Karsin

Go down
Savashia
Savashia
Zwykły koń

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Pon Lip 25, 2016 10:43 pm
Usłyszałam kroki, odgłos szeleszczącej trawy pod czyimiś kopytami. Kiedy w końcu zobaczyłam karego ogiera, podniosłam się z ziemi, opierając się lekko o pień. Trąciłam delikatnie pyskiem futrzaka, aby się obudził. Wydra ziewnęła, przyciągnęła się, poruszając wąsikami, po czym łapkami zaczęła czyścić sobie pyszczek.
- Witaj, jestem Savashia - odpowiedziałam na powitanie, uśmiechając się przyjaźnie. Przecież wyglądał miło - A to Lumeo - przedstawiłam swojego przyjaciela, który na moment oderwał się od czyszczenia futerka. Przyglądał się przez chwilę z zainteresowaniem przybyszowi, po czym czmychnął pomiędzy moje przednie nogi, dalej przyglądając się karusowi. Zerkając na niego, zaśmiałam się lekko i pogodnie, po czym powróciłam wzrokiem do potencjalnego rozmówcy.

_________________
Savashia czeka na podpis.
Ładysz
Ładysz
Rekrut

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Czw Lip 28, 2016 6:47 pm
Spojrzałem na klacz, która stalajuz przede mną. Nadal patrzyłem na małą istotke, która najwyraźniej była też mną zainteresowana. Ładysz. powiedziałem z uśmiechem. Szkoda, że spotkałem ja na terenach niczyich.... pomyślałem. Patrzyłem jeszcze chwilę na małe stworzonko. Obejrzałem się, żeby zobaczyć czy nie zbliża się jakiś drapieżnik. Nie było nikogo. Ani żywej duszy. Co cię tu sprowadza? zapytałem. Zacząłem rozkopywać ziemie kopytem.
Savashia
Savashia
Zwykły koń

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Czw Lip 28, 2016 9:37 pm
Odwzajemniłam uśmiech, gdy ten się przedstawił. Strzeliłam ogonem bez większego celu, przypatrując się ogierowi, który przedstawił się jako Ładysz. Swoją drogą, całkiem ładne imię. Powtórzyłam je jednokrotnie w myślach, aby lepiej je zapamiętać.
- Chęć poznania tej krainy. Co dopiero tu przybyłam, mam jeszcze olbrzymią część tego lądu do zobaczenia - odparłam, po czym spojrzałam w niebo - Do tego szukam kogoś - dodałam zaraz potem, nie odrywając wzroku od nieboskłonu.
- A ty co tutaj robisz? -zapytałam, powracając wzrokiem do karusa.

_________________
Savashia czeka na podpis.
Ładysz
Ładysz
Rekrut

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Pią Lip 29, 2016 10:08 am
Mnie sprowadza tutaj ciekawość życia. odpowiedział. Mogę wiedzieć kogo szukasz? spytał. Spojrzał na niebo. Po chwili znowu obejrzał się. Nie wiedział czego spodziewać się po tym miejscu. Nie słyszał nic, ani nic nie widział. Wziął kilka kęsów trawy. Dobra teraz czas pokazać swoją prawdziwą twarz... pomyślał. Uśmiechnął się złośliwie do klaczy.
Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sro Sie 31, 2016 12:08 pm
Przyszła spokojnym krokiem co chwilkę wymachując swym ogonem odganiając muchy.Zakryła grzywką plamkę tak jak zawsze po czym położyła się niedaleko małego krzaczka.Nie była śpiąca ale zamknęła oczy i zaczęła rozmyślać o źrebakach i partnerze.Czy to ma w ogóle sens?
Wyglądała jakby spała.Jej miękka grzywa powiewała na wietrze.Klacz położyła łeb na ziemię,położyła uszy po sobie i tylko rozmyślała o czymś co w sumie nie miało sensu....

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Dhiren
Dhiren
Szeregowy

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Czw Wrz 01, 2016 8:46 am
Przepełnionym dumą kłusem przemierzałem sawannę, gniotąc trawę pod swoimi kopytami. Ni stąd ni zowąd moim oczom ukazało się skupisko potężnych drzew. Zaintrygowany postanowiłem zwiedzić dziwny lasek. Natknąłem się dość szybko na karą morgankę. Ona... spała?
- Śliczna, pobudka - odezwałem się jedynie swoim donośnym głosem, patrząc na nią z góry. Jeśli to nie pomogło, trąciłem ją chrapami w szyję. Rozejrzałem się, a gdy nic nie spostrzegłem, powróciłem wzrokiem do klaczy. Co niby miałem innego zrobić? Nie rzucam się na nieprzytomnego, a nie chciałem, żeby ją coś tutaj zeżarło, gdy będzie spała. Byłem taki dobroduszny!

_________________

Sometimes you have to draw strengh
from the weakness of others

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Czw Wrz 01, 2016 11:15 am
Nie słyszała nadchodzącego ogiera więc dalej leżała.Dopiero gdy usłyszała głos cicho odpowiedziała.
Nie śpię....Podniosła łeb wysoko by w ogóle zobaczyć kogoś kto przyszedł.Postawiła uszy i rozciągnęła się troszkę.Nie jestem śliczna.Powiedziała twardo.Wydawało się,że jest takaaa....niedostępna.
Co cię tu sprowadza?Przygryzła wargę i wstała.Objechała ogiera wzrokiem od góry do dołu po czym stwierdziła,że raczej nie będzie on groźny.Kiedy jednak wciągnęła powietrze poczuła zapach SKZ ,a to już miało swoja znaki.Klacz szybkim ruchem odsunęła się od niego o metr.Nie bała się ale wtedy miała większe szanse na ucieczkę.W jej oczach zabłysnęła gwiazdka niepewności.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Dhiren
Dhiren
Szeregowy

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Wto Wrz 20, 2016 9:05 pm
Westchnąłem teatralnie.
- Pozwól, że o tym, co ja twierdzę, zdecyduję ja sam - powiedziałem spokojnie, uśmiechając się lekko - Musiałem się przejść w spokoju. Odpocząć - odparłem, gdy zapytała mnie o powód mojego pobytu w tym miejscu. Właściwie... nikomu nie musiałem się tłumaczyć. Jednak co szkodziło mi opowiedzieć na zadane pytanie?
Klacz była ode mnie zdecydowanie niższa, więc spoglądałem na nią z góry, przyglądając się jej uważnie. Niebrzydka - przemknęło mi przez myśl i mimowolnie się uśmiechnąłem. Kiedy klacz odsunęła się gwałtownie, domyśliłem się, że jest to spowodowane moją przynależnością stadną.
Przecież nie obedrę jej żywcem ze skóry, nie zabawię się w Bloody-Painter'a, nie wrzucę jej zwłok do krateru pełnego wrzącej lawy i nie będę wpatrywać się w płonące ciało... Zamrugałem gwałtownie, powracając do rzeczywistości.
- Czekaj, czekaj śliczna... Chyba się mnie nie boisz - zerknąłem na nią leciutko rozbawiony, podnosząc jedną brew. A raczej zrobiłbym to, gdybym brwi posiadał.

_________________

Sometimes you have to draw strengh
from the weakness of others

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Wto Wrz 20, 2016 9:42 pm
Przewróciła oczami na jego słowa.Spojrzała na niego unosząc trochę łeb.No raczej teraz już nie odpocznie.....Przynajmniej przy niej.....Obeszła ogiera dookoła z nudów przy tym także objeżdżając go wzrokiem.Kiedy ten się uśmiechnął Klacz stanęła.Spojrzała na niego dziwnym wzrokiem jakby niedowierzającym ,ale po chwili schyliła się by zerwać kępę trawy i zjeść ją powoli.
Przełknęła pokarm po czym postawiła uszy słysząc zdanie ogiera.Nie.Stwierdziła stanowczo tupiąc przednią nogą.Aż taka strachliwa nie była.To by było strasznie głupie.
Rozciągnęła się mocno po czym spojrzała w górę.Jaskółki zawitały na niebie nisko latając....
Znów schyliła się po trawę.Zerwała ją i zaczęła jeść.Gdy przełknęła kątem oka kukła na ogiera czy czasem nie rozrabia.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Dhiren
Dhiren
Szeregowy

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Wto Wrz 20, 2016 10:30 pm
Obserwowałem klacz z udawaną swobodą wyrażoną w ruchach. Nie znałem jej, więc jej nieufałem. Jednak nieufność i niepewność można zręcznie zamaskować zgrywaną pewnością siebie. Gdybym nie był niepewny, oznaczałoby to, że lekceważę przeciwnika. A na to nie mogłem sobie pozwolić.
- Skąd to niedowierzanie w spojrzeniu, sundar? - powiedziałem, nie tracąc na uśmiechu. Nie zawsze mój uśmiech należał do najszczerszych, ale przynajmniej był perfekcyjnie wyćwiczony i miły dla oka. Skromnie mówiąc, oczywiście.
- Zaprzeczasz, bo moje twierdzenie nie jest prawdziwe czy dlatego, że uważasz, że dzięki takiej odpowiedzi dam ci w końcu spokój? - zapytałem wprost, z lekkim rozbawieniem w głosie. Patrzyłem na skubiącą trawę klacz z zainteresowaniem, po czym przeniosłem wzrok na niebo. Szykowała się nam burza...
- Dhiren - przedstawiłem się krótko z grzeczności, ujawniając przy tym indyjski akcent.

_________________

Sometimes you have to draw strengh
from the weakness of others

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sro Wrz 21, 2016 5:59 pm
Zdawał się być bardzo pewny siebie.Lui nie przypuszczała ,że wcale taki nie był...
Pokręciła tylko głową na jego zdanie.Chyba wiedział,że większość członków jego stada jest wredna i nie uśmiecha się zbyt często....Zaprzeczam,bo to co mówisz nie jest prawdą...Stwierdziła szybko.
Podniosła łeb do góry i zauważyła,że zbierają się chmury.No to super....Pomyślała i spojrzała tylko na ogiera niewinnie.Luiza.Powiedziała słysząc jego imię.Usłyszała także akcent ale nie umiała określić jaki.Nie znała się na innych językach itp...Znów spojrzała na chmury.Zrobiło się dość zimno...

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Dhiren
Dhiren
Szeregowy

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sob Paź 08, 2016 5:32 pm
Mój uśmiech był z lekka naciągany, ale nie dbałem o to.
- Zgoda, jak uważasz - powiedziałem w końcu, strzelając ogonem. Przypatrywałem się klaczy z mieszanką podejrzliwości i zainteresowania. W końcu to ona najlepiej wiedziała, co jej chodzi po głowie. Nie potrafiłem czytać w myślach, choć wiele bym za to dał.
- SLS czy SUŁ? - zapytałem ni stąd ni zowąd. Uznałem, że są tylko dwa możliwe wyjścia, biorąc pod uwagę zachowanie.
- Luiza to pełne imię? - zadałem kolejne pytanie. Spojrzałem na niebo. Obłoki coraz szybciej przesuwały się po niebie goniąc za wiatrem. Zaczęło kropić.

_________________

Sometimes you have to draw strengh
from the weakness of others

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sob Paź 08, 2016 6:37 pm
Spojrzała na ogiera dziwnym wzrokiem.Był dość dziwny.Miał bardzo dziwny charakter ,ale Luiza nie zwracała na to większej uwagi.Na jego słowa po prostu skinęła głową lekko.Na jego pytanie trochę się zdziwiła.Nie każdy umiał od tak stwierdzić z jakiego Lui jest stada.SLS.Odpowiedziała cicho chodź nie wiedziała czy dobrze robi...Ale raczej nikt nie wykorzystał by tego zbytnio do złych zamiarów.Cóż a musisz znać pełne?Zapytała się.To raczej nikomu nie było potrzebne do szczęścia.To że on przedstawił się pełnym imieniem nie znaczyło że ona też tak zrobi.
//Przepraszam że nie pogrubiłam.Coś mi się telefon psuje

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Dhiren
Dhiren
Szeregowy

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sob Paź 08, 2016 7:21 pm
Przypatrywała się mi w taki sposób, jakby pierwszy raz coś takiego widziała. Chodziło o moje zachowanie? Ton głosu? Dwubarwność oczu? Niektórych spraw chyba nigdy nie ogarnę...
Kiwnąłem tylko niemal niezauważalnie głową, uznawszy, że nie muszę się w tym momencie wypowiadać. Bo niby po co?
- Nie muszę. W końcu ty też nie znasz mojego pełnego imienia, więc przynajmniej jest sprawiedliwie - zaśmiałem się lekko, jak gdyby nigdy nic - Z pewnością ty już wiesz, z którego stada ja pochodzę - stwierdziłem, uśmiechając się połowicznie.

_________________

Sometimes you have to draw strengh
from the weakness of others

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sob Paź 08, 2016 8:31 pm
Cóż może i takie coś pierwszy raz widziała?Nie spuszczając z niego wzroku lekko schyliła głowę by zerwać zębami garść trawy.Nie spuszczała z niego wzroku dlatego że jeszcze zrobiłby coś głupiego a wtedy było by źle.Na jego zdanie gdyby znałaby takie ludzkie słownictwo typu "spoko" odpowiedziałaby tak ale że takich mądrych słów nie znała tylko wywróciła dyskretnie oczkami.
Ta...Wiem.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Victoria
Victoria
Źrebak

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sob Paź 08, 2016 8:57 pm
// Już nie chciało mi się przelogowywać

Czekała aż ją zaatakuję? Rzucę się z nożem? Zadźgam przypadkową istotę? Zawsze mogłem, ale niby po co? Dla mnie zasady były proste; nic mi nie zrobiła, nie wtargnęła na moje tereny, nie zrobiła nic godnego chęci zemsty. Nie miałem powodu, aby zrobić jej krzywdę. Ostatnimi czasy byłem bardziej konsekwentny w swoich czynach.
- I mam rozumieć również, że do mojego stada, a tym bardziej do mnie nie jesteś zbyt pozytywnie nastawiona? - padły z moich ust słowa. Nie musiałem być wybitnym detektywem czy behawiorystą, aby znać odpowiedź na własne pytanie.

_________________
Ja wierzę, że miłość zawsze trwa
choćby zło miało najlepszy czas.
Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Sob Paź 08, 2016 9:06 pm
Tak.Właśnie na to czekała.W końcu wiedziała że czlonka tego stada zawsze może coś uderzyć do głowy.Na jego słowa tylko prychnęła.Gdybym miała wybór pomiędzy lubieniem i nie lubieniem.Pewnie wybralabym to drugie ale że nie mam większego wyboró....Co mi pozostało?W sumie to do ciebie jeszcze nie mam jakiegoś dystansu.W końcu na razie nic jej nie zrobił.
//Chyba wiadomo dlaczego nie poprawiłam

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Dhiren
Dhiren
Szeregowy

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Nie Paź 09, 2016 10:19 am
Przez krótki moment parsknąłem śmiechem.
- Ależ ty masz przecież wybór. Albo nadal będziemy sobie rozmawiać w miłej atmosferze, albo się mnie stąd pozbędziesz, czego osobiście nie polecam. Sądzę, że nie chcemy konfliktu stadnego z byle głupoty. To było by takie... bez sensu. Mnie za wroga byś nie chciała mieć - powiedziałem spokojnie, uśmiechając się uprzejmie, po czym schyliłem się po trawę - Ale nie masz powodu do obaw, nie mam zamiaru nagle się na ciebie rzucić - dodałem zaraz potem, dalej skubiąc źdźbła trawy.

_________________

Sometimes you have to draw strengh
from the weakness of others

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Czw Lis 03, 2016 7:59 pm
Nie robi mi to większej różnicy.Prędzej czy później pewnie i tak byśmy się znienawidzili.Hmm...ale w sumie możemy jeszcze pogadać skoro tak tego chcesz...Powiedziała pustym głosem po czym rozejrzała się dookoła.Zrozumiała,że ma do czynienia z kimś ważnym skoro powiedział o konflikcie...
Mam wielu wrogów....Jeden więcej to żaden problem,ale poco od razu uznawać się za wrogów?Zapytała spoglądając na ogiera.Wiesz,wolę jednak żeby był dystans pomiędzy nami.Powiedziała nieco wywracając oczami.Ogier schylił się po trawę.Lui tylko spojrzała.W sumie nie miała chęci jeść więc tylko usiadła.(O ile już nie siedziała)

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Dhiren
Dhiren
Szeregowy

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Nie Lis 06, 2016 9:54 pm
Jej słowa... krótko mówiąc bardzo mnie zdziwiły. Zresztą tego nie ukrywałem, bo niby po co?
- Dlaczego niby mielibyśmy się znienawidzić? - zapytałem wprost, bez ogródek - Jeszcze ci nic nie zrobiłem, a ty już patrzysz na mnie w ten sposób? - myślałem na głos.
- Zrozumiałe. Ktoś cię skrzywdził, więc nie dziwię się, że za wszelką cenę próbujesz mnie odsunąć. Nie ma sprawy, o ile nie przeszkodzi ci to w przebywaniu ze mną - uśmiechnąłem się do ciebie połowicznie, bez złośliwości. Tak po prostu. Nie przerywałem skubania trawy, choć w rzeczywistości nie odczuwałem potrzeby zaspokajania swojego głodu.

_________________

Sometimes you have to draw strengh
from the weakness of others

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Pon Lis 07, 2016 6:57 am
To bardzo możliwe,by było.Jestem źle nastawiona do członków SKZ,a ty prędzej czy później znienawidzisz mnie za to.Stwierdziła bez zastanowienia.Chyba nie przeszkodzi w tej chwili.Zaczęła kopać kopytem w ziemi.Nie wyglądał na zdenerwowanego i to chyba dobrze.Luiza tego nie chciała,ale go chyba nie dało się ot tak zdenerwować.I dobrze.Spojrzała na niego by nie zrobił czegoś głupiego po czym położyła się(O ile tego nie robiła) ale głowę dalej trzymała uniesioną tak na wszelki wypadek.
A w ogóle skąd wiesz,że próbuję cię odsunąć?Może po prostu ci nie ufam....Zapytała by wypełnić ciszę.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Anabelle
Anabelle
Źrebak

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Pon Lis 07, 2016 9:56 pm
//Chyba bardzo, bardzo się na mnie nie obrazisz, jeśli napiszę z tego konta Razz

Wierzgnąłem sobie jeden raz, po czym zacząłem się przechadzać wokół ciebie energicznym krokiem. Zbyt długo wcześniej biegałem, aby teraz móc sobie pozwolić na pozostawanie w bezruchu.
- Twój tok myślenia jest zrozumiały, ja tobie też nie ufam, słonko - mówiąc to, uśmiechnąłem się do siebie samego - Nienawidzę za wiele spraw, ale ta się do nich nie zalicza. Bynajmniej... twój strach przed nami jest uzasadniony i słuszny - stwierdziłem po chwili, patrząc w niebo. Burzowe chmury przysłoniły słońce.
- Ja tylko się domyślam, ty podsuwasz ostateczną myśl - odparłem z lekkim uśmiechem. Trudno było określić, czym był on spowodowany. Może tym, że paplałem bez sensu? Może tym, że miałem przepiękne zęby, którymi postanowiłem się pochwalić? Kolejną opcją był fakt, że najzwyczajniej w świecie wyczuwałem jeden z najwspanialszych zapachów, jaki można było sobie wyobrazić? Miałaś ruję, to też było przecież bardzo logiczne.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
*drogi wędrowcze, postaraj się nie zwracać uwagi na błąd na moim avku,
ponieważ jestem zbyt leniwa, żeby go naprawić*

Luizjana
Luizjana
Władca

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Wto Lis 08, 2016 12:11 pm
Spojrzała na niego gdy wierzgnął...To dziwne bo przecież po co to zrobił?Gdy zaczął wokół niej krążyć cały czas skierowywała na niego uszy.Nie mogła pozwolić sobie na to by ten zrobił coś głupiego....
No i po co były te szyfry?Zapytała bez wyrazu twarzy.Uśmiechneła się tylko lekko na jego słowa.
Dobrze ,że to zauważasz.Rozejrzała się po czym przeniosła wzrok na ogiera,który najwyraźniej nieco dziwnie filozofował....Lekko się rozciągnęła nie zwracając większej uwagi na jego słowa.Bardzo możliwe,że było to spowodowane rują,ale Luiza nie obawiała się czegoś ze strony ogiera.Nie wydawało jej się ,że ogier po dość długiej rozmowie może ją porwać lub coś w tym stylu.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Lota
Lota
Źrebak

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Wto Sty 03, 2017 1:39 am
//nie ma tu nikogo?

Lota przyszła tu późnym wieczorem, kiedy na niebie były już gwiazdy, księżyc, resztki kolorowych chmur i było widać ledwo ledwo słońce. Baobaby rzucały długie przerażające cienie, ogólnie nie było to miłe miejsce. Mimo wszystko klaczka niepewnie weszła do lasu. Ale tu strasznie... pomyślała. Była całkowicie samotna i było tak cicho, że słyszała własne bicie serca (albo bicie włsnego serca). Szła wolnym krokiem, aż nie stanęła. Słońce powoli ją zostawiło samą, ale za to te przerażające cienie też odeszły. I dobrze. pomyślała. Była naprawdę bardzo zmęczona. Położyła się powoli na ziemi, u korzeni wielkiego drzewa. Zwinęła się w kłębek. Było jej zimno, a na dodatek czuła się taka mała, w porównaniu z baobabem. Zamknęła oczy i powoli odpłynęła w sen.
Klaczka szła tuż obok swojej matki, która żyła i chodziła. Mamo, posłuchaj mnie! powiedziała. Matka jednak nie zwracała na nią uwagi, tylko rozmawiała z jakimś karym ogierem i co chwila się całowali. Mamusiu, znalazłam sobie ogierka! zawołała, ale matka zatrzymała się na dłuższy pocałunek. Lota przeraziła się tym nagłym atakiem czułości dwóch zakochanych i zaczęła ciągnąć Savashię za grzywę. Czego ode mie chcesz źrebaku? odwróciła się klacz oburzona. Ja chcę, mamusiu, żebyś mni tylko na chwilkę posłuchała! krzyknęła udając obrażoną Lota. Zostaw mnie w spokoju, już nie jestem Twoją matką! warknęła klacz. Jak to? To czyją jesteś matką? zapytała załamana klaczka. Tymczasem Savashia znów zaczęła się namiętnie całować. Lota ponownie pociągnęła ją za grzywę i zadała to samo pytanie. To coś będzie moim następnym źrebakiem! krzyknęła, wskazując na swój gruby brzuch. A potem zrobię sobie kolejnego źrebaka, i tak w nieskończoność. wzruszyła ramionami. Świtnie! "Czyli poszłam w odstawkę." pomyślała roztrzęsiona Lota.
Z tą samą myślą się obudziła. Jak ja mogłam myśleć że mama nie żyje! Ale Stella... ona by mi powiedziała! To było coś dziwnego... podejrzane. Ale się namieszało! Ale Stelli muszę ufać. Ona jest wyjątkowa. stwierdziła Lota. Był już poranek, około ósmej. Klaczka poczuła głód, mimo wszystko wstała i poszła w przeciwną stronę z której przyszła. No bo po co wracać do matki, która ma już kolejnego źrebaka? Chyba tylko po to żeby otrzec źrebaka... ale w końcu nie mogła być cały czas w jednym miejscu. Wypadało się pzremieszczać. Wstała więc, całkowicie zapominając o strachu przed tymi ogromnymi drzewami i zaczęła iść. Co jakiś czas spotykała słonie, żyrafy czy zebry, ale te zwierzęta w ogóle nie zwracały na nią uwagi.

[z/t]

_________________
When you grow up, your heart dies.

Big girls cry when their hearts are breaking…
Agaren
Agaren
Rekrut

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

on Nie Mar 12, 2017 11:37 am
Wysoko unoszone nogi, falująca na lekkim wietrze grzywa i uśmiech. Kpiący uśmiech Księcia Ciemności. Zatrzymał się, nasłuchując. Schylił głowę, wypuszczając powietrze z chrap. Niechętnie skubnął parę kęsów trawy, unosząc głowę.
Zrobił krok w tył, słysząc podejrzany szmer. W powietrzu czuł nowy zapach. Klacz.
Uśmiech dosyć się poszerzył, przez co wyglądał na nieco psychopatyczny. Zresztą tak jak właściciel. Odwrócił głowę w stronę krzaków.
- Możesz wyjść, mała. - odezwał się nieco zachrypniętym głosem, dawno nie używanym. Odchrząknął i czekał.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Sponsored content

Las Galeriowy - Page 4 Empty Re: Las Galeriowy

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach