KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ścieżka na wulkan Parrenis

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 30, 2018 12:36 am

Dzień po tym (powiedzmy), gdy schwytałem całkiem ładną, silną i zwinną chociaż trochę upartą klacz, ponownie udałem się w to samo miejsce, gdzie ją dorwałem. Po pierwsze dlatego, że była szansa, że w tym samym miejscu spotkam inną klacz, w końcu te często lubiły chodzić parami i może jakaś jej przyjaciółka będzie ją szukać. A po drugie… po drugie w tamtym miejscu zostawiłem parę lin. A te bywały cenne, więc głupio byłoby je zgubić czy stracić. I gdy wyszedłem zza zakrętu… rzeczywiście dojrzałem konia. Nie myśląc wiele, doskoczyłem do niego, zarzucając mu liny na szyję i szarpiąc za nie, by poddusić nieznajomego kopytnego.
- Mam Cię kla… – zacząłem mówić, ale gwałtownie przerwałem, gdy doszło do mnie, że to nie jest klacz, której się spodziewałem. Tylko…tylko ogier! A ogiery… z ogierami zawsze były problemy. Zwykle większe, silniejsze, agresywniejsze. Unikałem zadzierania z ogierami. Spotkanie z kilkoma… skończyło się źle lub bardzo źle. Kwiknąłem przerażony, cofając się, chociaż nie wypuszczając sznurów z pyska. Nie podobało mi się to. Bardzo mi się nie podobało. Naprawdę spory i do tego umięśniony ogier. Nie wyglądało to dobrze. Zaczynałem żałować, że tutaj przyszedłem.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 30, 2018 1:03 am

Poldark poczuł jak coś mu się przyczepia do szyji i go ciągnie. Poddusza. Nie żeby nie zauważył wściekłego ogiera, ale nie spodziewał się tego, że ktoś będzie próbował go zaatakować. Kary koń chyba też się tego nie spodziewał. Czy on był normalny? Podskoczył, zaczął coś mówić, ale przerwał.
...pku, dopowiedział sobie Poldark.
Achał-Tekin podniósł brwi i spojrzał z politowaniem na Fryza. Serio? westchnął. Był raczej sporo wyższy od karego, zwinniejszy, ale na pewno nie silniejszy. Ogier odsunął się o parę kroków, przez co liny trochę się poluzowały. Widząc przerażenie na jego pysku, Poldark spojrzał mu w oczy, i nie spuszczając z niego wzroku, powoli zdjął z siebie dwie liny. Mógłby zdjąć je wszystkie, ale po co? Nie czuł takiej potrzeby, przecież miał zdecydowaną przewagę nad tą łamagą. Patrząc na niego wrogo, zrobił krok w jego kierunku, z nadzieją że uda mu się go sterroryzować wrozkiem.
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Sty 30, 2018 1:14 am

Zarzuciłem liny na szyję nieznajomego konia, którego niespodziewanie dojrzałem za zakrętem, i dopiero wtedy zrozumiałem, że to nie klacz… tylko ogier. Nerwowo przełknąłem ślinę, kwiknąłem i panicznie zacząłem się cofać, patrząc rozszerzonymi ze strachu oczami na ogiera… który przecież miał być klaczą! O nie… nie zamierzałem mu pozwolić na zdjęcie lin! Panicznie cofając się napiąłem je… a później odskoczyłem do tyłu, jeszcze bardziej je zaciskając i nieświadomie go podduszając. A wtedy doszło do mnie… że może uda mi się go jakoś… jakoś zdominować, przestraszyć, poskromić. Ale… ale gdy zerknąłem w jego pewne siebie oczy, takie wrażenie minęło. Zadrżałem ze strachu, obserwując go i w zasadzie nie mogąc się ruszyć, czując jakiś paraliżujący strach.
- Pójdziesz… pójdziesz… no… no za mną… albo… albo… może… może zapomnijmy… zapomnijmy o całej… no tej… sprawie – zaproponowałem mu, próbując delikatnie naprężyć liny, by nie był w stanie ich zdjąć. Starałem się wyglądać… no jakbym był pewny siebie, ale chyba średnio mi to wychodziło. Ponownie pociągnąłem za sznury. Poszedł za mną?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lut 05, 2018 6:46 pm

//sorry że tak długo

Poldark patrzył na karego ogiera, nie tracąc ani na chwilę pewności siebie. Liny trochę się napieły? To zrobił kolejny krok w stronę Fryza. Westchął i pokręcił teatralnie oczami, słysząc wkurzający głos strachlucha. Czy nie mógł się już zamknąć? Na próbę pociągnięcia za linę, Poldark zareagował wbijając jeszcze mocniej kopyta w ziemię. Nie miał zamiaru nigdzie się ruszyć, jeśli nie z własnej woli. Gdzie jest klacz? zapytał w końcu cynicznie, bez ukazywania emocji w głosie. Po paru sekundach ciszy, czy dostał odpowiedź czy nie, pociągnął ogiera za liny i poszedł śledząc zapach klaczy. Szedł udając że nie ma Karego. Tylko jeśli ten próbował się sprzeciwić, Poldark ciągnął mocno za liny, nie zwalniając ani nie przyspieszając eleganckiego stępa.

[z.t.]
Powrót do góry Go down
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sro Mar 07, 2018 8:33 pm

Prawie nie możliwe, a jednak – ucieczka zakończona powodzeniem. Espilce należał do koni łatwo wiernych, szybko i gładko poszło. Cała akcja wydarzyła się niedawno i od tego czasu Armina w końcu pojawiła się ponownie na terenach swojego wroga. Podążała wąską ścieżka prowadzącą do wulkanu owego stada. Zatrzymała się, od niechcenia.
Powrót do góry Go down
Zozo
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sob Mar 10, 2018 7:31 pm

Przylazł powolnym jakże krokiem. Nic nie wydawało się zbyt podejrzane, a tu niespodzianka! Rozejrzał się i przyglądając się okolicy dostrzeł siwą klacz. Okaz zdrowia i piękności oczywiście! I dlatego też postanowił ją schwytać! Zakradł się powoli, prawie bezszelestnie.
Krok po kroku, jeszcze jeden i...i.... liny poleciaałyyy chen na szyje klaczy. Zozo spojrzał na nią z dumnie uniesioną głową.
Powrót do góry Go down
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Mar 11, 2018 2:46 pm

Wyczuła czyjąć obecność, rozdymała chrapy, aby zapach dotarł mocniej do jej nozdrzy. Nastawiła ucho, ciche kroki - których nie było praktycznie słychać, a jednak. Obróciła delikatnie łeb w kierunku nieznajomego, choć działo się to zupełnie szybko udało jej się odskoczyć w tym wyrzucić tylnie kopyta w jego stronę. Trafiając, bądź nie. Oddaliła się, stanęła na przeciwko, wpatrując się w niego czarnymi, wrednymi oczami. Była gotowa na każdy jego ruch, gwałtowny czy też nie.
Powrót do góry Go down
Zozo
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Czw Mar 15, 2018 9:07 pm

Mimo tego, że nie udało mu się zarzucić lin i dostał kopniaka w klatkę piersiową postanowił nie rezygnować z marzeń i szybkim ruchem także wyrzucił kopyta w tył próbując ją trafić, a wiadomo. Jego waga miała co do myślenia. Kopyta były ogromne jak sam koń.
Nawet jeżeli nie trafił, kolejny raz ponowił próbę zarzucenia lin starając się to zrobić jeszcze dokładniej, by mieć tę siwkę w garści. Asz tu... O! Przecież ZZ miał jeszcze inne sprawy, ale ją trzeba ukarać. Wymyślił więc najcudowniejszy, najwybitniejszy i najfajniejszy plan na świecie. Postanowił ją sprezentować, a niech znają łaskę Zozo.
Powrót do góry Go down
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sob Mar 17, 2018 10:26 am

Dostając kopniaka w łopatkę- odrzuciło ją, choć stosunkowo zachowała równowagę. Ukazała białka oczu, pocierając chrapami bolesne miejsce, które w tej chwili zostawiło czerwony ślad. Rozdymała chrapy, gwałtownie doskakując do jego szyi wbijając zęby w jego skórę - stanowczo dając mu do zrozumienia, że nie boi się go. Odskoczyła równie szybko robiąc spory odstęp między nimi, kątem oka obserwowała jak ogier ponawia próbę ataku. Chciała zgrabnie odskoczyć przy tym wyrzucając tylne nogi w powietrze jednak przy lądowaniu źle nastąpiła na kopyto, przy czym prawie straciła równowagę. Jedna lina delikatnie zawiesiła jej się na szyi, a resztę udało jej się uniknąć. Zaczęła gwałtownie rzucać, aby lina zsunęła się z jej ciała. I tak się działo, zapewne do czasu.
Powrót do góry Go down
Zozo
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sob Mar 17, 2018 1:15 pm

Klacz wgryzła mu się w szyje na co nie zwrócił większej uwagi. Taka masa tłuszczu=małe czucie bólu.
Zarzucił liny mając nadzieje, że tym razem zadziałają. No! Zadziałały, a przynajmniej jedna. U, musiał trochę poćwiczyć celność, albo wytresować swoje liny tak, by same wszystko robiły za niego. To nie byłby głupi pomysł... To znaczy... On Był głupi. Korzystając z tego, że miał nad nią chwile władzy pociągnął za linę tak, by zbliżyć do siebie klacz po czym kiedy już była odpowiednio blisko złapał ją za grzywę u nasady i szarpnął mocno. Tam nie powinna czuć bólu, ale na pewno powinna stracić oriętacje, czy też równowagę. Tak właśnie wsunął jej jeszcze trzy liny na szyje. Teraz miał pewność, że się nie zerwie tak prędko.
Powrót do góry Go down
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Mar 19, 2018 7:03 pm

Cóż, pociągnął ją za linę. Choć ona rzekomo zaczęła się stawiać i to wcale nie delikatnie. Wierzgała, dębowała, zapierała się przednimi kończynami. Zozo należał do koni dość silnych, a bynajmniej silniejszej od niej - bez dwóch zdań. Zapewne z dużym wysiłkiem, bądź nie - zaciągnął klacz do siebie. Zauważyła co planował, a przynajmniej przypuszczała co chciał zrobić. Chciał chwycić za nasadę grzywy? Ona gwałtownie się obróciła, wyrzucając tylne kopyta prosto w jego ganasz. Miała nadzieję, że w jakiś sposób go to odrzuciło, w końcu nie była to mała siła. Gdy udało jej się, choć możliwe, że ogier w ostatniej sekundzie ją złapał- miejmy nadzieję, że jednak się tak nie stało. Ta wyrwała się do przodu, napierając na linę całym swoim ciałem- kątem oka obserwując napastnika.
Powrót do góry Go down
Zozo
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Wto Mar 20, 2018 6:04 pm

Uniknął jej kopnięcia i ponowił swoje zamiary. Nie miał zamiaru się z nią cackać. Przyciągnął ją do siebie nie zważając na delikatność bo i po co...
I nałożył na jej szyje liny. Nic nie mówił, bo nie było jako takich powodów.
Jedyne co mogła zobaczyć to zdeterminowane spojrzenie skierowane wprost na nią. Niech wie, że ogier chciał ją i nie odpuściłby tak łatwo. Niech już wie, że nie ma z nim szans. Oj, straszne skromne są moje wypowiedzi.
Powrót do góry Go down
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sro Mar 21, 2018 6:39 pm

Wbiła w niego ostre spojrzenie, pełne grozy. Uniknął jej kopnięcia, została gwałtownie przyciągnięta. Zdezorientowana poczuła ból w tej części, a następnie nakładane liny. Nie dało jej się tego uniknąć, choć z racji zareagowała. Uderzyła go łbem, a następnie wgryzła się w jego szyję - w najdelilatniejsze miejsce każdego konia. Następnym jej poczynaniem było wierzganie, czy stawianie dęba. Teoretycznie to, co robiła przez najbliższe kilka minut. Pomimo starań i tak wiedziała, że nie ujdzie jej to sucho.
Powrót do góry Go down
Zozo
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sob Mar 24, 2018 12:25 pm

Kiedy już dokończył dzieło, które miało też swoje konsekwencje takie jak rany na szyi, czy też ból, był mimo wszystko ZADOWOLONy, bo jak widać schwytał klacz, którą miał na celu. Zignorował jej stanowczo ostry wzrok chodź prawdę mówiąc się zaniepokoił, ale co mu mogła zrobić? Kopnąć, ugryźć? Nie obchodziło go to, bo wiedział, że ona jest warta bólu, a zresztą Zozo lubił ból, więc o czym tu mówić? Zaczął ją ciągnąć w stronę zamku nie zwracając uwagi na większość jej zachowań, chyba, że rzeczywiście go zdenerwowała to wtedy mogła liczyć na silnego kopniaka w bok, czy też w klatkę piersiową.
z/t

http://karsin.ativiforum.com/t1265-wielka-cela#30561
Powrót do góry Go down
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Sob Mar 24, 2018 2:49 pm

Poddała się. Tak po prostu. Było do zaskoczeniem dla jej samej. W trakcie drogi zapierała się, raz, deugi - lecz widząc jaka unikniona przez nią konsekwencja ją czeka, zaprzestała.

Z/t
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pią Kwi 06, 2018 7:49 pm

Co miałem ciekawego do roboty... jak kolejny patrol. Dlatego wybrałem się tam, gdzie najbardziej lubiłem, czyli na ścieżki w okolicy wulkanu. Bo każdy fryz wiedział, że po co się wspinać na szczyty wulkanów, skoro można przejść się ścieżkami u ich podnóży. I będzie się zdecydowanie mniej zmęczonym. To właśnie robiłem. Chodziłem dołem zerkając czy nikt nie proszony nie narusza naszych terenów, nie przekracza granic. Na razie było spokojnie, więc przystanąłem na środku dróżki, zastanawiając się, czy już wystarczy tego patrolowania na dzisiaj i w końcu można wracać.
Powrót do góry Go down
Aposia
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lip 15, 2018 6:36 pm

Przyszłam tu powolnym stępem i... od razu w nozdrza uderzył mnie mocny zapach, którego nawet nie potrafiłam zidentyfikować. Był on jak pomieszanie spalenizny, z... No właśnie. Z czym? Ten drugi zapach z niczym mi się nie kojarzył. Chyba, że z moim poprzednim życiem. Parsknęłam dość głośno. Ono już nie wróci. Wszystko to jest już przeszłością. To koniec. Teraz muszę nauczyć się żyć w tym świecie. Co prawda byłam samowystarczalna, jednak chodzi mi bardziej o to, że muszę się nauczyć, komu ufać, a komu lepiej nie wchodzić w drogę. Mniejsza o to. Przyszłam tutaj... w sumie... bez celu. Nie znałam tego miejsca, jednak na pewno nie było to to miejsce, w którym byłam poprzednio. W skrócie? Było tu inaczej. Bardziej osobliwie. Idąc tak dostrzegłam ogiera. Pech chciał, że się potknęłam. Miałam tylko nadzieję, że albo tego nie usłyszał, albo mnie nie porwie. Nie tak jak...
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lip 15, 2018 9:16 pm

Spokojnie stałem na środku ścieżki, nawet podjadałem jakąś kępę trawy, która nawet soczyście wyglądała, ale okazała się smakować co najwyżej średnio… gdy nagle, nagle usłyszałem jakiś dźwięk. Kopytem o kamień… i przetaczającego się kamienia. Szybko podniosłem wzrok i dostrzegłem jakąś klacz. Na pierwszy rzut oka całkiem ładną. Zadziałałem instynktownie, na zasadzie, że jeśli jest klacz, to trzeba ją schwytać. Rzuciłem się w jej stronę i jeśli nie zareagowała wystarczająco szybko to spróbowałem narzucić sznury na jej szyję. Udało mi się trafić? Miałem ją?
Powrót do góry Go down
Aposia
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lip 15, 2018 9:32 pm

Co on? Myślał, że będę grzecznie stała? Jeśli tak, to najwidoczniej się mylił. Odskoczyłam w lewo. Cóż... Najwyraźniej jeszcze jedna osoba do wpisania na listę ,,Nie ufać". Myślałam, że odskoczyłam wystarczająco szybko, jednak moje prawe ucho utknęło. Nosz kurna pięknie! Zbeształam samą siebie w myślach. Stanęłam dęba, a następnie próbowałam kopnąć fryza w brzuch. Jeśli jednak dalej próbował zarzucać na mnie liny, to zerwałam dwie z nich.

//sorki, że tak krótko
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lip 15, 2018 9:37 pm

Niech to, klacz albo nie była zaskoczona, albo szybko zrozumiała, co się święci, bo zanim do niej dopadłem, to dała radę odskoczyć. Prawie, bo częściowo jednak trafiłem. Kwiknąłem z bólu, gdy niespodziewanie zostałem kopnięty w brzuch. Odruchowo odskoczyłem, ale jednak nie wypuściłem lin z pyska. Wręcz przeciwnie, spróbowałem dorzucić kolejne, by za nie szarpnąć, próbując ją poddusić.
- Przestań! Spokój! Pójdziesz za mną! – kwiknąłem na nią. Pociągnąłem za sznury, próbując zmusić ją, by poszła za mną. Ale czy mnie posłuchała?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Aposia
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Nie Lip 15, 2018 10:16 pm

Szlag! Kary zadecydował, że jednak zarzuci na mnie te liny. Uznajmy, że próbowałam je zerwać. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Zerwałam dwie z zarzuconych lin, a na dodatek kopnęłam go w brzuch. Usłyszałam, jak Fryz kwiknął. Może z bólu? W końcu nie szczędziłam siły, a byłam podkuta... Nie zazdrościłam mu tej chwili. Cóżżżż... Sam tego chciał! Ja się tylko broniłam! Gdyby nie próbował mnie złapać, tobym go teraz nie kopnęła. Jednym słowem, to wszystko jego wina. Przeciwnik rzucił we mnie kolejnymi linami. Gdy te tylko wylądowały na mojej szyi poczułam, jak Kary szarpnął za nie. Tym samym poddusił mnie i wytrącił z równowagi. Zachwiałam się, jednak cudem udało mi się utrzymać na nogach. Splunęłam śliną. Wydzielina poleciała na grzywę fryza. Czułam, jak ogier szarpie za liny. Stanęłam dęba próbując walnąć kopytem w łeb Karuska, ale czy mi się udało? To pokaże czas.
Powrót do góry Go down
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lip 16, 2018 9:10 pm

Tak, oczywiście zdecydowałem się zarzucić liny na klacz. Zbyt mi się podobała, bym tak po prostu jej odpuścił. Zerwała co prawda dwie liny, ale pozostałe na szczęście wytrzymały. Czemu jej kopniak był taki bolesny? Coś miała na nogach? Wcale a wcale mi się to nie podobało! W najmniejszym stopniu! Trzeba było coś zrobić z jej nogami… ale to później, bo póki co wolałem ją poddusić. Widziałem, że wytrąciłem ją z równowagi… i z rozczarowaniem dostrzegłem, że mimo tego udało jej się ustać. Niech to!
- Ej, moja grzywa! – kwiknąłem oskarżycielsko. Jak ona mogła na mnie pluć! Jak jakaś lama! Widząc, jak klacz kopie, cofnąłem głowę, przez to uratowałem łeb od uderzenia, ale to trafiło mnie w łopatkę. Spróbowałem więc jakoś narzucić sznur na przednie nogi klaczy, by utrudnić jej dębowanie czy kopanie – Przestań! – zarżałem na nią i ponownie pociągnąłem za sznury, próbując ją zmusić, by poszła za mną.

z/t?
Powrót do góry Go down
Aposia
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    Pon Lip 16, 2018 11:01 pm

Na jego nieszczęście udało mi się ustać na własnych nogach. Poczułam cichą satysfakcję, gdy kary oskarżycielsko kwiknął z powodu swojej grzywy. Ojoj! Laleczka mi się znalazła! Niestety kary uniknął zderzenia jego głowy z moim kopytem. Jednak mimo tego kopnęłam go. Co prawda nie w głowę, a w łopatkę. Kolejny jego plan się powiódł. Gdy stanęłam dęba zauważyłam, jak jedna z jego lin leci w moją stronę. Na moje nieszczęście zacisnęła się ona wokół moich dwóch przednich nóg. Padłam jak długa na ziemię, tym samym dotkliwie raniąc swoje nadgarstki. Próbowałam wstać. Udało się. Po kilku próbach stałam już o własnych siłach. Karus zarżał na mnie i pociągnął liny. Zaczęłam za nim posłusznie iść wykonując pomniejsze skoki przednimi nogami.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ścieżka na wulkan Parrenis    

Powrót do góry Go down
 
Ścieżka na wulkan Parrenis
Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 Similar topics
-
» Ścieżka górska
» Julius Nott
» Ścieżka z polanki do statku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów-
Skocz do: