KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Skupisko akacji

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Autre
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Lis 02, 2016 6:32 pm

Nie strasz bo jeszcze uwierzę...A jak chcesz się bić to wybierz sobie kogoś swoich rozmiarów.Wyglądał na silnego a ja nie byłam mądra tylko sprytna.Węża zabił nico, odrobinkę brutalnie ale co mi tam...Od węży wolałam gryzonie.Skoro są węże to są też gryzonie!I wyruszyłam na poszukiwania.Nie minęło wiele czasu a znalazłam tunele myszoskoczków.Po chwili one same mi się pokazały.Agutti, czarne, piaskowe...były prześliczne.Schyliłam się by lepiej się im przyjrzeć.
Powrót do góry Go down
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Lis 02, 2016 6:46 pm

Pokonam każdego,nawet większego.Jeżeli chcesz to zacznij ale wiedz ,że wyjdzie na twoje nieszczęście.Będziesz uznawana za niewychowaną szkapę,a chyba tego nie chcesz prawda?
Podszedł do niej po czym lekko przejechał chrapami po jej boczku.Był dobrze przygotowany na atak ale przecież nic nie zrobił prawda?Gdyby teraz zaatakowała na pewno byłoby na nią.Czy ta klaczka na prawdę myślała,że owy ogier będzie się bał gryzoni?Może pomyślała,że skoro ona się ich boi to on też.Heh,idealny moment by ją zaskoczyć.Leżąc nawet nie obrócił się w stronę odchodzącej klaczy.Wiedział,że i tak prędzej czy później wróci...Wstał i odszedł pare metrów.
Spojrzał na ziemię nie przejęty po co miałby się przejmować.Kilka minut później tylko się rozciągnął i wywrócił oczami.
Powrót do góry Go down
Autre
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Lis 02, 2016 7:01 pm

Tylko se nie szkapo, gnojku jeden!Warknęłam na to łaciate coś co leżało i aż prosiło o to by go zadeptać.Miałam jednak inny kłopot, a mianowicie...byłam oblegana przez myszoskoczki. Byłam pewna że będą uciekać, a te się wspinają w najlepsze...Myszoskoczki bardzo lubiłam, były towarzyskie, odważne i w ogóle świetne.Ale oblegana przez nie nie mogłabym na przykład zaatakować tego biało-czarne co mnie denerwowało.
Powrót do góry Go down
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Czw Lis 03, 2016 7:22 am

Nie zapominaj się.Powiedział.Poczujesz mój gniew gdy dorosnę.Obiecuję co ,że będziesz w mych lochach.Obiecał i się uśmiechnął wrednie i bez uczuciowo.Nie szukał tu przyjaciół bo po co oni są?
Tylko przeszkadzają w sprawach.Zdradzają tajemnice,które nie są ich...Hmm....To po co są oni?
Po to żeby pocieszyć?Ha,dobry żart.Pomyślał.Spojrzał na klacz,którą oblazły gryzonie.
Gryzonie weszły na gryzonia heh...Pomyślał bezwstydnie.Z resztą i tak tego nie słyszała bo myśli to raczej....Nie....Rozejrzał się z pustością w wzroku i znów przeniósł swe marne i puste oczy na klacz.
Powrót do góry Go down
Autre
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Czw Lis 03, 2016 7:34 am

Tak, tak...wmawiaj to sobie ośle jeden.Strąciłam resztę skoczków z grzywy i pyska.Podeszłam bliżej tego czegoś co było niemiłosiernie irytujące. Wiesz że mogę cię zlać i nic mi się nie stanie. Kto by mnie ukarał? Nie mam rodziców, więc co mi się stanie? Nic.Och nie! Jeszcze poczuję zemstę!On był śmieszny.Co mógł mi zrobić? Powiedzieć matce? O tej to akurat się nie boję. JAk mogła wydać na świat takie coś?!
Powrót do góry Go down
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Czw Lis 03, 2016 7:43 am

Heh.Nie sądzisz,że wyjdziesz na niewychowaną i przyniesiesz sobie wstyd?Zaśmiał się.Nie była mądrą klaczą oj nie.Było tyle czynników ,które mogły jej pozbyć Godności,przyjaciół i dumy.
A ta tego nie widziała?Hmmm....trochę głupie.Spojrzał na nią pustym wzrokiem po czym lekko machnął ogonem przecinając powietrze świstem.Mógł powiedzieć ale co by mu to dało?Matka jest pewnie teraz zajęta przejmowaniem władzy od Luizjany.Pamiętaj.Spróbuj mnie dotknąć,a to będzie o jeden ruch za dużo.Będzie to jeden z ostatnich twoich ruchów.Zagroził jakby przez jego struny głosowe przemawiały wszystkie diabły.
Powrót do góry Go down
Autre
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Czw Lis 03, 2016 6:29 pm

Wiesz, przemyślałam to i atakowanie cię byłoby poniże mojej godności.Swoją drogą walka z takim kurduplem jak ty (jeśli można to nazwać walką) to żadna przyjemność.Poza tym gdybyś chciał się ze mną bić to wiedz że jestem od ciebie większa, więc nie zgnieciesz mnie jak węża...Wszystko to powiedziałam dumnie, z uniesioną głową.Co on mógł mi zrobić. ..Również strzeliłam z ogona.Sama się wychowałam więc wiem że jestem wychowana...
Powrót do góry Go down
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pią Lis 04, 2016 3:10 pm

W sumie to nie zwrócił większej uwagi na gadającą klacz.Patrzył tylko na kopyto innego konia...odbite na ziemi...Musiał tu ktoś być.Pomyślał.Spojrzał na klacz po czym zaczął.Młodość ma w sobie zapasy siły ,którymi wiele przemóc może gdy zechce.Skończył i spojrzał na dumną klacz.Hmm....Ona nie wiedziała kim on jest...Nie wiedziała z kim ma do czynienia.Oj nie!Skoro sama się wychowałaś to sama możesz też zostać wyśmiana przez swoje niewychowanie.Stwierdził podnosząc uszy.A poza tym nie mam zamiaru mówić o wychowaniu.Przecież i tak widać jak ,kto jest wychowany.Czyż nie?Powiedział bez zastanowienia i położył sie na plecach.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Cze 19, 2017 10:39 pm

/Nikogo ni ma?

Postanowiła wrócić... I wróciła...
Przyszła w miejsce leniwym stępem. Innego wyjścia nie miała, była zbyt zmęczona. Czemu akurat sawanna? Czy jej charakter się zmienia? Nigdy ich nie lubiła... Jednak od gorąca dostaje się udaru. No no,
Mist, czas udać się do Medyka...
. Na samą myśl o tym zaśmiała się beznamiętnie.
Potrząsnęła czarną jak węgiel grzywą. Po cóż ci było przyjście tutaj, Mistiness? Na to pytanie właśnie próbowała odpowiedzieć gdy nagle usłyszała dziwne dźwięki po czym wskoczyło jej na plecy coś... Nieważne co, i zatopiło pazury w jej ciele. Z jej ust nie wydobył się żaden krzyk, jedynie grymas bólu. Obróciła się Gepardzica. Uśmiechnęła się, jakby los zwierzaka był już przesądzony. A może był...?
Nieistotne. Szybkim i nerwowym wierzgnięciem zepchnęła ją ze swego grzbietu po czym kopnęła jedność mocno w łapę. Miała nadzieję że się wystraszy, ale nic z tego... Głupia. Zwierzę ugryzła ją mocno w nogę, ale klacz na szczęście oswobodziła się. Kopnęła tym razem byle gdzie, byle trafić w cokolwiek. Trafiła w żebra. Powietrze przeciął przeraźliwy kwik, co tylko rozjuszyło Mglistą. Kocica próbowała się bronić, więc podrapała klacz dosyć dotkliwie po nogach. Ale.. Do wesela się zagoi... Jednak postanowiła zaatakować. Rzuciła się na ofiarę i... Zgniotła ją... Słyszała tylko trzask łamanych kości. Wyrzuty sumienia? Nie. Chociaż...? Czy ona właśnie coś poczuła...?
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Cze 19, 2017 11:12 pm

// Wykorzystasz każde możliwe miejsce by nabić statystyki c'nie? x33

Valiant kłusował sobie po sawannie, gdy usłyszał pisk. Zaczął szybko galopować, z daleka ujrzał konia, niedaleko akacji, walczącego z jakimś zwierzęciem. Gdy dobiegł, było już po. Po zwierzęciu oczywiście. Ten koń dosłownie zgniótł to zwierzę... Ofiarą... Chociaż bardziej napastnikiem, był koń pełnej krwi angielskiej. Wyglądała jak klacz. Była kara. Im Valiant bardziej zbliżał się do klaczy, tym bardziej zwalniał. Nie chciał przecież na nią wpaść, bo gdyby dalej galopował tak właśnie by się stało.


Ostatnio zmieniony przez Valiant dnia Pon Cze 19, 2017 11:28 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Cze 19, 2017 11:19 pm

/Ej, zapominasz że mam aktualnie anglika a nie araba :* Ale przyzwyczajenie dla białych trzyletniej klaczy arabskich zostało <3

Gdy już zabiła zwierzę, usłyszała kroki. I...? Nic, dalej stała sobie nad trupem zdejmując cętkowaną skórę i oczyszczając ją. Gdy skończyła, ogier, bo na takiego wyglądał, stał już przy niej.
- Witaj. Czego tu szukasz? Słyszałam, że Mgliści preferują inne... Widoki... - zaśmiała się jadowicie. Czego tu szukał? Jednak gdy stali oko w oko, Mistiness musiała spoglądać do góry, a on w dół, co było uwłszczające, szczególnie dla klaczy. Zarzuciła ogonem. Co odpowie?
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Cze 19, 2017 11:34 pm

// O jeny, wybacz! Wiesz, jak na każdym forum miałaś siwe arabki, do tego każda miała trzy lata, to można się pomylić xD

Klacz zaiste słyszała kroki, lecz nie reagowała. Stała przy zmarłym zwierzęciu i coś robiła. Przywitała się.
- Witaj... Nie rozumiem o co chodzi z tymi innymi widokami, ale... skąd nasz moje stado? - Zdziwił się ogier. Nie każdy obcy koń zna twoje stado. Było trochę dziwnie, klacz była o około 7 centymetrów mniejsza niż Valiant.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 7:39 am

Oczywiste było, że Mistiness wyczuła zapach. Musiałaby stracić węch by nie wyczuć od ogiera silnego, górskiego powiewu. Od niej samej zapewne rozciągała się woń pustyni, piasku. Odurzająca, mordercza...
Widać było że zwraca uwagę głównie na rzeczy materialne. Pewnie jesteś samo głupi jak cała reszta tej bandy z Magicznego Szeptu. Phi! Lalusie... Tak, pałała głęboką nienawiścią do wszystkich z tegoż stada. Nie wiadomo dlaczego nie przepadała za klaczami z SMS, głównie przez to, że uważała ich za konie o idealnej grzywie, ogonie, i ogólnie wszystkim. Pora wreszcie poznać jednego z nich. Uśmiechnęła się.
- Ja? Kochany, każdy koń zna zapach innych stad. Po twojej woni czuć, że jesteś z Zamglonych Szczytów. - tłumaczyła spokojnie, przerywając zdania złośliwymi uśmieszkami. - Więc... Jak się nazywasz? - spytała. Nie, żeby ją to interesowało, ale to takie... Normalne...?
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 9:35 am

Wydawało się jakby klacz zastanawiała się długo. Nie wiedziała co powiedzieć? Nie, wątpię. Raczej myślała nad czymś. Klacz musiała mieć dobry węch, zważywszy na to, że ostatnio arab był na innych terenach niż jego stada. Ale cóż, spędził tam większość czasu więc było to możliwe. Co miały znaczyć te złośliwe uśmieszki? Nie byłoby to nic dziwnego gdyby klacz byłaby z SUŁ, SKZ czy czegoś tam jeszcze. - Valiant. A ty? - Ogier odpowiedział krótko.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 12:03 pm

Rozmowa nie kleiła się, było to widać, więc Mistiness postanowiła trochę ruszyć ją do przodu.
- Mistiness. Skąd pochodzisz? - spytała, jakby nagle zaczęło ją to interesować. A może... A może zaczęło? Tego nie wie nikt, poza samą zainteresowaną. Ale i ona nie jest pewna swoich stosunków z tymże ogierem. Dziwne.
- Jestem ze SUŁ. - powiedziała, jakby nauczyła się czytać w myślach. Może byłaby dobrą wróżką? Nie... Lubi wyciągać karminy, ale nienawidzi być miła na siłę. Jest szczera, i albo to polubisz, albo nie. To twój problem jeśli jej nie akceptujesz.
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 12:17 pm

Rozmowa ciągnęła się dalej, chociaż trochę nieudolnie. To takie oczywiste pytania, skąd jesteś, jak masz na imię. - Jestem ze Zamglonych Szczytów. Ta, dobrze myślałaś. - Zaśmiał się lekko ogier. Ale po co? Można by rzec, że atmosfera jest trochę napięta. Jakby oby dwa konie wstydziły się? Ale próbowały temu zaradzić. - He, czyli dobrze myślałem. - Powiedział, tak jakby głośno myśląc.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 2:30 pm

Oboje chcieli ożywić tą rozmowę. To było widać i po klaczy, której historia nie mogła popaść tak po prostu w zapomnienie, i po ogierze, którego rany psychiczne i fizyczne nie dawały się wyleczyć. Jednak żadne z nich nie wiedziało jak...
W każdym razie mowa tu o Mistiness, i to o niej powinniśmy pisać. Owa klacz stała po prostu z uniesioną głową, wielkimi oczami i cynicznym uśmieszkiem, który towarzyszył jej gdy tylko chciała coś ukryć. Tak było też i tym razem. Jednak gdy ogier odpowiedział, wypadało przecież zrobić to samo.
- Wiesz, ja... To znaczy my, zawsze dobrze myślimy, to po nas widać - powiedziała cicho i uśmiechnęła się, jednak inaczej niż wcześniej...
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 3:21 pm

Rozmowa nie szła jakoś cudownie. Trochę było krępująco... Ale dlaczego? Przecież dwójka tych koni dopiero się poznała. Czy to możliwe? Nie, życie nie jest bają, a czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia?
- Taak. Ym. Na pewno dobrze myślisz... Znaczy myślimy. - Ogier zaśmiał się. - A... Co ty tutaj robiłaś?
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 6:47 pm

Nie wiedząc czemu zrobiła jeden, mały i przesycony nerwowością krok w kierunku ogiera. Czemu...?
- Coś ta rozmowa się nam nie klei, nie uważasz? - zaśmiała się nerwowo czekając na jego reakcję. - Wiesz, że marnujesz na mnie czas, prawda? - to było smutne. Ale z przyzwyczajenia, że wszyscy ogierzy traktują ją przedmiotowo westchnęła zamyślona. Niby można się dostosować, ale kto by chciał...?
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 6:59 pm

Klacz zrobiła krok, w kierunku ogiera? Z jakiego powodu? No cóż, chyba tylko głupiec by się nie domyślił. Pewnie nawet konie o których jest mowa wiedzą o tym. Ale... Przecież miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje. A może jednak? - Heh, no trochę... - Rzekł ogier. Ale on nie chciał kończyć tej rozmowy, wręcz przeciwnie, chciał rozmawiać z Mistiness tak długo jak to możliwe. - Wcale, że nie marnuję czasu. Marnowaniem czasu byłoby teraz chodzenie bezczynnie po ziemiach Karsin. - Wyjawił Valiant.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 9:06 pm

Jej 'krok do przodu' chyba nie spodobał się ogierowi, więc klacz lekko się spłoszyła. Widzisz, Mist,
nie warto próbować, ciebie już nikt nie pokocha. Straciłaś wszystko... Przez te głupie stworzenia, nazywane ludźmi... Jak ja ich nienawidzę...
Było to związane oczywiście z historią klaczy, dzięki której, a właściwie przez którą, trafiła właśnie do Ukrytych Łez.
Na słowa ogiera tylko uśmiechnęła się, prawdę mówiąc, nie wierzyła Valiantowi. Jak mógł nie uważać czasu spędzonego z nią za stracony...? Przecież wszyscy tak uważają...
- Czyli aż taka zła nie jestem? - zaśmiała się. - Powiem, że z tobą również zadziwiająco dobrze spędza mi się czas - to miało być miłe, jednak Mistiness często bycie miłą nie wychodziło...
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 9:41 pm

Klacz poczuła się chyba trochę głupio robiąc ten krok do przodu. Chcąc udowodnić, że nie powinna tak się czuć, arab również zrobił jeden krok do przodu. - Nie, nie jesteś zła. - ogier zaśmiał się lekko. - Heh, miło mi. - Valiant postanowił dowiedzieć się trochę więcej o klaczy. - A więc, Mistiness, może opowiesz mi, no nie wiem, twoją historię? - zapytał się. W końcu wypada wiedzieć coś więcej o kimś kogo się... Eh, nie ważne.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 10:21 pm

Kot zawsze pozostawał kotem, pies psem, a koń koniem. Dlaczego więc i ja nie mam pozostać pustą klaczą o łbie pełnym zabawy?
Teraz już tak nie myślała. Gdy Valiant zrobił krok w jej kierunku podniosła wzrok i spojrzała prosto w jego oczy.
- Hmmm... Od jak dawna jesteś w tej krainie? - spytała z czystej ciekawości. Mimo jego milczenia coraz bardziej go lubiła... Aż za bardzo... Nie. Potrząsnęła grzywą.
- Moja historia nie jest zbyt ciekawa... Najpierw, gdy byłam źrebakiem mieszkałam w stadninie koni sportowych. Moi rodzice byli ulubieńcami zarówno właścicieli, jak i koni. Potem w stadninie zmienił się dyrektor, i zaczęło się katowanie podopiecznych. Moja rodzina razem z innymi uciekła, a mój ojciec został przywódcą. Potem żyliśmy sobie spokojnie, aż złapali mnie kłusownicy. Uciekłam, ale już nigdy nie odnalazłam rodziny. Wędrowałam, i dotarłam tu, na Karsin. - odpowiedziała spokojnie. - A twoja historia, jak brzmi?
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Cze 20, 2017 10:48 pm

Po kroku w przód wykonanego przez Valianta, kara klacz spojrzała mu się prosto w oczy. Być może było to i słodkie, ale czym się zachwycać. - Można powiedzieć, że od dawna. Ale przez długi czas, że tak powiem, byłem nieobecny. - wyjaśniłem klaczy. Z uwagą wysłuchałem jej historii. Była ciekawa. - Twoja historia jest ciekawa, nie mów, że nie. Współczuję wszystkim tamtym koniom. - arab powiedział to ze współczuciem. Później zaczął opowiadać swoją historię. - Ja tak jak ty, urodziłem się w stadninie koni sprotowych. W sumie bardziej wyścigowych. Tamtejsi ludzie zachwycali się zwłaszcza moim wzrostem. Mówili, też, że podobno jestem innym gatunkiem araba niż te w większości spotykane. Wygrywałem te kilka pierwszych wyścigów, ale ludzie chcieli więcej. Ale ja nie chciałem. Więc postanowiłem przegrać wyścig. Ale chciałem to robić inaczej niż tak naprawdę to się stało. Niestety, podczas wyścigu, tuż przy mecie jakoś się przewróciłem. Złamałem przednią, prawą nogę. Przez ten upadek zająłem drugie miejsce. Moja noga już praktycznie całkiem wyzdrowiała, a oni chcieli żebym wrócił do wyścigów. Ale ja oczywiście nie chciałem więc uciekłem. Wyobraź sobie, że oni nawet myśleli, że ja nie żyję. Heh. Wędrowałem i trafiłem tu, na Karsin.
Powrót do góry Go down
Mistiness
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Cze 21, 2017 5:37 pm

/Czemu najpierw jest w 3 os., potem w 1., a na końcu znowu 3 os.? O.o

Szczerze? Nie miało to być słodkie. Miało to na celu jedynie spróbowanie odgadnąć to, co czuje ogier, jakie ma o niej zdanie, co o niej myśli... Tylko czy udało je się? A jeśli tak, to co zobaczyła?
- Ja tak samo. Po prostu musiałam odpocząć od tych wszystkich porwań, walk, drapieżników, i tak dalej. W pewnym momencie miałam po prostu dosyć tych nagłych, niespotykanych koni, romansów...
-
zwierzyła się. Należało wreszcie przerwać te ciągłe robienie kroków w przód, i w tył, patrzenie w oczy... Ale w końcu Valiant opowiedział swoją i pochwalił jej historię.
- Twoja też jest bardzo ciekawa. - uśmiechnęła się. - Byłeś już na terenach wszystkich stad?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   

Powrót do góry Go down
 
Skupisko akacji
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Sawanna Gridden-
Skocz do: