KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Łąka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Sob Wrz 02, 2017 8:33 pm

Zauważyła, że ten odwraca wzrok gdy ta patrzy mu w oczy. No cóż... Niektórzy tego najwyraźniej nie lubią.
Kiwnęła głową na to co powiedział. - Ja tak szczerze wolałabym się z kimkolwiek trzymać, by nie być samotnikiem - przyznała i cicho westchnęła. Samotne wędrówki, narażanie się na niebezpieczeństwa na każdym kroku... nic fajnego - pomyślała i odrzuciła grzywkę z oka. Chciała dołączyć do SUŁ tylko z jednego powodu... uwielbiała pustynię, a jej rasa idealnie znosiła temperatury jakie tam panują. Charakterem pasowała tam chyba tylko połowicznie. Nie wyobrażała sobie siebie w jakiś leśnych stadach... to zdecydowanie nie dla niej.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Sob Wrz 02, 2017 9:58 pm

Długo stał zamyślony.
-A ja wręcz przeciwnie.- Odpowiedział. Co prawda brakowałoby mu członków Szumowin i innych znajomych, ale życie w samotni było czasem na myślenie o tym jak by było żyć gdzie indziej i jaka będzie jego śmierć. Nic jednak nie doprowadziło do tego by był już sam. Co prawda nie miał partnerki, ani źrebaków, ale miał Wrony.
-Skoro jesteś tutaj nowa to pewnie nie masz rodziny ani partnera.- Tak przypuszczał, bo większość koni nowych nie miało rodziny, a ona... ona pewnie nikogo nie miała skoro mówiła o tym, że dołączyła do stada bo miała korzyść- nie była sama.
Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Sob Wrz 02, 2017 10:23 pm

Słuchała go uważnie i odwróciła się za siebie jednak jej wzrok po chwili znów stanął na ogierze.
Nie wierzyła, że ktoś by wytrzymał sam bez żadnego konia na dłużej niż kilka tygodni. Za bardzo tęskniła za matką by zmienić zdanie. Uważała, że każdy ma kogoś za kim by płakał. Na pewno! Chociaż nie zawsze musi tak jednak być...

- Hmm... no nie. Tutaj nie mam nikogo - odparła zamyślona. - A ty? Masz kogoś? Przyjaciół? Rodzinę? - spytała odbijając piłeczkę, bo czemu nie? Coraz bardziej ciekawiła ją postać, którą poznała.
//sorry, że takie krótkie.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Sob Wrz 02, 2017 10:44 pm

Wiedział, że klacz się ciekawi, ale na wszystko przyjdzie czas. Nawet na śmierć, która jest pisana każdemu i Kaz musiał przyznać, że tego boi się najbardziej. Oczywiście nie chciał tego rozpowiadać po wszystkich kontach. Nie chciał w ogóle tego rozpowiadać, bo nawet Inej nie miała pojęcia jakie ma on słabości. Oczywiście prócz dotyku. To chyba była jedyna sprawa, którą mogli znać wszyscy i Kaz się nie użalał nad tym za bardzo. Wiedział, że jeżeli już to ktoś wykorzysta to tylko gdyby się wpakował w jakieś tarapaty sam, a nie z czyjejś winy, więc pilnował sam siebie w tym przypadku.

Zaśmiał się. - Mam tylko jedną osobę, której ufam, ale i tak nie wie raczej o moich problemach. Poza tym powoli zaczynam ufać kolejnej, ale nie wiem czy można to nazwać przyjaźnią.- Wyrzekł się przyjaźni, czy może nie lubił po prostu nazywać ufania komuś przyjaźnią.
-A uwierz, że nie ufam byle komu.- Dodał jeszcze po chwili szeptem.
Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Sob Wrz 02, 2017 11:10 pm

Czuła się dobrze w jego towarzystwie. Jednak nie wiedziała czemu. Czuła, że jak spyta go, a on ją o cokolwiek to odpowiedzą jak najbardziej szczerze. Chociaż nie wiedziała jak bardzo mogła się wtedy mylić...

- Przynajmniej kogoś masz - odparła i cicho westchnęła. Jak ona chciała mieć kogoś kogo znała ze swoich źrebięcych lat! Albo przynajmniej kogoś kogo zna odrobinę dłużej i się przyjaźnią. Chodzić razem. Rozmawiać. Śmiać się i bronić nawzajem. Zawsze marzyła o czymś takim.
- Jak każdy normalny - odpowiedziała i uśmiechnęła się lekko. - Znasz może kogoś z SUŁu? - zapytała chcąc zmienić temat. Fajnie byłoby przynajmniej kojarzyć kogoś. Kogokolwiek.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Wrz 03, 2017 9:53 am

Wytykany palcami jako ci niebezpieczny..Potomek wilków karmiony mlekiem czarownicy...
Jest gotowy nadszedł czas..Nie czcze diabła, to on czci mnie
Macica wszelkiego zła to wylęgarnia węży.Bezwzględny, morderczy, życie w objęciach śmierci...
Podszedł nieco bliżej. Był już tak blisko, że czuła jego ciepłe ciało przy sobie, aczkolwiek nie dotykał jej.
Koniec, kropka.

- Mam współpracowników.- To on kazał Ewie zerwać zakazane jabłko
Ma się ten urok, poszło gładko. Rozejrzał się uważnie.
- W takim razie większość koni jest nienormalna.- Stwierdził przerzucając wzrok na Nirwanę.
Zdziwił się jej pytaniem, ale nie mógł przecież powiedzieć, że nie.
-Tak, znam. Nic nadzwyczajnego. Kości, skóra, tłuszcz, kopyta, łeb uszy i oczy. Jedyne co jest u niego niby innego to wiara w Boga w stopniu wyższym niż ktokolwiek inny.- Nic więcej nie powiedział. Niby powinno się być szczerym, ale Kaz był wcieleniem samego Diabła i Demona takiego jak ZOZO.
Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Wrz 03, 2017 10:22 am

Ogier przysunął się bliżej klaczy. Był tak blisko, że czuła jego oddech i ciepło bijące z ciała. Jednak jej nie dotknął. Może to i lepiej? Czułaby się zapewne nieco niekomfortowo...
- Współpracowników? Prowadzisz jakąś działalność? - spytała nieco zdziwiona - Tutaj? - dodała. Od razu skojarzyło jej się z sprzedawaniem czegoś. Ale, że na Karsin? Na tej wyspie gdzie jest wszystko i niczego nikomu nie brakuje? Może mu o coś innego chodzi? Klaczy zostało jedynie słuchać tego co Karus dalej mówi.

- Yhm - powiedziała i kiwnęła lekko głową. Spodziewała się innej odpowiedzi szczerze mówiąc. Zupełnie innej. On wymienił pojedyncze części ciała... ale jedno ją jednak zaciekawiło. Wiara w Boga w stopniu wyższym niż ktokolwiek inny powtórzyła sobie. Czy oni na prawdę tacy są? A może jakieś pojedyncze konie?
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Wrz 03, 2017 6:51 pm

Zaśmiał się bez zahamowań i wysłał jej rozbawione spojrzenie.
-Można tak powiedzieć. Możliwe, że niedługo usłyszysz o jednym z pierwszych morderstw i kradzieży w tej krainie.- Jego głos miał szorstkie, zdarte brzmienie jak kamień pocierany o kamień.
- Nie pytaj mnie wtedy z czyich rąk zostało wykonane morderstwo.- Dodał jeszcze żeby ją uświadomić w kansekwencjach jakie może sobie narobić mówiąc i rozpowiadając o tym na wszystkie możliwe kąty Karsin.
Kaz trzymał wszystkie odpowiedzi przy sobie w morderczym uścisku.

-Nie polubiłem go od ostatniego spotkania.- Kaz zaśmiał się cicho i nie wesoło.
- Wiesz, że gdybym chciał to mógłbym cię porwać?- Zapytał jakby w ramach małego dramatu.
Nie miał zamiaru jej porywać. Przecież jak już jej powiedział o swoich planach to... praktycznie spisałby się na śmierć. Chociaż... Kto wie może i nigdy by nie uciekła, albo zdechła jak reszta?
Hmm... Nie ciekawe rzeczy, prawda?

Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Wto Wrz 12, 2017 8:11 pm

//sorka, że tak długo...
Poczuła się niepewnie gdy wypowiedział to słowo morderstwo... Czy on zamierza kogoś zabić? A może juz zdążył to zrobić? Poczuła się nieco dziwnie.
- Jasne - odparła obojętnym tonem zachowując się jakby nie zwróciła uwagi na to co wcześniej powiedział.

Chciała się szybko cofnąć, ale nie zrobiła tego. Stała uparcie w miejscu i podniosła wzrok chcąc spojrzeć mu w oczy.
- Droga wolna - odpowiedziała i uśmiechnęła się jakby od niechcenia. - W końcu to ja weszłam na wasze tereny bez zgody - dodała jeszcze i westchnęła.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Paź 01, 2017 8:03 pm

Delej trwał w kamiennym spojrzeniu. Nie miała prawa patrzeć mu w oczy. To było samobójstwo. Odwrócił wzrok kiedy próbowała złapać z nim jakikolwiek kontakt (Wzrokowy).
Nie miał czasu, ani chęci zdradzać swoich sekretów, a Oczy są zwierciadłem duszy, ale żeby zobaczyć dusze trzeba zasłużyć.
- Nie wolna. Nie mam chęci. Dotyk to za dużo. Poza tym wolałbym utrzymać tą dobrą znajomość.-
Powiedział nieco niezrozumiale.
Przeciął powietrze ogonem. Miał jako tako chęci do rozmowy, ale kiedy widział przed sobą kopię Zjawy miał jeszcze lepsze chęci do ożywionej rozmowy.
-A więc, Nirwana... Dla mnie będziesz Ver.- Skrócił jej imię w dziwaczny sposób. Musiała tym razem się przyzwyczaić ponieważ jeżeli on coś postanowi to trudno go od tego odstawić.
Tak jak Inej nazywała go Demjin tak on nazywał ją Zjawą, a teraz będzie mówił na Nirwanę Ver.
Widocznie cenił sobie oryginalność.
Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Paź 01, 2017 9:11 pm

Ogier unikał z nią, wszelkiego kontaktu wzrokowego, co niezbyt podobało się klaczy.
- Hmm... mi pasuje. - odparła kiwając łbem. Ver... brzmi nieco dziwnie. przyznała przed sobą. Jak on w ogóle wpadł na taki skrót?

- A jak mam mówić na Ciebie, bo mi chyba się jeszcze nie przedstawiłeś? - spytała i zastrzygła uszami. Nawet się nie zorientowała. Rozmawiają już chwilę czasu, on wymyśla jej przezwisko, a ona jednak nie wie jak Karus się nazywa. Dla niej ta sytuacja zdawała się trochę niezręczna, jednak nie zamierzała zaprzestać z nim rozmowy. O nie! Zdawało się jej, że go polubiła..
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Paź 01, 2017 9:24 pm

Jeszcze bardziej spoważniał.
-Kaz.- Odpowiedział jakby z wahaniem. Nie ukrywał swojego imienia. Poza tym istniało jeszcze jedno.
Jeżeli chodzi o Ver. On dobrze wiedział czemu akurat takie "przezwisko", a nie inne, ale na razie nie miał zamiaru ujawniać tej jakże fascynującej przyczyny.
Spojrzał na nią nieco znudzony. - Jestem miło zaskoczony tym spotkaniem, a uwierz, że raczej nie lubię toczyć dłuższej rozmowy z kimkolwiek.- Dał jej taki minimalny znak, że może czuć się wyjątkowa chodź tego nie powiedział. Jedyne co zrobił to pokazał.
Myślał nad tym, czy jeszcze zostać, czy odejść, ale jeżeli chodziło o to aby zapobiec tragicznemu końcowi to nie było szans na ucieczkę.

Delikatny aczkolwiek można powiedzieć, że szczery uśmiech jaki nie gościł na tej twarzy zbyt często został skierowany w stronę klaczy. Kaz nie zrobił tego celowo. Po prostu miał ochotę na takie zachowanie. - Nie byłem pewien czy powinienem z tobą rozmawiać, ale chyba wyszło mi na dobre.- Powiedział nieco rozjuszony.
Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Pon Paź 02, 2017 5:39 pm

Pierwszy raz słyszała takie imię. Brzmiało jak zlepek przypadkowych liter. Jednak razem brzmiały one całkiem ładnie.
- To miło. Ja raczej lubię rozmawiać z innymi, jeśli mam dobry humor - przyznała i machnęła ogonem. Jeśli mam dobry humor powtórzyła w myślach. Rzadko miewa taki właśnie. Najczęściej są to rozczarowanie, nienawiść, złość, żal i przygnębienie. Nigdy nie miała zbyt radosnego życia, więc i pozytywnych wspomnień.

Ogier zrobił coś czego nie spodziewałaby się po nim. Uśmiechnął się. Wyglądał na szczery i taki delikatny...  Zdawało jej się, że Kaz jest raczej zamknięty w sobie, i zbyt 'poważny' by zrobić taki krok, do obcej mu całkiem klaczy.
Chociaż trzeba przyznać, była miło zaskoczona. Oczywiście odwzajemniła go. - Cieszę się - odpowiedziała i zastrzygła uszami.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Pon Paź 02, 2017 5:52 pm

Jego twarz była złożona z ostrych rysy i nie drobnych blizn świadczącym o jego " Kłopotach". On jednak uważał je za chwałę, której jak najbardziej NIE wolno się pozbywać mimo iż kiedy patrzył na blizny widział przeszłość. To było nie ważne jak przeterminowany sok owocowy.
-W takim razie oboje możemy czuć się wyjątkowi.- Powiedział jakby od niechcenia. Nie obchodziło go czy jest wyjątkowy i takie tam sprawy. Na prawdę miał to głęboko w poważaniu jak to niekiedy mówią.
Jak zwykle kierował się zyskiem, nie żadnymi miłostkami, rozmowami i znajomymi. Chodziło o Kase. O KASE. Miłość była słabością, a Kaz nie pozwalał sobie na Słabości.
Utrzymując wygodny dla niego dystans między swoim ciałem, a jej zbliżył się nieco. Oczywiście nie dotknął jej. Kiedy nie było potrzeby-nie robił tego.
-Kiedy już jesteśmy na Ty może miałabyś chęć na lepsze poznanie się? Opowiedz mi o swojej przeszłości.- Zażądał "żartobliwie" po czym podszedł do niej i zwinął jej 4 karminy. Miał zamiar je później oddać, ale liczył na to, że nie zauważyła tej drobnostki.
Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Pią Paź 06, 2017 7:21 pm

Kiwnęła tylko łbem i rozejrzała się powoli wzdychając. Robiło się coraz chłodniej, jednak klaczy to aż tak bardzo nie przeszkadzało. Była zbyt pochłonięta rozmową.
Ogier zbliżał się powoli coraz bliżej niej, co spowodowało, że poczuła się otoczona. Tak. Przez jednego konia. Dziwne, prawda? Bywa.
Nie zauważyła, jednak jak ten podkrada jej pieniądze. No cóż. Ciekawe jakby się zachowała gdyby to ujrzała. Zapewne i tak by się tym zbyt nie przejęła, ponieważ karminy były jej niepotrzebne. Chociaż... byłaby pewnie nieco zirytowana, że zabrał jej własność. Jej. Jej rzeczy się nie zabiera! Przynajmniej bez pytania.
- Hmm... zastanowiła się powoli. Nie miałam zbyt ciekawej przeszłości. Nie pamiętam też zbyt dużo z tamtego okresu... Mmm... A tak! Wiem, że urodziłam się u ludzi, nie cierpiałam ich - prychnęła z pogardą na samo wspomnienie o nich - Byłam koniem pokazowym, czyli jeździłam na różne zawody i konkursy. Nie cierpiałam tego. To chyba tyle... - zastanowiła się przez chwilę i spojrzała na niego - Uciekłam, któregoś dnia jak była najbliższa okazja. I tak na prawdę... Sama nie wiem, jak się tu znalazłam - przyznała i kiwnęła łbem. Streściła mu wszystko najbardziej jak mogła. Nie lubiła paplać jak jakieś klacze na łąkach, prawda? Zanudziłaby pewnie Kaza na śmierć.
- A może teraz ty mi o niej opowiedz - zachęciła klacz i posłała mu lekki uśmiech.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Pią Paź 06, 2017 9:37 pm

Usta Kaza drgnęły lekko, a po jego twarzy przebiegło coś tajemniczo mrocznego.
-Yhm...- Zamyślił się na chwilę stojąc jak posąg.
-Urodziłem się w małym mieście, później trafiłem do Katterdamu i tam poznałem kilka dobrych towarzyszy. Na moje nieszczęście musiałem stamtąd uciec i znalazłem się tu.- Mało było w tym prawdy, ale szczęściem było, to, że miał w ogóle ochotę na gadanie o swojej przeszłości. Gdyby był człowiekiem pewnie pokazałby środkowy palec i uciekłby na dach jednego z osiedlowych bloków.
Ziewnął i w jednym momencie nieco spoważniał. Okrążył ją utykając i zmrużył oczy.
Rzucił jej pod nogi karminy. - Pilnuj swoich rzeczy. Następnym razem nie oddam ci ich.- Ostrzegł ją niby żartobliwie. Uśmiechnął się i kopytem dotknął jej kopyta poklepując je lekko. Oczywiście musiał kopytem.
Powrót do góry Go down
Nirvana
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Paź 15, 2017 11:38 am

Kiwnęła łbem gdy skończył mówić i odparła - Musiałeś uciekać? Ktoś Cię gonił? - zapytała. Oczywiście powód mógł być zupełnie inny, ale klacz powiedziała to co jej pierwsze do głowy przyszło. W sumie... on nawet nie musi jej na to odpowiadać. Powinna trzymać czasem język za zębami.
Ogier poruszył się i zrobił wokół niej koło. Patrzył na nią lustrującym wzrokiem, co niezbyt podobało się klaczy. Poczuła się jakby osaczona. Jednak to uczucie szybko minęło gdy zobaczyła karminy na ziemi. - To moje? - spytała siebie, chociaż i tak znała odpowiedź. Wystarczyło kierować się tym co Kaz powiedział. Pilnuj...  Pilnuj...  Pilnuj...
- Niezły jesteś - odpowiedziała - Nic nie zauważyłam - dodała jeszcze i kiwnęła łbem. Jak on to zrobił? Nie wiedziała jak i kiedy jej zabrał te pieniądze, jednak zrozumiała, że musiał kiedyś w jakiś sposób wyrobić tę umiejętność. Może był złodziejem?
Karus zatrzymał się i poklepał jej kopyto swoim. W odpowiedzi posłała mu szczery i łagodny uśmiech. - Dzięki, że oddałeś - odparła i spojrzała w jego oczy.


Ostatnio zmieniony przez Nirvana dnia Pią Paź 20, 2017 2:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Łąka    Pon Paź 16, 2017 7:43 pm

W tej chwili do akcji napatoczył się czarno-żółty (lub też żółto-czarny jak kto woli) wojownik. Pędził w waszą stronę z prędkością światła. Gdy go ujrzałeś- Kaz było już zdecydowanie za późno.
Wojownii bez skrupułów wbił się w twój zad- osa bo tym właśnie był wojownik, wbiła się głęboko w twój pośladek rozprowadzając w twym ciele niegroźny, choć bolesny jad.

Obrzęk przez następne 15 postów w tej sesji i ewentualnie kolejnej rozpoczętej.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Łąka    Czw Paź 19, 2017 8:39 pm

Stał z kamienną twarzą.
- To była i jest moja rutyna. - Odparł ze spokojem.
W zasadzie nie powinien jej nic odpowiadać, ale od Kiedy chodził sam, a Inej gdzieś się szwędała nie miał większego wyboru. Poza tym te plotki były mu potrzebne i szły na rękę.
W pewnym momencie coś dzikiego zabłysnęło w jego oczach.
-Byłem pewny, że nie zauważysz.- Powiedział zwykłym głosem. Takim jak zawsze... Kamiennym... Jak kamień pocierany o kamień. Tak jak zawsze twardy, tajemniczy i zachrypnięty,

Coś dziwnego przeszło po jego kręgosłupie. Jakby dreszcz. Zawstydził się przez chwilę.
-Tsa... Proszę.- Wychrypiał.
W pewnej chwili w jego zad wbiła się osa. Jednak nie zrobiło to na nim wrażenia. Bolało, jak bolało, ale każdy koń czuł coś podobnego codziennie, bo przecież codziennie gryzą je muchy.
Nawet nie spojrzał w te rozpalone miejsce, a ciągnął to dalej.
Zbliżył się do ucha klaczy.
- Bądź czujna, bo dużo tu się czai takich ogierów...- Szepnął do niej i się odsunął biorąc w pysk garść trawy i zaczynając ją pochłaniać.
Powrót do góry Go down
Arkada
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Łąka    Sro Lis 22, 2017 6:43 pm

//Brak odpisów od ponad miesiąca. Zakładam, że nikogo nie ma.

Obudziłam się na... łące? Nic nie pamiętałam... jedynie to, że ktoś mówił o tym, że teraz będzie lepiej. Szczerze mówiąc mocno w to wątpiłam. Próbowałam wstać, lecz głowa bolała mnie tak mocno, że za każdym razem jak tylko ją podniosłam zaczynało mi się kręcić i traciłam równowagę. Musiałam ochłonąć chwilę i ogarnąć co się właśnie stało. Arkada oddychaj! Wdech... i wydech... okej... A więc uporządkujmy fakty. Byłam... chyba z dwunożnymi. Potem zrobiło się ciemno i... usłyszałam jakiś głos mówiący, że teraz będzie lepiej... Tylko nie wiem jak niby lepiej! Wylądowałam w nieznanym mi miejscu, z zerową orientacją! No po prostu genialnie! Genialnie kruwa! Ból ustępował, a ja czułam, jak zaczynają wracać mi siły. Powoli podniosłam ciało i wstałam. Rozejrzałam się powoli i uważnie dookoła. Niby nic nadzwyczajnego, ale w pewnym momencie zobaczyłam coś dziwnego, jakby... ZAMEK?! Tak. Pomiędzy dwoma wulkanami umiejscowiony był piękny zamek z czerwonej cegły. Powoli zaczęłam się cofać. Czy to jest jakieś wariatkowo?! Byłam, co rzadko mi się zdarzało, nieco przestraszona. Gdzieniegdzie krzątały się jakieś konie. Mój oddech powoli stawał się coraz płytszy, a za razem szybszy. Położyłam uszy i stanęłam dęba. Tego było chyba zbyt dużo jak na mój umysł. Nagle usłyszałam jakby trzask i szybko obejrzałam się za siebie. Czyżby ktoś za mną stał?
Powrót do góry Go down
Tormenta
Wojak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Łąka    Sro Lis 22, 2017 8:43 pm

Widywałam konie o dumnym kroku, perfekcyjnie stawiając kopyta. Jedno za drugim. Bywały także takie, które, włócząc nogami, przemierzały świat z ponurym wyrazem pyska. A ja?
Ja odłożyłam na bok powagę, rozwijając w galopie pełną prędkość. Machałam głową, jakbym miała zamiar w ten sposób pozbyć się nazbyt uciążliwych myśli. Mojej tańczącej na wietrze, już zbyt długiej grzywie, towarzyszył świst piór wiernego sokoła. Moja była ziemia, on władał przestworzami. A przynajmniej przez tą ulotną chwilę, pozwoliliśmy sobie tak myśleć.
Ptak wyprzedził mnie, wylatując na polankę. Zanim do niego dołączyłam, usłyszałam donośny wrzask. Ostrzeżenie. Zwolniłam więc kroku. Przezorny zawsze ubezpieczony. Przeszłam do stępa i kontynuowałam drogę dumnym krokiem, jak to mimowolnie mają w zwyczaju konie fryzyjskie.
Moje mięśnie drgnęły ledwo zauważalnie, a uszy znalazły się w poziomie. Byłam gotowa na wyciągnięcie lin... Jednak w porę wyczułam zapach. SKZ.
Towarzyszka była spięta i zdenerwowana, co było widoczne na pierwszy rzut oka. Cóż... ja też z początku nie umiałam maskować swoich uczuć, ale od dawna przychodziło mi to z zaskakującą wręcz łatwością.
- Jestem z SKZ - powiedziałam najpierw, mając nadzieję, że klacz nie rzuci się nagle na mnie. Wolałam nie wdawać się w bójki ze swoimi - Tormenta. A jak zwą ciebie? - zapytałam, pozwalając delikatnemu uśmiechowi wpełznąć na mój pysk. Gwizdnęłam krótko, a chwilę później biały sokół wylądował mi na kłębie, wbijając szpony w moją skórę.
Powrót do góry Go down
Arkada
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Łąka    Sro Lis 22, 2017 11:50 pm

Gdy szok minął i odwróciłam głowę ujrzałam stojącą przede mną klacz fryzyjską. Na początku, ledwo zauważalnie, napięła mięśnie i była gotowa do ataku, ale potem wzięła głęboki oddech i zaczęła się rozluźniać. Zapytała o jakieś SKZ... Ech... Co to? Spojrzałam na nią nieco zmieszana.
- A- a c- co to? - pytałam. Co prawda mogłam przez to wyjść na kompletną idiotkę, ale chciałam się dowiedzieć czegoś o tym miejscu, bo nie wyglądało na to, żebym szybko z tąd odeszła.
- Krwawa Arkada - odparłam cicho. Nie wstydziłam się swojego imienia, ale tego, że kompletnie nic nie pamiętam. Również delikatnie się uśmiechnęłam.
- Tormento...A tak w sumie to gdzie my jesteśmy? - byłam nieco zdegustowana tym, że musiałam tak dużo mówić, ale był to jedyny sposób na dowiedzenie się czegoś o tym miejscu. Usłyszałam krótki gwizd, a chwilę potem, na grzbiecie mojej towarzyszki siedział biały, dostojny sokół. Spojrzałam na nią wytrzeszczonymi, a zarazem pełnymi podziwu oczami. Zaczęłam się rozluźniać myśląc o tym, że będzie się trzeba do tego przyzwyczaić, bo to miejsce to zapewne mój nowy dom.
Powrót do góry Go down
Tormenta
Wojak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Łąka    Czw Lis 23, 2017 8:27 pm

Przestąpiłam kilkakrotnie z nogi na nogę, nie spuszczając wzroku z rozmówczyni.
- SKZ to Stado Krwawej Zemsty; pachniesz nim - odpowiedziałam krótko, znów robiąc kilka kroków w miejscu. Poczułam mocniejszy ucisk szponów na kłębie - ptak widocznie wyczuł nerwowe spięcie moich mięśni.
Nie powiedziałam nic na temat jej imienia... ktoś o imieniu oznaczającym zjawisko pogodowe *iksde* raczej nie powinien komentować tego typu rzeczy.
Pod pełym podziwu spojrzeniem klaczy, sokół napuszył się dumnie i zatrzepotał skrzydłami jakby oczekiwał oklasków.
- A to Fuerte - skwitowałam, spoglądając na niego z lekkim politowaniem.
- Jesteśmy w, zdaje się, jednym z najbardziej malowniczych więzień. Wspaniała kraina Karsin, opatulona ze wszystkich stron oceanem i barierą. W tej chwili stoisz na splamionych krwią i okupionych cierpieniem terenach Krwawej Zemsty, witamy cieplutko - choć treść tego, o czym mówiłam wskazywała na wieczny żywot w magicznej krainie bez możliwości ucieczki... to ton mojego głosu był niemal rozbawiony, choć nie skłamałam.
Powrót do góry Go down
Arkada
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Łąka    Sob Lis 25, 2017 11:43 am

Spojrzałam na Tormentę, która przystąpiła kilka razy z nogi na nogę.
- Przepraszam, jeśli zadaję dużo pytań, ale czy są tu też inne stada oprócz Krwawej Zemsty? Jak rozróżniacie kto jest z jakiego stada? - spytałam nieco zmieszana, bo mogłam nudzić rozmówczynię - Jeśli cię nudzę, to powiedz śmiało. Wiem, że mogę być nieco natrętna... - odparłam. Mogłam być faktycznie męcząca, a nie chciałam robić sobie wrogów od początku mojego pobytu tutaj. Dopiero teraz to zauważyłam, ale w towarzystwie Tormenty zaczęłam się rozluźniać, mój oddech stawał się spokojniejszy, a mięśnie zaczęły się rozluźniać. W towarzystwie klaczy czułam się spokojniejsza, a biały Fuerte na jej czarnym grzbiecie sprawiał, że razem prezentowali się wspaniale.
- Jest niesamowity! - powiedziałam z szczerym zachwytem w głosie i zaczęłam wodzić wzrokiem po sylwetce sokoła.
Powrót do góry Go down
Tormenta
Wojak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Łąka    Nie Lis 26, 2017 7:45 pm

Uśmiechnęłam się nieco szerzej.
- Nie musisz za nic przepraszać, też przecież kiedyś byłam tu nowa - odpowiedziałam. Dobrze, że pytała. Dzięki temu były mniejsze szanse, że zbyt szybko popełni jakieś poważniejsze błędy - W krainie jest siedem stad. Zamglone Szczyty zajmujące tereny górskie... są przeważnie sztywnawi, ale inteligentni i z większością da się dogadać; duże szanse, że nie wpakują cię za byle co do lochów. Wielka Tajemnica, czyli ci od lasów; według stereotypów są raczej średnio rozmowni, ale osobiście nie mogłabym im tego narzucić... Magiczny Szept, który zajmuje tereny z jeziorami i bagnami. W praktyce są zlepkiem baaaardzo wielu charakterów, ale według norm wiodą spokojne i ułożone życie. Ukryte Łzy... pustynia jak okiem sięgnąć... Osobiście radzę trzymać się z daleka. Mój przyjaciel lubi kolekcjonować więźniów - powiedziałam i zaśmiałam się krótko. Tak, mój Karaluszku. Zfriendzonowałam cię. W końcu od czego są przyjaciele jak nie od uprzykrzania sobie nawzajem życia, pakowania się nawzajem w kłopoty oraz długich rozmów w tonach stalowych łańcuchów i bliskim kontaktem objawiającym się m. in. dawaniem sobie po pyskach?To istota przyjaźni.
- Dalej mamy jeszcze Lodowe Serca, charakteru i terytorium chyba nietrudno się domyślić. I Szalejące Pioruny zajmujące morskie klify, plaże i większość wysp.
Wariaci, ale ja osobiście większość z nich uwielbiam
- nabrałam powietrza. Cóż... po tak długim czasie w samotności, nie licząc tego białego skrzydlatego wypłoszka, miałam silną potrzebę rozmowy z kimś, kto rozróżnia coś więcej niż mało skomplilowane zwroty i polecenia. Po raz kolejny moje nogi na zmianę wykonywały kroki w miejscu.
- A do tego arogancki i upierdliwy - zaśmiałam się, jednak niemal natychmiast mi się tego odechciało, gdy sokół szarpnął mnie za ucho. Zanim zdążyłam oddać mu dwa razy mocniej, ptak wzbił się w powietrze i zajął miejsce na grzbiecie Arkady. Nastroszył pióra i wyzywająco na mnie spojrzał. Syknęłam, ale postanowiłam nie dawać mu tej satysfakcji i całą swoją uwagę skupiłam na rozmówczyni - Gdyby coś było niejasne, nie wahaj się pytać - zapewniłam, uśmiechając się zachęcająco.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Łąka    

Powrót do góry Go down
 
Łąka
Powrót do góry 
Strona 6 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów-
Skocz do: