KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Złota plaża

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Złota plaża    Pią Gru 25, 2015 9:57 am

Duża plaża z czystego złotego piasku. Zejście do morza jest bardzo łagodne i w wodzie przez bardzo długo jest płytko,więc złota plaża jest bezpiecznym miejscem dla źrebaków. Podłoże w wodzie jest nadal ze złotego piasku, bez żadnych kamyczków ani muszelek. Piach na plaży jest cały czas ciepły, bo bardzo szybko się nagrzewa.
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Pon Lut 01, 2016 7:33 pm

Wera spokojnie tu przybiegła. Chciała się wykąpać w morzu. Powoli weszła do wody. Woda była przyjemnie chłodna, a gdy wyszło się na plażę, można było zagrzać lekko ciało w ciepłym piasku. Och..... - westchnęła. Bardzo chciałaby mieć partnera, jednak bała się odrzucenia, i nie chciała się nikogo o to pytać. Ale tu pięknie... - pomyślała. Było popołudnie, i słońce chyliło się ku zachodowi. Ptaki dawały koncert, i świerszcze odzywały się w trawie. Jednym słowem: było bosko.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Keun
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Pon Lut 08, 2016 8:40 pm

Fryzyjski koń szedł brzegiem morza. Woda lekko ochlapywała jego kopyta, chłodząc po trochę rozgrzany organizm. Z każdym krokiem mięśnie w jego ciele napiały się, prezentując masę preferenta. Z lekko zadartym pyskiem przeszedł do galopu ze zwartą pracą nóg.
Zauważył klacz. Są tu jeszcze jakieś ogiery? Obym nie był jedyny. W duchu zbierano niepewności zaczęło rosnąć. Po chwili ktoś je wyrwał, gdyż umacniał się w przekonaniu, że i tak na pewno w końcu któryś się zjawi na Karsin.
- Witaj, pani - skinął łbem, jak to miał w swoich zwyczajach. Każdą klacz szanował i traktował z szacunkiem. Do czasu... gdy zalazła mu za skórę. - Keun.
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Pon Lut 08, 2016 10:57 pm

Wera spokojnie rozmyślała, kiedy usłyszała czyjś głos. Był to fryzyjski ogier. -Witaj. Wera. - odpowiedziała, gdy on zaprezentował się jako Keun. -Nie dość że przystojny, to jeszcze kulturalny. Ma pewnie spore grono wielbicielek. - pomyślała słysząc ogiera. Potrząsnęła łbem i odsłoniła grzywę z miejsca, w którym była rana z pazurów lisa. Prawie cała po bokach była podrapana, przez walką w tą noc. Cieszyła się, że coraz więcej przybywa ogierów na Karsin. - Będzie w czym wybierać. - pomyślała, przyglądając się Keun'owi od kopyt od czóbków uszu.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Keun
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Wto Lut 09, 2016 2:44 pm

Rozglądnął się dyskretnie spokojnym ruchem. Wszędzie piasek; to pod kopytami, to pod wodą. Wszędzie.
- Twoje tereny? - Zapytał bez żadnego wyrazu twarzy. Stał dumnie, jak zwykle, a chciałby być normalny. Choć trochę. To, że potrafi się zachować, nie znaczyło, że jest inny, dziwny. Może inny, al nie ma dwóch identycznych koni, czy rzeczy na świecie.
Podszedł powoli do wody, by ta dotknęła go swoimi mokrymi końcami. Patrzył chwilę w jej taflę, by potem spojrzeć na widnokręg. Minęło chyba pięć minut, po czym zaczął zatapiać się w myślach.


Ostatnio zmieniony przez Keun dnia Wto Lut 09, 2016 5:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Wto Lut 09, 2016 5:12 pm

Tak. Jestem władczynią terenów SSP. - odpowiedziała mu spokojnie. A ty do jakiego stada należysz? - spytała Keun'a. Ogier podszedł do wody i stał na brzegu. Wera rozglądnęła się. Był piękny poranek. Słońce mocno świeciło i nagrzewało piasek, wodę pozostawiając chłodną. Wera jeszcze raz spojrzała na ogiera. Pięknie się prezentował. Wera także była niczego sobie. Jej kara sierść wydawała się złocisto gniada.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Keun
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Wto Lut 09, 2016 7:13 pm

Wszytkie konie jakie spotkał do tej pory, są karę. Pewnie jest ktoś bardziej barwny niż tylko cień, ale takich to trzeba pewnie szukać z latarnią.
- SKZ - orzekł patrząc na dobrze widniejący horyzont. Nie miał powodów, by wstydzić się swojego stada. Co z tego, że jest to może, a raczej na pewno, najbardziej krwawy sektor w całym systemie na Karsin. To jest jedną rodzina, zbita w całość, by dbać o siebie nawzajem i tępić wroga. Cieszyć się z jego bólu. Charakter członków nie jest identyczny jak zamiary stadne. Gdyż każdy różni się, nikt nie śmieje się z nikogo. Powinni się wspierać, łączyć siły i tym rozbijać przeciwnika. Tak było. Chociaż na tronie jeszcze nikt nie zasiadł, wszyscy byli zgranym zespołem.
- A Ty, pani, czym na codzień się zajmujesz? - Określenia "pani" używał z czystego przyzwyczajenia, gdy widział też w klaczy nie jedno. Również i zachowanie brał pod uwagę, a ona wydawała mu się wychowana, na wysokich stopniach. Każdy zasługuje na szacunek, po prostu nie każdy potrafi go okazać.
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Czw Lut 11, 2016 8:16 pm

Słyszałam o waszym stadzie. Cieszę się, że pierwszą osobą z tego stada, którą spotkałam jesteś akurat ty. - powiedziała i szczerze się do niego uśmiechnęła. Keun był przyjaznym i dobrze wychowanym koniem, jednak na początku trzymał dystans. Wera wiedziała dlaczego. Sama na początku trochę taka była. Na razie w moim stadzie jestem władczynią, lecz gdyby ktoś pozbawił mnie władzy, zostanę artystką. - odpowiedziała mu. Jednak na razie w moim stadzie jestem tylko ja. A w SKZ też jesteś tylko ty, czy ktoś dołaczył? - zapytała z ciekawością.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Keun
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Czw Lut 11, 2016 10:46 pm

Jego wyraz pyska zawsze pozostawał neutralny. Jego serce było twarde niczym głaz; nic się nie mogło przebić. Jedynie zło i ciemność, które i tak dostatecznie go wypełniały. Nie miał nic przeciwko.
Słuchał klaczy uważnie, mimo, że nie patrzył na nią. Najczęściej wszystko wpuszczał jednym uchem, a wpuszczał drugim. Teraz było inaczej, gdyż chciał pożytecznych informacji.
- Nie mam pojęcia - odrzekł trochę ponuro. - Nikogo nie spotkałem.
Wyszedł z morza, zaledwie krok w tył. Małe kropelki wody powoli znikały z jego sierści, pozostawiając lekko wilgotne ślady. Po chwili wysychały. 
Jedna w stadzie. Sama. I nikogo więcej nie było. Ani pomocnika, ani kogoś, kto był by na stanowisko generała. Nikogo. A gdyby tak była rebelia? To wtedy jej stado przestanie istnieć. Zło nabiera sił. Jego wrogowie sami się pozbawiają mocy. Świetnie.
Niczego po sobie nie dawał poznać. Teraz cisza była najgłośniejsza. Przerwał milczenie:
- Znasz kogoś z krainy?
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Pią Lut 12, 2016 4:31 pm

Wera przysłuchiwała się słowom Keun'a. Parę klaczy i Czarodzieja. Jeśli chcesz, mogę ciebie do niego zaprowadzić. Oczywiście, jeśli masz na to ochotę. - odrzekła mu, nie zapominając ani na chwilę o kulturalności i dobrym zachowaniu. Szkoda, że nie jest w moim stadzie. Byłby idealnym generałem. - pomyślała Wera ze smutkiem. Bardzo by chciała, żeby ktoś wreszcie dołączył do jej stada, ponieważ ona sama była bardzo towarzyska i nie lubiła samotności.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Keun
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Pią Lut 12, 2016 8:11 pm

Ziarenka piasku zmieniały swoje położenie, gdy wiatr smagał lekko konie. Morze tym razem cichsze niż przetem, nie dawało znak życia. Nawet słońce, które do tej pory zdawało się świecić jaśniej. A teraz?
- Może nie. Nawet nie wiem, co bym mu miał powiedzieć - słyszał o szkole dla źrebaków, ale do nauki się nie nadawał. Do prac, które widział w ogłoszeniach, również. Nie miał do tego cierpliwości i wyrozumiałości, a jego zdaniem, źrebaki można szkolić ewentualnie do armii.
- Czyli chcesz powiedzieć, pani, że jak na razie nie spotkałaś żadnego ogiera? - Oprócz mnie. Wierzył, że jedyny nie jest i być nie może. Chociaż... jeśli jednak? No trudno. Nie, nie możliwe.
Spoglądał czasami na morskie pasmo, gdzie woda dotykała nieba. Wyglądało, jakby kogoś oczekiwał. Kogoś lub czegoś. Sam nie wiedział czego.
- Wyjątkowo ładne morze. - Powiedział jakby dla zmiany tematu. Nie był pewny o czym teraz rozmawiać. Nie wiedział dokładnie, czym taki łagodne klacze się zajmują. Na pewno nie piorą kogoś co dzień. Może raczej jakieś miksturki, by poprawić wygląd. A może i nie.
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Sob Lut 13, 2016 4:25 pm

Ja szczerze, nie pamiętam żebym jakiegoś spotkała, oprócz Czarodzieja oczywiście. Lecz skoro są w szkole źrebaki urodzone na Karsin, muszą tu być jakieś ogiery oprócz ciebie. - odpowiedziała mu na pytanie, i uśmiechnęła się do niego. Miała nadzieję, że Keun spotka jakiegoś ogiera, i nie będzie musiał się zamartwiać, że jest jedyny na Karsin. Ja też czułabym się dziwnie, gdyby na Karsin byli sami ogierzy, a ja byłabym jedyną klaczą... - myślała. Tak, tak. - przytaknęła na jego słowa. Sama już przyzwyczaiła się do morza. Ostatnio prawie cały czas spędzała nad morzem.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Keun
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Sob Lut 13, 2016 10:56 pm

- Tak... - mruknął bez namysłu. Dziwne to nie najlepsze określenie. Może niezręcznie, chociaż dla Keuna nie było takich słów. Jego serce było czarne,  czarne jak smoła, przepełnione złością, nienawiścią, złem... Samo piękno
Jakoś pokojowe stado ci Piorunowcy. Nie porwała go; dla informacji, czy okupu. Chciała porozmawiać. Posunięcie godne, jak na taką klacz. Ciekawie.
- Chciałabyś wojny, pani? - Zapytał trochę odchodząc od tematu. Wojna to takie niesamowite słowo. Niosące grozę i odrzucenie, nowe życie i nowe czasy. Lepsze czasy. Tylko władca musiałby być odpowiedni.
Na jego pysku zmalowało się na chwilę coś pod podobieństwo uśmiechu, co bardziej wyglądało jak grymas. Nie chciał być nie uprzejmy, a w każdym razie ta chwila była nieodpowiednia. Nie potrafił okazać prawdziwego uśmiechu; nie posiadał takich zdolności. Nad wyraz dobre, pogodne... nie, to coś nie dla niego.
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Sob Lut 13, 2016 11:28 pm

Hmmmm... wojny? W sumie dosyć długo nic się tu nie dzieje. Tylko na razie ja mam za mało członów, lecz inne stada... Mogą powalczyć, czemu nie. - odpowiedziała na pytanie. Nie była bardzo zdziwiona, że Keun o to zapytał. Od początku wydawał jej się chłodny. Wiedziała, że pwnie w przyszłości będą na jednym polu walki. Teraz jednak chciała się cieszyć tą rozmową, a nie myśleć o przyszłości.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Keun
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Sob Lut 13, 2016 11:41 pm

Spojrzał na klacz. Coś go wołało. Coś prosiło, by przyszedł. Postradał zmysły? Słyszy głosy? Trudno powiedzieć. Może nie.
- Nie będę zawracać Ci głowy. - Powiedział gładkim tonem. - Do zobaczenia, Wero.
Spokojnym ruchem odwrócił się w kierunku, z którego przyszedł. Kłusem powoli ruszył na przód, przechodząc do galopu. Czuł, że musi odejść. Do kogoś, czegoś, co teraz chciało jego obecności. Natychmiast. Ponury uśmiech wdarł się na kary pysk ogiera. Sam dawno nie zażywał "adrenaliny". W każdym razie odszedł.

z.t
Powrót do góry Go down
Wera
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Nie Lut 14, 2016 9:09 am

Żegnaj Keun. - odpowiedziała. Patrzyła chwilę jak ogier odchodzi, i wreszcie sama pomyślała o odejściu. Zobaczyła w oddali sylwetkę potężnego lisa. Jak na komendę ruszyła w drugą stronę, ponieważ nie chciała znowu walczyć. Na razie miała dość walki. Odwróciła głowę. Lis tak samo poszedł w innym kierunku, jakby także obawiał się walki z Werą. Klacz popatrzyła jeszcze chwilę na chłodne słońce, i z gracją pogalopowała w dal.

zt
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Sro Mar 09, 2016 7:32 pm

Mała kara klaczka zwiedzała sobie własne tereny. I tak przez przypadek trafiła właśnie tu. Kabucha położyła się na złotym piasku. Było jej tam bardzo dobrze. Szum morza, krzyki mew, ciepły piasek, rozgrzewające słońce, zapach soli… Było tam wszystko co najlepsze. Kabucha leżała tam krótko, bo kiedy tylko zdała sobie sprawę z tego że zaraz zaśnie, szybko otworzyła oczy i wstała. Lepiej tu nie zasypiać. Na początku nóżki były nie posłuszne i klaczka nie dawała radę stać. Dopiero kiedy całkiem się przebudziła, nogi stały się posłuszne. Zdecydowała się trochę orzeźwić. Powoli weszła do wody, ale powoli, żeby nie dostać szoku termicznego(XP). Zamoczyła się cała. Nie umiała jeszcze pływać, więc tylko pochodziła. Potem zrobiło jej się zimno. Kabucha wyszła z wody i znów położyła się na piasku. Ale ciepło. Ale fajnie. pomyślała i zaczęła się turlać w piasku. Wyglądała tak jakby była złota. Wstała więc i, po raz pierwszy w swoim życiu, otrzepała się. Fajna zabawa! klaczka znowu się wytarzała i się otrzepała, i znowu, i znowu. Kiedy się zmęczyła położyła się na piasku i powoli zasnęła.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Czw Mar 10, 2016 6:14 pm

Myszaty ogierek szedł sobie spokojnie po plaży. Właściwie to nie miał zamiaru tu przychodzić, po prostu... no cóż, trzeba przyznać, zabłądził. Na razie jednak mu to nie przeszkadzało: zobaczył na piasku śpiącą klaczkę. Czy wszystkie klaczki jakie spotykam muszą spać? zastanowił się. To było trochę dziwne, Pacyfka też przecież spała gdy on przyszedł. Ale Pacyfka okazała się miła, co mogło oznaczać że każdy kto śpi jest miły. Postanowił to sprawdzić. - Hej. - powiedział, bo nie był jeszcze ekspertem w budzeniu źrebaków (wybaczcie mu, to dopiero drugi raz). Lekko też trącił ją ciemnoszarym, miękkim pyskiem w bok. Zaczął kaszleć. Piasek uniósł się z ciała klaczki (po tarzaniu była nim chyba oblepiona) i bezczelnie zagościł w chrapach ogierka. Ksztusił się, więc zaczął kaszleć i pluć. To była świetna zabawa! Gdy tylko pozbył się piasku z tchawicy, postanowił że jeszcze się trochę pobawi, więc nabrał głęboko powietrza w płuca i zaczął znowu pluć na wszystkie strony, przy okazji trochę pokasłując. Zaczął też się oblizywać, przy okazji odkrywając do czego służy język. Podskoczył podekscytowany. Jaki fajny! Jaki ja mam fajowy język! ucieszył się, chwilowo zapominając o śpiącej (aa może już nie) klaczce.
Powrót do góry Go down
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Pią Mar 11, 2016 1:26 pm

Kabusia spała sobie spokojnie, kiedy nagle poczuła czyiś cień i jakiś głos. Aaa! krzyknęła otwierając oczy. Zaśmiała się kiedy zobaczyła że to był tylko mały ogierek. Potem przyjrzała się zabawie nieznajomego. Chyba to nie są jego tereny. Muszę go jakoś przywitać i powiedzieć mu gdzie jest. postanowiła. Wstała i otrzepała się z piasku. Jest na SSP! powiedziała radośnie. Miało to znaczyć "Witaj na terenach SSP", ale klaczka nie znała takich trudnych słów jak "Witaj" albo "tereny". Wiem! To jest SSP, teleny nul sa. wytłumaczyła w skrócie i wskazała na morze. Może on mnie zrozumie. pomyślała z nadzieją.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Wto Mar 15, 2016 8:47 pm

Myszaty ogierek zamknął buzię i spojrzał na klaczkę. Jestem na terenach SSP. Czyli ona pewnie należy do SSP. jak mógł nie zrozumieć tak jasnego przekazu? - A ja jestem z SWT, chyba. - powiedział. Uśmiechnął się niewinnie. - A moja telena nul nie sa. - odpowiedział gdy powiedziała że to są jej tereny. - Pięknie, ale co to? - zapytał, wskazując na morze. Woda unosiła się i opadała, tworząc dziwną białą pianę. Misterioso postanowił że, jeśli klaczka powie że to nie jest niebezpieczne, pójdzie i zbada z bliska co to jest. Najpierw jednak trzeba było załatwić różne formalności. - Twoje imię? - zapytał. - Ja jestem Mistelioso. - przedstawił się.
Powrót do góry Go down
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Sob Mar 19, 2016 4:12 pm

Kabucha była pełna energii i chciała ją jakoś wykorzystać. Z chęcią by teraz weszła do wody. Chyba? zapytała ze zdziwieniem. Dziwne. Kiedyś już słyszałam słowo SWT. A, tak! To ciotka (XD) Lily mówiła o takim miejscu! przypomniała sobie. Zaśmiała się, jak mogła zapomnieć o czymś co działo się tak niedawno! Nulse! odpowiedziała na tak oczywiste pytanie. To jest taką… próbowała wytłumaczyć. Hmm. Najprościej będzie mu pokazać. zdecydowała i weszła do wody. Dotknęła chrapami wody. Potem wyszła i dotknęła chrapami Mista. Mistelioso? zapytała i zamyśliła się na chwilę. Ja twoja imię Mist czy Miste? zapytała. Niech sam sobie wybierze przezwisko. A ja Kabucha! powiedziała że podskoczyła wysoko. Potem wbiegła kłusem do wody. To! powiedziała i spojrzała na Mista zachęcająco, żeby przyszedł do niej.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Wto Mar 22, 2016 7:46 pm

- Chyba. - potwierdził Misterioso i kiwnął energicznie głową. Przy tej klaczce jakoś się poczuł pełny energii. Zaśmiał się razem z nią, mimo iż nie znał powodu jej radości. Popatrzył jak wskakuje do wody i już był gotowy pobiec za nią, jednak ona wyszła z morza i podbiegła do niego. Dotknęła go mokrymi chrapami. - To jest... - mokre zdziwił się. I chłodne. I zostawia ślady! podekscytowany spojrzał na mokrą plamę na swojej myszatej sierści. Włoski zlepiły się ze sobą i stały się ciemniejsze. Ogierek oglądał z niedowierzaniem na to nietypowe zjawisko. I pomyśleć że takie cuda działy się na jego własnej sierści! Zaśmiał się radośnie i dotknął chrapami (suchymi) Kabuchę. Aż podskoczył z wrażenia. Nie zostawiły żadnego śladu! A więc to ta woda zostawia ślady, a nie chrapy! odkrył. Postanowił podzielić się swoim odkryciem z koleżanką. - Zobać! - powiedział i wskazał na swoją mokrą sierść. - To lobi takie coś! - wytłumaczył z uśmiechem. Ech, jaki z niego fajny młody naukowiec.
- Nie! Nie Mistelioso! - zaprzeczył. - Tylko Mistelioso. - poprawił ją. Był tylko jeden mały problem. Jak wytłumaczyć że tam ma być "r"? No nic, na szczęście Kabucha wymyśliła już dla niego zdrobnienia. - Wszyscy moje imię Mist, no to ty mozieś moje imię Miste! - zaproponował. - A ja ci Buka! - postanowił i ruszył galopem za klaczką. Sam się zdziwił że potrafi tak pięknie galopować. Ostatnio jak galopował, to musiał skakać przez przeszkodę (och ten Estio, Mista chciał mi zabić oj oj) i otarł sobie nóżkę. A no właśnie, ciekawe jak moja noga? zastanowił się i śmiesznie schylił głowę, by ujrzeć krew, tak jak ostatnio. A tu nic, krwi nie było. Podniósł więc głowę do pozycji normalnej i uniósł przednią kończynę jak do kroku hiszpańskiego (którego oczywiście nie znał i nie potrafił). Spojrzał na miejsce gdzie powinna być krew. Zero czerwonego płynu. Zamiast tego był spory, ciemny strup. Mist tak się przestraszył tego strupa na własnej nodze, że stracił równowagę (stał na trzech nogach) i upadł niezdarnie na piasek. Z tego całego zamieszania zupełnie zapomniał o morzu i o kolożance. Leżał więc w piasku jak nieżywy, z wytrzeszczonymi oczami patrząc na strupa. Niedowiary. Kto by pomyślał że m o j a w ł a s n a n o g a może mi zrobić coś takiego... Wnet przypomniał sobie o klaczce i wstał jak poparzony. Stanął na równych nogach, wciąż wytrzeszczając oczy z wrażenia, i spojrzał na Kabuchę. - Buka, zobać. - powiedział i wysunął do przodu kończynę ze strupem, tym razem nie odrywając jej od ziemi. - Ty teś tak masz? - zapytał.

//Mist stoi na plaży, nie w wodzie, więc jeśli Kabucha do niego przyszła, to też już jest na lądzie Wink
Powrót do góry Go down
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Nie Mar 27, 2016 4:36 pm

Kabucha wybiegła z wody żeby sprawdzić co narobiła małemu ogierkowi. Ale fajnie! Ja też się stałam ciemniejsza! ucieszyła się. Wiem! wykrzyknęła, kiedy Mist poprawił ją. Mistelllioso, tak? zapytała. Wiedziała o co mu chodziło. Tak Wela, a nie Wela. No. wytłumaczyła. Spuściła na chwilę nogę żeby podrapać się w pęcinę, kiedy usłyszała propozycję Misteriosa. Buka! krzyknęła entuzjastycznie. Za bardzo entuzjastycznie. Podniosła przy tym głowę i podskoczyła, a kiedy jej nóżki dotknęły ziemi, upadła. Warto było. I tak nic mi się nie stało. Upadłam na piasek. pomyślała wstając. Tak, Buka! powtórzyła radośnie, dając też do zrozumienia przyjacielowi że nic jej się nie stało. Już się odwróciła i chciała biec w stronę morza, kiedy Misterioso dał znać że ma coś do pokazania jej. Odwróciła się i wytrzeszczyła z przerażeniem oczy. Co to jest? zapytała z niepokojem w głosie. Nie! odpowiedziała na jego pytanie. Biedny Miste. On był ranny. ON JEST RANNY! pomyślała z przerażeniem w oczach. Jak mogła tego wcześniej nie zauważyć? Trzeba mu pomóc. zdecydowała. Wiem! Nie prawda, nic nie wiem. Ale co tam, można sobie przecież poeksperymentować. zdecydowała. Pobiegła do wody i krzyknęła: To! To mogło mu pomóc. Czemu nie? Jeśli to było magiczne i zmieniało kolor skóry, to może zmywało też "takie coś". Spróbować zawsze można. pomyślała. Zamoczyła chrapy w wodzie, a potem podbiegła do ogierka i wytarła delikatnie pysk o jego ranę. SSP sojus z SWT! poinformowała. Najwyższy czas porozmawiać jak dorośli, o polityce. Ciekawe czy on coś o tym wie. zastanowiła się. Jak mogłam zapomnieć! Przecież Miste jest z SWT! ucieszyła się i podskoczyła. Ja i ty sojus! powiedziała, a nawet wykrzyknęła. Zaczęła z radością biegać wokół Mista, zapominając chwilowo o tym że ogierek jest ranny, choć nawet nie wiedziała co to jest sojusz.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Złota plaża    Wto Mar 29, 2016 7:47 pm

Misterioso stał w bezruchu i oglądał Kabuchę, która właśnie "zmywała" strup z jego nogi. Nic z tego. To nie schodzi. zmartwił się. - Niecię tego! - powiedział i wbiegł do wody. Zamknął oczy i policzył do trzech. Buka, Estio, Mist, Pacyfka. Tak, tak, to było to jego liczenie do trzech. Nie znał cyfr, więc musiał liczyć imionami. W każdym razie po "Pacyfka" otworzył oczy i skierował wzrok na dół. No nie, to tam jeszcze jest! pomyślał z dezaprobatą i pokiwał głową. Wrócił na ląd do Kabuchy. - Ni... Tak. Tak tak! Tak Mistelioso jak Wela! - ucieszył się że klaczka zrozumiała.
Gdy zaczęła mówić o polityce, Mist przybrał mądry wyraz pyska i pokiwał powoli głową. - Wiem, wiem. Nasie stada sojuś, więc i my sojuś. - przytaknął. - Zawzieć sojuś. - poprawił się. Co by tu jeszcze mądrego powiedzieć? Coś co mówią dorośli... zastanowił się. - Władczynią SWT nazywa się Leta. I ona nie tolejuję nie ploszonych obcych gości na jej tewenach. - poinformował. - A władcynią SSP jest Wela. - dodał. - Wiesz? - zapytał. Był ciekaw czy Buka też o tym wszystkim wiedziała czy to on był nadzwyczajnie mądry i bystry.
Powrót do góry Go down
Stella
Nowicjusz
avatar


PisanieTemat: Re: Złota plaża    Sob Kwi 23, 2016 1:24 pm

Stella przyszła tu stępem. Zaczęła się rozglądać. Nagle poczuła kopnięcie, a zaraz potem skurcz. Stell pomyślała, że jest gotowa do rodzenia. Trzeci źrebak. Ogierek czy klaczka? Zapytała siebie w myślach. Położyła się. Zaczęła oddychać głęboko, miała już wprawę. Poczuła skurcz i zaczęła rodzić. Potem kolejny skurcz, jęknęła i znów parła. Po jakimś czasie zmagań w końcu przy niej pojawiła się hreczkowata córeczka. Stella ze zmęczeniem spojrzała na nią i zaczęła ją czyścić. Spojrzała z miłością na swoją córeczkę. Zawsze nazywała swoje córki jakimiś skomplikowanymi imionami. Teraz postanowiła dać swojej nowej, kochanej pociesze jakieś proste, ale ładne imię. Nazwę cię Mia. Powiedziała i spojrzała na córeczkę z ogromem dumy i miłości.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Złota plaża    

Powrót do góry Go down
 
Złota plaża
Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Budka na plaży.
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Szalejących Piorunów :: Terytoria SSP :: Plaża Camie-
Skocz do: