KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Romantyczna dróżka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Fastwind
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Nie Lis 06, 2016 12:05 pm

Nagle w boku Fast poczuł ból.Szybko wstał powstrzymując się od kwiknięcia z bólu.Spojrzał na Rete dziwnym wzrokiem,a po chwili na bok i ziemię.Bok zaczął lekko krwawić.Fast schylił się by powąchać dotąd niezbyt znany dla niego produkt.Odkrył ,że to szkło.Ale co one tu robi?Lekko wykręcił łeb by dotknąć rany,a raczej spróbować jej dotknąć.W środku znajdowały się małe kawałki szkła.Reta,pomożesz mi?Zapytał spoglądając na nią.Liczył na to,że klacz pomoże mu chodź wyciągnąć szkło z rany.Sam by tego nie zrobił.Z resztą chyba by sam sobie poradził..
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Nie Lis 06, 2016 12:44 pm

Reta zauważyła że Fastwind zaczął dziwnie się zachowywać. Zrobiło jej się przykro że nie powiedział co do niej czuje, ale teraz to co mu się stało było ważniejsze. Szybko obwąchała ranę i już wszystko wiedziała. Fastwind, spokojnie, połóż się, zaraz Ci pomogę. powiedziała, powstrzymując drżenie głosu. Jednak dobrze że jestem medyczką, a nie wojowniczką. pomyślała. Ale nie to było najważniejsze. Chrapami delikatnie wyjęła większe kawałki, ale mniejsze były trudniejsze do wyjęcia. Tu się nie da tego zrobić, musimy pójść pójść do jakiejś sali medycznej w naszym zamku. Oprzyj się o mnie. poleciła. Nie znosiła sprzeciwów. Podała mi kopyto, pomagając mu wstać. Potem pozwoliła mu się oprzeć o nią ze strony z której nie był zraniony, poczym powoli opuściła to miejsce. 

[z.t] (byc może nawet dla Fastwinda?) 
//piszę na terenach SWT.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Pon Lis 14, 2016 7:19 pm

W ciemnościach fragment ścieżki był oświetlony przez światło pochodzące z dużej, starej dyni. Stała ona na środku dróżki i, przez szpary wycięte na jej boku, rzucała na okolice światło świeczki którą zawierała.
Samej dróżki raczej nie można by teraz określić jako romantycznej, prędzej można by ją nazwać demoniczną, nawiedzoną, lub po prostu straszną.

_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Pon Lis 14, 2016 7:42 pm

Reta przybiegła tu wolnym galopem. Po wydarzeniu z Fastwidem chciała zobaczyć skąd wzięło się to szkło. Zamiast rozbitej butelki, czy czegoś takiego, zauważyła jednak wielką dynię. Podbiegła do nniej zgrabnym kłusem. Już taką kiedyś widziałam... przypomniała sobie. Poczuła od niej lekkie ciepło, co oznaczało że była w niej świeczka. Przybliżyła do niej chrapy i lekko dmuchnęła ciepłym oddechem. Trąciła ją też pyskiem, lekko, chcąc się upewnić czy to nie był jakiś psikus, na przkład dynia na kółkach, która odjedzie jak tylko ją popchniesz.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Lota
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Pią Kwi 14, 2017 4:32 pm

//nie ma mnie

Lota chodziła dłuższy czas bez celu, ze spuszczoną głową. Niby nic się nie działo przez te parę dni, a jednak tak wiele już odkryła... poznała klacz, Stellę, którą nazywała "przyjaciółką", spotkała przyjaciela w rzeczce, odkryła że nie jest tu sama, ale co z tego, jeśli była bez matki. Nie raz wyobraziła sobie swoją matkę w ciąży, która ma już następnego źrebaka. Lota wiedziała że może ją ona porzucić. Dziwne było to, że nie była nawet bardzo głodna, choć tak dawno nie jadła. Było to też widać po jej ciele, wyglądała na trochę, nie przesadnie, wychudzoną, ale co z tego, jeśli nie była głodna!
Klaczka zatrzymała się przy jednym z drzew. Podniosła głowę i się rozejrzała. Było około południa, było dosyć ciepło. Lota westchnęła. Cały ten czas szła tak wolno... a mogłaby biec, w końcu miała na to siłę. Teraz jednak zamknęła oczy i pozwoliła żeby słońce ją grało. Taka mała, a już musiała się przejmować takimi problemami…
Lota nawet nie zauważyła kiedy zasnęła. Obudziła się mniej więcej po godzinie: pierwszy raz spała na stojąco. Potrząsnęła głową i jak najszybciej stąd odeszła.

[z/t]


Ostatnio zmieniony przez Lota dnia Czw Cze 22, 2017 12:20 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Silharai
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Wto Maj 09, 2017 11:21 pm

Prowadził się tak z karą po okolicy, chcąc znaleźć łąkę. Dobrze pamiętał, że gdzieś tutaj niedaleko powinno być wielkie, ogromne pastwisko. Tak więc szedł dróżkami, drogami i czym tam jeszcze ciągle dostosowując się do tempa Luizy. Przez przypadek musiał pomylić jedną z dróg, bo ta zaś prowadziła w jakieś inne miejsce. Aczkolwiek tutaj też była polana, a zapach trawy unosił się na wietrze. Zszedł z dróżki i wszedł na miękką trawę, która nie miała problemu z mrozem. - Sama powiedz, lepsza prawda? Patrzył i czekał, aż spróbuję. - Pozwolisz, że i ja zjem co nieco. Zniżył głowę i zaczął jeść, a zielony sok pryskał na jego chrapy.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Wto Maj 09, 2017 11:33 pm

Szła z wyciągniętą szyją i postawionymi uszami.Sprawnie mijała przeszkody (np.Dziury).Stanęła w końcu na miejscu i spojrzała gdy ten mówił,aczkolwiek zanim zaczęła jeść położyła się by nie stać jak kołek.Sięgnęła potem po kępkę trawy.-Tak,lepsza.-Nie mogła zaprzeczyć.Co chwilę kątem oka patrzyła na ogiera czy czasem nie ma zamiaru zrobić czegoś głupiego.Gdy już napełniła się wystarczająco by nie odczuwać głodu położyła łeb.-Nie jesteś tu długo.-Powiedziała z nudów wpatrując się w jedną z kępek trawy.Nie można było jej uznać za tak bardzo głupią klacz.Ona miała tupet chodź teraz tak go nie pokazywała czasem potrafiła kogoś zdenerwować,aczkolwiek teraz nie miała nawet chęci do pokazywania humorków.
Powrót do góry Go down
Silharai
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Pią Maj 12, 2017 9:49 pm

Na jej odpowiedź jedynie uśmiechnął się pewnie pod nosem, coś ala 'a nie mówiłem'. Następnie rozejrzał się dookoła by mieć pewność, że nic im nie grozi. Teren był czysty, dosłownie jak łezka. Westchnął cicho w zadumie i zniżył łeb, zaczął jeść dalej. Kątem oka dyskretnie obserwował klacz, ale gdy tylko mogłaby to zobaczyć, uciekał wzrokiem. Nagle słysząc głos klaczy, podniósł głowę. - Imponujące. Mogę wiedzieć po czym to poznajesz? Położył się obok, a ciekawość była ogromna. - Bo przecież nie chodzę z tabliczką 'jestem nowy'. Ogier zaśmiał się cicho.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Pią Maj 12, 2017 10:28 pm

Przerzuciła na niego wzrok.-Nie pachniesz żadnym stadem ,a poza tym to widać...W zasadzie nie różni się to zbyt wiele od tabliczki-Uśmiechnęła się jedynie pewnie patrząc na ogiera.To było proste.Obeznania w terenie nie miał,poza tym Lui zna tu większość koni więc nie miała już co do tego wątpliwości.Patrząc jak ten się kładzie położyła uszy po sobie.Tak,tak okropnie złe wspomnienia,aczkolwiek porównywanie czasu teraźniejszego do przeszłego powinna zwalczać więc kilka sekund później znów je postawiła.
Tak...kolejny....aczkolwiek przyjaźniejszy niż inni...Pomyślała i położyła łeb na kopytach.Nie miała ,a raczej nie wymyśliła JESZCZE jakiegoś tematu,którego by mogła tu użyć,ale to tylko chwilowa pustka w głowie.
Powrót do góry Go down
Silharai
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Nie Maj 14, 2017 12:00 pm

W zasadzie miała rację, że jeszcze nie pachniał żadnym stadem.. aczkolwiek należał do krwawych. Możliwe, że jeszcze nie zdążył aż tak nimi przesiąknąć. - Jesteś bystra, a to się ceni. Odpowiedział, nieco się uśmiechając. Ogier zwrócił uwagę na jej zachowanie, ale go nie skomentował. Może miała jakieś niezagojone rany, które nadal bolały. Chciał, aby dzisiaj było miło i przyjemnie - tak dla odmiany. - Pozwolisz, że zapytam.. Do jakiego stada należysz? Bo ja nie mam umiejętności poznawania po zapachu. Spojrzał na nią całkiem normalnie, a kolejno potem westchnął. Wyciągnął bardziej szkity, które już trochę mu zdrętwiały
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Nie Maj 14, 2017 3:12 pm

-Nie nazwałabym tego bystrością.-Wstała,otrzepała się i przerzuciła grzywę na drugą stronę szyi.
Spojrzała na ogiera.Ślizgała po nim wzrokiem długą chwilę po czym zaczęła wpatrywać się w horyzont.
Postawiła uszy na jego pytanie.-Stado Lodowatych Serc.-Mruknęła jedynie,więcej co do stada nie powiedziała ,a to ze względu bezpieczeństwa.-A ty zapewne jesteś albo z stada Ukrytych łez,albo Krwawej Zemsty,no ewentualnie z Zamglonych szczytów.-Po czym to obeznanie?Hy...Po tym,że prawie każdy z którym się zapoznała był z takich stad,aczkolwiek to SKZ przeważało.Nie oczekiwała nawet odpowiedzi,ale chętnie takowej by posłuchała w końcu była tu po to by dotrzymać mu towarzystwa,no chyba,że jest na odwrót?-Dokładniej,ile tu już jesteś?-Uśmiechnęła się lekko pewnie omiatając ogiera wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Silharai
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Pon Maj 15, 2017 10:43 pm

Ogier widząc jak klacz wstaje, również wstał. Można nawet powiedzieć, że zagapił się na nią kiedy uroczo, kobieco zarzuciła grzywa. Szybko jednak się obudził, a potem czegoś wraz z nią dopatarywał na horyzoncie. Właściwie zrobił to automatycznie, bez jakiegoś większego sensu. - Lodowate serca... Proszę,proszę... Uśmiechnął się delikatnie pod nosem. - Chyba, nie dla każdego wasze serca są naprawdę lodowate. Szkoda by było... Sil do końca nie był pewien czy mówić prawdę, czy nie. Obawiał się, że jeśli powie do jakiego stada należy, klacz ucieknie i to z ogniem pod kopytami. Raz kozia śmierć. - Krwawa zemsta. Odpowiedział szybko. Skupił zaś uwagę na kolejnym pytaniu -Powiem szczerze, że może kilka dni. Nie mam zamiaru się wyprowadzać. Ogier zaśmiał się, a następnie spojrzał mimowolnie w jej oczy. - Mieszkasz z rodziną? O, przepraszam to pytanie jest chyba zbyt osobiste. Chciał się dowiedzieć, czy ma partnera.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Wto Maj 16, 2017 7:11 am

Rozciągnęła się ziewając.-Możliwe...Ale to my decydujemy na jakich kolanach jest nam najlepiej.-Spojrzała na chwile na niego i przerzuciła wzrok w dal.Nikt by nie uciekł...Aczkolwiek Lui mogłaby jedynie stać się wredna i zniesmaczona.-No tak.-Mruknęła szybko.-Domyśliłam się.-Jeszcze raz na niego spojrzała.Aż przypomniało jej się spotkanie z Realem.Dobra czas wykorzystać to co mówił i nie oceniać koni po stadzie.
-Rodzina?Hmm....Można powiedzieć,że ta jakby ją mam.-Przestąpiła z nogę,na nogę.Machnęła ogonem gdy nastąpiła cisza i popatrzyła na Silharaia.-Jako koń z Krwawej ty nie masz rodziny,prawda?-
Zaczęła z nudów grzebać kopytem w ziemi.W sumie trzeba by było jako tako wypełnić czas.
Sięgnęła po jedną kępkę trawy.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Sro Sty 31, 2018 12:37 pm

Nie przyszedł tutaj żeby sobie z kimś poflirtować. Nie miał na to chęci, czy też czasu. Szukał konkretnych znajomości, a miłość? Miłość to słabość. Utykał rytmicznie. Źle zrośnięta noga dawała dziś bardziej o sobie znać niż zwykle dziś to nie było tylko tępe rwanie.
Rozgoryczony stanął na środku dróżki i z kamienną twarzą rozglądał się. ON, zwykle spokojny i opanowany.... PRAWIE zawsze opanowany i spokojny odwiedził to miejsce? Praktycznie nie było to w jego stylu.
Powrót do góry Go down
Feta
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    Czw Wrz 20, 2018 8:14 pm

//Przejmujemy teren.

Dumny pół-kuc, czyli ja, maszerowałem, podnosząc wysoko nogi w kłusie. Wykonywałem amatorski pasaż. Długa grzywa podskakiwała i falowała z każdym krokiem, a uniesiony elegancko ogon majtał się na boki, czasami robił to za mocno i uderzał w bok oraz tylne nogi mojego brata, który mi towarzyszył.
Uwielbiałem go zaczepiać w ten sposób, posyłałem mu wtedy zawsze minę niewiniątka, lub udawałem, że nie wiem o co mu chodzi. Niestety zazwyczaj nie wytrzymywałem długo i na moim pyszczku pojawiał się szeroki, zawadiacki uśmiech prowokacji.
Tak się stało również teraz. Zaśmiałem się cicho i odwróciłem głowę z drugą stronę, by nie dać po sobie poznać, że okładam go ogonem specjalnie.
Już chciałem zacząć czekać na jego reakcję, ale jakoś tak mi się nie chciało. Bryknąwszy wyrwałem galopem do przodu, zrobiłem kilka sprężystych kroków i zatrzymałem się gwałtownie. Prychnąłem na komara, który wtargnął mi do nosa. Potrząsłem głową po czym zawróciłem i znów szedłem na równi z bratem.
-Ładnie tu.-powiedziałem, krótko wydając werdykt, że mi się okolica podoba.
Popatrzyłem na brata, wydaje się być nie w sosie, chociaż czy ja wiem, z drugiej strony wygląda na mega szczęśliwego. Położyłem po sobie uszy i trąciłem kuca w szyję.
-Kirka, noo.-zacząłem narzekać.-Choć się pobawić.-wyraziłem jasno swoją potrzebę zapewnienia mi rozrywki.
Między drzewami widziałem polankę, idealną do wyścigów, tarzania się w trawie, jedzenia, skakania.
Byłem zmęczony, ale nie aż tak by nie mieć sił na krótką przebieżkę. Westchnąłem tęskno do wiatru plączącego grzywę w czacie cwału.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Romantyczna dróżka    

Powrót do góry Go down
 
Romantyczna dróżka
Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: