KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ścieżka na wulkan Parrenis

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lis 20, 2016 10:12 pm

/"Wątpię co prawda, aby zdążył się na mnie zaczaić, ale na pewno zdążył mnie złapać." Czyli?

Goniłem i goniłem, próbując pobiec skrótem by zabiec jej drogę. Jeśli mi się w końcu udało, to zarzuciłem jej liny na szyję, gwałtownie za nie szarpiąc. Przy jej wysokości a więc również ciężarze, to musiało mną mocno szarpnąć. Ledwo dałem radę ustać. Ale jeśli wszystko dobrze poszło, to jakoś utrzymałem linę. I miałem ją!
- A gdzie Ci tak śpieszno? - spytałem, uśmiechając się do niej złośliwie. Duża, kara, całkiem ładna. Silna, szybka, zwinna. I przede wszystkim cała moja.
- Jestem Espilce... a ty kochanie? Jak masz na imię? - dodałem. Nie spodoba jej się nazywanie jej "kochaniem"? Jeśli tak, to już jej problem.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lis 21, 2016 7:34 am

/no żeby tam czekać na nią aż przyjdzie, to chyba nie zdążył...

Cóż, choćbym nie wiem jak się starała, to skrót był za kuszący dla ogiera i oczywiście to właśnie nim pobiegł. Na moje nieszczęście. W końcu jednak udało mu się. Byłam zwinniejsza od niego? Na pewno. Ale czy silniejsza? Tego nie wiem, a szkoda. Mimo wszystko moje rozważania przerwała lina która wylądowała na moim grzbiecie. Tak, jedna, druga, trzecia... Wszystkie zerwałam. Jednak na końcu poczułam ostatnią, czwartą linę która mnie spętała. 'O, nie...' pomyślałam, lecz byłam zbyt słaba by zaprotestować. Ogier zaczął ciągnąć za linę, a ja zaparłam się i poryłam kopytami w ziemii. Ale on nie puszczał.
- Nigdzie, nie twoja sprawa. - fuknęłam. Nie będę mu mówić wszystkiego co wiem! - Ja? Ładnie, bardzo. I nie jestem na 'kochanie'! - miałam dosyć, więc gwałtownie szarpnęłam za linę.
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lis 21, 2016 7:04 pm

Jakimś cudem udało mi się zarzucić liny na szyję nieznajomej klaczy. Poczułem mocne szarpnięcie, które zerwało większość ze sznurów a mnie prawie wywaliło... ale na szczęści nie wszystkie liny pękły a ja jakoś utrzymałem się na nogach, nie wywalając się. Miałem ją? Miałem! Szarpnąłem za pozostałe liny próbując ją przyciągnąć do siebie, ale ta się mocno zapierała.
- Nigdzie? To chyba dobre słowo... bo jeśli gdzieś się spieszyłaś, to jest to raczej nieaktualne. - oznajmiłem jej, złośliwie się do niej uśmiechając.
- A sprawa jak najbardziej moja... tak jak i ty. Schwytałem Cie więc należysz do mnie. - oznajmiłem jej - I już jesteśmy na "kochanie" - dodałem, po czym prawie się wywaliłem, gdy zostałem gwałtownie pociągnięty.
- Oj, nie tak ostro... chociaż... chociaż lubię takie szalone. Czyżby ciężka sztuka mi się trafiła? - spytałem, wpatrując się w nią. Ładna była. Nawet bardzo. Wysoka, umięśniona, silna i zwinna.
- Pójdziesz ze mną. - oznajmiłem jej i szarpnięciem próbowałem ją zmusić by podążyła za mną. Ale czy mi się udało ją wyprowadzić?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Armina
Początkujący
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Lis 22, 2016 6:53 pm

Możesz zaczynać w lochach xd
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sob Gru 10, 2016 5:32 pm

Tradycyjnie, jak to miałem często w zwyczaju, wybrałem się na obchód naszych terenów, upewniając się, że nikt nieproszony, ich nie narusza. Na razie była spokojnie, ale mimo tego zachowywałem czujność i skupiałem się na celu. Nie chciałem zostać zaskoczony przez jakiegoś agresora czy dzikie zwierzę. Dlatego też szedłem wolnym stępem, rozglądając się na boki i uważnie analizując wszystkie zapachy, jakie tylko mogłem wyczuć.
Powrót do góry Go down
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Gru 11, 2016 2:25 pm

Bryzia przemierzała krainę. Była trochę naburmuszona, pierwsze spotkanie i od razu ~ porwanie. A jak nie?! Czy ja jestem tak głupia czy po prostu los się uwziął na mnie? - pomyślała i westchnęła ciężko. Nie wiedziała, na jakiego stada jest terenach. Nie wiedziała, że to tereny Krwawych. Gdyby wiedziała, to by nigdy tu nie przyszła. Byłą tak zajęta krytykowaniem siebie w myślach, że nie zwróciła uwagi na zapach. Dopiero, kiedy podeszła tak blisko, że ogier mógł ją zobaczyć, chciała prędko zawrócić. Jednak jeśli kary koń był szybki, zwinny lub choć trochę sprytny, to mógł ją złapać.
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Gru 11, 2016 2:32 pm

Spokojnie sobie kroczyłem ścieżką, gdy nagle zobaczyłem... klacz! Dużą! Ogromną! Siwą! Z wrażenia aż się zatrzymałem w miejscu. A później sobie uzmysłowiłem, że ona ma... ruję! Muszę, muszę ją mieć!
- Witaj... jestem Espilce. A ty? Jak masz na imię? - spytałem dla odwrócenia uwagi, ale sądząc, że ta będzie chciała uciec, zadziałałem instynktownie. Szybko wyciągnąłem liny i doskoczyłem do niej, zarzucając jej na szyję pięć.
- Pójdziesz ze mną! - oznajmiłem jej, uśmiechając się do niej złośliwie.
Powrót do góry Go down
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Gru 11, 2016 2:50 pm

Ogier nagle się obrócił i... aż przystanął w miejscu. Chyba zauważył, że Bryza ma ruję. Klacz na pół sekundy zamurowało. Lea - odrzekła na jego pytanie i już rzuciła się do ucieczki, przeskoczyła kilka metrów, kiedy poczuła, że jej tułów ciasno oplata pięć lin. Klacz stanęła dęba i zerwała jedną linę. Nie pójdę! - warknęła i szarpnęła linami tak, że przynajmniej dwie trochę się przetarły, ale nie puściły i nie wyglądało na to, że puszczą. W takim razie zaparła się najmocniej jak umiała i postarała się, żeby nie udało się mu jej pociągnąć.
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Gru 11, 2016 3:18 pm

Usłyszałem imię klaczy... ale szybko zorientowałem się, że ona nie ma zamiaru dłużej prowadzić konwersacji. Rzuciła się do ucieczki a ja zareagowałem instynktownie, używając odpowiednio mocnych lin. Te spadły na nią, zatrzymując ją. Jedną zerwała... ale miałem ją!
- Pójdziesz, pójdziesz! - zapowiedziałem jej, ale ta w tym momencie tak mocno szarpnęła, że poleciałem do przodu i niewiele brakło, abym się wywalił. Silna sztuka mi się trafiła.
- Ej no, nie wygłupiaj się! Idziemy! - zarżałem na nią. Szarpnąłem za sznury, ale ta złośliwie się zapierała - Ruszaj się! Nic Ci próba ucieczki nie da! Jesteś moja! - wydarłem się na nią, próbując ją ciągnąć raz za razem. Czasami stałą siłą, czasami szarpnięciami, ale czy ta w końcu ustąpiła?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Gru 12, 2016 6:10 pm

//Podeślij mi link.
Bryza zmarszczyła czoło i skrzywiła się. Nie było sensu tłumaczenia mu, że jest mały, cherlawy i ma brzydką grzywę, i że taki Wypłosz nie da razy jej gdziekolwiek pociągnąć. Kiedy klacz pociągnęła mocno za cztery pozostałe liny, Wypłosz prawię wywinął orła, ale jak to się mówi ~ prawie robi wielką różnicę.
Nie! Nie idziemy, ty paskudny Wypłoszu! - krzyknęła i jak na złość jeszcze mocniej zaparła się kopytami w ziemi. No wiesz, ja nie próbuję uciekać! Ja tylko sobie stoję. - powiedziała z pogardą i prychnęła złośliwie. Uniosła wysoko głowę. Po kilku minutach wreszcie ruszyła się, ale tylko po to, by zamachnąć się i kopnąć ogiera z całej siły. Przynajmniej się postarała. Potem odeszła powoli to samo miejsce. Przez chwilę się zagapiła, więc jeśli ogier się postarał, to mógł ją pociągnąć.
/może z/t
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Gru 19, 2016 8:48 pm

Znowu wybrałem się w swoje ulubione miejsce, czyli ścieżki w okolicy wulkanów. Dużo bardziej wolałem je patrolować, niż się wspinać na szczyty. A cel mojego patrolu był prostu: uciekła mi klacz... a ponieważ ta mogła być w szoku to mogła zabłądzić lub zgubić drogę. A w takim wypadku liczyłem, że będzie się gdzieś pałętać po terenach stada. Gdyby tak było... to miałem sporą szansę ją ponownie schwytać, na co liczyłem. I dlatego z liną gotową do rzutu zwiedzałem okolice wulkanu, licząc że ją ponownie spotkam.
Powrót do góry Go down
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Gru 19, 2016 9:26 pm

Spokojnym krokiem zmierzałem na swoje tereny gdy nagle okazało się, że wylądowałem na terenach SKZ. Rozejrzałem się szybko i nagle ujrzałem... GO?! Nieeee! Tylko nie on! Nieeeeee! Ja nie chce! Chwila moment! Ja chcę! Ja chce zemstę! W niespodziewanym momencie przygotowany na wszystko znalazłem się za nim. No cześć! Co tam u ciebie? Widzę, że trochę ci się zbrzydło i przytyło! Krzyknąłem do niego niespodziewanie po czym trochę odskoczyłem do tyłu bym nie został schwytany. Przecież on taki jest, że wszystko co zobaczy to łapie. Co ty tu robisz? Przecież powinieneś być na ''swojej'' ścieżce! No chyba, że goniłeś jakąś ofiarę, która była szybsza niż ty! Nie mylę się prawda? Parsknąłem ze śmiechem. Może i było to wredne, ale cóż w końcu to był wróg.
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Gru 19, 2016 9:33 pm

Byłem tak mocno skupiony na rozglądaniu się na boki, że nawet nie usłyszałem, że ktoś zaszedł mnie od tyłu. Słysząc głos, podskoczyłem w miejscu przerażony, po czym wybiłem się z ziemi z zadnich nóg, ruszając dwa foule galopu do tyłu i dopiero odwracając się się chwilkę, by kątem oka dojrzeć, kto jest za mnie i w razie niebezpieczeństwa być gotowym, by ruszyć dalej galopem, uciekając. Ale... ale za sobą nie dostrzegłem lwa, pumę czy świadków Jehowy... tylko... tylko dobrze sobie znanego ogiera. Obróciłem się przodem do niego, zerkając na niego z wściekłością, gdy mnie ten obraził.
- Co? Jak śmiesz?! - krzyknąłem na niego.
- Ja Ci dam swoją ścieżkę! Ja Ci dam ofiarę! - zarżałem, jak ten zanosił się śmiechem. Czy jak się tak chichrał, jak potłuczony, to był mniej czujny? Postanowiłem to sprawdzić i nagle doskoczyłem do niego, próbując zarzucić mu na szyję 5 mocnych lin.
- Mam cię! - warknąłem na niego, o ile trafiłem - Pójdziesz za mną! - dodałem.
Powrót do góry Go down
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Gru 19, 2016 9:41 pm

Widząc jego reakcję znowu wpadłem w śmiech. To mi się nigdy nie znudzi! Hmm pomyślmy normalnie? Prychnąłem zarzucając grzywką. Oj... Czyżbym obraził głupiutkiego fryza, który się boi przyznać, że nic jeszcze nie osiągnął? Parsknąłem na jego kolejne słowa. Obserwowałem jednak każdy jego ruch po czym szybko odskoczyłem do tyłu i w bok wymijając dwie liny. Masz mnie? Nie na długo kucyku! Prychnąłem po czym szarpnąłem liny w moją stronę. Pff chciałbyś! prychnąłem na jego słowa zrywając dwie liny. Została mi tylko jedna, a ten raczej będzie chciał zarzucić kolejne, więc trzeba być bardzo czujnym.
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Gru 19, 2016 9:46 pm

Znowu, znowu musiałem go piorunować wzrokiem, bo ten idiota kompletnie nie umiał się zachowywać! Bezczelny!
- Przesadzasz! Grabisz sobie! Zamknij się! Zamknij się natychmiast! Zamknij się bo pożałujesz! - zacząłem na niego rżeć aż w końcu nie wytrzymałem. Rzuciłem się na niego, zarzucając liny. Część nie trafiła, część zerwał... ale miałem go. Szarpnięty o mało się nie wywróciłem... ale oddałem, tym razem szarpiąc go w swoją stronę. By znalazł się bliżej w momencie, gdy zarzuciłem mu kolejne pięć lin na szyję.
- Dość tego dobrego! Idziemy! - krzyknąłem, próbując szarpnięciem go poddusić i siłą zmusić, by poszedł za mną prosto w stronę lochów.

/z/t?
Powrót do góry Go down
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Gru 19, 2016 9:52 pm

Wywróciłem oczami na jego słowa. Bo co mi zrobisz? Spytałem doskakując w jego stronę i go gryząc. Ta ten mnie przyciągnął zarzucił mi kolejne liny... Nie będę się męczyć! Pff dobra już idę! Warknąłem szarpiąc linę i zacząłem iść za nim, a właściwie szalałem by ten jednak nie miał tak łatwo. Czasami przestawałem i niespodziewanie znowu atakowałem. I tak bez przerwy. Jednak w pewnym momencie przestałem by zaoszczędzić sił na późniejszy pobyt... Gdzieś tam, gdzie mnie prowadził.
z/t
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 12:55 pm

Przechadzałem się, tak jak zwykle, terenami swojego stada, rozglądając się uważnie na boki i sprawdzając, czy żaden intruz nie narusza naszych granic. Od czasu do czasu się znajdywały konie, które postępując mało rozsądnie odwiedzały nasze tereny... ale w sumie nie mogłem na to narzekać. Chwytanie ich dawało mi sporo frajdy - miło było zademonstrować agresorom jaki jestem piękny a moje stado okrutne. Na razie było spokojnie, więc szedłem wolnym stępem zatrzymując się od czasu do czasu, aby się rozejrzeć i chwilę posłuchać, upewniając się, że nikt nie idzie.
Powrót do góry Go down
Fastwind
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 4:25 pm

Zgubił się.A w zasadzie można było tak powiedzieć,bo wiedział na jakich jest terenach ,ale ich kompletnie nie znał.Idąc tak chwilę zobaczył jakiegoś ogiera.Nie znał go,ale stwierdził,że może on wie jak dotrzeć do Stada Wielkiej Tajemnicy?Podbiegł do niego kłusem.Witaj...Wiesz może jak wyjść z tych terenów?Zapytał chodź w sumie ten Fryz nie wyglądał na jakiegoś wielkiego pomagiera,ale mógł powiedzieć,a Fast przynajmniej by dotarł do swojego celu.
I jeszcze jedno pytanie.Nie widziałeś może takiej małej brązowej klaczki?Zadał kolejne pytanie.
W sumie chodziło mu tu o Victorie....
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 4:33 pm

Spokojnie przechadzałem się terenami swojego stada, gdy kątem oka zobaczyłem, że ktoś nadchodzi. Widząc, że ten rusza kłusem, przeraziłem się. Atak? Atak i to na moich własnych terenach? Spiąłem się gotowy do ucieczki lub obrony... ale ten... ten nie rzucił się na mnie tylko zagadał.
- Wyjść z tych terenów? - zdziwiłem się - Ty w ogóle wiesz, czyje to są tereny? - spytałem się zaintrygowany. Bo jakby on wiedział czyje... to chyba nie powinien prosić o pomoc tylko powinienem raczej dobrze wiedzieć, że ucieczka może być lepszym pomysłem.
- Mała, brązowa klaczka? Nie... widziałem kilka innych - odpowiedziałem, złośliwie się uśmiechając. Nie dostałem, że tamte zostały porwane. A co do niego... to nagle zarzuciłem mu na szyję 5 lin.
- Ale... ale mogę Cię gdzieś zaprowadzić - zaoferowałem mu pomoc, bo w końcu chciał stąd sobie pójść. Uśmiechnąłem się złośliwie, zastanawiając się, co z nim zrobię.
Powrót do góry Go down
Fastwind
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 4:50 pm

Tak...Wyjść z tych terenów.Wzruszył ramionami dziwiąc się na jego pytanie.Wiem i dlatego chcę z nich pójść.podrapał się w nogę.Tupnął nogą.A ja właśnie nie.Spojrzał na jego sugerujący coś raczej uśmiech.
Ej,nie przesadzaj!Zerwał trzy liny.Przecież ci nic nie zrobiłem!Stwierdził kręcąc łbem z niedowierzeniem.
Oj,nie,nie,nie,nie zaprowadzisz mnie nigdzie.Szarpnął się chodź siłą to on nie władał.Zwinności raczej miał więcej.Taki już jego urok.Boże i po co ja to robiłem?Zapytał się w myślach i zrobił zniesmaczoną minę po czym zlustrował go wzrokiem.Może...Może lepiej się jakoś inaczej dogadamy?Zapytał zastanawiając się nad tym co ten ogier ma chęć z nim zrobić
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 5:01 pm

Uniosłem brwi... na ile to jest możliwe, gdy się jest koniem.
- Wiesz i mimo tego podchodzisz do mnie, prosząc o pomoc? - zdziwiłem się jego... nie wiem jak to nazwać. Odwadze czy głupocie? Skoro wiedział gdzie jest, to powinien się domyślać co go może spotkać z kopyt moich czy innych konie z Krwawej Zemsty. A może jednak nie wiedział gdzie jest? W sumie chyba nie był pewien.
- To tereny Stada Krwawej Zemsty - na wszelki wypadek mu wytłumaczyłem. Po czym prawie się wywaliłem, gdy mnie pociągnął za liny. Był silny... w końcu był quarterem - a to rasa znacznie mocniejsza of fryzów. Był wyższy, bardziej wysportowany, umięśniony... a to wszystko wskazywało, że może nie być z nim łatwo. Zerwał trzy liny to mu narzuciłem kolejne trzy.
- Właśnie zaprowadzę! Nie muszę się dogadywać! Masz robić to, co Ci każę! - zarżałem na niego, szarpnięciem za sznury próbując go lekko poddusić i przyciągnąć do siebie.
- A teraz pójdziesz za mną! To rozkaz! - krzyknąłem na niego, próbując go siłą ciągnąć w stronę Zamku.

z/t?
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 7:46 pm

Tak,a czemu bym miał nie podchodzić?Zapytał zdziwiony.Przecież jesteś koniem jak inne.Nie wiedziałem,że z ciebie ni kultury ,ni inteligencji i ni piękności.Pokręcił głową poddenerwowany.
Wzruszył ramionami na jego słowa.Nie obchodziło go to.Nie zgodzę się z tym.Fryz jest koniem zimnokrwistym i bardziej umięśnionym za to quarty są tylko szybkie i zwinne.
Usiadł.Dobrze ,że nie był klaczą.Przynajmniej ma o jedną rzecz mniej.
-Mam innego władce!Nie słucham się innych władców stad.Uznał,że jest władcą skoro taki "szlachetny".
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 7:53 pm

Spiorunowałem go wzrokiem. Czy on nic nie rozumiał?
- Bo konie z Krwawej Zemsty są straszne, okrutne, wszyscy się ich boją i przed nimi uciekają! - wyjaśniłem mu, jakby tego nie rozumiałem - Ej! Licz się że słowami! - ostrzegłem go. Tym że nie mam kultury czy inteligencji się nie przejąłem - te rzeczy nie były ważne. Ale ostatnia... ostatnia mnie wkurzyła - Jestem piękny! Słyszysz?! Piękny! - wydarłem się na niego.
- Gówno mnie obchodzi, kto jest Twoim władcą! Teraz jesteś mój! Należysz do mnie! I mogę z Tobą zrobić co tylko zechcę! - oznajmiłem mu i szarpnąłem linami, próbując przydusić jabłkowitego ogiera.
- Idziemy! Rusz się w końcu! - krzyknąłem na niego, napierając na sznury, próbując wyprowadzić go do lochu.

z/t?
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 17, 2017 8:05 pm

Czy ja wiem czy straszne i okrutne.Ty na takiego nie wyglądałeś....Z daleka.Chociaż twoja nadwaga wygląda strasznie.Zaśmiał się chodź nie miał myśli na żarty.Chciał się po prostu wycofać z tej sytuacji.
Dobra,dobra idę skoro aż tak ci zależy.I tak nie będę się ciebie słuchał.
Stwierdził bez większego zastanowienia i poszedł za nim chodź w sumie to chciał to jakoś inaczej załatwić,ale chyba coś mu się nie udało...Cóż życie przeciętnego konia to zawsze pech.
Z/t
Powrót do góry Go down
Espilce
Morderca
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 24, 2017 10:17 pm

Co miałem ciekawego do roboty... jak kolejny patrol. Dlatego wybrałem się tam, gdzie najbardziej lubiłem, czyli na ścieżki w okolicy wulkanu. Bo każdy fryz wiedział, że po co się wspinać na szczyty wulkanów, skoro można przejść się ścieżkami u ich podnóży. I będzie się zdecydowanie mniej zmęczonym. To właśnie robiłem. Chodziłem dołem zerkając czy nikt nie proszony nie narusza naszych terenów, nie przekracza granic. Na razie było spokojnie, więc przystanąłem na środku dróżki, zastanawiając się, czy już wystarczy tego patrolowania na dzisiaj i w końcu można wracać.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    

Powrót do góry Go down
 
Ścieżka na wulkan Parrenis
Powrót do góry 
Strona 3 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Ścieżka górska
» Julius Nott
» Ścieżka z polanki do statku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów-
Skocz do: