KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Wielkie pastwisko

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Cze 12, 2016 6:20 pm

Klacz co chwila zasypiała, nie dziwiło mnie to, pogoda do snu była idealna. Mimo tego postanowiłem jednak przerwać tą, mimo wszystko przyjemną ciszę.
-Wyglądasz niezwykle rozkosznie kiedy śpisz.- skomplementowałem towarzyszkę.
Łagodny lecz niepewny uśmiech pojawił się na moim pyszczku. Nie byłem pewny jak Night zareaguje, ale   czasami nie mogłem się powstrzymać przed powiedzeniem czegoś miłego. Patrzyłem na nią uważnie błyszczącymi oczami.
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Cze 12, 2016 8:42 pm

Naprawdę miło mi, że tak mówisz-odparłam i rozejrzałam się cały czas czekałam aż coś powie i to zrobił.Po chwili mój wzrok przeleciał na niebo, a tam nie było już ptaszków które grały koncerty tylko małe pszczółki i motyle, a za chwilę usiadł mi jeden na nosie i za chwilę odleciał, a ja zachichotałam.Cudowne miejsce muszę tu częściej przychodzić-obiecałam sobie i spojrzałam na Kamiego.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pią Cze 17, 2016 9:53 pm

Spoglądałem na nią ze spokojem. Byłem na sto procent pewien, że okolica się jej podoba. Gdy jeden z motyli latających ponad nami usiadł jej na nosie. Zaśmiałem się.
-Chyba pomylił cię z kwiatem.-skomentowałem pogodnie.
Przez jakiś czas obserwowałem tor lotu motyla, lecz po chwili straciłem go z oczu. Motyle zawsze mi się podobały, są takie lekkie i delikatne, a zarazem piękne i szybkie, potrafią się idealnie ukryć. Porozglądałem się jeszcze, po czym wykonując kilka płynnych ruchów podniosłem się z ziemi. Stałem na prostych nogach lekko się rozciągając. Dosyć tego leniuchowania. Nie jestem aż taki stary by tylko leżeć. Zażartowałem w duchu. Kątem oka zerknąłem na towarzyszkę, nie wiedziałem czy miała na to ochotę, ale dla pewności zapytałem.
-Masz może ochotę na spacer o nieokreślonej długości?-uśmiechnąłem się licząc na to, że Night będzie chętna do wspólnej przechadzki.
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pią Cze 17, 2016 10:32 pm

Po chwili wstałam i przeciągnęłam się, gdy Kami zapytał o spacer przytaknęłam głową z uśmiechem-Oczywiście uwielbiam spacery, a zwłaszcza takie, które nie wiem, kiedy się skończą i ile będą trwać-odparłam i rozejrzałam się.Wspólna przechadzka?Brzmi ciekawie nie mogę nigdy odmówić spacerom!-pomyślałam i spojrzałam na towarzysza.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pią Cze 17, 2016 11:09 pm

Przytaknąłem z aprobatą na słowa klaczy.
-To co? Idziemy.-powiedziałem radosnym głosem i ruszyłem przed siebie wysoko trzymając głowę.
Zerkałem na Night by sprawdzić czy za mną nadąża. Kto by niby za mną nie nadążył?
Potrząsnąłem czerepem, poprawiłem grzywę, rozejrzałem się. Tyle pięknej przestrzeni. Uśmiechnąłem się.
-Łał. Żałuję, że nie przyszedłem tutaj wcześniej.- oczy mi aż błysnęły od nadmiaru kolorów.
Powrót do góry Go down
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Cze 20, 2016 11:18 pm

//No uznajmy, że Kamiego i Night tu nima xD
Przykłusłowałam tu spokojnie i bez rozglądania się położyłam się, ale dla pewności się rozejrzałam musiałam to zrobić.Hmm ciekawe co się, tu wydarzy nie dam się łatwo porwać nie dam!Chwila moment to są tereny niczyje mogę być spokojna!-krzyknęłam uradowana do siebie i pomachałam ogonem wesoło szczęśliwa, że jestem sama.
Powrót do góry Go down
Reckall
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Cze 20, 2016 11:26 pm

Reksio przybiegł tutaj. Zauważył czarną kropkę w trawie. Podbiegł bliżej i uśmiechnął się do klaczy. Witaj, jestem Reckall. powiedział i ukłonił się. A piękną damę jak zwą? zapytał. Spojrzał na klacz z uśmiechem. Kolejna klacz? Czemu nie spotykam ogierów? zapytał siebie w myślach. Położył się obok klaczy. Zaczął latać w obłokach. I tak latał i latał i się nie nalatał. Spojrzał na klacz tajemniczym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Cze 20, 2016 11:30 pm

Witaj miło poznać jestem Mirabelle, a przyszłam tu, by trochę odsapnąć-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się tajemniczo.Po chwili spojrzałam na niebo myśląc co wydarzy się w moim życiu.Jaką rolę odegram w stadzie itp różne sprawy.Ogier?Dlaczego ostatnio spotykam ogiery czeeemu?!-spytałam siebie i spojrzałam mu prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sob Lip 09, 2016 5:06 pm

Tak idziemy-odpowiedziałam i przeciągnęłam się. Po chwili zaczęłam iść powolnym kłusem za ogierem. Nie był to taki kłus, by go wyprzedzać chociaż czasem mogły być takie momenty. W końcu uwielbiałam chodzić różnym tempem. To moja natura. Ja też żałuje-potwierdziłam i przyśpieszyłam trochę kroku.
z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Lip 12, 2016 10:49 pm

Zadowolony szedłem w praktycznie nieznanym kierunku. Spacer to space, przecież nie zawsze się wie gdzie się idzie. Poruszyłem uszami. Klacz nie ociągała się i żwawo kroczyła przed siebie. Gdzie by tu pójść. Zastanawiałem się, ale uznałem, że żadne ze znanych mi miejsc nie będzie tak ciekawe jak nowe, pełne obcych zapachów miejsce. Opuściłem pastwisko z moją towarzyszką.

z/t
Powrót do góry Go down
Evimence
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Lip 13, 2016 8:49 pm

Przyszedłem tutaj dumnym i delikatnym kłusem. Powoli stawiając nogę przed nogę. Rozejrzałem się po wielkim pastwisku. Uwagę moją jednak przykuł mały jeż spacerujący po pastwisku. Jeż obrócił główkę w moją stronę, a gdy mnie zobaczył to zwinął się w kulkę. Najwyraźniej się mnie boi. Pomyślałem i ruszyłem w inną stronę. Położyłem się na pastwisku i zacząłem skubać źdźbła trawy. Pozwoli jadłem trawę. Cały czas jednak rozglądałem się dookoła.
Powrót do góry Go down
Flora
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Lip 13, 2016 8:55 pm

Przyszłam tu spokojnym i powolnym jakże kłusem. Na sobie miałam futro lisa polarnego. Oglądałam się za siebie czy moja towarzyszka za mną nie idzie. Widocznie poszła na polowania. Jednak uświadomiłam sobie, że przede mną może być drapieżnik. Natychmiast spojrzałam przed siebie, ale na szczęście nie było niczego. Jednak się pomyliłam nie tak daleko mnie leżał ogier. Cofnęłam się o kilka kroków. Nie miałam zamiaru poznawać kogoś nowego. Kto wie jak mnie potraktuje. Jednak za chwilę podeszłam kilka kroków i przyjrzałam się ogierowi. Witaj-rzekłam do ogiera i zamilkłam.
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Wrz 04, 2016 6:54 pm

//nie ma was Razz
Noteviddia obudziła się na wielkiej polanie. Nigdy czegoś takiego nie widziała. W jej głowie pojawiło się słowo: "Stado Zamglonych Szczytów". Gdzie ja jestem ? Pomyślała i opadła na ziemię. Była bardzo słaba. Przeszukała pamięć. Urodziłam się, potem mnie sprzedano tej dziewczynie... I no... Żyłam sobie tam. Ale potem uciekłam, tylko... Ah, no tak ! Otwarła boks. Jak dobrze że już jestem wolna... Pomyślała i powoli wstała. Czuła się jak przed chwilą urodzone źrebię. Z trudem stała jednak po chwili już stała twardo. Wyciągnęła nogę do przodu i postawiła krok. Nie minęła minuta a klacz cwałowała po tym pięknym terenie. Łoooooo ! Jestem wolna ! WOLNAA!!! Niech wszyscy mnie słyszą ! Jestem wolna! krzyczała najgłośniej jak potrafiła. Wykonała kilka skoków by rozruszać mięśnie. Były bardzo słabe. Musimy to zmienić... Pomyślała i przyspieszyła. Czuła się jak wolny ptak. Ona leciała ! Była władczynią swego losu, teraz nikt jej nie więził. Mogła być sobą. Piękną, miłą i kochającą Nutką.
Klacz zatrzymała się spokojnie przed dużą kępą trawy. Podeszła i wyciągnęła czarną szyję ku zieleninie. Po chwili wciągneła zapach zielonej, soczystej, a przede wszystkim świeżej traw. Natychmiast jej pysk, a raczej zęby, odcięły trawę. Akeż ja jestem głodna ! Tak muszę coś zjeść. JAKA TA TRAWA JEST PYSZNA ! nigdy takiej nie jadłam ! Klacz miała bardzo chaotyczne myśli ale kto by się dziwił ?
Po chwili gdy klacz sobie pojadła dało się słyszeć piękny śpiew. Nocia zaczęła śpiewać, nienagannie zaśpiewane słowa mogły wzruszyć każdego. Chciała wydusić z siebie ostatnie smutki. Już nigdy, nigdy taka nie będę ! Pomyślała i zakończyła.
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Wrz 04, 2016 8:02 pm

Przyszedł wolnym krokiem.Co krok przypominało mu się jedno wspomnienie.Stado,Złamane serce,Wilki,szałas,chatka.Sam nie wiedział jak znalazł się w tej krainie.Była taka....dziwna?
Kiedy szedł jego grzywa falowała delikatnie.Nagle zatrzymał się....podniósł uszy słysząc jakieś krzyki.Były tak wyraźne ,że zdążył je obmyślić i co one znaczą.Zaczął kłusem biec w stronę głosu jakże głośnego i pięknego.Takiego.....Radosnego...Takiego ,którego on nie znał...
Zobaczył klacz dopiero gdy się pasła.No...Wszyscy cię słyszą.Zatrzymał się obok klaczy i spojrzał na nią jakby już ją znał od początku i wiedział o niej wszystko.
Typowy członek stada SLS.Nie chciał by się go przestraszyła dlatego przed zatrzymaniem się obok niej otarł się leciutko bokiem o jej udo.A żeby jej nie urazić zrobił to tak lekko by poczuła to mniej więcej tak jak wiatr.
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Wrz 04, 2016 9:28 pm

Noteviddia prawie podskoczyła słysząc obcy głos. Napięła wszystkie mięśnie gotowa do obrony i dopiero gdy je zanalizowała jego słowa rozluźniła się.
Witaj... powiedziała lekko zawstydzona. Szybko jednak uśmiechnęła się w kierunku myszatego ogiera. A co jeśli jednak chce cię zaatakować ? Bądź czujna! Pomyślała jednak nie miała ochoty słuchać swoich 'poważnych" rozmyślań.
Jestem Noteviddia... Powiedziała niepewnie. A ty ? Zapytała wyciągajac zgrabną szyję ku ogierowi. Wydawał się skryty. Ciekawe dlaczego... Może miał trudne dzieciństwo ? Pomyślała wlepiając wzrok w oczy myszatego.
Nuto, pamiętaj. Konie się zmieniają, ale ich przeszłość nigdy... Oczy klaczy zaszkliły się lekko. Przed jej oczyma błysnął widok boksu w którym taj długo była więziona.
Czy... Czy wiesz gdzie jesteśmy ? Zapytała wlepiajac wzrok w ziemię. Była pokryta śniegiem. Nawet wcześniej tego nie widziała. Dziwne...
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Wrz 04, 2016 9:39 pm

Spojrzał na nią gdy się przywitała.Była dziwna....przynajmniej dla niego.Taka wesoła i ....uśmiechnięta.
Shagi tylko posłał jej tajemniczy wzrok i potajemnie ją powąchał.Cóż nie znał tego zapachu....
Witaj...Przywitał się.Shagi.Odparł i lekko machnął swym ogonem.Spojrzał na jej lekko przeszklone oczy.Spuścił lekko głowę.Zmięknął w środku i po kilku sekundach przysunął się lekko do klaczy tak by nie naruszać jej prywatności i przestrzeni.Czy coś się dzieję...?Zapytał.Jego oczy mówiły same za siebie były smutne...Żadna nowość....
Śnieg na jej grzbiecie mu w sumie nie pszeszkadzał....
Nie....Odpowiedział
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Wrz 04, 2016 10:07 pm

Note spojrzała ufnie na myszatka. Był taki... Tajemniczy i mroczny. Zupełne przeciwieństwo Nutki.
Jak się nazywasz ? Powtórzyła pytanie, patrzyła prosto w oczy ogiera.
Noteviddia lekko potrząsła głową sprawiajac że jej oczy "znormalniały". Proszę, powiedz coś o sobie... Pomyślała i zastrzygła uchem. Uśmiechła się lekko widząc jak ten się do niej przysuwa. Właściwie to ona najchętniej by go przytuliła ale to też wystarczało.
Nie nic... Powiedziała i uśmiechnęła się przyjacielsko. Dlaczego... Powiedziała łagodnie.
Dlaczego jesteś tak smutny ? Każdy dzień przeżywaj tak, jakbyś widział go po raz pierwszy...
Możesz mi wszystko powiedzieć... Powiedziała i uśmiechnęła się zachęcająco.
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Wrz 04, 2016 10:16 pm

Shagi.Spojrzał na klacz machając delikatnie ogonem czasami nim zachaczając o klacz.
Lekko skierował chrapy na jej szyje po czym wypuścił z nich ciepłe powietrze.Nic nadzwyczajnego...Odsunął chrapy i rozejrzał się z lekko przymrużonymi oczkami.
Kiedy powiedziała,że nic tylko przełknął cicho ślinę.Taki mój charakter.Powiedział z ponurą miną na twarzy.Jakby był jakimś typem ,który zabija...Nic nie mówił....Milczał.Potrzebował czasu by w ogóle coś powiedzieć,otworzyć się,porozmawiać.On miał czas i z niego jeszcze kożystał..
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Wrz 05, 2016 6:13 pm

Ruch który wykonał myszaty wydał się Noci słodki i uroczy. Raczej nie było jej zimno ale mogłabyć pewna że Shagi nie ma złych zamiarów. Spojrzała na niego swymi wielkimi błękitnymi oczami. Były one chłodne, w kolorze śniegu który ich otaczał. Jej dusza natomiast była gorąca i pełna szczęścia. Cieszyła się że już kogoś tutaj poznała.
Masz bardzo ładne imię, wydaje się takie... Orientalne, może coś znaczy ? Zapytała i musnęła go przyjacielsko po boku.
Masz... dziwny charakter. Powiedziała niepewnie, za to bardzo szczerze. Spojrzała na śnieg w zamyśleniu. Nie rozumiała po co się smucić całe życie. Warto z niego czerpać jak najwięcej, nie wiadomo kiedy można je stracić. W każdym razie to tylko kwestia czasu, tak czy inaczej je stracimy. Można robić wszystko ale Śmierć nadejdzie, wtedy gdy jej się najmniej spodziewamy. Może ją przywołać jeden fałszywy ruch, zazdrosny "przyjaciel", czy chociażby efekt motyla. Nie warto z nią walczyć, to byłaby trudna, daremna walka. Walka z ciemną, lodową pustką zmierzającą w naszym kierunku. Kiedyś nawet gwiazdy zgasną, nic nie trwa wiecznie. Ty tylko kwestia czasu gdy my wszyscy zginiemy.
Nie warto być smutnym... Wyszeptała pod nosem jednak na tyle głośno by cichy głosiki dotarł do uszu ogiera. Czy to nie ironia ? Jedni z nas są podli, wredni i chciwi...
Inni smutni i zamknięci w sobie, wielu też jest zbyt zabiegana by być szczęśliwym. A Ci dobrzy i szczęśliwi stanowią niewielką cząstkę w tym całym, olbrzymim świecie.
Powiedziała ochrypłym głosem. Czy nie byłoby na świecie lepiej gdybyśmy dali coś dobrego z siebie ? Powiedziała i spojrzała w smutku na Shagiego.
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Wrz 05, 2016 6:29 pm

Riętalnie?Powtórzył cicho by nie usłyszała.Hmm...W sumie nic.Powiedział z kamienną twarzą.
Kiedy musnęła go po boku odpłacił lekkim pociągnięciem za grzywkę.Masz rację...Potwierdził z smutną miną.Nie warto walczyć z śmiercią?On walczył i dlatego jeszcze żyję,a mógł umrzeć...
Wygrał......Klacz miała odmienne pojęcie słowa śmierć niż ogier.
Ale ja najwyraźniej jestem...Powiedział i tylko otarł się lekko o jej łopatkę.
Taa...Szepnął cicho i usiadł.
//nie umiem poprawić
Powrót do góry Go down
Sechmet
Wojak
avatar

Age : 99

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Wrz 05, 2016 8:28 pm

//może sie czasem nie zgadzać bo nie pogrubiłeś :/
Noteviddia lekko przytuliła się do ogiera.
Oj no weź ! Mówże normalnie! Powiedziała unosząc wysoko głowę. Chodził jej o te "pełne energi i radości" odpowiedzi. Proszę, nie bądź taki... No taki ! Powiedziała i wskazała na niego głową po czym znów go przytuliła a jej oczy naszły łzami. Bała się że to przez nią, tak bardzo nie chciała by ktokolwiek przez nią cierpiał. Spojrzała jedynie z nadzieją gdy siadał. Proszę... Szepnęła i legła. Zwinęła się najbardziej jak umiała i zaczęła cicho łkać. Proszę, proszę, proszę, prooszę ! Klaczka spojrzała ku niebu z nadzieją. Ona zawsze umiera ostatnia...
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Wrz 06, 2016 7:37 pm

Spojrzał na klacz gdy ta się do niego przytuliła.Gdy nieco oswoił się z sytuacją ogier położył łeb na jej szyi.Tak jednak by jej nie przygnieść.Na jej słowa postawił uważnie uszy.Ja....Nie umiem...Powiedział wręcz zaskoczonym głosem.Nie mogę być inny....Jestem....sobą.Wytłumaczył.
Na jej słowo"Proszę"Zasmucił się....Nic nie było gorsze od klaczy ,która płacze.
To zawsze smuciło ogiera lecz nigdy nie zapomni tej klaczy,która mu złamała serce.Nigdy.
Ogier przytulił ją tak jak ona jego.Podniósł chrapami jej łeb po czym tylko przybliżył chrapy do jej charp.
Spojrzał jej w oczy i uśmiechnął się.Robił to dla niej.Oddalił chrapy i znów ją przytulił.
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Wrz 06, 2016 9:56 pm

Nutka spojrzała przez łzy na Sehuna, teraz była pewna że ten jego płaszcz, którym się niegdyś okrył, powoli spada. Przynajmniej na jedną krótką chwilę. Nie chciała niczego mówić. Ra cisza była dla niej jak zbawienie, chciała to przemyśleć. Powoli przemielić każde jego słowa. Musiałeś zostać na prawdę mocno zraniony, ale rany się goją, nawet te najgłębsze, nawet te które dotykają duszy. To czy pozwolimy im na to to tylko nasza decyzja. Zasłoniła oczy grzywką. Nie lubiła gdy ktoś patrzy jak ona płacze. Po dłuższej chwili cichutko westchnęła.
Z lekkością pozwoliła na jego dotyk, ta chwila gdy jego głowa była tak blisko jej, uświadomiło małej że ten ogier jest bardzo dobry. To że jest starszy i silniejszy w tej chwili wogóle nie było istotne. Teraz byli tylko oni...
Spojrzała łagodnie na jego uśmiech. Wiesz co... Z uśmiechem ci lepiej... Ale jeśli taki jesteś... Nie zmuszaj się, tylko...
Nie... Nie rozpamiętuj zła które przyniusł ci los, to tylko chwile których już nie zmienisz. Za to teraz, teraz, jest najważniejsze. Tak?
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Wrz 08, 2016 11:38 am

Nocia zamilkła.Nastała długa cisza nie przerwana przez niego ani ją.Było tak cicho i spokojnie.
Spojrzała na niego i jego uśmiech....Wiedział,że tak będzie.
Na jej słowa tylko na nią spojrzał i zamrugał oczami.Twarz znów stała się kamienna i sucha.
Klacz była od niego mniejsza on jednak nie zauważył tego szczególnie...
Każdy koń miał prawo do swego zdania.Ona o nie walczyła.
Tak....Lepiej ale uśmiech pojawia się u mnie tylko wtedy kiedy nastąpi potrzeba....Powiedział i opóścił łeb w dół.
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Wrz 08, 2016 10:12 pm

Note łagodnie spojrzała na ogiera. Wydawał się taki... Miłym ale coś go hamowało. Wydawał się bać zaufać Noteviddi. Dziękuję. Powiedziała cicho ale była pewna że Shagi ją usłyszy.
Wiesz co ? Jesteś wspaniałym ogierem...   Kocham Cię... Nutka nie umiała określić co to była za myśl. Czy kara się zakochała ? Czy umiałbyś mi zaufać ? Zapytała od niechcenia wlepiając wzrok w oczy myszatego. Jaki on jest cudny... Nie ! Cicho Noteviddio... Nie możesz się zakochać, on jest... stary, nudny, wstydliwy i tajemniczy Boski.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    

Powrót do góry Go down
 
Wielkie pastwisko
Powrót do góry 
Strona 4 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: