KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ścieżka na wulkan Parrenis

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Lewus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sro Sty 25, 2017 11:45 am

Spacer,coś bardzo przyjemnego.Samotnie przemierzał Karsin by odpocząć od tych koni,które się wszędzie plątały.Kolejny żałosny koń.Pomyślał omijając go niemalże w ogóle nie zwracając uwagi na tą ofiarę losu.
Zastanawiał się idąc dalej ,czy jest jakiś koń,który umiałby być normalny,czyli taki jak on.
Przystanął na chwilę i rozciągnął się.Trza było rozruszać się więc postanowił pokłusować .
Zaczął kłusować w stronę swojego domu z głową uniesioną w górę.Spojrzał niespokojnie na góry.Były tak daleko.Nie chciało mu się pędzić w ich stronę,znowu zwolnił zniesmaczony.
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sro Sty 25, 2017 7:05 pm

Stałem spokojnie na środku dróżki... aż poczułem trzęsienie ziemi. Erupcja?! Tak, to na pewno była erupcja! Wulkan zaraz miał wybuchnąć! Już miałem się rzucić do ucieczki, gdy nagle zobaczyłem wielkiego konia! Białego! Wprost ogromnego! To... to na pewno był jeden z Koni Apokalipsy! Trzęsienie ziemi, wybuchy wulkanów... czyli koniec wiata nadchodził! Byłem tak przerażony, że nie mogłem się ruszyć. I wtedy on mnie minął… a po chwili do mnie zaczęło dochodzić, że to chyba… normalny koń, tylko że duży. A wybuchy wulkanów i trzęsienia ziemi… to były tylko jego ciężkie kopyta uderzające o ziemię. Odetchnąłem z ulgą… a później zagalopowałem w ślad za intruzem, po czym spróbowałem zarzucić mu pięć lin na szyję.
- Stój! Kim jesteś?! Co tutaj robisz?! – krzyknąłem na niego. Szarpnięciem za sznury próbowałem go poddusić i zmusić do zatrzymania.
Powrót do góry Go down
Lewus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sro Sty 25, 2017 8:03 pm

W pewnym momencie liny wbiły się w jego szyję,gwałtownie się obrócił.-Lewus,idę.-Odpowiedział zgodnie z prawdą unosząc głowę do góry.Zaraz po odpowiedzi prześwietlił wzrokiem ogiera.
-Teraz mnie wypuścisz?-Twardy głos wydobył się z ust Lewusa.Nie miał czasu,śpieszył się.
Nie bał się go,był taki....mały i nie wyglądał na dobrze umięśnionego co raczej świadczyło o nim dość by mógł stwierdzić,że pewnie jest tu nic nie warty,tak jak wszyscy na tej wyspie.
Lewus sam czasem nie rozumiał po co tu jeszcze jest.Kiedyś stąd ucieknie.
Spojrzał podejrzliwie na ogiera ,nie brak jednak było powagi na jego szkaradnym pysku.
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sro Sty 25, 2017 8:12 pm

Zarzuciłem liny na szyję ogromnego ogiera, który w końcu raczył zaszczycić mnie swoim głosem. Wcześniej jakoś nie kwapił się, by się przedstawić.
- A ja Espilce - odpowiedziałem mu głosem, w którym... dało się dostrzec odrobinę strachu. Obawiałem się go. Był w końcu znacznie większy ode mnie. Tylko idiota by się go nie bał.
- Ehm... nie... nie wypuszczę - odpowiedziałem nieśmiało. Spodziewałem się, że tamten będzie przerażony i załamany. A jego twardy głos mnie mocno zaskoczył. Ale... ale przecież miałem go. Schwytałem drania. Może niepotrzebnie się go obawiałem?
- Pójdziesz... pójdziesz za mną! - rozkazałem mu, ale w moim głosie jakoś brakowało pewności siebie. Lekko pociągnąłem za sznury - Za mną! - dodałem trochę głośniej i ruszyłem w stronę zamku. Ale czy on grzecznie poszedł za mną?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Lewus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sro Sty 25, 2017 11:25 pm

-Skoro już się przedstawiliśmy to możesz już zaszczycić mnie puszczeniem lin.-Spojrzał na niego z poważną miną,czekał na to,aż się on zdecyduje,ale słysząc jego słowa tylko się zaśmiał.
Podszedł do niego gryząc go w kłąb,nie zabrakło w tym siły,ale też było to dość delikatne ugryzienie.
-Pójdę za tobą.-Stwierdził stanowczo ,wiedział,że ten go łapie,ale nie sądził by on mu śmiał się coś zrobić.Nawet on chciał się trochę pośmiać z niego w duszy,chodź w sumie wolał być poważny.
Trochę rozrywki zatem nie zaszkodzi.Gdy pociągnął za sznury Lewus pokręcił głową cmokając i wziął liny do pyska tak ,aby gdy tamten śmiał się jeszcze raz pociągnąć ,on nie poczułby tego na szyi tylko tak jakby w pysku...Poszedł więc tak zanim powolnym krokiem.
z/t
Powrót do góry Go down
Flora
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Sty 26, 2017 9:30 pm

Krok za krokiem przemierzałam w końcu tereny SKZ patrolując je. Kto wie może trafi się jakaś okazja... Porwanie? Zemsta? Pokazanie komuś jakie to uczucie być prezentem!? Tak przydałoby się odpłacić tej klaczy tylko... Tylko jest jeden problem ona pewnie nie jest taka głupia by przyjść na tereny SKZ... W każdym bądź razie przyszłam tu z zamiarem przekąszenia czegoś, bo nie powiem... Byłam głodna. Nie było tu prawie trawy, ale czasem widziałam jakieś kępki i nie były zbyt dobre, ale cóż z głodem się nie walczy. W każdym razie gdy zaspokoiłam głód suchą trawą wyprostowałam się i zaczęłam obserwować co się dzieje w otoczeniu i czy przypadkiem nikt nie przyszedł.
Powrót do góry Go down
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Sty 26, 2017 9:51 pm

Żwawym kłusem zmierzałam przez najbardziej przeze mnie nie lubiane tereny, a kogo to była wina? Oczywiście tego Fryza, który mnie ostatnio dostał w prezencie. Ugh.. Straszne czasy! No, więc tak sobie kłusowałam do momentu kiedy nie poczułam jakiegoś zapachu, momentalnie zwolniłam powoli i uważnie się rozglądając gdy nagle ujrzałam znaną mi fryzyjkę. Co? Nie! Ona jest Krwawą.. To są tereny... Krwawych! To się źle może skończyć... Ale w sumie. Jestem zwinniejsza, szybsza, silniejsza i oczywiście wyższa, czyli mam szansę uciec kiedy będzie odpowiedni moment chyba, że... Chyba, że przyjdzie jej jakaś pomoc w najmniej odpowiednim dla mnie momencie... No witam! Widzę, że nic nie schudłaś i, że nie doszło ci urody... Oj, a myślałam, że fryzy to ładna rasa... Widać myliłam się. Parsknęłam od razu posyłając wredne komentarze na jej temat. Momentalnie przygotowałam się na wszystkie możliwe ataki obserwując uważnie karą.
Powrót do góry Go down
Flora
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Sty 26, 2017 10:11 pm

Rozglądałam się we wszystkie strony tylko.. Tylko nie za siebie gdy nagle usłyszałam za mną kroki i natychmiast obejrzałam się. Słysząc głos za nim się obróciłam podskoczyłam i ujrzałam... JĄ?! Tak! Normalnie spadła mi z nieba okazja na zemstę... Tylko jest problem... Ona ma przewagę... Już.. już miałam być chwilę miła i próbować ją do siebie jakoś przekonać, ale, ale jej słowa mnie po prostu zezłościły! Tu się nie dało być milutką! C-co?! Mylisz się! Fryzy to piękna rasa, a to, że niektóre nie są szczupłe to nie ich wina! Ja przynajmniej nie jestem tak potwornie umięśniona jak ty! Parsknęłam kręcąc łbem i powoli zaczynałam do niej podchodzić by ją tak trochę zmylić gdy nagle zarzuciłam na nią trzy liny. Musiałam się pilnować i szybko działać by mi nie zwiała z przed nosa.
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Sty 26, 2017 10:19 pm

Przechadzałem się terenami w okolicy Wulkanu... tak w ramach patrolowania naszych terenów. I nagle... nagle dojrzałem dwie klacze. Karą... karą kojarzyłem chyba. Była z Krwawej Zemsty. Ale ta druga... ją również znałem. I to całkiem dobrze. I była... była uciekinierką. Zacząłem się do nich skradać... po czym nagle rzuciłem się na Forest, zarzucając jej na szyję 5 lin.
- Może pomóc? - spytałem się karej - Mamy ją! Chyba ją mamy! - zarżałem triumfalnie, próbując utrzymać liny, na których miałem dużą i silną morgankę.
Powrót do góry Go down
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Sty 26, 2017 10:30 pm

Obserwowałam dalej klacz uśmiechając się delikatnie na jej słowa. Zezłościłam ją.. I dobrze! Gdy ta zbliżała się do mnie ja się trochę cofałam gdy nagle ta chciała na mnie zarzucić trzy liny. Uniknęłam jednej i miałam dwie gdy... Gdy nagle na mojej szyi znalazło się dodatkowe pięć. Momentalnie odwróciłam się w stronę końca tych lin i ujrzałam... Niech mnie krew zaleje... Niech to! Co do? Espilce?! Co ty tu robisz?! Spytałam zrywając trzy liny, a pozostało cztery... Ej! To nie było fair! Dwoje na jedną?! Co to to nie! No nie powiem.. Tego to tutaj się nie spodziewałam. Hmm co ja tu widzę.. Dwa fryzy, które nie zbyt ładnie wyglądają i nie są w humorze... Świetnie się składa! Wiecie akurat mam parę spraw do załatwienia, więc... Zostańcie tutaj sami i sobie pogadajcie, a ja sobie pójdę Parsknęłam po czym szarpnęłam tą dwójkę w moją stronę. Gdyby nie on.. Nie byłoby mnie już tutaj! Ja to po prostu mam głupiego pecha, a może... Może spróbuje jakoś się z tego wyplątać?
Powrót do góry Go down
Flora
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Sty 26, 2017 10:40 pm

Kiedy chciałam zarzucić jej liny ta uniknęła jednej i myślałam, że je zerwie gdy nagle... Nagle na nią opadło pięć lin i to nie moich i dojrzałam dopiero wtedy ogiera. Znałam go... Dostałam od niego ofiarę kiedyś. No wiesz przydałoby się. Odpowiedziałam po czym spojrzałam na klacz. Wiesz co... Może się wydawać, że ją mamy, ale to trudna przeciwniczka. Stwierdziłam zarzucając kolejne trzy liny. Słysząc jej słowa zmrużyłam oczy. Kpisz sobie z nas? Mamy cię puścić wolno? To znaczy wiesz... Mi to nie robi różnicy czy zwiejesz czy nie i tak miałaś być podarkiem. Oznajmiłam jej po czym gdy ta szarpnęła liny chwyciłam je mocniej. Ona próbowała się wyplątać z kłopotów, ale czuje, że jej to nie wyjdzie. Powinna wiedzieć, że przegrała i nie może już uciec, bo w sumie jest nas dwójka, a ona jest jedna. Hmm, a może chciałbyś się nią zająć jak ją schwytamy? Zaproponowałam kierując wzrok na ogiera, bo w sumie kto wie może on właśnie by otrzymał tą stukniętą Morgan...
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Sty 26, 2017 10:49 pm

Zarzuciłem liny na szyję Forest... i złośliwie się uśmiechnąłem, widząc jej reakcję.
- A jak myślisz? Co mogę robić? Ponownie Cię chwytam! - odpowiedziałem jej. Czemu była zdziwiona? Przecież to były moje tereny. To ja mogłem się dziwić widząc ją.
- Niezbyt ładnie wyglądają?! Jak śmiesz! Jestem piękny! Moja śliczna, bujna, gęsta i długa grzywa nie ma sobie równych! A ty jesteś bezczelna, głupia, arogancka i pyszna! - wydarłem się na nią. Zirytowała mnie swoimi słowami. Ale... ale tylko tyle jej pozostawiało. Miałem ją! W końcu ją miałem! Prawie, bo jeszcze chwilkę pewnie musiałem się z nią namęczyć, o czym Forest mi przypomniała, mocno mnie szarpiąc za linę tak, że prawie się wywaliłem. Silna, zwinna i zawzięta była... z Florą byłem pewien, że sobie z nią poradzimy. Zerknąłem na Karą, przytakując łbem.
- Tak, wredna i uparta! Ale mamy przewagę liczebną - przypomniałem jej. Gdy ta rzuciła trzy kolejne, ja narzuciłem pięć, próbując Forest jakoś związać w miarę ciasno przednie nogi, by mogła wolno chodzić ale już nie była w stanie biegać. Jeśli Siwa się zbytnio skupiła na Florze, to miałem szansę ją odpowiednio unieruchomić, co by nam pozwoliło łatwo przetransportować morgankę do lochów.
- Nie, nie damy Ci zwiać! - zarżałem w stronę siwej... i zerknąłem zaskoczony na karą - Podarkiem? - zdziwiłem się - Tak... tak... chętnie się ją zajmę. Tylko trzeba jej jeszcze nogi obwiązać, by nie mogła galopować i kopać, oraz pysk, by nie mogła gryźć - zdecydowałem - A może masz przy sobie jakiś kaganiec i kajdany? Jakby ją teraz szybko skuć, to bym sobie ją sam zaprowadził do lochów - zaproponowałem jej.
Powrót do góry Go down
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Sty 29, 2017 9:22 pm

Obserwowałam uważnie ogiera, a nie klacz, a jak zarzuciła na mnie liny zerwałam wszystkie trzy. Nie mówiłam nic do fryzyjki skupiłam się na tym uroczym debilu, który się zawsze przechwalał. Ty? Ha! Jakby ta zołza ci nie pomagała nie byłoby mnie już tu dawno! Prychnęłam do niego złośliwie się uśmiechając. Ten jak zwykle o swojej grzywie o boziu... Niech mi ktoś pomoże... Nie przygotowałam na niego mojej psychiki! Wiesz co opowiem ci co sądzę o twojej grzywie, a więc tak... Jest potargana, masz tam pchły, a no i chyba ją niedokładnie czeszesz, bo widzę kołtuny. Skrytykowałam po czym jak ten chciał mi narzucić pięć lin na kopyta uniknęłam czterech. Mogłam zostać z tym Bursegiem... On by mnie tak nie... No dobra zrobiłby mi tak tylko jestem w jego stadzie... Momentalnie zwróciłam głowę ku karej. Podarkiem? Ha! Powiedziałaś to by zaimponować temu debilowi! Prychnęłam po czym doskoczyłam do karego i go ugryzłam. Niech wiedzą, że ja mogę być wredna nawet jak nie jestem krwawą...
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Lut 02, 2017 2:41 pm

/Czekać na Florę? Czy niekoniecznie?

Szarpnąłem Forest za liny, gdy ta zaczęła pyskować.
- Ej! Licz się ze słowami! - upomniałem ją, gdy zaczęła obrażać Florę - Ale jesteśmy już razem... a skoro ona Cię nie chcę... to jesteś moja! - powiedziałem triumfalnie - Dzięki, znakomity prezencik - te słowa z kolei skierowałem do Flory.
- Nieprawda! Moja grzywa jest piękna! Mówisz tak, bo mi zazdrościsz! - wydarłem się na Forest, gdy ta zaczęła gadać głupoty o mojej pięknej grzywie. Bez problemu uniknąłem ugryzienia, gdy próbowała mnie użreć. W końcu Forest byłą trzymana na linach i przeze mnie i przez Florę. Jeśli te liny były odpowiednio napięte, to nie mogła doskoczyć do nikogo z nas. A ja kolejne 5 lin użyłem tak, by obwiązać jej pysk.
- Spokój! Dość tego! Pójdziesz teraz ze mną! - rozkazałem jej i szarpnąłem za sznury, biorąc również te od Flory. I jeśli mi się udało, to poprowadziłem Forest w stronę lochów.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Lut 02, 2017 9:30 pm

//Nie czychaj na nią nie ma już w jej temacie, bo kazała napisać mi za nią posta, ale mi się nie chce więc... Po prostu poszła xD
Obserwowałam tą dwójkę gdy nagle ten nazwał mnie upominkiem... No kurde niech się liczy ze słowami toż to ja go na strzępy rozerwę! Ja? Zazdroszczę? Tobie?! HA! Lepszego żartu nie słyszałam no poważnie jesteś debilem. Parsknęłam po czym widziałam, że klacz dała liny ogierowi i odeszła, a wtedy zerwałam pięć lin. Kiedy ten chciał mi zawiązać pysk ja zabierałam bez przerwy głowę i nie poddawałam się mógł ewentualnie je rzucić na szyję... Pójść z tobą? Nie chce mi się! Źle mnie traktujesz i jesteś dla mnie podły! Oraz... Nie pytasz mnie o zdanie! Więc... Nigdzie nie idę! Prychnęłam udając wielce obrażoną, a kiedy ten chciał mnie poprowadzić do lochów to po prostu szarpnęłam liny w swoją stronę i zaparłam się kopytami by ten nie mógł mnie ruszyć  z miejsca. Jak mi obiecuje pewną rzecz to ładnie z nim pójdę... Tylko niech pomyśli jaką, ale właśnie w tym problem! On nie myśli on po prostu walczy i nie próbuje przekonać innych by ładnie poszli za nim..
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lut 05, 2017 6:15 pm

Flora poszła... a ja musiałem się zająć samodzielnie Forest, która jak na nią przystała, nie była zbyt miłą, grzeczna i posłuszna.
- Tak? A jak Cię mam niby traktować? Jesteś moją własnością i mogę Cię traktować jak tylko chcę! - odpowiedziałem jej, dalej się z nią siłując. Zerwała liny? To narzuciłem kolejne 5. Z całej siły próbowałem ją pociągnąć. Na zmianę stosowałem stały nacisk, czasami szarpałem. Wszystko, by ją wyprowadzić do lochów, ale ona byłą uparta i zawzięta. A do tego duża i silna. Nie wyglądało to dobrze.
- Ej! Przestań się tak rzucać! Czego chcesz by być posłuszną? - spytałem, ciężko dysząc z powodu przedłużającej się walki.
Powrót do góry Go down
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lut 05, 2017 8:44 pm

Obserwowałam go uważnie spodziewając się wszystkiego co możliwe. Na jego słowa pokręciłam głową. Widząc jak ten zarzuca kolejne pięć lin uniknęłam czterech, ale, ale nagle on powiedział coś czego się nie spodziewałam, a jednak zapytał?! Czego chce? Hmm masz mnie nazywać po imieniu i nie nakładać mi kagańca na pysk, bo to trochę mi przeszkadza w jedzeniu itp, a no i nie będę gryźć. Odpowiedziałam delikatnie się uśmiechając. Po czym przestałam się zapierać i podeszłam do ogiera, ale i tak byłam naszykowana na ataki i tak dalej. Jestem ciekawa czy się zgodzi.. Ale... Jak mnie okłamie to dam mu nauczkę.. W sumie nie wiedziałam jaką, ale jakąś bolesną...
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lut 06, 2017 7:09 pm

Zarzuciłem kolejne liny, z których Forest udało się uniknąć większości... ale w jakąś ją jednak schwytałem. Zawsze to lina więcej, zwiększająca mój stopień panowania nad tą furiatką.
- Co? Mam Ci nie zakładać kagańca?! Chyba Cię pogięło! Dobrze wiesz, jaka jesteś groźna, silna, niebezpieczna i szalona! Ciebie trzeba trzymać w kagańcu! I w linach! I w łańcuchach! - odpowiedziałem, zarzucając na nią kolejne 5 lin.
- Nie będziesz gryzła? Jasne! Już kiedyś obiecywałaś, że będziesz grzeczna! I nie byłaś! - przypomniałem jej. Nie czułem się dobrze widząc, jak ta się do mnie zbliża. Ale... ale może nie chciała mnie zabić?
- Nie wygłupiaj się, poddaj się i idź za mną! - rozkazałem jej i szarpnięciem za sznury próbowałem ją przywołać do porządku. A jeśli mi się udało, to po chwili wyszedłem z nią, kierując się w stronę lochów.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lut 06, 2017 7:19 pm

Wywróciłam oczami na jego słowa. Wiedziałam, że to powiesz... Mruknęłam z uśmiechem po czym odskoczyłam do tyłu by umknąć kolejnych pięciu lin. Skoro nie chcesz... To przynajmniej wolę pójść gdzie jest nieco wygodniej czy tam cieplej. Parsknęłam po czym znów się zaparłam nogami. Na jego słowa pokręciłam głową i zamiast pójść za nim mocniej się zaparłam po czym szarpnęłam liny w moją stronę. To nie była dla mnie walka, ale... Ale coś śmiesznego, słodkie jest to jak ten się denerwuje i męczy ten widok sprawia u mnie radość, ale tylko w niektórych przypadkach... Właśnie szkoda, że go nie zaatakowałam gdy byłam blisko... Ugh.. Mój błąd. W każdym razie nie zamierzałam nigdzie iść.
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lut 06, 2017 8:02 pm

Ciężko westchnąłem, widząc jak ta przewraca oczami.
- To czemu wiedziałaś, że to powiem, to po co proponowałaś to, co proponowałaś? – parsknąłem. Klacz złośliwie odskoczyłem przed linami… to ponowiłem kolejną próbę dołożenia sznurów na tę jej piękną szyję.
- Nic mnie nie obchodzi, co wolisz! Jesteś moim więźniem i masz po prostu wykonywać rozkazy! – oznajmiłem jej – A teraz dość tych wygłupów! Idziemy! – zarżałem na nią i szarpnąłem kolejny raz za liny. Forest złośliwie się zapierała a ja raz za razem szarpałem za liny, próbując ją zmusić siłą, by ruszyła ten swój zad i poszła za mną.
- Ej! Nie masz wyboru! Jesteś moja! - wydarłem się i zacząłem jeszcze mocniej ciągnąć. I metr, za metrem, powoli zacząłem ją ciągnąć w stronę lochów.

z/t?
Powrót do góry Go down
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lut 06, 2017 8:17 pm

Nie odpowiedziałam na jego słowa nawet na ani jedno, bo zaplanowałam oszczędzać swój głos po czym skupiłam się na atakach. Miałam kilka lin i zerwałam kolejne tym razem cztery... Patrzyłam na niego uśmiechając się pod nosem i momentalnie znalazłam się przy ogierze i ugryzłam go po czym znowu znalazłam się tam gdzie byłam. Nie odzywałam się w ogóle czasem można było usłyszeć mój śmiech na niektóre jego słowa, który szybko się uciszał. Nie zamierzałam tracić czasu na gadanie po prostu trzeba było uników i innych takich rzeczy, bo rozmowa tu jest zbędna. Nagle... Nagle coś sobie uświadomiłam i wyprostowałam się gdy momentalnie wystrzeliłam jak strzała w stronę zamku SKZ nie zważając na tego czy idzie za mną czy nie nawet jak szarpał mnie za liny to mnie to nie zatrzymało po prostu opuściłam tą ścieżkę by znaleźć się w zamku czy tam w lochach i to z własnej woli? To było takie trochę dziwne..
z/t
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lut 06, 2017 8:30 pm

Klacz złośliwie zerwała kolejne liny po czym doskoczyła do mnie. Próbowałem odskoczyć, jakoś cofnąć się… ale cóż, ona była szybsza i zwinniejsza, więc próba uniknięcia ugryzienia okazała się być niemożliwa. Kwiknąłem z bólu i oburzenia mając nadzieję, że chociaż jest jej przykro. Chociaż chyba niepotrzebnie się łudziłem. Jej nigdy nie było przykro. Była wredna i złośliwa… ale może… może właśnie to w niej lubiłem? I nagle… nagle klacz zaczęła biec w stronę zamku. Mocno chwyciłem liny… ale ona okazała się być większa, masywniejsza i silniejsza. Zapierałem się kopytami ale mimo tego zaczęła mnie ciągnąć. Ślizgałem się za nią, niczym koń westernowy, wciąż wykonujący sliding stop… jadąc niczym na jakichś nartach wodnych.

z/t
Powrót do góry Go down
Altera

avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Lut 09, 2017 11:03 pm

Biegłam, a w nogach miałam siłę. Wiatr rozrywał moją grzywę na silnym wietrze. W końcu jednak zdecydowałam odpocząć na łonie narury. Jednak nie wszystko jest takie łatwe w życiu i muszę walczyć o swoje. Usłyszałam rzut lin i siłę, której udało się uciec. Zainteresowana skierowałam się za dziwnymi odgłosami. Rozejrzałam się, widząc dwa konie i liny leżące na ziemi. Wydawao mi się to dość dziwne, więc podeszłam. Oboje nie wyglądali na sympatycznych, a oczywiście oni mnie zauważylk. Skinęłam tylko łbem, co miało oznaczać przywitanie. Nie chciała roboć większych afer tym bardziej, że lubiła bójki. Choć umięśniona na zewnątrz to delikatna w środku. Zastanawiała się dlaczego nadal jest tutaj, a inne sprawy ma na celu.
- Witam-przywitałam się. Nie chciałam wyjść na kobyłę bez kultury.- przepraszam, że przeszkodziłam.
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Mar 12, 2017 11:38 am

/Tutaj nikogo nie ma - żadnych postów ponad miesiąc?

Co miałem ciekawego do roboty... jak kolejny patrol. Dlatego wybrałem się tam, gdzie najbardziej lubiłem, czyli na ścieżki w okolicy wulkanu. Bo każdy fryz wiedział, że po co się wspinać na szczyty wulkanów, skoro można przejść się ścieżkami u ich podnóży. I będzie się zdecydowanie mniej zmęczonym. To właśnie robiłem. Chodziłem dołem zerkając czy nikt nie proszony nie narusza naszych terenów, nie przekracza granic. Na razie było spokojnie, więc przystanąłem na środku dróżki, zastanawiając się, czy już wystarczy tego patrolowania na dzisiaj i w końcu można wracać.
Powrót do góry Go down
Selena
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Mar 13, 2017 9:05 am

Klacz była w fazie zwiedzania kraju. Romulus trzymał się z tyłu, ganiał kamyczki i uporczywie wył. No tak, od pojawienia się tu nic nie jedli, ani ona, ani on. Rozejrzała się. Ani źdźbła trawy. Romek podszedł do niej i trącił ją pyskiem.
Dobra, zmykaj. Tylko nie szlajaj się za długo i nie narób sobie wrogów. - mruknęła, a wilk z entuzjazmem pobiegł w dół zbocza. - Znajdziesz mnie! - dodała.
Sama poszła dalej, w poszukiwaniu pożywienia. Po przejściu około siedmiuset metrów poczuła zapach drugiego konia. Nie była pewna, czy powinna podchodzić, bo czuła również woń krwi i siarki, ale było za późno - stała dokładnie na przeciwko fryza. Co to jest, wyspa fryzów?! Już miała zawrócić, ale co zrobił ogier?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    

Powrót do góry Go down
 
Ścieżka na wulkan Parrenis
Powrót do góry 
Strona 4 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Ścieżka górska
» Julius Nott
» Ścieżka z polanki do statku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów-
Skocz do: