. O mało co się nie wywróciła, ale udało jej się zachować równowagę. Napiła się świeżego mleka: było przepyszne! Odsunęła się o kilka kroków, żeby Emma też mogła się napić. - Maa... Maa... - powtórzyła po siostrze.
Dookoła było tak dużo zapachów, że Night Angel niewiele już rozumiała. Był słony zapach morza połączony z szumem fal gdzieś za nią, piękny zapach mamy, zapach siostry, podobny do zapachu mamy, ale jednak trochę inny, no i jej własny zapach. Wydawało jej się że najpierw czuła też zapach innego konia, ale teraz jakoś już go nie było... Wszystko było takie dziwne! Ale zarazem wszystko było wspaniałe...
Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sro Lip 20, 2016 3:34 pm

Emma patrzyła na siostrę, pilnując ją jak jastrząb, gotowa w razie czego jej jakoś pomóc. Mała klaczka patrzyła na nią... I wtedy właśnie zauważyła, iż coś jest nie tak. Em nie była pewna co do swoich podejrzeń, lecz... musiała się przekonać. Nagle przyleciał mały wróbelek, który usiadł bezgłośnie naprzeciwko Night Angel. Izabelowata klaczka spojrzała na niego z uśmiechem.
Andzela! Pac jaki ładny cosiek! Powiedziała radosnym tonem, zdrabniając imię siostry. Podskoczyła kilka razy w miejscu, po czym podbiegła do mamy, przytuliła ją i podbiegła do ptaszka, który po chwili się spłoszył i przeleciał nad głową karej Angel.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biały piasek    

Powrót do góry Go down
 
Biały piasek
Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Biały Port
» Świnka skarbonka Białego skrzydła
» Nowe funkcje forum
» Narożny stolik
» Walka białowłosych istot

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: