KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Skupisko akacji

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Zembrandton
Zwykły koń



PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Nie Kwi 10, 2016 5:08 pm

//Max, na niczyich można porywać tylko za zgodą porywanego Wink
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Kwi 12, 2016 12:20 pm

//No właśnie Wink
Powrót do góry Go down
Dhiren
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Nie Cze 19, 2016 12:45 pm

Dumnym galopem biegłem po sawannie, patrząc przed siebie. Grzywa pędziła za mną, falując na wietrze w szaleńczym pędzie. Zobaczyłem przed sobą wyniszczone przez czas, ogień i powietrze akacje, więc zwolniłem. Krótkim spojrzeniem obrzuciłem również małe, kolczaste roślinki. Synu... - rozbrzmiało cichutko w mojej głowie. Ból motywuje. Co cię nie zabije, to cię wzmocni.
Moje oczy nabrały chłodnego, pozbawionego pozytywnych emocji i uczuć wyrazu, gdy przeprawiałem się przez kolce. Cienkie stróżki szkarłatu spływały za pojedynczych zadrapań, które po pewnym czasie przeradzały się w większe rany. Ból fizyczny nie robił na mnie większego wrażenia w tak nikłej postaci. Ból przywrócił mi wzrok. To Ona przywróciła mi wzrok i życie.
Dotarłem do ogromnej, pokrytej zielonymi listkami akacji. Oparłem się jej pień, nie zważając na kolce. Przymrużyłem oczy, aby ochronić je przed oślepiającym słońcem. Za tobą.
Odwróciłem się w momencie, w którym gadzie cielsko pełzło ku mnie po pniu, zwisając z gałęzi. Nie, to, że nie lubiłem węży. Węże były spoko, krótko mówiąc. Fascynowały mnie ich oczy, sposoby zabijania swoich ofiar, zachowanie... Ale nie do końca chciałem, aby jeden z nich owinął się wokół mojej szyi. A o ile się orientowałem, był to jeden z gatunków pytona. W takim razie nie musiałem obawiać się jadu.
Stanąłem dęba, celując kopytami w zwierzę. Stwór jednak okazał się być zwinniejszy i bez problemu uniknął moich ciosów, wspinając się wyżej. Po upływie zaledwie chwili poczułem nagłe uderzenie sporego ciężaru w grzbiet. Natychmiast wystrzeliłem z zadu, aby pozbyć się z siebie węża. Nie mogłem pozwolić mu, aby się oplótł wokół mnie. Gad nie miał jak się przytrzymać w obecnej sytuacji, więc ciężko runął na ziemię. Natychmiast ruszył przed siebie. Ja jednak zdążyłem przewidzieć jego ruch. Ciężko runąłem na glebę, bokiem przygniatając wijącego się stwora. Szybko odczułem, jak czysta masa mięśni zaciska mi się wokół jednej z przednich nóg. Zacisnąłem zęby, za wszelką cenę starając się rozluźnić uchwyt. Ból był coraz większy, ale nie wydałem z siebie żadnego dźwięku.
Przypomniałem sobie dźwięk głosu pięknej istoty, dzięki której teraz żyłem. Spojrzałem z lekka zamglonym wzrokiem na rubin. Już wiedziałem, co powinienem zrobić.
Z całej siły wbiłem szlachetny kamień w ciało węża. Kiedy ten zbliżył do mnie głowę, zamierzając zatopić zęby w moim ciele, ja wykazałem się szybkością. Bez litości wbiłem rubin w skórę pomiędzy oczami, z chłodnym wyrazem oczu odkręcając go w miejscu. Uchwyt węża natychmiast i gwałtownie się rozluźnił. Nie czekałem. Jednym kopytem zmiażdżyłem głowę gadziej bestii. Przez chwilę ciało węża wiło się w agonii, po czym zastygło w bezruchu. Bez choćby cienia obrzydzenia wyciągnąłem kamień z martwego już ciała, wycierając go o najbliższy liść.
Odszedłem z pustką w dwubarwnych oczach, utykając dość wyraźnie na jedną z przednich nóg. Cały czas czułem Jego uścisk. Ból leczy...

z/t
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Nie Lip 10, 2016 3:03 pm

Night przyszła tu dumnym krokiem rozejrzała się i spojrzała na niebo-Wczesny ranek. Jest jeszcze jakby noc-pomyślała. Było jeszcze ciemno, ale powoli słońce wchodziło i zaczynało robić się jasno. Night jak zwykle wędrowała przez prawie całą noc aż zatrzymała się tu. Cóż za piękne drzewa akacje..-wyszeptała i przejechała kopytem po drzewie. Nikt nie wie o co jej chodzi z takimi rzeczami ta klacz ma swoje tajemnice.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Nie Lip 10, 2016 3:07 pm

Powoli zmierzała w stronę swojego Stada.W ciemności jeszcze było widać tylko jej białą plamkę.
Nagle.Zobaczyła Night(Nwm czy ją znała czy nie)
Uśmiechnęła sie i podeszła od tyłu.Poklepała ją po ramieniu i
Spojrzała na klacz ,która przejeżdżała kopytem po korze drzewa.
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Nie Lip 10, 2016 7:13 pm

Nagle coś poklepało ją po łopatce natychmiast odwróciła się w tamtą stronę. Witaj-powiedziała i przyjrzała się nieco klaczy i ujrzała białą plamkę. Ładna plamka. Co cię tu sprowadza? Aj zapomniałam się przestawić jestem Night, a ty?-zapytała, a za chwilę uświadomiła coś sobie. Nie powinna pytać innych o takie rzeczy typu plamka na oku.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Luizjana
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Lip 11, 2016 9:33 am

Teatralnie przewróciła swymi oczkami gdy ta powiedziała,że ma ładną plamkę.Zapomniała ją zakryć grzywą.
Witaj....Mnie nic takiego.Dąże tylko do moich terenów.Odpowiedziała łagodnie.
Night.........Ciekawe....Ja jestem Luiza w pełnej wersii Luizjana.
Słońce powoli wychodziło zza traw.Było coraz jaśniej ,a Night mogła zobaczyć przed sobą Karą klacz.Nie mogła jednak dostrzec plamki gdyż wcześniej zdążyła ją zakryć grzywką.
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Lip 11, 2016 11:22 am

Aha rozumiem, a do jakich terenów należysz, bo ja do SSP-powiedziała łagodnie i spojrzała na wschodzące słońce.  No, więc Luizjano miło poznać. Masz tu jakąś rodzinę?-dodała i westchnęła. No i się rozgadała. Swoją grzywkę umieściła na prawym oku zapominając, że grzywka zasłaniała jej znamię. Uśmiechnęła się do klaczy niewinnie. Coś czuje, że zepsułam sytuację...-oznajmiła sobie w głowie i spojrzała na słońce, które było coraz wyżej.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 10:31 am

//Nie ma was.
przyszedł tu z kaskadą prawie dorosłą klaczą.Po drodze obwąchał ją by czuć jej zapach.Mogło to dla niej być denerwujące.....No cóż.Szli tak z terenów SLS aż w końcu tu się zatrzymali.
Mam nadzieję,że nie będzie tu niedźwiedzia.Powiedział i Uśmiechnął się do klaczy.Oczywiście uważał ją już za bardziej dorosłą niż jest.
Była ładna i nie mógł ukryć ,że budzi jego zainteresowanie ale musiał się przecież wstrzymać.
Powrót do góry Go down
Kaskada
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 10:36 am

W milczeniu podążała za ogierem, cała była roztrzęsiona sytuacją, która ich spotkała, pierwszy raz miała do czynienia z tak ogromną bestią. Musieli mieć ogromne szczęście, że udało się ją pokonać, teraz jej myśli zaprzątało jedynie to spotkanie. Przez całą drogę bacznie obserwowała okolicę, wyszukiwała wzrokiem i słuchem najmniejszych zagrożeń...
Skinęła jedynie łbem na słowa ogiera. Po chwili drgnęła zaniepokojona gdy pod liśćmi coś się ruszyło, uspokoiła się jednak, to zapewne nic groźnego.
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 10:44 am

Oblizał wargi....Nagle zauważył,że klacz jest strasznie spięta i odezwał się.
Nie martw się tym....Najważniejsze ,że nic nam się nie stało.Pamiętaj ,że tu nic nam nie grozi.Powiedział niemal pewnie.Po chwili trącił klacz chrapami i położył się kilka metrów dalej.
Uśmiechnął się i spojrzał w chmury.A w ogóle jak się zwiesz?Zapytał trochę zdziwiony ,że się nie przedstawił.Ja jestem Bari.Zaczął się tarzać zostawiając swój zapach na ziemi.
Powrót do góry Go down
Kaskada
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 10:48 am

Przez dłuższą chwilę obserwowała miejsce w którym coś drgnęło, zdawało się to być małe zwierzątko, które dość szybko się oddaliło.
- Łatwo powiedzieć - odparła sucho, miała świadomość, że uciekła śmierci spod kosy.
- Kaskada - dodała po czym rozejrzała się, tym razem bardziej spokojnie. Las w którym się znaleźli nie był zbytnio przejrzysty, jednak był gęsty, co wszelkim drapieżnikom utrudniłoby poruszanie się tu. Uznała więc, że to miejsce rzeczywiście powinno być bezpieczne. Podeszła bliżej ogiera patrząc na jego poczynania, zniżyła łeb.
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 10:55 am

Mrugnął kilka razy oczami i uśmiechnął się.Łatwo....Powiedział i przestał się tarzać.
Miło mi.Powiedział lekko nie pewnie gdyż sam nie wiedział co do tego przedstawienia pasuję.
Miło mi czy może ładne imię?
Nareszcie klacz się zbliżyła i przestała myśleć o drapieżnikach.Uśmiechnął się wtedy gdyż już myślał,że mu nie zaufa....Gdy zniżyła łeb Przysunął się trochę i sięgnął do jej uszka i lekko je trącił pyskiem.
Powrót do góry Go down
Kaskada
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 11:01 am

Zdawała się zignorować słowa ogiera. Sama też nie wiedziała co mówi się w takich sytuacjach. Nie miała powodu by mu nie ufać, w końcu gdyby nie on... pewnie by tam zginęła, jednak nie chciała o tym myśleć. Kiedy dotknął jej ucha uśmiechnęła się nieznacznie po czym przejechała chrapami wzdłuż pyska ogiera. Z jednej strony miała ochotę się położyć, a z drugiej... wciąż była zbyt nabuzowana.
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 11:10 am

Mimo iż klacz zdawała się go ignorować on uśmiechał się co sekundę.
Można było go nazwać wieczny uśmiechacz. Wink.Wiedział,że te dotknięcie ucha przez niego może ją trochę rozdrażnić lub rozweselić.Zdawało się,że trochę ją to rozweseliło,a nie zezłościło.Kiedy tylko ta przejechała chrapami po jego pysku zamknął na chwilę oczy.Otworzył je gdy skończyła ,a zapewne bardzo szybko.Widział ,że jest trochę w środku gorąca ale....Cóż.Podłożył jej nogę i jeśli spadła złapał ją jakoś na grzbiet i położył.Takie było najlepsze rozwiązanie.
Powrót do góry Go down
Kaskada
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 11:15 am

Nie przeszkadzały jej jego wieczne uśmiechy, zdecydowanie lepiej tak, niż gdyby miał wiecznie narzekać. Teraz stała w miejscu więc podłożenie jej nogi nie miało prawa się powieść, chyba, że zbiłby jej kopyta. - Masz tu jakąś rodzinę? - spytała ot tak, niby stada nie miał, ale jedno z drugim nie zawsze musiało iść w parze. Rozejrzawszy się raz jeszcze postanowiła jednak się położyć, co też po chwili uczyniła.
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 11:22 am

Leżał więc sobie dalej się uśmiechając i mrugając oczami.
Rodzinę?coś ty........Odpowiedział w  formie takiej bardziej przyjaznej.
Kiedy ta się położyła tylko zasłonił jedno oko grzywką.Ta reakcja była dość dziwna....
Mlasknął kilka razy po czym zerwał trochę trawy i ją zjadł.Z resztą czemu nie?
Po zjedzeniu trawy ciut przesunął się do klaczy.A ty masz tu rodzinę?
Powrót do góry Go down
Kaskada
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 11:26 am

Obserwowała go w ciszy, nie miał tu nikogo, a jednak nie przeszkadzało mu samotne podróżowanie i samotne wpadanie na dzikie zwierzęta. Chyba miał niesamowite szczęście, że jeszcze żył, nie mniej jednak nie jej było to oceniać i nie miała zamiaru o z nim o tym dyskutować. Obserwowała w ciszy jak je trawę zerkając co jakiś czas po okolicy.
- Tu nie, moi bracia poszli dalej - odparła krótko, ta odpowiedź zdawała jej się wyczerpywać temat w odpowiednim stopniu.
Zniżyła łeb dotykając chrapami trawy którą miała przed sobą, nie była jednak głodna więc ponownie go uniosła.
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 11:38 am

Nastała cisza...Nikt się nie odzywał i nie zadawał pytań.Bari jedynie mlaskał.
Po chwili klacz się odezwała.Trochę dziwne ,że nie zostali z tobą.Przecież to twoje rodzeństwo.Lekko się zdziwił.On bynajmniej myślał,że rodzeństwo zawsze trzyma się razem.
Obserwował cały czas zachowanie klaczy.Była tak jakby spięta więc próbując ratować nieco sytuację zapytał.A w ogóle to znasz tu kogoś?
Powrót do góry Go down
Kaskada
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Pon Sie 08, 2016 11:49 am

- Wcale nie dziwne, ogiery wyruszają dalej by zakładać własne stada, tak zawsze było i będzie - odparła pewnie, ona tu została by odnaleźć swoje stadko w którym poczuje się bezpiecznie, była też zmęczona wędrówką. - Ciebie znam - dodała w odpowiedzi na jego kolejne pytanie - jak już wspominałam, jestem tu od niedawna.
Pomimo, że chciała się rozluźnić nie potrafiła, ciężko było się jej dziwić, tyle tak potężnych emocji nie odpuszcza ot tak.
Powrót do góry Go down
Bari
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Wto Sie 09, 2016 9:58 am

U nas tak nie było.Każdy chodził za każdym....Powiedział dalej zdziwiony.Nie był jakiś bardzo przejętym jej słowami ale...Cóż.
Yhy....Odpowiedział już nie robiąc sobie dużych..........Dobra nie ważne.Uśmiechnął się i tylko urwał następne źdźbło trawy.A w ogóle jak się  twoi bracia nazywali?Zadał pytanie i nastała cisza.
Powrót do góry Go down
Autre
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Lis 02, 2016 5:48 pm

//Fabułe uznaję za zakończiną

Gdy cwałowałam po sawannie natrafiłam na akacyjny las.Czy coś w tym stylu...Zatrzynałam się stając dęba. Moje kopyta opadły prawie na węża.Pewnie normalnie bym się mu przyglądała ale nie, dziś miałam zły charakterek.Jednak nie zmieniało to faktu że wąż to potencjalne niebezpieczeństwo. Umorduję go zachowując środki bezpieczeństwa....Najpierw przytrzymałam kopytem jego ogon (pomijając to że wąż składa się tylko z łba i ogonaXD).A potem kopnęłam go na jakąś akację.W sumie po co miała bym go jeszcze męczyć..?
Powrót do góry Go down
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Lis 02, 2016 5:54 pm

Przyszeł bez większego zainteresowania lasem i całymi tymi terenami.Były bezużyteczne.Zdecydowanie lubił te zimne i chłodne zakątki SLS.Gdy tak się przechadzał zobaczył klacz.
Hmm...Nie była ładna ani brzydka.Była przecięta ,czyli raczej taka jak inne.Wywrócił oczami podbiegając do niej.Nie wiedział dla czego ale miał ochotę się troszkę zabawić.Spojrzał na nią po czym się uśmiechnął.Hmm...Co tu robi sama taka mała klaczka jak ty.Nie jesteś jeszcze dorosła ale zawsze może cię dorwać jakiś wilczek...Phi,a co ja będę się martwił.Powiedział i się odwrócił by rozejrzeć się obojętnym wzrokiem.W sumie co go ona interesowała.
Powrót do góry Go down
Autre
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Lis 02, 2016 6:15 pm

Przybiegł tu jakiś ogierek, srokacz.Dałabym mu 6 miesięcy.Hmm...ciekawe co tu robi mały kurdupelek, może go zabić lew, hiena, lampard, nawet ja.Uśmiechnęłam się złośliwie.Wąż którego wyrzuciłam na akację byłby niezłą nauczkoł dla tego w łaty co tam chodziło.Szybko złapałam go w wargi i rzuciłam na łaciate coś.Oczywiście udawałam niewiniątko, tylko uśmiech mój był taki złośliwy...
Powrót do góry Go down
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   Sro Lis 02, 2016 6:23 pm

Nawet ty?Hmm...Bardzo ciekawe.Stwierdził bez większego zainteresowania sytuacją.Nagle poczuł,że coś uderza o jego skurę.Był to wąż.Ogier strzepał go z siebie po czym tylko kopytem przygniótł jego głowę.Gdyby zrobił to za ogon ten wygiął by sie i pewnie użarł by Omiego raz,dwa.
Trzymając go jednym kopytem drugim dobił go mocno waląc w jego łeb.Szybko pozbył się potem ciała węża.Hmm...Spojrzał tylko na żałosną klacz.Hmm...Na czym skończyłem....?A no tak.
Licz się z czynami i słowami,które mogą być twoim końcem.Powiedział i położył się jakby nigdy nic.
Mimo,że miał 5 miechów to był mądrzejszy niż jej się wydawało...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skupisko akacji   

Powrót do góry Go down
 
Skupisko akacji
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Sawanna Gridden-
Skocz do: