KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biały piasek

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sro Wrz 27, 2017 10:11 am

Obydwie czuły się świetnie. Pływały tu i tam, a słońce ogrzewalo ich ciała. Bylo ciepło, powiewał tylko lekki chłodniejszy wiatrek. Jednak jej i Siwce najwyraźniej to nie przeszkadzało. Nadal się bawiły.
Po jakimś czasie długiego nurkowania i pluskania się w wodzie, zobaczyła jak Cad cofa się i kładzie przy brzegu. Najwyraźniej nieco się zmęczyła. Aven również bolały nogi jednak postanowiła jeszcze chwilę zostać tam gdzie była.

Po niedługim czasie cofnęła się z głębszych wód na te płytsze, aż znalazła się przy swojej towarzyszce. Wolała chwilę odpocząć i za jakiś czas wrócić do zabawy.
- Zmęczona? - spytała po chwili i wzięła głęboki oddech i spojrzała na Siwkę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Biały piasek    Czw Wrz 28, 2017 9:51 pm

Odpoczywałam sobie zamoczona w wodzie. Nawet zapomniałam się rozglądać dookoła i wypatrywać drapieżników, bo jak wiadomo woda przyciąga wiele stworzeń. Obserwowałam pływającą klacz a uśmiech nie schodził mi z pyska. Miło jest popatrzeć na bawiącą się dojrzałą osobę, ponieważ one z byt często przejmują się, że zachowają się nie tak jak powinni, co inni powiedzą, że to dziwnie wygląda i takie tam.
Już miałam wstać i wrócić na głębokie wody, lecz zobaczyłam zbliżającą się do mnie klacz, więc nie ruszyłam się nawet z miejsca. Cała mokra. Pewnie wyschnie za kilka godzin, choć na tym słońcu możliwe, że szybciej.
-Może trochę.-odpowiedziałam.-Tak to jest jak się rzadko pływa.-dodałam śmiejąc się.
Poprawiłam się nieco, czułam jak bardzo powoli zapadałam się w muł.
-Ale nie martw się moje siły są szybko regenerowane.-skomentowałam zapewniając w ten sposób, iż zaraz będę gotowa do kontynuowania zabawy.
Jako arab byłam wytrzymała, tyle, że ostatnio życie mnie nieco przetarmosiło za grzywę po kamieniach, na czym ucierpiała moja sprawność.
Powrót do góry Go down
Shuriken
Zwykły koń
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Sie 03, 2018 12:06 pm

Zwiedził wiele miejsc, jednakże od dawna nie widział morza. Tak delikatnego oraz łagodnego. O równie przejrzystej wodzie, gdzie nawet kamienie zdawały się uśmiechać mówiąc "miłego dnia Sai!". Cichy szum fal upewniał go jedynie w myślach, że to właśnie tu chciałby pozostać. Już na zawsze. Jednakże jak kruchymi bywają plany, już się przekonał. Jest tu i teraz, a "Teraz" sprzedaje mu idealną pogodę, w pięknym miejscu. Wielka plaża, o niezwykłym uroku jasnego wręcz w odcieniu kości słoniowej piasku.
Kopyta Sai zapadały się łagodnie gdy kroczył w stronę wody. Wiele dni minęło odkąd wyruszył, lecz dzisiaj po raz pierwszy poczuł spokój. Wszechogarniający spokój, który łagodnie otulał jego ciało, oraz duszę. Czuł, że nareszcie może odpocząć, że może pozostać tutaj. Bez żadnych zobowiązań i problemów.
Woda łagodnie muskała przednie pęciny Mae.
Hajime. Początek. N o w y  początek.
Powrót do góry Go down
Kion
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Sie 03, 2018 12:57 pm

O ile dobrze pamiętam, nigdy nie zwiedzałam tych terenów. Nie to, żeby moje mi się podobały tak bardzo, o nie. SKZ ma tylko kamienie i lawę, a żeby zjeść smacznej trawy musimy wyprawiać się na tereny niczyje. Tym razem miałam ochotę spróbować czegoś innego.
Ciekawe ile kilometrów dzisiaj przeszłam. Zastanawiałam się biegnąc kłusem przez rozgrzane pola ku przyjemnej, chłodnej bryzie.
Miła dla oka plaża, uspokajający dźwięk cichych, łagodnych fal idealne miejsce na odpoczynek. Moje stado nie przychodzi w tego typu miejsca, więc jestem bezpieczna. Ostrożnie zeszłam z niewielkiego klifu na biały piasek, w którym kopyta niemalże bez oporu się zapadały prawie do pęcin. Rozejrzałam się dla pewności dookoła i szaleńczym, brykającym galopem wbiegłam do wody, rozchlapując ją na wszystkie strony. Stałam teraz zanurzona aż po brzuch. My w lato mamy ogień wulkanów na ochłodę, a oni zimne morze. Niesprawiedliwe. Parsknęłam i zanurzyłam chrapy w cieczy. Poderwałam się jak dzika i wybiegłam z powrotem na piach. Kaszlnąwszy wystawiłam język i zaczęłam nim majtać na wszystkie strony.
-Co za okropieństwo!!-krzyknęłam obrażając się, że tak łatwo zapomniałam o tym, że morze jest dość słone.
Rzuciłam wodzie nienawistne spojrzenie i uznając, że nasza znajomość się nie uda oddaliłam się.
Szłam wzdłuż brzegu o chwila się wytrzepując.
Z daleka zobaczyłam ciemny obiekt. Zmrużyłam oczy, ale odległość była zbyt duża abym mogła rozpoznać co to za stwór. Po kilku chwilach luźnego stępa nie miałam już z tym problemu.
Oto mam przed oczyma bóstwo. Muskularny, postawny ogier. Czułam, jak nogi powoli zmieniają mi się w watę. To na pewno przeznaczenie. Jak inaczej wyjaśnisz niespotykane spotkanie dwóch, pięknych, gniadych koni?
-Cześć.-przywitałam się jakby niesmiało.-Jestem Kion, a ty?-zapytałam grzecznie, posyłając mu przyjazny uśmiech.
Nie mogę go porywać z terenu innych stad, może jak mi trochę zaufa to zgodzi się na spacer po moich. Oj dodałabym gniadosza do swojej kolekcji.
Powrót do góry Go down
Shuriken
Zwykły koń
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Sie 03, 2018 8:02 pm

Chłodna bryza pozwalała ogierowi odpocząć. Na chwilę zanurzyć się w otchłani umysłu, bez zbędnych osób. Tylko on oraz morze. Nic więcej mu nie potrzeba dla niejakiego spokoju duszy. Pozwolił sobie nawet na łagodne zmrużenie oczu. Wątpił by tutaj występowały jakieś wyjątkowo niebezpieczne gatunki drapieżników, poza tym plaża była wielka. Miałby na prawdę wiele czasu by takowego zauważyć.
Marzenie o spokoju pękło niczym mydlana bańka gdy w oddali pojawiła się postać. Klacz zbliżała się wręcz nieubłaganie a Mae nie do końca wiedział co ze sobą zrobić w tym czasie. Stać i patrzeć, może udawać, że się jej nie zauważyło?
Gniady ruszył w jej stronę, pewnym krokiem wbijając kopyta w piach. Witaj. Odparł lekko. Shuriken. Przedstawił się bez zbędnych słów odwzajemniając łagodny uśmiech.
Spojrzał na przejrzyste morze pod jego kopytami. Pochodzisz stąd? Zapytał po chwili wracając wzrokiem na Kion. Wydawała się dobrą duszyczką, która pomogłaby mu się zapoznać z tymi terenami.   A faktycznie małymi nie są.
Już wcześniej w oddali, na horyzoncie, widział niewielką wysepkę. Co to? Wskazał Kion wyciągając głowę w tamtą stronę. Da się tam jakoś dostać?
Całkiem ładne toto, może nie za duże. Ale ma swój urok. Z pewnością jest tam mniej ~obcych~.
Nie to żeby nie lubił innych, po prostu przebył długą drogę i każdy czasem potrzebuje chwili świętego spokoju by zregenerować siły i myśli.
Starał się jednak nie okazywać jakichkolwiek oznak, że może jest zmęczony, czy też chciałby odpocząć. Kion mogłaby to wziąć jako spory nietakt, a Mae nie chciałby być za takowego postrzegany.
Powrót do góry Go down
Kion
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Sie 03, 2018 9:23 pm

//Nazywasz siebie na tyle sposobów, że aż łał..

Dobra, zapoznanie nie poszło najgorzej nawet dostałam od niego topiący me serducho uśmiech. Oh, ależ ja bym chciała mieć go tylko dla siebie. Stój kochania nie rozpędzaj się aż tak. Pamiętasz jak zaczęłaś podrywać Białego i w nagrodę otrzymałaś porządne kopniaki?
Ucieszyło mnie to zainteresowanie moją osobą i tym skąd pochodzę. Popatrzyłam na niego.
-Jedynymi końmi, które są stąd to źrebaki i to i tak nie wszystkie.-odparłam podając na okrętkę informację, że nie jestem tutejsza.-A jeżeli chodzi ci o moją przynależność to stada władającego tymi ziemiami to też do niego nie należę.-dodałam zdawszy sobie sprawę, że nie zrozumiałam o które pochodzenie Shuriken pytał dokładnie-Długo szłam samotnie nim tu dotarłam.-dodałam może nieco akcentując słowo ,,samotnie". Po takiej wędrówce potrzebuję towarzystwa, bliskości.
Spojrzałam w miejsce wskazane przez Shurika. Nigdy nie widziałam tej wysepki, bo nigdy nie byłam tak blisko morza w celach widokowych.
-Mała, zagubiona, kamienista wysepka.-odpowiedziałam możliwe, że nie do końca zgodnie z prawdą, bo nie wiem czy jest tam trawa czy kamienie czy coś leszcze innego.-Jeśli jesteś odporny na zimno, wytrzymały i dobrze pływasz to może dasz radę.-skwitowałam.
Wystająca z wody ziemia nie jest wiele kilometrów od nas, lecz wiadomo, że na morzu odległości są mocno przekłamane.
-Spróbujesz czy wolisz się nie moczyć?-zapytałam będąc ciekawa wyboru. Sama lubię pływanie i byłabym gotowa płynąć za nim ta tę wyspę i spędzić z nim czas w samotności.-Na lądzie też jest wiele ciekawych miejsc.-dodałam.
Tamta wyspa jest prawdopodobnie niezamieszkana, moglibyśmy stworzyć własne stado od podstaw, ale dopiero po miesiącu miodowym.
Niech atmosfera romantyzmu powoli, leniwie się tworzy wokół nas.
Powrót do góry Go down
Shuriken
Zwykły koń
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Sie 05, 2018 4:50 pm

Chłodny wiatr majestatycznie rozwiewał ogon Sai. Wokół atmosfera w dziwny sposób się, yhm. Rozgęściła ? Było mu dobrze. Najzwyczajniej w świecie nie musiał już się oglądać za siebie. Poza tym obok niego stała całkiem miła klacz. Może nawet mógłby się z nią jeszcze kiedyś spotkać? Jednak ona nie należy do tego stada, a on czuł, że to właśnie tu chciałby pozostać. Nie może liczyć na nic więcej. Ani on, ani ona. Krótka chłodna kalkulacja. Nic więcej. Ale znajomość? Dlaczego by nie? Dobry znajomy w innym stadzie z czasem staje się wyjątkowym atutem.
Ogier mruknął przytakując łbem na słowa klaczy. Zatem konie są tu zapewne od niedawna? Dopytywał. Ciężko mu było uwierzyć, że te wszystkie twierdze które mijał. Te wszystkie budynki. Mają rozmach... Tak szybko wybudować tak wielkie budowle. W o w
W końcu nie wzięły się znikąd, ludzi do tej pory nigdzie nie widział.  Więc pozostały mu dwie opcje. Albo konie są tu od maksymalnie roku i w ten 1 ( J E D E N) rok zbudowały to wszystko, co nawet w tej wyjątkowej krainie zdaje się niemożliwym. Bądź też takimi zastały te tereny i cała ta wypowiedź kompletnie nie ma najmniejszego sensu. A do jakiego należysz? I jak nazywa się to stado na terenach którego przebywamy? Dociekał, intrygująca kobitka.
Samotnie? Powtórzył głębokim głosem. Jak widać już masz towarzysza. Zaśmiał się łagodnie.
-Mała, zagubiona, kamienista wysepka. Powtórzył w myślach by zapamiętać. -Jeśli jesteś odporny na zimno, wytrzymały i dobrze pływasz to może dasz radę. Może da radę, a może nie i słuch o nim zaginie na wieki. Może albo i nie?
Może na razie chodźmy dalej. Rzucił ruszając wzdłuż plaży. Chłodna woda co jakiś czas przepływała pod jego kopytami przyjemnie osuwając część piachu. Mówisz? Na razie może lepiej chodźmy przed siebie. Odwrócił głowę zerkając czy Kion aby na pewno za nim podąża. Trochę byłoby słabo gdyby ją tak zostawił.  Plaża była spora, mieli czas i miejsce do łażenia. A z pewnością on miał czas. Kion też nie zdawała się nigdzie spieszyć więc droga wolna. Więc czy w twoim stadzie też są takie tłumy? Zażartował sarkastycznie by rozbudzić nieco rozmowę. Od kiedy tylko tutaj przybyłem nie spotkałem żywej duszy. Zero. Nawet nie natknąłem się na dzikie psy. To normalne czy coś ze mną jest nie tak? Uśmiechnął się rozbawiony.
Powrót do góry Go down
Kion
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Sie 05, 2018 11:27 pm

Właśnie o to chodzi, że żaden z koni nic na wyspie nie zbudował. Wszystko zwyczajnie stało i czekało aż ktoś przyjdzie i zrobi z tego użytek, nada nazwę. Dlatego zadawanie pytań jak stara jest ta wyspa lub kto postawił te budowle jest bezsensowne, ponieważ nikt nie da rady udzielić odpowiedzi.
-Jestem ze stada zwanego Krwawą Zemstą.-odpowiedziałam po chwili wahania, w końcu nie każdy nas lubił, lecz patrząc na gniadego on raczej nie ma o SKZ żadnego zdania, bo zwyczajnie słyszy o tym po raz pierwszy.-Jestem tam początkującym medykiem.-dodałam jednak na wszelki wypadek gdyby ogier uznał mnie nagle za wroga. Skoro jestem lekarzem to nie będę atakować innych, prawda? Nie byłabym tego taka pewna.
To czy zginiesz czy nie, zależy od szczęścia. Pamiętaj, że zmęczysz się płynąc tam i możliwe, że na wyspie nie będzie ani grama zieleniny by zregenerować zużytą energię. W takim przypadku w drodze powrotnej zwyczajnie padniesz najpóźniej w połowie trasy.
Uśmiechnęłam się do niego serdecznie, choć można było a tym dostrzec nutę figlarności.
Oh łał. Przeją inicjatywę. Serducho wyraźnie mi przyspieszyło. Ostatni spacer ukochanym skończył się bójką, a teraz wszystko dzieje się tak samo z siebie, płynnie i intuicyjnie. Ułamek sekundy trawiłam swoje podekscytowanie, które z całych sich starałam się ukryć. Podbiegłam kilka kroków kłusem by zrównać się z ogierem. Spojrzałam na niego maślanymi oczyma.
-Z tobą wszystko jest jak najbardziej w porządku.-zaśmiałam się.-Tutejsze tereny są rzadko uczęszczane, stado władające nimi nie jest liczne i składa się z dość skrytych członków.-zaczęłam tłumaczenie.-Drapieżników też tu nie ma, bo nie ma koni, na które mogłyby polować.-sama się zdziwiłam, że bez przygotowania dałam radę wygłosić tak logiczną mowę.
Zastanowiłam się i postanowiłam pociągnąć wypowiedź. Odpowiedź Shurikena może zadecydować o tym w jakim kierunku potoczy się nasz związek.
-Jeśli będziesz szukał towarzystwa to mogę ci polecić ziemie mojego stada. Jesteśmy najliczniejszą grupą, więc niemalże w każdym zakątku kogoś do rozmowy znajdziesz.-uznałam, że pominę kwestię, iż my do rozmowy to jesteśmy ostatni, za to do walki i porwań pierwsi.
Ogier mnie niesamowicie onieśmielał, przyciągał niesamowicie, lecz sprawiał, że czułam potrzebę wyglądania spokojnie i dostojnie.
-Coś mi jednak mówi, że nie zbytnio szukasz towarzystwa.-rzuciłam okiem na jego idealne ciało i wbiłam wzrok u zgrabny łeb. Taki ładny i unika innych, będzie cały tylko dla mnie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biały piasek    

Powrót do góry Go down
 
Biały piasek
Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Similar topics
-
» Biały Port
» Świnka skarbonka Białego skrzydła
» Nowe funkcje forum
» Narożny stolik
» Walka białowłosych istot

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: