Karsin

Go down
Reta
Reta
Władca
Tytuły : Admin Główny

Martwe drzewa  Empty Martwe drzewa

on Nie Gru 13, 2015 3:48 pm
W jednym lesie na dość stromym zboczu są trzy drzewka. Są wszystkie martwe, chude, niskie i do niczego się nie nadają. Wszystkie inne krzaki i drzewa rosną i mają liście, oprócz tych. Nie wiadomo kiedy umarły. Ale jeśli tu są to może jest jakiś powód? Chociaż to są młode drzewka, nikogo nie uratują.
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Sro Sty 13, 2016 4:34 pm
Luizjana przybiegła tu dość szybkim kłusem.Było tu bardzo pięknie więc Luizjana spojrzała dookoła a potem się położyła.Po długim leżeniu przez przypadek Luizjana zasneła.Niewiedziała nawet kogo jest ten teren.

_________________
Martwe drzewa  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 6:40 pm
Lewus nadbiegł galopem nad wzgórze. Koło drzewek, spała młoda klacz rasy Morgan. W porównaniu do niego była niska. Obudzić ją, czy nie? - zastanawiał się ogier. W końcu zdecydował się obudzić nieznajomą. Halo. Przepraszam. - Lewus zaczął szturchać kopytem śpiącą klacz. Ta jednak, tylko przewróciła się na drugi bok, i spała dalej jak zabita.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 7:00 pm
Klacz gdy ogier ją kilka razy szturchną obudziła się.
-Co się stało?
Krzykneła podnosząc się.
-Jak się nazywasz i wogule do kogo należą te tereny?
To mówiąc klacz dumnym krokiem przeszła dookoła ogiera nie odrywając od niego wzroku.

_________________
Martwe drzewa  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 7:05 pm
Nazywam się Lewus. To tereny mojego stada. A ty co tu robisz? I jak się nazywasz? - zapytał ją, i spojrzał na nią z wyższością. Był zdecydowanie większy i silniejszy. Nie chciał jej nic zrobić, jednak postanowił się trochę ją przestraszyć. Nie powinnaś była tu zasypiać. Ktoś mógłby cię porwać - powiedział z zastanawiającą iskrą w oku.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 7:12 pm
Klacz zlękła się gdy ogier na nią spojrzał ale odpowiedziała na pytanie.
-Ja tu przybiegłam w zasadzie nie wiem dlaczego.A nazywam się Luizjana.
Gdy to powiedziała usiadła na ziemi.
-Na razie nie ma takiego który odważył by się mnie porwać.Nigdy też nad porwaniem się nie zastanawiałam.

_________________
Martwe drzewa  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 7:19 pm
Mówisz, że nie ma takiego kto odważył by się ciebie porwać. Hahaha! A na przykład ja. Zdołałbym cię porwać - ogier uśmiechnął się w duchu, widząc strach w oczach klaczy. Jakaż ona naiwna! - zaśmiał się w duchu, a klaczy tylko posłał ironiczny uśmiech. Jeśli widzisz, jestem dużo silniejszy. Hmmm... a może ją jednak porwać? Nie. Miałeś jej tylko napędzić stracha, a nie porywać - skarcił się w myślach.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 7:23 pm
-Ty jesteś silniejszy ale nie wiem czy byś się odważył mnie porwać.
Na pewno się nie odważy.Pomyślała klacz patrząc się na niego niebieskimi oczami.
-A w końcu i tak bym ci uciekła
Pewna siebie klacz nie wiedziała czy się bać czy śmiać.

_________________
Martwe drzewa  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 7:29 pm
A jednak może... - ogier wyciągnął trzy liny, żeby postraszyć klacz, i osaczył ją tak, że z jednak strony było drzewo, a z pozostałych trzech on zagradzał jej drogę. Kręcił linami, żeby klacz dokładnie widziała ile ich jest. W duchu ogier przewracał się ze śmiechu. Widząc oczy Luizjany, po prostu nie wytrzymywał. Klaczy posłał jeszcze bardziej podejrzliwy i ironiczny uśmiech.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 7:37 pm
-Myślę że jednak się nie odważysz.
W tej chwili gdy ogier wyciągną liny chciała uciec ale nie miała którędy.
Zlękła się po raz drugi i widząc że ogier się nie umie powstrzymać  coś podejrzewała.
-Ee tam widzę że ty chcesz mnie zastraszyć.
Raczej się nie odważy a nawet  gdyby się odważył uciekłam bym mu. .Tylko nie lubię siedzieć w lochu.Może on jednak się odważy
Klacz dumnie próbowała perzejść.....
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 8:17 pm
Na pewno? - ogier machnął tak linami, jakby chciał ją porwać. Zbliżył się jeszcze i machnął tak, że jedna lina prawie się zaczepiła o Luizjanę. Muszę częściej robić takie sztuczki - pomyślał, widząc zachowanie klaczy. Od teraz to moja ulubiona rozrywka. - powiedział sobie w myślach. Przysunął się jeszcze bardziej, tak że klacz opierała się o drzewo, a on był parę centymetrów od niej. Dalej jesteś taka pewna? - miał ochotę się jej zapytać.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 8:22 pm
Klacz staneła dęba i widząc że ogier coś kombinuje popatrzyła się na niego z dumą.
-Jeśli żartujesz to nie jest śmieszne.
Gdy widziała że ogier próbuje zarzucić na nią liny trochę spanikowała ale nie było tego po niej widać.
Spojżała się na niego groźnie a jej oczy pobłyskiwały dając znak że trochę się boi.
-Co ty m..masz zamiar ze mną zrobić gdy mnie złapiesz?
Zapytała się klacz ze strachem w błękitnych oczach.

_________________
Martwe drzewa  Ead3e1c9694a7db69c284844b5379a82
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 8:31 pm
A takie tam... będziesz czyścić podłogi, wykonywać moją pracę, a na kolację trochę tortur - uśmiechnął się znowu ironicznie ogier. Ciekawe czy kiedyś się skapnie... - pomyślał rozśmieszony w duchu Lewus. Będziesz miała nauczkę żeby nie wchodzić na czyjeś tereny stadne - powiedział. Będzie trochę tortur i fizycznych i psychicznych... - zapowiedział ogier.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 8:36 pm
-Hah nie jestem aż taka głupia by dać sobą pomiatać.
W tej chwili klacz zaczeła bez skutku pchać ogiera.
Lecz już przestała go się tak bać a w jej oczach było widać że jest pewna siebię.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 8:43 pm
Hah, tak?? Okey - powiedział ogier i zarzucił na nią trzy liny, by zobaczyć jak zareaguje. A teraz chodź, skoro jesteś taka mądra - powiedział Lewus i zaczął ją ciągnąć w stronę lochów. Hah, i taka mądra, zobaczymy co zrobi teraz nasza pani mądralińska! - pomyślał sobie w duchu, pewny siebie, wielki ogier. Miał nadzieję, że klacz zacznie go błagać o wypuszczenie, i on dopiero wtedy ją wypuści.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 8:48 pm
Klacz ani się nie szarpała ani nie prosiła o wypuszczenie tylko po prostu szła lecz robiła to z jasnego powodu.Gdyby się szarpała liny by ją dusiły a ona i tak by się nie wydostała.
-Jeśli myślisz że będę się szarpać to jesteś w błędzie.
-W lochach wytrzymię ,sprzątać umiem,ale torury,noi źrebak którego przygarnełam?

po cichu powiedziała.
Luizjana nic nie robiła stała w miejscu i myślała.
Ciekawe co ze źrebakiem którego przygarnełam?
-Skoro już mnie złapałeś to chodź do lochów w końcu mówiłeś że mnie chcesz złapać.
Po Luizjanie widać było że nie swojo się czuje ale ona szła.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 8:55 pm
Lewusowi zrobiło się trochę żal Luizjany i tego źrebaka, którego przygarnęła. Postanowił skończyć już zabawę i ją wypuścić. Rozwiązał liny, które na nią zarzucił, i wypuścił ją. No dobrze idź. Tylko żebym cię więcej tutaj nie widział, bez pozwolenia! - powiedział żartobliwie do klaczy. Przerpraszam, że cię przestraszyłem, na początku była to niezła zabawa, jednak teras już mnie to nie bawi. Wybaczysz mi? Proszę.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:00 pm
-No dobra.Ta twoja zabawa niestety dla mnie nie była zabawna.
A co do mojego źrebaka to pewnie gdzieś skacze po łące albo ślizga się po lodowisku.

Luizjana miała od jakiegoś czasu duszności ale jakoś nie było po niej tego widać.
-Wytrzymaj jeszcze trochę mówiła po cichu
-A propo mogę sobie chodzić gdzie chcę. A jeśli mnie tu zobaczysz to mnie nie obchodzi.
Luizjana była strasznie uparta podobna do Clovera który był jej ogierem.Ale po tym co jej zrobił nie chciała go znać
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:09 pm
Co ci się dzieje? - zapytał zaniepokojony ogier. Klacz zaczęła dziwnie oddychać, tak jakby miała z tym jakieś problemy. Lewus trochę znał się na medycynie, więc wiedział, że takie oddychanie jak to nie jest zbyt normalne. Musiał jakoś jej pomóc, tylko nie za bardzo wiedział co powinien zrobić.
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:11 pm
Na prawde nic mi nie jest, to tylko przejściowe, mam tak od tego gdy Clover mnie zostawił. A czy widziałeś gdzieś mojego źrebaka? Ma na imię Nubis...
Klacz powoli się zapytała.
Clover
Clover
Amator

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:13 pm
Co wy tu robicie? Luizjana, jak możesz?!
Wracaj na swój teren, a ty zostaw tą klacz.

Agresywny ogier był naprawdę wściekły.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:17 pm
//Właśnie z nim rozmawiam na tej fabule Smile
Tak. Widziałem go, jak się bawił na górskim pastwisku. O co ci chodzi?! - zapytał się rozwścieczonego ogiera. Nie możesz jej rozkazywać. Luizjana może robić co tylko chce.

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Luizjana
Luizjana
Władca

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:19 pm
-Zostaw mnie i się odczep! Nigdy nie będę i nie byłam twoją klaczą! A on mi nic złego nie zrobił. Odejdź! krzyknęła.
Tym razem duszności nasiliły się i klacz zemdlała.
Clover
Clover
Amator

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:21 pm
- No i widzisz co jej zrobiłeś?! Teraz muszę ją zabrać a gdy już będzie w domu dam jej nauczkę! krzyknął.
W końcu znęcanie się nad klaczą jest super pomyślał.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

on Czw Sty 14, 2016 9:28 pm
Jaką znowu nauczkę?! Koniu! Czy ty jesteś ślepy? Ona zemdlała! Musimy ją ratować! - to powiedziawszy, wielki Shire, wziął zemdlałą klacz na barana, i ruszył delikatnym kłusem do medyka.
[z/t]

_________________
Martwe drzewa  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Sponsored content

Martwe drzewa  Empty Re: Martwe drzewa

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach