Karsin

Go down
Enigma
Enigma
Zwykły koń

Her Satanic Majesty Empty Her Satanic Majesty

on Nie Sie 04, 2019 3:07 pm
Imię: Zwali ją różnie, ale postanowiła pozostać przy mianie Enigma
Stado: Na co zda się rodzina komuś, komu z góry pisana jest zguba?
Płeć: Klacz
Wiek: Prawdopodobnie coś koło 6 lat

Wygląd:
Enigma spogląda na świat czarnymi, przerażająco pustymi oczami okolonymi firanką krótkich rzęs. Jej skórę pokrywa krótka, szorstka sierść, w swym całokształcie określana jako maść niebieska dereszowata. Złudnie wyglądające na jedwabiście miękkie włosie jest szare jak irlandzki poranek wszędzie z wyjątkiem głowy - ta jest od ganaszy aż po czubki uszu czarna jak węgiel, jedynie przerywana strzałka stanowi na niej jakikolwiek kontrast. Łeb ma o profilu lekko wklęsłym, uszy niewielkie a szyję długą, wygiętą w zgrabny łuk. Grzywa i ogon są czarne, niezbyt bujne, ale za to zadbane i zwiewne. Tylne nogi zdobią białe skarpetki, zwieńczone równie jasnymi kopytami.
Jest wysoką klaczą o widocznie wysportowanej sylwetce; szczupła lecz umięśniona postura jest pełna niewymuszonej elegancji, bądź co bądź budzącej respekt. Jej ciało pokrywają liczne blizny, które komponują się z resztą tworząc obraz wojowniczej władczyni... Bądź upadłego anioła.

Charakter:
Patrząc na nią z dystansu można odnieść wrażenie, że klacz jest rozkapryszoną księżniczką, która zbyt długo miała wszystko na jedno skinienie.
Nic bardziej mylnego.
Na zewnątrz nie wykazuje żadnych oznak słabości - troska, żal i skrajne emocje zdają się być jej zupełnie obce. Wygląda i zachowuje się, jakby zawsze była ponad wszystkimi. Zgrywa jednowymiarową tylko by uzyskać święty spokój, nie skąpiąc innym próbek swych pozostawiających wiele do życzenia manier. W zależności od nastroju może sprawiać wrażenie znudzonej życiem lub wielce zadowolonej z uprzykrzania go innym osobnikom. Niezaprzeczalnie jest wojowniczą duszą, rzadko prowokuje spory, ale kiedy ktoś przypadkiem nadepnie jej na odcisk, potrafi być kąśliwa i złośliwa. Lepiej nie wdawać się z nią w potyczki słowne, ripostowanie ma opanowane do perfekcji.
Nie lubi się spoufalać z innymi i stara się za wszelką cenę przekonać ich, że nie warto nawet próbować do tego dążyć. Nie jest ani trochę cierpliwa, ale rzadko kiedy wybucha gniewem. Umie zepsuć każdą zabawę, ale bywają przebłyski, w których niemal daje się porwać jakiejś rozrywce. Gdyby ktoś wysilił się naprawdę mocno, mógłby dostrzec jej łaknącą ukojenia w bliskości innych koni naturę, a może nawet wyciągnąłby na wierzch pozostałości jej dawnego, przebojowego usposobienia. W środku jej dusza jest naprawdę zbolała, przeszłość wwierciła się w nią głęboko. Uważa, że już nic jej nie pomoże - i to przekonanie prowadzi ją do powolnej, gorzkiej zguby.

Historia:
Urodziła się w dzikim stadzie zamieszkującym bory potężnego króla. Jej ojcem był przywódca stada, wspaniały i dziki ogier, a matką klacz, która uciekła dworskiemu giermkowi, kiedy zostało mu powierzone zadanie rozsiodłania jej po przejażdżce królowej.
Jakiś czas po narodzeniu Enigmy ludzie króla odnaleźli stado i wybili połowę osobników, w tym jej ojca i przyrodnie rodzeństwo, a jej matkę oraz ją zabrano z powrotem na Dwór. Enigma była szkolona na wierzchowca młodej królewny, do której szybko się przywiązała. Dziewczyna była jednak bardzo trudnym i rozkapryszonym dzieckiem. Dzięki niej mała klaczka miała przywileje i bardzo szybko została nazwana w stajni Tessarion - Niebieską Królową.
Pewnego dnia kapryśna księżniczka dostała od rodziców rozkaz poślubienia starego lorda dla utrzymania sojuszu. Niechętnie zgodziła się, ale tego samego dnia wyjechała ze znajomymi poza mury miasta, by uczcić ostatnie chwile beztroski. Upili się winem, a następnie urządzili wyścigi. Księżniczka dosiadła jak zwykle Enigmy. Klacz była bardzo szybka, ale dziewczyna wymagała od niej coraz to szybszego tempa. W pewnym momencie nakierowała Enigmę na wierzchowca wyprzedzającego je i obydwa konie się zderzyły. Księżniczka rozbiła sobie głowę o kamień, a kręgosłup drugiego konia się złamał. Enigma przeraziła się tym widokiem i uciekła daleko od zamku.
Zatrzymała się dopiero na mroźnej północy, tam przygarnęło ją do siebie dwuosobowe stadko - Cregan i Black Aly, rodzeństwo. Enigma była wówczas w traumie po ostatnich przeżyciach, lecz przyjęła ofertę. Żyli we troje przez ponad pół roku, gdy pewnego dnia napadło ich stado wilków. Drapieżniki zagoniły ich w kozi róg i Cregan miał do wyboru uratować siostrę albo Enigmę. Aly widząc jego spojrzenie skinęła głową na pożegnanie i poświęciła się, by pozostała dwójka mogła uciec. Los jednak chciał, że kiedy byli już daleko, rozpętała się burza. Las zapłonął złotym ogniem, a Enigma i Cregan musieli się rozdzielić.
Klacz znowu wędrowała samotnie. Była wyczerpana i wygłodzona a do tego przerażona, nie zajęło więc zbyt dużo czasu schwytanie jej przez łowców, którzy akurat się napatoczyli. Enigma miała imponujące mięśnie, ale była osłabiona i wychudzona, więc nie zdałaby się na wiele przy pracy. Łowcy wpadli więc na pomysł, że odsprzedadzą ją lordowi, który miał niedaleko zamek. Tak też zrobili. Lord okazał się okrutnym, kilkakrotnie już owdowiałym człowiekiem o psychopatycznych zapędach i obdartym ze skóry mężczyzną w herbie. Postanowił przy najbliższej okazji oddać ją do produkcji źrebiąt z ogierami, z których rodziłyby się konie o najbardziej pożądanych cechach. Oddał ją wszystkim zimnokrwistym oraz paru gorącokrwistym ogierom w stajni. Enigma stawiała opór za każdym razem, ale spotykał się on tylko z bezlitosnym biczem oraz bardziej uciążliwym ciężarem conajmniej dwukrotnie masywniejszych koni na jej grzbiecie. Po wszystkim położyła się na podłodze w swoim boksie i całą noc spędziła wbijając nieruchome spojrzenie w ciemność. Tak jak można było się spodziewać, wkrótce okazało się, że rozwija się w niej nowe życie. Przez większą część ciąży dawało o sobie znać, wiercąc się i boleśnie kopiąc jej brzuch. Dwa miesiące przed terminem zaczął się poród. Urodziło się nie jedno, a dwoje źrebiąt. Jedno było małe, groteskowo zdeformowane i martwe, ale drugie było duże i zdrowe. Enigma nie opiekowała się nim, już na początku dostrzegła, jakie paskudne cechy posiada. Z czasem okazało się okrutne i pełne nienawiści. Wszystko to znieczuliło klacz do tego stopnia, że przestała na dłuższą metę okazywać emocje.
Już po trzech miesiącach od porodu chcieli stworzyć w niej kolejnego potwora, ale Enigma nie mogła na to pozwolić. Ponownie zebrała się w sobie i szaleńczo zawalczyła o wolność. Udało jej się uciec i pozostawiła za sobą źrebię, okropny zamek i tych wszystkich złych ludzi.
Na jej drodze po raz kolejny pojawił się Cregan. Klacz nie chciała go do siebie dopuścić bo uważała się za przeklętą, ale on przejrzał ją i uparł się z nią zostać. Szybko stało się jasne, że zaczął darzyć ją głębszym uczuciem. Przerażało ją to, ale ona także coś do niego poczuła, choć pokazywała mu jedynie swoje beznamiętne oblicze. Łamał sobie kręgosłup by znowu coś poczuła, dusił się by mogła ponownie odetchnąć, tracił zmysły od błagań. Starał się zakryć siniaki i blizny na jej duszy, nigdy o nic nie pytając. Ale ona pozostawała nieubłaganie nieczuła, przywykła do okazywania okrucieństwa oraz złośliwości by go zniechęcić. Pewnego dnia obudziło ją jego rżenie. Zobaczyła niedźwiedzia rozpruwającego mu brzuch. Przeraziła się, ale nie zareagowała. Patrzyła pustymi ślepiami prosto w jego oczy, po czym odeszła, pozostawiając go niedźwiedziowi na pożarcie.
W wieku sześciu lat, po czterech miesiącach tułaczki trafiła tutaj. Może w przyszłości przekona się, że dołączenie do stada jest lepsze niż samotnicze życie.
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach