Karsin

Go down
Karsin
Karsin
Admin
http://karsin.ativiforum.com

Pokoik na uboczu  Empty Pokoik na uboczu

on Wto Gru 08, 2015 10:52 am
Niewielki pokoik z małym stolikiem index.forum dwoma krzesłami. Tu mogą się odbywać ważne prywatne rozmowy. Pomalowane na biało ściany są grube, więc z zewnątrz nie słychać głosów koni znajdujących się w tym pokoiku. Przeważnie rozmowa odbywa się między władcą i innym koniem, na przykład w sprawie przyjęcia kogoś do stada albo nominowania kogoś namiestnikiem.
Scalaris
Scalaris
Władca

Pokoik na uboczu  Empty Re: Pokoik na uboczu

on Pią Mar 01, 2019 4:08 pm
Nie zważając na ewentualnie konsekwencje, Scalaris przyprowadził do zamku Tahrę. Idąc w to miejsce, oglądali stary zamek od zewnątrz, patrząc na niego zachwytem, gdy tak mienił się bielą w oddali. Jego urok zapierał dech w piersiach, a na Scalu zrobił wprost piorunujące wrażenie. Bardzo przypadł ogierowi do gustu, dlatego też, kremowy cieszył się bardzo, że wybrał akurat to stado. Teraz przyszła pora na zwiedzanie wnętrza. Sałatka szedł pierwszy, rozglądając się z ciekawością po parterze. Niestety, srokata klacz nie mogła wejść dalej, gdyż nie była członkinią stada, a tylko parter był strefą dla gości. Kremowy przystanął przed wejściem do niewielkiego pomieszczenia i gestem zaprosił Tahrę do środka, wchodzą tuż za nią i zamykając drzwi. 
- I jak Ci się podoba? - zapytał, wodząc wzrokiem po szykownych meblach i po obrazach, które znajdowały się w pokoju. Widać było, że są stare i Scalarisowi nie przychodziło do głowy, kto mógł je wykonać. Przez myśl także przeleciało mu pytanie, kto jest władcą jego stada, jednak nie przypominał sobie, by o kimś takim wiedział. Postanowił zająć się tym już niedługo. Tak samo będzie z poznawaniem reszty członków stada Zamglonych Szczytów. W końcu warto wiedzieć, kogo ma się za sojuszników, prawda? A może nawet znajdzie się ktoś super ciekawy? 
- Mam głupie pytanie - powiedział półgębkiem - Nie wiesz może jak liczne jest moje stado?

_________________

Coś mówi że dorosłem, przegnę lecz się boje zmian, 
Wszystko jest takie proste żyjąc tak jak Piotruś Pan
Tahra
Tahra
Rekrut

Pokoik na uboczu  Empty Re: Pokoik na uboczu

on Nie Mar 03, 2019 9:53 pm
Ah... tak, zamek. Właściwie, czym mogłyby się różnić od siebie, jak ilością pomieszczeń i grubością murów? Otóż to - mogły. Niektóre sprawiały, że kiedy tylko przekraczało się ich progi, to wprawiały w różne nastroje. Wytwarzały specyficzne aury, wiążące się z tematyką danych stad. Straszne, straszne meble, albo dużo kolorów i jeszcze więcej przestrzeni, okien. Jednakże nadal każdy zamek w tej krainie był piękny, piękny na swój sposób. Tahra szła kilka kroków za ogierem rozglądając się po ścianach, obrazach i innych elementach napotkanych na drodze. Szli w ciszy, a ich stukot kopyt niósł się echem po korytarzu - przyjazny odgłos, niczym ASMR - spacer po zamku! Scalaris zatrzymał się i wpuścił klacz pierwszą, a ona skinęła głową w ramach podziękowania i weszła do środka, środka pokoju. - Jest tutaj bardzo elegancko i szykownie, podoba mi się. Stwierdziła, bez chwili zwątpienia. Nabrała powietrza w płuca, a potem wolno je wypusciła. Westchnęła z ulgą. - Chyba nikt nie zauważył, że wprowadzasz Tutaj intruza. Starała się powiedzieć to w żartobliwy sposób, a potem roześmiała się cicho. - Oh... domyślam się, że to pokój dla gości. Stwierdziła. A może pokaże coś więcej... Posłała mu zadowolony uśmiech. Głupie pytanie? Zdziwiła się. - Ah! Jakie tam głupie pytanie, nie strasz mnie więcej. W sumie od kiedy głupota jest straszna? A może spodziewała się bardziej niezręcznego pytania? Może. - Ile może liczyć... Powtórzyła pod nosem wyraźnie skupiona, starała sobie przypomnieć rozmowę z Kometą, ale raczej takiego tematu - chyba - nie podejmowały. - Nie mam zielonego pojęcia. Ale nie martw się, pewnie gdzieś znajduje się spis. Starała się go pocieszyć, choć w sumie nie wiedziała do czego potrzebna mu taka wiedza. Bał się, że jest ich niewielu? Albo za dużo? Hm... - Ja też nie wiem dokładnie ile liczy moje stado, więc nie jesteś sam. Uśmiechnęła się ponownie, kołysząc głową na boki jakby nie dowierzając. - Myślisz, że ktoś kręci się po zamku? Teraz oczywiście, prócz nas... Chwila. Skoro nie wie za wiele o stanie liczebnym swojego stada, to o co ona pyta... - Ah w sumie, co za różnica. Masz może coś do picia? Czuła jak zasycha jej w gardle, może mają tutaj specjalny "zbiornik" dla gości.

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Scalaris
Scalaris
Władca

Pokoik na uboczu  Empty Re: Pokoik na uboczu

on Nie Mar 10, 2019 5:02 pm
Kremowy ogier zamyślił się na chwilę. Było prawdą, że nikt ich nie widział, ale czy Tahra powinna uważać się za intruza? W końcu została tu zaproszona, a parter był przeznaczony dla gości porwanych czy też zaproszonych... 
- Nie, spokojnie - zaśmiał się uroczo, stawiając uszka na sztorc. - Wszystkie pomieszczenia na tym poziomie są dla gości. Wybrałem ten, bo prywatność to podstawa
Zmrużył oczy i wyprostował się tak, że aż kosteczki mu strzeliły. Bardzo przyjemne uczucie, gdy jest się nieco zbyt długo spiętym. Scalaris troszkę zasmucił się na wieść, że Tahra nie potrafi odpowiedzieć na jego pytanie, ale informacja o spisie nieco podniosła go na duchu. Tak bardzo liczył na znajomości zawarte w stadzie! Rozejrzał się uważnie po pomieszczeniu, by zaraz wskazać srokatej czarę niedaleko okna. Zanim jednak klacz się ruszyła, sam podszedł do tego osobliwego poidła, sprawdzając czy jest ono pełne. Na szczęście okazało się, że i owszem, dlatego ogier odsunął się, dając Tahrze przejść.
- Postaram się przeprowadzić Cię na wyższe piętra, ale to może okazać się dość niebezpieczne... - mruknął, obmyślając na szybko ewentualny plan obrony srokatej klaczy lub plan ucieczki. Trzeba być przygotowanym na wszystko.

_________________

Coś mówi że dorosłem, przegnę lecz się boje zmian, 
Wszystko jest takie proste żyjąc tak jak Piotruś Pan
Tahra
Tahra
Rekrut

Pokoik na uboczu  Empty Re: Pokoik na uboczu

on Wto Mar 12, 2019 8:18 pm
Prywatność to podstwa. Otóź to. Tahra zobaczyła, że ogier na chwilę wyraźnie posmutniał, a może bardziej zmartwił się. - Nie smuć się. Czasami Ci spoza stada są więcej warci. Uśmiechnęła się i mijając go, skubnęła jego łopatkę. - Lecz tylko czasami. Dopowiedziała po chwili, a potem podeszła do sprawdzonego przez Scalarisa wiadra z wodą. Wróć - czarę, a takie niby wiszące wiadro. Ucieszyła się, że to co pływało w środku było jeszcze dobre do spożycia. Pochyliła lekko srokatą głowę i zaczęła pić. Niebezpieczne? Zastrzygła uchem, a następnie uśmiechnęła się pod nosem. Zapadła chwilowa cisza, a klacz zaczęła wpatrywać się w to co znajdowało się za oknem. - Spokojnie. Obróciła wolno głowę prosto na kremowego, a potem zaczęła zbliżać się do niego. - Niepotrzebne nam kłopoty, a zwłaszcza Tobie. Posłała mu szczery uśmiech. - No chyba, że masz gdzieś... tutaj swój pokój i chcesz mi go pokazać. Zaśmiała się krótko. W sumie bardzo chętnie zwiedziłaby zamek, ale nie kosztem Scalarisa. Był bardzo w porządku i Tahra go zwyczajnie lubiła.

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Scalaris
Scalaris
Władca

Pokoik na uboczu  Empty Re: Pokoik na uboczu

on Pon Mar 18, 2019 8:19 pm
Prawdą było, że konie z poza stada mogły okazać się bardziej wartościowe niż jego stadni bracia i siostry. Jednak mimo wszystko on miał nadzieję, że to stado okaże się tym czego zawsze szukał, czymś na kształt drugiej rodziny, większej niż ta prawdziwa, ale równie ważnej. W momencie gdy Tahra skubnęła go w łopatkę, Scalarisa przeszedł przyjemny dreszcz i jakieś dziwne uczucie ścisnęło mu serce, lecz szybko się zreflektował się i nie dał po sobie poznać, że coś jest nie tak. 
- Nie boje się kłopotów. - jeżeli kłopotem można nazwać kogoś, kto może klaczy chcieć wyrządzić krzywdę tylko dlatego, że zapuściła się wgłąb zamku. Sałatka ponownie ubolewał, że nie zna zasad tego zamku ani nie wie nic o koniach tu bywających. Może to by pomogło uniknąć wszelkich niebezpieczeństw? Ogier wyszedł srokatej naprzeciw i trącił ją łbem w bok
- Niee... Mój pokój znajduje się zupełnie gdzie indziej - prychnął krótko, rozważając czy zarosić do swoich skromnych progów Tahrę czy może jeszcze z tym poczekać. Na szczęście długo mu te rozmyślania nie zajęły.
- Moje lokum możemy zwiedzić na końcu - mrugnął zalotnie okiem, w duszy obiecując sobie, że nie straci rezonu i nadal będzie grzeczny i szarmancki

_________________

Coś mówi że dorosłem, przegnę lecz się boje zmian, 
Wszystko jest takie proste żyjąc tak jak Piotruś Pan
Tahra
Tahra
Rekrut

Pokoik na uboczu  Empty Re: Pokoik na uboczu

on Nie Kwi 14, 2019 10:17 am
Nie boi się kłopotów? Pewnie, jaki ogier powiedziałby wprost, że się boi, albo go coś boli, albo przyznałby się do cokolwiek innego, co według męskiej dumy byłoby ujmą, której towarzystwa im nie potrzeba. To było naturalne, a naturalne jest proste i piękne. - Kłopoty to i tak taka nieobliczalna zmora, która pojawia się i znika. Lepiej o niej nie myśleć, to nie przyjdzie, a tak to nasza podświadomość sama ją przywoła. Wniosek? Jeśli ciągle będziesz powtarzał, że dzisiaj na pewno spotka mnie coś i złego to sami jesteśmy trochę tego sprawcami. Tak więc Tahra zaprzestała obawiać się zamku i tych kłopotów, które niczym się jeszcze nie zdążyły zapowiedzieć. - O! Chętnie zobaczę jak mieszkasz... no i czy masz posprzątane! Przez chwilę brzmiała poważnie, aby za chwile móc roześmiać się po korytarzu. - Żartowałam, prawdziwi artyści żyją w nieładzie! A, że nie malujesz obrazów... nie piszesz wierszy, to w sumie nie powinieneś mieć taryfy ulgowej. Uśmiechnęła się szeeeeeroko. - Przepraszam, naszło mnie na żarty. Spojrzała na końcówkę korytarza. - Więc tam? Dopytała patrząc na Scalarisa.

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Sponsored content

Pokoik na uboczu  Empty Re: Pokoik na uboczu

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach