Karsin

Go down
Karsin
Karsin
Admin
http://karsin.ativiforum.com

Mleczne kamykowisko  Empty Mleczne kamykowisko

on Wto Gru 08, 2015 9:54 am
Bardzo gęsta mgła, przez którą prawie nic nie widać, ukrywa kamykowisko. Ta część góry Tiro nie jest zbyt stroma, jednak jest pokryta dużymi kamieniami o różnych kształtach. Większość z nich na szczęście ma zaokrąglone boki, więc tylko niektóre kaleczą konie. Przez te wszystkie kamienie teren jest nierówny i lepiej chodzić ostrożnie, gdyż na takich nierównościach można skręcić kostkę.
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sob Kwi 16, 2016 8:39 pm
Przyszedłem tutaj mając nadzieję spotkać się z Ignis. Chciałem powiadomić ją o niedawno nadażonych się rzeczach. Lubił swoje stado, a jeżeli Lily by została jego władczynią, a on i Lily mieli by dwuch synów Williama i Spirita. Oh...było by cudownie. O ciąży Lily postanowiłem powiadomić ją ja. Lily powinna jej to powiedzieć, ale może Lily się nie obrazi za to, że ja jej to powiem.

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
Ignis
Ignis
Szeregowy

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sob Kwi 16, 2016 9:59 pm
Ignis przybiegła tutaj. Wszędzie była mgła, gdzieś daleko widziała postać konia. Kiedy podeszła zobaczyła, że to Cogi. Witaj, Cogi. Co ty tu robisz? spojrzała z lekkim zdziwieniem na ogiera. Ignis obiło się o uszy coś o ciąży jej siostry Lily, ale pomyślała sobie, że to była zwykła pomyłka. Ale w jej myślach nadal była niepewność czy naprawdę była prawda. Miała nadzieję, że Cogi jej coś o tym powie.

_________________
Choć wysoka i potężna,
Jestem bardzo
miłosierna.
Wejdziesz w drogę - to uważaj,
Nie
oszczędzę ci obrażeń.
Czy psychicznych, czy
fizycznych
- dla mnie mniejsza, byle
licznych.
Mogę
być dla ciebie miła,
Albo ciąć
słowami niczym piła.
Lecz mimo wszystko kochana jestem
- Dla swej rodzinki oddałabym
serce!
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sob Kwi 16, 2016 10:25 pm
Ignis. Witaj. Właśnie miałem nadzieję cię tu spotkać. Mówiłem radośnie. Chodziło mi o to, aby powiadomić cię o niedalekiej przeszłości. Dodałem. Ale już z tym skończmy. Przejdźmy do sedna. A mianowicie jest z twoją siostrą. Mieliśmy mieć źrebię i właśnie niedawno zaczęliśmy się za to brać. Było przyjemnie. Lily po zdarzeniu miała mdłości i wymioty. Nie czuła się najlepiej. Znaczy nic jej nie jest, ale ja z Lily będziemy mieli źrebaki. Bo Lily jest w ciąży. Opowiedziałem o zdarzeniu, bez szczegółów. Wiesz o takich rzeczach powinna ci powiedzieć siostra, ale...mniejsza. Ja też chciałem kogoś o tym poinformować. Wytłumaczyłem się.

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
Ignis
Ignis
Szeregowy

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sob Kwi 16, 2016 11:00 pm
Naprawdę?! Jak ja się cieszę waszym szczęściem. Miałam też wam coś powiedzieć... też jestem w ciąży z Ogniem. Spojrzała na Coraggioso z uśmiechem. Dziwię się, że ty mi to mówisz, a nie Lily, ale nie ważne już. Wiecie jak się będą nazywać? przekręciła lekko głowę i spojrzała na Cogiego.

_________________
Choć wysoka i potężna,
Jestem bardzo
miłosierna.
Wejdziesz w drogę - to uważaj,
Nie
oszczędzę ci obrażeń.
Czy psychicznych, czy
fizycznych
- dla mnie mniejsza, byle
licznych.
Mogę
być dla ciebie miła,
Albo ciąć
słowami niczym piła.
Lecz mimo wszystko kochana jestem
- Dla swej rodzinki oddałabym
serce!
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Pon Kwi 18, 2016 10:32 pm
Tak. Lily miała mdłości, ale już jest lepiej. Opowiedziałem. To cudownie. A macie jakieś imię już wybrane? Zapytałem. Tak my mamy Will i Spirit. Rzekłem. Ups trochę się rozglądałem i nie zostawiłem żadnej kwestii do powiedzenia dla Lily... Przypomniało mi się, że ona też mogła coś powiedzieć. Bo to jej siostra, ja mogłem gadać z Ogniem. Tak jak facet z facetem.

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
Ignis
Ignis
Szeregowy

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sro Kwi 20, 2016 6:32 pm
To dobrze. Ignis uśmiechnęła się do Cogiego.Tak mamy wybrane Iskierka. Spojrzała na szwagra. Znając Lily to pewnie mi coś jeszcze powie. A tak w ogóle co tam u ciebie? Ignis zastanawiała się czy powiedzieć Cogiemu o Iskierce, ale postanowiła sobie, że zostawi to jako niespodziankę dla Tariss, Lily i Cogiego. Już nie mogła się doczekać jak zobaczy ich miny. Ignis jeszcze raz uśmiechnęła się do szwagra.

_________________
Choć wysoka i potężna,
Jestem bardzo
miłosierna.
Wejdziesz w drogę - to uważaj,
Nie
oszczędzę ci obrażeń.
Czy psychicznych, czy
fizycznych
- dla mnie mniejsza, byle
licznych.
Mogę
być dla ciebie miła,
Albo ciąć
słowami niczym piła.
Lecz mimo wszystko kochana jestem
- Dla swej rodzinki oddałabym
serce!
Coraggioso
Coraggioso
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Pon Maj 02, 2016 11:29 pm
Piękne imię. Rzekłem przyjaźnie do Ignis. Miałem ważną sprawę i musiałem kończyć spotkanie. U mnie świetnie. Razem z Lily czekamy na narodziny. Powiedziałem. Ależ ja się niecierpliwię. Dodałem. Nurtowała mnie jedna sprawa i wyglądałem jak bym miał się posikać, bo skakałem z nogi na nogę. Nie chcąc obrazić klaczy powiedziałem. Wybacz, ale muszę iść. Pożegnałem się i w czasie biegu w swoją stronę pomachałem jej jeszcze kopytem i krzyknąłem. Do zobaczenia.

//[z/t]

_________________
Gdzie jest Corgi:
          Tutaj
    Wolne
Wolne
Ignis
Ignis
Szeregowy

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Pon Maj 02, 2016 11:34 pm
Ignis spojrzała na Cogiego. Dziękuję. Miło mi to słyszeć. odparła i spojrzała na ogiera. Dobrze do zobaczenia! krzyknęła i spojrzała na Cogiego. Po czym sama ruszyła w stronę zamku z podniesioną głową. Myślała o przyszłości jej córeczki. Szła przed siebie spokojnym krokiem. Po czym zniknęła za drzewami.

z/t

_________________
Choć wysoka i potężna,
Jestem bardzo
miłosierna.
Wejdziesz w drogę - to uważaj,
Nie
oszczędzę ci obrażeń.
Czy psychicznych, czy
fizycznych
- dla mnie mniejsza, byle
licznych.
Mogę
być dla ciebie miła,
Albo ciąć
słowami niczym piła.
Lecz mimo wszystko kochana jestem
- Dla swej rodzinki oddałabym
serce!
Bella
Bella
Źrebak

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sob Paź 15, 2016 1:40 pm
Bella przyszła tu kłusem. W ciągu kilku chwil weszła w mgłę, która była gęsta jak mleko. Zwolniła jednak do stępa i każdy kolejny krok robiła z rozmysłem, by nie pokaleczyć sobie nóg. Po kilku minutach takiego chodu zatrzymała się i schyliła. Zobaczyła wiele, wiele jasnych kamyków, również w takim mlecznobiałym kolorze. Bella zatrzymała się i pomyślała o mamie. Mleczko mamy było pyszne. Ale ono jest dla malców! Niedługo trzeba się będzie przestawić, na inne jedzonko. Ciekawe, co jedzą duze konie... - pomyślała i zastrzygła uszami.

_________________
Oczy są lustrem duszy.
A moje, całkiem szare,
Czasem kryją śliczną klaczkę,
Czasem potworną marę!
Na to, co było powyżej,
uwagi nie zwracajcie.
Jeśli jesteście odważni~
Do Belli podbijajcie Smile
Talia
Talia
Amator

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sro Sty 25, 2017 9:11 pm
/Zakładam że nikogo tu nie ma, skoro ostatni post pojawił się w październiku Wink

Biegłam przed siebie, jak zwykle dzięki mojemu genialnemu mózgowi i mej wiecznej nieuwadze - stała się, o ironio najgorsza rzecz jaką ja mogłam sobie wyobrazić... Przewróciłam się! Na prostej drodze! Jak jakiś kaleka czy po prostu niezdara! Ktoś powie że przesadzam... I ten ktoś będzie miał rację! Ostatnio nie widuję córki a z moim partnerem, ech szkoda gadać. Ja się z nimi w ogóle nie widuję!
- Ale może czas zacząć od nowa? Hmm... Porzucić córkę i partnera? - rozważałam tą opcję lecz po chwili ją porzuciłam. Chociaż, może nie całkiem.
Nie! Chwila! STOP! Niech tu ktoś przyjdzie i uwolni mnie od takich myśli bo zaraz uknuje spisek przeciw własnej rodzinie.
- Ahh... Moja zła strona się objawia. - pomyślałam.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Fastwind
Fastwind
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Pią Sty 27, 2017 4:13 pm
Przyszedł,powoli,nieśpiesznie.Tak ,by w końcu móc się odprężyć,wyluzować i przewietrzyć.
Gdzieś w oddali zauważył leżącą klacz,chyba jej nie znał(Nie znał jej?).
Podbiegł do niej i podał kopyto,należycie jak mu wypadało.Przecież nie mogła leżeć tak na środku drogi...
Witaj....przechylił łeb.To takie dziwne,że klacz leżała na środku drogi do tego prostej.Ciekawiło go to...Może po prostu się położyła,albo stoczyła z kimś walke?Ale przecież nie miała ran...
To musiała się przewrócić....?

_________________
Mleczne kamykowisko  20182897_652821444915657_1337791236_n
Talia
Talia
Amator

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sob Sty 28, 2017 3:24 pm
Po chwili podszedł do mnie nie znany mi ogier (Nie, Fast nie znał Talki. Mieliśmy fabułę Talią i Winterem)
Podał mi kopyto - na prawdę?! To ja już jestem tak upośledzona żenie umiem sama wstać. No a poza tym ja tak specjalnie leżałam, ponieważ... Ponieważ liczyłam płatki śniegu (mamy zimę - to na Karsin też, no... moim zdaniem) Tak, właśnie! Liczyłam płatki śniegu. (Przepraszam cię że Tal jest taka nie miła ale ostatnio ja mam gorsze dni i to odbija się na mojej postaci)
No... Ale powiedzmy że przyjełam pomoc, uśmiechnęłam się nawet. Łał brawo Talka! Mimo wszystko polubiłam tego ogiera, no i dobrze kolega się przyda.
- Dziękuję za pomoc. Mam na imię Talia, a ty? - zapytałam z lekkim uśmiechem.

_________________
Moje imię jest zwyczajne,
Takie miłe, naturalne.
Bywa czesem też brutalne.
Lecz bywają różne chwile,
I te miłe,
I te złe.
Jestem szczera,
Nie, do bólu,
Ale nie zrań proszę mnie.
Gdy uronię smutku łzę,
To zobaczysz inną mnie.
Kopnę, walnę i ugryzę,
A nie zranisz nigdy mnie.
Lara
Lara
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Nie Lut 26, 2017 9:25 pm
//Ostatni post tutaj był... Rok temu, więc... Nie ma was Razz

Nudziło mi się cholernie więc pomyślałam że zacznę zwiedzać ten świat fantasty. Te tereny były... nudne. W porównaniu z SMS czy z SSP, te tereny były jak szarość w porównaniu z neonami.
Nagle z północy zawiał wiatr, rozgarniając mi włosy z pyska. Odruchowo potrząsnęłam grzywną tak by zakryła lewą stronę mojej twarzy. Blizna cały czas wyglądała przerażająco.
Hmm... jeśli ktoś tu przyjdzie to się wystraszy. Lepiej mieć zakrytą tą ranę.
Nudziło mi się... Nie powiem że nie. Ten dzień jest okropny jestem wkurzona, zła, zmęczona i głodna. (A ja nie mam weny). Nie było tu w ogóle trawy... Nic do jedzenia. Jak ktoś tu przyjdzie, to go zjem.
Bhadramurti
Bhadramurti
Strażnik

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Nie Lut 26, 2017 9:38 pm
Wkroczył ,bezdźwięcznie ,bezcelowo i bez wszelkich planów.Chwile po tym jak tu przybył zobaczył klacz.
Kolejna jego ofiara?Może...Zaszedł ją od tyłu,a potem odezwał się twardym ,donośnym głosem.-Co tu robisz,czego szukasz?-Nie brak było w tym zdaniu pewności siebie i twardości.
Od ogiera promieniował chłód.Nie wiadomo z jakich powodów....Patrzył na nią jakby z wyższością.
Chwilę wyglądał na zamyślonego,ale potem zaczął intensywnie się w nią wpatrywać zastanawiając się co z nią zrobić...

_________________
Mleczne kamykowisko  Indianie+1

„Tylko wtedy, gdy ostatnie drzewo umrze i ostatnia rzeka zostanie zatruta i ostatnie ryby zostaną złowione zdamy sobie sprawę, że nie można jeść pieniędzy.”
Lara
Lara
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Nie Lut 26, 2017 10:43 pm
Słysząc jakiś głos obróciłam się w tamtym kierunku. Stał tam ogier. Zmierzyłm go wzrokiem. Większy ode mnie, nadęty i zbyt pewny siebie. Patrzył się na mnie intensywnie. Jego twarz wyrażała najpierw pewność siebie, obojętność, wyższość i zamyślenie. Wyglądał na... ogiera który chce mieć wiele dzieci ale nie chce partnerki. (Cieszaj się bo nie nazwałam Bhada zboczeńcem)
Aby go zniechęcić lub odstraszyć, odsłoniłam moją bliznę, która - o zgrozo - zajmowała mi całą, lewą połowę pyska.
- Pytasz się co robię? Odpowiedź brzmi: rozmawiam z pewnym debilem i stoję w miejscu. Jeśli chodzi ci o to czego szukam, to powiem ci że napewno nie towarzystwa takiego idioty jak ty. - powiedziałam co myślałam i niech ten ogier się odczepi.
Wskazałam kopytem na moją ranę, chciałam mu przekazać coś w stylu: "Jeśli masz jakieś brudne myśli to popatrz sobie na moją twarz. Mam nadzieję że ci się odechce."
Czułam się dziwnie. Pyskowałam mu, a w porównaniu z nim to byłam kurduplem... Nie lubie jak ktoś patrzy na mnie z góry - a niestety przez mój wzrost patrzą na mnie tak praktycznie wszyscy...
Bhadramurti
Bhadramurti
Strażnik

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Nie Lut 26, 2017 11:07 pm
Uśmiechnął się na jej słowa,natomiast z blizny nic sobie nie zrobił.-Cóż...Cieszyłbym się gdybym mógł w ogóle z kimś porozmawiać...-Stwierdził dalej się uśmiechając.Był spokojny i nie przejął się zbyt jej chamskością.Klacz to klacz trzeba korzystać.-Skąd ta rana?-Zadał jej pytanie dotykając tej razy bez wahania.Nie bał się jej ,nie lubił się bać.Spojrzał na nią chciwym wzrokiem.
Nie wstydził się tego ,że pożądał jej.Każdy ogier pewnie by zechciał skorzystać.Rozejrzał się bez wyrazu twarzy.

_________________
Mleczne kamykowisko  Indianie+1

„Tylko wtedy, gdy ostatnie drzewo umrze i ostatnia rzeka zostanie zatruta i ostatnie ryby zostaną złowione zdamy sobie sprawę, że nie można jeść pieniędzy.”
Lara
Lara
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Pon Lut 27, 2017 9:02 am
Przewróciłam oczami. Co za debil... (Nie bierz sobie tego do serca Bhad Wink)
- To się ciesz bo właśnie z kimś rozmawiasz. - jeśli miałabym opisać go jednym słowem, to z całą pewnością byłoby to słowo IDIOTA. Ten debil mówi, że cieszyłby się gdyby mógł z kimś porozmawiać, jakby nie było właśnie ze mną rozmawiając! Pff... Ogiery...
Zupełnie nie przejął się moją blizną i jak gdyby nigdy nic DOTKNĄŁ JEJ. Odskoczyłam na bezpieczną odległość, patrząc na niego ze złością w oczach.
- Cudzych rzeczy się nie dotykamy. - warknęłam.
- Nie twój zakichany interes. Moja blizna, moja sprawa. - jaki podły, ciekawski i głupi ogier! Jeśli na tej wyspie każdy przedstawicuel płci męskiej tak się zachowuje, to ja chyba podziekuję...
Lara
Lara
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Pon Lut 27, 2017 9:04 am
//Ej, Bhad. Teraz sobie przypomniałam, że miałeś pisać Lewkiem. Ale... Co tam. Wink
Bhadramurti
Bhadramurti
Strażnik

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Wto Lut 28, 2017 7:21 pm
//Uznajmy ,e to Lew.


-Cieszę się-Stwierdził obojętnie.Wykrzywił się w lekkim uśmieszku.-Pomógłbym ci,ale skoro nie chcesz to nie zmuszę cię.-Podniósł głowę uśmiechając się.Odparł spokojnie.-Cóż....Trudno.I tak sądzę,że gdybym się nie zapytał pewnie byś uznała mnie za głupiego.-Zapatrzył się w dal.W sumie to klacz miała charakter,ale co za dużo to nie zdrowo.Pyskować trzeba z umiarem by nie być potem rasową suką....
Rozejrzał się i spojrzał na nią obojętnym wzrokiem.Twardy ,spokojny głos rozniósł się.
-Ile jeszcze masz swoich spraw?-Rzucił z powagą.

_________________
Mleczne kamykowisko  Indianie+1

„Tylko wtedy, gdy ostatnie drzewo umrze i ostatnia rzeka zostanie zatruta i ostatnie ryby zostaną złowione zdamy sobie sprawę, że nie można jeść pieniędzy.”
Lara
Lara
Rekrut

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Wto Lut 28, 2017 8:34 pm
//Nie musimy, powiedzmy że to było zaplanowane i pisz Bhadem.
//A tak wgl to Lara jest już rasową suką Razz

Uśmiechnęłam się kpiąco, pomóc? Niby jak? Zlikwidował by bliznę? Jasne. Czary - Mary. Tak to ja też umiem.
- Taa... Dzięki za troskę ale nie potrzebuje pomocy kogoś takiego jak ty. - nie owijajmy w bawełnę, mówię co myślę. A już szczególnie jak to prawda.
- Wiesz za późno. Jak tylko cię zobaczyłam to pierwsze zdanie które zawitało w mojej głowie brzmiało: "Świetnie, kolejny idiota". No a poza tym, jak już sam zauważyłeś to... Naprawdę jesteś głupi. - kochałam być wredna. No cóż... Geny. Ja tego nie zmienię.
- Moich spraw... Moje sprawy to: moje miejsce zamieszkania, stado, imię, wiek, historia i BLIZNA. Te tematy omijamy, jasne? - no... przegiełam. Według tego co mu teraz o mnie powiedziałam to nie mógł wiedzieć praktycznie o niczym.
- Pff... Imie, wiek i stado dozwolone. - rzuciłam niechętnie.
Bhadramurti
Bhadramurti
Strażnik

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

on Sro Mar 01, 2017 5:24 pm
//To żeby nie być nazwanym dużo gorszym Wink
//ok

-Skoro tak mówisz...-Oblizał wargi patrząc na nią spokojnym,łagodnym wzrokiem.Właśnie Czary-mary...Sama nie wiedziała co on potrafi...-A ja nie-Wzruszył ramionami...Zwykle nie przejmował się tym ,że ktoś źle o nim mówi dobrze wiedział,że sam w sobie jest wartościowy...-Cóż.-Podniósł by brew gdyby ją miał....-Nie mam zamiaru cię wypytywać o takie rzeczy...Wiem już o tobie więcej niż myślisz...-Stwierdził.
Dane nie były potrzebne.On sam jej nada imię,oceni wzrokowo wiek,rozpozna jaką jest rasą,jaki ma charakter i wytropi jaką miała przeszłość oraz skąd blizna...Może wszystko,jeżeli chcę,ale czy było warto tracić czas?Sam nie mógł ocenić.

_________________
Mleczne kamykowisko  Indianie+1

„Tylko wtedy, gdy ostatnie drzewo umrze i ostatnia rzeka zostanie zatruta i ostatnie ryby zostaną złowione zdamy sobie sprawę, że nie można jeść pieniędzy.”
Sponsored content

Mleczne kamykowisko  Empty Re: Mleczne kamykowisko

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach