KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielkie pastwisko

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pią Paź 21, 2016 8:02 am

Przyszła z wywyższającą się miną.Co on w niej widział.Była źrebakiem,który udaje by go rozkochać.
Pokręciła głową i podeszła do klaczy i tylko uśmiechnęła się bez względu na jej stan podniosła głowę i przyłożyła głowę do jej klatki piersiowej.Miała przy sobie jakieś leki i zioła z Pałacu więc Dopasowała jednę po czym wzięła w kopytka je i dałam klaczy jak się obudziła.Nie mogła więcej pomóc.Jeśli to nie zadziałało już nie miała pomysłu.Widzisz ja tyle tylko mogę...Ty już sobie dasz radę sam chodź pamiętaj...To tylko źrebak.Szepnęła do niego ostatnie zdanie po czym odeszła bez słów,bez uczuć dalej tak samo jak wcześniej.
Z/t.Sory że Ominousem.
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pią Paź 21, 2016 8:07 am

Spojrzał na to jak klacz ją bada i leczy.Widać było,że niezbyt miała chęć do tego ale przynajmniej coś zrobiła.Na jej słowa opuścił głowę.Wiedział,że w pewnym sensie ma rację.Podszedł ze spuszczoną głową do Noci po czym obwąchał ją i położył się oczekując na coś co by zwróciło jego uwagę.
Wiedział,że Klaczka może udawać ale nie wierzył w to...Oj.Gdyby Tu był Winter...
Pomyślał.Albo Liza...Szepnął.I położył łeb na ziemi.Robiło się powoli ciemno...,a on dalej nad nią czówał oczekując otworzenia oczu.Nastała ciemna noc....
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Paź 30, 2016 8:18 pm


-Nigdy nie widziałam Śmierci przy pracy
- Niewielu widziało. W każdym razie nie dwukrotnie...
Cisza... To jedyne co potem zamieszkiwało w głowie Noteviddi. Nic jej nie niszczyło- idealna cisza.
Idealna chęć śmierci. Bo jeśli ma żyć ale nigdy nie usłyszeć ukochanego łatwiej umrzeć.
Shagi ! Wrzasnęła zrozpaczona. Oddech nagle przyspieszył a oczy powoli, ale jednak, otworzyły się. Szybko oceniła sytuację. Już była noc a ukachany był. Był przy niej, czuwał nad nią wraz z Nicole.
Tygryska oszołomiona podeszła ku karej i polizała ją po ganaszy (//nie pamiętam jak to sie pisze xD).
Dziękuję. Szepnęła, niby do Nico ale cichutki dźwięk z pewnością dotarł też do ukochanego.
Nutka skupiwszy się mocno zaparła się na nogach starając się wstać. Podeszła bliżej Shagiego potykajac się i stanęła naprzeciw myszatego.
Uratowałeś mnie... Powiedziała chrypliwym głosem. Nie musiałeś, ale zrobiłeś to. Nie powinieneś zaprząteć sobie mną głowy. Powiedziała niepewnie. Kochała go mocno, ale to nie miało szans. Ona- młode źrebię nie znające życia (okey może jednak znające) i on- silny ogier, który wiele doświadczył w życiu. Ha-ha-ha.
Z oka Nutki wypłynęła idealnie czysta kropla łzy. Odwróciła głowę by tego nie zobaczył a z jej ust samoistnie wypłynęło jedno ciche słowo.
"Przepraszam"
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Paź 30, 2016 8:54 pm

//Jestem U Lizy ale nie chcę mi się przelogowywać.Wybaczysz?

Myśląc ,że klacz już się nie odcknię podniusł głowę.Nie mógł uronić łzy bo był w szoku ale nagle ta stała się ciepła i zaczęła oddychać a wraz z tym otworzyła oczy...Jak dobrze,że tu jesteś tak bardzo się martwiłem!Krzyknął i przytulił klaczkę.Tak bardzo się martwił,tak bardzo się do niej przywiązał w te pare chwil.Na jej słowa Uratowałeś mnie i dalszą część uśmiechnął się.Bardzo był szczęśliwy.Nie usłyszał słowa przepraszam ale martwił się tym,że ona się odwróciła.Chwycił ją za "Ramię" i zapytał.Czy coś....Się stało?
Powrót do góry Go down
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Paź 30, 2016 9:28 pm

//wybaczam ci dziecko xD
Była spokojna, cicha i spokojna. Zmrużyła oczy i wróciła znów głową ku Shagiemu.
N...nie nic. Powiedziała łagodnie i również go przytuliła. Mocno wtuliła się w jego grzywę nie chcąc puszczać.
Na zawsze.
Przejechała jedwabnymi chrapami po jego łopatce. Jak długo... nie skonczyła. Wiedziała że Shagi zrozumie o co jej chodzi. Otwarła powoli oczy i wypłynęła z nich jeszcze jedna łza. Płynęła szybko, pozostawiając na skórze Noteviddi delikatną ścieżkę. Nie była prosta a wręcz przeciwnie- kręta i "wyboista". Łagodnie oderwała się od ciała Nutki i bezszelestnie spadła na leko ośnieżoną ziemię.
Noteviddia spojrzała w jasne oczy Shagiego. W jej spojrzeniu była pełna ufność i wiara. Wiara i nadzieja. Wiara, nadzieja i miłość.
Miłość.
Jesteś dobry.
Jesteś dla mnie za dobry.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Paź 30, 2016 9:46 pm

//Heh...Ja nie jestem dziecko  xD

Gdy zaczęła "jąkliwie" odpowiadać poczuł,że coś jest nie tak ale nie chciał wywołać wilka z lasu.
Jak go objęła poczuł ciepło ale sam nie wiedział co czuje....Przecież nie wiedział co to miłość lub inne takie bzdety...Nie za długo,nie za krótko ale ewidentnie napędziłaś mi stracha.Powiedział.Nie zauważył łzy.Przecież jej głowy w ogóle nie widział.Gdy w końcu Nutka oderwała sie od niego spojrzał w jej oczy i tylko się uśmiechnął.Dobry?Czy on usłyszał słowo dobry?Hmmm....To go uszczęśliwiło.I będę dla ciebię taki zawszę....Stwierdził po czym cwałem "odszedł" wgłąb wysokiej trawy ,która rosła obok.Wrócił po kilku minutach.Po coś tam był ale po co?Kto wie.Raczej nie będzie chciał zdradzać.Spojrzał na nią po szym tylko przejechał chrapami po jej brzuchu i położył się.
Powrót do góry Go down
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Paź 31, 2016 11:24 pm

/mhm xD
P...przepraszam... jęknęła a jej głowa opadła. Chciała się położyć i zasnąć. Odpocząć od tego "życia". W końcu odetchnąć, oczywiście teraz oddychała ale ból związany z nieszczęśliwą miłością pętał jej szyję. Z każdą chwilą zaciskał się mocniej. Ale... ona nie ma szans... Spojrzała na niego wzrokiem pełnym bólu. Przepraszam... Powtórzyła i odwrócila głowę.
Jego głos wiercił się w duszy karej. Tak delikatny, łagodny i dobry. Ale nie tylko teraz- okazjonalnie. On był zawsze taki sam, stały, niezmienny.
Głos ukochanego...
Duszy tak bliskiej, a jednocześnie dalekiej.
Kochała go i to mocno.
I w myszaty zawalił sprawę, chciała mu to wyznac gdy on najzwyczajniej odbiegł. Note zalkała i położyła głowe na ziemi.
Czego się spodziewałaś ? Że zakocha się w tobie ? Ha ! Spłyneła najpierw jefna lza, potem druga. Z każdym cichym pluskiem Nutka coraz bardziej pogrążała się w swoim smutku.
Leżała na wpół przytomna, dotyk Shagiego był tak łagodny że uznała go za powiew wiatru...
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pon Paź 31, 2016 11:35 pm

Widział,że coś jest nie tak.W sumie to się nie dziwił.Przecież przed chwilą prawie umarła...
Jej wzrok strasznie go przeraził.W nim ujrzał wiele smutku i bólu....
Oh...Gdyby wiedział co się stało....Tak bardzo chciał się dowiedzieć.
Gdy powtórzyła słowo"Przepraszam" Tylko westchnął.Za co przepraszasz?
Później odszedł i znów wrócił trącając ją chrapami w brzuch (Czy coś)
ta jednak chyba tego nie zauważyła więc usiadł obok niej po czym odruchowo ją przytulił widząc spływające łzy po jej ganaszach.
Powrót do góry Go down
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Lis 01, 2016 12:05 am

Martwił się o nią, a Note... Myślała tylko o tym by bardziej go nie ranić. By siebie nie ranić...
Ta miłość jest jak narkotyk. Szkodzi, ale uzależnia. A gdy popadnie w nałóg nie myśli o innych tylko o tym co dla niej jest dobre...
Za bardzo... Szepnęła. Za mocno... Cię kocham. Zamknęła oczy nie chcąc wylewać na nim swojego smutku. A... Gdzie my jesteśmy ? Spytała łagodnym głosem i spojrzała na gwiazdy. Tak piękne i jasne. Jak wtedy...
W jej umyśle pojawiła się kołysanka.
Nie ! Nie, nie, nie... Ciało Noteviddi zadrżało. Nie !
Wrzasnęła i... Obudziła się rankiem. Obok Shagiego.
//może być ?
Powrót do góry Go down
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Lis 02, 2016 7:51 am

Jej słowa go zdziwiły.Za bardzo?Za mocno?Sam nie wiedział o czym mogła mówić.Nie czuł do niej dystansu.Jakoś myślał,że powinien być blisko.Na pastwisku.Odpowiedział.
Kiedy ta zasnęła on nie spał całą noc.Pilnował by czasem nie straciła oddechu.To zawsze było możliwe.
Gdy nastał ranek Shaguś usnął ze zmęczenia ale godzinę później usłyszał krzyki Note.
Obudził się i wstał.Czy coś się stało?Zapytał gdy ta się zbudziła.
Czy coś jej się śniło?A może się czegoś zaczęła bać?Sam nie wiedział...
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Lis 22, 2016 6:22 pm

Reta przyszła tu… po prostu przypadkiem. Galopowała po prostu po terenach niczyich. Kiedy trafiła na tą polanę, zdecydowała że skorzysta z okazji żeby odpocząć na chwilę. Przeszła płynnie z galopu do stępu. Parsknęła cicho, po czym zatrzymała się. Rozejrzała się. Ostatnio coś dużo czasu spędzam na terenach niczyich… chyba będę musiała niedługo wrócić na moje tereny stadne. westchnęła. Skubnęła trawę i po raz kolejny rozejrzała się. Nie było tu jednak niczego ciekawego, oprócz faktu, że po chwili zaczął padać lekki deszczyk, którym sierść Rety powoli nasiąkała. Dookoła było dosyć ciemno, lecz było widać to co było dookoła. Mgła była średnio gęsta, było dosyć zimno. Na szczęście nie wiało mocno. Cień Rety był bardzo długi i wyglądał niepokojąco. Zdeptana przez klacz, mokra trawa nie była najlepszej jakości, ale musiała się choć trochę najeść, żeby nie chodzić z pustym żołądkiem.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Lis 22, 2016 6:56 pm

Bazując zazwyczaj na terenach niczyich mógł osiągnąć więcej klaczy niż sobie marzył.
Tak...Często tu przychodziły.Jego cień Szedł tuż za nim ,a deszcz pokrył jego cudowne wspomnienia....Te malunki były dużo dla niego warte.Przystanął widząc ciemny cień o profilu konio podobnym.Wyczuł ,że to klacz.W dodatku nie z jego stada.Kolejna ofiara uwiedzenia?Zamyślił się podchodząc do pasącej się gniadoszki.Sam nie wiem....Przyjrzał się jej jeszcze gdy był kilka metrów od niej.Była ładna,ale wątpił,że mu się uda.Wyglądała na dość ważną osobę.
Przybliżył się do niej po czym spojrzał na nią władczym wzrokiem.Jego pysk objął półmrok.
Witaj...Zaczął bezdusznym tonem.Pada...,a ty jesz?Zapytał nico zdziwiony i lekkim ruchem legnął na ziemię.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Lis 22, 2016 8:08 pm

Reta spokojnie stała, co jakiś czas schylając głowę żeby sięgnąć po trawę, kiedy usłyszała dźwięk rozdeptywanej mokrej trawy. Ktoś się przybliża. Podniosła głowę, przestając jeść. Odwróciła głowę i ujrzała kasztanowato - srokatego ogiera. Był całkiem wysoki, ale nie przesadnie, w sam raz dla Rety. Dosyć przystojny, nie ma co ukrywać. Dziwnie wyglądał, wyłaniając się z tej mgły. Tak jakoś... tajemniczo. Pasował by do mojego stada. parsknęła cicho, tak jakby chciała kichnąć. Początkowo Reta uśmiechnęła się mimowolnie, ciesząc się że w taką pogodę nie będzie musiała sama stać i moknąć. Ogier, przybliżając się do niej, patrzył na nią jednak jakoś dziwnie, z wyższością. Dobra, to pewnie należy do SKZ alb SUŁ. Witaj. powiedziała również odwdzięczając mu się chłodnym spojrzeniem, a jej uśmiech zbladł. No cóż, cała Reta. Co w tym złego? odpowiedziała pytaniem na pytanie. Kiedy ogier położył się na ziemi, klacz nieco się skrzywiła. To ja powinnam się chyba dziwić, że kładziesz się na mokrej trawie. powiedziała. Czy ogiery sa takie dziwne? Gdybym była wrogiem, to mogłabym go kopnąć, byłoby mi łatwiej go porwać. A gdyby przyszedł tu jakiś drapieżnik, to już w ogóle... Tylko Fastwind mnie rozumie... i jest normalny. pomyślała. Espilce to też wariat. Randay też: pokazywał się, a teraz go nie ma. A Czarodziej, który ma ileś tam lat? A Dyrektor, który nie ma nic ciekawszego do roboty, niż siedzenie całymi dniami w szkole? A Misterioso, którego matka bije? Tylko mój przyjaciel, on mnie rozumiał... nieważne. szybko odsunęła od siebie wspomnienia. Może byś się przedstawił? spytała, dodając do głosu nutkę ironii i patrząc na ogiera z wyczekiwaniem.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Lis 23, 2016 5:01 pm

Widząc jak jej uśmiech blednie tylko uśmiechnął się z goryczą widoczną na pysku.-Pewnie ta trawa nie jest dobra...-Stwierdził.Sam takiej rozmoczonej nie lubił.-To nie jest dziwne...Każdy koń czasem się położy na mokrej.-Pokręcił łbem jakby jej w ogóle nie rozumiał...W sumie to...nie...nie rozumiał jej.


Obrócił się do niej bokiem tak by nie widziała jego połowy pyska,a półmrok objąłby jego drugą połowę twarzy.-Czekałem aż ty to zrobisz,ale skoro te maniery u ciebie nie są znane ,że klacze mają pierszeństwo to ja zacznę....-Zirytował się nieco,ale zachował swój nieuleczalny spokój.-Bhad.-Przedstawił się.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sro Lis 23, 2016 10:23 pm

Reta wzruszyła ramionami. Każdy ma swoje gusty. uśmiechnęła się, mimo wszystko, od niechcenia. Ja tam nie lubię być jeszcze bardziej mokra jak mi jest zimno… westchnęła. Nie mów każdy. Ja nie. powiedziała. Trochę ją irytowało to, że ogier leżał i że musiała patrzeć w dół, żeby rozmawiać z rozmówcą. (?) Tak się zachowuje, jakby jego pysk był jedną wielką tajemnicą… choć wcale taki piękny nie jest. myślała, choć sposób przekomarzania się z nią kręcił ją. A z wyglądu… ogier ten nie należył do gorszych. Jednak Fastwind… to on trzymał Retę na ziemi. Tak… chciałaby się z jakimś ogierem po prostu zaprzyjaźnić. A czemuż to ja miałabym pierwsza zdradzić swoje imię? Przecież ja już tu byłam, kiedy przyszedłeś. powiedziała. Również była lekko poirytowana, lecz również nie traciła spokoju, bo była wręcz przekonana że ogier ją prowokuje, przekomarza się, nie chce przyznać jej racji. Bhad. Jakie "wymyślne" imię, dla tak… hmm… nieważne… ogiera. Z resztą moje imię też do najpiękniejszych nie należy. westchnęła. Reta. przedstawiła się krótko. Do jakiego stada należysz? spytała, trącając go kopytem w bok, chcąc żeby wstał. Jeżeli tego nie zrobił, to Reta na granicy swojej cierpliwości spytała: Wstaniesz, czy mam Ci przysłać specjalne zaproszenie? W tonie jej głosu było słychać irytację, której klacz nie była w stanie zasmakować. Spojrzała krzywo na ogiera, po czym znów, tym razem mocniej, szturchnęła go kopytem.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Lis 24, 2016 7:58 am

Skinął głową na jej słowa.Uspokoił się....-Nie mam zamiaru się kłócić...-Powiedział z podniesionym czułym lecz i przywołującym dreszcze głosem.-Kolejność przyjścia nie ma nic do tego tematu-Pokręcił głową.Zupełnie jej nie rozumiał.Klacze mają pierszeństwo,a co do kolejności przyjścia w przysłowiu nic nie było....-Aż tak musiałaś zwlekać z przedstawieniem się?-Zapytał spokojnym tonem ,a na jego twarzy pojawił się uśmiech.Na jej słowa tylko się zaśmiał.-Wiesz...Ja nie muszę...Jeżeli chcesz to ty możesz się położyć-Stwierdził.-Ale wiesz...Posłucham się ciebie....Nie chcę cię jeszcze bardziej irytować...-Uśmiechnął się jednoznacznie i wstał powoli rozprostowując nogi.Spojrzał na nią wilczymi oczami.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Lis 24, 2016 7:23 pm

Reta uśmiechnęła się nieco zamyślona. Ja też nie. spojrzała na niego flirtownie. Tylko na chwilkę jednak, bo potem ogier znów spróbował się usprawiedliwić. Nie uczyli Cię, że jeśli Ty mnie zobaczyłeś zanim ja Cię zobaczyłam, to powinieneś się przedstawić jako pierwszy? pokręciła oczami. On tylko udaje niedostępnego. Jak choć tylko raz jeszcze wspomnę mu o tym że jest zimno, to nie da radę oprzeć mi się i przytuli mnie żeby mnie rozgrzać... A Fastwind? No przecież zwykły przytulas to nie zdrada! rozpromieniła się. Tak. odparła na jego pytanie, które raczej było retoryczne, po czym uśmiechnęła się do niego delikatnie, również chowając pysk w półmroku, potrząsnęła głową, żeby jej mokra grzywa ułożyła się idealnie na jej czole i szyji i spojrzała na niego jak najbardziej uwodzącym spojrzeniem jakim tylko umiała. Dziękuję. jej usmiech rozszerzył się. Udało jej się zamaskować to że był to sztuczny uśmiech. Skąd wiesz że mnie irytowałeś? Może akurat to nie prawda. rzekła spokojnie. Przestała się tak flirtownie uśmiechać. W sumie... w sumie co jej zależało? Dobrze wiedziała że z tym ogierem nie da radę się zaprzyjaźnić. Może dlatego była poirytowana, więc chcąc sobie udowodnić że jest "pociągająca", zdecydowała sobie z nim poflirtować? W końcu nikt nie mógł jej się oprzeć, przecież była władczynią! Ale... co ona robiła? Zapomniała już o Fastwindzie? Nie... to nie możliwe. Przecież wiedziała że nigdy nie dojdzie do prawdziwej zdrady. Może się poprzytulają, pocałują... Nie! Co ja bredzę. Pośmieją się i tyle. Przecież Reta nie pójdzie się do niego od razu spowiadać... chyba że ją zeżrą wyrzuty sumienia. Ale od czego? Od śmiania się? Mało prawdopodobne...
Klacz zrobiła dwa kroki do przodu i stanęła bardzo blisko ogiera. Co to jest? spytała i bez wahania, zanim ogier zdążyłby cokolwiek zrobić, odsunąć się, klacz dotknęła chrapami jego łopatki. Tam gdzie miał dziwne malowidła. Jesli nie miał na łopatce, to dotknęła go w szyję, jeśli nie miał na szyji, to w ganasza, jeśli nie miał na ganaszu, to na kości nosowej.
Jej, jak on pachniał! Nienaturalnie! Jakoś... inaczej. Ten zapach coś jej przypominał. Klacz westchnęła wypuszczając ciepłe powietrze. Ta chwila trwała jednak nie dłużej niż pięć sekund. Kiedy minął ten czas, Reta momentalnie uniosła w powietrze przednie nogi i odgalopowała od ogiera o trzy metry. Stała daleko z rozszerzonymi nozdrzami, z wiekimi z przerażenia oczami. Przyponiała sobie skąd pochodził jego zapach. Pochodzisz od ludzi? spytała próując nieskutecznie opanowac drżenie głosu. Zapach ludzi był wymieszany z jego zapachem, z resztą widziała już wiele koni, które pochodziły od ludzi. Ale Bhad wyjątkowo jej kogoś przypominał. Shire. przypomniała sobie. Dlaczego Bhad jej go przypominał? Nie wiadomo.. Zapewne nawet sama nie wiedziała. Ten ogier jednak, nie wyglądał na bardzo szybkiego. Dałabym radę przed nim uciec. pomyślała.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Czw Lis 24, 2016 7:40 pm

-Niestety nie moja droga,ale czuje ,że nie przydałoby mi się to.-Długo patrzył w dal zamyślony głęboko oddychając.Po kilku sekundach usłyszał zdanie godne jego uwagi.-Widziałem-Kątem oka spojrzał na nią zachowując powagę ,której na razie nie chciał zmieniać w śmiech.Jej uśmiech wcale go nie dziwił wiedział,że klacze na niego lecą i że się tak do niego uśmiechają...Lubił to....Bardzo lubił.Sam w pewnej chwili spojrzał na nią wzrokiem pełnym pożądania,ale po kilku sekundach uśmiech znikł gdy ta do niego podeszła i zadała pytanie dotykając chrapami jednego z malowideł.
-Pozostałość po moim panu-Powiedział twardym lecz pełnym romantyczności głosem.
Kiedy odskoczyła zaśmiał się cicho i tajemniczo.-Boisz się mnie?-Zapytał uśmiechając się.
-Nie....Pochodzę od indian-Pokręcił głową
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pią Lis 25, 2016 6:50 pm

//sorry że tak krótko


Być może. powiedziała spokojnie. Kiedy zobaczyła uśmiech ogiera, na chwilę uśmiechnęła się figlarnie. Po jej ataku strachu, kiedy stała, z przerażoną miną, a ogier się śmiał, pomyślała że może lepiej byłoby dla niej uciec. Ale w końcu była Retą, władczynią, nie mogła się niczego bać. Nie… nie Ciebie. odpowiedziała próbując opanować drżenie głosu. Ludzi… ludzie to zło. powiedziała. Przestała się trzęść, kiedy Bhad zaprzeczył. Co to Indianie? spytała i spuściła głowę. Nie lubiła czegoś nie wiedzieć. Co ja narobiłam… nie powinnam słuchać instynktu. pomyślała. Akurat kiedy ogier zaczynał zachowywać tak jak Reta chciała żeby się zachowywał, musiała się przy nim skompromitować. Zrobiła niepewnie krok w jego kierunku.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Pią Lis 25, 2016 9:21 pm

Spojrzał na nią gdy uśmiechniała na chwile.Ten zachował powagę i cały czas wpatrywał się w nią twardo.Wysłuchał jej kolejnych zdań.-Tak,wiem....-Zaczął poszerzać rozmowę odpowiedziami-To stworzenia o wielkich sercach dla zwierząt-Wytłumaczył tak krótko jak tylko mógł.Nie miał zamiaru opowiadać jej o indianach kilka godzin.Patrząc na nim surowymi małymi,płonącymi oczami podszedł do niej i lekko uszczypnął ją w bok.Odsunął się oczywiście od niej po tej czynności by czasem nie dostać tak prędko...Uśmiechnął się jak rekin tylko oczekując reakcji.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sob Lis 26, 2016 12:33 pm

Reta oczywiście zdziwiła się że ogier patrzył na nią twardo i surowo, ale jej strach już całkowicie zniknął, został tylko wstyd, że wystraszyła się jakiś Indian. Wtedy, ku całkowitemu zaskoczeniu Rety, Bhad podszedł do niej i ją uszczypnął. Reta uśmiechnęła się, nieco zmieszana. Ogier dawał jej sprzeczne sygnały. Najpierw patrzył na nią twardo, bez wyrazu, a potem ją w ten sposób zaczepiał? I jeszcze tak na nią teraz patrzył… jakby na coś czekał. Co on miał na myśli? Mimo wszystko klacz, sama nie wiedząc do czego on dążył, trąciła go chrapami w szyję. Od dawna tu jesteś? spytała, żeby jakoś utrzymać rozmowę. Szkoda że ja na tych Indianiów nie trafiłam… chociaż nie chciałabym mieć pomalowanej sierści. westchnęła. Ale może wtedy nie zostałaby traumatyzowana? Reta zdecydowanie nie lubiła ludzi… ale czy to był od razu powód do traumy? Nie wiadomo. Teraz klacz patrzyła trochę niepewnie na nieznanego ogiera, czekając na rozwój wydarzeń.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Sob Lis 26, 2016 12:46 pm

Wstyd w jej oczach wcale go nie zdziwił,a wręcz nieco nakręcił.Odwzajemnił jej uśmiech,który prawdopodobnie u niej był prawdziwy....Nie tak jak wcześniej.Wzrokiem przejechał po niej.
Nie ukrywał większego pożądania.Niech widzi,że mu się podoba,a to mu tylko pomoże.
-Nie,ale mam już tu trochę poznanych koni.-A raczej klaczy....Dodał w myślach.Jakby to powiedział na głos pewnie mogło by się co złego stać czyż nie?Gdy trąciła go chrapami uniósł głowę wysoko.
-Jestem pewien,że należysz do jakiegoś stada i masz dość wysokie stanowisko,bo taki charakter mają tylko te konie na dużych stanowiskach.-Powiedział ,a po chwili przypomniał sobie,że to ona wcześniej pytała o stado...Wypadało więc coś powiedzieć-SUŁ-Machnął ogonem
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Lis 27, 2016 12:07 pm

Reta tylko skinęła głową, gdy dowiedziała się że Bhad nie jest tu długo, ale poznał już parę koni. Reta, kiedy tu dotarła, przez długi czas nie mogła nikogo poznać. Trudno jej się jednak dziwić, była pierwszą klaczą która tu dotarła. Być może. powiedziała zagadkowo, kiedy ogier powiedział że ma wysokie stanowisko. Dziwne… wydaje mi się, że akurat nie pokazałam mojego władczego charakteru. No trudno. Niech myśli że jestem namiestnikiem. pomyślała. SUŁ… można by się domyślić. Nie pokazuje swoich prawdziwych emocji. Przybiera maski. Ale widać, że go kręcę. Nie może mi się oprzeć! pomyślała i na jej pysku na chwilę pojawił się łobuziarski uśmiech. SWT. powiedziała. Właściwie to mogłaby skłamać, ale po co? Co kogo obchodzi, z jakiego jest się stada? Najważniejsze że nie wie że jestem władczynią… ale i tak na mnie leci. No i dobrze. pomyślała i spojrzała na niego, z radosnymi iskierkami w oczach.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Bhadramurti
Strażnik
avatar


PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Nie Lis 27, 2016 12:24 pm

No właśnie.....Co kogo obchodzi czyjeś stado...?Pomyślała tak,a jednak sama jako pierwsza o nie zapytała...Czyż to nie dziwne?Spojrzał na nią ,a na jego diabolicznej twarzy pojawiło się coś,co przypominało uśmiech.-Czyli jednak tak?-Upewnił się.Nie ukrywał ,że ona mu się podoba.Miała to wiedzieć i zrozumieć....Właściwie to...Każda klacz go kręciła...Nie była ona jedyna.
Uśmiechnął się gdy odpowiedziała i spojrzał na nią twardo lecz i troskliwie.
Widział te iskierki w jej oczach...Takie szczęśliwe,że w końcu się komuś podoba.Może była niedostępna,niezależna,ale dla niego była klaczą...Normalną...Jak wszystkie.
Twierdził,że jest ładna,a to piękno mogłaby przekazać dalej.Podszedł do niej bliżej.-Masz już potomka prawda?-Zapytał patrząc na nią.Skąd to wiedział?Ona na pewno tego nie wie.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    Wto Lis 29, 2016 8:51 pm

//heh, rozumowanie Rety XD ona może znać obce stada, ale nikt nie może się dowiedzieć niczego o SWT XD sry że tak długo Wink

Reta aktorsko pokręciła oczyma. "Być może", to nie znaczy ani tak, ani nie. Z resztą... z resztą lubisz mnie niezależnie od mojego stanowiska? spytała, lecz od razu zawstydziła się, że zadała mu właśnie takie pytanie. No ale w sumie to prawda. Przyjaciół (i nie tylko) lubi się niezależnie od mości, rasy, czy rangi... czyż nie? Więc mógł pomyśleć nawet tylko o przyjaźni. Przecież mam partnera! Kolejne pytanie, nieco wytrąciło ją z równowagi. A jeśli to już nie jest tylko niewinny flirt? pomyślała i spróbowała od razu wybic to sobie z głowy. Żyła chwilą, lecz nie chciała stracić czegos tak wspaniałego, jak Fastwind. Nie chciała tez stracić zaufania Viki. Tak. Najcódowniejszego. szepnęła, ukrywając płeć jej kochanej córeczki. Choć pewnie i tak go nie interesowała płeć. Ciekawe czy zachowuje się tak nawet przy innych klaczach. pomyślała i uśmiechnęła się.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielkie pastwisko    

Powrót do góry Go down
 
Wielkie pastwisko
Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» Wielkie rody Westeros
» Katakumby
» Wielkie odkrycia geograficzne - edycja Chińska~
» Wielkie Księstwo Ro - wybrzeże
» Wielkie Pole Kurkurydzy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Równina Kesirami-
Skocz do: