Karsin

Go down
Tahra
Tahra
Rekrut

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Sro Lut 06, 2019 8:52 pm
Tahra była dzisiaj bardzo wypoczęta, zdążyła się wyspać i zastanowić, w którą stronę dzisiaj pójdzie. Miała dobry dzień co w zasadzie nie było jakąś wielką niespodzianką, no ale. Idąc leśną ścieżką zauważyła, że jej boki robią się coraz gęstsze i bardziej zielone, soczyste. Napływ roślin różnorakich zwiastował tym, że powinna być tutaj jakaś polana, pastwisko. Właściwie to przydałoby się coś zjeść, coś świeżego i dobrego. Ze spokojnego stepu przeszła w kłus - nic nadzwyczajnego, będzie szybciej na śniadaniu, a może obiedzie? Wybiegła ze ścieżki mijając kilka drzew liściastych, oraz małych krzewów. Przystanęła blisko zarośli. Zaczęła się rozglądać w poszukiwaniu... odpowiedniego fragmentu, przepełnionego sytą trawą. Lecz nagle zauważyła postać konia, który już z oddali wyglądał na wysooookiego. Cicho parsknęła, a żeby ją zobaczył. Szła w jego stronę delikatnie machając ogonem na boki, co było naturalne. Wyglądał bardzo dostojnie, miał w sobie elegancje, a przynajmniej takie robił pierwsze wrażenie.Teraz dzieliło ich kilka metrów. Tahra stanęła i spojrzała na jego ciało, które było nieco mokre, jakby spocone... Podreśliło to co nieco, choć nie wyglądał na typowego mięśniaka. - Dzień dobry. Powiedziała swoim łagodnym głosem. - Czyżby trening? Zapytała, uśmiechając się przy tym naturalnie. - Skoro już się widzimy, to moje imię to Tahra. Przedstawiła się. - Zechesz zdradzić swoje?

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Scalaris
Scalaris
Władca

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Sro Lut 06, 2019 9:59 pm
Scal obrócił się szybko, gdy tylko usłyszał prychnięcie. Postawił uszka na sztorc, z ciekawością przyglądając się srokatemu osobnikowi, który właśnie pojawił się na skraju pastwiska. Niebezpieczeństwo może się czaić wszędzie, lecz nie bądźmy pesymistami, w końcu to nowy koń, może bardzo miły, potencjalny kumpel? Gdy klacz się odezwała, Scalaris przyjaźnie się uśmiechnął i lekkim, zwiewnym krokiem okrążył ją dookoła, dokładnie jej się przyglądając. Nie widział wcześniej konia o takim umaszczeniu, stąd jego zainteresowanie.
- Witaj - powiedział przyjaźnie, stając w końcu naprzeciw klaczy, tak by mogła go widzieć, gdy z nim rozmawia. O tak, kultura przede wszystkim. Skinął jej delikatnie głową
- Tak, szukałem sobie miejsca na poranną przebieżkę, a przy okazji zjadłem tu też śniadanie.
Tahra była nieco niższa i sprawiała dobre pierwsze wrażenie. Miło się przywitała, więc bez oporu ogier mógł się jej przedstawić prawdziwym imieniem. Nie było potrzeby kłamania i udawania, że jest zupełnie kimś innym.
- Nazywam się Scalaris, lecz większość znajomych mówi do mnie po prostu Scal.
Łatwy, prosty skrót, taki nie za trudny do zapamiętania. Rozluźniony, zrobił jeszcze kilka kółek, póki mięśnie miał rozgrzane.


_________________

Coś mówi że dorosłem, przegnę lecz się boje zmian, 
Wszystko jest takie proste żyjąc tak jak Piotruś Pan
Tahra
Tahra
Rekrut

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Sro Lut 06, 2019 10:17 pm
- Mówiąc szczerze to ja też zaraz pozwolę sobie coś przekąsić, o ile coś zostawiłeś. Zażartowała oczywiście. Było tutaj tyle trawy, że wystarczyłoby spokojnie na kilka miesięcy. Ogier zaczął kręcić się dookoła klaczy co wydawało się zabawne, nikt wcześniej się tak nie zachowywał. Kiedy ten beztrosko to robił Tahra chciała nadążyć za nim wzrokiem, cicho się śmiejąc. - Kręci mi się w głowie. Ogier stanął naprzeciwko niej względnie spokojnie bez podrygów, a chyba należał do tych bardziej ruchliwych. Ekspresyjny w mowie ciała, albo po dobrej rozgrzewce i zwyczajnie rozchulany. Klacz w sumie dawno nie widziała takowej rasy jakim był, a zwłaszcza tego koloru, maści raczej. - Miło poznać. Zrobiła krok do przodu chcąc musnąć go w kłąb jak miała w zwyczaju, gdy kogoś poznaje bądź z kimś się wita... acz ogier zaczął trening, albo chciał go skończyć. No nic, schyliła głowę tam gdzie stała i zaczęła podjadać. Przęłknęła trawę, a dopiero potem mówiła. - Większość znajomych... Czyli mieszkasz tu już trochę? Zapytała, przyglądając się Scalarisowi jak tylko był bliżej, robiąc te kółka. Przez chwilę nawet sama miała ochotę się dołączyć, ale wolała póki co się najeść.

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Scalaris
Scalaris
Władca

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Sro Lut 06, 2019 11:06 pm
Po tych kilku kółkach, przystanął i spojrzał na klacz, skubiącą spokojnie trawę. W milczeniu jej się przyglądał, by chwilę później pójść w jej ślady. Słysząc pytanie zadane przez Tahrę, zamyślił się. Czy on gdzieś jeszcze mieszkał? To raczej było koczowanie, nigdzie nie grzał miejsca na dłużej, przecież świat był taki wielki! Nie ma czasu na życie w jednym miejscu.
- Zwiedziłem wiele krain i w każdej z nich mam kilku znajomych - stwierdził gładko, nadal się uśmiechając. Teraz przypominał sobie, wszystkie poznane dotychczas konie, które są gdzieś tam daleko. Kiedyś jeszcze ich odwiedzi, przecież obiecał im, że tak będzie. Jego obowiązkiem jest teraz dotrzymać danego słowa!
- Tutaj przyprowadził mnie znajomy, dość niedawno, niestety rozdzieliliśmy się i nie wiem gdzie on teraz jest. Ale to nic, przecież na pewno się spotkamy.
Prychnął cicho i wrócił do jedzenia. Scalaris nie martwił się, prędzej czy później kolega go odnajdzie, a na razie ogier może się skupić na poznawaniu nowych koni, zwiedzaniu terenów i wyszukiwaniu miejsc, które warte są uwagi. A jak go zapewniano, w tej krainie jest ich sporo. Postanowił zapytać srokatej klaczy, czy wie coś na ten temat.
- Znasz jakieś ciekawe miejsce w tej krainie? - modlił się w duchu, żeby odpowiedź była twierdząca. Może ona go tam nawet zaprowadzi? Byłoby wspaniale! Nowa przygoda z nową znajomą!

_________________

Coś mówi że dorosłem, przegnę lecz się boje zmian, 
Wszystko jest takie proste żyjąc tak jak Piotruś Pan
Tahra
Tahra
Rekrut

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Czw Lut 07, 2019 12:07 pm
Skubała trawę i układała sobie myśli w głowie, kiedy ogier dołączył do posilania się Tahra przyglądała się jego sylwetce. - To dobrze mieć takie znajomości, gdyby coś Ci się działo masz kogo prosić o pomoc. Stwierdziła. Podniosła głowę i wzięła głęboki oddech, powietrze było jeszcze mroźne... jednak nie tak bardzo jak w typowej zimie. - Zaginął tak bez śladu? Długo go szukałeś? Zmartwiła się, może jeszcze można go odnaleźć... - Ciekawe miejsca, zależy co masz na myśli. Wyraźnie była skupiona. - Mam znajomą, która stwierdziła, że odnalazłabym się w stadzie Zamglonych Szczytów... i w sumie jestem ciekawa jak tam jest, jak wyglądają te tereny... Westchnęła. - Nie znam drogi, ani też nie sądzę żeby to był odpowiedzialny pomysł. Spojrzała na ogiera bezradnie, cicho wypuszczając powietrze z płuc.

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Scalaris
Scalaris
Władca

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Czw Lut 07, 2019 6:44 pm
Jako, że Scal nie nawykł do proszenia o pomoc i starał się sam radzić sobie z problemami, zastanowił się chwilę nad słowami klaczy, kiwając w zamyśleniu łbem. Nie wiedział czy jego kolega go szuka, czy może coś go jeszcze przed tym powstrzymuje, więc na razie ta znajomość nijak mu pomagała. Na razie był sam i musiał przetrwać ten okres.
- Szukałem go, ale zaprzestałem tego, bo nie znam tej krainy, a dotąd nie spotkałem konia, który mógłby mi pomóc. - wyjaśnił srokatej, delektując się uczuciem chłodu na stygnących mięśniach. Zaciągnął się, głośno, powietrzem, pozwalając by lekki wiatr, poniósł jego smutki i martwiące go sprawy, gdzieś na tył głowy. Niech poczekają na swoją kolej. Jego znajomy jest silny, poradzi sobie.
- Może inaczej, są miejsca które mają w sobie to coś, jakąś przyciągającą siłę, urok, można nawet nazwać to magią. Na pewno są niepowtarzalne, nie muszą być nawet piękne. - powiedział z zapałem, szeroko się uśmiechając, aż drobiąc nogami z niecierpliwości. Takie miejsca oddziaływały na niego bardzo mocno, nie umiał wytłumaczyć czemu. Tak było i już. Ucieszył się bardzo, słysząc nazwę swojego stada, wiedział gdzie są jego tereny i mniej więcej, jak tam dojść. A skoro Tahra chciała, to on mógł ją nawet tam poprowadzić!
- Wiem gdzie to jest! - znów zaczął dreptać w miejscu - To moje stado, pokazać ci je?
Podbiegł leciutko do klaczy i tapnął ją chrapami w łopatkę, strosząc aksamitne uszka.
Tahra
Tahra
Rekrut

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Czw Lut 07, 2019 7:38 pm
- Większość koni, które tutaj spotykam są nowe, nie 'tutejsze'. Powątpiewam czy ta kraina ma Swoich rdzennych mieszkańców. Westchnęła. - Właściwie mógłbyś zostawiać dla niego ślady, pytać każdego przechodnia... opisywać jego wygląd. Moze ktoś coś by wiedział, ale rób jak uważasz. Na koniec uśmiechnęła się naturalnie do ogiera. Czasem mówimy jedno, myślimy drugie... Tahra nie wyobrażała sobie po prostu zgubić kogoś... Różne wypadki chodzą po koniach... - No tak dla jednego ciekawy może być kamienny, mały wodospad, a dla kogoś innego nie uśpiony wulkan. Patrzyła z podziwem jak Scalaris cieszył się i tuptał w miejscu, taki duży źrebak! - Twoje stado? O proszę, to może znasz Kometę? Zapytała z czystą ciekawością. - Jesteś pewien, że nikt się nie wkurzy jak... pójdę z Tobą? Unikam kłopotów. Tahra wzrygnęła do góry, kiedy ogier musnął ją chrapami. Zagilgało. - Bo ja suma sumarum nie znam ciekawych miejsc, bynajmniej na chwilę obecną.

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Scalaris
Scalaris
Władca

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Czw Lut 07, 2019 8:12 pm
Fakt, nie dość, że nie spotkał tu wielu koni, to chyba ani jednego, który byłby tu dłużej niż kilka tygodni. To mogło wydawać się podejrzane, a nawet dziwne, jednak kto by się przejmował takimi ziemskimi rzeczami? Przecież świat czeka! Zostawianie śladów chyba nie byłoby mądre, zważywszy na to, że żyją tu drapieżniki i konie, które nie są zbyt przyjazne. A teraz brakowało tylko tego, żeby pojawił się ktoś zły i zaciągnął Scalarisa do lochów. Wtedy na pewno ominie go multum ciekawych wydarzeń i nie zdąży zwiedzić wszystkich ciekawych miejsc przed wyprawą dalej. Nie skomentował, więc tego co srokata powiedziała.
- Dla mnie... wszystko jest ciekawe - obiegł Tahrę dookoła, radośnie się przy tym otrzepując i podskakując. Życie jest piękne i ciekawe, najlepiej jest się cieszyć z małych rzeczy. Przystanął na chwilę, nasłuchując, po czym oddalił się szybko, podniósł coś z trawy nieopodal. Kilka sekund później wrócił do klaczy, przynosząc w pysku niewielkiego kamyczka o ślicznym białym kolorze. Wyszczerzył się uroczo i położył owego kamyczka tuż przed srokatą.
- Wszystko jest śliczne - powiedział ciepło, patrząc jej w oczy. Bez podtekstu, oczywiście. Cóż, nie do końca powinien nazwać go swoim stadem, ponieważ dopiero do niego dołączył, jednak zdążył już przemierzyć tereny stadne Zamglonych Szczytów.
- Komety nie znam i też o niej nie słyszałem. I nikt się nie wkurzy. - chyba nie ma powodu do wkurzania się o przyprowadzenie gości, a jeżeli są... - Najwyżej Cię obronię. Wyprostował się dumnie

_________________

Coś mówi że dorosłem, przegnę lecz się boje zmian, 
Wszystko jest takie proste żyjąc tak jak Piotruś Pan
Tahra
Tahra
Rekrut

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

on Nie Lut 10, 2019 9:10 pm
- A podobno ciekawość to pierwszy stopień do piekła... Uśmiechnęła się. Czymże jest teraz piekło? Niewolnictwem? Tak mogłoby się skończyć wiele historii... idąc na tereny obcego stada, wręcz samoistnie prosimy się o krzywdę dla nas samych. Jednakże jak się okazało trafiła na takiego osobnika, który nawet oferował jej obronę w razie konieczności. Miał w sobie delikatność i zwiewność czy byłby w stanie stanąć twardo i pokazać na co go stać? Oczywiście. Niekiedy drzemią w nas takie demony, że lepiej żeby się nie ujawniały... Z drugiej strony może to stado wcale nie jest takie straszne, a żeby je omijać szerokim łukiem. Znała już drugiego konia pod tym herbem i byli, są bardzo mili, przyjaźni. Wiedziała też, że naiwność to głupia sprawa, nie była naiwna a ciekawa tak samo jak ogier. Bo wszystko dla niego było ciekawe, tak? - Umiem bronić się sama, ale dziękuję to miłe z twojej strony. Nie miała na celu urazić jego osoby... męskości. Po prostu potrafi radzić sobie sama, ale wiadome jest to, że z ogromniastym shire sobie nie poradzi - bez względu na płeć... No chyba, że zacznie ćwiczyć bardziej niż dotychczas, wszystko można osiągnąć wystarczą tylko chęci. - Jesteś niezwykle energiczny. Skomentowała widząc jak zaczął robić kółka i inne susy... Po chwili obniżyła wzrok na kamyk, o ktorym niemalże zapomniała. - Świat jest piękny, to prawda. Szkoda tylko, że niektórzy za wszelką cenę chcą go zniszczyć. Podniosła wzrok na ogiera. - Cóż... nie mnie chyba osądzać kto jest dobry, kto zły, ale ubolewam tak samo nad krzywdą innych koni jak nad krzywdą ziemi. Jest jedna, trzeba ją szanować... choć sama sprawia nam takie psikusy, że nikt inny by jej nie wybaczył. Zaśmiała się na koniec, patrząc w oczy ogiera. Koniec tej filozofii! - Zatem prowadź. Oznajmiła łagodnym tonem. Jeśli ogier wyruszył, poszła za nim.

Z/t razem?

_________________
I've got to break free
I want to break free, yeah!
Sponsored content

Wielkie Pastwisko  - Page 10 Empty Re: Wielkie Pastwisko

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach