KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biały piasek

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Wrz 09, 2016 11:31 am

//aaaa jeśli chudsza to może być Smile

Angie uśmiechnęła się dumnie gdy Emia stwierdziła że bez niej by jej się nudziło. - Tak! I ja ci będę mówić co maś siekać i wsisko będzie potem lozsiekane! - powiedziała entuzjastycznie. Nie zrozumiała oczywiście słowa "siekać", ale bardzo jej się spodobało. Na jej pyszczku malował się śliczny, szeroki uśmiech. Już nie mogła się doczekać kiedy zaczną zwiedzanie świata! W sumie Kabucha mogłaby pójść z nimi... może.
- Doblanoc. - powiedziała Night do starszej siostry i w tej chwili przypomniała sobie o tym jaka była zmęczona kilka minut temu. Ziewnęła, szeroko otwierając swoją małą paszczę i podeszła blisko do Emmy. Dotknęła jej szyi, po czym przesunęła chrapami wzdłuż niej, aż odnalazła lewe ucho izabelki. - Myślis ze mozemy jej całkiem zaufać? - zapytała cichutko. - Bo ja juz jej tlośkę ufam... - szepnęła. Potem powoli ruszyła w kierunku miejsca w którym leżała Kabucha. Stanęła nad nią i się chwilę zastanawiała: położyć się obok niej, czy obok mamy? W końcu zdecydowała się na pierwszą opcję, z siostrą będzie ciekawiej, w końcu mama od dłuższego czasu się nie odzywała, możliwe nawet że sobie poszła, a to co było czuć w powietrzu to był zapach piasku na którym leżała mama, który teraz pachniał jej zapachem. W każdym razie Angel opuściła głowę i natrafiła swoimi miękki chrapami na łopatkę siostry. Ostrożnie się położyła, tak żeby nie położyć się na Kabusi, tylko obok niej. Podwinęła długie, cienkie i chude nóżki i ułożyła się w wygodnej pozycji. Zamknęła oczy, czując jak cieplutko jej się robi od kontaktu z ciałem starszej siostry. Gdyby jeszcze Emia się położyła z drugiej strony to... Ziewnęła... byłoby już idealnie ciepło. pomyślała sennie.
Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Wrz 09, 2016 6:14 pm

//Emma nie jest gruba (⏒ ʖ̯⏒) xD

Emma wywróciła oczkami.
No tak, miecz, czyli takie ostre i długie żelaśtwo. Może lobić kuku. Wyjaśniła Kabi. Uśmiechnęła się entuzjastycznie na słowa bliźniaczki.
Tak! Jeśli ktoś tylko spróbuje ci zlrobić kuku, ja mu tym mieczem wy... wy... wykopię sprawiedliwość! Zakrzyknęła, myląc "wykopię" z "wyważę". Ale co tam, była jeszcze młoda i chciała jak najdłużej w takim stanie pozostać, słodko nieświadoma tego, jak bardzo userka chce dobić do jej dorosłości. Zobaczyła, że Kabucha się kładzie. Na słowa bliźniaczki pokiwała głową, lecz pomyślała, że Angela pewnie tego nie zobaczy, więc powiedziała:
To jeśt nasza siostl... ra. Musimy umieć polegać na niej, ale będzie jesce musiała tego dowieść. Odparła Emma, zdziwiona doborem swoich słów, których praktycznie nigdy nie słyszała. Patrzyła chwilę, jak siostra się kładzie obok Kabuchy. Morski wiatr rozwiewał jej złotą grzywkę. Na moment spojrzała jeszcze na ojca, po czym położyła się obok bliźniaczki i położyła głowę na jej grzbiecie, trzymając ją też częściowo na grzbiecie Kabuchy, lecz nie spała - czuwała z przymkniętymi oczami.
Powrót do góry Go down
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Wrz 10, 2016 1:39 am

//czemu ja muszę się ciągle tłumaczyć? XD chodzi mi o to że Angel jest WYCHUDZONA a Emma jest po prostu SZCZUPŁA. Pasuje XD ? 

Kabucha przez sen poczuła dotyk na łopatce. Był to miły, delikatny i łagodny dotyk. A co jej się śniło? Już sama nie pamiętała, kiedy się obudziła. Wiedziała tylko że biegła wśród przyjaciół, a nagle znalazła się w zamku i szukała "sojusiu" z siostrami. Dziwny sen. Niby wszystko wydawało się normalne, a jednak… może dla tego że w tym śnie klaczka widziała w trzeciej osobie? Albo dla tego że nie pamiętała już jak były ze sobą połączone te dwa sny? Nie wiadomo. Z resztą nie ważne. Obudziła się dużo przed wschodem. Wiedziała jaki piękny on jest, więc chciała podzielić się tym widokiem z siostrami, ale nie chciała ich budzić tyle czasu przed nim. Ze szczęściem zauważyła że leżą obok niej. Pewnie dzięki nim nie było jej zimno. Angel leżała tuż obok niej. Emma miała swoją głowę na jej grzbiecie. Było cudownie, ale było jeszcze ciemno. Kabusia cichutko ziewnęła i znów zamknęła oczka. Zasnęła w parę minut. I znów się obudziła. Tym razem tuż przed wschodem słońca. Tym razem też cicho ziewnęła, po czym mocno się rozciągnąła. Nie była jeszcze całkiem wyspana, ale wiedziała że widoki wschodów słońca bywają niepowtarzalne. A to byłby pierwszy wschód słońca w życiu sióstr. Kabucha powoli wstała, w jakiś sposób przytrzymując głowę Emmy, żeby nie spadła jej na ziemię. Delikatnie położyła ją na grzbiet jej bliźniaczki, po czym szturchnęła chrapami najpierw jedną klaczkę i drugą (Emma śpi, czy jeszcze nie?) 

(jeśli Emma nie śpi) Cesiostlo! przywitała ją cichutko. Pomóz mi, ploszę, obudzić Andzel. Zaraz będzie wschód słońca! szepnęła zaspanym głosem. 

(jeśli Emma śpi) Kabucha szturchnęła mocniej chrapami Emmę, która leżała bardziej na wierzchu. Potem Angel. Cesiostly. powiedziała cicho żeby nie obudzić rodziców. Zalas będzie wschód słońca, a to jest nie do psegapienia!  


Kiedy obie klaczki wstały, Kabucha spojrzała w stronę morza. Dopiero po paru minutach zaczął się wschód. Pomarańczowe i czerwone barwy słońca mieszały się z granatowawym odcieniem morza. Kabucha spojrzała na siostry, żeby przyjrzeć się ich reakcjom. Potem zrobiła parę kroków i weszła do lodowatej wody. Zaczynało się robić jasno, więc kaczka widziała gdzie stawia nogi. Po jeszcze paru krokach była zamoczona prawie że do klatki piersiowej i do stawów skokowych. Usłyszała pierwszy krzyk mewy. Podniosła wzrok i spojrzała na nią. Słońce już prawie całkowicie wynurzyło się z wody. Było teraz wielkie i żółte. Klaczka powoli wyszła z zimnej wody. Kontem oka spojrzała na siostry: przecież była starsza i musiała ich pilnować! Potem jednak znów zwróciła uwagę na słońce. Było już całe na niebie. Pewnie teraz jest całe mokre… biedactwo… noc zamieniła się w zwykły dzień: fale głośno rozbijały się o plażę, mewy krzyczały, słońce świeciło, ale jednak było zimno i zbierało się na deszcz lub śnieg. Chyba mozemy juz głośno się zachowywać. powiedziała do sióstr. Pseciez i tak zalas słońce obudzi mamę i Astuia. stwierdziła i ziewnęła. Była dosyć nie wyspana, więc położyła się na piasku i zamknęła oczy, nie zasypiając jednak. Było zimno, jednak słońce lekko przygrzewało zmarznięte ciałko Kabuchy.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Wrz 10, 2016 12:43 pm

//niech ci będzie. Ale i Angie niedługo przestanie być aż tak wychudzona, po prostu tak to jest z bliźniakami w naturze, więc chciałam aby tak miała i moja Anielka na Karsin Smile

Angel poczuła jak Emma kładzie się obok niej i opiera główkę na jej grzbiecie. Uśmiechnęła się błogo z zamkniętymi oczami. Teraz było jej cieplutko, piasek był miękki i wygodny, morskie fale były miłą kołysanką i klaczka zasnęła...

Była na wielkiej łące. Właściwie to nie wiedziała czy ta łąka była wielka, ale nie czuła zapachu drzew, więc chyba jednak była... Łąka była pełna dziwnych dzwięków i zapachów, możliwe że był wśród nich też zapach mamy, Emmy i Kabusi, ale Angie nie zdołała ich rozróżnić. Najważniejsze jednak było to że wysoko na niebie była biała plama. Była duża i gdy klaczka na nią patrzyła, robiło jej się ciepło na pyszczku.
To jej najlepszy przyjaciel...
Zaczęła galopować, a słońce pogalopowało za nią. Galopowała, skakała, brykała, wierzgała i w ogóle nie była zmęczona. A biała plama spadała na ziemię, kręciła się dookoła niej, podskakiwała i leciała do nieba, by zaraz znowu wrócić do zabawy. A Angie się śmiała, radość przepełniała jej młode serduszko, słońce też się śmiało i cały czas tańczyło razem z nią. W pewnej chwili klaczka się położyła i, wciąż się śmiejąc, zauważyła że słońce się do niej zbliża. Położyło się obok niej. Było takie milutkie i cieplutkie... Night wtuliła się w nie i zamknęła oczka.


Po chwili je otworzyła, ale... Nigdzie nie było słońca.
Obudziła się ponieważ poczuła że Kabucha wstaje, a jako iż miała wyjątkowo wyostrzony słuch i węch (//to przez brak wzroku), to od razu to poczuła. Otworzyła oczka, jednak dalej leżała. Po co wstwać, skoro było jej tak dobrze? Była wyspana, tak, ale wstała dopiero po tym jak Emia się podniosła. Gdy tylko stanęła na nóżkach, zrobiło jej się zimno. Stanęła blisko Kabuchy, wtulając się w starszą siostrę. Przez chwilę nic się nie działo, ale nagle...
S Ł O Ń C E ! ! !
Słońce wróciło! Wróciło, nie obraziło się na mnie! Słońce wróciło! Night była zachwycona. Dolna warga lekko jej opadła ze zdziwienia. Skierowała głowę w stronę słońca. Biała plama była na razie bardzo nisko i bardzo daleko i w ogóle była jakaś mała, ale ważne że w ogóle była! Angie stała tak, śledząc białą plamę, która stawała się coraz większa i wzlatywała coraz wyżej, aż nagle Kabucha zrobiła krok do przodu. Zapach mamy teraz unosił się na lekkim wietrze i kara klaczka nie była w stanie stwierdzić gdzie jest mama. Dlatego nie pozostało jej nic innego do zrobienia, jak pójście za siostrą. Powoli zaczęła stawiać kroki, idąc tuż za Kabuchą. Na wszelki wypadek lekko oparła chrapy na jej kłębie, by jej przypadkiem nie zgubić. Wiatr, mimo że nie był mocny, sprawiał że zrozumienie skąd pochodzi który zapach było bardzo trudne. Dlatego też Angel nie miała już pojęcia gdzie się znajduje jej bliźniaczka: jej zapach unosił się wszędzie dookoła!
Nagle Angie weszła do czegoś dziwnego. Odskoczyła do tyłu. Co to miało znaczyć? Ale Kabucha powoli wchodziła do tego coraz głębiej, więc Karuska nie miała wuboru: musiała iść za nią. Wchodziła coraz głębiej, i dziwna ciecz otaczała najpierw tylko jej kopyta, potem pęciny, aż w końcu objęła całe jej wychudzone nogi! Ciecz była zimna i nieprzyjemna, na dodatek ziemia pod nią trochę się zapadała przy każdym kroku, ale za to wydawała bardzo ładny dźwięk: rytmiczne, łagodne szumienie. Słońce było nad tą cieczą, ale nie chciało wejść do środka. Pewnie się boi... pomyślała klaczka. U góry rozlegały się co jakiś czas krzyki, tak jakby ktoś kogoś nawoływał. W jednej chwili Angie zrozumiała: to Słońce mnie woła! Pewnie mówi żebym poszła do niego, tam do góry. pomyślała podekscytowana. Wyprostowała nóżki i wyciągnęła do góry szyję, próbując chrapami sięgnąć do Słońca. Nie sięgam. stwierdziła i już miała zapytać o radę starszą siostrę, gdy ta sama się odezwała. Jej głos pochodził skądś z tyłu! A więc ona już wyszła! zdziwiła się Night. Czemu tego nie zauważyła? Pewnie była zbyt pochłonięta swoimi myślami. Zaczęła powoli iść w stronę Kabuchy, wysoko podnosząc nogi, w końcu tak dziwnie się chodziło w tej cieczy! Gdy wyszła na brzeg od razu się otrzepała, jednak nadal było jej zimno. - Okej. - powiedziała do Kabusi, aby potwierdzić że zrozumiała. Stanęła w miejscu, czując się bardzo niezręcznie: nie umiała dokładnie zlokalizować ani mamy, ani taty, ani żadnej z sióstr. Wiedziała tylko mniej więcej gdzie była starsza z nich, ale to też tylko tak mniej więcej. Westchnęła cichutko. Wredny wiatr.
Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Wrz 11, 2016 1:53 pm

//YaY xD

Emma po jakimś czasie zasnęła, lecz był to sen lekki jak letni wietrzyk. W wątłym świetle księżyca jej długie rzęsy rzucały cienie na jeszcze źrebięcy pyszczek.

Śniła jej się plątanina błysków, błyskawice spadające z nieba, rżenie koni oraz szczęk stali... Podczas snu była zakuta w zbroję oraz hełm, ukrywając, że nie jest mężczyzną i zamiast czterech nóg do chodzenia miała tylko dwie, oraz ręce, w których trzymała tarczę oraz miecz. Rozejrzała się. Wszędzie wokół niej byli walczący i ginący ludzie. Ona sama przed chwilą spadła ze swego wierzchowca, który został naszpikowany strzałami i stanął dęba, przewracając się i omal nie zgniatając jej nogi. Teraz pewnie leżał gdzieś martwy. Powoli dźwignęła się z klęczek i uniosła miecz, w ostatniej chwili blokując spadający z góry cios. Po chwili spadły na nią następne, lecz po chwili odzyskała rezon i sama zaczęła nacierać na napastnika. W którymś momencie potknął się i Emma opuściła na jego pierś swój miecz. Nie czekała, aż skona, tylko dalej parła naprzód. Czuła, że musi dotrzeć na początek, czuła... czuła...

Nagle poczuła, że jej pyszczek nieco opada na ziemię. Zamrugała gwałtownie powiekami. Zobaczyła, że Kabucha wstaje. Nie pamiętała już, co jej się śniło, lecz i tak pewnie by tego nie zrozumiała, pewnie podobnie zresztą jak ci, co czytali jej sen, no chyba, że wierzą w reinkarnację i się domyślają. Na słowa Kabuchy skinęła głową i wstała, trącając chrapami bliźniaczkę. Jeśli wstała, Emma podeszła do morza, lecz gdy tylko fala do niej dotarła, cofnęła się szybko. Bała się tego złowrogiego szumu i niebezpiecznych fal. Gdy siostry weszły do wody, Emma zadrżała i została na brzegu, patrząc na wschodzące słońce z zachwytem. Lekki wiatr szarpał jej złotą grzywę. Nie odzywała się, tylko zamknęła oczka i wsłuchiwała się w przyrodę.
Powrót do góry Go down
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Wrz 11, 2016 7:38 pm

//sorry że tak krótko 

Kabucha, wchodząc do wody, czuła że Angel się o nią opiera. Wszystko ok? zapytała, choć tak naprawdę nie przeszkadzało jej to jednak - wręc przeciwnie. Reakcja Angel to było zaskoczenie (wyraz pysku), wielkie ucieszenie (całkowite zahipnotyzowanie), zaufanie do Kabuchy (śledziła ją cały czas). Emma wyrażała zachwyt (wpatrzenie w słońce), strach do wody (bo nie weszła), piękno (ładnie wyglądała). Teraz Kabucha leżała na ziemi z zamkniętymi oczami. Mozliwe że co jakiś czas zasypiała, ale potem znów się budziła, lecz dopiero kiedy słońce było prawie na środku nieba, otworzyła oczy. Wstała i podeszła do mamy. Ceść. Dzień dobry. zwróciła się do Asturia, po czym napiła się mleka. Potem wróciła do sióstr, czekając na to co się wydarzy.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Wto Wrz 13, 2016 6:50 pm

Stojąc tak na plaży i nie mając nic do robienia, Angel próbowała sobie przypomnieć swój sen. Pierwszy sen. Pamiętała że biegała gdzieś razem ze Słoncem, razem się śmiali i gonili, tylko... jak to się zaczęło? Jak jej się udało namówić Słońce do zejścia na ziemię? Może ten sen po prostu nie miał początku? Tak czy inaczej musiała przyznać że śnienie było wspaniałe. Szkoda tylko że żeby mieć sny, trzeba zasnąc. pomyślała. Nie chce mi się spać.
Westchnęła. Czy to możliwe że nie pamiętała czegoś co się wydarzyło kilka godzin temu? A nie, przecież to się wcale nie wydarzyło, bo to był sen. Jakie to wszystko dziwne! Ja czułam przecież jakby to się działo naprawdę! wciąż nie mogła tego zrozumieć. I skąd tak w ogóle się wziął ten sen? Jak mogę do niego wrócić? Chcę go przeżyć jeszcze raz! myślała. Podniosła główkę, kierując pyszczek do nieba. Biała plama wciąż tam była i tym razem, prawdopodobnie, nie był to sen.
Westchnęła jeszcze raz. Czas skończyć to rozmyślanie: trzeba zacząć działać. Wzięła głęboki oddech.
- Chodź do mnie, tu na dół. - poprosiła. Słońce jednak tylko posłało jej ciepły promyk, który delikatnie ucałował ją w chrapy. Uśmiechnęła się, jednak był to smutny uśmiech. - No proszę, chodź. - powtórzyła i uśmiechnęła się rozbrajająco. A Słońce nic - ani nie drgnęło. - Choodź, razem będziemy się dobrze bawić. Obiecuję że się nie będziesz nudzić. - Night dalej próbowała przekonać przyjaciela żeby do niej przyszedł. A on niewzruszenie milczał i wciąż tylko posyłał klaczce swoje ciepłe promienie, które grzały jej chude ciałko. - Skoro ty się wstydzisz do mnie przyjść... - westchnęła. - to ja przyjdę do ciebie. - postanowiła.
Wyciągnęła się do góry, wysoko podnosząc swój źrebięcy łeb. Jak to było? Jak to było? próbowała sobie przypomnieć więcej szczegółów ze snu. Oparła cały swój ciężar na tylnych nóżkach i czuła, że... że może polecieć. Wystarczyło się odepchnąć od ziemi przednimi kończynami i... i poleci. Tak, tak to było we śnie. Przełknęła ślinę i... wybiła się przednimi nóżkami.
Poczuła że przednie kopytka odrywają się od ziemi i... zawisają w powietrzu. Mocno stała na tylnych nogach. Po bardzo krótkiej chwili, która dla Angie trwała kilka minut, przód klaczki opadł na dół i znowu stanęła na wszystkich kończynach. Była zachwycona! To było cudowne przeżycie. Pierwsze prawdziwe stanięcie dęba, odczepienie się od ziemi.
Co prawda stawała już dęba poprzedniego dnia, bawiąc się z Emmą, jednak to było coś innego, wtedy się nad tym nie zastanawiała, a teraz... Brakowało jej słów by opisać co czuła.
Jej przednie kopytka nie oddaliły się zbytnio od piasku, może tylko o dziesięć centymetrów, może o kilkanaście. Angie o tym wiedziała i już była podekscytowana myślą że będzie ćwiczyć tak długo, aż dotrze do Słońca.
Postanowiła spróbować jeszcze raz, wyżej.
Wzięła głęboki oddech.
Serce waliło jej jak młot.
Mięśnie były napięte.
Była gotowa.
Przeniosła cały ciężar na tylne nogi, a przednimi lekko odbiła się od ziemi. Stała na tylnych kończynach niecałą sekundę, wyciągając przy tym do góry głowę. Gdy opadła na cztery nogi, na jej pysku malował się śliczny uśmiech. Tym razem było wyżej. stwierdziła zachwycona. Ale to jeszcze nie było to. Wiedziała że da się unieść przednie kopyta jeszcze wyżej, dużo wyżej! Już była podekscytowana myślą tego że kiedyś jej się to uda. Bo przecież musi jej się udać, prawda? Będzie próbować do skutku!
Położyła się na plaży: taka zabawa była bardzo męcząca i tylne nóżki jej drżały. Wzięła kilka głębokich oddechów i ułożyła główkę na jasnym piasku. Nie zasnęła jednak: była czujna. Wiedziała że najwięcej energii teraz by jej dodało mleko mamy, więc jej uszka były gotowe wyłapać nawet najcichszy dźwięk wydany przez klacz: wtedy Night mogłaby ją zlokalizować. Miała też pytanie do Kabuchy, chciała się dowiedzieć co to było, to do czego ją najpierw zaprowadziła, ale wolała zaczekać aż siostra pierwsza się odezwie.
Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Czw Wrz 15, 2016 9:11 pm

No a podczas gdy Kabucha i Angela robiły co robiły, Emma próbowała rozgryźć zagadkę słów, które nagle pojawiły się w jej głowie.
"Jestem Cortana, z tej samej stali i wytopu co Joyeuse i Durendal."
Emma podejrzewała, co oznacza "stal", gdyż na samo brzmienie tego słowach w jej myślach, jej serduszko trzepotało niepokojąco radośnie. To słowo miało coś wspólnego z mieczami, więc było dobre. Nie miała pojęcia natomiast, co oznacza "wytop", "Cortana" oraz "Joyeuse i Durendal". Czy to były imiona? Emma nie miała pojęcia. Ale jeśli właśnie tym były te słowa, to ich nosiciele musieli być baaardzo nieszczęśliwi. Pomyślała w końcu, dumna ze swojego "wewnętrznego słownictwa". N.A. stanęła dęba, a Kabucha zniknęła z pola widzenia Emmy. Po chwili izabelowata klaczka zauważyła ją znów kątem oka. Jej grzywkę unosił delikatny wiaterek, a morze szumiało i przetaczało na raz za razem wysokie fale po tafli. Wyglądało, jakby ją przywoływało do siebie. Emma uniosła nóżkę i już miała dotknąć wody, gdy nagle ta, jakby była żywą istotą, podpełzła w jej stronę po piasku. Klaczka gwałtownie się cofnęła, a woda, jakby nieco zniechęcona, znów wróciła, zabierając jednak ze sobą nieco piasku i kamyczków. Emma zmarszczyła ze złości czoło. Jak ona mogła tak sobie to zabierać!
Kiedyś oddam ci twoje dzieci. Przysięgła, patrząc na piasek pod kopytami twardym wzrokiem. Obiecuję.
Ach, ta Emma. Jeszcze wiele musiała się nauczyć.
Powrót do góry Go down
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pią Wrz 16, 2016 4:31 pm

Kabucha pogrzebała kopytem w piasku z nudów. Matka od wczoraj się nie odzywała, Asturia się z nią nie przywitał, Angel tylko samotnie stawała dęba, a Emma stanęła dęba i uciekła od wody. Nic ciekawego się nie działo. Kabucha jednak nie umiała się nudzić. Próbowała sobie wyobrazic Emmę i Angel jako dorosłe, ale dobrze wiedziała że jest przed nimi jeszcze długie dzieciństwo, podczas którego poznadzą tyle źrebaków, że jak wkroczą w dorosłość będą znały wszystkie konie z ich pokolenia, muszą jeszcze sie usamodzielnić od matki, muszą skończyc szkołę, muszą... Szkoła! Ja nie jestem zapisana! Kabucha kłusem pobiegła pomiędzy Angel i Emmę. Ej, cesiostly co wy na to, seby pójść się zapisać do skoły? zapytała z podekscytowaniem w głosie. Chodźcie! jeśli sie zgodziły, to Kabucha podbiegła do mamy. Mamusiu, mozemy iść się zapisać do skoły, plawda? potem pocałowała ją w ganasza, nieco wyciągając do tego szyję. Dowidzenia! krzyknąła do Asturia, po czym wolnym kłusem pobiegła w stronę szkoły im. Savilli.
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Pon Wrz 19, 2016 4:03 pm

//Emma, przyznaj się, skąd ten cytat? Razz
///N.A. to jak coś pomiędzy LA i NY xD New Angeles xp

Angie cały czas w napięciu czekała aż coś się wydarzy, ktoś coś powie, ktoś do niej podejdzie... Aż wreszcie Kabucha się odezwała! Uszka Night od razu skierowały się w stronę starszej siostry. Oczywiście nie miała pojęcia co to "skoła", ale brzmiało ciekawie. Wstała i otrzepała się z piasku. - Okej, mozemy pójść. - powiedziała.
Po chwili głos Kabuchy rozległ się kawałek dalej! I klaczka najwidoczniej kierowała swe słowa do Wery! A więc tam jest mama! pomyślała ucieszona Angie i pobiegła kłusikiem za głosem starszej siostry. I faktycznie! W pewnej chwili poczuła mocny zapach mamy! Wysunęła nos do przodu, aż dotknęła sierści Wery, po czym napiła się świeżego mleka. Od razu poczuła przypływ energii! Teraz była gotowa by iść z siostrami do szkoły, cokolwiek by to miało być. Trzeba było jednak czekać na pozwolenie od mamy...

Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Wto Wrz 20, 2016 8:43 pm

//xD nie chce mi się pisać w całości tego twojego niedorzecznie długiego, dwuczłonowego imienia Razz

Emma właśnie otrząsała się z zamyślenia, gdy Kabucha zadała pytanie. Emma zastrzygła uszkiem.
A cio toi est skoła? Zapytała ze zdziwieniem, lecz N.A. i Kabi były już pod ich mamą i Asturiem. Klaczka przytruchtała do nich i nadstawiła uszu. Z zaciekawieniem patrzyła na Kabuchę i Angelę. Potem jej bliźniaczka napiła się mleka. Kiedy skończyła, Em również napełniła swój brzuszek, po czym spojrzała na pogodne niebo. Gdzieś pod nim złowrogo szumiało morze, lecz źrebica uznała, że może jeśli nie będzie na nie patrzeć, to ona nie będzie zauważać jej. Dla niej była to czarna magia, której nie można pokonać mieczem, a wszystko, czego nie da się pokonać mieczem, jest najniebezpieczniejsze. Potem Kabucha zaczęła się oddalać, a N.A. wciąż stała, jakby czekając na zgodę ich mamy. Emma popatrzyła to na bliźniaczkę, to na drugą siostrę, by po chwili przewrócić oczyma, podejść do Night i lekko pociągnąć ją za grzywę.
Andzela, choćmy juz z Kabuką! Powiedziała i - nadal trzymając grzywkę Angel w pyszczku, zaczęła iść, a jeśli jej siostra zaczęła iść z własnej woli (xD) i jakoś się upewniła, że będzie iść cały czas blisko sióstr, to Emma przeszła do przerywanego kłusa, i tak opuściła plażę.
z/t
Powrót do góry Go down
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Wrz 25, 2016 9:12 pm

//Bardzo przepraszam że dopiero teraz

Kabucha ucieszyła się że "cesiostly" ją zaakceptowały i że zaufały jej na tyle że pójdą z nią. Klaczka spojrzała na matkę, ale ta nic nie mówiła. Pociągnęła ją lekko za grzywę. Skoła… nie jestem pewna, bo tylko palę lazy to słysałam, ale tam są chyba inne źlebaki. Więc musi być fajnie! odpowiedziała radośnie na pytanie Emmy, nie wiedząc jak się myliła, co do ostatniego zdania. Zaczekała aż siostry się nie napiją, po czym uśmiechnęła się promienie. No to wio! Potem odwróciła się i kłusem zaczęła biec w stronę szkoły.

[z/t] piszę w gabinecie dyrektora
Powrót do góry Go down
Night Angel
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Paź 01, 2016 8:07 pm

Nagle obok mamy pojawił się zapach Emmy, a co za tym idzie - Emma podeszła do Kabi i Night. Kara klaczka domyśliła się że siostry też będą musiały się napić mleka, więc stała chwilę nic nie robiąc i nic nie mówiąc. Zresztą i tak potrzebne było pozwolenie mamy, bo przecież... - Ej! - odskoczyła w bok, gdy niespodziewanie poczuła że coś ją łapie za grzywę. Zrozumiała jednak że po pierwsze to tylko Emma, a po drugie nie ma ona złych zamiarów. Gdy bliźniaczka ponownie złapała ją za grzywę, by poprowadzić ją do szkoły, Angie jej się wyrwała i oparła lekko nos na łopatce Emmy. W ten sposób się nie zgubi. Izabelowata klaczka trochę przyspieszyła kroku, więc Night też przeszła do kłusa, z nosem wciąż tuż obok łopatki siostry.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Lis 05, 2016 5:01 pm

Razem z falą, przypłynęła na brzeg niewielka dynia, może wielkości piłki. Zatrzymała się na piasku. Była okrągła, intensywnie pomarańczowa, bez wykrojonych oczu ani uśmiechu. Kto ją znajdzie? Co ona przyniesie? 

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Lis 05, 2016 5:12 pm

Już wcześniej gdzieś to widziałem pomyślał, widząc, jak spienione fale wyrzucają warzywo na brzeg, kiedy tylko pojawił się w okolicy. Uśmiechnął się, pełen raczej samozadowolenia z powodu, że przybył tu jako pierwszy, niż raczej z powodu faktu, że znalazł dynię... Chociaż, kto wie, całkiem możliwe było, że samiec cieszył się i z tego - w końcu, jak się przekonał wcześniej, warzywa były bardzo opłacalną inwestycją... Dynie zdawały się być ciekawsze niż kiedykolwiek, albowiem zazwyczaj omijał je, zainteresowany, nie okazując najmniejszego nawet zainteresowania. Teraz jednak podszedł do dyńki, pozwalając jednej z fal obmyć jego kopyta, dotykając pomarańczu dyni swymi ciemnymi chrapami.

Czy warto było się tu zjawić?
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Lis 05, 2016 7:24 pm

Kiedy podeszłeś, zupełnie nic się nie stało. Jakaś fala, zalewając dynię, przeturlała ją o parę centymetrów. Potem nic się nie działo. Co zrobisz? 

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Lis 05, 2016 7:35 pm

Nic, kompletnie nic się nie stało?

NIC?!

Jak to było możliwe? Jak to głupie, marne warzywo śmiało się przeciwstawiać JEMU, Shredderowi, NAJWYŻSZEMU?
Wściekły, podbiegł do dyni i kopnął w nią z całej swej siły - a było jej dużo, może nawet tyle, by dyńka pękła i ukazała, co ma w środku.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sob Lis 05, 2016 9:38 pm

//Ej, spokojnie, Shredzio XD 


O dziwo, kiedy kopnąłeś dynię, ta nie pękła, tylko poturlała się daleko. Wiatr za to zawiał bardzo mocno, a jedna fala sięgnęła wyjątkowo daleko. Jeśli podbiegłeś do dyni, to zauważyłeś że nie otworzyła się, tylko stała się jeszcze twardsza, i tylko lekko pękła. Co zrobisz teraz? Spróbujesz ją ponownie kopnąć? Zrezygnujesz? 

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Lis 06, 2016 2:37 pm

Skoro kiedy ją kopie, stawia opór, chyba będzie musiał do niej podejść czulej, jak do jednej z tych "twardych" umysłowo klaczy, których bariery można jednak złamać odrobiną czułości, której potrzebują  wbrew temu, co im się wydaje.

Shredder ponownie zatrzymał się obok dyni, by, zamiast ją kopać, zacząć gładzić ją niemalże z czułością swym pyskiem. Może w ten sposób się mu uda?
"Pokaż kotku co masz w środku, mru."
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Lis 06, 2016 9:30 pm

Kiedy zacząłeś gładzić dynię, ta zaczęła się turlać. Kiedy doturlała się do morza, otworzyła się i ukazała Ci się jej zawartość: 1 Karmin do użycia w ciągu 10 dni, niebieski naszyjnik i 1 pomarańczowy cukierek. 

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Wrz 03, 2017 2:26 am

W końcu tu przyszłyśmy. Podróż nie trwała długo, ale byłam już bardzo podekscytowana. Kiedy tylko poczułam jak moje kopyta zapadają się lekko w ciepłym, jasnym piasku obejrzałam się na towarzyszkę, uśmiechnęłam się i pognałam kłusem ku morskiej pianie. Uważałam by w nic nie wleźć, lecz to miejsce wydawało się bardzo czyste. Poruszałam się jakby w zwolnionym tempie gdyż grzęzłam nieco w suchym podłożu, amortyzującym każdy krok. Jednak bliżej wody grunt stał się nieco bardziej ubity.
-Ale tu pięknie!-zachwycałam się.
Delikatny wiatr, na swój sposób, układał mi grzywę.
Zrobiłam kilka kroków wprzód. Fale uderzające o brzeg już podmywały mi nogi.
-Idealna.-zachwalałam.
Letnia ciecz, w sam raz do pływania, była nieskazitelnie czysta. Mogłam zobaczyć leżące na dnie kamienie i muszelki, odbijające promienie słoneczne.
Rozpoczęłam wędrówkę wgłąb. Już po kilku krokach woda zaczęła dotykać mi brzucha.
Obejrzałam się na towarzyszkę. Zważywszy na jej wcześniejszy entuzjazm, też musi się nieźle bawić, ale to dopiero początek.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Wrz 03, 2017 10:37 am

Wreszcie tu przyszła. Rozejrzała się uważnie i głośno westchnęła. Było tak pięknie. Biały piach i na dodatek morze, o którym tyle marzyła! Głośno westchnęła i nastawiła uszu na szum fal. Było całkiem ciepło, więc klacz przypuszczała, że tak będzie również w wodzie.
- Cudownie! - dodała klacz na słowa Cad i ruszyła za nią kłusem. Zapadała się lekko w piachu. Był taki miękki w dotyku! Później zrobił się twardszy. Kilka sekund później stały przed morzem i powoli do niego weszły. Czuła się świetnie. Już chciała popływać, więc weszła głębiej do wody. Nawet tam, gdy spojrzała w dół ujrzała swoje kopyta - Ale tu czysto - odparła i uśmiechnęła się do Siwki.
Wchodziła coraz dalej i dalej aż była zanurzona prawie do kłębu.
- Cad chodź zobacz! - zawołała ją Aven tak by ta usłyszała.
Gdy podeszła zaczęła chlapać ją wodą i głośno się zaśmiała.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Wrz 03, 2017 3:34 pm

Zejście na dół i popływanie było strzałem w dziesiątkę.
Zatrzymałam się nabierając wątpliwości. Co jeśli to jakaś pułapka bogów. Kuszą pięknem i bezpieczeństwem by po chwili, niespodziewanie zabić. Wchodząca coraz głębiej towarzyszka szybko jednak rozwiała moje obawy.
Zastrzygłam uszami i ochoczo ruszyłam przez wodę ku klaczy. Unosiłam wysoko nogi, rozchlapując wodę. Idąc pochylałam się i próbowałam ugryźć wodę, która uciekała mi przez zęby. Mokra sierść mierzwiła mi się nieco. Mokry ogon falował ładnie pod wodą.
Myślałam, że Aven coś znalazła, ale ona mnie po prostu ochlapała. W pierwszym odruchu odskoczyłam, chlapiąc wszystko wokół jeszcze bardziej.
-Oż ty!- zaśmiałam się.
Po czym zaczęłam jej oddawać. Stanęłam dęba a następnie opadłam, wywołując fale i wprawiając w ruch kropelki wody, które bryznęły na karą. Byłam cała morka.
-Idziemy jeszcze głębiej?-zapytałam, chociaż chyba znałam odpowiedź.
Ruszyłam dalej, po kilku ruchach już nie dotykałam ziemi. Rytmicznymi ruchami nóg odpychałam się od wody. Wzięłam głęboki wdech i szybko zanurkowałam. Równie gwałtownie się wynurzyłam. Pomachałam głową na boki by woda, która wlała mi się do uszu opuściła to miejsce.
-Mmm.-zamruczałam.-Ale miło.-rozkoszowałam się. Zawsze w wodzie jest się takim lekkim, ale mówić jest nieco trudno.
Powrót do góry Go down
Aven
Nowicjusz
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Biały piasek    Sro Wrz 20, 2017 2:39 pm

//Sorry, że tak długo. Nie mogłam wcześniej odpisać... Sad

Gdy odwróciła łeb chcac zobaczyć czy Cad za nią płynie ujrzała jak ta gryzie wodę. Zaśmiała się głośno. Wyglądało to całkiem zabawnie.
Gdy karuska ochlapała Siwkę ta odwdzięczyła się tym samym powodując, że ona sama była jeszcze bardziej mokra. Czuła się jak mały źrebak, który dopiero poznaje świat. Jednak zabawa była przednia. Czuła się w wodzie tak lekko i przyjemnie...
Klacz stanęła dęba powodując, że całkiem duża fala zaczęła zmierzać w jej stronę. Obydwie były mokre do suchej sierści (xD)
Na pytanie Cad, karuska kiwnęła ochoczo łbem i ruszyła w głąb morza. Gdy ta zanurkowała, Aven uznała, że nie ma nic do stracenia i powtórzyła jej czyn. Gdy wypłynęła po kilku sekundach spojrzała na jej towarzyszkę i uśmiechnęła się szeroko... To jest życie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Biały piasek    Nie Wrz 24, 2017 2:42 pm

Grzywa falowała na wodzie wraz z każdym moim ruchem. Pływałam to tu to tam, kilka razy zanurkowałam próbując dotknąć mulistego dna, zroszonego drobnymi muszelkami i kamykami.
Długo nie pływałam i wyraźnie czułam, że straciłam kondycję. Już po kilku minutach bawienia się w wodzie mój oddech stał się ciężki.
Spokojnymi lecz zamaszystymi ruchami nóg dopłynęłam do brzegu. Mimo zmęczenia nie chciałam wychodzić z wody, dlatego położyłam się na brzuchu, blisko brzegu. Letnia ciecz mnie dalej otaczała jednak nie zalewała kłębu, on był jedynie nieznacznie obmywany przez co mocniejszą falę.
Uniosłam łeb i zaciągnęłam się czystym powietrzem. Rozkoszowałam się tak przyjemna chwilą. W końcu spokój. Byłam bardzo zadowolona, czułam, że nic nie zniszczy mi dzisiaj dnia. Jeżeli towarzysząca mi klacz pływała dalej patrzyłam na nią z uśmiechem. Jej czarna sierść lśniła w słońcu gdy wynurzała się z wody, moja zaś stała się dużo ciemniejsza niż normalnie, bliżej mi było do myszatego niż jabłkowitego siwka.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biały piasek    

Powrót do góry Go down
 
Biały piasek
Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Biały Port
» Świnka skarbonka Białego skrzydła
» Nowe funkcje forum
» Narożny stolik
» Walka białowłosych istot

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: