KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jezioro

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Lut 18, 2016 2:44 pm

Gdy Wanilia odciągnęła wilki Liza padła na ziemię.Leżała nieruchomo przez jakiś czas.Nagle usłyszała głos Wanilii.Słyszała go jagby to było Echo.Otworzyła oczy i zobaczyła dwie Wanilie.
Zamknęła oczy i straciła przytomność(XD)
Nic nie mówiła.Była wykończona.Przed straceniem przytomności szepnęła jeszcze.
Idź do mego zamku.Jest on koło Lodowców.Zawołaj Randaya on zna się na lekach.
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Lut 18, 2016 5:22 pm

Wanilia skinęła na słowa klaczy. Pogalopowała przez sawannę, potem przez inne części wyspy, aż zaczęło się robić zimno. Po chwili pędziła obok ogromnych, lodowych brył - lodowców, o których mówiła Luiza. Po chwili spostrzegła pałac o jasnobłękitnych ścianach. Wbiegła do niego i wpadła na konia rasy Hackney. Przepraszam Pana. Gdzie mogę spotkać Randaya? Pilnie potrzebuję jego pomocy, moją przyjaciółkę zaatakowały wilki. Jest ranna. Koń zaś przedstawił se jako Randay. Wanilia postanowiła zaprowadzić go do Luizjany. Ogier zabrał tylko ze sobą mała torebkę i pobiegli. Po 20 minutach już byli w lesie. Tam leżała nieprzytomna Liza.

z/t


Ostatnio zmieniony przez Wanilia dnia Pią Mar 04, 2016 6:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Clover
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Mar 03, 2016 9:07 pm

Clover uśmiechną się tylko do fety i powiedział.Ja Cię też nie lubiłem.Powiedział i przytulił maciejkę.To co idziemy może do Ciebie?Zapytał i złapał maciejkę i poszedł w stronę SMS.
Prawdopodobnie chciał z tąd iść przez fete
zt
Powrót do góry Go down
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pon Mar 21, 2016 9:57 am

Maxweel przyszedł tu dostojnie.Nie był jakiś super szybki więc tylko usiadł na trawie.
Obejrzał się za siebie i otrzepał grzywę z śmieci.Kiedy jednak tak siedział,po jakimś czasie usłyszał szelest liści.Rozejrzał się dookoła i wmawiając sobie ,że się tylko przesłyszał wstał.
Po kilku sekundach stania usłyszał jakieś dziwne odgłosy.Takie jak warczenie,i jednocześnie piszczenie.
Zrobił dwa kroki w przód i w tej chwili z krzaków wybiegł Wilk trzymający szczątki drugiego wilka.
Ogier podbiegł do niego i zanim ten zdążył się odsunąć ugryzł go.Miał kły jak każdy inny ogier.
Wilk rozwścieczony puścił szczątki i wskoczył na grzbiet ogiera.Ten wilk umiał dość wysoko skakać.Przecież wskoczył na grzbiet perszona.Ogier zaczął wierzgać ale to nic nie dawało.
Wilk złapał go kłami za szyję i nie puszczał.W tej chwili Max tak się zdenerwował ,że przewalił się na plecy i tarzał się.Po kilku sekundach usłyszał takie Plask!To był znak,że zgniótł Wilka.Jednak ten dalej żył,i kiedy ogier się podniósł ten ze złamaną nogą podbiegł do niego i ugryzł go w staw łokciowy.
Wtedy ogier nabrał siły i z całej nabranej siły uderzył swoimi kopytami w czaszkę wilka.Wtedy usłyszał odgłos połamanej czaszki.Wilk rozejrzał się i padł.No.Powiedział ogier i odszedł.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Kwi 01, 2016 8:00 pm

Luiza przyszła tu wolnym lecz dość szybkim kłusikiem.Rozejrzała się czy nikogo niema.Kiedy uświadomiła sobie ,że jest sama usiadła na ziemi czekając na coś co no mogło być wszystkim np.
Koniem,rzeczą,akcją.Dosłownie wszystkim.Uśmiechnęła się sama do siebie po czym się położyła.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Kwi 01, 2016 11:11 pm

Szum morza lekki wiaterek... tak... to idealne miejsce na odpoczynek. Chyba nikogo tu nie ma - Talia tak zapytała samą siebię.
Ale czy tam nie leży Liza? Chyba tak... - klacz była zajęta przemyśleniami, Talia myślała że przyjaciółka śpi więc położyła sie kawałek dalej od niej i zaczęła marzyć.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 1:15 pm

Wiatr zawiał mocno po czym Luiza zobaczyła ,że w jej kierunku idzie jakaś dziwna postać.
Była to Talia.Klacz leżała dalej kiedy za uwarzyła ,że Talia kładzie się niedaleko.
Luiza wstała i podeszła do niej.Co tu robisz?Zapytała i położyła się obok klaczy.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 1:35 pm

Luizjana ! - krzyknęła radośnie. Tak myślałam że to ty. Ja tu przyszłam bo chciałam odpocząć - rzekła.
Uśmiechnęła się lekko do przyjaciółki i popatrzyła na fale na powierzchni jeziora. Chyba będzie padać - oznajmiła wskazując kopytem na pokryte czarnymi chmurami niebo.
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 1:51 pm

Witaj Talio!Odwzajemniła okrzyk po czym uśmiechnnęła się radośnie.
Raczej tak.Trzeba będzie zaniedługo się stąd zbierać co nie?
Zapytała z uśmiechem ale na myśl tego że nie będzie mogła dłużej tu pobyć zbladła.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 1:58 pm

Talia przypomniała sobie o dobrych manierach i pokłoniła się Luizjanie która przecież była nie tylko jej przyjaciółką ale również władzczynią SLS. Dawno cię nie widziałam, a co do deszczu to ja nie mam zamiaru przez choćby sztorm wracać do domu, a to przecież będzie moja pierwsza burza na Karsin. Co tam u ciebie ? Bo u mnie... no powiem ci potem...dużo się działo... ale dość o mnie chce się dowiedzieć co u mojej przyjaciółki. - oznajmiła z zapałem
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 2:05 pm

Nie musisz się kłaniać.Od dawna wiem ,że jesteś kulturalna.Powiedziała i uśmiechnęła się.
U mnie?Emm....No zostałam znowu porwana....No i potem jakiś ogier na mnie zarzucił liny ale nie zaciągnął do lochów.Już sama nie wiem co robić.Mam głupie życie.Powiedziała ze smutkiem.Jej życie było nudne i głupie.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 2:14 pm

Tarantowata klacz zaśmiała się Lizo bardzo przepraszam że to mnie bawi ale ja również zostałam porwana! Pewien ogier też zarzucił na mnie liny i zaciągnął do lochów. Ty masz przynajmniej rodzinę a ja nie... Więc nie ty jedna masz trudne życie - powiedziała klacz ze śmiechem bez cienia smutku mimo że wtedy nie chciało jej się śmiać ( przy tamtej sytuacji ).
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 2:17 pm

Uwierz mi....Ty zostałaś porwana raz może dwa,a ja osiem.Ty jeszcze nie wiesz jakie miałam życie.
Ech...No ale dobra może pogadamy o czymś miłym.
Powiedziała i w tej chwili się rozpadało i wiał mocny wiatr.Był tak silny że Luize i Talię przesunęło o pięć metrów do tyłu.
Powrót do góry Go down
Talia
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Kwi 02, 2016 2:33 pm

Aaaa!!!... ale wiatr! Ale masz rację pogadajmy o czymś miłym a nie o takich przykrych zdarzeniach. - podjęła pomysł Luizjany ( jak co to zostałam porwana 1 raz a drugi w trakcie XD ). W tym momencie na grzbiet Talii spadła pierwsza kropla deszczu, potem druga, trzecia i rozpętała się burza jakiej nigdy noe widziała.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Cze 03, 2016 6:48 pm

Klacz przykłusowała tu na swoich długich, zgrabnych nogach. Zobaczyła kilka palm i to ją zaciekawiło. Wśród nich było małe jeziorko. Przeszła do stępa i zanurzyła chrapy w wodzie. Woda była chłodna, pitna. Napiła się i stanęła nieopodal oazy. Powietrze nie było zimne, ale też nie upalne, więc C'est Raffinée niezbyt miała ochotę na kąpiel. W oddali był las i miejsce wyglądało dosyć zachęcająco, więc postanowiła tu zostać, może akurat kogoś ciekawego spotka.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Cze 03, 2016 10:51 pm

Ivannel spokojnie tu przykłusowała, przemierzając tereny całego Karsin. Aktualnie znajdowała się na takiej jakby pustyni, jednak nie była to pustynia. Ujrzała klacz, kasztanowatą, dość wyższą od niej, lecz bez przesady. Witaj. Jestem Ivannel, lecz możesz na mnie mówić Ivy. - przedstawiła się podchodząc do niej, z miłym, acz niepewnym uśmiechem. Zaczęła niezręcznie grzebać kopytem, i ukradkiem patrzyła na kasztanowatą, oczekując reakcji z jej strony. Niby to tylko kilka sekund, jednak ciągnęło się to jak wieczność. Przynajmniej dla Ivy.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Jezioro    Sob Cze 04, 2016 5:52 pm

Raffinée podniosła zaciekawiona uszy, bo usłyszała że "coś" się zbliża. Koń. Klacz, dla dokładności. Przedstawiła się jako Ivannel. - Ja jestem C'est Raffinée. - odpowiedziała jej Kasztanka. - Równie dobrze wystarczy samo 'Raffinée' albo coś jeszcze innego. - dodała zaraz z lekkim uśmiechem. Ivy wyglądała na nieśmiałą i chyba czuła się trochę nieswojo. Tak więc Serafinka postanowiła sama nawiązać rozmowę, by nie stresować dopiero co poznanej klaczy. - Co tu porabiasz? - zapytała łagodnie. - Czy może to tereny twojego stada? - dodała i lekko przekrzywiła głowę.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro    Nie Cze 05, 2016 11:12 pm

Ivannel uśmiechnęła się, już nieco pewniej. C'est Raffinée... - powtórzyła cicho imię klaczy. A mogę na ciebie mówić Serafina? - zapytała, dalej z lekkim uśmiechem. Ne, ja należę do SZS, a jego tereny to góry. - powiedziała z radosnym tonem głosu. Ach, zwiedzam całe Karsin, i aktualnie padło na te tereny. - dodała, już nie stresując się. C'est Raffinée okazała się przyjazną klaczą, nie sprawiającą zagrożenia. A ty, do jakiego stada należysz? - zapytała, a w jej oczach błyskały ogniki radości.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Jezioro    Sro Cze 08, 2016 2:46 pm

- Jasne. - odpowiedziała Raffinée na pytanie Ivy i radośnie się uśmiechnęła. SZS... Stado Zamglonych Szczytów! przypomniała sobie. Dobrze że Sekitamala wymienił mi wszystkie stada, przynajmniej nie muszę głupio wypytywać. pomyślała. - No to na czyich terenach teraz jesteśmy? Wiesz może? - zapytała zaciekawiona.
- No to jesteśmy tu z tego samego powodu. - stwierdziła z uśmiechem. - Jeszcze nie wybrałam sobie stada, więc na razie do żadnego nie należę. Nie mogę się zdecydować. - odpowiedziała na pytanie nowo poznanej klaczy. - Jestem tu nowa. - dodała. - A ty, od dawna tu jesteś? - zapytała.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro    Nie Lip 03, 2016 1:06 am

Ivannel odwzajemniła uśmiech. Dokładnie nie wiem, ale wydaje mni się że na niczyich. - powiedziała klacz, przekrzywiając głowę. Nie, też jestem tu krótko. - odpowiedziała z delikatnym, ale przyjaznym i radosnym uśmiechem. Zaczęła przyglądać się C'est Rafinée. Była rasy Selle Français, niewątpliwej urody. Kasztanka, wysoka jak większość koni jej rasy. Masz jakieś zainteresowania? Co lubisz robić? - zapytała nagle, rzucając kasztance zachęcające spojrzenie.
Powrót do góry Go down
C'est Raffinée
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Jezioro    Wto Lip 05, 2016 4:24 pm

Nie jest tu dłużej ode mnie, ale tyle już wie... zdziwiła się Raffinée. Trochę jej się zrobiło głupio że nie znała jeszcze tych wszystkich terenów. No nic, kiedyś też się zapozna dokładnie z całą krainą.
- Lubię spędzać czas z przyjaciółmi, lubię marzyć, a najbardziej to by mi się podobało jeszcze spełnianie tych marzeń... Lubię przebywać ze źrebakami albo poznawać nowe konie. - powiedziała. Może i nie była to jakaś wyjątkowo inteligentna odpowiedź, ale cóż poradzić że Serafinie do szczęścia wystarczyli przyjaciele? I Reckall, ale w tej fabule jeszcze go nie znała...
- A ty co lubisz robić? - zapytała lekko się uśmiechając.

_________________
to shine too shy
too beautiful to not shine
Powrót do góry Go down
Szafir
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Czw Sie 25, 2016 11:32 pm

//Ni ma was

Szafirek przyszedł nad jeziorko.Postawił uszy.ło...Co to jest?Zapytał sam siebie.Dotknął dziwnego płynnego przeźroczystego czegoś.Zimne.Pomyślał.Powoli wszedł w wodę.
To mnie otaca!Etakuacia!Etakuacia!Zaczął krzyczeć.Szybko wybiegł z wody i chodź było mu zimno znów podszedł do wody.A mas!A mas!Zaczął bić wodę kopytem rozchlapując ją na wszystkie strony.Krople opadały na niego dość mocno.Ałć!Os ty!Teraz dostanies!Znów krzyknął.Rozpędził się i wskoczył na dość głębokie dla niego miejsce.Zaczął machać kopytami mocno.Zmierzał do brzegu.Nagle złapał go jakiś wodorost i zaczął ciągnąć w dół.Idć sobie zostaw mnie ty potwoze!Pociągnął nogą i oderwał się od wodorosta.Zaczął szybko płynąć na brzeg.Wyszedł z wody jak kot.Szybko jak błyskawica.Widze ze musę cię załatwić po fahowemu!Krzyknął i wziął patyk,podszedł do wody i zaczął bić wodę patykiem.Patyk nagle utknął gdzieś w wodzie.Coś zaczęło go ciągnąć.Mały dzielnie walczył z tym i trzymał patyk.Zaczął go ciągnąć z całych sił.No psestań to ciongnonć!Krzyknął.Puścił patyk i upadł ,a na głowę zleciała mu gałąź.Wygrałeś..Oznajmił i opuścił głowę prosto w piach i tak leżał.
Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Sie 26, 2016 7:09 am

Emma szła sobie, już drugi raz oddalając się od mamy. Lubiła czuć tą niezależność i wiatr we włosach, gdy galopowała. Nagle usłyszała krzyki. Wyraźnie nie dorosłe. Schowała się za jakimś drzewem i zaczęła obserwować. Z rozbawieniem patrzyła na nieco starszego źrebaka.
Bardzo się opanowywała, by nie roześmiać się głośno, lecz na koniec, gdy źrebak padł na głowę, parsknęła śmiechem. Wyszła zza drzewa i podeszła do ogierka. Zatrzymała się przed nim z uśmiechem.
Hej, jestem Emma! Powiedziała radośnie. Wskazała na wodę. Dała ci w kość? Zapytała, gotowa w razie czego zaatakować w obronie "swego gatunku" wodę.
Powrót do góry Go down
Szafir
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Sie 26, 2016 11:18 am

Usłyszał śmiech.Gupia woda.Pomyślał w głowie po czym zobaczył przed sobą jakieś kopyta.
Wystraszył się.O boże.Duch!Ja muse uciekać bo ten potwól mnie chce zjeść.
Wstał na równe nogi i zaczął biegać w kółko.Nagle zauważył ,że to nie duch tylko klacz.
Ojć...Kwiknął.Hej...Jestem Szafir.Uśmiechnął się Radośnie.Ta...Wiesz co to jest?Zapytał patrząc na Emmę niewinnym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Emma
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Jezioro    Pią Sie 26, 2016 12:26 pm

Emma znów się zaśmiała, gdy ogierek wpadł w panikę.
Ej, spokojnie, ja nie duch! Powiedziała i znów zachichotała, gdy ten uświadomił sobie swoją gafę. Miło mi cię poznać, Szafir. Powiedziała, uśmiechając się promiennie i słodko.
Tak, to jest woda. Emma podeszła do niej i zanurzyła chrapy. Nie była słona! Czyli że nadawała się do picia! Klaczka zaczęła pić, a jej złote loki, już o wiele dłuższe niż po urodzeniu, opadły kaskadami na jej szyję. Gdy skończyła pić, spojrzała z uśmiechem na Szafira. Ochlapała go wodą ze śmiechem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro    

Powrót do góry Go down
 
Jezioro
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Sawanna Gridden-
Skocz do: