Karsin

Go down
Voleur
Voleur

Voleur      Empty Voleur

on Pią Paź 12, 2018 8:47 pm
Imię: Voleur

Stado: wszystkie, albo żadno

Płeć: ogier

Wiek: 4 lata

Wygląd:
Voleur jest dosyć wysokim nierasowym koniem. Jego ojciec był typowym karym belgijskim koniem gorącokrwistym, a jego matka masywną gniadą mieszanką. Razem stworzyli młode dzieło, Voleura, ich jedynego syna. Jest on wzrostu matki, maści ojca; budowy pośredniej, a charakteru całkowicie innego.
Ma bardzo miękką, nie za długą, ale też nie za krótką sierść i jest cały kary. Ma 1.75 m w kłębie i jest mocno zbudowany, zalicza się jednak do koni gorącokrwistych. Jest szczupły, ale zdecydowanie nie wychudzony. Ma sylwetkę konia sportowego i jego mięśnie są bardziej wyrobione od skoków i biegów, niż od ciągnięcia. Musiał mieć jednak chociaż jednego przodka należącego do jakiejś rasy przystosowanej do ciągnięcia ciężkich wozów, gdyż Voleur ma od urodzenia najbardziej umięśniony zad i klatkę piersiową. Najsilniejsze są u niego jednak nogi, ponieważ był używany do skoków. Są one silne i proporcjonalne, ze sporymi kopytami, które stawia gdzie popadnie: ewidentnie nie ma poczucia precyzji, przez co w przeszłości często deptał po stopach stajennym. Na jego prawej tylnej nodze znajduje się jego jedyna odmiana: niewielka biała plamka. Niby koronka, a jednak nie jest przyczepiona do kopyta, jest pod nią pasek ciemnej sierści.
Jego duża, ciężka głowa jest o profilu prostym, może lekko garbonosym. Ma proporcjonalnie małe, ruchliwe uszy i czarne jak reszta ciała oczy, które rozglądają się, ciekawskie, cały czas.
Szyję ma prostą, umięśnioną, z jednej strony zasłoniętą przez karą grzywę. Jest ona dosyć długa, przeciętnej gęstości, nigdy jeszcze nie przycięta. Ogon też jest długi, choć nie sięga do ziemi, i również nie jest za gęsty.

Charakter:
Voleur ma bardzo specyficzny charakter jak na dorosłego konia, często zachowuje się jak młody źrebak. Odważniejszy od ojca, grzeczniejszy od matki; mniej wysportowany on pierwszego i mniej narowisty od drugiej
Jest bardzo pozytywny, prawdopodobnie z powodu spokojnej przeszłości. Akceptuje wszystko to co mu się przytrafia, bo wie że życie jest za krótkie na złość i nienawiść, z tego samego powodu jest optymistą, wydawałoby się że nie zna smutku. Nie lubi komplikować sobie ani innym życia, jest bardzo towarzyski i ma problem z zauważaniem zła u innych. Nie jest to pozytywna cecha, gdyż często ufa innym. Nie umie kłamać, nie rozumie ani nie używa ironii, żadko kiedy podejrzewa kogoś o kłamstwo.
Trudno go wyprowadzić z równowagi i, mimo budowy, przez którą może wyglądać groźnie, Voleur nigdy nie skrzywdziłby nawet muchy. Warto też wspomnieć że jest dosyć odporny na ból i umielbia aktywny wypoczynek: wyścigi, spacery, pływanie, to coś dla niego. Lubi uczyć się czegoś nowego, odkrywać nowe miejsca i spotykać nowe konie. Nie wstydzi się przyznać że czegoś nie rozumie i umie przyznać innym rację.
Zazwyczaj trzyma się z dala od bójek i sam w życiu by kogoś nie zranił. Nie zależy mu tym, żeby zrobić komuś na złość, nie chce mieć wrogów.
Jest odważny w swoich relacjach i nie boi się podejść do nieznanego mu konia i zagadać. Jak mu się nie podoba atmosfera, to po prostu odejdzie. Lubi poznawać nowe konie, ogiery, klacze, czy źrebaki, szanuje każdego i traktuje wszystkich tak samo. Nie jest stworzony do wielkich przyjaźni, ani do romansów czy miłości. Umie się jednak do kogoś przywiązać, a wtedy będzie w stanie poczuć nieznane mu jeszcze uczucie tęsknoty, które wyprowadzi go z wewnętrznej równowagi. Ma problem z rozumieniem własnych uczuć, jak źrebak który zamienia się w ogiera.
Jest miły i otwarty, jednak na tyle energetyczny, że ta cecha może podejść pod szaleństwo, zwłaszcza kiedy nie ma możliwości ruchu przez za długi czas. Jest zawsze czujny, przecież może się zawsze zdarzyć coś ciekawego.
Lubi zmiany i cieszą go nawet najmniejsze rzeczy, jak źrebaka. Jego charakter jast taki od zawsze, nigdy się nie zmienił. Nie zna strachu, czuje sie zawsze bezpieczny, bo nigdy nie doświadczył zła. Nie zna miłości, prawie jakby nie wiedział o jej istnieniu, bo nidgy jeszcze się nie zakochał, nie odczuwa też zazdrości, bo nie ma poczucia własności i lubi się dzielić. Nie wynika to z jego wielkiego serca czy z charakteru, ani też z filozofii życia. Działa po prostu instynktownie i jak nie czuje żeby powinien się o coś martwić, to się nie martwi.

Historia:
Urodzony w mało znanej stajni, która utrzymywała się z wynajmowania boksów, młody Voleur był koniem właściciela. Jego matką była wielka gniada klacz, a jego ojcem przeciętny kary ogier. Prawdopodobnie miał rodzeństwo, wiele koni zostawało jednak sprzedane.
Jako źrebak był wyjątkowo mały, choć od zawsze był silny i towarzyski. Nie był przywiązany do rodziców, wolał bawić się z rówieśnikami. Jego stajnia zajmowała się dobrze końmi, źrebaki miały dużo luzu i mogły biegać i odkrywać świat cały dzień. Jak dorastały zostawały jednak często sprzedane, dochodziło też cały czas dużo nowych, przez co Voleur nauczył się nie przywiązywać do kolegów.
Dorastając, zaczęły się treningi. Wszyscy byli zdziwieni uległością ogierka, który szybko się uczył i grzecznie wykonywał polecenia. Tak więc właściciel zdecydował go nie sprzedawać, tylko ogłosił że może go tanio dzierżawić. Szybko znalazło się dużo chętnych i Voleur trafił w dobre ręce. Nowy pół-właściciel od razu zaczął go dosiadać, ale ogier dobrze to zniósł. Treningi były długie i wyczerpujące, ale Voleur je uwielbiał. Skakali metrowe przeszkody, albo zwiedzali pobliskie lasy. Czasami były organizowane wyścigi albo zabawy w których brały udział wszystkie konie ze stajni. Właściciel zawsze czyścił i karmił Voleur'a, który uwielbiał swoje życie. Uległość ogiera, jego spokój, miłość do treningów i jego ciekawość były powodem zmartwień innych koni. Nie rozumieli, jak mógł on się tak zachowywać, przecież żaden inny koń taki nie był.
Ale nadeszła zima. Na padokach było dużo śniegu, a właściciel Voleur'a nie mógł codziennie na nim jeździć. Żeby zapewnić mu tyle ruchu ile potrzebował, zabierali go często na halę i tam go zostawiali. Jednak bieganie samemu, w pomieszczeniu które już się dobrze znało nie było takie ciekawe; dlatego więc, jak przez przypadek zostawili otwarte drzwi do hali, ogier zdecydował wyjść. Nie wiedzieli gdzie zniknął, padający cały czas śnieg zakrył jego ślady. Wszyscy byli zrospaczeni i szukali go kilka miesięcy. On tymczasem zdążył przemieżyć kilometry ziemi, poznać dużo nowych koni, dołączyć do dziesiątek nowych stad i oddalić się od nich, kiedy rutyna mu się nudziła. Poznał konie które atakowały każdego obcego, konie które były w stanie zaprzyjaźnic się z wilkami, konie które wchodziły na tereny ludzi, chociaż się ich bały.
Podróżował sam przez całe lato, aż doszedł do plaży. Szedł wzdłuż niej parę dni, ale znudziło mu się to; zdecydował poddać się wyzwaniu i wszedł do wody. Wyszedł z niej w nowym miejscu, zmęczony i zadowolony, otoczony nowymi zapachami. Nigdy nie był z siebie tak dumny jak teraz, po przepłynięciu paru kilometrów i dopłynięciu na wyspę Karsin.


Wygląd i charakter są inspirowane prawdziwym koniem!
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach