Karsin

Go down
Karsin
Karsin
Admin
http://karsin.ativiforum.com

Sala dla gości  Empty Sala dla gości

on Wto Gru 08, 2015 10:03 am
Duża sala o białych ścianach, a w niej jest spora, czerwona, wygodna kanapa dla gości oraz duży owalny stół z wieloma krzesłami. Na stole stoją dwa wazony a w nich kwitną piękne czerwone tulipany. W szklanej gablocie, która biegnie wzdłuż jednej ze ścian, są czerwono białe talerze, komplet sztućców i szklane, ładnie ozdobione kieliszki, na wypadek gdyby goście zgłodnieli bądź chcieli się czegoś napić. W rogu sali stoi regał pomalowany na biało. Na nim stoi pokaźny księgozbiór, bogaty w każdego rodzaju książki. Na podłodze jest rozłożony czerwony dywan z czarnymi i białymi ozdobami.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pon Maj 08, 2017 8:33 pm
Wpadł tu razem z ciężarną Winnetou.W sumie był ciekaw co tu jest....Nie znał tego miejsca,nigdy tu nie był,ale czemu by tutaj akurat nie przenocować.Jak już wypatrzyli to miejsce to czemu by nie mogli tu zostać.Spojrzał na towarzyszkę.Grzywa ułożyła jej się tak jak zawsze,czyli tak jak ją poznał.Cofnął się przerażony tym,że wspomina przeszłość po czym otrząsnął się i twardym wzrokiem przejechał po pokoju.Było tu przytulnie?Ogier nawet nie wiedział jak wygląda przytulne miejsce więc uznał,że to także może być.
//Następny post będzie dłuższy....

_________________
Sala dla gości  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Winnetou
Winnetou
Marzyciel

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pon Maj 08, 2017 8:47 pm
Wspólnej wędrówce pora powiedzieć pas, a zaś zacząć odpoczynek. Weszła za nim do sali, całkiem sporej i miłej dla oka. Było tu nawet żywo, kolorowo. O dziwo stały kwiaty, których zapach unosił się w powietrzu. Biały regał i potulny dywan... Klaczy bardzo się tu spodobało. Kiedy ten surowo tasował wzrokiem pomieszczenie, klacz beztrosko zaczęła spacerować po dywanie, a to zerkała to tu to tam. W ogóle by nie pomyślała, że przez ułożenie grzywy mogła wywołać tyle wspomnień. Toteż nie wiedziała i zarzucała nią na boki. Zatrzymała się prawie, że w samym środku i spojrzała na Lewusa. - Bardzo mi się tutaj podoba. Ciepło, przytulnie i sucho. Dodała, a jej mowie przeszkodziło ciche ziewnięcie. Oczy miała maślane i zwyczajnie była śpiąca. - Chyba zaraz pójdę spać... Kątem oka spojrzała na czerwoną kanapę, a potem wolno ruszyła w jej stronę. Wdrapała się i legła. - Nie jesteś zmęczony? Zapytała z troską w głosie.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pon Maj 08, 2017 9:45 pm
//Teraz zauważyłem,że zrobiłaś mi avka BARDZO dziękuję.

Kolejno lustrował wszystko w pokoju po czym przeszedł wzrokiem na klacz i lekko się uśmiechnął gdy zarzuciła grzywą na boki.Sam podszedł w najzimniejszy kont i legnął.Popatrzył jak ta wchodzi na kanapę.-
Idź,mi nie kleją się oczy.Będę nas pilnował...-Stwierdził i spojrzał jej w oczy po czym postawił uszy wpatrując się w wejście do pokoju.Dziwnie by było jakby ktoś nagle tam stanął,ale teraz ogier głównie skupił się na tym by czuwać.Postanowił ,że jak będzie chciało mu się spać dopiero zaśnie...
Ale nie był żadnym stopniu śpiący,więc mógł pilnować ile tylko się da!
Patrzył więc z szeroko otwartymi oczyma.

_________________
Sala dla gości  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Winnetou
Winnetou
Marzyciel

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pon Maj 08, 2017 10:05 pm
Spoko Very Happy //

Klacz zdążyła sobie już wygrzać miejsce do spania i w sumie była pewna, że Lewus położy się obok. Ten zaś ku jej zdziwieniu, położył się w kącie i najwidoczniej miał zamiar tam zostać. Nawet gdyby chciałaby żeby spał obok, to chyba musiałaby zrobić na to siłę, ale niestety nie ma tyle siły co on. Mogłaby jedynie stworzyć wiatr ze swoich śmiesznych wygibasów, przepychasów i unieść mu nieco grzywe! A żelazne ciało olbrzyma zostało by nadal w tym samym miejscu co było. Póki co Winne mlasnęła cicho i ciągle patrzyła w jego stronę, na niego. - Coś mi się zdaje, że raczej skoro jesteśmy na terenach twojego stada, to chyba nic nam nie grozi.... Może jednak lepiej zdrzemnij się trochę, odrobinkę... Sama zaś jak marionetka położyła głowę na czerwonym podgłówku i zamknęła oczy. Oczywiście jeszcze nie zasneła, bo to raczej niemożliwe pomimo zmęczenia. Żeby dobrze usnąć potrzeba minimum dziesięć minut, tak pi razy oko. Zgarnęła ogon bliżej zadu, lekko się kuląc - miała już pozycję na noc. Jeszcze po chwili coś dodała, bardzo cicho... - Gdyby coś, miejsce obok jest... Na czerwonej, miękkiej kanapie.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pon Maj 08, 2017 10:15 pm
Spojrzał na nią kręcąc głową.-A skąd wiesz,że kolejny Shire nie przyjdzie tutaj i nie weźmie cię na liny?-Położył łeb tylko z postawionymi uszami cały czas patrząc się na wyjście.Popatrzył potem na skuloną klacz.Ogon przyłożony do ciała ,nogi podwinięte...Musiał ten trik zapamiętać może by mu się w przyszłości przydał?-Wiem.-Mruknął tylko później dając jej już ciszę i pustkę.A słysząc jakieś dźwięki na korytarzu skupił się tylko na tym wyjściu.One miało w sobie taką dziwną złą energię i ogier wprost nie mógł z niego zdjąć wzroku.Skulił się jedynie gdy zrobiło mu się dość zimno,ale leżał w jednym miejscu.
Po godzinie dalej skulony leżał i patrzył się na wyjście...

_________________
Sala dla gości  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Winnetou
Winnetou
Marzyciel

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pią Maj 12, 2017 10:17 pm
Słowa ogiera były mocne i miały miejsce w rzeczywistości, przez co klacz wzięła je na poważnie i zmieniła zdanie - lepiej niech pilnuje wejścia. Nie odpowiedziała mu nic, bo dosłownie ją zatkało. Co nie oznacza, że się na niego obraziła. Po kilku minutach spała jak suseł, tym razem naprawdę. Spała spokojnie, w ogóle się nie kręcąc ani hałasując. Zdaje się, że jedynie coś mamrotała przez sen. Dosłownie przez chwilę, ale były to jakieś nieokreślone słowa. Kolejno potem znowu cisza i twardy sen. Później to nawet bardziej rozwaliła się na całej kanapie, chcąc czy nie. Najwidoczniej było jej, aż tak wygodnie. Po kilku dobrych godzinach obudziła się. Wolno otworzyła powieki, a potem nieco się podniosła. Doszukiwała ogiera, a gdy jej wzrok go spostrzegl - uśmiechnęła się. - I nie przyszedł kolejny Shire... Powiedziała jeszcze zaspana, i nieco nieświadoma.
Lewus
Lewus
Szeregowy

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pią Maj 12, 2017 10:54 pm
Minęła jedna,dwie,trzy,cztery i pięć godzin i jeszcze więcej...Lewus nawet nie drgnął.Szybkim,gwałtownym ruchem obrócił się do Winnetou.-Gdyby mnie tu nie było,a przyszedłby takowy,zapewne nie byłoby fajnie,prawda?-Uśmiechnął się jedynie.W sumie był nieco śpiący,ale nie na tyle by czuć się nie swojo.Mógł odpuścić sobie te jedną noc.-I jak się dziś czujesz?-Zadał szybkie pytanie podnosząc się wolno i podchodząc do niej.Stanął nad nią jak apostoł i patrzył z tak zwaną wyższością.Powoli ,bez pośpiechu schylił głowę,lecz zaraz po kilku sekundach szybkim ruchem ptaka odsunął od niej chrapy.Uświadomił sobie,że to zły pomysł.Nawet do końca nie wiedział czego tak dokładnie chciał ,ale za to wiedział,że jego chciwość może być niebezpieczna,a to raczej niebyło by przyjemne i dla niego i dla niej i źrebaka.
Zrobił krok w tył dalej wgapiając się w zaspaną klacz.Widział ponury jej wzrok i odwrócił się ,odszedł....
Stanął tuż w przejściu przodem do klaczy.-Co dziś masz w zamiarach?-
Zadał jej pytanie twardym,ponurym głosem po czym otrzepał się.

_________________
Sala dla gości  28c0e58f4a165e0079f6012460ecfbe2
Pewien mądry mężczyzna usiadł na przeciwko widowni i opowiedział
dowcip.Cała sala wybuchnęła śmiechem.Po chwili opowiedział ten sam dowcip
,ale tym razem zaśmiała się tylko mała garstka ludzi.Opowiadał ten dowcip
raz po razie ,aż nikt się nie zaśmiał.Mężczyzna uśmiechnął się i powiedział:

Nie możecie cały czas śmiać się z tego samego dowcipu,więc dlaczego możecie
wiecznie płakać z powodu tej samej rzeczy?
Winnetou
Winnetou
Marzyciel

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pon Maj 15, 2017 10:20 pm
Klacz potrzepała głową na boki, a potem dotarło do niej co mówi ogier. Spojrzała na niego, właściwie zastanawiając się co odpowiedzieć. - No tak, tak masz rację. Podniosła się bardziej, aczkolwiek nadal leżała. Dzień porodu zbliżał się szybkimi krokami, a Winne niemiłosiernie obawiała się bólu. To będzie jej pierwsze w życiu potomstwo, które zapewne nauczy ją dużo. W sumie kto powiedział, że to będzie pierwsze i ostatnie - nikt. Jako matka, bardzo pragnie mieć córeczkę. Chociaż chłopak wcale nie gorszy, a może i lepszy. Choć płeć nieznana to klacz miała wrażenie, że słyszy dwa serduszka. Ot ciekawostka... - Czuję się dobrze, ale nieco boli mnie kręgosłup. Odpowiedziała do Lewusa, który przez chwilę stał nad nią. Chyba coś chciał, ale się wycofał... - Plany? W takim stanie, to chyba lepiej nic nie planować. Sam widzisz, jak teraz wyglądam - ledwo chodzę. Od środka bobasy mocno kopały, ale to dobrze - znak, że żyją.
Bhadramurti
Bhadramurti
Strażnik

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

on Pon Maj 15, 2017 11:09 pm
Może lepiej jak poczeka aż się opamięta...Oparł się o ścianę i oczekiwał kolejnych wywodów słów.
-Tak,widzę ,aczkolwiek planowanie to nie chodzenie.-Rzucił ot tak patrząc na nią odruchowo.
Tak...Nigdy nie mógł nacieszyć się jej widokiem.
Zrobił jeszcze krok w tył.-I jak myślisz...To niedługo?-Powiedział nieco łagodniejszym głosem,lecz dalej twardym i stanowczym.Czy byłby z niego dobry ojciec?No...To jest tak niepewne,że Lew miał zamiar porównać to do jakiejś tragicznej liny już na załamaniu.Uśmiechnął się sam do siebie niepewnie
i przerzucił wzrok na klacz.

_________________
Sala dla gości  Indianie+1

„Tylko wtedy, gdy ostatnie drzewo umrze i ostatnia rzeka zostanie zatruta i ostatnie ryby zostaną złowione zdamy sobie sprawę, że nie można jeść pieniędzy.”
Sponsored content

Sala dla gości  Empty Re: Sala dla gości

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach