KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jezioro

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Sty 26, 2017 10:15 pm

//Rose, przepraszam cię bardzo ale opuściła mnie wena i post zostanie dodany dopiero jutro rano albo jutro popołudniu. Jeszcze raz cię przepraszam ale moja kreatywność nie współpracuje ze mną. :/
Powrót do góry Go down
Rose
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Sty 26, 2017 10:53 pm

//Oj tam, oj tam... No problem :') Poczekaj sobie spokojnie na wenę, każdy tak ma, ty się nawet nie przejmuj... Jeszcze nie umieram, mogę poczekać Laughing
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Sty 27, 2017 8:04 pm

Zadziwiła mnie mądrość tego dziecka, wiele innych źrebiąt pewnie zaczęło by na mój widok biec, skakać albo po prostu podążać w stronę brzegu. A ona? Co prawda popatrzyła się na mnie błagalnym wzrokiem ale nie zachowywała się gwałtownie lub niestosownie. Rozumiała powagę sytuacji. Słyszałam że lód trzeszczy pod jej ciężarem, nogi miałam jak z waty, jeśli jej się coś stanie na pewno jej matka zabiłaby mnie na miejscu, a i ja miałabym wyrzuty sumienia. Niby nie zamieniłam z nią ani słowa ale czułam że ją polubię - albo już polubiłam.
Z zamyślenia wyrwał mnie trzask od strony jeziora, miałam ochotę dać sobie z liścia w pysk - "Talka nie stój jak ten słup i pomóż jej!"
- Pozostań cały czas na brzuchu! nie wstawaj i delikatnie odpychaj się kopytami w moją stronę! Ja ci pomogę wciągając cię na brzeg! - krzyknęłam w jej stronę i złapałam linę zębami, pociągnęłam z całej siły i już po chwili... (Pozwolę ci dokończyć Razz)

Ok, a na koniec mój dziwny pomysł - co powiesz na to żeby Talia byłaby dla Rose czymś w stylu takiej przyjaciółki że myślałyby o sobie jak siostry? Czyli taka przyjaźń Ever - Forever Wink
Powrót do góry Go down
Rose
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Sty 27, 2017 9:01 pm

//Jestem za! Forefer tugeder, maj frend Razz *ten uczuć, kiedy twoja nieistniejąca postać będzie miała "BBFkę", a ty musisz zadowalać się Phinem*

W duchu dziękowałam Sokolicy, że strzępiła sobie język, tłumacząc mi, co zrobić stojąc na pękającej pokrywie lodowej. Może znajomość rodzajów ostrzy krótkich mi się w życiu nie przyda... ale reszta jej wskazówek bywa bardzo przydatna. Płasko przylegając do podłoża, chwyciłam za "linę ratunkową". Posłusznie wykonałam polecenie, wytrwale odpychając się kopytami. Zaraz potem klacz szarpnęła za linę i już po chwili... [c.d. XD] Znalazłam się na brzegu, doprowadzając do porządku drżące nogi. Wstałam, zdmuchnęłam grzywkę z dwubarwnych oczu i przywołałam na pysk uśmiech.
- Dziękuję - powiedziałam po prostu, poruszając nogami w miejscu, żeby się trochę "obudziły" - Kim jesteś? - zapytałam, przekrzywiając lekko głowę. Otrząsnęłam się z resztek śniegu i maleńkich odłamków lodu. Uśmiechnęłam się ponownie delikatnie.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Sty 28, 2017 9:13 am

// Super! Smile *znam ten ból Wink xD*

- Udało się! - pomyślałam i dziękowałam Bogu że jednak dałam radę. No, ale przecież gdyby mała bohaterka (Już nie mam pomysłu jak mówić na Rose i się nie powtarzać z tym "źrebięciem" czy "dzieckiem" mogłoby być maluch ale czuję że Rose jest już troszeczke za duża na miano malucha. Musisz się prędko przedstawić, bo moja kreatywność w tym temacie  nie działa tak jak bym chciała. Sad *i ten moment gdzie nie wiem czy napisać "XD" czy "smutną minkę"*) nie zachowała zimnej kwi to strach pomyśleć co by się m9gło stać!
Kiedy... (Nosz kurde, jak cię nazwać?!) ONA stanęła już na brzegu moje serce powróciło na swoje miejsce i zaczęło normalnie bić. Po chwili w mojej głowie zawitało pewne dość yyy... istotne pytanie - po prostu musiałam je zadać.
- No więc po piewsze: prosze  bardzo, na prawdę. Po drugie: co ci strzeliło do tej ślicznej główki kiedy wchodziłaś na lód?  - kiedy to mówiłam starałam się przybrać groźną minę czy chociaż krzyknąć ale ja nie umiem gniewać się  na... (JAK JA MAM NA NIĄ MÓWIĆ?) dzieci, po prostu nie umiem.
Jestem Talia, a ty to... - uniosłam brwi (A tak wgl to konie mają brwi?) w niemym pytaniu.
Powrót do góry Go down
Rose
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Sty 28, 2017 12:04 pm

//uniwersalnie możesz nazywać coś klaczką albo ogierkiem xD

Przekrzywiłam lekko głowę, to już chyba weszło mi w nawyk. Przez chwilę zastanawiałam się, co powinnam odpowiedzieć na to pytanie.
- Rybki. Szukałam rybek pod warstwą lodu. Chyba się gdzieś pochowały... - odpowiedziałam zgodnie z prawdą ze skruchą, nieistotne, na jak głupią wymówkę by to wyglądało - Myślisz, że nie jest im tam za zimno? - zapytałam zaraz potem, zerkając w stronę zamarzniętego jeziora.
- Talia... to takie śliczne imię... Ja jestem Rose. Prawie jak taki kwiatek - odparłam z leciutkim uśmiechem, po czym wpatrzyłam się we własne kopytka.
- Kto jest twoją rodziną? - zapytałam ni stąd ni zowąd. Chodziło mi właściwie o stado, ale sposoby interpretacji mogły być różne. Żadną odpowiedzią bym nie pogardziła.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Sty 28, 2017 3:07 pm

//O matko! No tak, proszę cię - nie komentuj tego Wink

Zdziwiłam się, na prawdę? Tylko rybki? O to chodziło? No cóż, jakbym była w jej wieku pewnie zrobiłabym podobnie. (Bosz, to zabrzmiało jakby Tal była już na końskiej emeryturze i mówiła do swoich wnuków Very Happy)
- Wiesz, nie wiem co robią rybki kiedy jezioro pokrywa lód, ale chyba znalazły sobie jakieś kryjówki i nie jest im zimno. - powiedziałam i tak jak moja nowa koleżanka - przekrzywiłam lekko głowę, to chyba zaraźliwe...
- Dziękuję Rose, twoje imie też jest śliczne. - ja, tak szczerze wręcz nienawidziłam mojego imienia, ale myślę że większość osób nie lubi swoich imion. Konie (i ludzie) są wiecznie nie zadowolone... Taka natura.
Odwzajemniłam uśmiech, jednak jej pytanie mnie zdziwiło - rodzina? Zasadniczo mam stado ale zaraz je zmieniam, a rodzina w sensie dosłownym... No niby posiadam ale ją porzuciłam - jak mam jej to powiedzieć?!
- Jeśli chodzi ci o stado to obecnie Stado Magicznego Szeptu, lecz zmieniam je na prawdopodobnie stado Ukrytych Łez. A rodzina... no, nie mam - pierwsza kwestia - prawda, druga - kłamstwo, ale zawsze chciałam mieć siostrę - najlepiej sporo młodszą. (Tak wplatam mój pomysł w rozumowanie Talci Razz)
Powrót do góry Go down
Rose
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Sty 28, 2017 4:39 pm

// Razz Pocieszę cię, że ostatnio, pisząc swoją postacią zapomniałam jej imienia, a miałam je tuż nad awkiem i nie ogarnęłam Laughing

Poruszyłam uszkiem, nasłuchując przez chwilę.
- To dobrze - odparłam zadowolona z odpowiedzi - Bałam się, że pozamarzają.Fajna jest ta Talia - stwierdziłam krótko w myślach[i] - Przy najbliższej okazji przedstawię ją Sokolicy, ucieszy się[/b] - zaplanowałam sobie. Polubią się, na pewno!
- Ja jestem z Ukrytych Łez - ucieszyłam się - Ellie na pewno się zgodzi - dodałam zaraz potem z przekonaniem. Moja mama była bardzo mądra, tak samo jak Sokolica. Talia wydała mi się baaaaardzo fajna i miałam nadzieję, że dołączy do mojego stada. To tak jak byśmy już były rodziną!
Powrót do góry Go down
Cet amour
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Nie Sty 29, 2017 1:16 pm

//Hej, tu z tej strony Talka - odpiszę o 19.00 Wink
Powrót do góry Go down
Lawenda
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pon Kwi 10, 2017 7:53 pm

Powolnym krokiem szłam przez tereny na których mogłam być bezpieczna, a konkretnie przez tereny niczyje. Ogon mój ciągnął się po ziemi, a ja... Ja jakoś miałam dużo energii, ale niestety nie pozytywnej... Ostatnio ciągle byłam sama i nikogo nie spotykałam... Jakbym teraz kogoś spotkała to by się na pewno zmieniło. Nie wstydziłabym się wcale, no... Dobra wstydziłabym się, ale mniej niż zwykle. W pewnej chwili moje rozmyślanie przerwał dotyk czegoś zimnego, a była to woda. Westchnęłam tylko po czym ległam na ziemie i zaczęłam pić wodę rozglądając się kątem oka czekając na jakąś żywą duszę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro    Pon Kwi 10, 2017 11:49 pm

Nogi, które przyprowadziły mnie tu sprężystym kłusem, zdawały się być już nieco zmęczone, dlatego zwolniłam tępo. Już z daleka dostrzegłam taflę wody. Chętnie bym się zanurzyła cała w chłodnej cieczy, ale zważywszy na temperaturę otoczenia jezioro miże być co najmniej ciepłe. Zmierzając do celu rozglądałam się uważnie. Oazy to miejsce gdzie jest niesamowicie niebezpiecznie, pragnienie przyprowadza tu różne zwierzęta, od uroczych myszy po wielkie wilki. Zatem nietrudno było mi dostrzec konia leżącego na ziemi i pijącego sobie wodę. Podeszłam normalnie, nie skradałam się by nie wystraszyć nieznajomej. Już jak się zbliżyłam na odległość dość niewielką przywitałam się.
-Witaj.-posłałam jej szczery uśmiech, żeby wzbudzić jej zaufanie. Podeszłam do brzegu, schyliłam się i podobnie jak jasna klacz wzięłam kilka łyków. Ciepłota wody mnie zaskoczyła, zamiast odzekiwanego ciepłego płynu zastałam przyjemnie zchłodzony napój.
Powrót do góry Go down
Lawenda
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Kwi 13, 2017 4:51 pm

Piłam spokojnie wodę gdy kątem oka dojrzałam ruch. Natychmiast obróciłam głowę w tamtą stronę i wtedy ujrzałam innego konia. W pewnej chwili strach znowu nadciągnął nawet nie wiedziałam kiedy, a przecież miało być inaczej... W-witaj... Wydusiłam trochę się jąkając. Lawenda ty nie jesteś wstydliwa uwierz w siebie! Wmawiała mi połówka nowej mnie, lecz stara połówka... Karciła mnie za to, że w ogóle się odezwałam i krzyczała bym uciekła, ale ja... Ja posłuchałam tej odważniejszej. Jak cię zwą. Law. Zapytałam podając swoje imię. Jak się dziwnie czułam odzywając się tak po prostu z własnej woli. Miałam postawić kolejne pytanie, ale wolałam tego nie robić, bo jeszcze ta klacz ucieknie. Zaśmiałam się w duszy po czym znowu zaczęłam pić wodę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Kwi 13, 2017 11:26 pm

Czy wyglądam aż tak strasznie? Może to nie moja wina. Nie pokazałam po sobie żadnej innej emocji niż radość z tego, że ją widzę. Podniosłam łeb i przestałam na chwilę pić.
-Law.-powtórzyłam-Przyjemne imię-zamyśliłam się nieco.
Szybko poprawiłam grzywkę i odpowiedziałam.
-Ja jestem Cad.-rzekłam lekko się kłaniając.
Zaniepokojenie klaczy udzieliło się mi. Nerwowo rozejrzałam się po okolicy, ale nie dostrzegłam żadnego zagrożenia. Wróciłam wzrokiem do Law. Patrzyłam jak pije.
-Wszystko w porządku?-moja opiekuńczość chwilowo wzięła nade mną górę. Nie wiem po co zadałam to pytanie. Niby dlaczego miałaby mi coś mówić? Przecież się praktycznie nie znamy.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Sie 24, 2017 11:09 am

//Nie ma was

Reta chodziła sobie bez celu, bo wydawało jej się że nie ma nic do roboty. Kiedy zauważyła jezioro, nastawiła uszy i podbiegła do niego kłusem. Weszła do wody tak, żeby mieć zanurzone pęciny przednich nóg i zamoczyła pysk. Zamknęła oczy i powoli ale chętnie się napiła. Było jej gorąco, a woda była chłodna i orzeźwiająca, idealna na takie upały. Klacz podniosła głowę, parsknęła, rozciągnęła się i rozejrzała się żeby zobaczyć czy nikt nie idzie.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
[You must be registered and logged in to see this image.] I love you, Fastwind [You must be registered and logged in to see this image.]


moderator
Powrót do góry Go down
Ezgi
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sro Sty 31, 2018 1:09 pm

// Sądzę, że nikogo nie ma? Długo nikt nie pisał

Nie miałam nic ciekawego do roboty, więc pochodziłam gdzieś aż trafiłam na sawannę. Po niej również chodziłam bez celu gdy ujrzałam jezioro, otoczone palmami. Przykłusowałam do niego. Zatrzymałam się, gdy moje przednie nogi były lekko zamoczone w wodzie. Chociaż tutaj, na sawannie, jest ciepło, to woda była zimna. Ciekawe. Schyliłam się by upić kilka łyków. Nie byłam aż tak spragniona żeby długo tak pić, więc po chwili uniosłam łeb.
Powrót do góry Go down
Kaz
Amator
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Jezioro    Sro Sty 31, 2018 1:22 pm

Przykuśtykał tu w zasadzie bezcelowo.
Tracił czas na takie szlajanie się byle gdzie, ale kiedy nie było nic do roboty, a inne konie spotykały się jako przyjaciele wolał spędzić czas samotnie, albo z Szumowinami, czy też Wronami.
Jego gang, on ustalał co robi i gdzie jest. Zabijali, kradli i się cieszyli. Tyle w temacie.
Dostrzegł klacz. Zwlekał z podejściem, bo w końcu chciał przebyć samotnie to miejsce, ale nadzieja matką głupich, o ile Kaz ją jeszcze miał.
-Witaj.- Stanął obok klaczy i schylił się by wziąć kilka łyków wody.
Powrót do góry Go down
Ezgi
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sro Sty 31, 2018 1:29 pm

Upiłam kilka łyków wody i podniosłam łeb. Chciałam się już ruszyć, gdy usłyszałam kroki. Obróciłam głowę i ujrzałam karego ogiera. Kuśtykał, ale nie zrobiło mi się go żal. Skoro jeszcze żyje, to znaczy, że daje sobie radę.
Ogier przywitał się.
- Witaj - powiedziałam, ciągle patrząc w stronę ogiera. W końcu nie będę patrzeć na wodę.
Powrót do góry Go down
Ijodi
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Lip 20, 2018 12:18 am

Lazłem tak ututłany cały błotem, które już zdążyło zaschnąć i miejscami odpaść. Nawet nie do końca wiedziałem gdzie jestem, czułem tylko, że jest mi piekielnie ciepło.
Z daleka zobaczyłem coś połyskującego srebrem i pomyślałem dlaczego by tam nie pójść skoro mam umrzeć to mi w sumie bez różnicy czy z przegrzania, odwodnienia, czy zjedzenia przez drapieżniki.
Głupi zawsze ma szczęście. Ani na trasie ani w oazie nie było śladu drapieżników. Zważywszy na porę dnia pewnie napoiły się i poszły zapolować, czyli mam chwilę dla siebie.
Zachowując jednak wszelkie środki ostrożności, czytaj rozejrzałem się dookoła, poszedłem prosto do jeziorka. Zanurzyłem w nim chrapy i łapczywie wziąłem kilka porządnie wielkich łyków.
Uznałem, że skoro znalazłem już wodę to czas by się przekąpać i zmyć z siebie kilkudniowy syf.
Wchodziłem powoli, jednak już kilka metrów od brzegu byłem zanurzony całkowicie, wystawał jedynie mój łeb. Odbiłem się nogami od dna i zacząłem swobodnie pływać. Rozkoszowałem się uczuciem zrelaksowanych mięśni i stawów. Całe błoto, które na mnie zaschło teraz, siłą grawitacji, opadało na dół zbiornika.
Wyszedłem z wody wypoczęty, pełen energii i przede wszystkim czysty.
Nowo narodzony normalnie. Zaśmiałem się do siebie, jednak mój optymistyczno-zadowolony humor przegonił dziwny odgłos. Jego źródło było na razie bardzo daleko, ale ja postanowiłem nie ryzykować spotkania. Wytrzepałem się porządnie i ruszyłem luźnym galopem, robiąc duże kroki, przed siebie, w stronę przeciwną do hałasu.

Z/T
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro    

Powrót do góry Go down
 
Jezioro
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Zwykłe Jezioro
» Mroczne Jezioro
» Jezioro Zmian
» Jezioro Iluzji
» Wysychające jezioro

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Sawanna Gridden-
Skocz do: