KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Wielkie pastwisko

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Gru 01, 2016 7:30 am

//Przepraszam,że trochę długo
Na jej słowa tylko lekko się uśmiechnął.-Tak,lubię cię niezależnie od hierarchii w stadzie.Po prostu mam ochotę wiedzieć-Stwierdził kręcąc głową.Dlaczego klacz miałaby uważać ,że jej nie lubi?
Oblizał pysk po czym dumnie zbliżył się do klaczy.-Pewnie musi ci się dobrze wieść ze swoim partnerem-Powiedział tak,bo wywnioskował z tego,że ma źrebaka ,że i ma partnera.
Skierował wzrok na nią i przyjrzał jej się dokładnie po czym przejechał chrapami po jej boku.
Jego oczy pobłyskiwały w cieniu.Wyglądał tak ponuro,że nie dało się o nim powiedzieć,że jest bardzo zabawny..
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Gru 01, 2016 7:03 pm

Kiedy Bhad odpowiedział na pytanie Rety, klacz również usmiechnęła się, chowając pysk w cieniu. Dlaczego myślisz że mam partnera? spytała, mrużąc oczy i przyglądając się uważnie ogierowi, choć jednocześnie łagodnie. Może ktoś mnie porwał i... momentalnie przypomniała sobie Espilce'a. Ten ogier ją porwał właściwie bez powodu i próbował pokryć. Dobrze że nie miała rui, jak nie skończyłoby się na kolejniej Victorii, albo na Victorze... albo, bardziej prawdopodobnie, na zmarnowanych karminach w sklepiku, na eliksir poronienia.
Reta stała z lekko spuszczoną głową, ze smutnymi od wspomnień oczyma. Nagle poczuła na sobie dotyk. Od razu podniosła głowę, przeszły ją dreszcze. Reta, masz partnera... nie rób głupstw. Powiedz o tym Bhadowi. Na pewno zrozumie. Nie obrazi się! mówiła jej logika, ale emocji trudno powstrzymać. Klacz momentalanie zrobiła szybki zwrot na przodzie i odwróciła się w jego stronę. Zobaczyła te ponure oczy... znów zmrużyła swoje, przyglądając się ogierowi. Przystojny, ale... czy tylko to się liczy? Kiedy był smutny i ponury, Reta dawała radę myśleć logicznie. Gorzej było kiedy ją dotykał, albo kiedy usmiechał się tajemniczo. Wtedy u Rety wygrywały emocje. Spróbowała się powstrzymać, ale nie dała radę. Nie mogła patrzeć na niego, kiedy był taki smutny. Dotknęła go delikatnie w ganasza. Nie pocałowała go jednak. Potem przejechała chrapami po jego kości nosowej (dokładnie tam gdzie ma wzorki na awku). Jaki on miał miękki pysk! Na pewno świetnie całuje. pomyślała, ale od razu próbowała odgonić od siebie tą myśl. Gdyby Fastwind, wziął od niego tą tajemniczość, gdyby umiał mnie zaskakiwać... ale przecież... kocham go takiego jaki jest. Przecież jest ojcem naszej Victorii. Chociaż dla niej, musimy być razem. pomyślała, usmiechając się zarazem delikatnie i tajemniczo. Proszę, proszę, zgadnij co mam na myśli. Proszę, Bhad! myślała podświadomie, cały czas wmawiając sobie, że niczego od niego nie oczekuje.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Gru 01, 2016 7:55 pm

Jej słowom dokładnie się przysłuchał.-Taka klacz jak ty na pewno ma partnera...Mógł cie porwać,ale czy dałabyś się tak skrzywdzić?-Zapytał kręcąc głową tajemniczo.Przejechał po niej wzrokiem.Była przejęta tą sytuacją najwyraźniej,ale przecież powinna się nie spinać....Czekał.Czekał z dumnie uniesioną głową.Kolejne jej ruchy zdziwiły go.Walczyła z myślami,a jednak go dotknęła.Poczuła regularność jego rysów twarzy i chodź ich nie widziała.Czuła je.Spojrzał na nią z tajemniczością widoczną w tych szparach,którymi spoglądał na nią.Podniósł łeb do góry po to by nieco na chwilę nie czuła jego pyska przy sobie.Takimi rzeczami buduje się napięcie.Uśmiechnął się i znów opuścił łeb i przejechał Chrapami po jej szyi.Lubił powoli zdobywać klacz,ale nie chciał ich przy tym ranić.Miał takie wrażenie,że źle robi.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Gru 04, 2016 12:04 am

Reta uśmiechnęła się, można by powiedzieć, żeby nie płakać. Chciała jak najszybciej zamknąć temat o Espilce'u, ale nie mogło wyjść na to, że Bhadi ma racje. Nie dałabym się, ale mogli mnie zmusić. powiedziała. Nieważne. dodała szybko. Kiedy ogier podniósł głowę, Reta spojrzała na niego trochę ze zdziwieniem, trochę z rozczarowaniem, trochę ze zrozumieniem. Dobrze robi, idiotko. Czy ty na prawdę liczysz na to, że Fastwind by Ci wybaczył chociaż takie coś??? pomyślała i westchnęła. Chciała już przeprosić ogiera, za to że zaczęła tak się przy nim zachowywać, ale ten zaczął ją głaskać po szyji. Gdyby umiała, to by się odsunęła, powiedziałaby mu że ma partnera... ale coś ją zatrzymało. Pewnie diabeł. Przymknęła oczy i dała się pochłonąć samym pozytywnym emocjom.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Gru 04, 2016 10:57 am

Pokręcił łbem na jej słowa-Nie sądze-Stwierdził i uśmiechnął się lekko.Spojrzał na nią swymi małymi oczami w nich było widać tylko tajemniczość.Nic innego...Tylko tajemniczość.Widząc jej wzrok uśmiechnął się.Lubił zdziwienie na twarzach klaczy.Lubił je zaskakiwać.Zaczął ją iskać widząc,że ta jest spięta.-Ufasz mi,prawda?-Zapytał bez emocji w głosie.Chciał zdobyć jej zaufanie...Tak jak wszystkich dotychczas poznanych klaczy...No...Prawie wszystkich.Był jeden wyjątek co uciekł,ale to dla niego się nie liczyło.Spojrzał na nią z uśmiechem.Zdawał się być teraz łagodny i mniej twardy niż wcześniej,a jednak w sumie taki nie był...
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Gru 04, 2016 3:13 pm

Reta uśmiechnęła się na jego słowa. Nie musi mi wierzyć. Jak dla mnie, to nawet lepiej. pomyślała i westchnęła ze szczęścia. Spuściła nieco głowę, kiedy ogier spojrzał na nią tajemniczo. Chyba… chyba tak. powiedziała cicho. Na ogół ufam ogierom. Są bardziej szczerzy od klaczy. wyznała. Na ogół, to nie znaczy zawsze. powtórzyła. Wiesz, miałam kiedyś najlepszego przyjaciela, ogiera. Nie trudno było mu zaufać. powiedziała i zapatrzyła się gdzieś w dal, przypominając sobie jego wysportowaną sylwetkę, jego cudowny uśmiech, wszystkie te dni i noce, które spędzili razem, czując do siebie niesamowitą przyjaźń, nic więcej. Za bardzo się lubili, żeby móc się pokochać. Wtedy to było dla niej normalne. Teraz to już nie wiedziała, czy da radę znaleźć drugiego takiego ogiera. Nieważne… pewnie nie interesuje Cię moja historia. powiedziała, kiedy się ocknęła. Reta… nie masz żyć przeszłością. pomyślała i uśmiechnęła się, chcąc o NIM zapomnieć. Wierzysz w przyjaźń damsko - męską? spytała. Wiele koni nie wierzyło. Ona ich nie rozumiała. Przecież można się z kimś zaprzyjaźnić, niezależnie od płci, wyglądu, czy rasy! Mimo wszystko, Reta szanowała zdanie innych.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Gru 06, 2016 8:24 pm

Możliwe,że są szczersi od klaczy,ale czy tak bardzo?Sam tego nie wiedział.Podniósł głowę wysoko słysząc jej słowa.-Sądzę,że nie ufasz większości...-Powiedział twardo.Patrzył na nią tygrysim wzrokiem.Miał wrażenie,że wcale nie jest tak jak ona mówi.Żadna klacz nie ufała ogierom...
-Może i nie,ale chętnie przysłucham się jakie miałaś życie.-Donośny głos i stanowczość nabrzmiewały coraz głośniej wpadając do jej uszu.Miał jeden warunek.Miał być stanowczy,śmiały i tajemniczy.Tyle starczyło by mieć odpowiednie podejście.
-Wierzyłem,ale czy teraz ma to jakieś znaczenie?-Zapytał kręcąc łbem i patrząc na nią normalnym,dość dziwnym wzrokiem.Przysunął się jeszcze bliżej niej by ciepło z jego ciała przeszło na nią.Każdy jego ruch był przemyślany nic mu nie umknęło.Zastanawiał się nad tym czemu te kilka klaczy mu uciekło...Czyżby się go bały...A może nie przypasował im do gustu.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Gru 07, 2016 8:06 pm

Wszystko zależy od ogiera i od klaczy, ale ogólnie męska płeć jest bardziej szczera. (a przynajmniej według userki) Nie możesz tego wiedzieć. powiedziała Reta z błyskiem w oku. A to że żadna, to nie prawda. Być może Reta była jedynym wyjątkiem na ziemi, ale zawsze była. Naprawdę? zapytała i spojrzała na niego tak jakby chciała się upewnić. Urodziłam się na wolności. Moje stado każdą zimę spędzało u ludzi, a w zamian dawało im świetne źrebaki i grzbiety do jazdy. zaczęła opowiadać. Żeby móc się lepiej skupić i przypomnieć lepiej, klacz utkwiła wzrok w ziemi. Miałam 2 lata i 4 miesiące, kiedy ludzie stwierdzili że mam trzy lata. Dali mnie na padok z jakimś wyrośniętym Shire'm. Ale ja go nie polubiłam, a on, już po paru dniach całkowicie się we mnie zakochał i zaczął mnie gonić. wdrygnęła się na samo wspomnienie. Wiesz, on był wysoki i masywny, ale nie był szybki. Nie trudno było od niego uciec. Uciekłam aż do najbliższego lasu. I tam, wykończona, zasnęłam. opowiadała. Kiedy się obudziłam, ujrzałam karego ogiera. Nie był ode mnie o wiele wyższy, ale był odważny, szybki i silny jak mało koni. uśmiechnęła się podświadomie. To była przyjaźń... najsilniejsza jaką kiedykolwiek przeżyłam. westchnęła. Pewnego dnia jednak napadło na nas stado wilków. Uciekłam, choć trochę tego żałuję.... a potem, po iluś tam dniach poszukiwań, dotarłam do jakiegoś ludzkiego portu. Wsiadłam na statek, ale ten szybko zatonął. Tak więc tu się znalazłam. westchnęła i spojrzała na ogiera. A ty? Opowiesz mi o Twojej przeszłości? spytała. Kiedy ogier zapytał ją, ona przymrużyła oczy i przyjrzała mu się badawczo. Wierzył, ale czy wierzy? Jak dla mnie to ma znaczenie. Mało klaczy wierzy. wyjaśniła. Nie bała się opinii innych, a to było dla niej ważne. Bo co by było, gdyby się okazało że to co ona nazywała przyjaźnią, było miłością? Nie, to by było niemożliwe...

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Gru 11, 2016 12:01 pm

Wyobraź sobie faceta na zakupach mówiącego żonie,że pięknie wygląda w przymierzonej sukience(Prawie każdy wtedy kłamie.).Ogier przysłuchał się historii dokładnie.
Spojrzał na nią twardym wzrokiem.-Nie miałaś dobrej przeszłości,ale czy nie dziwne było to,że dany Shire zakochał się od pierwszego wejrzenia?Też w to wierzysz?-Zapytał donośnym,podniesionym nieco głosem by usłyszała.Spojrzał na nią wzrokiem pełnym pożądania.-Widzisz....dla mnie nie ma-Stwierdził i lekko otarł się o nią bokiem okrążając ją.-Cóż,myślę,że moja Historia jest zbyt nudna by przekazywać ją dalej-Stwierdził.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Gru 11, 2016 10:31 pm

Heh, może po prostu żona ta jest zawsze piękna? XD A wyobraź sobie kobietę która idzie do koleżanki. Oprócz tego że obgadują ludzi za plecami, to mówią sobie na wzajem jakie to są cudowne i ogólnie, a potem idą do innych przyjaciółek i dalej spiskują :c (oczywiście nie wszystkie dziewczyny takie są) a faceci częściej mówią prosto z mostu (ale też nie zawsze...)

Reta lekko się uśmiechnęła na jego stwierdzenie. Wtedy to dla mnie było normalne, myślałam że to zwykłe zauroczenie z jego strony. Ale teraz już tak nie myślę: miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje, a kto się zachowuje w taki sposób, jest po prostu naiwny. powiedziała głośno, bo było to dla niej czymś ważnym, tak jakby sposobem na życie. Można się w kimś na prawdę zakochać dopiero po rozmowie, bo jak można kogo pokochać tylko za wygląd i pierwsze wrażenie? trajkotała. W sumie to już sama nie wiedziała co o tym wszystkim sądziła. Jej regóła życiowa mówiła że:
Miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje, (jak ktoś zakocha się w taki sposób, to tylko zauroczenie, albo jak nie jest się naiwnym), ale nie można zakochać się w kimś kogo często się widuje i nigdy wcześniej nie zwracało się na niego uwagi, nie można zakochać się też w kimś kogo zna się za dobrze, no bo wtedy to jest przyjaźń, a ona nie współgra z miłością... i jeszcze ze dwadzieścia linijek różnych innych sytuacji i wyjątków.
Reta wzruszyła nieco ramionami, na słowa ogiera, podczas gdy ten się o nią ocierał. Nie spuszczała z niego wzroku. Ciekawe co łączy ogiera i klacz, którzy na początku się drażnili i nie byli dla siebie nadzwyczajnym towarzystwem, a potem zaczęli się "dotykać". A do tego znają się krótko, ale dużo o sobie wiedzą... przede wszystkim on o niej. westchnęła cicho. Czy to jest zwykła znajomość, przyjaźń, czy... coś więcej? myślała podświdomie. Ty tak myślisz... ale to Twoje zdanie, subiektywne. powiedziała i spojrzała na niego figlarnie, wzrokiem dziewczynki która narozrabiała. Niby niesmiało, a jednak łobuźliwie. Ja Ci zaufałam i wierzę że ty nie opowiesz nikomu wszystkiego tego czego się o mnie doweidziałeś, teraz Twoja kolej, zaufaj mi, spróbuj mi zaufać. mrugnęła. No to co? Opowiesz? zapytała i sporzała mu prosto w oczy, już nie jak niegrzeczna dziewczynka, tylko jak dojrzała dziewczyna, która jest w stanie pomóc przyjacielowi.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Gru 12, 2016 7:14 am

To chyba jest bardziej związane z fałszywością Wink.
Z dumnie uniesioną głową patrzył na nią przysłuchując się także jej słową.-Zgadzam się z tobą,ale czy nie sądzisz ,że można kogoś kochać za wygląd....W końcu ciało też jest ważne,ale ty chyba nie martwisz się o to....Masz piękno fizyczne i piękno psychiczne...Nie brakuje ci nic -Wyjaśnił dokładnie po dłuższym czasie delikatnym lecz stanowczym głosem.W sumie to mu było już jedno co ona odpowie....Czasami jednak i był ciekawy jej odpowiedzi.Ogier zaczął rozmyślać czy w ogóle ta rozmowa ma sens bo najwyraźniej w tej chwili go nie miała...Mówili tylko o swoich zdaniach ,które i tak się nie liczą w tym paskudnym świecie gdzie tylko garść ludzi ma w rękach decyzję ,która pewnie i tak nie zrobi większej różnicy.Podszedł do niej i stanął na przeciwko tak blisko,że chrapy niemalże stykały się z jej chrapami.-Dowiesz się w swoim czasie.Nie będę cię nudzić głupią Historyjką....-Powiedział i "przez przypadek"Dotknął chrapami jej chrap.Oczywiście nie było to przez przypadek on tylko zakrył to maską przypadkowego ruchu...
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Gru 15, 2016 7:56 pm

//możliwe, nie znam się

Retcia uśmiechnęła się nieco zawstydzona komplementami ogiera. Dziękuję... bardzo dziękuję! powiediała zdziwionym głosem. W końcu nie codziennie słyszy się takie komplementy. Gdyby Fastwind prawił mi takie komplementy... co ja w nim widzę? pomyśliła i zakręciła jej się łezka w oku. Bhad nie miał jednak mozliwości jej ujrzeć. Pokochałam Fastwinda za wcześnie, za nic. Niczego wyjątkowego nie zrobił. Tylko że żaden inny ogier nie miałby do mnie cierpliwości. Może Bhad... nie wiem. pomyślała i przez chwilę myslała że się rozpłacze. Przecież tak bardzo ale to bazrdzo kochała Fastwinda. No ale dlaczego "dała się" Espilce'owi, a potem flirtowała z obcym ogierem? Czy to było normalne? Pokłóciła się z nim. Była jednak taka smutna, kiedy chciał ją rzucić. Ale tego nie zrobił. Czasami Reta myslała że go kocha tylko dlatego że ma z nim źrebaka, którego kocha bardziej od niego. Ale wtedy te mysli stawały się takie smutne... Jejku! Dlaczego wszystkie jej myśli musiały się kręcić wokół partnera? Wybudziła się z myśli, dopiero kiedy poczuła na chwilę dotyk na chrapach. Zdrętwiała. Pocałował mnie? Nie.. chyba nie. Ale... lubię ogierów którzy potrafią mnie zaskakiwać. pomyślała i znów zaczęła myśleć o tym przeklętym (sorry) Fastwindzie. Ale wtedy ona również dotknęła go na parę sekund w chrapy, udając że dotyka jego wzorów na nosie.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sob Gru 17, 2016 11:43 am

Patrzył na nią zamyślony.Reta o czymś myślała,a on wyczuł to patrząc na nią z dumnie uniesioną głową.
Nie miał wątpliwości,że jest trochę spięta dlatego podszedł do niej chcąc ją obudzić z koszmarnych myśli kłębiących się w głowie i lekko podgryzł jej kłąb.Widząc ,że ta dotyka jego chrap uśmiechnął się.Czuły dotyk na malowidłach rysowanych przez indian sprawiał,że ogier wiedział,że ta klacz jest bardzo,ale bardzo mądra.Oddalił się na chwilę o kilka metrów by rozprostować nogi...A raczej je rozruszać.Zawrócił i zaczął iść w kierunku klaczy,która stała(?).Oczy przypominające małe szpary pomigiwały przez światło.Zrobiło się późno.Na tyle by się ściemniło,a dość zimny wiatr otulił ich ciała co chwilę wiejąc.Ogier lekkim ruchem się położył.Uśmiechnął się tajemniczo.-Myślałaś o czymś wcześniej...Widziałem to-Powiedział donośnym głosem pełnym tajemniczości jak i twardości.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sob Gru 17, 2016 6:24 pm

Reta patrzyła spokojnie na ogiera, który oddalił się na chwilę żeby rozprostować nogi. Uśmiechnęła się gdy się położył: na początku ich znajomości na to właśnie narzekała, ale teraz jej to nie przeszkadzało. (załóżmy że już nie pada) Klacz poczuła przeszywający zimny wiatr. Zatrzęsła się. Potem ogier powiedział że Reta o czymś myślała. Tak... nie mogę? wzruszyła ramionami. Lubiła przekomarzać się z nim. Chciała mu tak zakręcić w głowie, żeby nie mógł już rozpoznawać jej uczuć. No bo to co pokazywała przez cały ten czas, to była przyjaźń, miłość czy fałszywość? A może to było wszystko na raz? Nieważne. Reta nie zastanawiała się nad tym zbytnio. Może sama nie wiedziała? Bardzo możliwe. W każdym razie, nieważne.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sob Gru 17, 2016 7:07 pm

Jej odpowiedź była dla niego bardzo podstawowa.-Możesz,ale czy musisz?-Wstał po czym objął ją lekko.-Cieplej,prawda?-Zapytał się zaczynając jeździć chrapami po jej szyi.Nie była mu potrzebna ta rozmowa to była część czasu,ale bardzo lubił rozmawiać i tym wypełniać sobie czas,a szczególnie z klaczami.Każda była inna,ale Reta była zaskakująco inna....Chcąc,nie chcąc ją lubił,a nawet coś więcej.Lubił każde klacze....Spojrzał na nią i oblizał wargi.Każdy chyba by chciał ją zdobyć...A przynajmniej ogier myślał,że każdy normalny ogier,czyli i on także.Podgryzł ją w szyje lekko lecz pokazując jej ,że on wcale taki czuły nie jest.Każdy jego ruch był płynny i elegancki.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Gru 18, 2016 12:55 am

Reta uśmiechnęła się, słysząc jego pytanie. Jak jest cicho, to myśli same mi napływają do głowy. Niezależnie od mojego humoru: nie mam na to wpływu. wyjasniła. Tak. również przytuliła delikatnie ogiera. Tylko go przytulała, nie robiła nic złego. Przymknęła oczy, kiedy ogier zaczął jeździć chrapami po jej szyji. Otworzyła je, dopiero kiedy ten ją podgryzł. To że nie był czuły to ona już wiedziała. Wiedziała też że jego zachowaniem zapewne bajerował wiele klaczy. Znasz się na klaczach, prawda? zapytała, ale wiedziała że odpowiedź będzie pozytywna. Mimo wszystko i tak nadal go przytulała. Po chwili znów przymknęła oczy (tak jak jej userka o 1 w nocy), ale nie zasypiała. O dziwo myśli przestały jej krążyć. Było jej miło i ciepło. Czuła się bezpiecznie i nie bała się już niczego.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Gru 25, 2016 5:58 pm

-Ciekawe-Zamyślił się na długi czas z uniesioną głową spoglądając to na nią ,to na horyzont.Po chwili jednak się otrząsnął i jeszcze raz ją podgryzł.Uśmiechnął się tajemniczo na jej słowa i uniósł głowę najwyżej jak potrafił.-Po co zadajesz to pytanie mi skoro sama pewnie już wiesz?-Zapytał patrząc prosto w jej oczy.Oderwał się od jej ciała szybkim narwistym ruchem i odsunął się od niej o dwa kroki unosząc głowę.-Jestem pewien ,że nie masz większych problemów z ogierami...-Rzekł
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Gru 26, 2016 3:53 pm

Bardzo. uśmiechnęła się Reta. Przytulona przez Bhada, było jej o wiele cieplej. Czyli tak. obrała tą samą metodę co Bhad wcześniej. Kiedy się oderwał, Reta na chwilę stała tak zdziwiona w sposób negatywny, ale potem się ocknęła. O co Ci chodzi? zapytała zimnym tonem głosu. Stała tak trochę zdziwiona, trochę wkurzona, trochę smutna. Jedno tylko było pewne: wybudziła się z tego pięknego snu, jakim było to głupie zauroczenie. Bhad bardzo jej imponował, ale była pewna, że nie pomógłby jej w potrzebie. Wiedziała też że nie znała go na tyle żeby móc mu się zwierzać z problemów. Nie był jej obojętny, ale nie miała zamiaru dalej czekać, aż jej nie powie o co mu chodzi.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Gru 27, 2016 6:13 pm

Uśmiechnął się widząc irytującą się nieco klacz.W sumie Bhadowi było jedno czy ją zdobędzie czy nie,ale niech ona sobie nie myśli,że Bhad nie posunie się do tego by ją porwać.Jeżeli tylko będzie miał na to ochotę to zrobi to i nie będzie chciał żadnych protestów!Ale teraz nie miał ochoty się męczyć z klaczą ,która jest dość silna,a więc ogier cierpliwy jest,litościwy jest.W sumie to na razie jego potrzeby były zaspokojone przez inne klacze.-A o co mi może chodzić?W sumie na razie chyba o nic-.Stwierdził poważnym głosem,ale tak twardym ,że wiewiórka siedząca niedaleko uciekła.
-Znasz tu dużo koni prawda?Powiesz mi może o kilku z nich coś?-Zapytał.Nie zależało mu na tym i tak by poznał kogoś z nich prędzej czy puźniej
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Sty 01, 2017 8:08 pm

Mam taką nadzieję. powiedziała i sztucznie westchnęła. Bo wcale nie jesteś taki cudowny, jaki myślisz że jesteś. spojrzała na niego z wyrzutem, w ogóle nie wstydząc się że tak na niego źle mówiła. Dobrze wiedziała że nie rzuciłaby dla niego Fastwinda, ale gdyby Bhad zachowywał się "normalnie", to mogliby zostać kumplami... a jednak coś musiało jak zwykle przeszkodzić Recie. Tak, ale tylko dlatego że jestem miła. powiedziała, lecz dopiero potem zdała sobie sprawę, że to co powiedziała wcale nie było głupie. W końcu ona naprawdę była spokojna, potulna i litościwa (oczywiście tylko kiedy jej się chciało). Hmm... jest pewna Flora, bardzo pomocna klacz. Kto by pomyslał że jest z SKZ. Znam też taką Dasmarę, szkoda tylko że nie widzę jej od prawie roku, a do tego albo zaadoptowała syna, albo go porzuciła. Twoja władczyni to chyba Ellie. Jest charakterystyczna, złota i mądra, choć nawet trochę tajemnicza. Innych członków Twojego stada chyba nie znam. Ray i Fast są bardzo sympatyczni i są moimi najlepszymi przyjaciółmi, choć nie dorastają do pęcin Karemu. Chyba się nie znają. Za to Espilce to brzydki, głupi Fryz, którego można porównać do osła... albo prędzej do krowy. Albo nie, bo to obraza dla krowy. No, przypomina świnię, ale jest od niej o 89 razy głupszy. Należy do SKZ, przesiaduje większość czasu w lochach. Jeśli chcesz być doceniany przez każdą klacz, to wystarczy że mu porządnie dokopiesz, albo lepiej, spal mu grzywę. powiedziała. I zdała sobie sprawę że może powiedziała za dużo. Ale gdyby dokopał Pilce'owi... to naprawdę by go doceniła. Bo Fastwid chyba nie miałby odwagi. Chyba. CHYBA. Dobrze ze nie zdradziłam całego imienia mojego ukochanego i tego drugiego.... dobrze też że Espi nauczył mnie kłamać. pomyślała. Dziękuję Ci, kochanie, krówko moja, przesyłam Ci tysiąc całusków, życzę Ci żeby Twoja śmierć była powolna i bolesna... innymi słowami: giń, larwo! uśmiechnęła się podświadomie. Jej myśli były takie cudowne! A teraz chyba muszę stąd spadać. Oczywiście nie wymieniłam wszystkich. Przynajmniej będziemy mieli powód żeby się jeszcze raz spotkać. uśmiechnęła się. Pocałowała Bhada w ganasza, po czym, zanim on zdążył zareagować odsunęła się zebranym kłusem. Do zobaczenia w krótce, Espi... tfu! Bhad! krzyknęła już z daleka, po czym odbiegła galopem. Niech się cieszy że nie życzę mu tego zamego co Espilcowi. pomyślała, lecz uśmiech znikł jej z pyska. Czuła że im intensywniej myśli, tym szybciej galopuje. Co jakiś czas zwalniała, ale potem znów przyspeieszała. To nie zależało od niej. Do tego była bliska płaczu. Ale co mogła na to poradzić? Dobrze że z tamtąd odeszłaś, Reto. Masz Twoją rodzinę, masz Twojego partnera. Myśl lepiej o Fastwidzie i o Victorii, o wszystkich cudownych chwilach, o wszystkim tym, co możecie jeszcze zrobić. Zostaw tamtego ogiera w tyle. Zapomnij. Miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje, ale jeśli zaczniesz Go widzieć jako przyjaciela, to będziesz mogła go jeszcez kiedyś spotkać. pomyślała. Zauważyła wtedy że cwałuje. Zwolniła do kłusa. Teraz była już gdzieś daleko, jej marzenia powoli rozmyły się w ciemności. Dobranoc Bhad. pomyślała, a potem jej mysli się zatrzymały.

[z/t] Możemy się jeszcze kiedyś spotkać Wink

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Sty 01, 2017 9:23 pm

-Może i nie jestem....Ale przecież czy to ma znaczenie?-Zapytał zamyślony donośnym tonem.Co prawda nikt nie śmie mu tak powiedzieć.Powiedzmy ,że potraktował ją ulgowo,ale trochę nerwowo.
-Znasz dużo ciekawych koni.Poznałbym je gdybym tylko mógł,a zapewne kiedyś nadarzy mi się okazja.-Stwierdził dumnym i twardym głosem.Nie będzie sobie żałował i wychwali siebie chociaż tym dumnym głosem.-Masz rację.-Odpowiedział nie ignorując jej słów.Całus w ganasze zdziwił go,ale już wiele tam dostał całusa.Nie zadziwiało go to.Ale zdziwił się,czyli mogła czuć się wyróżniona.
Słysząc jej pożegnanie pokecił głową.Jestem aż tak do niego podobny?Ciekawe czy i o mnie ma takie zdanie.A niech śmie to wyląduje w lochu!Odszedł stępem powoli.
z/t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Mar 21, 2017 10:29 pm

Przyszłam tu spokojnym stępem z nisko spuszczoną głową. Wodziłam nosem po świeżej trawie od czasu do czasu zrywając kilka źdźbeł i leniwie je przeżuwając. Podniosłam łeb i rozejrzałam się. Cisza i spokój tego miejsca udzielały mi się. Po zrobieniu jeszcze kilku kroków powoli zgięłam przednie nogi i delikatnie ległam na ziemi. Z wielką przyjemnością wytarzałam się w zielonej, pachnącej roślinności. Niby powinnam iść dalej, ale jak się położyłam, tak leżałam. Odpoczywając na prawym boku wyciągnęłam daleko szyję. Raz na jakiś czas machnęłam ogonem by odgonić nieliczne owady zakłócające moją relaksację.
Powrót do góry Go down
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Mar 22, 2017 6:10 pm

Spokojnym krokiem zmierzałem przez te tereny coś sobie nucąc w głowie. Gdy w końcu dotarłem na jakieś pastwisko i wtedy dojrzałem też jakąś klacz. Powoli do niej podszedłem jednak zachowałem kilka metrów od niej. Witaj. Cóż cię tutaj sprowadza? Przywitałem się zadając od razu podstawowe pytanie. Nigdy nie widziałem tu tej klaczy... Jest nowa? Chyba tak, bo jestem tu dość długo. Shadow. Przedstawiłem się z delikatnym ukłonem po czym zacząłem jeść spokojnie trawę przypatrując się też przy okazji nieznajomej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Mar 22, 2017 7:04 pm

Usłyszawszy czyjeś kroki, błyskawicznie się podniosłam i spojrzałam na przybysza. Kary ogier zatrzymawszy się kilka metrów ode mnie, sprawiał wrażenie przyjaźnie nastawionego. Zastanawiałam się czy dla własnego bezpieczeństwa nie wstać, lecz zbyt wygodnie mi się leżało. Ułożyłam się więc na brzuchu nogi podciągając nieco pod siebie.
-Cadaveric.-przedstawiłam się.-Nic specjalnego, postanowiłam się odprężyć na łonie natury, w cichym miejscu.-odpowiedziałam neutralnym tonem, uśmiechając się delikatnie.-Mam nadzieję, że ty również szukasz spokoju.-zasugerowałam mu odpowiedź.
Zmrużyłam odrobinę oczy, by ochronić je przed natarczywym słońcem, dalej jednak patrzyłam uważnie na przybysza. Dopóki nie znam jego zamiarów, dopóty będę go mieć na oku.
Powrót do góry Go down
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Mar 23, 2017 10:30 pm

Widząc, że klacz nie staje sam ległem na ziemie przerywając na chwile jedzenie. Miło poznać. Powiedziałem krótko rozglądając się. Aha... W sumie ze mną jest tak samo... Czasem warto spędzić trochę czasu w spokoju na łonie natury... I tak również jestem tu by odpocząć. Odpowiedziałem jej wracając do niej wzrokiem. Trzeba pozadawać jej kilka pytań, bo kto wie może i ona okaże się wrogiem chowającym się pod maską dobra? No, więc Cadaveric do jakiego stada należysz... Ja akurat jestem ze Stada Ukrytych Łez... Powiedziałem jej by się nie bała powiedzieć w końcu nie każdy chciałby mówić o sobie niektóre rzeczy do póki ktoś inny tego nie powie... Na to nigdy nie miałem rady, ale cóż czasem tak bywa. Czarna grzywka, która zasłaniała moje oczy odsunęła się z powodu dość delikatnego wiaterku. Było dość ciepło, więc taki wiaterek był dość przyjemny w tym momencie. W każdym razie oczekiwałem odpowiedzi klaczy skubiąc trawę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    

Powrót do góry Go down
 
Wielkie pastwisko
Powrót do góry 
Strona 7 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: