KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zamarznięte jeziorko

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Zembrandton
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Kwi 04, 2016 9:36 pm

Zembrandton przyszedł tu spokojnie, robiąc duże kroki. Te tereny bardzo przypominały mu Sycylię, jego dawny dom. Jednak tu było wiele miejsc, gdzie można się najeść. Więc Zenek cieszył się że jakieś 'magiczne' siły przeniosły go na tą wyspę. A tu w ogóle nie było ludzi! Och, jakie szczęście go spotkało! Na razie był tylko/na mroźnych terenach, jednak w oddali widział góry pokryte trawą. Na ten widok, aż mu zaburczało w brzuchu z głodu.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Kwi 04, 2016 9:49 pm

Luiza przybiegła tu lekkim kłusikiem.Zobaczyła w oddali cień jakiegoś konia.Podbiegła bliżej i kukła zza krzaków i drzewek.Podejść czy nie?Zapytała w myślach.A co tam podejdę.Zdecydowała i podeszła małymi krokami.Witaj.Przywitała się na razie nie podając swego imienia by czasami nie okazało się ,że to będzie jej wróg.Przerzuciła grzywę na drugą stronę ,i otrzepała się ze śniegu.
Wiał lekki wiatr ,który unosił grzywę i ogon oby dwóch koni ,i rozwiewał ich sierść.
Luiza była ciekawa czy nieznajomy ma dobre zamiary czy złe.Uśmiechnęła się lekko lecz też trochę niepewnie i zastrzygła uszkiem.Nie było tu ptaków ani innych zwierząt.Chyba było tu za zimno na takie zwierzaki.Może czasami gdzieś była jakaś sarna albo zając ale zazwyczaj było tu pusto.Klacz rozejrzała się dookoła i stwierdzając ,że w okolicy nie ma jakiegoś groźnego drapieżnika zapytała.
Nowy jesteś,czy mi się zdaję?Zapytała cicho gdyż głos miała trochę zachrypnięty.
Znów uśmiechnęła się lekko i zaczęła się tarzać w śniegu.Konie przecież tak drapią plecy.
Swędziały ją to musiała się podrapać.Wstała z ziemi kiedy się wytarzała,i
otrzepała się z tego brudu.Spojrzała na niebo i zamachała kilka razy ogonem.
Chyba będzie padać śnieg.Powiedziała gdyż za uwarzyła ,że zbierają
się dość brzydkie szare duże chmury.
Gdzie mieszkasz?Zadała następne pytanie.
Powrót do góry Go down
Tariss
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Kwi 04, 2016 10:01 pm

Tariss przybiegła tu kłusem, i zobaczyła dwójkę dorosłych koni rozmawiających ze sobą. Nagle zaczął padać śnieg klacz była nim zachwycona i oczarowana, ale chwilę potem powruciła do rzeczywistości.
Mam na imię Tariss. - rzekła, i popatrzyła na nich z dolnej perspektywy. Kiedyś urosnę i będę taka wysoka jak oni - pomyślała z godnością.
Tariss miała taką wadę że zawsze ufała innym i zawsze była szczera, więc łatwo było ją wykorzystać do swoich celach.
A, wy jak się nazywacie? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Zembrandton
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Kwi 04, 2016 10:16 pm

Zembrandton stał, kiedy podeszła do niego klacz. Witaj. Nazywam się Zembrandton i jestem nowy w SLS. - oświadczył jej. Jesteś władczynią SLS? - zapytał i wyprostował się. Wtem podeszła do nich mała klaczka, która przedstawiła się jako Tariss. Cześć. Zgubiłaś się? - zapytał. Nie za bardzo umiał rozmawiać ze źrebakami, dlatego miał nadzieję, że nowo poznana klacz coś zrobi i powie.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Kwi 04, 2016 10:30 pm

//Próbuję pobić mój rekord.Czy ktoś mnie pobije?
Tak jestem władczynią.Miło mi,że dołączyłeś do tego stada.Uśmiechnęła się leciutko po czym zaczął padać śnieg.Śnieg opadał na ich grzywy i ogony oraz na grzbiety.Luizjana otrzepała się po czym przypomniała sobie ,że się nie przedstawiła.Nagle jednak podeszła do nich jakaś młoda klaczka.Liza przypuszczała ,że ma coś koło roku.
Uśmiechnęła się i wzięła głęboki oddech.Hej.Zapomniałam się wcześniej przedstawić.Jestem Luizjana inaczej Luiza albo Liza.Przedstawiła się tak jak należało i cicho zarżała.A ty mała z jakiego stada jesteś?Zapytała klacz gdyż chciała wiedzieć czy czasami to nie jest jakiś szpieg na przykład z SKZ.
Klacz oblizała wargi gdyż na nich osadził się śnieg.Rozejrzała się dookoła.Nie było raczej na co patrzeć.Nie było tu ptaków ,które by śpiewały.Nie było tu wiewiórek ,które by sobie gdzieś skakały.Nie było tu po prostu nic.Tylko śnieg i śnieg ,i chodź niekiedy można było zobaczyć jelonka lub zająca rzadko to się zdarzało.Jednak dziś biały zajączek postanowił się pokazać.Podbiegł do małej Tarris i wskoczył jej na grzbiet.Luiza zaśmiała się cicho gdyż nie chciała żeby zając się spłoszył.Tarris pewnie też się zaśmiała.Przecież zając na grzbiecie rzadko się zdarza.Patrzyła chwilę na zająca ,a potem na ogiera i klaczkę.Bardzo odważny ten zając.Powiedziała ale potem zając zszedł i uciekł z tego miejsca.W zasadzie Luiza sama nie wiedziała dlaczego uciekł.Nikt go raczej nie spłoszył.Ale pewnie sam poszedł szukać jedzenia.Luizjana uśmiechnęła się lekko do dwóch koni.Na razie miała dobry humor jednak wszystko to mogło się zmienić.Dziś miała ogólnie dobry dzień.
No ale wczoraj dzień dla niej był ciężki.W końcu znowu po raz chyba setny została porwana.Czy ona jest aż tak pociągająca by ją porywać?No chyba nie więc co tu mówić.Zamrugała kilka razy oczami by śnieg z jej rzęs spadł.Zamachała kilka razy ogonem po czym położyła się na miękkim i zimnym śniegu.Położyła jeszcze łeb i tak leżała.Nagle słońce wyszło zza chmur,i zaczęło grzać ich wszystkich plecy.Było bardzo przyjemnie.Można by było tu zasnąć i spać no i spać.Ale jednak Luizjana jakoś nie chciała spać.
Znów się lekko uśmiechnęła.Głowę miała położoną na ziemi więc patrzyła ogólnie na kopyta małej Tarris i ogiera.
Klacz zamknęła oczy i wyobraziła sobie łąkę na której są motyle,ptaki,zające,biedronki,ślimaki,jelonki,konie,króliki i wiele wiele innych.
Wyobraziła sobie też ,że tam mieszka ale gdy otworzyła oczy znów ujrzała lód,śnieg no i poczuła zimno otaczające ją i inne konie należące do tego stada i ogólnie stojące tu.Rozciągnęła się ponownie i wstała by się aż tak nie nudzić.
Mała ile masz lat albo miesięcy?Zapytała.Była ciekawa czy klaczka ma tatę i mamę więc zapytała i też o to.Masz mamę i tatę.Inaczej rodzinę?Zadała kolejne pytanie no i potem zwróciła się do ogiera.A ty masz jakąś rodzinę tutaj?Zapytała i zrobiła kwaśną minę.Słońce jeszcze mocniej zaczęło grzać.Ale tu jest pięknie ale i tak fajniej by było tu z większą ilością koni ,a raczej przyjaciół.Pomyślała.Może byście mi opowiedzieli swoją historię?Zapytała
Moja brzmi tak
Dawno,dawno temu.Tak dawno że świat nie pamięta,gdy w księżycowej dolinie królowała magia..Żyła sobie młoda klacz,której sierść lśniła niczym gwiazdy na niebie i której serce było czyste jak światło księżyca.Zwała się Luizjana.Żyła w zgodzie z naturą i słyneła z niespotykanej dobroci i odwagi.Pamiętnej księżycowej nocy otrzymała niezwykły dar.Dzięki któremu mogła zapanować nad magią otaczającą jej świat.Księżycowe perły.Od tamtej chwili była znana jako księżycowa klaczka.Na skraju doliny od wieków żyły w zgodzie ze sobą dwa stada.Piękna i szlachetna księżycowa klaczka była córką głowy stada Niezwykłej Gwiazdy i miała wyjść za mąż za pewnego ogiera który zwał się Ametyst.W dniu ślubu jej ojciec podarował panu młodemu czarnego lwa,który miał bronić ich stado od intruzów.Ametyst podarował swej ukochanej złotą podkowę na dowód miłości i poświęcenia.Tego dnia Luizjana postanowiła pokazać obydwu stadom magiczne perły.Według legendy perły mają moc dzięki której mogą spełniać życzenia.Zarówno dobre jak i złe.Księżycowa klacz wierzyła że każdy koń jest dobry,ale perły obudziły rządze w sercach koni i roznieciły między nimi wielką nienawiść.-Te perły wręczono mojej córce.Moje stado zostało wybrane.Te perły zostaną w tym stadzie na zawsze.Mówił ojciec klaczy.-Zostań ze mną mój dom będzie twoim domem a ja stanę się twą rodziną.Mówił narzeczony.-Mów prawdę!Krzyczał ojciec.-Te perły nie należą do koni tylko do matki natury.Powiedziała klaczka.
Oddaj je!Krzyczeli.Zdradzona przez tych których najbardziej kochała użyła mocy pereł i rzuciła klątwe na wszystkich.
-Nieszczęśni.Wzgardziliście wielkim darem natury i musicie za to zapłacić.Matka natura domaga się zemsty i rzuca klontwe na tę doline.Pewnego dnia klacz o czystym sercu stanie między wami i jeśli nikt jej nie wysłucha a pięciotysięczna pełnia wyłoni się z tego morza cała dolina zostanie zalana i zapomniana na zawsze.Tego dnia księżycowe perły zniknęły a Liza odeszła od stada.Nie mogła uwierzyć co się stało.Wędrowała tak przez jakiś miesiąc aż natknęła się na pewną wyspę zwaną Karsin.Więc postanowiła w niej zostać.
To moja historia jednak ja nie umiem tego w innej postaci wam opowiedzieć
.Wyjaśniła i uśmiechnęła się znowu no i znów się musiała oczywiście rozciągnąć.Dziś był jej szczęśliwy dzień.
Teraz może wy opowiedzcie swoje historię?Zapytała i zaczęła słuchać,a raczej nasłuchiwać historii innych.


Ostatnio zmieniony przez Luizjana dnia Wto Kwi 05, 2016 8:31 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Tariss
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Kwi 05, 2016 9:15 am

Tariss popatrzyła na Luizjanę i Zembrandtona.
Ja należę do stada Zamglonych Szczytów, mam jeden rok. Tata to Coraggioso a mama umarła ale teraz mam nową mamusię Lily, oni wszyscy owszem znajdują sie na wyspie a ja jestem na Karsin od nie dawna. - odpowiedziała na wszystkie pytania, pytanie Zembrandtona zignorowała bo ją uraziło.
Nagle na małą Tariss wskoczył biały króliczek i siedział tam przez krótką chwilę a potem pobiegł prawdopodobnie w poszukiwaniu jedzenia.
Moja historia brzmi tak:
Urodziłam się w stadzie którego wodzem był mój tatuś, kiedy moja mamusia umarła, tata zabił moje rodzeństwo i zostawił tylko mnie. Potem ja podróżowałam przez wiele wiele krai i szukałam taty. Znalazłam go parę dni temu wraz z moją ciocią i nową mamusią. I to tylę. - opowiedziała.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Maj 08, 2016 8:49 pm

//Dawno tu nikt nie pisał więc uznajmy że nikogo tu nie ma. Wink
Szłam tędy co chwilę dygocząc z zimna. Można powiedzieć że tak troszeczkę się pogubiłam. Po prostu spacerowałam sobie po terenach Luizjany, a tu nagle zerwała się taka zamieć że nie widziałam nawet własnych kopyt. Sytuacja wydawała mi się okropna, żeby nie powiedzieć że beznadziejna. Położyłam się zrezygnowana na śniegu. Nie pozostało mi nic innego jak czekać na pomoc.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Maj 08, 2016 9:00 pm

Nagle przed sobą zauważyłaś cień w kształcie konia zbliżający się do ciebie.
To był Winter.Był przyzwyczajony do zamieci więc widział ciebie już z dala.
Uśmiechnął się.Nagle cień przed tobą zniknął i poczułaś ,że ktoś za tobą stoi.
Kiedy się odwróciłaś ujrzałaś Wintera.Witaj moja droga.Powiedział.
Zimno ci?Zapytał.Było to trochę głupie pytanie no ale...
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Maj 08, 2016 9:08 pm

Mój "szusty zmysł" wyczuł obok mnie obecność jakiegoś konia. W sumie mogłam się tego domyślić - chwilę temu zobaczyłam przed sobą cień. Zerwałam się na równe nogi, zamieć powoli ustawała i mogłam się przyjrzeć nie znajomemu. Był to bez wątpienia kłusak francuski.
Witaj. - przywitałam się, i otrzepałam ze śniegu.
Tak, zimno mi. - potwierdziłam, lecz czułam że on sam to dobrze wiedział. Postanowiłam się z nim zapoznać.
Mam na imię Talia. - odrzekłam i byłam ciekawa jak nazywa się owy ogier.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Maj 08, 2016 9:19 pm

A...Ja jestem Winter.Uśmiechnął się ciągnąc ją za grzywe przyjacielsko.
Mam nadzieję ,że teraz lepiej.W tej chwili Przytulił ją oczywiście,że po przyjacielsku.
Może pójdziemy gdzieś indziej.Na przykład do mojego zamku?
Zapytał i uśmiechnął się tajemniczo.
Co za dzień
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Maj 08, 2016 9:33 pm

Ładne imię. Jak rozumiem należysz do Stada Lodowatych Serc? - zapytałam, uśmiechając się w tej chwili kiedy Winter pociągnął mnie z grzywę.
Hmm... masz jakąś rodzinę? - zafałam pytanie i dla jasności sprostowałam:
Ja mam córkę Rosse i partnera Mochito'a. - rzekłam i siknęłam głową na znak że pójdę z nim do zamku.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Maj 08, 2016 9:37 pm

Tak.Odpowiedział ale po drugim pytaniu zamknął oczy.Nie odpowiedział na nie.
To....Może chodźmy.Powiedział i ruszył w stronę zamku.
Miał nadzieję,że klacz za nim pójdzie.Jeśli nie...Trudno.
Raz się żyje co nie?Ach gdybym mógł to bym cofnął czas.Pomyślał idąc
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Maj 08, 2016 9:43 pm

Poszłam posłusznie za ogierem, chyba nie chciał mi odpowiedzieć. No ale ja nie powinnam się mieszać w jego sprawy.
To może opowiesz mi swoją historię? - zapytałam chcąc zmienić temat, być może mu opowiem swoją, później. Bo... nie zbyt lubiłam rozmawiać na ten temat. Ale cóż, nie mam zamiaru nic ukrywać.
Powrót do góry Go down
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Cze 12, 2016 1:42 pm

//Was tu nie ma co nie?
Maciejka przyszła tutaj pełna nadziei, że nie spotka tu nikogo. Położyła się na ziemi i po rozmyślała trochę o życiu. Nie było jej łatwo, ale cóż. Nic na to nie poradzisz. Przynajmniej Maci się tak wydawało. Ostatnio spotkała się z Estiem. Miło siedziała z nim chwilę. Spotkała również Wintera. Ale w duszy pragnęła spotkania ze swoim byłym Cloverem. Chciała wiedzieć co u niego.
Powrót do góry Go down
http://zesting.forumpolish.com
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Cze 12, 2016 7:53 pm

Leżałaś na ziemi i rozmyślałaś, a przez ten czas padał śnieg. Było zimno, więc wstałaś. Może chciałaś odejść, ale zauważyłaś że twoje nogi są uwięzione w śniegu. Biały puch sięgał niewiele ponad pęciny, ale i tak nie mogłaś się z niego wydostać. Po chwili usłyszałaś głuchy śmiech, a potem głos. - To miejsce jest przeklęte, nie wydostaniesz się stąd. - zarechotał żeński głos. - No dobra, dam ci jedną szansę. - powiedział po chwili. - Odpowiedz na zagadkę. Jeśli dasz radę - wypuszczę cię. - powiedział. - Na szczycie góry stoi kogut. Północne zbocze jest pochylone o 18 stopni, południowe o 21 stopni. Wiatr wieje z południa na północ z prędkością 4 kilometry na godzinę. Północne zbocze jest pokryte trawą, południowe - zwykłą skałą. - usłyszałaś. - Po którym zboczu sturla się jajko? - po chwili usłyszałaś pytanie. I zapadła cisza.


_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Nie Cze 12, 2016 8:03 pm

Chciałam wstać, ale coś mi w tym przeszkodziło. Spojrzałam w dół, a moje kopyta był zasypane śniegiem. Po chwili usłyszałam raczej kobiecy głos. Usłyszałam zagadkę. Nie przejęłam się tym i krzyknęłam. Kim jesteś? Czego chcesz? Mimo wszystko pomyślałam nad daną mi zagadką. Była ona podchwytliwa, ale znałam odpowiedź. Nie ma jajka.
Powrót do góry Go down
http://zesting.forumpolish.com
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Cze 13, 2016 1:05 pm

- Jestem przeklęciem tego miejsca, będę niszczyć każdego kto tu przyjdzie! - zaśmiał się głucho głos. Po chwili, gdy odpowiedziałaś, śmiech ucichł. - Nie, nie, nie! To się nie liczy, ta zagadka była za łatwa, każdy by na nią odpowiedział! Nie wypuszczę cię! - krzyczał głos. - Odpowiedz na następną zagadkę! - zdecydował. - Idą dwie postacie, duża i mała. Mała postać jest synem dużej postaci, ale duża postać nie jest ojcem małej postaci. Jak to możliwe? - zapytał i znowu usłyszałaś głuchy śmiech.

_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Cze 13, 2016 3:27 pm

Westchnęłam słysząc krzyki głosu. Tja. Napewno. Wyśmiałam jej słowa. Wszystkie zagadki są łatwe. Tylko trzeba ruszyć mózgownicą. Powiedziałam i ziewnęłam. Skoro chcesz. Dodałam. Wysłuchałam zagadki. Była prosta więc odpowiedziałam na nią bez problemów. No, bo duża postać jest matką małej postaci. Odpowiedziałam i ponownie westchnęłam.

//Karsin jak co ja mogę przy następnej zagadce się pomylić. Wink
Powrót do góry Go down
http://zesting.forumpolish.com
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Cze 14, 2016 12:47 am

//nie, nie, bo cię tajemnicza postać zje Razz

- Uważaj co mówisz, śmiertelniczko... - zagroził głos klaczy. - Bo... Bo na twoje stado też ześlę klątwę.
- No dobra, załóżmy że odpowiedziałaś poprawnie. Co teraz? Mam cię wypuścić? Hahaha Niby czemu? To że jesteś mądra... prawie mądra, nie oznacza że zasługujesz na życie. - stwierdziła. - Hmm... Podaj mi powód dla którego powinnaś żyć! - zadecydowała. - I radzę nie pyskować... - dodała.

_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Cze 14, 2016 3:12 pm

Bo co mi zrobisz? Zapytałam kpiąc przy tym z jej słów. Ta jasne. Bo ci uwierzę. Rzekłam i złowieszczo się uśmiechnęłam. Podaj mi powód dla którego masz żyć! Powtórzyłam znanie głosu. Dla moich dzieci i najlepszego przyjaciela. Powiedziałam delikatnie. Trochę się uspokoiłam i czekałam tylko co mi powie głos z jakiegoś tam miejsca.
Powrót do góry Go down
http://zesting.forumpolish.com
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Sro Cze 15, 2016 7:23 pm

Gdy zakpiłaś z rozmawiającej z tobą postaci, śnieg zaczął padać bardzo gęsto. Nadal nie mogłaś się wydostać, a biały puch sięgał ci już do kolan. - Chyba jednak ci na nich nie zależy. - stwierdziła kpiąco twoja rozmówczyni. - A jeśli ci zależy, to powinnaś trochę się uspokoić i zawalczyć o swoje życie, a nie pogrążać swoją - jak na razie beznadziejną - sytuację. - dodała. - Na początek mogłabyś przeprosić. - podpowiedziała. - A potem się zobaczy.

_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Cze 16, 2016 7:30 pm

Zależy. Nawet nie wiesz jak bardzo. Odrzekłam. Tak bo na pewno coś mi się tu stanie... ty jesteś tylko głosem, więc co mi niby zrobisz...ty...ty...? Nie dokończyłam, bo nie do końca wiedziałam jak nazwać to coś z czym rozmawiam. Ani mi się śni. Powiedziałam. Sama się przepraszaj!! Dodałam krzycząc. Przewróciłam oczami i położyłam się na tyle ile byłam w stanie.
Powrót do góry Go down
http://zesting.forumpolish.com
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Cze 20, 2016 1:26 am

- Czyli ci nie zależy, rozumiem. - stwierdziła spokojnie klacz, której jednak nie mogłaś ujrzeć. - Ja jestem tylko głosem? Ja? - zapytała retorycznie i głośno się zaśmiała. To czemu panuję nad światem? Czemu cię tutaj uwięziłam, skoro jestem "tylko głosem"? - wyjątkowo podkreśliła ostatnie dwa słowa.
- Z niektórymi nie warto zadzierać, uwierz mi, Maciejko. - powiedziała. - Za co niby mam przepraszać samą siebie? - zapytała ironicznie gdy zaczęłaś krzyczeć. - No nic, na twoje stado też ześlę klątwę. - zdecydowała. - I nie będzie tak łatwo mnie ubłagać o litość, jak w przypadku SLS. - dodała. - Ale cóż, twój wybór, Maciejko. Ciekawe czy twoi poddani będą dumni ze swojej władczyni? - zaśmiała się, dziwnie akcentując ostatnie słowo.
- Och, zachciało ci się spać? - zapytała z teatralną troską w głosie. W tej chwili poziom śniegu wzrósł na tyle, że wystawała z niego tylko twoja szyja i głowa. - Chyba lubisz lodowaty śnieg? W końcu to tereny stada twojej sojuszniczki...

_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Sob Cze 25, 2016 9:17 am

Zależy. Odpowiedziałam natrętnie. Tak tylko głosem. Chodź z koro uważasz, że nei to mi się ukaż tchórzu. Wywróciła oczami, ale nic nie powiedziałam. Czekałam tylko aż ten paplający głos przestanie gadać i się pokaże. Nie. Odrzekłam. Pomyślałam, ale odpowiedź była prosta. Oczywiście, że lubię, czemu mam nie lubić? Rzekłam i odwróciłam głowę w inną stronę.
Powrót do góry Go down
http://zesting.forumpolish.com
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pon Cze 27, 2016 11:58 am

- Rozumiem, nie znasz znaczenia niektórych słów. - stwierdziła spokojnie tajemnicza postać. - Nie jesteś godna by mnie ujrzeć, więc ci się nie ukażę, tchórzu. - odpowiedziała. - Tak, to ty się boisz. Boisz się że mnie ujrzysz i nie zniesiesz mojego wzroku, więc robisz wszystko by mnie zdenerwować, bym ci się nie ukazała. - zaśmiała się. - Nie jesteś śpiąca? W takim razie widocznie masz problem z panowaniem nad drżeniem nóg. - stwierdziła. - To dobrze, bo widzę że długo tutaj sobie jeszcze postoisz, jeśli nadal będzie udawać upartą.


_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    

Powrót do góry Go down
 
Zamarznięte jeziorko
Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Księżycowe Jeziorko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Lodowatych Serc :: Terytoria SLS :: Lodowiec Ismiro-
Skocz do: