KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zamarznięte jeziorko

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Zamarznięte jeziorko    Nie Gru 13, 2015 3:40 pm

Jeziorko o średnicy zaledwie kilku metrów, z wierzchu zamarznięte. Pod warstwą lodu nie widać wody, więc możliwe że cała się zamieniła w lód, jednak nie ma pewności. Jeziorko może się okazać wspaniałą ślizgawką dla źrebaków, z pewnością dla dorosłych też, jednak należy pamiętać że tracenie czujności może być bardzo niebezpieczne i może mieć negatywne skutki.
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Sro Lut 17, 2016 9:24 pm

Luizjana przyszła tu z Werą było tu chłodno.Znów Lize przypomniał się Nubis.Nie mogła uwierzyć w to co się stało jednak w głowie sobie powtarzała.Nubis kołomnie jest czuję jego oddech.Nigdy nie zapomni o nim.No cóż tu jest takie jezirko.Ono jest całe zamarznięte w końcu prawie wszystkie jeziora i rzeki są zamarznięte w SLS.Powiedziała Werze i próbowała się uśmiechnąć ale przez myśli o Nubisie jakoś nie umiała.
Post w budowie
Powrót do góry Go down
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pią Lut 19, 2016 11:57 am

Maciejka przyszła tutaj spotkać się z Cloverem. Nie wiedziała po co, nie wiedziała czemu i o co chodzi. Położyła się na ziemi i leżała sobie spokojnie. Po chwili zaczęła kaszleć, oczy ją szczupały i zaczęła się dusić. Jej powieki zaczęły opadać, a ona krzyczeć ile sił. Pomocy! Ja...Ja się duszę! Ratunku! W tym momencie Maciejka zamknęła oczy i zemdlała. Nikt nie wiedział co się dzieje.
Powrót do góry Go down
http://zesting.forumpolish.com
Clover
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Pią Lut 19, 2016 12:11 pm

Clover usłyszał jakieś krzyki podbiegł szybko i zobaczył Maciejkę.
Uśmiechną się nie wiadomo po co i spojrzał na nią.No cóż.
Muszę ją wziąść.Powiedział w myślach i szybko wziął ją na plecy.
Już dobrze.Powiedział cicho i poszedł w stronę swego pałacu.
Ruszył kłusem by było szybciej.
[Z.T]
Powrót do góry Go down
Lasmer
Marzyciel



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 5:02 pm

Lasmer przyszła tu lekkim i pięknym kłusem, wyglądała tak dostojnie, że mogła by być miss świata, ale Lasmer nie zależało na sławie, ale na miłości, na to by spotkać ogiera, który ją pokocha i będzie z nią na całe życie. Machnęła głową by grzywa, która leżała na jej oku ułożyła się tak jak pozostała część lśniącej białej grzywy. Położył się na ziemi i wypatrywała, kogoś, może miał to być jakiś koń, który okaże się ogierem takim jak sobie wyobrażała.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 5:10 pm

Ogier przybiegł tutaj galopem.Chciał się przewietrzyć.Nie miał zamiaru tu nikogo spotkać ,ale los sprawił że spotkał tu śliczną klaczkę.Podszedł do klaczy i potrząsł łbem.Witam.Cóż cię tu sprowadza.
Przywitał się i pocałował klacz w kopytko.To moje tereny więc muszę wiedzieć po co tu przyszłaś.
Powiedział i uśmiechnął się do Lasmer.I w ogóle jak się zwiesz.Ja Winter ,i uprzedzam cię że lubię sobie rozmawiać z wiatrem.
Powrót do góry Go down
Lasmer
Marzyciel



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 5:25 pm

Po chwil Lasmer spojrzała do tyłu i zobaczyła przystojnego ogiera, który zbliża się w jej stronę. Lasmer od razu wstała na nogi i się pokłoniła. Po czym się przywitała jak zwykle. Witaj. Sprowadza mnie tu to, że chciałam, tu spotkać kogo kolwiek i z nim porozmawiać. Chciałam by ten koń był... I w tym momencie Lasmer przerwała, ale po chwili znów zaczęła mówić. No, to tylko takie nie realne marzenia. Raczej się nie spełnią. Rozumiem, też bym chciała wiedzieć kto i kiedy chodzi po moich terenach. A przepraszam nie przedstawiłam się, mam na imię Lasmer. Rozmawianie z wiatrem to cudowna rzecz, ja czasem lubię porozmawiać z naturą. Mam wrażenie, że matka natura wie więcej niż my. A znasz tu kogoś oprócz mnie? Jest tu wiele koni, każdy jest inny, ciekawe jaki ty jesteś? Pewnie jest bardzo miły. Jest podobny do mnie. Pewnie ma już jakąś klacz.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 5:39 pm

Jak to pewna klacz powiedziała...A już wiem.Jestem bezużytecznym ogierem ,który rozmawia z wiatrem.
Powiedział i uśmiechnął się nerwowo.Już się tak tym nie przejmował jak kiedyś.
Tak znam ale tylko klacze.Na każdym kroku jakąś spotykam.Zaczął.Znam Wanilię,Werę,Maciejkę i ciebie.
Marzenia się spełniają tylko trzeba w to wierzyć bo jeśli nie wierzysz to się nie spełnią.Powiedział do Lasmer.Ładne imię.Pochwalił i usiadł.Lasmer.Pomyślał patrząc na klaczkę.
Zawiał wiatr i ogier szybko się podniósł.No dobra idź już wietrze.Powiedział do wiatru.
A z jakich ty jesteś terenów że tak mogę się spytać?Zapytał i spojrzał na niebo.
Było zachmurzone ale raczej niezapowiadało opadów.
Powrót do góry Go down
Lasmer
Marzyciel



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 5:53 pm

Bez użytecznym ogierem? Zdziwiła się Lasmer. Jak taki super ogier mógł być bez użyteczny. Lasmer znów zaczęła mówić. Nie jesteś bez użytecznym ogierem, jesteś fantastyczny i nikt tego nie zmieni. Nie przejmuj się tą klaczą, ona na pewno się nie zna. A rozmawianie z wiatrem jest urocze. Lasmer mówiła uśmiechnięta i chciała by ogier nie przejmował się tą klaczą. Skoro ta klacz mówi, że ty jesteś bez użyteczny, to pewnie to ona jest bez użyteczna i próbuje zwalić to na kogoś. Spotykanie klaczy na każdym kroku to nic dziwnego, bo na Karsin jest dużo klaczy i jest ich więcej niż ogierów. A, która z tych klaczy ci tak powiedziała? Wierzę w moje marzenie, ale żaden ogier mnie nie chce. Powiedziała zdradzając przy tym swój sekret. Kiedy to mówiła to uśmiech z jej twarzy znikną. Była smutna. Dziękuję. Twoje imię jest również piękne. A czy mógł byś mi powiedzieć co mówi wiatr, bo lubię rozmawiać z naturą, ale nie wychodzi mi rozmawianie z wiatrem. Ja pochodzę z terenów, a właściwie to ze Stada Magicznego Szeptu w skrócie SMS. A ty pochodzisz z tond prawda?
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 6:05 pm

To...Powiedziała Maciejka.Przyznał ogier i zasmucił się.Ja się nią już nie przejmuję.Po prostu jest mi smutno że ma o mnie takie zdanie.Powiedział i popatrzył na ładną klacz.
Powiadasz że ogiery cię nie chcą?No cóż nie znają się na klaczach.Powiedział uśmiechając się szeroko.
Ten wiatr mówi mi bym za nim poszedł ale jak na razie to tu muszę zostać.
Przecierz nie zostawie tu samej tak pięknej klaczki.Zaczął flirtować.Jednak nie czół nic do tej klaczy ale Na Razie.Może i by mu się spodobała po tem.
Nie wiadomo jak los popcha.Całkiem miła ta klaczynka.Pomyślał i popatrzył się w ziemie od nie chcenia..
Szczerzę mówiąc nudziło mu się.Nagle zaswędziały go plecy.Pozwól że się podrapie po plecach.
Powiedział i położył się na ziemi.Po chwili zaczął się tarzać po ziemi by
podrapać swoje swędzące plecy.Gdy skończył wstał i przeprosił.
Przepraszam za brak kultury no ale cóż nie każdy jest ideałem.
Powrót do góry Go down
Lasmer
Marzyciel



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 6:20 pm

Maciejka! Oburzyła się gdyż to była jej przyjaciółka, ale wiedziałą, że ogier miała rację. Naprawdę ona. No nie jak ona mogła obrazić tak pięknego ogiera. Muszę z nią porozmawiać, nigdy nie wybaczę jej tego, że obraziła takiego cudownego ogiera. To dobrze, nie myśl o tym nie warto. Lasmer czuła coś do niego, ale on do niej chyba nic nie czuł. A Lasmer myślała, że to będzie ten ogier. No, ale zaczęła mówić dalej. No niestety mnie nie chcą. Uważają, że jestem głupia i niemądra. Myślisz, że nie znają się na klaczach? Dziękuję, że nie idziesz z wiatrem i zostajesz ze mną. Uważasz, że jestem piękna? Lasmer się zdziwiła, ale było to najpiękniejsze zdanie jakie ktoś powiedział do niej. Czuła się jak w niebie. Spokojnie drapanie się po plecach to naturalna rzecz, każdy musi się kiedyś wytarzać, bo to przyjemna rzecz. Oj tam. Brak kultury to to nie jest. Tak jak mówiłam, to naturalna potrzeba konia i innych zwierząt i ludzi. A czy opowiesz mi coś więcej o sobie? Masz może partnerkę? Lasmer w końcu odważyła się to powiedzieć. Nie chciała urazić Wintera.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 6:35 pm

Ogier uśmiechnął się.No cóż ja myślałem że się oburzysz kiedy się wytarzam ale najwyraźniej tego niezrobiłaś.Tak.Tak właśnie uważam.Powinnaś sobie szybko znaleźć ogiera.Powiedział i spojrzał na niebo.No pogoda jest fajna.Pomyślał patrząc wciąż na niebo.W końcu zwrócił wzrok na Lasmer.
Jak trafiłaś na Karsin?Zapytał i uśmiechnął się szczerze.Ogier nie wierzył w miłość był nie ufny i niezależny od nikogo.Co to ludzie?Zapytał.Nigdy nie słyszał takiego słowa.Ja..Nie mam partnerki i..
raczej jej nie będę mieć.Nie ufam klaczą i nie werzę w miłość.
To wszystko przez to co przeszedłem w przeszłości.Powiedział i zasmucił się.
Zresztą po co mi partnerka.Sam sobie poradzę.A poza tym mam tu już
kilku przyjaciół którzy mnie wspierają.Powiedział i ponownie się uśmiechną.
Tym razem już nie tak wesoło i szeroko jak w tedy.
Uśmiechnął się tak od niechcenia.Winter lubił klacze ale
za dużo przerzył by im ufać.W końcu klacz chciała go zabić.
Tak to z nimi jest.Nie należy ufać obcym.Dlatego Winter boi się zawierać znajomości.
Powrót do góry Go down
Lasmer
Marzyciel



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 6:47 pm

Ja już sobie wybrałam ogiera swoich marzeń, ale ja wiem, że on mnie nie chce, albo po prostu nic do mnie nie czuje. Ja trafiłam na Karsin o tak... I zaczęła opowiadać. Urodziłam się w lesie, matka zmarła przy porodzie, a ojca nigdy nie widziałam. Kiedy pierwszy raz otwarłam oczy nie zobaczyła matki lecz jakiegoś ogiera, który zaprzyjaźnił się ze mną, a ja zawsze mówiłam na niego po imieniu. Kiedy pierwszy raz powiedziałam na niego tato, ogier o mało się nie rozpłakał. Chodź byliśmy różni jak ogień i woda. Dorastałam razem z przybranym tatą. Zaprzyjaźniłam się z lisem, którego nazwałam Lisa. Z naturą żyłam w zgodzie. Jak miałam 3 lata poszłam pochodzić po lesie, kiedy doszłam do jeziora rozejrzałam się dokoła, ponieważ przeszłam kawał drogi napiłam się wody i weszłam do jeziora, aby się wykąpać, wtedy poczułam, że coś mnie wciąga w głąb wody, to był jakiś dziwny wir wciągający mnie do wody. Kiedy byłam w wodzie zakrztusiłam się i zemdlałam. Kiedy się obudziłam była na wyspie, która zwała się Karsin. No to taka jest moja historia. Ludzie to rodzaj ssaków naczelnych z rodziny człowiekowatych. To tak po naukowiemu, a normalnie to po prostu taki ssak jak my tylko on chodzi na dwóch nogach. Kidy ogier powiedział, że nie ma zaufania do klaczy ona znów posmutniała. A może jednak zaufasz klaczy, która ci nic nie zrobiła i ci się podoba? Partnerka jest po to by cię kochała, byś miał kochającą rodzinę, żeby cię wspierała.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 7:04 pm

Ciekawa historia ja...Swojej niestety ci nie opowiem bo jest za długa.Zobaczył że klacz posmutniała
Co się stało?Uraziłem cię?Zapytał.Chyba miał prawo do nie wierzenia w miłość.Nie zaznał jej prawdziwej.
Los sprawił tak a nie inaczej.Nic na to nie mógł poradzić Ogier.Może i pokocham jakąś i jej zaufam.
Jednak ja...Raczej takiej nie znajdę.Powiedział nie wierzył w to że zdarzy się jakiś cud i zjawi się jakaś klacz która mu się spodoba.Na razie wystarczą mi przyjaciele.To oni mnie wspierają a jak na razie to wszystkie klacze jakie miałem chciały mnie albo zabić albo sam od nich odszedłem.Powiedział smutnym głosem.Nie każdy ma szczęście w życiu.Jeden ma szczęścia więcej a drugi ma mniej i nic na to nie poradzimy.Ten świat jest po prostu okrutny.W końcu ogier stanął dęba.Wyglądał tak dostojnie i szlachetnie.Jednak był tylko zwykłym koniem i nic mnie mógł na to poradzić.Tej klaczce której się uda mnie poderwać będzie miała duże szczęście.Powiedział uśmiechając się.
Coś czuł do Lasmer ale wolał ją bliżej poznać.Nie chciał jej tego od razu mówić.Gdyby tak zrobił to raczej by to nie wyszło.Postanowił poczekać ale jeszcze nie wiedział co do niej czuł.Możę miłość a może po prostu przyjaźń.Tego nikt nie wie oprócz Wintera który raczej nie chcę tego komuś powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Lasmer
Marzyciel



PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 7:19 pm

Rozumiem, dlaczego nie chcesz opowiadać. Nie, nie uraziłeś mnie, ale ja do pewnego ogiera coś czuję, tylko, że..że on do mnie chyba nic nie czuje. Wiem komu mógł byś zaufać i kogo mógł byś pokochać, lecz decyzja należy do ciebie. Przyjaciółmi też nie pogardzę i ja i ty nie musisz. Zabić! Jak mogły chcieć zabić kogoś takiego. Musiałeś wiele przerzyć i teraz wiem dlaczego nie ufasz klaczą. Oj ta klacz nie będzie miała dużego szczęścia, ale będzie miała wielkie szczęście. Muszę ci coś powiedzieć, ale nie bądź zły, po prostu nie lubię kłamać i trzymać czegoś zbyt długo w sobie. No to tak...ten ogier o który ci mówiłam, ten do którego coś czuję to...to...to jesteś...ty. Lasmer w końcu wydusiła to z siebie, ale czuła się dumna, że potrafiła to powiedzieć. Po chwili zaczęła trochę płakać i powiedziała po cichu do ogiera. Przepraszam. Wiem, że ty do mnie nic nie czujesz, ale ja do ciebie tak. Wybacz mi.
Powrót do góry Go down
Winter
Śpiewak
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Czw Lut 25, 2016 7:30 pm

Ja do ciebie coś czuję ale....ale ja nie mogę być z klaczami.Muszę im ufać.A tobie ufam ale nie aż tak.
To że jeszcze do końca ci nie zaufałem to nie znaczy że do ciebie nic nie czuję.
Wytłumaczył.Nie chciał być na razie w związku z jakąkolwiek klaczką.Przytulił Lasmer.
Bał się że teraz ona na niego na krzyczy ale ją przytulił.Nie płacz już.
Może kiedyś nam się uda ale też mogę znaleźć inną klacz.Powiedział.
Był zdezoriętowany.Czół coś do Lasmer ale nie ufał jej na tyle.
Z resztą znał jeszcze inne klacze które też coś do niego czuły.
Nie mógł ich tak zostawić.Uśmiechną się do Lasmer i pocałował ja w czoło.
To był jeden pocałunek.Przepraszam ale musiałem to zrobić.
Może teraz ona się rozweseli.Nie lubię smutnych klaczy.Pomyślał
i uśmiechną się jeszcze szerzej.W końcu wstał i oznajmił.
No cóż.Ja już może pójdę.Za dużo kłopotów ci dam.Powiedział i zrobił dwa kroki w tył.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 10:49 am

//Tu was nie ma

Luiza przyszła tu w zasadzie z nudów.Położyła się na śniegu i zaczęła się rozglądać dookoła.
Nikogo nie było więc zaczęła grzebać  śniegu.Kopała,lepiła i takie tam.
Uśmiechnęła się sama do siebie i wstała.Zaczęła  biegać tam i spowrotem,ale po chwili zaczęła się drapać po plecach,czyli zaczęła się tarzać.Gdy już się wytarzała wstała spokojnie i otrzepała się przy tym przerzucając grzywę na drugą stronę szyi.
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 10:54 am

Przybył tu, co tu dużo pisać.
Zwiastun śmierci.
Koń czwartego jeźdźca.
A gdy otworzył czwartą pieczęć, słyszałem głos czwartego zwierzęcia mówiący: Chodź, a patrzaj!I widziałem, a oto koń (...), a tego, który siedział na nim, imię było Śmierć, a Otchłań mu towarzyszyła; i dana im jest moc nad czwartą częścią ziemi, aby zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez zwierzęta ziemskie.
Cytat z Bibli pasował tu idealnie.
Powoli podszedł do Luizjany, widząc, że ta stoi samotna. Chciał ją porwać? Nie, nie tym razem. Powiedzmy, że nie miało to zbyt wiele sensu... A może i jednak?
Podszedł do niej powoli i lekko, całkiem przyjaźnie, uszczypnął ją w kłąb.
- Porwiesz mnie, kochanie? - spytał się jej mrukliwym głosem.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 11:02 am

Ktoś uszczypną Luizę.Ta odwróciła się i zobaczyła shire'a.A co zabronisz mi?Zapytała z ironią.
Jak zwykle była spokojna.Inne klacze by już zaczęły go wyzywać i w ogóle.Luizjana miała dużo cierpliwości.A w ogóle co ty tu robisz?Mało ci?Zadała dwa kolejne pytanie po czym zastrzygła uszami ,i machnęła ogonem robiąc wielkie koło wokół shreddera.Przyglądała mu się uważnie,by czasem on czegoś jej nie zrobił.
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 11:07 am

*uszczypnął Wink Wybacz, ale razi.

Stał spokojnie, obserwując klacz, gdy go okrążała, oczywiście bez większego zaangażowania. Nie ukrywał, że w ogóle nie czuje jakiegokolwiek strachu, mimo, że znalazł się tam, gdzie nie powinien, z przywódczynią stada, do którego należały te tereny. Pachniała nimi, łatwo więc było wywnioskować, że jej stado jest właśnie stąd.
- Ależ absolutnie - powiedział, patrząc na nią bez skruchy. - Wręcz nalegam na to porwanie, kochanieńka - w tej chwili nie wydawał się mieć specjalne zamiary ataku. - Co tu robię? - gdyby był człowiekiem, zapewne wzruszyłby ramionami. - Przyszedłem, żeby się spytać, jak ma się moje źrebię, które urodziłaś.
Albo i dwa.
Niewątpliwe, że nawet, jeśli pokrył ją inny ogier, było to jego potomstwo, czuł to, a z resztą, userka wyraźnie zaznaczyła, że Shred stworzył w ciele Liz źrebię.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 11:21 am

//Wiesz ja dzisiaj nie przytomna :/


Taki wielki shire nalega na porwanie?Dziwne trochę.Zrobiła dziwną minę po czym rozejrzała się dookoła.Od kiedy moje źrebięta cię obchodzą?Zapytała zaznaczając słowo źrebięta.
Była zdziwiona.Od kiedy porywacz interesuję się źrebakami?Liza sama tego nie wiedziała.
Spojrzała na shire'a z przymrużonymi oczyma.Klaczka już sama nie wiedziała co robić.
Musiała przyznać ,że jej źrebięta są do niego trochę podobne.
Powiedzieć mu?No raczej nie...Nie powiedzieć?Trochę chamskie.Zastanawiała się.
Już była w tym wszystkim poplątana.
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 11:37 am

Oczywiście, że były do niego podobne. Dlatego, że właśnie to on był ich ojcem, a nie jakaś mierna chabeta, której by nawet nie podejrzewał o bycie ogierem. // Bez urazy, Ran c: //
- Od wtedy, od kiedy jestem ich ojcem - powiedział, podchodząc do niej i lekko przesuwając pyskiem po jej grzbiecie. - Zdaje mi się, że jestem na twoim terenie... Nie jesteś w stanie nawet wpakować mnie do lochów, maleńka?
Echh, jeśli tak, to całe plany pójdą na marne...
- Hmm, może po prostu daję ci okazję na rewanż, zemstę, albo po prostu pokazanie, że jednak nie jesteś całkowitą ofiarą tej sytuacji?
Lekko, bez większej agresji, a bardziej z czułością, przejechał pyskiem po końcówce jej grzywy.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 11:47 am

Nie maszczę się lecz rewanż by się przydał.Popatrzyła tajemniczo i dumnie na ogiera.
A jeśli chodzi o źrebaki sam je kiedyś spotkasz.Przedstawią ci się wtedy same.
Odpowiedziała.Przecież i tak je kiedyś spotka.Karsin wcale nie jest taką dużą wyspą więc raczej może je spotkać nawet za dwa dni.Uśmiechnęła się do niego tajemniczo po czym powoli bez żadnych gwałtownych ruchów okrążyła ogiera po czym stanęła z tyłu niego i zarzuciła 5 lin na jego szyję.
Powrót do góry Go down
Shredder
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 11:50 am

Uśmiechnął się, praktycznie sam nasuwając sobie liny na szyję.
Jaki miał w tym diabelski plan? W końcu sam ją do tego przekonał, a więc i powinien mieć w tym raczej jakiś cel... prawda?
- Nareszcie się zdecydowałaś - powiedział, podchodząc jeszcze bliżej niej, kompletnie nie przejmując się linami, które teorytycznie miały go krępować.
- Bardzo lubię rozgrywać tego typu... partie.
Czyżby dwuznaczność?
- No cóż... Prowadź.
Z uśmiechem lekko skubnął ją w nasadę jej ogona, zachęcając klacz do marszu.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    Wto Mar 29, 2016 11:58 am

Klaczka przewróciła oczyma i skierowała je na Shreddera.Trochę było to dziwne ,że wielki shire chce zostać porwany.No ale cóż....Dziwne.Kiedy ten skubnął ją w nasadę ogona ta się szybko odsunęła.Nie chciała by ten ją tykał.(XD)Pociągnęła go dość lekko,bo po prostu i tak by za nią szedł.Przecież sam chciał.Więc pociągnęła go i zmierzając w stronę lodowego pałacu spojrzała na dziwnie zachowującego się shire'a.
Z.T..Jak chcesz to napisz jak nie to nie ;P
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zamarznięte jeziorko    

Powrót do góry Go down
 
Zamarznięte jeziorko
Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Księżycowe Jeziorko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Lodowatych Serc :: Terytoria SLS :: Lodowiec Ismiro-
Skocz do: