KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Nizina

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Nizina    Pią Paź 07, 2016 6:11 pm

Sinyelle zauważyła że Shadow w miarę opanował swoje emocje. Zdobył przez to kolejnego plusa w myślach Ellie. Klacz z pozoru też już była uspokojona, chociaż w środku wciąż wszystko w niej buzowało. Tak jakby Shadow wyrwał kawałek jej serca... albo może raczej mózgu... a ona mu ten kawałek brutalnie odebrała i próbowała na nowo złożyć się w całość.
Kary ogier odezwał się całkowicie zmieniając temat, za co Sinyelle była mu bardzo wdzięczna. - Właściwie to jest jedna... - zaczęła, lecz niespodziewanie przerwała, gdyż oślepiło ją bardzo mocne światło. Instynktownie odskoczyła w bok, zbliżając się do Shadow'a, i zamknęła oczy. We dwójkę łatwiej sobie ze wszystkim poradzić.
Otworzyła oczy po kilku sekundach, a wielkie światło ponownie wdarło się do oczu klaczy. Żaden mądry pomysł nie przyszedł jej do głowy. Chyba mogli zrobić tylko jedno: uciekać. Niby ucieczka przed światłem mogła być absurdalna, jednak co innego mogli zrobić? Ellie szturchnęła ogiera w bok, z nadzieją że zrozumie jej sygnał: podążaj za mną.
Ruszyła galopem, mrużąc oczy, i skierowała się na południe, byle jak najdalej od światła.

z/t dalej będzie gdzieś na terenach SWT, ja zacznę i prześlę ci linka na pw Wink
Powrót do góry Go down
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Nie Paź 09, 2016 2:30 pm

Siny była chwile cicho, ale gdy miała powiedzieć zdanie nagle ją chyba coś oślepiło tak jak Shadow'a no cóż. Za chwilę klacz szturchnęła ogiera w bok dając mu tym znak, a on to zrozumiał. Zmrużył oczy, ale światło dalej było potężne no, więc Shadi pobiegł za Elką byle jak najdalej od światła nie chciał tu oślepnąć ani opuścić klaczy nooo chyba mu to było obojętne, a może i nie? W każdym razie pobiegł za klaczą.
z/t
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Pią Paź 14, 2016 5:51 pm

Słysząc słowa w swojej głowię ogierek wstał szybko nie czując zbyt nóg.
Uśmiechnął się radośnie.Muszę iść do Estentiora!I do Ateny!Ja żyję!Krzyknął i zaczął
galopować w świat i szukacz swoich przyjaciół.Miał nadzieję,że oni żyją,a nie
tak jak on.To takie piękne.Sam nie wiedział co o tym myśleć.
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Pią Lis 11, 2016 4:00 pm

//Nie ma was?
Krok w krok za umysłem,a raczej instynktem.Czyżby wyczuł kolejną ofiarę zmierzającą?Możliwe...
Czy to nie piękne ,że dumny wierzchowiec indiański ma takie powodzenie u klaczy.Heh ma korzyści.
Położył swoje ciało na trawie.Był zmęczony całym dniem uwodzenia i porywania,ale w sumie nie pogardziłby kolejną ofiarą...Każda klacz będzie niedługo jego....rozejrzał się dokładnie po czym spojrzał na malunki na boku.To były dzieła.Z dumą nosił je pokazując każdemu koniu po kolei każde z nich.Szkoda tylko,że nikt nie doceniał tak tego jak on.Oblizał się oczekując jakiegoś znaku...
Powrót do góry Go down
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Nizina    Sob Lis 12, 2016 2:28 pm

Bryzia przyszła tu kłusem. Wszędzie było jakoś ciemno i... strasznie. Klacz zobaczyła kształt konia leżącego na trawie. Podeszła do niego. Zobaczyła, że był to ogier. Dziwny... jakby pomalowany. Eee... Witaj. Bryza jestem, a ty? - zapytała i potrząsnęła grzywą. Klacz przyjrzała się koniowi. Był od niej trochę niższy, ale nieźle zbudowany. Ciekawe, skąd się urwał... Indianin czy co? - pomyślała i przybrała swój zwykły wyraz pyska.
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Sob Lis 12, 2016 2:35 pm

Słysząc stukot kopyt zaczął się rozglądać.Nagle zauważył,że tuż przy nim stoi dość wysoka klacz Shire.
-Witaj...-Przywitał się lekko skłaniając głowę.-Bhad- Przedstawił się niepełnym imieniem.I tak by nie zapamiętała całego....Z resztą i tak pełne imię nie było jej potrzebne do życia.
Wstał dumnie unosząc łeb do góry.No,no,no.Kolejny piękny przypadek się trafił.Stwierdził w myślach.
Przybliżył się do Bryzy po czym niesfornie,ale z czułością przejechał po jej boku.-Co cię tu sprowadza moja droga?-Zapytał ,a jego głos stawał się coraz milszy dla ucha.Oblizał się po czym obszedł dookoła klacz przyglądając się jej.A może by ją tak porwać?hmm...Nie...Lepiej będzie uwieść po dobroci.Pomyślał uśmiechając się sam do siebie po czym stanął znów na przeciw niej.
Zapach rui dręczył już go od pewnego czasu.
Powrót do góry Go down
Lota
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Nizina    Sob Gru 24, 2016 12:34 am

//nikogo nie ma

Lota przyszła tu stępem, co chwila się potykając. Kiedy tu dotarła od razu położyła się na ziemi. Była taka zmęczona, choć wcale nie chodziła długo. Podobały jej się tereny na których się urodziła, ale chciała się na chwilę oddalić, żeby dać mamie odpocząć. Ale teraz to sama była zmęczona i musiała odpocząć. Było tu wilgotno, zimno i była mgła. Niefajne miejsce, ale Locie, o dziwo, nie było zimno. Klaczka przymknęła oczy. Dla niej to było oczywiste że jak tylko odpocznie to wróci. Przecież muszę jeszcze podziękować tej miłej pani! Stelli! uświadomiła sobie. Nie czekała długo na sen.
Nic jej się nie śniło, była zbyt zmęczona. Kiedy się obudziła, świat dopiero budził się do życia. Gdzieś daleko było słychać śpiew jakiegoś ptaka, ale dookoła klaczki był całkowity spokój. W sumie wcale tu nie jest tak źle! pomyślała Lota i powoli wstała. Była bardzo bardzo głodna, to dla tego obudziła się tak wcześnie. Wiedziała że musi już wrócić, bo nie jadła niczego od poprzedniego dnia popołudniu. Nie wiedziała jednak w którą stronę iść. W końcu strzeliła (i zgadła), więc wróciła po własnych śladach.


[z/t]
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Pon Kwi 10, 2017 11:15 pm

Przyszedł wolnym krokiem,nie spiesząc się,ani nie guzdrząc.Przyszedł....Ot tak.
Nie miał ani celu ani chęci by go w ogóle mieć.Szedł tak,aż doszedł tu...
legnął od razu na ziemie nie zastanawiając się nad tym nawet chwilę.Nie obchodziło go to czy ktoś tu jest,czy nie.Nawet gdyby jakiś drapieżnik się znalazł on dobrze wiedział,że dałby sobie z takim rade.
Znał swoją siłę i szybkość.Ogólnie znał siebie bardziej niż ktoś inny.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Nizina    Sro Sie 30, 2017 7:13 am

Przylazł utykając co chwilę. Blizny były jego chwałą, ale trwałe uszkodzenia ciała nie pomagały mu. Pewnie właśnie o to chodziło temu, który mu to zrobił. Ogier Ziewnął znudzony. W Katterdamie było jeszcze więcej do roboty i nigdy mu się nic nie chciało natomiast tu... tu było tej roboty za mało.
Nie ważne. Kiedy Kaz już zbierze odpowiednią ilość koni do "gangu" będzie mógł zająć się tym co planował już od bardzo dawna i w końcu może pozbędzie się tego siwego araba z tego świata.
Burseg powinien się cieszyć, bo niedługo spotka Boga, o którym tak miło wspomina. Ale zabić Bursega mógłby tylko raz. A zmusić go do wyobrażania sobie śmierci mogę tysiące razy.
Powrót do góry Go down
Delevine
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Sro Sie 30, 2017 8:29 pm

Ślepawa klacz nagle znalazła się w otoczce mgły, jakby ktoś rozlał mleko. Poczuła chłód, który bił od ziemi. W powietrzu ciężko było coś wyczuć, a tym bardziej kogokolwiek. Postanowiła jednak, że przejdzie tą drogą. Szła ostrożnie, starając się nie stwarzać jakiekolwiek hałasu. Mogłoby to zwrócić uwagę jakiegoś drapieznika, jeżeli w ogóle jakieś się tu kręcą. Miała tylko jedno sprawne oko, a to komplikowało jej obecną sytuację. Postanowiła, że nieco nada sobie szybsze tempo. Ruszyła kłusem, choć nieco na oślep. W pewnym momencie, a raczej ułamku sekundy... uderzyła głową w jakąś postać. Czy to był zad, czy brzuch - nie wiedziała. Odbiła się od martwego punktu i odskoczyła na bok. Potrzepała głową na boki, a potem starała się dostrzec poszkodowanego/poszkodowananą. - Wszystko dobrze? Ja bardzo przepraszam, za zaistniały wypadek. Powiedziała raczej miło. Nie mogła przecież zacząć się drzeć, jeśli to ona tutaj zawiniła.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Nizina    Sro Sie 30, 2017 9:19 pm

Powoli rozglądając się na wszystkie strony usiłował w końcu znaleźć Zjawę. A może to czas, żeby skończyć jej szukać? W końcu zawsze może wrócić. Nagle Kaz zorientował się, że nie jest sam. Zatrzymał się nasłuchując. Chwilę później coś z dużą siłą walnęło w jego bok.
Niemożliwym by było nie upaść gdyby się kulało więc Kaz leżał na ziemi. Niech to licho! Czyżby mnie aresztowano? Pomyślał Kaz. Obróciwszy się jednak nie ujrzał nikogo, kto mógłby go aresztować.
Ujrzał klacz, która lekko opierała się o jego ciało. Kaz szybko się pozbierał chcąc się pozbyć jej dotyku.
-Nawet jestem ci za to wdzięczny, że to ty, a nie kto inny.- Westchnął otrzepując się i już po chwili utykając, dalej zmierzając ku terenów SKZ. Chwilę utykania i ogier zatrzymał się. - Kaz. - Powiedział stojąc do niej tyłem. Może te przedstawienie się nie było zbyt kulturalne, ale na pewno lepiej się przedstawić niż odejść.
Powrót do góry Go down
Delevine
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Sro Sie 30, 2017 9:38 pm

Właściwie to była przygotowana na to, że może zostać zaatakowana słownie przez przypadkowego przechodnia. Reakcja bowiem była inna, a raczej nawet łagodna. Delevine stała równo na swych nogach, przyglądając się ogierowi - jak się okazało. W sumie szkoda, że nie wpadła na jakąś uroczą, bladą piękność. Kto inny? Ta zapowiedź zwiastowała, że ten tutaj najwidoczniej ma jakieś świeże problemy. Skoro z taką ulgą jej to oznajmił, coś musiało być na rzeczy. - A ja się cieszę, że nie wybiłam Ci zębów. Podczas takiego uderzenia, mogłaby narobić więcej szkód niż podczas zwyczajnej walki. To było takie gwałtowne, że nie mógł nawet przygotować się na to by odeprzeć jej ciało. Nagle zobaczyła jak rusza w jakąś ze stron, ale jego kroki są kulawe. Wyglądał jakby miał poważny problem. Ogier zdradził jej swoje imię, ale zrobił to w bardzo nieelegancki sposób. Jeśli myślał, że to było uprzejme, najwidoczniej był słabo wychowany. Albo był twardym orzechem do zgryzienia. To dało klaczy sporo podpowiedzi, względem jego osoby. Mógł być zarówno niewychowany jak i niebezpieczny. - Delevine. Powiedziała do Kaza. - Kulejesz. Stwierdziła, przyglądając się mu. - Dasz radę dojść, tam dokąd zamierzasz? Zapytała. Ciągle myślała, że to ona zrobiła mu krzywdę. Więc teraz warto mu pomóc.
Powrót do góry Go down
Kaz
Władca
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Nizina    Sro Sie 30, 2017 10:05 pm

Odwrócił się do niej przodem.
-Możliwe, że ja także.- Przyglądał jej się przez dłuższą chwile, rozmyślając nad czymś może ważnym, może głupim. Nikt prócz niego nie mógł tego ocenić.
Rzucił jej dziwnie obojętne spojrzenie. -Kuleje od pierwszego roku życia. Złamałem tę nogę przy ucieczce. Źle się zrosła. - Wytłumaczył jakby chcąc by ta się nie zamartwiała.
-Skoro ty się tak o mnie zamartwiasz to ja chyba też powinienem zapytać czy tobie się nic nie stało?.-
Zapytał jakby nieco zmieszany. Nigdy nikogo o takie rzeczy nie pytał, ani nikt go o to nie pytał.
Zresztą i tak Kaz wolał się zajmować obliczaniem tego co zamierzał niedługo kraść. Nie miał czasu na zamartwianie innymi poza Szumowinami. Ziewnął lekko znudzony, a jednocześnie zaciekawiony jej odpowiedzią. -Muszę przyznać, że nie oczekiwałem tu karej klaczy, która na mnie wpadnie.- Przyznał i zastrzygł uchem.
Powrót do góry Go down
Delevine
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Wto Wrz 05, 2017 8:48 pm

Stała w jednym miejscu, a jej sprawne oko obserwowało ruchy ogiera. Kiedy się obrócił, mogła spokojnie patrzeć prosto na niego. Co raczej nie powinno nikogo zdziwić. Kontakt wzrokowy z rozmówcą, to raczej normalne zachowanie. Zmarszczyła niemalże niewidocznie brew, kiedy Kaz miał podejrzane spojrzenie. W jego oczach, była obojętność. Czyżby miał jakąś niechęć? Delevine chciała tylko łagodnie zakończyć tą rozmowę, a potem 'polecieć' w swoją stronę. - Jasne, rozumiem. Potwierdziła. Kolejny zmartretowany życiem osobnik na tej ziemskiej planecie, która jest bezlitosna i okrutna. Ucieczka? Znaczy się pewnie musiał uciekać, od jakiegoś piekła... Nie miała zamiaru ciągnąć go za język, bo przecież był dla niej obcy. - Dziękuję. Ze mną wszystko dobrze. Odpowiedziała ogierowi. O jej uszy obił się jego znudzony głos, a raczej ziewnięcie
- Żadne z nas chyba na to nie czekało. Zaśmiała się cicho, krótko. - Przypadek losowy, jeden na milion. Uśmiechnęła się, a potem trzasnęła ogonem o zad.
Powrót do góry Go down
Nairiva
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Czw Gru 14, 2017 5:53 pm

/Nikogo tu nie ma, eo
Właściwie to nie wiedziała, jak znalazła się na tej polanie (jeśli polaną w ogóle była). Po prostu nieco się zamyśliła i nagle wylądowała wśród mgły, która nie pozwalała zobaczyć niczego w odległości kilku metrów. Postawiła uszy, słysząc szelest krzaków/drzewa/czegoś innego. Instykt nakazywał jej uciekać, jednak jakaś część jej osobowości chciała się dowiedzieć, co takiego siedzi w krzakach. Chociaż żadna część osobowości nie będzie już miała znaczenia, kiedy pożre ją jakiś niedźwiedź czy inne licho. Ale przecież z nie takimi potworami się w życiu walczyło, nie?
Przez wewnętrzny dylemat straciła czujność i po chwili zorientowała się, że szelest jest głośniejszy i przeszedł do tyłu. Odwróciła się powoli, jednak poprzez parę nic nie zobaczyła, tylko zarys jakiejś postaci.
Powrót do góry Go down
Tenebris
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Pią Gru 15, 2017 4:50 pm

Klacz wędrując po różnych terenach, prędzej czy później musiała natrafić również na te niczyje. Spacerowała więc po Równinie Kesirami, jednak zanim się obejrzała, była już na jakiejś polanie. Nie dość że wzrok Tene do najlepszych nie należał, panująca tam mgła jeszcze bardziej ograniczała jej widoczność. Siwa klacz nie miała pojęcia, w którą stronę pójść, by wydostać się z mgły, więc po prostu wręcz na oślep dreptała przed siebie. W pewnej chwili coś usłyszała i momentalnie stanęła w miejscu, jednak dźwięki szybko ucichły. Gdyby był to jakiś drapieżnik, raczej już byłaby martwa, a tak czy siak w takich warunkach szansa na ucieczkę była raczej marna. Znów ruszyła przed siebie, a po jeszcze chwili wędrówki, dostrzegła naprawdę niewyraźny zarys jakiejś sylwetki, więc przystanęła, stawiając uszy i nasłuchując czy aby na pewno to koń, a nie jakieś inne stworzenie czy nawet jakaś natura martwa postoju skały.
Powrót do góry Go down
Nairiva
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Pią Gru 15, 2017 11:42 pm

Podeszła nieco bliżej, chcąc się lepiej przyjrzeć postaci. Miała zapach inny niż drapieżniki, dlatego przeczuwała iż również jest koniem (a preczucie się sprawdziło). Ujrzała przed sobą biało-szarego konia, którego maści oraz płci nie potrafiła dokładnie określić. Ach, ta wspaniała mgła.
- Witaj - odezwała się pierwsza, mierząc sylwetkę zwierzęcia wzrokiem. Podeszła kolejne kilka kroków bliżej, stojąc w odległości kilku metrów. Klacz, jak się okazało, była od niej trochę niższa i delikatniejsza w budowie, sprawiała też wrażenie młodszej.
Mimo, iż wiatr wiał dość mocno, mgła ciągle utrzymywała się w powietrzu, sprawiając nawet wrażenie zagęszczającej się jeszcze bardziej. Szelesty liści się nasiliły, przez co Nairiva poczuła się osaczona, czego nie lubiła. Ceniła sobie wolność, a świadomość, że była od czegoś albo kogoś zależna, zawsze ją irytowała.
- Jestem Ira - przedstawiła się krótko, tak jak zawsze to robiła na początku znajomości.
Powrót do góry Go down
Asołe
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Nie Lip 01, 2018 5:28 pm

Byłem lekko sfrustrowany. Mgła i drzewa nie pozwalały mi biec tak szybko, jak chciałem. Po tym, jak przed chwilą galopując wtarabaniłem się w wielki, twardy pień postanowiłem nie ryzykować poważniejszych obrażeń i teraz kłusowałem leniwie. Mimo, iż w tej części nie spotkałem już żadnego drzewa, ale kto wie.
Oczy miałem szeroko otwarte a nozdrza wąchały wszystko z taką zawziętością jak nigdy. Na wzroku w stu procentach polegać teraz nie mogę. Co prawda mgła nie była aż tak gęsta, ale jednak była nisko, blisko ziemi, a ja wysoki nie jestem.
W końcu, musiałem trafić ja jakąś bardziej wietrzną część niziny, bowiem w tej części mgły było mniej, również widoczność była większa. Mimo wszystko rozejrzałem uważnie się dookoła.
Jak mnie teraz żaden drapieżnik nie dopadnie to chyba zostanę wiernym łącznikiem Bogowie-Ziemia. Zatrzymałem się spokojnie i oczekiwałem. Na co? Sam nie wiem.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Nizina    Pon Lip 02, 2018 11:49 am

Reta chodziła po terenach niczyich i całkowitym przypadkiem trafiła na równinę Kesirami. Podobały jej się te tereny, ale nie przepadała za mgłą. Poszukała więc jakiegoś miejsca w którym by jej nie było. Trafiła na dosyć duże pole i zobaczyła kasztanowatego źrebaka. Chyba nie jestem jedyną, która nie lubi mgły. zaśmiała się pod nosem i przyjrzała się ogierkowi. Nie znała go, więc podeszła do niego powoli. Cześć. uśmiechnęła się do ogierka. A może się zgubił? pomyślała, ale zdecydowała nie pytać o to wprost. Jestem Reta. przedstawiła się. Co robisz na takich zamglonych terenach? zapytała i rozejrzała się dookoła. Nizina była otoczona mgłą, trawa wydawała się być mokra… dla Rety nie było to przyjemne miejsce.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Asołe
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Pon Lip 02, 2018 3:45 pm

Stojąc na środku prawie bez mgielnego obszaru rozglądałem się dookoła. Albo zaraz coś wyskoczy i mnie zje, albo ruszę się i zam skoczę komuś w paszczę z własnej woli. Tak mój mózg przewidział tylko te dwie opcje, zero szans na przeżycie.
Mała widoczność sprawiła, że nawet się nie zdziwiłem kiedy nie zauważyłem nadchodzącego konia dopóki klacz nie była wystarczająco blisko.
Pierwszym odruchem, który normalnie powinien wystąpić to ucieczka, jednak nieznajoma zbliżała się do mnie powoli i nie wyglądała, jakby miała jakieś złe zamiary.
Uśmiechnęła się przyjaźnie, przedstawiła, nawiązała pierwszy kontakt. Nieco się speszyłem, w końcu Reta jest starsza ode mnie i to nie pod względem starszy źrebak, tylko to jest zwyczajnie dorosły koń.
Powinienem się zachowywać, jak źrebak, czy być bardziej poważnym?
Nie powiem, że się zgubiłem, bo to jednak nieco głupio tak będzie.
-Tak sobie chodzę.-odpowiedziałem bezsensownie.-Jestem Asołe i zapoznaję się z terenem.-dokończyłem uśmiechając się i starając abym wyglądał na pewnego siebie.
-Mieszkasz niedaleko?-zagadnąłem bez pardonu.
Nie sądzę aby ktokolwiek przychodził tu, bo lubi, czy mu się tu podoba, bo tu nic nie ma. No chyba, że ktoś lubi samotność.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Nizina    Sob Lip 14, 2018 12:40 am

Asołe odpowiedział na pytanie Rety, choć jego wypowiedź nie miała dużo sensu. Klacz uśmiechnęła się, zauroczona bezsensownymi słowami źrebaka. W końcu kiedyś pracowała w szkole i tęskniła za rozmawianiem ze źrebakami. Cieszyła się do tego, że wreszcie spotkała młodego konia, a nie jak dorosłego ogiera, jak to się ostatnio zdarzało. Po nawał ciągle nowych ogierów, nie dawało jej to spokoju, bo była nimi już zmęczona. Mimo wszystko martwiła się jeszcze że ogierek mógł być zagubiony. Jego uśmiech jednak ją trochę uspokoił.
Nie, ale nie mieszkam gdzieś na drugim końcu wyspy. Mieszkam na terenach SWT. odpowiedziała spokojnie na jego pytanie. W końcu był źrebakiem, nie miała czym się przejmować. Wręcz przeciwnie, jako była nauczycielka, cieszyła się jak źrebaki zadawały jej pytania. Może ogiery z przyszłego pokolenia będą trochę mądrzejsze… nie chciała jednak teraz myśleć o takich sprawach, więc zdecydowała się skupić na Asołe.
A ty, gdzie mieszkasz? zapytała. Ciekawe gdzie jest jego mama. zastanowiła się, ale ogierek nie wyglądał na zgubionego, najwyżej na trochę samotnego. Był taki pewny siebie… klacz potrząsnęła głową. Od kiedy zgubiła Victorię, bardzo się przejmowała losem innych zrebaków. Muszę przestać. pomyślała, ale było już za późno. Przez wspomnienie córki zabolało ją serce, ale Reta próbowała niczego nie pokazywać.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Asołe
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Sob Lip 14, 2018 7:51 pm

Już nieco miałem prawie podstawową wiedzę na temat wyglądu, układu stad na wyspie. Co prawda aby się wypowiedzieć na ten temat musiałbym się przez chwilę naprawdę konkretnie zastanowić, ale kiedy klacz wspomniała o SWT to w łebku zadzwonił mi dzwoneczek wiedzy i mądrości, nakierowując moje myśli w odpowiednie miejsce na mapie.
Po raz kolejny usłyszałem to pytanie i po raz kolejny nie do końca wiedziałem, jak odpowiedzieć. O ile inne źrebaki patrzyły na mnie ze zdziwieniem lub podziwem, to dla dorosłego konia samotny źrebak jest niepokojący. Taki nie ma ochrony przed drapieżnikami, nauczyciela, kogoś, kto trzymałby dyscyplinę i kierował młodzika na odpowiednie tory.
-Noo..Chwilowo to różnie.-zacząłem niekonkretnie i nie gramatycznie.-Jak mówiłem, zapoznaję się z terenem i jeszcze nie znalazłem odpowiedniego miejsca, ale jestem pewien, że niedługo takie znajdę.-wyraziłem swoje myśli z uśmiechem i pewnym siebie głosem. Nie wątpię, iż bezpieczne miejsce, w którym mógłbym się zatrzymać, jest gdzieś niedaleko, tylko się dobrze ukryło.
-Sporo słyszałem o stadach i o tym, że można do nich dołączać.-powiedziałem.-Jest ich tyle i są takie różne, ciężko się zdecydować a jeszcze jestem młody, więc nie wszystko rozumiem.-kontynuowałem trochę rozproszony.-Ale nie martw się, niedługo jakieś wybiorę, tylko poznam je lepiej.-dokończyłem.
Co prawda kiedy poznam je lepiej mogę mieć jeszcze większe trudności w wyborze, bo co jeśli coś spodoba mi się w jednym stadzie a coś innego w innym. Czekają mnie niełatwe decyzje i wiele dylematów.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Nizina    Wto Lip 17, 2018 6:54 pm

Reta kiwnęła głową, trochę rozproszona, bo odpowiedź ogierka nie była dla niej taka oczywista.
A na przykład Twoi rodzice… do jakiego stada należą? zapytała i od razu ugryzła się w język. Przypomniała sobie jak bardzo zraniła Misteriosa, wypytując go o jego mamę. Czasami powinnam chyba bardziej myśleć… powiedziała sama do siebie.
Wiesz, ja tu jestem od dawna… jeśli chcesz, to mogę Ci coś tam opowiedzieć. uśmiechnęła się miło do Asołe. W sumie… nie wzgardziłabym jeszcze jednym źrebaczkiem. pomyślała. Fastwindzie, chyba Cię potrzebuję. pomyślała jednak głową: jeszcze tego by brakowało, żeby miała teraz myśleć o swojej rodzinie, za którą tak tęskniła.
Jeśli chcesz, mogę Cię odprowadzić o terenach mojego stada i coś o nim opowiedzieć. zaproponowała. W sumie pasował by jej taki spacerek. Znała swoje tereny na pamięć, ale i tak za każdym razem coś się zmieniało. Może jakieś drzewo podrosło, na którymś ptaki założyły gniazdo. Gdzieś trawa została wyjedzona, a gdzie jej nie było, pojawiła się jakaś kałuża. Ciągle te same tereny, a jednak zawsze się zmianiały.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Asołe
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Nizina    Sro Lip 18, 2018 3:02 am

Zastanowiłem się jakby tu prawdę ubrać ładnie w słowa.
-Oni też nie należą do żadnego ze stad.-powiedziałem w końcu.-Znaczy nie wiem jak mój ojciec, jego w sunie w ogóle nie znam.-zorientowałem się po chwili, nie potrzebnie to powiedziałem, ale cóż stało się, przecież to nic wielkiego.-Nie jestem stąd.-wyjaśniłem mając nadzieję, że w miarę zrozumiale i mniej więcej jakoś logicznie.
-Naprawdę mogłabyś?-zapytałem, nie stosując zwrotu ,,Pani", wcześniej też go nie użyłem i nie zostałem za to skarcony, czyli bardzo możliwe, że klacz akceptuje taki sposób zwracania się do niej. Stałem tak uradowany, że w końcu ktoś dorosły mnie weźmie pod swoje skrzydła.
Podróżowanie z rówieśnikami jest fajne, ekscytujące, spotyka nas zawsze wiele przygód i tym podobnych, ale czasem chce się odpocząć od tego chaosu i zwyczajnie zrzucić z siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo na kogoś, kto ma doświadczenie, wie co robi.
-Chciałbym zobaczyć najładniejsze miejsce na terenach SWT.-oznajmiłem pewien swojej decyzji. Stałem dumnie wyprostowany i machałem zaaferowany ogonem.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Nizina    Pią Lip 20, 2018 10:16 pm

Reta uśmiechnęła się, szczęśliwa że nie zraniła ogierka. Może to Espilce. pomyślała, ale szybko odsunęła od siebie tą myśl. Jak mogła tak w ogóle myśleć? Przecież nie życzyła nikomu żeby został porwany. Ale słowa "nie jestem stąd" trochę ją uspokoiły. Chociaż to znaczyło że nie miał tu rodziców.
Szczęście Asołe tylko jeszcze bardziej ucieszyło klacz. Jasne! powiedziała uśmiechnięta. Fastwind, wróć,
choć na 10 minut!
spojrzała do góry. Tak bardzo czuła chęć jeszcze jednego źrebaka…
Na prośbę Asołe, Reta udawała przez chwilę zamyślenie. Wiesz, jest wiele ładnych miejsc na terenach mojego stada… zaczęła. Ale chyba już wiem gdzie mogę Cię zaprowadzić. spojrzała na źrebaka. Jeśli według Estia dumnie stojący ogierek oznaczał pewność siebie i dojrzałość, według Rety był on raczej słodki i śmieszny. Oczywiście w pozytywny sposób.
Chodź za mną. powiedziała stanowczo, choć nie rozkazującym głosem. Zaczęła kłusować, chociaż nie za szybko. Jej jedyna córka opuściła ją jak była bardzo mała, przez co Reta nie miała doświadczenia z większymi źrebakami. Widząc jednak że Asołe nadążał, przeszła do nie za szybkiego galopu. Sama nie wiedziała jeszcze gdzie ma go zaprowadzić. Znała swoje tereny na pamięć i były dla niej wszystkie piękne, ale co mogło się podobać dorastającemu zrebakowi? Na to pytanie nie znała odpowiedzi. Musiała jednak wyglądać na zdecydowaną, żeby ogierek jej zaufał. Na razie galopowała po prostu w stronę swoich terenów.

[z/t]

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nizina    

Powrót do góry Go down
 
Nizina
Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: