Karsin

Go down
Karsin
Karsin
Admin
http://karsin.ativiforum.com

Zielony korytarz  Empty Zielony korytarz

on Wto Gru 08, 2015 2:32 pm
Ciemny korytarz z małymi, okrągłymi okienkami, z zielonymi ścianami. Są tu drzwi do każdego z pokoi na parterze oraz schody prowadzące na pierwsze piętro. Idąc korytarzem można też dojść do schodów każdej z czterech wież.
avatar
Lily
Amator

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Pon Kwi 11, 2016 7:10 pm
Tariss! Tariss! Lily niemal biegła przez korytarz, szukając małej Tariss. Kasztanka myślała, że zaraz postrada wszystkie zmysły, tak się o nią martwiła. Ze stresu zaczęła szastać długim, falowanym ogonem o tył swoich nóg. Klacz zaglądała w każde drzwi, starając się odnaleźć małą. Mimo wszystko nie przyszło jej do głowy, aby sprawdzić czy gniadoszka nie wróciła do pokoju gościnnego albo sali balowej. Tariss! Lily zdmuchnęła z oka kosmyk rudej grzywki, który na nią opadł. Obejrzała się, czy Coraggioso idzie.
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Pon Kwi 11, 2016 8:26 pm
Zobaczyłem Lily, to była ta okazja. Tu i teraz. Podeszłem od tyłu Lily, wyczuwając u niej ruję. To była dla mnie wspaniała wiadomość. Podeszłem od tułu i naskoczyłem na klacz. Witaj Lily. Masz ruję więc, czemu nie? Rzekłem. Pokrywałem klacz cały czas, po chwili przyśpieszyłem i zapytałem się niepewnie Lil. Boli? To było świetne uczucie. Cieszyłem się, że z Lil będę miał źrebaka.

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
avatar
Lily
Amator

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Wto Kwi 12, 2016 8:37 pm
Lily nie wiedziała, co ma robić, gdy nie widziała Tariss. Bardzo zachciało jej się pić. Lecz w ekwipunku miała tylko eliksir mnogości. Raz się żyje. Pomyślała i wypiła do dna. Nagle usłyszała stukanie kopyt o kamienną podłogę i chwilę później za nią postawił się Coraggioso. Lil uśmiechnęła się do niego, wiedziała bowiem, że ma ruję. Czemu nie. Odpowiedziała. Po chwili ogier na nią naskoczył i zagłębił się w niej, a ona nabrała szeroko powietrza do płuc i otworzyła szeroko oczy, lecz zaraz potem westchnęła z rozkoszą. Klacz pokręciła głową, gdy ogier zapytał, czy boli. Było wspaniale.
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Pią Kwi 15, 2016 9:17 am
Widziałem, że klacz pije eliksir. Szczerze na pierwszy rzut oka to nie wiedziałem jaki to eliksir. Po chwili jednak dowiedziałem się o co chodzi. To był eliksir mnogości. Wiedziałem, że jeżeli klacz zajdzie w ciąże, a prawdopodobnie zajdzie to będziemy mieli bliźniaki. Och...to było cudowne. Nigdy nie czułem sie tak dobrze. No, skoro robi się dzieci z tą jedyną...

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
avatar
Lily
Amator

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Pią Kwi 15, 2016 1:53 pm
Lily zarżała cicho ze szczęścia, odchylając głowę do głowy partnera i cofnęła się kilka kroków, ciesząc się jego bliskością i chcąc go mieć jeszcze bliżej siebie. Po jej ciele raz po raz przebiegały dreszcze przyjemności, nie dopuszczające myśli, że to może się skończyć. Lily z miłością i pożądaniem w oczach skubnęła delikatnie zębami skórę na ganaszu ogiera, po czym pociągnęła lekko jego grzywkę. Cofnęła się jeszcze trochę.
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Sob Kwi 16, 2016 9:52 am
Pokrywałem klacz i robiłem to coraz szybciej. Tak jak każdy koń, ja też się zmęczyłem. Po chwili delikatnie zszedłem z klaczy i rzekłem. Wiesz, wiem, że to przyjemne, ale też męczące, a przynajmniej dla ogierów. Uśmiechnąłem się zdyszany. Na dzisiaj to tyle. Może kiedy indziej będzie dłużej. Powiedziałem i pomyślałem jakie mam cudne życie. Spojrzałem na brzuch klaczy i on wydawał mi się... większy? Czyżby Lily była w ciąży?

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
avatar
Lily
Amator

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Sob Kwi 16, 2016 10:19 am
Lily już się nie cofała, to trochę bolało. Po chwili poczuła, że Coraggioso przyśpiesza, a potem poczuła, jak w jej ciele rozlewają się jego geny. Po chwili Cogi z niej zszedł, a ona stwierdziła, że stało się to za szybko. Nie narzekała jednak, dla niej to mimo wszystko też było trochę męczące. Uśmiechnęła się do swojego partnera. To znaczy że to nie ostatni raz? Przeciągnęła się, po czym podeszła do partnera i wtuliła się w jego szyję, wdychając jego zapach, jak to często ostatnimi czasy robiła. Zobaczyła jego spojrzenie na jej brzuch, ona jednak niczego nie zauważyła. Może to dlatego, że jej uwagę przyciągnęło bardzo leciutkie, niemal nieodczuwalne kopnięcie? Czy to było możliwe, aby jej się wydawało? Klacz mimo pogodnej miny w duchu panikowała. Nagle poczuła lekkie mdlenie, lecz kilka razy zaczerpnęła powietrza i starała się nie zwymiotować. Spojrzała na Coraggiosa. Pałac zwiedziłam już niemal cały. Może teraz przejdziemy się gdzieś na dworze?
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Sob Kwi 16, 2016 10:29 am
Patrzyłem na Lily z lekkim zdziwieniem. Otrząsnąłem się i spojrzałem jej w piękne zielone oczy. Yyy...to znaczy jeżeli będziesz chciała kiedyś znów spróbować. Rzekłem lekko zawachany. Spojrzałem ponownie na Lily i się uśmiechnąłem. Tak, tak. Możemy iść na dwór. Wiesz ty wybierz miejsce i tam zostaniemy i powdychamy świeżego powietrza.

[z/t] Lily daj linka gdzie się spotkamy i zacznij.

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
avatar
Lily
Amator

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

on Sob Kwi 16, 2016 10:47 am
Lily z wdzięcznością uśmiechnęła się do Cogiego. Wyszła z zielonego korytarza, od razu wyprzedzając partnera i dając mu znak, aby poszedł za nią. Kasztanka miała nadzieję że będzie szedł stępem, albo przynajmniej kłusem, aby mogła zrobić z sobą porządek.

z/t tutaj Wink
Sponsored content

Zielony korytarz  Empty Re: Zielony korytarz

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach