KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Opuszczona polana

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sob Wrz 10, 2016 6:30 pm

Wanilia usłyszała głośny skrzek. Wstała gwałtownie i zobaczyła coś w cieniu przy jeziorku. To coś rzuciło w nią gałęzią. Hej, co ty sobie myślisz! Kim jesteś? - zawołała klacz i również rzuciła w stwora gałązką. Wyjdź z cienia ty tchórza! - krzyknęła i podeszła do stwora k kilka kroków. Wzrokiem szukała kształtu stworzenia. To na pewno nie był koń ani kuc. Ale co to było? Tego nie wiedziała. Nie wiedziała również jakie to coś ma zamiary i skąd się wzięło, nie słyszała bowiem kroków.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sob Wrz 10, 2016 8:02 pm

Potwór tylko głośno się zaśmiał, słysząc złość w Twoim głosie. Gałęź jedynie lekko zadrapała jego prawe skrzydło. Stwór uniósł się w powietrzu na parę sekund, po czym znów opadł na ziemię. Widząc że podchodzisz, gwałtownie się cofnął, być może chcąc żebyś podeszła bliżej. Widząc że nie zaatakujesz go bardziej, potwór, nie opuszczając cienia, podleciał do korony najbliższego drzewa i zerwał trzy większe gałęzie. Kiedy tylko stanął na ziemi, wydał z siebie wojowniczy okrzyk i rzucił nimi w Ciebie, celując w głowę. Nie miał jednak dobrego cela, choć taka gałąź nawet jakby trafiła Cię w nogę, to mogłaby być bolesna. 


~~~~~
Ewent: Potwór
Życie potwora: 45 punktów

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
[You must be registered and logged in to see this image.] I love you, Fastwind [You must be registered and logged in to see this image.]


moderator
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sob Wrz 10, 2016 10:36 pm

Wanilia zmarszczyła czoło słysząc śmiech napastnika. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni! - rzuciła niby to do potwora, niby w powietrze. Klacz usłyszała mocny trzepot skrzydeł. Nie uciekaj, frówaku. - rzekła klacz i uśmiechnęła się drwiąco. Po chwili wylądował i zaczął się cofać. Wania uniosła lewy koncik wargi, pobiegła do potwora i nawet nie patrząc na brzydula wystrzeliła z zadu. Chyba nie trafiła go mocno, ale raczej na pewno dostał. Klacz dobiegła kilka kroków i spojrzała, co robiłteraz potwór. On zerwał trzy gałęzie i cisnął nimi w Wanilię. Jedna chybiła o może centymetr jej bok. Druga może o dwa głowę. Trzecią zaś zarobiła w nogę. Bezgłośnie zaklęła w pod nosem i zawołała: Zabolało! Zacznę na serio oddawać! I spojrzała walecznie na ten wybryk natury.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Nie Wrz 11, 2016 6:00 pm

Kiedy nagle kopnęłaś potwora, trafiając go w brzuch, ten przerwał śmiech i zaczął kipieć ze złości. Grrraaaaaa! krzyknął ze złością. Złapał Cię, Wanilio, szponami i wzleciał w powietrze. Gdy zauważył że wyszedł z cienia, puścił Cię tak, abyś spadła z ponad dwóch metrów wysokości, po czym z głośnym, wkórzonym skrzekiem, odleciał, nie wychodząc ani na chwilę z cienia. 


[z/t] 

~~~~~
Ewent: Potwór
Życie potwora: 40 punktów

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
[You must be registered and logged in to see this image.] I love you, Fastwind [You must be registered and logged in to see this image.]


moderator
Powrót do góry Go down
Wanilia
Strażnik
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Nie Wrz 18, 2016 9:46 am

Wanilia usłyszała przeraźliwy, głośny ryk. Chyba dość mocno trafiła stwora. Po chwili ten złapał ją szponami i wzleciał do góry. Kiedy wyleciał z cienia, klaczy mignęły przed oczami wielkie szpony i skrzydła, a na prawym skrzydle widać było zadrapanie. To chyba wtedy, kiedy rzuciłam w niego gałązką. - pomyślała, ale nic więcej nie zdążyła spostrzec, gdyż potwór upuścił ją na ziemię. Wanilia upadła z kilku metrów, przy czym dość boleśnie zadrapała sobie lewy bok. Dziwne stworzenie odleciało z głośnym skrzekiem i Wania została sama. Co to było? Zbieram się stąd, bo licho wie, co tu się jeszcze zalęgło. - pomyślała i wybiegła z Opuszczonej Polany galopem.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sob Lis 05, 2016 8:08 pm

Na polanie panuje półmrok - zresztą jak w każdym innym miejscu na Karsin - jednak nie jest całkiem ciemno. Drzewa rzucają na wysoką, suchą trawę, długie, ponure cienie, które falują na żółtych źdźbłach jak w złowrogim tańcu.
Woda w rzeczce i jeziorkach jest wyjątkowo zimna jak to miejsce i, mimo iż jest płytko, zupełnie nie widać dna. Z jednego z drzew zwisają pajęczyny splątane same ze sobą i z cieńszymi gałązkami. Dookoła tego drzewa w wysuszonej trawie też jest sporo pajęczyn.

_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Nie Lis 06, 2016 2:16 pm

Night zmierzała powolnym krokiem na swoje tereny no cóż i znowu zbłądziła. Patrzyła pod swoje kopyta nie do końca wiedząc czy tu już tak było czy to sprawa tego święta... No cóż tego nie wiedziała, ale uważała na pajęczyny nie to by jej się coś stało albo, że jest jakąś modnisią? Po prostu wolała nie ryzykować dla niej i tak to miejsce było wielką zagadką i tajemnicą. W końcu się zatrzymała i westchnęła. Po co jej to było? Te całe wędrówki i znowu zbłądzenie? I tak to marudzenie nic nie da pozostawało czekać na rozwój wydarzeń.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Pon Lis 07, 2016 5:33 pm

Gdy tylko tu przyszłaś, drzewem obwieszonym pajęczynami zakołysał podmuch wiatru. Do ciebie jednak wiatr nie dotarł: byłaś zbyt daleko. Po jednej z twoich nóg wspiął się niezbyt wielki pająk, jednak gdy tylko dotarł do twojego grzbietu, puścił się i opadł na ziemię, by ukryć się wśród suchej trawy.
Znowu usłyszałaś wycie wiatru, jednak nie poczułaś jego chłodu. Mogłaś natomiast zauważyć jak wiatr rusza gałęzie bez liści drzewa w pajęczynach. Czy odważysz się podejść do tego drzewa? A może wolisz sobie pójść?


_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Pon Lis 07, 2016 5:41 pm

Night stała nieruchomo dopóki nie za duży pająk wspiął się po niej, a potem jednak opadł na ziemię. Zatrzęsła się tylko i znowu usłyszała wycie wiatru nie przejęła się tym, a raczej chciała iść w stronę źródła. Wyprostowała się mrużąc oczy. Zaczęła powolutku zmierzać w stronę drzewa pełna odwagi nie obawiając się niczego, lecz gdy była naprawdę blisko trochę zaczęła się bać, ale i tak dalej szła bardzo powoli. Westchnęła ciężko będąc bardzo ciekawą co się stanie tego nie wiedziała to było zagadką dla niej. Była trochę zmieszana co do sytuacji obecnej, ale cóż nic nie poradzi na to wszystko.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sro Lis 09, 2016 8:06 pm

Gdy podeszłaś bliżej, wiatr ustał i drzewo przestało się kołysać. Jeśli podeszłaś jeszcze bliżej, zauważyłaś na jednej z gałęzi nietoperza. Wisiał głową w dół, zaplątany w pajęczynach. Jak to możliwe że były one tak silne by utrzymać tego ssaka? Nie bałaś się? Pająka który stworzył tą sieć albo nietoperza?
Nietoperz wisiał na gałęzi niecałe dwa metry nad ziemią, niby niezbyt wysoko, ale jednak gdyby spadł na pewno by się zabił. A może już nie żył?W końcu w ogóle się nie ruszał...


_________________
KARSIN.forumpolish.com
Powrót do góry Go down
http://karsin.ativiforum.com
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Wto Lis 15, 2016 8:24 pm

Skrzywiła głowę gdy wiatr zamilkł i nagle dostrzegła nietoperza zaplątanego w sieć. Wyprostowała się i zaczęła zastanawiać się czy w ogóle on jest żywy. Właśnie czemu on się utrzymywał w tej sieci? I poza tym... JAK?! Ciężko westchnęła i cofnęła się od niego o kroczek. Nie chciała jego dotykać bo dlaczego miałaby to robić? Oj to by było masakryczne chyba... Może... Według niej tak było. Nie chciała aby nietoperz ją zaatakował czy ugryzł al.. Albo co by było jakby jakiś pająk wyskoczył i by ją ukąsił? Oj to by było masakrą!

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Pią Mar 03, 2017 11:05 pm

//chyba was nie ma, prawda?

Poldark, po długim spacerze na swoich terenach, na SUŁ, poczuł mocne uczucie pragnienia. Przeszedł więc do eleganckiego, zebranego kłusa. Poczuł wyraźny, obcy mu zapach. Potem w ziemi zaczęły rosnąć rośliny: wchodził na inne tereny. Jego kopyta przestały się zapadać w piasku: piasek zamienił się w suchą ziemię. Trawa zrobiła się wysoka: sięgała mu już do łokci. Minął pierwsze drzewo, potem drugie, a potem coraz więcej. Ogier nabierał prędkości. Zebrany kłus szybko zamienił się w szalony, jednak wciąż elegancki galop. Głowę miał wysoko podniesioną, oczy szeroko otwarte a uszy wciąż nastawione. Nie miał pojęcia na jekie tereny właśnie dotarł, tylko nie chciał zostać porwany.
Kiedy Poldark ujrzał błyszczącą w słabym porannym słońcu wodę, szybko wbił kopyta w ziemię i stanął w miejscu prawie że łamiąc sobie nogi. Był zmęczony, a, spocony, jeszcze bardziej błyszczał w słońcu. Parsknął i szybko schylił głowe żeby napić się chłodnej wody. Teraz wydawała mu się zimna, lodowata. Zamknął oczy. Dwie minuty, odpocznę chwilę w cieniu, już zaraz wracam na Tereny Stada. pomyślał. Po raz pierwszy w ogóle miał tak głupi pomysł, żeby opuścić swoje ukochane stado. Ale zrobił to tylko dla tego że tak bardzo chciało mu się pić, a na dodatek miał zamiar zaraz wrócić. Ogier podniósł głowę, woda u kapała z chrap, ale czy to miało w ogóle jakieś znaczenie? Nie, ogier myślał że był tu sam, całkiem sam.
Powrót do góry Go down
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sob Mar 04, 2017 5:02 pm

Przybył tu, stawiając ostrożnie i harmonijnie kopyto za kopytem. Ach ten teren pełno pół, które otaczały go dookoał i wielka przestrzeń, w której z łatwością da się zgubić tym bardziej, jeżeli przebywa tutaj sam. I co z tego? Uwielbiał tego typu miejsca, gdzie widać, każdy skrawek terenu czy to z dołu czy z góry, tak trudne do poznania przez postronnych, nieznajomych osobników. Dosnokałe sobie zdawał z tego sprawę, że jednak teren nie leżał w obrębie jego stada dlatego nie czuł się w miarę bezpieczny przechadzając się po czyiś -lub niczyich- terenach. Ostrożnie omijał wgłębienia w ziemi, ktore zazwyczaj się na takich terenach znajdują. Mimo to nadal spoglądał z zafascynowaniem na otaczające go tereny dopóki w oko nie wpadł mu ciekawszy widok, a mianowicie ogier. Jego chrapy lekko się podniosły tworząc mały uśmieszek. Pełnym i długim krokiem podszedł do osobnika tej samej rasy, spoglądając na niego swoimi wodnymi oczyma.
- Co Cię sprowadza w tak wesołe miejsce?- zadał pytanie. Podobnie jak i on schylił swoją długą i smukłą szyję, aby zamączyć chrapy w zimnej wodzie. Wziął łyka źródlanej wody, a następnie powrócił do swojej dawnej pozycji. Jego oczy ponownie spoglądały na jego.
Powrót do góry Go down
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Wto Mar 07, 2017 11:57 pm

/jeśli nie skończyłaś pisać KP, to skończ. Łatwiej mi pisać jak wiem jaki masz charakter. A jeśli masz zaakceptowaną, to prześlij linka, bo muszę przeczytać

Poldark usłyszał czyjeś kroki. Jego oddech ledwo się uspokoił, a już musiał kogoś spotkać. Szybko uniósł głowę i się wyprostował. Świetnie. Czyli jednak to są czyjeś tereny. westchnął, wycierając jeszcze mokry pysk o nogę, gotów na porwanie. Na szczęście jednak ogier - z resztą bardzo podobny do Poldarka - okazał się pokojowo nastawiony do niego. Był od niego młodszy i wyższy, ale ogier nie widział w nim zagrożenia. Poldark. powiedział twardo, już po kiedy ogier zadał pytanie. Wbił w ogiera wzrok. Pragnienie. A Ciebie? zapytał, nie odrywając od niego oczu. Twoje tereny? spytał, kiedy / jeśli dostał odpowiedzieć na poprzednie pytanie.
Powrót do góry Go down
Sinbad
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Wto Maj 09, 2017 10:38 pm

Przybiegł tu w celu zwiedzania krainy chociaż nie musiał tego robić, ale widocznie miał taki kaprys. Tak, więc i dotarł do jakiś terenów których nie znał. Rozejrzał się wokół po czym wiedząc, że nikogo ani niczego nie ma w pobliżu legł na ziemie i napił się wody z rzeczki. Zastanawiał się czy dzisiaj uda mu się uwieść jakąś naiwną klacz albo przynajmniej dopiec jakiemuś ogierowi. Oj tak dawno nie widział cierpienia tak bardzo chciałby to zobaczyć, ale nie nie tortury tylko na swoich terenach w lochach. Sinbad ma dużo zamiarów, ale wszystko w swoim czasie. Po chwili wstał, bo usłyszał szelest w trawie, ale dalej nic. To musiał być wiatr. Westchnął po czym spróbował trawy która była trochę niższa od niego. Nie była za dobra, ale ogierowi to nie przeszkadzało tak, więc czekając na dalsze zdarzenia jadł dalej.
Powrót do góry Go down
Armina
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sro Maj 10, 2017 3:09 pm

Wydawało jej się, że zabłądziła. Jej zadaniem było dotrzeć bezpiecznie i spokojnie bez żadnego stresu na swoje tereny, a okazało się, że dotarła na nieznaną jej polanę.
Ruszyła przed siebie stawiając ostrożnie kopyta, znając takie opuszczone miejsca na pewno w tych trawach jak nic grasują węże. Była zła na siebie, ponieważ to ona wybrała dłuższą drogę do jej stada. Jej białe umaszczenie skóry,w net zrobi się szare, brudne. Mruknęła niezadowolona pod nosem, a z jej chrap wymknęło się ciche wzdychnięcie.   złość przeszła szybko, a wręcz zamieniła się w spokój.
Usłyszała kroki, a raczej na tyle ciężkie, że to nie mogłaby być to sarna, ani nic podobnego. Uniosła głowę przechylając ją lekko na bok. Zauważyła sylwetkę konia, od razu poczuła się w lepszym nastroju. Nie przejmowała się zbytnio, że mógłby ją zaatakować, porwać czy coś podobnego. Choć prawdę mówiąc nie wie jaki to teren, wygląda na opuszczony, ale kto wie? Może akurat te tereny należą do tego osobnika.  Podeszła bliżej, lecz nie przesadzając za bardzo, ze względu na bezpieczeństwo.  Odważnym głosem zapytała;
- Długo tu tkwisz?
Powrót do góry Go down
Sinbad
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sro Maj 10, 2017 3:56 pm

Jadł dalej, a w pewnej chwili do jego uszu dotarł dźwięk kroków. Przestał spożywać niesmaczną trawę i spojrzał w stronę źródła dźwięku. Wtedy zobaczył białą klacz arabską. Uśmiechnął się do siebie. Hmm wygląda na ładną kolejna klacz do uwiedzenia? Brzmi świetnie! A może wyjdzie coś z tego więcej? Pff ogarnij się Sin przecież nawet się nie zaczęła rozmowa. Rozmyślał, a z zamyślenia wyrwał go głos klaczy. Właściwie dość krótko... Odpowiedział po czym potrząsnął łbem. Tak właściwie witaj... Cóż cię tutaj sprowadza? Zapytał po czym zaczął jej się przyglądać. Miał wrażenie, że o czymś zapomniał no, ale co tam... W końcu miał ją tylko uwieść... A przynajmniej tak mu się zdawało. No cóż nigdy nic nie wiadomo. No gdzie moje maniery... Sinbad, a ciebie jak zwą piękna? Przedstawił się przy okazji zadając pytanie, bo czemu nie? Miał wrażenie, że za dużo mówił, ale to nie jego wina. Najchętniej by ją porwał gdyby był u siebie jednak nie jest tak, więc należy się dobrze zachować. Tak, więc na chwilę zamilkł by klacz mogła jednak coś powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Armina
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sro Maj 10, 2017 5:04 pm

- Zabłądziłam- mruknęła, spuszczając swój wzrok na kopyta. Nie było to coś złego, czego Armina mogłaby się wstydzić powiedzieć. - No, a ty? Pochwal się jak się tu znalazłeś.
Poczuła wzrok ogiera na sobie, uśmiechnęła się przez chwilę sama oddając swój wzrok na jego sylwetkę.  Po chwili jednak wzrokiem powróciła do jego oczu, gdy zadał jej pytanie.  Otworzyła szerzej oczy ze zdziwienia, gdy w pytaniu padło słowo ''Piękna''. Jej pierwszą myślą było to, że ogier zwyczajnie chce ją wykorzystać, cokolwiek. Dlatego jednak Armina pozostała czujnością na te niewinne słówka, które mogą okazać się jednak przykrywką.
- Armina-przywitała się. - Oj nie słódź mi tak.-zaśmiała się lekko, poprawiając swoją długą grzywę strzepując ją na bok. - No, więc Sinbad... Z jakiego stada pochodzisz? Czy to twoje tereny?
Powrót do góry Go down
Sinbad
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sro Maj 10, 2017 8:59 pm

Na jej słowa kiwnął głową zaś na pytanie westchnął. Zwiedzam to co nieznane. Odpowiedział po czym rozejrzał się. Widział jak otworzyła szerzej oczy gdy nazwał ją piękną, ale chyba czujność klaczy wzrosła wiedziała, że to były gierki? Trudno zyska jej zaufanie. To jemu zaimponowało. Ładne imię... Miło ciebie poznać. Posypał kolejnym komplementem, który nie był zbytnio komplementem, ale cóż... Ja ci nie słodzę. Odpowiedział po czym uśmiechnął się. Obserwował każdy jej ruch nie odrywał od niej wzroku nie miał takiego zamiaru. Nie to są akurat tereny niczyje, a ja należę do terenów które raczej nie są zbyt bezpieczne czyli moje stado jest oczywiste SKZ, a ty z jakiego stada jesteś? Odbił piłeczkę po czym sam sobie poprawił grzywę. Po raz kolejny zamilkł czekając na odpowiedź klaczy.
Powrót do góry Go down
Armina
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Sro Maj 17, 2017 6:06 pm

Na te słowa teatralnie wywróciła oczami, lecz uśmiech nie schodził jej z pyska. Wolałaby się nie nabrać i nie cierpieć tak jak połowa klaczy z Karsin, gdy rzeczywiście ma do czynienia z SKZ.
- Znam to stado, wręcz idealnie okrutne.-westchnęła.-Ale ty do niego nie pasujesz.-mruknęła, oblizując swoją dolną wargę.-Jesteś przemiły, ale to się rzadko zdarza.

Postanowiła się z nim pobawić. Miała nadzieję, że uwierzy w jej słowa, które wyglądały może trochę przekonująco. Być może będzie skapnie się czy może też nie, kto wie? Miała szczerą nadzieję, że ten pomyśli, iż ona sądzi o nim inaczej, niż o innych członkach tego stada. Przymrużyła oczy, unosząc wyżej głową. Była idealną aktorką.
-Zamglone Szczyty- odpowiedziała.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Wto Lip 25, 2017 5:33 pm

Przemierzałam Tereny niczyje sprężystym kłusem. Wysoko uniesiony ogon świadczył o pracujących nogach i grzbiecie. Po górskich wycieczkach te części mojego ciała są idealnie wyćwiczone, długie wędrówki czy przejażdżki nie stanowią dla mnie żadnej trudności. Rozglądałam się dookoła uważnie. Wszędzie głucha cisza. To miejsce jest dziwne. Instynkt podpowiadał mi był odeszła stąd jak najdalej, ale po co go słuchać. To, że nie ma tu nikogo i atmosfera jest nieprzyjemna....
Niewielki dołek o okrągłym kształcie, w który właśnie wlazłam przez nieuwagę wyrwał mnie ze świata rozmyślań.
Przygłuszony szmer wody niedaleko wabił mnie. Spokojnie podeszłam do płytkiej rzeczki i zaczęłam w niej brodzić. Mętna woda opłukiwała moje pęciny, a ja przyglądałam się małym patyczkom pływającym w niej.
Powrót do góry Go down
Lewus
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Czw Lip 27, 2017 4:29 pm

Przylazł nie mając nic w planach.Wielkie kopyta rozbryzgiwały błoto i kałuże, które napotkał po drodze. Chciał się ochłodzić, wyrwać ze złych myśli i odprężyć. Przerwał te plany jednak widok klaczy, myszatej klaczy. Westchnął dość zmęczony i opadł na ziemię rozciągając się. Oprał głowę o jakieś drzewo i przez dłuższą chwile się jej przyglądał. Śledził cicho ją wzrokiem przeciągając oczami to w jedną, to w drugą stronę. Chwile później, gdy już się jej przyjrzał odwrócił wzrok i wstał, odwrócił się do niej i odchrząknął.-Ekhem.-
Przyglądał się jej dość zwykłym, lecz ostrym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   Czw Lip 27, 2017 5:52 pm

Usłyszałam czyjeś kroki, po hałasie jaki przybyły osobnik powodował, nie była to mała osóbka. Dostrzegłam ruch, stanęłam więc i spojrzałam w tamtym kierunku. Moim oczom ukazał się ogromny, biały ogier, dużo wyższy niż ja i zapewne dużo silniejszy. Nieco speszona skuliłam uszy. Widząc, jak on nie czuje krępacji moją obecnością, ja również powróciłam do swojego zajęcia. Brodziłam w kałuży, że tak to nazwę, rozchlapując nieco wodę. Kilka razy zatrzymałam się i uderzyłam kopytem mocno w taflę. Krople cieczy unosiły się szybko w górę i równie prędko spadały tworząc na powierzchni stado małych kręgów, które stopniowo się powiększały. Obserwowałam obcego kątem oka.
Wstał i zwrócił moją uwagę poprzez chrząknięcie. Popatrzyłam więc na niego pytającym wzrokiem.
-Cześć.-rzekłam spokojnym, opanowanym głosem. Chyba właśnie tak się poznaje innych, prawda? Musiałam przy tym zadrzeć nieco głowę w górę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Opuszczona polana   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczona polana
Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Opuszczona stacja kolejowa
» Polana
» Polana
» Opuszczona radziecka baza
» Polana jednorożców

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Sawanna Gridden-
Skocz do: